Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Stolar

Użytkownik
  • Posts

    789
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Stolar

  1. Jednak nie taki Stolar głupi :wink: Oto co znalazłem na DEN Trinity: Jak widać jest to specjalny „klin” ze sznureczkiem do którego można przypiąć sobie smycz z przeróżnym mocowaniem 8) . Pozdrawiam!
  2. nie wierzę :) A żeby nie było zupełnie OT: Oczywiście to wyjdzie na jaw w czasie testów ale czy 5,9 to jednak nie za mało? Nie chodzi mi to o luzy między kulką a lufą. Martwię się bardziej o odbijanie się kulki wewnątrz lufy, które im większy luz tym bardziej się nasila. Acha, od razu wyjaśnię: pytanie opiera się na „teorii”(min. Pana Tanio Kobashiego – czy jak to się tam pisze :wink: ) że kulka „obija” się wewnątrz lufy. Z tego co się orientuje to Ty Medium jesteś „wyznawcą” teorii „poduszki powietrznej” jaka oddziela kulkę od ścian lufy więc być może odpowiedź na moje pytanie leży u podstaw teorii „poruszania się kulki w lufie”. Przepraszam jeśli zbytnio namieszałem Pozdrawiam!
  3. Nie chcę się spierać i jeszcze bardziej „podsycać” tego off-topicu. Powiem tylko ze nie zwróciliście uwagi na pewna różnicę. Nie rozmawiamy tu o „wchodzeniu w asg całym sercem” tylko o absolutnie podstawowym artykule każdego gracza asg(celowo napisałem gracza zamiast maniaka) jakim są kulki. Mnie temat interesuje czysto technicznie bo ceny kulek(jak się dobrze pomyśli a najlepiej zrzuci w kilka osóB) znacząco spadły i nie widzę potrzeby szukania ich nowych źródeł(może poza hurtowym sprowadzaniem itp.). Nie zmienia to faktu ze inni mogą być w gorszej sytuacji ode mnie(ewentualnie tak jak piszecie: są mniej zaangażowani). Pamiętam też dyskusje(swoja drogą bardzo ciekawą) na tym forum na temat kulek sprzedawanych na kilogramy w FA(obecnie maja takie w tajgunie). Ludzie rozpisywali się w tedy nad kosztami sprowadzania, produkcji, sprzedaży itp. Padło również pytanie: „dlaczego jakaś firma w Polsce nie zacznie produkować kulek”. I oto dziś stoimy u progu odpowiedzi 8) . Ogólnie jak dla mnie ciekawe zagadnienie. Co komu przeszkadza że ktoś sobie kombinuje? Dowiedzmy się najpierw ile realnie będzie można na tych kulkach zaoszczędzić. Jeśli grosze to wiadomo – kompletna klapa. Jeśli jednak np. 50% to uważam ze lepiej aby każdy maniak(tak tu już maniak) odkładał drugie 50% do skarbonki na AEG czy akcesoria. Ja sam (jeśli były by naprawdę tanie) kupił bym trochę tego „badziewia” :wink: do zastosowania w granatach domowej produkcji(na razie korzystam z „bazarowych wynalazków”) bo ładować 500 firmowych kulek na jedna eksplozję(w dodatku nie zawsze udaną) to trochę sporo. Pozdrawiam!
  4. Mógłbyś napisać o nich coś więcej? Co to za sklep? Gdzie się mieści itp.? Opis na stroncie jest dosyć skąpy. Na logikę pochwalili by się wszystkimi funkcjami jednak pozwól, że się trochę dopytam: 1) Jak z zasięgiem, czystością dźwięku itp.? 2) Czy radiotelefony maja VOX? 3) Z jakich baterii są zasilane i czy akumulator jest dołączony do zestawu? 4) Na stronie jest napisane, że radiotelefony maja „funkcje ładowania akumulatorów”. Domyślam się, że maja po prostu złącze pod ładowarkę(której nie ma w zestawie) a sam radiotelefon służy tylko jako „koszyczek” na baterie – rozwiązanie jak w telefonach komórkowych. Mam racje czy może maja jakiś inny bajer? 5) Czy gniazda pod zestaw słuchawkowy nie są jakieś nietypowe? Czy np. pasuje(o ile sprawdzaliście) jakiś zestaw ERY od komórek lub inny ogólno i tanio dostępny? 6) Na ile starczają baterie(koniecznie podaj jakie a w przypadku akumulatorków ich pojemność) 7) Czy radyjka maja jakieś podkanały czy też można korzystać tylko z 8? Ogólnie prosił bym o nieco głębszą opinię niż tylko „polecam”. Jeśli masz w teamie jakieś inne radyjka w cenie w okolicach 200 zł i mógłbyś porównać to bardzo bym Cię o to prosił. Nie chodzi tu o szczegółowe porównanie – wystarczy jak podasz jakieś najważniejsze różnice np. zasięg i czystość odbioru czy ilość kanałów. W kwestii radiotelefonów jestem laikiem(edukuje się głównie dzięki informacjom z tego forum) więc nie zależy mi na jakiś super dokładnych informacjach. Nie chciał bym po prostu na własnej skórze przekonać się o słuszności przysłowia „chytry 2 razy traci”. Pozdrawiam!
  5. To powinno rozwiać twoje wątpliwości: http://snowman.ascuk.net/resources.htm#CA870strip Pozdrawiam!
  6. Owszem :P , bo jak pisałem po przeczytaniu Twoich postów oraz zagranicznych recenzji stwierdziłem ze nie bardzo jest się do czego przyczepić. Starałem się jednak być obiektywny i np. wolna przestrzeń między lufą zewnętrzna i wewnętrzną to zdecydowany minus. Po prostu tak pięknie wykonanej replice nie przystoi takie rozwiązanie. Ja i Ty oraz setki innych maniaków już dawno nauczyły się że asg to hobby w którym często trzeba na własną rękę modyfikować swoje repliki. Wypełnienie wolnej przestrzeni poprzez wstawienie pierścienia, zaślepki czy co tam ktoś jeszcze chce to faktycznie nie problem. Nie zmienia to faktu ze „prosto z pudełka” jest to minus zwłaszcza dla laika. Sprawy strzału 3 kulkami i ładowaniem z shellsów nie będę roztrząsał. Zależy to od subiektywnego spojrzenia na kwestię klimatu. Dla mnie dużo bardziej klimatyczne(celowo nie użyłem słowa „realistyczne”) jest strzelanie 3 kulkami z lekkim rozrzutem – to zawsze lepsza symulacja strzału ze śrutówki niż tylko 1 kulka(zaraz pojawi się kontrargument o brenece :P ). Podobnie z shellsami. Ja np. mimo że nie mam shotguna noszę sobie na kamizelce powsadzane łuski o takowego. Sprawia mi to po prostu przyjemność i uważam że wygląda fajnie 8) . Niby w CA870 też nic nie stoi na przeszkodzie aby je nosić jednak zawsze fajniej tachać coś funkcjonalnego a nie tylko atrapy(choć jak pisałem wyżej atrapy też są spoko :) ). I pytanie. Piszesz że po 10 000 strzałów nie widać śladów zużycia. Z racji „czołgowej”(udzieliło mi się to porównanie :P ) konstrukcji wewnętrznej nie widzę w tym nic dziwnego. Ostatnio jednak gdy „odświeżałem sobie” temat CA870 dokładniej przyjrzałem się zdjęciom i tak jak piszesz tłok jest wykonany z ABS. Zaczep tłoka jest również z tworzywa. Wiesz może z jakiego? Również ABS? Pozdrawiam!
  7. TAK TAK przykładowe info: http://world.guns.ru/shotgun/sh17-e.htm Pozdrawiam!
  8. Czy rzeczywiście to takie proste? Dla Kiwi to może i dobre uproszczenie bo z tego co zauważyłem to nie jest na nic zdecydowany czy obeznany – mam nadzieje ze nie poczujesz się urażony. Maruzem oferuje ci solidnego, bezawaryjnego shotguna w stosunkowo niskiej cenie. Temat może jednak przydać się innym więc wydaje mi się ze warto kwestie shotgunów przedyskutować. I ważna kwestia: nie jest to bezsensowne odgrzewanie tematów. Zwłaszcza ze względu na psujący się w shotgunach TM rozdzielacz kulek – już od dawna nie słychać o tym defekcie więc warto przekonać się czy nadal występuje. To właśnie opinie Pioka na temat CA870 skłoniły mnie do dalszych poszukiwań infa na temat tej giwery. Przygotowałem krótkie zestawienie cech poszczególnych modeli. Były one oceniane pod katem "operatora shotguna z wyboru”. Oznacza to że kupując go kierujemy się chęcią posiadania broni przede wszystkim do CQB i walki w terenie zurbanizowanym lub jako broń „dodatkową”(bo boczną ciężko to nazwać :wink: ) również dodającą klimatu AT itp. Kwestię kupowania shotguna jako taniej giwery dorównującej osiągami elektrykom starałem się pominąć. Tym samym pominąłem kwestię tuningu bo „operator z wyboru” nie będzie raczej przerabiał swojej zabawki na snajperke[jeśli jednak kogoś to interesuje to w dużym skrócie: CA870 świetnie się do tego nadają(jak ktoś jest zainteresowany to z łatwością znajdzie o tym info tu na forum jak i na zagranicznych stronach) w przeciwieństwie do TM gdzie już sam rozrzut(im dalej tym większy) między 3 lufami(nie są one równoległe do siebie) dyskwalifikuje je jako broń snajperską]. Zebrałem wszystkie TM-y do jednego worka bo różnice między nimi są głównie natury indywidualnych wad i zalet ich ostrych odpowiedników(chodzi o cechy typu: dobrze leży w dłoni, łatwo złożyć się do strzału itp.). Jeśli ktoś uważa to za błąd to bardzo proszę aby zabrał głos Tokio Marui: Benelli M3 Super 90 (839 zł), Benelli M3 Super 90 Shorty (749zł) SPAS12 (799 zł) Plusy: - moc niewiele mniejsza od stockowego AEG - strzela na raz 3 kulkami dzięki 3 lufą wewnętrznym dajac przytym wspomniany wyrzej "klimatyczny" rozrzut między każdą z 3 kulek - rolę magazynka pełnią shellsy – znów klimat - solidna i trwała konstrukcja(poza rozdzielaczem kulek jednak tą kwestię należy przedyskutować) - tryb „auto” dla spasa – trzymamy za spust a gun strzela tak szybko jak tylko możemy „pompować” Minusy: - psujący się rozdzielacz kulek jednak tą kwestię należy przedyskutować - mała ilość(a właściwie niemalże brak) części metalowych wśród mechanizmów wewnetrzych. - skomplikowana budowa wewnętrzna (dopóki działa to bez znaczenia jednak staje się bardzo istotne w przypadku ewentualnych awarii) Marzen: CA870(529 zł), CA870 CQB(840 zł) Plusy: - stosunkowo niska cena - solidna i prosta(żeby nie powiedzieć toporna) konstrukcja wewnetrzna - całosć zamknięta jest w metalowej "skrzyneczce"(odpowiednik gearboxa w AEG) - duża pojemność magazynka - o połowę niższa cena magazynków – choć to sprawa względna gdyż TM strzela 3 kulkami na raz Minusy: - strzela tylko 1 kulką na raz - mało elegancko zamocowana lufa wewnętrzna – między lufą zewnętrzna a wewnętrzna jest po prostu pusta przestrzeń Zdaje sobie sprawę ze moje podsumowanie to nic odkrywczego. Może jednak każdy dołoży coś od siebie i powstanie swojego rodzaju „Poradnik”. Właściwie najważniejszą(choć nadającą się na osobny temat) kwestią jest łamliwość/łatwość uszkodzenia rozdzielacza kulek w shotgunach Marui. Czy ten problem nadal występuje? Czy komuś udało się dorobić rozdzielacz z metalu i teraz sprawuje się on bez zarzutu? ... itp. Jeśli moderator uzna to za stosowne to niech przeniesie moje wypociny do osobnego tematu bądź usunie jeśli faktycznie nic one nie wnoszą. Wydaje mi się jednak że temat nie został wyczerpany na tym forum a pojawienie się na machingunie Maruzenów CA870(i to w przystępnej cenie) sprawiło że jest teraz w nim jeszcze więcej do powiedzenia i porównania. Pozdrawiam!
  9. Zacznę „od dupy strony” :wink: : Prosił bym ciebie o to samo – przeredaguj troszkę posta(może jakieś akapity :roll: ) aby był czytelniejszy. Skoro wymagasz czegoś od innych to zadbaj o to również u siebie bo naprawdę ciężko się czytało. Ten pomysł bardzo mi się podoba. Wydaje mi się ze jest naprawdę dobry. Jest to co prawda rozwiązanie problemu „wypadania” kulek po wyjęciu maga a nie „zwiększenie pojemności skutecznej”(poprzez podawanie wszystkich kulek do końca) jednak pomysł genialny w swej prostocie. Może się czepiam ale sam sobie to przeczytaj: tu wciśniesz, tam się zahaczy itp. Po prostu utrudnia to życie a już na pewno(i to nie podlega dyskusji) wydłuża czas zmiany magazynka – bo musisz wcisnąć sprężynkę. Dodatkowo przedłużająca sprężynka musi mieć mniejszą średnicę od kulki aby „stoper” jej nie blokował. Co za tym idzie jej umyśle zablokowanie jest również utrudnione. I żeby nie było, że szukam dziury w całym: po prostu wytykam wszystkie wady jakie dostrzegam w tego typu przeróbce maga. Może w ten sposób naprowadzę kogoś na ich rozwiązanie. Na razie dużo bardziej podoba mi się pomysł z silikonem wewnątrz AEG ale i tak każdy zrobi jak mu się podoba i jak jemu i wyłącznie jemu będzie wygodniej Pozdrawiam!
  10. Już tłumaczę: gdy ładuje przerobionego maga rurką ładującą to zakładasz rurkę na maga(wtedy wystającą część sprężyny siedzi sobie bez przeszkód wewnątrz rury ładującej) wsypujesz kulki i wtłaczasz je do środka. Problem w tym że speed loader ma krótką(mieszczącą 1 kulkę) końcówkę wchodzącą do maga(ta końcówka to po prostu jakby 6 mm fragment rury ładującej). Z tego powodu aby poprawnie „podłączyć” loader do magazynka musiał byś na początku lekko się nagimnastykować aby ścisnąć sprężynę do poziomu z przed przeróbki i dopiero przyłożyć loader. Trochę to skomplikowane. Jak wpadnie ci w łapki loader to od razu skapujesz. 8O Po pierwsze: kulki najczęściej ładujesz sobie w przerwach między rundami. Wtedy realizm nie jest ważny. Z resztą nazwa „speed loader” jest nieco myląca. Fakt, urządzenie to przyspiesza ładowanie kulek. Moim zdaniem zostało one jednak stworzone w celu „umilenia” ładowania i skrócenia jego czasu(by nie spędzać całych przerw na majstrowaniu z rurą ładującą) a nie jako urządzenie do szybkiego doładowywania magów w czasie akcji(choć do tego również się nadaje). Po drugie: loader jest dużo bardziej realistyczny niż rura. Wygląda on jak magazynek pistoletowy a nie jak podręczy zestaw hydrauliczny. Pozdrawiam!
  11. :? upsss Masz racje. Nie pomyślałem. W takim razie punkt 3 usuwam. Punk 2 modyfikuje: tyczy się on przenoszenia pustych magów w ładownicach(wtedy sprężynki wystają). I dokładam punkt 4: Jak rozwiązać problem aby wystający kawałek sprężyny nie był blokowany przez „stoper” – element zapobiegający wypadaniu kulek z magazynka. I jeszcze z rozpędu punkt 5: Zmodyfikowany magazynek będzie podawał te kilka kulek więcej(zależy o ile wydłużymy sprężynę) ale sprawdzać się będzie tylko w wypadku gdy wystrzeliwujemy go do samego końca. W przeciwnym razie ostatnie 4 kulki(podawane już dzięki wydłużeniu sprężyny) będą się znajdowały powyżej „stopera” i w wypadku wyjęcia maga wypadną. To już osobny problem ale jednak jest. I na temat magów: Jeden z moich Starów mieści 33 kulki a drugi 35. Są one raczej mało precyzyjnie wykonane stąd też rozbieżności w pojemności poszczególnych modeli. Tak więc mam jedem mag o pojemności skutecznej 29 a drugi 31 kulek. Pozdrawiam!
  12. Wszystko pięknie dorobisz dotykową sprężynkę. Będzie ona wystawała poza magazynek i wchodziła do rurki/komory wewnątrz AEG. A pomyślałeś jak będziesz ten magazynek ładował? Przy pomocy standardowej rury ładującej owszem da rade ale np. speed loader(ta ładowarka w kształcie magazynka pistoletowego) będzie bezużyteczny. To duży mankament. Kto ma loadera wie że jak się do niego przyzwyczai to potem nie można bez niego żyć. Z resztą napełnianie kilku lub kilkunastu(w przypadku 30 kulkowych magów to nic nadzwyczajnego) magów rurą ładującą to też z lekka poroniony pomysł. Drugi mankament twojego rozwiązania to majdające się sprężyny wystające z maga. Ciekawe za którym razem podczas wyjmowania maga z ładownicy sprężynka zahaczy o element oporządzenia i ja wyrwiesz a w najlepszym wypadku tylko wydłużysz czas potrzebny na wymianę maga. edit: punkt 3 wywalony bo nie był przemyślany :wink: Pozdrawiam!
  13. http://www.arniesairsoft.co.uk/?filnavn=/r...rkey_review.htm http://www.airsoftcore.com/reviews-11.html Na początku radził bym napisać do firearms czy w ogóle zamierzają( i mają możliwość) sprowadzić tą replikę. Byłą ona dostępna dawno temu(z tego co pamiętam to chyba 1,5 roku temu) i potem już nie(choć dokładnie oferty sklepu nie śledziłem więc głowy nie dam). Potem zastanów się do czego jest ci ona potrzebna. Jeśli chcesz ja podwiesić pod Mkę i mieć MasterKeya to dużego wyboru nie masz i wygląd bierze raczej górę nad osiągami. Jeśli jednak zależy ci na niej jako shotgunie to za tę cene(660 zł) radziłbym się zastanowić również nad CA870 Maruzena(529 zł) lub np. Benellim Shortim(749 zł) ale to już ty się wypowiedz bo inaczej off-topic się zrobi. Pozdrawiam!
  14. Oto jak ja rozwiązałem problem: Z wkładu „hot glue”(taki do pistoletów na klej) ucinamy 2 cm. Na jednym z końców ścinamy 1 cm z krawędzi walca(pod dosyć ostrym kątem około 70 stopni) tak aby powstało coś w rodzaju klina. Owijamy całość 1 warstwą izolacji. Główna część mocowania jest już gotowa. Teraz trzeba pomyśleć nad mocowaniem smyczy. Ja wziąłem małe kółeczko od kluczy(średnica około 5 mm) połączone z łańcuszkiem. Odciąłem zbędne ogniwa łańcuszka tak aby zostało tylko jedno ogniwo i kółeczko. Dobieramy wkręt o takiej średnicy aby gwint przeszedł przez mniejsze z kółeczek(w moim przypadku przez ogniwo łańcuszka) a łepek się na nim zatrzymał. Wiercimy otwór w walcu z kleju. Wciskamy walec w pustą przestrzeń w rękojeści(ja schowałem go około całego w głębi – jest na równi z znajdującym się tam wycięciem). Powinien ciasno wchodzić z wyraźnie coraz większym oporem(jeśli tak nie jest to znaczy że za dużo ścięliśmy na początku). Przykręcamy kółeczko wkrętem który dodatkowo rozpycha walec i sprawia ze całość jeszcze ciaśniej siedzi w rękojeści. Dopasowywanie wymiarów walca i wkręta radzę robić z rozsądkiem. Jeśli chcecie to zrobić „na chama” to już lepiej wywiercić otwór tak jak pisał Catch. Mnie przynajmniej na razie takie cos wystarczy. Całość bez problemu utrzymuje ciężar glocka. Lekkie bujanie i potrząsanie na smyczy również. Większego szarpania i rzucania jeszcze nie sprawdzałem bo na razie mam liche te kółeczka i musze poszukać mocniejszych. Zalety: - szybkie, łatwe i bardzo tanie wykonanie - „klimat” smyczy w 100% zachowany - w lesie podczas czołgania czy też w Urbanie podczas biegu broni na pewno się nie zgubi - możliwosć szybkiego demontarzu w każdej chwili (to chyba kluczowa zaleta tego rozwiązania) - zawsze leprze to niż nic Wady: - wątpliwa wytrzymałość całości, na dłuższą metę nie można temu zaufać(np. gdyby broń wypadła podczas wchodzenia po drabinie czy ogólnie z większej wysokości)
  15. Czasem jako „drabiny” używa się też tarczy balistyczne. Mają one takie specjalne „podpórki”. Po odpowiednim podparciu/zamontowaniu tarczy działa ona jak schodki. Pozdrawiam! P.S. Sory za zamieszanie w poprzednim poście. Już się edukuje – choć na razie same przepisy na ciasteczka znalazłem :wink: . Edit: heh, navy mnie uprzedził :)
  16. A nie sądzicie ze takie lusterko od roweru jest za duże i bardzo widoczne? Właściwie to każde ma swoje wady bo małe pochłania dużo o czasu na „przejrzenie” całego terenu. W korytarzu lub do szybkiego i dyskretnego sprawdzenia miejsca gdzie najbardziej spodziewamy się przeciwnika jest jednak bardzo dobre. Wilku jakiej wielkości jest twoje lusterko? Tematyka samochodowa podsunęła mi jeszcze jeden pomysł. W różnych sklepach są do kupienia takie małe(około 5cm x 4 cm) wypukłe lusterka które nakleja się na normalne lusterka w samochodzie. Maja one tą ciekawą właściwość ze zwiększają kąt widzenia(nie umiem tego inaczej określić) więc mimo małych rozmiarów pozwalają szybko sprawdzić duży obszar. Oczywiście zniekształcenie obrazu jakie powstaje podczas „zwiększania kata widzenia” powoduje ze takie lusterko ma również wąskie pole zastosowań(np. w lesie lub innym terenie gdzie przeciwnik „zlewa” się z otoczeniem jest zupełnie bezużyteczne). Pozdrawiam!
  17. Troszkę niepewnie wkraczam na grunt „taktyki” jednak tego nie mogę pozostawić bez komentarza: Moim zdaniem podobnie jest z „krojeniem ciasta”(no chyba że zupełnie opatrznie zrozumiałem zamysł tej techniki – rozumiem że polega ona na „koszeniu” wszystkiego i wszystkich z wejścia/progu). Twój argument o spornych kwestiach „kto dostał pierwszy” podczas dynamicznego wejścia jak najbardziej do mnie trafia. Przy „krojeniu” pozostają jednak pewne wątpliwości co do klimatu. Co jeśli w pomieszczeniu byli by zakładnicy? Powiecie pewnie teraz ze przed wejściem sprawdzacie pomieszczenie np. lusterkiem ale czy zawsze jest pewność i czy prawdziwi AT pozwolili by sobie na takie ryzyko? Wyrażam tylko swoją opinię. Po części chcę też dowiedzieć się jak szeroko „krojenie ciasta” jest stosowane przez AT i w jakich sytuacjach ponieważ wspomniane wcześniej sporne kwestie podczas wejścia skłaniają mnie ku stosowaniu(a właściwie rozpoczęciu jej treningu) właśnie tej techniki. Acha, dziki nie wiem jak ty ale mnie wydaje się że uwaga Pandy miała jak najbardziej pochlebny w stosunku do ciebie charakter. Chyba cos pokręciłeś :wink: Pozdrawiam!
  18. Włącz BB code w poście a w temacie: podobnych lusterek do policji(widać było wyraźnie np. w filmie „Na fali”) używają dentyści. Ja właśnie takiego szukam. Z tego co się zorientowałem to najłatwiej będzie je zdobyć w „sklepach” z „wyposażeniem” dla studentów stomatologii itp. Drugi wariant to taki jak pisał Navy: antena lub patyczek + lusterko(ja polecam takie z temperówki z okrągłym lustereczkiem :P ). Pozdrawiam!
  19. Temat troszkę zamienił się w poradnik jaką kaburę wybrać. Dlatego mam nadzieje ze nie będziecie mieli za złe jeśli dorzucę do tego bigosu swoje pytanie(w razie czego moderator wywali). Czy ktoś ma tą kaburę: http://www.allegro.pl/show_item.php?item=37788279 i mógłby ją ocenić? Zastanawiam się między nią a tą z machinguna o której pisał Minima. Ewentualnie proszę o opinie na temat tej: http://www.specshop.pl/product_info.php?cP...products_id=302 - ze zdjęć wynika ze to chyba to samo co na allegro. Docelowo w kaburze będzie noszony glock 17. Z góry dzięki za pomoc! Pozdrawiam!
  20. Moim zdaniem różnica w numerze seryjnym będzie tylko pomiędzy różnymi „wersjami” – modelami wyprodukowanymi w różnym okresie. Mnie na razie udało się wyodrębnić 2 „serie”. Starsza to ta z napisem „Made in Austria. Glock, Inc Smyrna, GA” i logiem glocka(identyczne jak na zamku) na rękojeści. Nowsza ma napis „MIL SPEC STANDARD NSN 1005-66-132-7731” i nie posiada loga na rękojeści. Pisze to na podstawie recenzji przede wszystkim glocka 17 jednak tyczy się to również 18 i 19(pozostałych nie wiem). Ja na 17 mam numer CSK 588 Pozdrawiam!
  21. Racja Nowy. Kochany Word jak zwykle wszystko przekręcił :? Pozdrawiam!
  22. Ja odradzam. Kupiłem tę kaburę 9 miesięcy temu i teraz żałuję. W rzeczywistości wygląda tak jak na fotkach w tym temacie: http://forum.wmasg.pl/viewtopic.php?t=5570...ighlight=kabura Największą wadą(bo na inne rzeczy za tę cenę specjalnie nie narzekam) jest sposób mocowania do uda. Kabura po prostu lata na nodze i bardzo przeszkadza. Paski mocujące do uda nie są takie szerokie jak na zdjęciu w tajgunie. Maja 2,5 cm szerokości i kiepsko trzymają. Mocowanie do paska jest za to bardzo dobre. Oba metalowe zapięcia(napy) odpadły. Kabura mogłą by też być lepiej przymocowana na górze to pasa łączącego ja z pasem głównym kamizelki. Odstaje ona po prostu od uda. Generalnie trzeba w niej sporo poprzerabiać(po podszywać szersze taśmy itp). Gdbym teraz mógł ponownie wydać tamte pieniądze to zaryzykował bym raczej zakup kabury Strike Systems z machinguna lub w ogóle kupił coś porządnego za większe pieniądze. Pozdrawiam!
  23. Po co to? Jak na razie toczy się normalna dyskusja. Nie róbmy z tego pyskówki. Nie czuje się urażony. Spoko. Po prostu wyluzuj. I właśnie to skłania mnie do jej ewentualnego wywiercenia. Nie chciał bym jednak od razu ingerować w nowiutki pistolet(jeszcze go nie mam) wiertarką. Pozostaje też kwestia ewentualnej późniejszej sprzedaży no i gwarancji. Bo to jest takie hobby. Nie jestem wojskowym, który musi mieć smycz więc wierci dziurę(jak dla mnie może nawet sobie pospawać). Sprawia mi to przyjemność, gdy coś wymyśle i wykonam. Po to zadałem pytanie na forum: żeby poznać wasze opinie różne sposoby itp. W cale mi się nie spieszy a kombinowanie nie jest dla mnie problemem a wręcz przeciwnie – częścią całej zabawy. Myślę że Harginowi nie chodziło o pęknięcie podczas wiercenia czy samego strzelania. Chodzi raczej o pękniecie w momencie gdy pistolet zawiesi się na smyczy. Ja swojego glocka jeszcze nie mam a na podstawie oględzin guna kolegi nie jestem teraz w stanie powiedzieć czy składa się on z 2 połówek. Nie będę gdybał – poczekajmy aż wypowie się ktoś kto to sprawdził. Pozdrawiam!
  24. Zgoda, ale ja dałem fotke tego magwella tylko jako przykład „urządzenia” które jest zamocowane wykorzystując pustą przestrzeń w rękojeści. Wystarczy obciąć całą tą ramkę, zostawić sam „klin/bolec” przymocować metalowe uszko i zaczep do smyczy gotowy. Oczywiście nie namawiam do przerabiania magwella – pokazuje jedynie jak jakiś producent mógłby opracować mocowanie smyczy do glocka(temat ma na celu min. ustalenie czy cos takiego istnieje). Wszystko pięknie. Niestety kłuci się to z założeniem że mam mieć możliwość powrotu do standardowej konfiguracji. Jeśli nic lepszego nie wykombinuje to tak pewnie zrobię(fragment o realizmie do mnie trafił) jednak na razie szukam innego rozwiązania np. takiego jak Hargin. Hargin: Czy gumowa opaska dobrze się trzyma? Nie zdarzyło ci się aby zsunęła się z guna? Przerobiłeś jakąś firmową nakładkę np. antypoślizgową czy po prostu zrobiłeś opaskę z szerokiej gumy(takiej jak w np. goglach)? Mały off topic odnośnie strzelectwa sportowego i smyczy(nie tyczy się to również czysto strzelectwa sportowego(mega off topic :wink: )): najczęściej gdy widziałem fotki wojskowych lub policji(np. SWAT) to smycz mieli zamontowana przy broni na ćwiczeniach. W warunkach bojowych widziałem smycz tylko raz(inna sprawa ze specjalnie nie szukałem jednak sama proporcja w przypadkowo znalezionych fotkach jest już zastanawiająca). Przykład: Any ideas? Pozdrawiam!
  25. Dzięki Catch :D Mam jednak nadzieję ze są inne sposoby. Znalazłem np. coś takiego: Jest to specjalny adapter który podobno umożliwia szybszą wymianę magazynka(chyba dzięki niemu łatwiej trafić magiem do rękojeści. O tego typu „przystawkę” tylko że zakończoną uchem do zaczepienia smyczy mi chodziło. Niestety jak widać na fotce również bedzie trzeba wiercić otwór w rękojeści aby przykręcić śrubę. Pozdrawiam!
×
×
  • Create New...