Stolar
Użytkownik-
Posts
789 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Stolar
-
Kamizelki taktyczne na machinegun.pl
Stolar replied to kris3k's topic in Kamizelki, ładownice, kabury, itp.
Wczoraj przyszła do mnie ta kamizelka: http:// http://www.machinegun.pl/sklep/product_inf...products_id=622 Na wstępie zaznaczam, że nie miałem styczności z kamizelkami innej produkcji więc ciężko będzie mi do czegokolwiek ją porównać. Kupując ją nie miałem również zbyt wygórowanych wymagań i kierowałem się głównie ceną oraz ilością kieszeni(no i oczywiście miała być to kamizelka AT a nie oporządzenie do lasu itp.) Wykonanie: Kamizelka jest wykonana z wytrzymałego(to się okaże po dłuższym użytkowaniu) materiału który dobrze trzyma fason. Nie jest to raczej cordura(na tyle się jeszcze znam). Naprawdę ciężko mi określić co to za materiał: jest sztywny o fakturze podobnej do ortalionu. Nie będę się dalej o nim rozpisywał bo mógłbym kogoś niechcący wprowadzić w błąd. Większość szwów jest podwójna a w niektórych miejscach szew jest pojedynczy. Jakość wykonania jest bardzo dobra, nie ma(poza kilkoma przypadkami) ciągnących się nitek itp. Prawe ramie kamizelki jest podszyte miękką gąbką a z zewnątrz pokryte warstwą gumowanego materiału. Kamizelka jest sznurowana po bokach i posiada zapięcia do pasa głównego(zapinane podwójnie: na rzep i zapinkę). Kieszenie: To największy atut tej kamizelki. Może to stwierdzenie trochę na wyrost ale zaryzykuję: jest ona modułowa. Zasadniczo składa się 3 rzędów taśm na plecach(prawdopodobnie do przypięcia oporządzenia ALICE), kieszonki na radio na lewym ramieniu 2 średnich kieszonek na wysokości piersi(po obu stronach po 1)oraz 3 paneli. 2 panele to 3x ładownica na magazynek M16 a 3 to kabura na pistolet + 2 ładownice na magazynek pistoletowy. Wygląd kamizelki możemy więc w sporym zakresie dostosować do własnych potrzeb. Z przodu mamy 2 pola z rzepem do których przypinamy po jednym z paneli(są one dodatkowo przytrzymywane przez 4 zapinki(po jednej na każdym rogu)) a na plecach dodatkowo 2 pasy rzepów do przypięcia 3 panelu. Dzięki temu możemy mieć np. kaburę i 2 ładownice pistoletowe oraz 3 ładownice M16 z przodu i dodatkowo 3 ładownice M16 na plecach. Można również przypiąć ładownice do góry nogami(aby magazynek wyciągać w dół). Sam kabura jest dość prymitywna jednak spełnia swoją rolę. Duży pistolecie np. USP Tactical ledwo się mieści za to siedzi pewnie. Największą wadą kabury jest to, że patrząc od strony użytkownika kamizelki jest ona zawsze po lewej stronie panelu. Możemy więc mieć ją albo na lewym skraju lewego pola(prawie pod pachą) lub na lewym skraju prawego pola. O ile pierwsze rozwiązanie jest przynajmniej dla mnie całkowicie niewygodne to drugie jest bardzo praktyczne. Ma ono jednak 2 wady: pistolet zajmuje wtedy miejsce gdzie najwygodniej mieć magazynek(mnie najwygodniej wyjmuje się go właśnie z tej ładownicy). Druga wada to taka że „tracimy” miejsce na 2 ładownice M16 co w moim przypadku gdy nie mam zapasowych magazynków do USP jest sporą stratą. Dlatego najlepiej wsadzić pistolet do którejś z 6 ładownic od M16(wchodzi ciasno ale trzyma się nieźle). Do wykonania samych ładownic nie mam żadnych zastrzeżeń. Do każdej wchodzi jeden magazynek i jest dodatkowo przytrzymywany przez ściągacz i zapinane na rzep klapy. Dodatkowo na średniej kieszonce po lewej stronie znajduje się rzep. Można do niego przypiąć naszywkę z logo jednostki lub dołączony do kamizelki holder na 5 nabojów do shotguna. Po wewnętrznej stronie kamizelki znajdują się 2 sporej wielkości kieszonki na dokumenty/mapy (mniej więcej formatu A5) itp. zapinane na rzep. To są moje pierwsze wrażenia z oglądania kamizelki. Gdy podczas użytkowania zaobserwuje jakieś ciekawe rzeczy(na + bądź -) to napiszę. Jak na razie jestem bardzo zadowolony. Pozdrawiam! -
Czym pomalować nakolanniki(białe) tak aby kolor był trwały i nie ścierał się zbyt szybko? Nie chodzi tu tylko o farby(ich rodzaje i techniki malarskie) ale również inne specyfiki. Wiadomo że każda powłoka będzie się ścierała. Możliwe, że znacie jakieś techniki „poczerniania” plastiku. Mnie jak na razie przychodzi do głowy tylko taka(dość prymitywna)metoda: zmatowić powierzchnię papierem ściernym 200, pomalować farbą w sprayu lub modelarska pędzelkiem i po około 10 min im farba całkowicie wyschnie, zacząć ścierać/wcierać nieco drobniejszym papierem np. 150. Tę operacje powtarzać aż do uzyskania oczekiwanego efektu. Na razie „pomalowałem” tak kawałek rurki PCV, jest ona szaroczarna i przy próbie zarysowania biały kolor przebija tylko tam gdzie jest rysa – farba nie odchodzi płatami bądź odpryskuje. Pozdrawiam!
-
Długo zastanawiałem się czy odpowiedzieć aby nie wyjść na „tego złego” co namawia do masowego wysadzenia się dezodorantami(jak coś to proponuje piątek o 12:00 :wink: ) i jednak muszę dodać coś od siebie: Mów za siebie bo ja jak najbardziej mam zamiar. Coraz bardziej zaczynają mnie drażnić teksty typu: Skoro widziałeś to zapewne zostałeś pouczony co było powodem eksplozji i możesz się teraz z nami tą wiedzą podzielić. Dzięki temu będzie można podjąć kroki zapobiegawcze bądź zaniechać prób. Równie dobrze można by bić na alarm gdy ludzie zaczynają projektować i montować własne ładowarki (żeby była jasność: ja nic do tego nie mam i jak najbardziej popieram)– przecież to grozi zwarciem i pożarem. I teraz kompletnie poważne pytanie(zwłaszcza do sceptyków tego projektu): Co może się stać gdy podczas CQB biegnąc z dużą litrową butlą GG(włożoną w futerał lub kieszeń kamizelki) przewrócimy się i walniemy nią w gruz/beton/mór itp. Dokładniej: co się stanie gdy podczas takiego „manewru” butla pęknie? P.S. Navy nie bierz tego jako atak osobisty
-
A ja myślałem ze to wymysł Hollywoodu <wow> Czyli taka konfiguracja istnieje? Jak sie nazywa? A tu link do customa ASG: http://www.arniesairsoft.co.uk/?filnavn=/p...ect_jericho.htm Pozdrawiam!
-
A jaki byłby zemnie maniak gdybym się do takich zakazów stosował? A poważnie: Takie zakazy na opakowaniu są bardzo ogólne i mają odstraszać zwłaszcza dzieci o których piszesz w swoim poście. Ja jeśli się za to wezmę to będę przewiercał CAŁKOWICIE PUSTE puszki. To znaczy że gdy pachnący płyn przestanie lecieć dalej będę trzymał wciśnięty zawór tak aby pozostałe w środku sprężone powietrze również uciekło. Dla sprawdzenia czy pojemnik jest pusty włożę go do ciepłej(około 50 stopni) wody aby zwiększyło się ciśnienie gazu(o ile go tam jeszcze zostało) i znów wcisnę zawór. Jeśli nic nie poleci to uznam że puszka jest pusta. Zrobiłem test rzucając w pustą puszkę(nie leciał już pachnący płyn) cegłą z bezpiecznej odległości. Efekty: zrobiło się pęknięcie przez które spokojnie uciekła reszta sprężonego powietrza i nic pyzatym. W najbliższym czasie zrobię taki test na „CAŁKOWICIE” pustej puszcze i napisze czy również coś wyleciało. <wow> To jest piękne! Gdyby było to w polskich sklepach to pewnie bym się skusił choć wolę ponad 200 zł przeznaczyć na inny sprzęt(dołożyć do lepszej gazówki, kupić kolimator, oporządzenie i milion innych rzeczy). Produkować tego nie będę bo nie mam odpowiedniego wykształcenia ani zaplecza. Na razie martwię się maturką. Airsoft to nietania zabawa ale jak wiele osób już udowodniło można się bawić taniej. Pyzatym przynajmniej w moim pojęciu airsoft to również zabawa dla majsterkowiczów którzy sami kombinują jak coś zrobić. Na początku to do mnie przemówiło i pomyślałem sobie: Może lepiej skasować wątek? Tak będzie bezpieczniej. Ale po chwili pomyślałem o stronach i forach pirotechnicznych, pirotechnicznych dzieciach jeżdżących traktorami, motorynkami, wrzucających puste dezodoranty do ogniska i setkach innych niebezpiecznych „zabaw”. Jeśli moderator uzna że temat faktycznie powinien zniknąć to nie będę tego dalej ciągnął ale na razie jestem zdania że w tym topicu nie ma nic nadzwyczaj niebezpiecznego. Taki już jest Internet – czyha w nim mnóstwo pułapek na jakby nie patrzeć głupich głupich podatnych na równei głupie sugestie ludzi. Ten temat ma na celu ustalenie czy wykonanie takiego pojemnika jest możliwe oraz zadbanie o to by było to bezpieczne lub ewentualne zakończenie tematu popartym faktami stwierdzeniem: To się nie uda i zagraża zdrowiu i życiu! I całkowicie technicznie i w temacie: Jeśli znacie jakieś inne małe pojemniki( to tylko luźne wyrwane z głowy przykłady: mini butle gazowe, pojemniki na benzynę, mini gaśnice czy wszelkiego typu sprzęt turystyczny) które mogły by się nadać a najlepiej jak posiadają atest bo są np. przystosowane do przechowywania w nich gazu do kuchenek turystycznych to piszcie. Pozdrawiam!
-
Szczerze mówiąc post Pioka mnie nieco zniechęcił a na pewno skłonił do głębszych przemyśleń. Zwłaszcza zainteresował mnie ten fragment: Zanim podam kolejny argument na to, że puszki mogą jednak wytrzymać wyjaśnię: ja nie upieram się przy swoim, że mam racje itp. Po prostu podsuwam wyniki moich „badań” lub informacje, które zdobyłem. Do rzeczy: puste pojemniki po sprężonym powietrzu są wykorzystywane przez modelarzy jako zbiornik wyrównawczy do domowej roboty kompresorów(są więc wielorazowo napełniane i opróżniane w dodatku pod różnym ciśnieniem). Oczywiście wszyscy zalecają by zbiorniki wyrównawcze robić np. z pustych gaśnic i montować zawór bezpieczeństwa ale niektórzy „hardcorowcy” robią je z puszek po powietrzu i urządzenie działa(widziałem nawet zdjęcie takiego zbiornika i co gorsze zawór nie był wkręcony w dno pojemnika gdzie ma on najgrubszą ściankę a z boku i prowizorycznie zabezpieczony klejem – to już przesada ale są i tacy). A odnoście postu Rittera: po to właśnie założyłem ten wątek by się skonsultować czy to bezpieczne(bo technicznie to sobie ten zawór nawet teraz mogę wkręcić i napełnić dezodorant). Może jestem mało samokrytyczny ale wydaje mi się ze precyzyjnie sformułowałem trapiące mnie problemy i prosił bym o równie precyzyjną odpowiedź. Skoro twierdzisz że to niebezpieczne(swoja drogą zgadzam się z tobą) to podaj konkretne argumenty na to że masz rację. I przypominam: Pozdrawiam!
-
Tu akurat nie mam pretensji do takiej postawy bo chodzi o bezpieczeństwo:!: Z góry przepraszam za błędy ale pisze ze szkoły i nie mam Worda żeby sprawdzić błędy :roll: Piok: dzęki za ostrzeźenie ale nie wiem czy do końca zrozumiałeś problem. Ja nie chce przelewać gazu z dużych butli(np. 20 kg) do małej 2 kg z machingun. Ja zamierzam przelewa gaz z dużej butli GG lub propanu z machingun do małego nazwijmy go ogólnie "pojemnika" np. po dezodoracie. Moim zdaniem przelewanie gazu do takiej małej puszki (150 ml) jest porównywalne do napełniania kolby w gazowym M16 KWC a z dużym przymrużeniem oka do napełniania długiego magazynka igrama lub glocka(49 kulkowy). Jak wiadomo te magazynki to tylko zabawki a mimo to nik się jeszcze nie wysadził :wink: Właśnie w tym temacie staram się ustalicz czy moliżliwe jest przepełnienie butli. Mi wydaje się że gaz będzie sie przelewał do momentu zrównania ciśnienia w obu pojemnikach a potem tak jak w przypadku magazynków zacznie uciekać zaworem. To tylko domysły dlatego pytam. I druga spraw: załóżmy ze mam racje i gaz przelewa się do czasu zrównania ciśnienia. Czy puszka po dezodorancie wytrzyma ciśnienie równe ciśnieniu w butli GG/propanu? UPDATE: Rozmawiałem z nauczycielem fizyki i potwierdził że gaz będzie się przelewał do momentu zrównania ciśnień. Wystarczy więc że pojemnik do którego będziemy przelewać gaz wytrzymywał ciśnienie panujące w butli GG/Propanu Pozdrawiam!
-
Puszki po sprężonym powietrzu do PC raczej odpadają. Są za duże i pewniej było by już kupić małą 400 ml butle green gazu. Za to inhalatorki to bardzo ciekawy pomysł. Dziś zorientuje się w jakich są cenach bo faktycznie mają grube ścianki. Jak na razie moim typem pozostaje NIVEA. Chciałbym aby trochę tego gazu weszło(na około 10-15 nabić). Właściwie to na każdym dezodorancie pisze pojemność więc można sobie na oko policzyć. Jak będę miał pustą butle green gazu to sprawdzę grubość ścianki. Na razie mam jeszcze trochę gazu. Czy jednak taki test jest konieczny(może ktoś zna wytrzymałość butli :roll: ) i wiarygodny? Co z tego że ścianki dezodorantu będą nawet grubsze jeśli denko(ta górna część gdzie jest dysza) odpadnie od reszty i wyląduje w moim oku :o ? Otwór na zawór będzie miał 4-5 mm możliwe ze da radę chwycić rurkę jakąś małą pęsetą, ale wątpię aby tak słabo siedziała(pusty dezodorant na razie mam 1 i nie chce go niszczyć bo ma całkiem poręczny kształt i może być ciekawą alternatywą dla NIVEA). Na razie nie chciałem pisać o moim planie, bo nie wykonałem jeszcze wszystkich niezbędnych testów (np. rozdzieranie dezodorantów, sprawdzanie czy mają rurki itp.). Mam już przygotowany zawór do ładowania a dawca zaworu do nabijania magazynków – butla green gazu jest już na wykończeniu. Tak więc prace trwają i jak tylko będą jakieś pierwsze efekty to opiszę. Pozdrawiam!
-
Tak też przypuszczałem, że jest w środku rurka, ale ten dezodorant zbił mnie z tropu 8) . Ponieważ sprawa praktycznie się wyjaśniła a występowanie rurki w puszce po dezodorancie(chyba że nie we wszystkich markach ona jest) nieco komplikuje moje rozważania uchylę rąbka tajemnicy a właściwie cały plan :D . W związku z dużymi gabarytami butli green gazu oraz coraz popularniejszych butli z propanem + adapter wpadłem na pomysł przelewania gazu do mniejszych pojemników. Puszki po farbie wykluczyłem, ponieważ mogą zawierać resztki zaschniętej farby itp. i zwróciłem się w stronę dezodorantów. Sprawę ładowania pustych puszek postanowiłem rozwiązać następująco: w dnie PUSTEJ puszki(najlepsze będą chyba wąskie puszki np. po dezodorantach NIVEA ponieważ mają grube dno) wywiercić otwór i nagwintować go. Podczas wiercenia odsysać odkurzaczem opiłki, aby nie dostały się do środka(po zakończeniu wiercenia bezpiecznie będzie potrząsać puszką by sprawdzić czy na pewno nic do środka nie wpadło) . Następnie wkręcamy zawór do napełniania lutownicy gazowej(można je kupić za około 5 zł) lub zapalniczki i w razie potrzeby uszczelniamy połączenie silikonem. Sprawa dorobienia końcówki do ładowania magazynka jest jeszcze prostsza. Dysze/zawory w dezodorantach zaczynają wypuszczać swoja pachnącą :) zawartość po naciśnięciu na dyszę(ruch góra – dół identycznie jak w butlach z green gazem). Wystarczy więc odpowiednio szczelnie przykleić(dla bezpieczeństwa można nawet wkręcić 1 lub 2 małe śrubki) końcówkę zaworu od butli po green gazie lub jedną z dodawanych do gazu do zapalniczek(ktoś już pisał że któraś z nich pasuje). Tak miej więcej wygląda mój plan. I teraz nasuwa się kolejne 2 pytania: 1) czy występowanie w dezodorantach rurki nie sprawi że gaz będzie trzeba ładować trzymając puszkę zaworem do góry a magazynek nad nią? Czy to jakoś wpłynie na proces ładowania lub może całkowicie go uniemożliwi? 2) Najważniejsze gdyż chodzi o bezpieczeństwo: czy podczas przelewania gazu z oryginalnej butli do puszki po dezodorancie możliwe jest jej „przeładowanie”? Domyślam się, że gaz będzie się przelewał do momentu zrównania ciśnienia w obu pojemnikach. Czy ktoś orientuje się jakie ciśnienie wytrzymują lub pod jakim są ładowane puszki dezodorantów? Co może się stać gdy będziemy chcieli wlać za dużo gazu(czy będzie jak w przypadku magazynków – gaz zaczyna uciekać)? Z góry dziękuje za odpowiedź!
-
Zastanawia mnie pewna rzecz: Eksperyment nr 1: Gdy ładujemy magazynek green gazem trzymamy butle do góry nogami tak aby gaz przelewał się do magazynka. Domyślam się że gdyby trzymać butlę zaworem do góry i w ten sposób ładować magazynek to gazu weszło by mniej ponieważ dostał by się do magazynka w stanie lotnym a nie ciekłym. Czy tak jest w rzeczywistości? Niestety nie mogę do końca tego sprawdzić ponieważ mam nieszczelny magazynek i wyniki mogły by być przekłamane. Eksperyment nr 2: Bierzemy farbę w sprayu. Psikamy gdy zawór/dysza jest do góry – leci farba. Odwracamy puszkę – leci samo powietrze (to zjawisko wykorzystuje się z resztą do oczyszczenia dyszy po zakończeniu malowania). Eksperyment nr 3: Bierzemy dezodorant w sprayu. Obojętne ci jest on do góry nogami czy też nie działa tak samo(jest małą różnica gdy dezodorant się kończy). Czy ktoś mógłby wytłumaczyć skąd biorą się te różnice? Wydawało mi się że wszystkie 3 „puszki” są zrobione tak samo. Po co mi to wiedzieć: chodzi mi po głowie pewien pomysł ale na razie jestem na etapie zbierania części i wiedzy teoretycznej więc nie będę pisał o co chodzi żeby nie robić zamieszania. Jak tylko będę miał cos konkretnego to napiszę. Pozdrawiam! P.S. Znów muszę uśmiechnąć się do moderatora aby jakoś sensownie zatytułował ten temat :P
-
Drewniane Okładziny
Stolar replied to Coltomen's topic in Pistolety, rewolwery i pistolety maszynowe
http://www.arniesairsoft.co.uk/?filnavn=/p...grips/index.htm Enjoy 8) -
Sam sobie odpowiem: Pozdrawiam!
-
Podepnę się pod ten temat ze swoim pytaniem: na ile godzin świecenia wystarcza jedna żarówka w SF dajmy np. P6? Słyszałem że to naturalny element eksploatacyjny który często trzeba wymieniać i stąd moje pytanie. Nie jest w sumie tak całkiem OFT bo jeśli zużywają się szybko to może to oznaczać plusa dla diodówek. Pozdrawiam!
-
Na militaria poprostu zdzierają. Tanie te kulki można kupić w tajgunie: http://www.tajgun.pl/opis.php?lp=238 A dlaczego na allegro cena niższa? Nie mam pojęcia. Może jakieś zamówienie hurtowe? Wiem za to jedno: podobnie jak napisał to kiedyś Blob(wtedy sprawa była poważniejsza bo dotyczyła kulek TM) uważam że w przypadku takiej aukcji sprzedający powinien zdradzić źródło towaru aby nie było podejrzeń że są to tańsze kulki sypane w garażu do torebek po droższych lub że kulki są odsypywane i nie ma tam 5000 szt. Jedyna rzecz jaka mi przychodzi jeszcze do głowy to że kulek jest więcej niż 1 kg(maszyna tak sypie) i ten koleś odsypuje nadwyżkę a potem sprzedaje dokładnie 1 kg. Co prawda musiało by być ich sporo więcej by mu się to opłacało więc stawiam jednak na hurt. Z resztą dosyć tych spekulacji. Jak ktoś jest zainteresowany to niech przyciśnie sprzedawcę. Pozdrawiam!
-
Sharpek tu masz temat o okularkach SWAT: http://forum.wmasg.pl/viewtopic.php?t=4331...ht=okulary+swat
-
Przeprowadziłem małe dochodzenie i ustaliłem że USP Tactical/P8 KJW w swoich kolejnych wersjach(odbywało się to podobnie jak z gunami CA – nie było wersji 1, 2, 3 itp. a jedynie co jakiś czas wprowadzano jakieś usprawnienie) był wyposażany w 3 różne zawory górne w magazynku. Były 2 rodzaje zaworów wciskanych i jeden wkręcany. Mniejsza o to w jakiej kolejności się pojawiały(najnowszy jest chyba wkręcany). Dawniej(prawdo podobnie w czasach „starych” zaworów) najczęściej wymienianą wadą USP był nieszczelny górny zawór magazynka. Mam wobec tego pytanie: czy ktoś z was posiada „nowe” magazynki dostępne np. na machingunie i mógłby powiedzieć coś o ich szczelności(najlepiej jak by podał czy ma zawór wkręcany bo nie jestem do końca pewny czy to ten typ jest obecnie w magazynkach). Pozdrawiam!
-
UPDATE: Lakier w spreyu do metalu po 3 godzinach od naniesienia cienkiej warstwy ani trochę nie wysechł więc prawdopodobnie i tego typu farby odpadają :(
-
Tworzywa z jakiego zrobione są gogle specjalnie nie da się zmatowić papierem. Markery odpadają ponieważ pod światło się świecą i widać pociągnięcia pisaka. Zrobiłem małą plamkę czerwonym markerem. Bez trudu można było ją usunąć palcem ale pozostał różowy ślad( coś w podobie do tego co zostaje na białych tablicach w szkole gdy użyje się nieodpowiedniego mazaka). To nasunęło mi myśl że jakaś farba na bazie alkoholu mogła by się sprawdzić ale nie wiem czy takie istnieją(popytam w sklepie). Postaram się jak najszybciej przetestować lakier w sprayu do metali i opisze efekty. UPDATE: Farba modelarska HUMBROL (puszka nie spray) po wyschnięciu przez noc jest całkowicie sucha i nie daje się usunąć palcem czy ścierką. Jest za to całkowicie nieodporna na zdrapywanie np. wykałaczką (można bez trudu usunąć ją do czysta). Pozdrawiam!
-
Malowanie gumo podobnych tworzyw Od 2 tygodni usiłuje pomalować na czarny mat stare gogle narciarskie ALPINA. Są one wykonane z jakiegoś gumowatego tworzywa. Niestety zarówno uniwersalna emalia w sprayu, farba modelarska humbrol w sprayu (z puszeczkami jest lepiej) poległy. Farba schła potwornie długo. Kilka dni(już się pogubiłem ile dokładnie) zamiast kilkudziesięciu minut i gdy wydawało się że już wyschła zaczęła schodzić całymi płatami przy pociągnięciu dociśniętym palcem(nie odpryskiwała tylko schodziła jak pasta). Z starym dobrym Nitro było trochę lepiej: farba podeschła po 15 minutach a po około godzinie osiągnęła takie samo stadium w jakim jest teraz (po 7 godzinach) czyli: na powierzchni jest sucha jednak bez problemu da się zdrapać do czysta. Zdrapana farba jest od spodu wyraźnie wilgotnawa. Wszystkie farby były nanoszone cienkimi warstwami po uprzednim oczyszczeniu i odtłuszczeniu powierzchni. Znacie może jakieś farby do malowania tego typu tworzyw? A może są jakieś specjalne grunty lub preparaty do „przygotowania” powierzchni pod malowanie zwykłą emalią? Będę bardzo wdzięczny za pomoc bo gogle zaczęły mnie powoli wykańczać :evil: . Pozdrawiam!
-
Instrukcja od USP Tacticala / P8 KJW
Stolar replied to Stolar's topic in Pistolety, rewolwery i pistolety maszynowe
Serdecznie dziękuje :D Pozdrawiam! -
Myślę że Kmieciowi chodzi o to że silikon ma inne właściwości niż guma. Silikon ma większy współczynnik tarcia więc przy tym samym ustawieniu nacisku na gumkę hop-up bardziej podkręca kulki. Skoro podkręca je bardziej to znaczy że równocześnie bardziej je spowalnia od gumki gumowej. Z pozoru wydaje się więc że to silikon bardziej spowalnia. Spójrzmy jednak na to od tej strony: aby podkręcać kulkę w tym samym stopniu na gumce silikonowej i gumowej przy tej drugiej trzeba mieć bardziej podkręcony hop-up(gumka bardziej naciska na kulkę). W tym momencie to już przypuszczenie: zwiększenie nacisku na kulkę przy gumowej gumce hop-up bardziej ją spowalnia niż zwiększone tarcie silikonu przy mniej wkręconym hop-upie. Z resztą niech Kmieciu powie o co mu chodziło :wink: . Pozdrawiam!
-
Czyżby po głowie chodziło ci coś takiego?
-
Ja pisałem akurat o USP UHC(w kwesti wyglądu prawie identyczne - opinia z zagranicznych forów, z resztą wiele razy pisałem że UHC lobi "podruby" gunów TM). Jak najbardziej :D . To właśnie jego poleciłem koledze i jest bardzo zadowolony. Nie zmienia to jednak faktu że są ładniejsze i mniej plastikowe guny. Pod pojęciem plastikowe mam na myśli to co pisałem wyżej – to kawał ABS’u nie to żę wyglda jak pistolet z kiosku za 5 zł które są zrobione z taniego plastiku. Ogólnie guny UHC i TM mają wadę(a może raczej brak zalety) w postaci braku funkcjonującego zwalniacza zamka(zamek nie zostaje z tyłu po wystrzeleniu ostatniej kulki). Z kolekcjonerskiego punktu widzenia to spory brak dlatego na początek początek cenie do 100 zł polecił bym wybrać to co się nam podoba i nie oczekiwać fajerwerków. Zawsze będziemy mieli replikę wymarzonego pistoletu z ciekawymi funkcjami użytkowymi(zwalniacz zamka daje dużo frajdy). Kolega od DE z góry założył że nie dba o bajery odwzorowujące oryginał(nie jest pasjonatem broni), chciał solidną, niezawodna i możliwie jak najdalej i jak najcelniej strzelającą broń dlatego poleciłem mu właśnie DE i jest bardzo zadowolony(ja z resztą też jestem pełen podziwu dla tego guna). Ostatnio 2 moich kolegów kupiło sobie glocki 17 UHC. Im również nie zależało na zwalniaczu ani na oznaczeniach producenta czy nawet na otwieranym oku wyrzutnika łusek za to bardzo lubią glocki i stąd ich wybór. Muszę przyznać że strzelają świetnie. Niestety nie miałem okazji porównać ich z DE, ale na oko strzelały naprawdę bardzo podobnie. Dwie wady jakie zdążyłem już w nich zauważyć to: wypadanie 2 kulek przy wyciąganiu magazynka(w 1 modelu jest to częstsze niż w 2) oraz lekkie rozchodzenie się muszki(zamek zrobiony jest z 2 połówek). Dużą zaletą glocków jest też bardzo niska cena 84 zł – 10% rabatu to naprawdę tanio. Pozdrawiam!
-
Moim zdaniem DE UHC jest wykonany solidnie i ładnie. Jednak pod pojęciem ładnie mam na myśli spasowanie wszystkich elementów(choć widać trochę „szew na łączeniu połówek szkieletu u wylotu lufy, da się tam zauważyć nawet niewielką szparkę), brak nadlewek i ogólnie ładnie wyglądający ABS. Nie zmienia to faktu że inne guny są wykonane ładniej np. USP. Po prostu przy tak dużych rozmiarach widać ze mamy doczynienia z kawałem plastiku a nie z prawdziwą bronią. Inna sprawa ze odwzorować szkielet pistoletu który w oryginale jest metalowy jest znacznie trudniej niż np. szkielet glocka czy usp ale to już problem techników techników UHC a ja jako klient oceniam tylko ich produkt. Pozdrawiam!