-
Posts
2,128 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Domin007
-
Stronę aliancką a zwłaszcza funkcyjnych zapraszam na Discorda w środę o godz. 20.
-
Dzięki Kuba za cynk, ale spódniczki zostawmy dziewczynom. ;)
-
Muszę przyznać, że kiedy ok. godziny 6 rano słuchałem tego komunikatu w karczmie opanowanej przez Niemców i obserwowałem jak metodycznie spychają oni Wojsko Polskie do obrony, to przeszedł mnie dreszcz. Minął już tydzień od naszej gry, w trakcie której próbowaliśmy oddać nerwową atmosferę ostatniego dnia sierpnia i 1 września 1939 r. i chyba nam się udało. W trakcie gry od wielu osób na przejściu granicznym słyszałem, że czują się jak w "Vabank 2" Juliusza Machulskiego. Trafny trop! To właśnie słynna scena z przekraczaniem granicy przez Sztyca i Kramera byłą bezpośrednią inspiracją do próby zbudowania gry wokół przejścia granicznego. Dociekliwi znaleźliby też w jej trakcie odniesienia do "Jak rozpętałem II wojnę światową", "Na kłopoty Bednarski" i oczywiście "Pogranicza w ogniu". Tak dobrana tematyka - par excellence - wymusiła formę "pełnego" LARP-a. Strzelanie tym razem miało być tylko dodatkiem i zwieńczeniem rozgrywki, nie zaś celem samym w sobie. Jak zatem wyglądała ostatnia noc pokoju w Europie, gdzieś na zachodniej granicy II RP? Niemcy (Heeres i "Brandenburczycy") pod dowództwem Oberleutnanta Sonntaga @XrayPl i Leutnanta Katzenrode @Vlad, zaczynali w obozie wojskowym, z którego ekspediowali żołnierzy do patrolowania granicy i obsługi ruchu granicznego. Polacy (WP i Policja Państwowa), pod dowództwem rotmistrza Królikowskiego @hubert94 i wachmistrza Kality - @Cortes z kolei mieli swoją kwaterę na posterunku PP. Topografia terenu, a mianowicie brak jakichkolwiek dostępnych zabudowań po niemieckiej stronie granicy zdeterminował to, że gros gry odbywał się w miasteczku, a ściślej w karczmie prowadzonej przez Żyda z przeszłością - Aarona Dan Łokcia @gregorius7. Gościł on praktycznie wszystkie postaci: miejscowego księdza - @Mekar, dziennikarza w Wielkiej Brytanii - @Dr Klauss, dziennikarza z Łotwy - @pete_asg, kupca z Estonii - @c4mper , praktykanta kantorowego - @Guzol1, browarnika - Misiek oraz kieszonkowca - @Wade1051, którzy tworzyli szajkę przemytników, komisarza policji z Wolnego Miasta Gdańska i panią rotmistrzową, którzy realizowali swoje indywidualne zadania. W międzyczasie w pociągu międzynarodowym przysnął pewien polski żołnierz (@SikorPL), który po dojściu do siebie nie zorientował się, że jest już w Niemczech i po dostrzeżeniu żołnierzy niemieckich próbował ich zatrzymać, co doprowadziło do pierwszego z serii incydentów na granicy. Szczęśliwie został odnaleziony przez łotewskiego dziennikarza, a tak naprawdę agenta Oddziału II Sztabu Głównego WP, który pomógł załagodzić sytuację. Próbował pomóc też ksiądz, który rzeczonego wojaka chciał nawet egzorcyzmować, ale okazało się, że jedynym demonem jaki go opętał był Bachus. Agenci Abwehry i RSHA tymczasem rozpoczęli przygotowania do tajnej operacji pod kryptonimem "Himmler". Agent A-69, który działał pod przykryciem estońskiego kupca, zorganizował polskie mundury, zaś Agent Z-34 (zakamuflowany jako oficer policji WM Gdańska) po rozmowie z Oblt. Sonntagiem wytypował 3 śmiałków z szeregów "Brandenburczyków" (@Cress (Michał), @Meister, @Seph). Plan zakładał przedarcie się do Polski i zaatakowanie od polskiej strony, w polskich mundurach, niemieckiej przygranicznej radiostacji. Po przekupieniu polskich żołnierzy pilnujących przejścia Agent Z-34 udał się samochodem do Niemiec i zabrał "Brandenburczyków", po drodze wyjaśniając im ich "legendę" policjantów z Prezydium Policji we Wrocławiu eskortujących zatrzymanego do Łodzi. Niestety żołnierze WP zapomnieli o przyjętej łapówce i postanowili zrewidować samochód i przyjezdnych. Pomimo próśb i gróźb Polacy nie chcieli się wywiązać z umowy i "Brandenburczykom" nie pozostało nic innego jak użyć broni i postrzelić wiarołomnego łapownika, co też zrobili, po czym uciekli automobilem na widok nadbiegającego patrolu WP i PP. Następnie dywersanci okrężną drogą dotarli do miasteczka, gdzie spotkali się z Agentem A-69. Po przebraniu w polskie mundury, unikając patroli WP "Brandenburczycy" niepostrzeżenie dotarli nad granicę i wykrzykując łamaną polszczyzną antyniemieckie hasła obrzucili granatami położoną już w Niemczech radiostację. Podczas odwrotu wdali się w wymianę strzałów z niemieckim pościgiem i - tym razem niespecjalnie się kryjąc - uciekli do Polski by zdać pobrany sprzęt. W międzyczasie rtm. Królikowski został wezwany na rozmowę z oblt. Sonntagiem by wyjaśnić kolejną już tego dnia prowokację. "Brandenburczycy" po dotarciu do miasteczka spotkali się z przekupionymi Przemytnikami, którzy mieli ich zaprowadzić z powrotem przez granicę, jednak zignorowali środki ostrożności i wpadli na patrol Policji i WP. W wyniku wymiany ognia zginęło dwóch Przemytników, zaś reszta grupy musiała w pośpiechu uciekać do Rzeszy. Dochodziła już 4 nad ranem i drugi z agentów Oddziału II - głęboko zakonspirowany jako niemiecki oficer kartograficzny - przekazał koledze z miasteczka informację o planowanej godzinie niemieckiego ataku. Ok. 4:30 żołnierze WP opuścili przejście graniczne i nakazali mieszkańcom zabarykadować się w budynkach. Nie wiedzieli, że chwilę wcześniej niemiecki oddział niepostrzeżenie dotarł do miasteczka i zajął już gospodę i kościół, skąd padł pierwszy strzał... Mieliśmy grać jeszcze za dnia - Niemcy mieli spychać WP na kolejne pozycje obronne pod miasteczkiem, a cywile mieli rozegrać - typowo LARP-owo - pierwsze chwile okupacji, ale raz, że wysypała nam się załoga, a dwa zmęczenie wzięło górę. Przejdźmy zatem do omówienia uwag, jakie pojawiły się po grze. Nie będę odnosił się indywidualnie do każdego posta, a spróbuję ująć je w grupy: A) Zaangażowanie graczy w role/charakter postaci - na forum pojawiło się sporo słów uznania pod adresem graczy, którzy wczuli się w swoje role - i słusznie! Śmiem stwierdzić, że był to nasz pierwszy LARP, gdzie rzeczywiście prawie każdy w mniejszym lub większym stopniu zagrał. Dotarły do mnie też słuchy, że niektórzy byli nadgorliwi, sztywni, etc., ale tu poprę Klaussa i Gregoriusa, że jeżeli 100% postaci kręciłoby lewiznę to byłoby to przegięcie w drugą stronę. Faktem jest jednak, że czasem trzeba odpuścić by coś gładko popłynęło dalej. Co do roli Sikora - nie każdy jest Seanem Connerym, ale w mojej opinii Paweł zagrał koncertowo, zwłaszcza w "pierwszej połowie". Każdemu zdarza się zapomnieć o jakichś aspektach (nawet mojej osobie), adrenalina, atmosfera i nerwy robią swoje, ale pamiętajmy - to tylko zabawa. Tu mamy też kwestie dyscypliny. Jeżeli gramy jako wojskowi to nie ma zlituj, dyscyplina musi być. Nie wymagamy oddawania honorów, ale słuchanie rozkazów i ich wykonywanie to absolutne minimum. Dotarła jednak do mnie opinia, że w pewnym momencie dwóch wojaków WP niespecjalnie się jednak przejmowało swoimi rolami i, że "oni tu przyjechali postrzelać, a nie udawać wojskowych". Jeżeli tak było, to powiem tak: no cóż Panowie, pomyliliście adresy. Strzelanie będzie na "Bzurze 1939". B) Liczba zadań dla graczy - pojawiły się głosy, że było ich za dużo i część z nich była niewykonalna. Każda z postaci fabularnych przed grą otrzymała swoją kartę postaci, a na niej personalia, charakter, co lubi, czego nie lubi i krótką biografię oraz po 3 zadania indywidualne. Założyłem, że 3 zadania na grę, która miała trwać ponad 12 godzin to niedużo (Klauss wyrobił się w 3 godziny, Mekar nie zrealizował żadnego). Dodatkowo zadania były tak ułożone by wymuszały interakcje między postaciami, e.g. pani Rotmistrzowa miała za zadanie zdobyć butelkę szampana i napić się w towarzystwie dwóch oficerów. Udała się zatem do gospody, gdzie Karczmarz podjął się zorganizowania szampana. W tym celu musiał nawiązać kontakt z Przemytnikami, którzy sprowadzali przez granicę luksusowe towary. Ci z kolei musieli obmyślić jak dostarczyć towar nie płacąc cła. Problemem okazało się jednak to, że jeden utknął na granicy, a dwóch nieustannie obserwowała Policja. Prawdą jest jednak to co powiedział Klauss na debriefingu. WNIOSEK: w przypadku ASH mniej znaczy więcej - mniejsza liczba, mniej interakcji, mniej skomplikowania, np. dla dowódców jedynym zadaniem powinno być ogarnięcie strony i zorganizowanie systemu wart, patroli, zmian i dowodzenie na wypadek W. C) Termin i czas rozgrywki - sprawa prosta, graliśmy we wrześniu bo a) wrzesień 1939, b) w czerwcu była "Kreta 1941". Choć prawdą jest, że krótsza i cieplejsza noc z pewnością by pomogła zregenerować siły. Jeżeli chodzi o rozgrywkę to była to już kolejna gra (po "Hermenegilde komm", operacji "Reverbate" i przygodówkach na Wyspie Ośmiornicy), gdzie mieliśmy grać ciągle. Tutaj dodatkowo sama fabuła i koncepcja gry wymuszała taki tryb. Oczywiście wymagało to żelaznej kondycji od graczy, ale większość podołała. Ci, którzy jednak zdecydowali się odpocząć - zrobiliście bardzo dobrze. Zabawa fajna, ale nie kosztem zdrowia. Serio. WNIOSEK: być może warto rozważyć powrót do koncepcji z np. Operacji "Big Ben" - gramy do 2 w nocy, idziemy spać, gramy od 9 rano. D) Tworzenie własnych lokacji wg założeń scenariusza i frekwencja - tak, bardzo chętnie. Dlatego jestem niezmiernie wdzięczny Grzegorzowi za chęć i zrealizowanie projektu gospody czy Mekarowi za ogarnięcie zakrystii w kościele. To wielka pomoc dla organizatorów, a wynajmowanie furgonetki to już byłaby przesada. Ale tak - jeżeli ktoś chce, może, potrafi zbudować sobie bazę/obóz czy przywieźć jakieś rekwizyty (jak np. @Bullet 83 działo p-lot. Boforsa na "Kretę 1941" czy @krkmf skrzynie, siatki maskujące na Operację "Big Ben") to uwierzcie jest to naprawdę zdjęcie wielkiego ciężaru. Oczywiście możemy zbudować i dwa miasteczka, ale trzeba je nasycić ludźmi i tu dochodzimy do zagadnienia FREKWENCJI. Przyłączam się do pozdrowień @Pazur88, bo faktycznie z @Lee chłopaki mieli grać fabularnych (a to by wpłynęło na kolejne interakcje, ułatwiło życie szpiegom i przemytnikom, etc.), ale ze względu na dezercje w szeregach Niemców dostali przydziały do WH (dzięki wielkie za to, że się zgodziliście). To jest temat rzeka i skwituję to jednym zdaniem - nie zależy on od organizatorów. Orgowie przygotowują grę, prowadzą buchalterię, zakładają temat i rozsyłają wici. Uwierzcie, jest tyle pracy z tym, że nie ma się czasu działać w marketingu (choć ja rozesłałem chyba z 70 wiadomości/maili indywidualnych z zaproszeniami, wiele pozostało bez odpowiedzi, nie rozumiem takiego postępowania). Warto by to sami uczestnicy mobilizowali swoich znajomych, bo poczta pantoflowa to najlepsza zachęta. No i oczywiście więcej pań jest bardzo mile widzianych. Zawsze coś się dla nich wymyśli. Pamiętajcie też o jednym - jeżeli macie jakiś pomysł na swoją postać opracujcie jej charakterystykę i podeślijcie organizatorowi. Dzięki temu będzie Wam łatwiej wczuć się w rolę i nie dostaniecie do zagrania postaci o charakterze i zadaniach skrajnie odmiennych od Waszego usposobienia. E) Oznaczenie Moderacji/trybu offgame, podwójne role - bardzo słuszne wnioski, jeżeli ktoś jest offgame powinien zawsze się oznaczać czerwoną szmatą/lampą i odejść gdzieś na bok. Dotyczy to wszystkich graczy, w tym orgów. Przepraszam Huberta i Sikora za to, że o tej zasadzie zapomniałem, panowie macie 100% racji. Co do dwóch ról - właściwie to grałem jedną - agenta RSHA w kamuflażu radcy kryminalnego z WMG. Planowałem pograć "na czysto" bez żadnej roli szpiega, ale na 48h przez grą wysypał nam się jeden agent Abwehry. Polacy mieli dwóch agentów (Pita i Vlada), a Niemcy tylko jednego (Campera), dlatego zdecydowałem się podjąć roli Hermanna Brunnera i popilotować zadanie z "prowokacją gliwicką". F) Odprawa graczy - w związku z tym, że wiele osób ma problemy z czytaniem ze zrozumieniem, koniecznością jest dokładne oznaczenie parkingów (w terenie, nie tylko na mapie) i przeprowadzenie odprawy o określonej godzinie. Nie można wpuścić graczy samopas na teren rozgrywki, bo wymieszają się z tymi co już zaczęli i zdezorganizują początek. A było napisane w temacie, że "do gry wchodzimy już w pełni wyszpejowani, z okularami, całym swoim sprzętem, etc. i udajemy się: Polacy na posterunek, Niemcy do obozu". Bez odprawy dowódcy nie ogarną swoich oddziałów. Chyba tyle, czas na ciastka. Było nas circa 30 osób z całej Polski (od Gdańska do Śląska, od Warszawy do Łodzi). Dziękuję wszystkim za przyjazd, pomoc w sprzątaniu, świetną zabawę i wczucie się w klimat. Widać było, że atmosfera udzieliła się nawet LARP-owym debiutantom. Mam nadzieję, że Niemcy nie wynudzili się jak mopsy i poczuli trochę trud służby patrolowo-granicznej. Wielkie podziękowania dla Gregoriusa za ogarnięcie całości tematu gospody, Mekara za ogarnięcie swojej zakrystii, Pita za pomoc przy "tapetowaniu" terenu i dokumentach oraz @ashigara za pomoc przy wycinankach, Klauss, Bullet i @arkusz86 - za pomoc w sprzątaniu. Osobne brawa dla Junior Game Organisera - Cortesa za scenografię i aprowizację. Zaryzykuję i powiem, że był to nasz najlepszy LARP ASH do tej pory. A co! ;) Co dalej? Była to pierwsza gra z cyklu "Bitwy polskiego września", więc do kampanii polskiej na pewno wrócimy jeszcze na co najmniej dwóch grach (choć jak liczyłem wyszło mi, że możnaby zrobić 9 fajnych epizodów). Być może (z dużym naciskiem na "może") ostatnia gra z cyklu BPW - "Polskie drogi" będzie miała podobną formę do "Pogranicza w ogniu". A co do namawiania mnie na "Chicago 1930" to ja bardzo przepraszam, ale nie wiem czy będzie mi się chciało i czy ludzie przyjadą. Bo w końcu to ma być gra na pistolety, rewolwery, strzelby i Tommy Guny. No i bez wojska. Za to z samymi Amerykanami... ;) Z Panem Bogiem.
-
I to jest bardzo słuszna koncepcja!
-
Ja myślę, że dla Franka Dolasa to żaden problem ;)
-
Aktualizacja kalendarza. 2021 Za nami: 1. Operacja "Schwarzer Strom" - Luźna strzelanka ASH - Czarna Struga k. Warszawy, 27 lutego (sobota) 2. "Linia Arpada" - Warszawa, 12-13 marca (piątek-sobota) 3. "Powrót na Wyspę Ośmiornicy" - Chojne k. Sieradza, 29-30 maja (sobota-niedziela); 4. BDW: "Kreta 1941" - Chojne k. Sieradza, 19 czerwca (sobota); 5. "Neuve Chapelle 1915: Posiłki" - Rogów k. Końskich, 3 lipca (sobota); 6. "Igelschnauzen" Luźne ASH - Warszawa, 1 sierpnia (niedziela); 7. (GRA ODWOŁANA) "Operacja Balatońska" - Czarna Struga k. Warszawy, 28 sierpnia (sobota); 8. BPW: "Pogranicze w ogniu" - Góra k. Nowego Dworu Mazowieckiego, 17-18 września (piątek-sobota); Przed nami: 1. "Ardeny '44" - Niedźwiedziny k. Skoków 8-9 października (piątek- sobota); 2. "Modlin 1915" - Błogosławie k. Modlina - 6 listopada (sobota) 3. "Ucieczka z fiordów" - Strońsko k. Zduńskiej Woli - 20-21 listopada (sobota - niedziela)
-
POWITALNIA - jesteś nowy w ASH? Przywitaj się tutaj.
Domin007 replied to Domin007's topic in II Wojna Światowa i wcześniej
Kolega @Gemmell84 chciałby się przedstawić (ale nie w tym dziale co trzeba), więc pozwalam sobie dodać jego wpis tutaj: Nic o mnie beze mnie :P jak to ktoś kiedyś powiedział. Na WMASG siedzę od 2011/12 i tak też datuje się moja przygoda z tym hobby, bo sportem nie nazwę. Była to ewolucja od jebanek poprzez bardziej zorganizowane gry, aż do niemal bardzo dobrej stylizacji w WR ASG z Warszawy (wcześniej Red Skull Airsoft - chyba ekipa o najlepszej atmosferze, w której graliśmy, są nawet filmy na tubie). Z czasem, głównie przez napinające się środowisko gra mi zbrzydła, ponadto od 2017 się rozmnożyłem ( i zacząłem 2 studia... w weekendy tym razem właśnie) i czasu mało na grę. Mimo to kupowałem sprzęt, potem sprzedawałem, jest to jakiś chory nałóg, bo od 2017 grałem może z 5 razy. I teraz tak. Myślę, że niebawem będę mieć więcej czasu, bardziej od 2022 i raz na jakiś czas uda się zagrać. Niestety wątpię, by były to wyjazdy całodzienne/kilkudniowe, co wolę zaznaczyć na wstępie. Natomiast dawno obrzydł mi już cały wyścig zbrojeń, fpsów, lansu, risów, m loków, patrzenia na metki niczym baby i innych. Stąd zainteresowanie ASH - Sten mi się marzy, tylko nie wiem jak z lipo do tego :P I dlatego chciałem zbadać dwie rzeczy: 1. Jak wygląda w Warszawie środowisko ASH - czy istnieje, żyje i jak jest liczne? 2. Czy i jak często odbywają się gry, ale niestety także te lokalne i rzekłbym kameralne, a nie tylko inscenizacje bitw itp? Ma to dać odp. czy jest sens. A nota bene, przynajmniej w zwykłym ASG od dawna wolę małe gry, w kameralnym gronie (mniej napinkowiczy, lansiarzy, pro komandosów). A stylizacja brytyjska, bo właśnie wydaje się i najtańsza (no i Sten lub Tommy) i bez takiej właśnie totalnej napinki. Też już nie jestem gimbem, bliżej mi do 40, chodzi o czystą rozrywkę w dobrej atmosferze - tylko tyle i AŻ TYLE biorąc pod uwagę, czemu w swoim czasie ASG mi obrzydło zwyczajnie mówiąc. @Meister odpowiedział, że: Gry ASH są robione na ogół dla grupowiczów z całej Polski. Aczkolwiek ostatnimi czasy, większość gier jest organizowana w Wawie lub okolicach. A ogólnie w Warszawie jest nas paręnaście osób, jak nie więcej. Część jeździ też od czasu do czasu na niedzielne strzelanki na Mokrym Ługu lub Czarnej Strudze. W szpeju historycznym oczywiście @Vlad dodał następującą odpowiedź: Jest całkiem niezłe środowisko ASH i gry są ogłaszane głównie tutaj a zapisy są podane przez Orga. Gry są organizowane przeciętnie raz na miesiąc czasem raz na dwa. ASH to raczej niszowość w ASG ale za to bardziej się znamy dzięki temu jest mniej kwasów. Nie ma też jak reko napinki na niekoszerność mundurów bo wiemy iż to kosztuje dosyć drogo i potrzeba czasu by nieraz coś znaleźć i dopasować. Jednak uważam że warto poznać ASH. Gry są tematyczne, a obecnie nawet robimy ASH I WŚ. To nowy temat. W ASH poza PM ami królują repliki 4T jak kar 98 Mosiny M1 i repliki budowane na bazie Cymy Wella lub nawet Tokyo. Gry są raczej ustawione w konwencji semi-sima niż tradycyjnej strzelanki choć i tych nie brakuje. Środowisko jest ogólnopolskie dlatego spotykamy się rzadziej i dojeżdżamy do innych pkt w Polsce. Staramy się jednak popularyzować ASH. Co do STENa to całkiem niezła replika i są dostępne do niego lipo. wystarczy poszukać. W przypadku mundurów popatrz na naszą "linkownię" co kto ma i chciałby " oddać" lub sklepy Jakby co służę informacją . Oryginalne posty zamieszczone w temacie poświęconym stylizacji brytyjskiej poleciały w eter. -
GATE CLOSED! To już przedostatni komunikat przed grą. Od tej chwili nie odbieram już poczty elektronicznej, nie przyjmuję zgłoszeń, ale jeżeli jakiś Niemiec lub Polak przyjedzie bez zapowiedzi to nie wyrzucę z gry. Jutro wejdę na forum tylko raz. Jeszcze tylko na szybko procedura kontroli paszportowej (dla obu stron): 1. Podróżny podchodzi do szlabanu - mówimy Stać! Polska/niemiecka kontrola graniczna. 2. Sprawdzamy paszport, czy nic nie budzi naszych podejrzeń. 3. Pytamy czy podróżny ma coś do oclenia. Jeżeli tak, pobieramy cło zgodnie z taryfą (będzie w budkach strażniczych). 4. Jeżeli wszystko jest w porządku wpisujemy w paszporcie datę i godzinę przekroczenia granicy oraz czy był to wjazd czy wyjazd, podpisujemy się i witamy gościa w kraju. Przypominam o obowiązkowej ochronie oczu, zalecam ochronę zębów. Czerwona szmata na dzień, czerwone światło i marker wystrzału na noc. Coś przeciwdeszczowego. Kalosze zamiast saperek też będą OK. Zalecam pozytywne nastawienie i wczucie się w klimat, mamy w końcu już 31 sierpnia 1939 roku... A o czym pisze prasa? HITLEROWI POZOSTAJE DO WYBORU - COFNĄĆ SIĘ ALBO ROZPOCZĄĆ WOJNĘ! - Wieczór Warszawski, 31 VIII 1939 r. OJCIEC ŚWIĘTY MODLI SIĘ O POKÓJ - Gazeta Gdyńska, 31 VIII 1939 r.
-
Nie, niestety Niemcy nie mają budynków w swoim obozie. Do waszej dyspozycji oddaję plandekę z lotniska Maleme z "Krety 1941", ale jeżeli chcecie budynki to będziecie musieli je zdobyć. Taka jest topografia terenu, że nie ma innej opcji, stąd moja prośba o zabranie sprzętu przeciwdeszczowego. Zresztą widzę tu weteranów Wyspy Ośmiornicy, więc kto jak kto, ale jesteście specami od deszczu. ;) Prognoza mówi o słabych opadach w godz. 21-23 (0,1-0,3 mm/godz.) a potem od godz. 6 do końca (0,1 - 1,8 mm/godz.). Oczywiście jeżeli będzie oberwanie chmury to nie będziemy się wygłupiać i się wszyscy schowamy, ale liczę, że do tego nie dojdzie. Są to pomieszczenia bez okien, ale z dachem. Myślę, że jakieś małe ognisko można rozpalić, nie powinno być problemu - chyba się nie zaczadzimy. Dostałem na pocztę elektroniczną palące pytania co do zasad (zwłaszcza fabularnych). Oto wyjaśnienia: 1. Postaci fabularne nie giną. Nie da się ich wyeliminować larpowo, nie przewidujemy egzekucji czy odesłania do Berlina. Jeżeli taki delikwent zostanie ranny w przypadkowej wymianie ognia, to postępuje jak każdy "wojskowy" -> Dostałem! Medyk! -> leczenie/brak leczenia -> powrót do gry/wycieczka na respa i powrót do gry. Przykładowo - agent Abwehry działający w Polsce dostaje się w przypadkową wymianę ognia z Grenzschutzem. Nie zdążył go uleczyć medyk więc idzie na polskiego respa i kontynuuje swoją misję. Analogicznie sprawa ma się z "Dwójkarzami". Jeżeli np. jakiś przypadkowo zaplątany za granicą polski żołnierz zostanie ujęty przez Niemców to ci odstawiają go do oficera, który powiadamia o tym dowódcę strony przeciwnej i panowie negocjują co z tym fantem zrobić. 2. Szpiedzy. Jeżeli nasz delikwent zostanie np. rozpoznany jako szpieg to można go aresztować. Nie może podejmować ucieczki, ale musi być fizycznie pilnowany. Potem takiego szpiega można wymienić na swojego, albo odebrać za niego okup etc. Jeżeli pobyt w areszcie się przedłuża to zdemaskowany szpieg podejmuje samodzielną decyzję czy chce ciągnąć tą rolę czy wraca na stronę swoich mocodawców jako zupełnie nowa postać, np. szeregowy wojak. Jasne? 3. Dobijanie rannych. Rannego dobić może tylko przeciwnik. Swoi nie mogą go dobić, nie przewiduję także samobójstw. Pamiętajcie - gramy LARP-a. Strzelania przewiduję naprawdę mało i nie nastawiajcie się na intensywną wymianę ognia. Uprzejmie proszę - wczujcie się w role i dajcie ponieść atmosferze. Nie gramy o wygraną - wygrają ci, którzy będą się dobrze bawić.
-
LAST CALL! Uprzejmie informuję, że w ciągu ostatnich 48h wysypało nam się 1/3 składu niemieckiego. Jak Google przy błędzie 404 - pracujemy nad tym. Jeżeli ktoś chce dołączyć do gry to zapraszam - do Niemców. Na liście na dzień dzisiejszy jest nas 29 osób, czyli jesteśmy PONIŻEJ kworum. Trudno jednak, machina została wprawiona w ruch i nic jej nie zatrzyma. Gramy nie oglądając się na dezerterów. Szkoda jednak scenariusza... Przygotujcie się, że będzie padać całą noc. Weźcie peleryny przeciwdeszczowe, zelty i płaszcze, a cywile - parasole. Przypominam również o środkach na komary. Osoby grające brytyjskiego dziennikarza oraz st. strzelca Franciszka Dolasa (zainteresowani wiedzą o kim mowa) proszone są by po przybyciu na grę zaczekały na mnie na polskim parkingu. Od jutra rano nie będę dostępny online więc jeżeli ktoś chce o coś zapytać to teraz jest dobry moment.
-
Komunikat HQ nr 6 Cywile i oficerowie oraz podoficerowie będą mieli dokumenty (paszporty, dowody osobiste, etc.) dlatego weźcie ze sobą swoje zdjęcia żeby je wkleić na miejscu. Byłoby dziwne gdyby potem podczas kontroli granicznej się okazało, że zamiast naszej facjaty w paszporcie jest "Matka" Whistlera... ;)
-
Komunikat HQ nr 5 Szanowni, 1. Jesteśmy już z Cortesem po ostatniej wizji lokalnej terenu. Wnioski: a) koniecznie niech każdy zabierze ze sobą coś na komary/kleszcze. Serio. Teren jest podmokły, wokół jest sporo stojącej wody, a ciepło sprzyja krwiopijcom, więc nie warto zgrywać twardziela, tylko spryskać się dobrą chemią. Na pewno w nocy będzie to drugi wróg. A może trzeci? b) parkowanie - parkingi będą osobno dla każdej ze stron. Parkujemy wzdłuż drogi, zostawiając jak najwięcej miejsca do przejazdu. Poniżej znajdziecie pinezki do poszczególnych parkingów: - Niemcy: https://www.google.pl/maps/dir//52.4459725,20.7689053/@52.4462675,20.7684069,767m/data=!3m1!1e3!4m2!4m1!3e0 - Polacy: https://www.google.pl/maps/dir//52.4494891,20.7763203/@52.4496665,20.7739818,271m/data=!3m1!1e3!4m2!4m1!3e0 2. Wejście do gry: do gry wchodzimy już wyszpejowani. Po minięciu znaku "STREFA NADGRANICZNA" jesteście in-game, obowiązują okulary, etc. Uwaga Niemcy - na parkingu zakładacie kamizelki odblaskowe/czerwone szmaty (czerwone światło jeżeli ktoś przyjedzie w nocy) i nie zdejmujecie ich do momentu przekroczenia granicy. Do granicy idziecie najkrótszą drogą (będą znaki). Po przekroczeniu granicy możecie zdjąć kamizelki i idziecie prosto aż do punktu zbiórki Niemców (na pewno zobaczycie gdzie to jest). Osoby, które zgłosiły się do niektórych ról (np. st. strzelca Franciszka Dolasa) dostaną informacje o miejscu startu indywidualnie. 3. Wyposażenie: wstępna prognoza pogody jest niepomyślna: wieczorem temperatura będzie się wahać od 13 do 15 st. C, w nocy na pewno spadnie do ok. 10 st. C. Przewidywane są także opady deszczu, zatem przygotujcie się na to, że będzie zimno i mokro. Zabierzcie peleryny przeciwdeszczowe/pałatki, zelty, cywile niech wezmą parasole. 4. Wiadomości z kraju i ze świata: a) MOBILIZACJA! - 30 VIII 1939 r. Prezydent Rzeczypospolitej zarządził MOBILIZACJĘ POWSZECHNĄ. W wykonaniu powyższego, w porozumieniu z właściwymi ministrami zarządzam co następuje: I. Dnie mobilizacji. 1-szym dniem mobilizacji jest: CZWARTEK 31 SIERPIEŃ 1939 r. (dzień tygodnia, dzień miesiąca, miesiąc i rok) Następne dni liczą się kolejno jako 2-gi, 3-ci, 4-ty i t. d. dzień mob. (...) II. Powołanie do czynnej służby wojskowej. A. Powołuję do czynnej służby wojskowej WSZYSTKICH TYCH (...) którzy otrzymali BIAŁE KARTY MOBILIZACYJNE BEZ CZERWONEGO PASA. B. Powołani wykonują rozkaz podróży podany na stronie 2-giej białej karty mobilizacyjnej, który wskazuje KIEDY, GDZIE I W JAKIEJ FORMACJI WOJSKOWEJ LUB NIEWOJSKOWEJ powołany ma się zameldować, w jaki sposób — pieszo lub koleją — odbyć podróż i co ma zabrać ze sobą. (...) Winny niezgłoszenia się do czynnej służby wojskowej w myśl niniejszego obwieszczenia BĘDZIE UKARANY według przepisów kodeksu karnego wojskowego, przewidującego — zależnie od kwalifikacji czynu — KARĘ POZBAWIENIA WOLNOŚCI DO WIĘZIENIA BEZTERMINOWEGO WŁĄCZNIE LUB KARĘ ŚMIERCI. Warszawa, dnia 30 SIERPIEŃ 1939 r. Minister Spraw Wojskowych b) Warszawa przygotowuje się do akcji przeciwlotniczej. 20 tys. mieszkańców stolicy buduje rowy. - 30 VIII 1939 r. Akcja budowy rowów przeciwlotniczych w Warszawie rozwija się w szybkim tempie. Świadczy o tym z jednej strony powiększająca się stale ilość punktów, w których prowadzone są roboty, z drugiej zaś ilość osób, które masowo zgłaszają się, ofiarowując ochotniczo swą pracę. Przy robotach widzi się ludzi starszych i dzieci, kobiety i mężczyzn, ludzi zaprawionych do pracy fizycznej oraz tych, którzy łopatę trzymają w ręku pierwszy raz w ręku. Przykładem dla wielu młodych mężczyzn i kobiet może służyć 83-letnia staruszka, która wraz z innymi bierze udział w kopaniu rowów przeciwlotniczych w obrębie Targówka, przeznaczając na ten cel kilka godzin.
-
Komunikat HQ nr 4 1. Miło mi poinformować, że wciąż przybywa chętnych. Na liście mamy już 33 osoby i 2 niepotwierdzone. Zachęcam niezdecydowanych, zwłaszcza do zasilenia Wojska Polskiego. Wystarczą nawet austriackie oliwki, hełm wz. 67, jakikolwiek skórzany szpej i czterotakt. 2. Dostępne fuchy: a) u Polaków: KM b) u Niemców: brak, wszystkie funkcje obsadzone. 3. Wiadomości z kraju i ze świata a) NIEMIECKI PANCERNIK Z WIZYTĄ W GDAŃSKU - 25 VIII 1939 r. Do portu w Wolnym Mieście Gdańsku przypłynął z kurtuazyjną wizytą pancernik Kriegsmarine "Schleswig - Holstein". Marynarze wezmą udział w uroczystościach, których celem jest uczczenie pamięci poległych na Bałtyku i pochowanych w Gdańsku w sierpniu 1914 r. marynarzy z krążownika „Magdeburg”. https://www.youtube.com/watch?v=iQMlFB6xkTA b) PROWOKACJA CZY GŁUPOTA? INCYDENT GROZY W JABŁONKOWIE! - 25 VIII 1939 r. Na Przełęczy Jabłonkowskiej, w pobliżu Mostów k. Jabłonkowa doszło do zbrojnego incydentu granicznego. Nieznani sprawcy posługujący się językiem niemieckim ostrzelali stację kolejową oraz stojącą obok willę kierownika polskiej szkoły. Opanowali także dworzec, gdzie aresztowali polskich robotników, udających się do huty w Trzyńcu. Nad ranem dywersanci opuścili stację i pieszo wycofali się w góry, oddziały Straży Granicznej i Policji Państwowej zatrzymały jednak kilka osób. Dowódca 21 Dywizji Piechoty Górskiej, generał Józef Kustroń, zażądał od Niemców stawienia się na rozmowy w celu wyjaśnienia incydentu. Podkreślił, że incydent ten mógł mieć nieprzewidziane skutki, ponieważ polskie jednostki z wielkim trudem udało się utrzymać na swoich pozycjach. Gen. mjr Eugen Ott, oficjalnie przeprosił stronę polską za pożałowania godny „incydent, spowodowany przez niepoczytalnego osobnika”.
-
Modlin 1915 - 6 listopada 2021 r., Błogosławie k. Modlina (ASH)
Domin007 replied to XrayPl's topic in Imprezy ASH
Bohu Cara chrani! I teraz termin mi pasuje. -
Komunikat HQ nr 3 1. Miło mi poinformować, że mamy na liście już 30 zgłoszeń, zatem GRA SIĘ ODBĘDZIE. Niemniej, wciąż zachęcam niezdecydowanych, "zwykli żołnierze" będą mieli co robić, a zwłaszcza dla Niemców może to być fajne doświadczenie z bytowania w terenie. 2. Obsada. Bez zmian, dostępne fuchy to: a) u Polaków: kaemista, strzelec wyborowy b) u Niemców: Agent Abwehry, snajper 3. Wiadomości z kraju i ze świata. Świat obiegła sensacyjna informacja o udaniu się ministra spraw zagranicznych Rzeszy - Joachima von Ribbentropa do Moskwy celem podpisania z rządem ZSRR paktu o nieagresji:
-
A to oficerowie nie mogą strzelać? Kurła... Mogę wziąć krókofalówkę i small packa, ale jeżeli namówisz Daffy'ego na udział to problem rozwiąże się sam.
-
Modlin 1915 - 6 listopada 2021 r., Błogosławie k. Modlina (ASH)
Domin007 replied to XrayPl's topic in Imprezy ASH
Wysłałem zgłoszenie, ale z góry uprzedzam, że 30 X mi nie pasuje. Wolę 6 XI. Co do zasad to mam parę pytań dot. pirotechniki 1. Dlaczego rezygnujemy z klasycznych granatów na rzecz petard? Przy granatach mamy możliwość zweryfikowania trafienia - dostałem odłamkiem schodzę, przy petardzie już nie. 2. Dlaczego można wrzucać granaty przez strzelnice i razić załogę twierdzy w ten sposób, ale załoga nie może się zrewanżować oblegającym tym samym? Domyślam się, że ma to związek z "siłą rażenia" petardy na otwartym polu. Gdybyśmy mogli się posługiwać granatami to zwiększylibyśmy możliwości obrońców... 3. ... i rozwiązalibyśmy kwestię tego czy ktoś był 3, 4 czy 7 metrów od epicentrum wybuchu. Ginęliby trafieni odłamkami, nie zaś wszyscy w pomieszczeniu. 4. Słusznie, Rosjanom maski są niepotrzebne, vide casus twierdzy Osowiec. ;) Z przewagi na liście Austriaków widzę, że chyba bardziej mamy do czynienia z Przemyślem, ale obecność Brytyjczyków nasuwa mi na myśl Antwerpię... ;) -
Komunikat HQ nr 2 1. Miło mi poinformować, że mamy na liście już 29 zgłoszeń (z czego 11 to postaci fabularne). Jesteśmy zatem już o włos od tego by móc powiedzieć, że gra się odbędzie na 100%. Także zachęcam niezdecydowanych. Nawet jak ktoś nie chce polarpować to może śmiało się zgłaszać, bo dla "zwykłych żołnierzy" też się znajdzie zajęcie (granica jest długa, sama się nie upilnuje). 2. Obsada. Większość ról i funkcji jest obsadzona. Dostępne fuchy to: a) u Polaków: kaemista, strzelec wyborowy b) u Niemców: Agent Abwehry, snajper Oczywiście cały czas można też zgłaszać się jako zwykli strzelcy. Jeżeli natomiast ktoś ma pomysł na jakąś rolę fabularną dla siebie, której nie wymieniłem (np. sołtys, cadyk udający się na pielgrzymkę na grób rabina, naczelnik poczty) to niech do mnie napisze, na pewno coś wymyślimy.
-
Komunikat HQ nr 1 1. Oczywiście tego nie napisałem, ale na część nocną długie zabawki powinny mieć zamontowany marker błysku wystrzału (to już standard w ASH). Używamy ich przy broni maszynowej, sprawdźmy jak to zagra przy czterotaktach. 2. Nocleg - jeżeli ktoś będzie chciał się w trakcie gry przespać, może spokojnie to zrobić - in-game. Nie opuszczamy pola gry by kimnąć się w samochodzie, śpimy jak na "Powrocie na Wyspę Ośmiornicy", czyli w okularach. a) Wojsko Polskie/Policja Państwowa - żołnierze i policjanci śpią na posterunku Policji, stamtąd wychodzą pełnić służbę. b) cywile - mają wybór czy nocują u siebie (np. na plebanii czy w kryjówce Przemytników) czy wolą spać w gospodzie. c) Niemcy - biwakują w obozie wojskowym nieopodal granicy (potraktujcie to jako bytowanie w terenie, weźcie zelty, etc.) U rebe Dan Łokcia będzie można wykupić platz, ale pamiętajcie, że karimaty, śpiwory, koce, etc. bierzecie ze sobą. 3. Graczy po stronie polskiej oraz cudzoziemców proszę o przesłanie na mój adres poczty elektronicznej podstawowych informacji o ich postaci: fikcyjne imię, nazwisko, data i miejsce urodzenia, wyznanie. Będę potrzebował tych informacji do wystawienia odpowiednich dokumentów osobistych (paszporty, karty mobilizacyjne). 4. Gracze "cywilni" a broń - Polacy cywile mogą podlegać powołaniu do wojska. Swoją broń długą zabierają na grę, ale deponują ją opisaną na Posterunku Policji (tam im będzie wydana w chwili mobilizacji). O broni "nielegalnej" będę rozmawiał z zainteresowanymi osobno. Na dziś mamy zarejestrowanych 23 osoby (więc jesteśmy blisko kworum). Tradycyjnie brakuje nam Niemców, zwłaszcza Heeres. @ostry_19d, @Michael Knochman, @AlbinJaskula, @Striwaj, @NightmareSolenn - Panowie to chyba Wasze klimaty, a nie ma Was wciąż na liście... ;) Niemcom przyda się też Sanitariusz i Snajper. Szukam też chętnego do roli Agenta Abwehry i Dziennikarza/Dziennikarki z USA. Polakom brakuje z kolei Snajpera.
-
Wątpię. Herbaciarzy zawsze jest mało (a posiadaczy denisonów jeszcze mniej), więc spodziewam się maks. ca. 10-12 osób, głównie w BD.
-
Czy rebe Dan Łokieć użycza gościny typu hotelowego? Czy nocleg z wygodami w pogranicznej austerii się znajdzie? Jeżeli tak, to wiele stoi? Z dobrych źródeł wiem, że w niedalekim Wieluniu w pensjonacie pana Finkelmana można dostać numer na noc za 20 złotych... ;) Tymczasem w brytyjscy widzowie dzięki kronice Pathe mogą zapoznać się z siłą polskiej armii:
-
Miło mi poinformować że mamy już połowę składu niezbędnego do gry. Liczę że druga połowa zgłosi się po "Igelschnauzen". Z funkcji, miło by było by Niemcy dorobili się sanitariusza bo Polacy już się takowego dorobili. @Zee Karol pokazuje palcem na Ciebie. ;) Podobnie, przydałby się kaemista (ekhem, ekhem @Seph).
-
Marketing i promocja gier ASH i LARP
Domin007 replied to Dr Klauss's topic in II Wojna Światowa i wcześniej
W temacie - brawa dla Thompsona i "Gryfów" za obecność i promocję naszego środowiska na I Krakowskim Konwencie Airsoftowym: https://wmasg.com/pl/articles/view/20952 Myślę, że to dobra inicjatywa, uzupełniająca prowadzone przez nas działania. Paweł, może napisz tu parę słów jak było, jaka frekwencja, jaki odzew publiczności. -
Aktualizacja kalendarza 2021 Za nami: 1. Operacja "Schwarzer Strom" - Luźna strzelanka ASH - Czarna Struga k. Warszawy, 27 lutego (sobota) 2. "Linia Arpada" - Warszawa, 12-13 marca (piątek-sobota) 3. "Powrót na Wyspę Ośmiornicy" - Chojne k. Sieradza, 29-30 maja (sobota-niedziela); 4. BDW: "Kreta 1941" - Chojne k. Sieradza, 19 czerwca (sobota); 5. "Neuve Chapelle 1915: Posiłki" - Rogów k. Końskich, 3 lipca (sobota); Przed nami: 1. "Igelschnauzen" Luźne ASH - Warszawa, 1 sierpnia (niedziela); 2. (GRA ODWOŁANA) "Operacja Balatońska" - Czarna Struga k. Warszawy, 28 sierpnia (sobota); 3. BPW: "Pogranicze w ogniu" - Góra k. Nowego Dworu Mazowieckiego, 17-18 września (piątek-sobota);