Kuba
Użytkownik-
Posts
1,854 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kuba
-
Żle skręciłeś "zebatki" selektora (niezgodnie z pozycją szyny rodzielacza), jak Ci się nie uda to weż na poligon jutro - pokombinujemy. KZ
-
nie żebym się czepiał ;) ale co to znaczy :?: Nie chciałbym być jezykowym purystą do kwadratu, ale mimo wszystko mozna chyba napisać kupiłem, pisanie przez q ani niczemu nie służy ani nikomu nie imponuje (mam nadzieję ;) ). Tyle offtopicu; Jeśli chodzi o Berettę KWA bez BB, to sądze, że nawet co2 nie powinno jej uszkodzić, natomiast w modelu z BB mogą już wystapić pewne problemy. Co do gazu Eagla, nie zauwrzyłem jakiejś poprawy osiagów wynikłą z jego stosowania. Wręcz odniosłem odwrotne wrażenie - mianowicie, iż lepiej radzi on sobie w niższych temperaturach jednakowoż nie do końca przekłada się na proporcjonalny wzrost siły w warunkach normalnycm. Jednak to moje wrażenie nie zaś obiektywna ocena. Poza tym w Eaglu (jeśli mówimy o tym samym ;) ) wybitnie nie podoba mi się plastikowa końcówka. W jednej butli załatwiłem ją na amen - dobrze, że przy końcówce pojemności. Od tej pory wróciłem do GG. Pozdrawiam KZ
-
Co do opisywanego na wstępie gazu, kiedyś dawno dawno temu, sprawdzaliśmy go na Berettach Kwa (dorwaliśmy jakąś butle z resztka) i wydawało się, iz był on mocniejszy. Jednak było to dobrze ponad trzy lata temu i nie przeprowadzalismy jakiegoś porównania w naukowym rozumieniu tego słowa a i pamięć bywa zawodna... Co do mieszania gazów przeciwskazań nie widzę ;)... A co do ekonomii duzych butli - w kazdej, bez względu na pojemnosć w pewnym momencie ciśnienie spadnie. Zjawisko to bedzie odbywało się w wymiarze proporcjonalnym do wielkości (obj.) butli. Biorac zaś pod uwagę, że duże butle są z reguły tańsz - to i tak conajmniej na jedno wychodzi. Z moich doświadczeń (a wystrzelałem duuuużo gazu) wynika jednak wskazanie na duże butle jako lepsze rozwiazanie
-
Foka, uszyć można tylko, że i tak mokry bedziesz ;). Szwy powinny byc wulkanizowane, jakims rozwiązanie jest też posmarowanie ich butaprenem i ew. zaklejenie kawałkiem OP1 (tak zszywałem rozdarcie w swoich spodniach Gore) ale za dłuzszą metę to prowizorka. Pozdrawiam KZ
-
Witam; najnowsza wiadomość w temacie moich LC CA do AK ;). Pisałem wcześniej, że mają one krótszą w stosunku do TM sprężynę podajnika kulek. Od pewnego zaś czasu (konkretnie odkąd poleżały sobie miesiąc załadowane do ~pełna ;) ) magazynek nie podaje ostatnich kilku kulek w sposób prawidłowy. Tj w czasie serii występują strzały puste, przy pojedyńczym także choć rzadziej. Może być to także kwestia broni, lecz osobiście w to wątpię, gdyż zasadniczo zjawisko to nie występuję w LC TM. Podejrzewam, iż rozłożenie i przesmarowanie jak także ew. lekkie rozciągnięcie sprężyny powinno pomóc. Pozdrawiam KZ
-
Ripek bo Tyś jest Stara Dupa. Po pierwsze, to ja też wiele osób widziałem pierwszy raz "live", ale sam miałem identyfikator a gdy nie wiedziałem jak się kto zwie, to po prostu pytałem o godność ;). A w ogóle, to to się robi tak - bierzesz flaszkę w rękę, podchodzisz do interesującej Cię grupy; stawiasz flaszkę na stół i mówisz "Cześć Ripek jestem". :P Pozdrawiam KZ PS Zjawa, ale teraz jeszcze bardziej docenisz co znaczy posiadać własnego AEG'a. Potraktuj jak pozytywne doświadczenie 8) . Z resztą na powetowanie szkód moralnych dostałeś eliksir szcześcia :lol: . Btw. a minę miałeś skwaśniała tak bardzo, że nawet za balaklavą nie dało się tego ukryć ... :P
-
To znowu ja ;) Odpuśćmy może trochę Martiemu... nie sądze bowiem by chciał on krytykować organizatorów zlotu. Ani tym bardziej by robił to dla sportu. Jednak pewne rzeczy mozna choć próbowac zrobić lepiej w przyszłości. Ile osób nie zastanowiało się po zakończeniu zlotu "jakby tu jeszcze to usprawnić"? Wydaje mi sie, że po prostu Marti przeniósł tę dyskusje na forum. Jeśli naruszył tym jakieś tabu - ukamienujcie go... Czyżby zapanowała alergia na posiadanie odmiennego zdania? Hargin; zlot był świetny. Biorąc pod uwagę ile czasu mieliście na zorganizowanie go, lepiej się nie dało. Mnie klimat się podobał i miałem doskonałą zabawę (no może poza końcówką, bo nie bardzo wiedziałem kto z kim i za ile ;) - prawdziwie wojenny chaos :D ). Po pewnym czasie, sam doszedłem do wniosku, że pewne rzeczy mogą być zrobione inaczej. Celowo nie piszę lepiej, bo kto z nas mógł w ogóle przewidzieć rozwój sytuacji w wypadku takiego scenariusza. Dlatego sądze, że każdy uczestnik wyciągnął własne wnioski, wnioski wyciągnęli organizatorzy. Nie wymagajmy cudów. Wymieniajmy opinie i przemyślenia, ale ostatecznie i tak wszystko trzeba sprawdzić w polu. Może więc lepszym tematem tego wątku byłoby coś na kształt "Organizacja scenariuszy na zlotach" ? Tak by nie sugerować, że coś lub kogoś krytykujemy ;). A żeby nie było całkowicie offtopic: -punkty mogą pełnić swoją funkcję w grze (np. zdobędziesz lotnisko - respawnujesz sie na lotnisku, w ujeciu wody znajduje sie jej zapas, stracisz je - bedzie cie suszyc dopóki go nie odbijesz) -kontrola punktów; można po prosto zostawić kartkę i ołowek, kto zdobedzie punkt - wpisuje się wraz z godziną, w ten sposób możma precyzyjnie określić kto kiedy i przez jak długi czas posiadał punkt -to organizatorzy zapewniają stronom dowódcę i oficerów sztabowych (najlepiej znają teren i założenie scenariusza), nastepni w łańcuchu dowodzenia są szefowie poszczególnych ekip POWYŻSZE WYWODY SĄ LUŹNYMI PRZEMYŚLENIAMI I NIE SĄ JAKĄKOLWIEK FORMĄ KRYTYKI LUB WYTYKANIA CZEGOKOLWIEK ORGANIZATOROM VII ZMASG'u Pozdrawiam KZ PS a może ich wychłostać :P Jakby trzeba było, to służe telefonem do Kaprala :) .. a najtwardsi siedzieli przy ognisku do ~piatej 8) więc się tak nie chwal tą "1 lub 2" :D:D:D
-
Chochal wypraszam sobie... mnie bowiem zbulwersowało to, że gdy wpadłem do Was na wódkę to w połowa pokoju juz spała. :D :D :D Jak w przypowieści o belce i oku :lol: . A poważnie, panował w czasie scenariuszy niewielki chaos. Może tern był za rozległy a może punktów za dużo... Ja odniosłem jednak wrazenie, iz można było sprawniej zorganizować dowodzenie (przynajmniej w siłach północy) i techniczną strone rozgrywki (łażenie w poszukiwaniu punktów, najcześciej swoich.. łażenie do sztabu ONZ w celu wpisania się na listę, łażenie do własnego sztabu celem respawnu, łażenie w poszukiwaniu własnej grupy...). Poza tym bez zastrzeżeń. Bądź co bądź była to pierwsza tak organizowana impreza i ciężko wymagać by wszystko było cudowne i doskonałe. Pozdrawiam KZ
-
Icek, Icek, ja zawsze bylem antysyjonista... Wiesz Moglbym wybaczyc np. takiemu Dajanowi, ze byl zydem, ale ze syjonista nigdy! Bo w zasadzie to ja tolerancyjny jestem :P Pozdrowiam KZ
-
Jeszcze jeden wzór gwoli ścisłosci, u nas w KOW mówili nań "żaba" - przełom lat 50 i 60, brązowe "żabie łapy". Tyle, że nie widziałem go nigdzie poza 6PDPD i to przez dosć krótki okres. Pozdrawiam KZ
-
Ponieważ gdybyś przeczytał, zobaczyłbys, iz ten skrót powszechnie funkcjonuje w MON'ie... A poza tym w stanach tez nie mają w uzytku "mundurów US" lecz BDU :wink: Wiec moja rada - mniej pisz wiecej czytaj. Pozdrawiam KZ PS A co do skrótów - jeśli jestes takim wielbicielem pełnych nazw, to moze bedziemy do Ciebie mówić Abrakadabrakonstantynopolitakiwikietrzy ... w skórcie :lol: :lol: :lol: (żart)
-
Nie mozna nosić flagi w taki sposób, jaki właściwy jest dla regulaminowego munduru WP. Jeśli koniecznie chcesz zamanifestować swój patriotyzm, to równie dobrze możesz ja sobie naszyć gdzie indziej... A poza tym ten przepis jest de facto od dawna martwy. A wszakże nikt nikomu nie każe przebierać się za żołnierza i tak paradowac po miescie (trzymac takiego munduru w szafie nikt Ci nie broni). Jeśli zas ktoś tak czyni, to już na własme ryzyko. Pozdrawiam KZ PS Amerykanie maja tez bieliznę z flaga, więc moze my pójdziemy o krok dalej i wypuścimy na rynek papier toaletowy z godłem? Ech jak ja kocham bezkrytyczne uwielbienie dla us'manów....
-
A ty Hawk czytaj zanim coś napiszesz, albo wyraźnie dawaj do zrozumienia jesli zartujesz... Przeczytaj sobie o jakiego UESA chodzi a potem komentuj..... Chyba , ze tak wpadasz do jakiegoś działu i od razu musisz odpisać na wszystkie aktualne wątki, nie wazne czy merytorycznie czy nie...
-
Kolana, to i tak dobrze... z opowiadan kumpli, ktorzy kiedys byli ministantami, slyszalem, ze ksieza maja takie dziwne wino. Jak czestowali nim wymienionych osobnikow, to na drugi dzien bolaly ich dupy a nie glowy :wink: -dlaczego od razu oszustów Weq? Przeciez nie kaze do siebie mowic Ojcze albo Pontifex Maximus? :lol: Dobra to byla taka aluzja off topic :roll: Pozdrawiam wierzących, wierzących niepraktykujących, ateistów a także agnostyków abp.KZ
-
Pojechalbym, ale nie moglem dostac sutanny na swoj wymiar :wink:
-
Swoje powiedzialem na miejscu :P . Dzieki Panowie, za przygotowanie Zlotu i za przemiłą zabawę. Pozdrawiam KZ PS Kto zostawił niedopitą Żubrówkę rano? Wstyd, bylismy z Ivanem dogłebnie tym faktem oburzeni :lol:
-
[ARCH] Morderca zza rogu
Kuba replied to Foka's topic in Airsoft w Polsce / Rules and law in Poland / Польские праk
Jednakowoz, upieralbym sie za ewentulnym wpisem do znowelizowanego Prawa ASG. Nie nakazujaczm, lecz zalecajacym takie zachowanie. Pozdrawiam KZ -
[ARCH] Morderca zza rogu
Kuba replied to Foka's topic in Airsoft w Polsce / Rules and law in Poland / Польские праk
Witam; Po pierwsze primo; strzelanie zza rogu jest cokolwiek "niepasujace" do klimatu. Bo w ASG nie ma mowy o jakimkolwiek realiźmie. Mnie natomiast, jeśli bardzo rzadko zdarzyło się strzelić do kogoś w ten sposób to jedynie wtedy gdy wiedziałem, iż ktoś się w miejscu w które kieuje ogień znajduje i wyłącznie w sytuacji gdy musiałem wejść do pomieszczenia. Oponenta zaś załatwić inaczej "nie szło". (A i tak zawsze trzymam broń obydwiema rekoma...) I jak wspomniałem, czyniłem to sporadycznie. Natomiast nigdy nie robiłem tego gdy miałem sprężytnę 130 PDI... domyślasz się Deimos dlaczego? Po drugie primo ;) ; Nie czynie też tego (strzelanie zza węgła) kiedy ktoś mnie podchodzi, bo mogę mu wyrządzić krzywdę lub co najmniej przyprawic go o niemiłe doznanie. Czy uważasz Deimos za normalną sytuację gdy ktoś wystawia broń zza rogu przy scianie i puszcza kontrolnie serię co kilka sekund gdyby ktoś tamtędy podchodził? Bo ja takową widziałem w Bujakowie niespełna miesiąc temu. Po trzecie primo :) : Deimos, nie przywodź tego wątku ad absurdum. Bowiem, z całym szacunkiem, ani Ci to wychodzi, ani niczemu nie służy. Według mnie nie bardzo orientujesz się w skutkach trafienia podrasowana repliką z bliskiej odległości i obyś nigdy nie musiał ich odczuć na własnej skórze. Z upgrade'ami walczyć się nie da, bo wrosły one już w pojęcie ASG, natomiast należy wprowadzić stosowne do takiej sytuacji normy i zasady określające bezpieczeństwo. Normy stanowione kiedyś niekoniecznie bedą adekwatne do aktualnego stanu faktycznego. Poza tym, stosowanie pewnych postulowanych tu zasad miałoby miejsce na wiekszych imprezach. Tam gdzie uczestnicy nie znaja się wzajemnie, nie wiedzą jaką kto bronią dysponuje i do czego może się posunąć. Wszak nikt nie nakazuje Ci stosować się obowiązkowo do tej zasady na Twoim podwórku. Pomijając pytanie retoryczne, które zadałeś, odpowiem Ci, że należy stosować się też zasady "Nie czyń bliźniemu co Tobie nie miłe". Masz absolutna rację Deimos. Tylko, że czym innym jest siniak, otarcie czy powierzchowne skaleczenie a czym innym skancerowana twarz i wybite zeby. O ile bowiem obolałe plecy z przykładu Koziego można przecierpeć, to wymienionych przeze mnie urazów już raczej nie da sie przesunąć do porządku dziennego. Jeśli zaś uważasz Deimos, iż usunięcie jedynek za pomoca AK 47 400 fps lub też wyciąganie kulek z twarzy nalezy do rzeczy zwyczajnych .. cóż Twoje prawo. Czasem tak, tylko ze byłaby to ostatnia rzecz w tej danej sytuacji jaką ja bym uczynił. Poza tym, osoba chowajaca się w takim miejscu zna i godzi się na ponoszenie ryzyka. Czym innym natmiast jest profilaktyczne wymiatanie. Przykład - pięknie został sformułowany post wyżej. eee jakim realiźmie? Pozdrawiam KZ -
Tow. Krecie, ja skormomny sekretarz KW nigdy nieśmiałbym sugerowac, że Gensek Komisarz Aves o czyms zapomniał. To jedynie drobne przejęzyczenie wynikłe z normalnej ludzkiej niedoskonałości, za które pragnę niniejszym złożyć samokrytykę. Miałem na mysli to, iz Tow. Aves nie dodał ww. faktu, choć jest oczywistym, ze o nim wiedział. Foka, jesteś aż takim optymista :wink: . Jeszcze nie widziałem, żeby ONI za coś bekneli... Pozdrawiam KZ
-
Masz rację Sony- pozostaje tylko kwestia wygody i ergonomii, oraz trwałości (odporność na rysowanie i na udar). Lizard; nigdy nie mów nigdy... mnie zycie juz dawno tego nauczyło. Niekoniecznie musisz oberwać te serie w odstepach sekundowych - po pierwszej i tak byłbyś "martwy". Wszak możesz w naastępnej rozgrywce dostac tak samo, lub schodząc z gry ktos ostrzela cię omyłkowo. A każda seria może (nie musi) osłabić gogle. Pozdrawiam KZ
-
[ARCH] Morderca zza rogu
Kuba replied to Foka's topic in Airsoft w Polsce / Rules and law in Poland / Польские праk
- czyżyś sugerował, że jestem synem elektryka :wink: ? W takim razie mogę Cie wyprowadzić z błędu - nie jestem :lol: . Giersik, a może akcyza na kulki. Jakby tak cena skoczyła o 200% to by ludzie zaczęli celować :D . A poważnie, wypadłoby propagować takie podejście. Głównie wśród młodszych lub posiadajacych mniejszy staż maniaków. Obawiam się bowiem, że przekonanych się nie przekona... Natomiast byłbym za ewentualnym wprowdzeniem noweli do Prawa ASG, mówiącej iz "staramy się nie strzelac z broni wystawionej zza osłony samemu pozostając w ukryciu, w szczególnosci gdy mogłoby to spowodowac powstanie urazu bądź kontuzji innej osoby badź osób". Pozdrawiam KZ -
Wilku - ja znałem taką wersję :wink: Towarzyszu Aves, tytuł Komisarza nie upoważnie Was do ataku na jedynie słuszną, miłościwie nam panującą Matkę Kościół - amen :lol: . W zasadzie zapomniałeś dodać, że do takiej fuchy trzeba mieć przeszkolenie w zakresie ochrony imprez masowych, jeśli przedstawia się to tak jak tu opisano. Ale co tam - błogosławieni co nie widzieli a uwierzyli jak powiedział ksiądz do inspektorów nadzoru budowlanego... Pozdrawiam KZ