Kuba
Użytkownik-
Posts
1,854 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kuba
-
Panowie, tylko żeby sie nie okazało, że możecie tam korzystać z basenu, ale nie w czwartki, z biblioteki, ale tez nie w czwartki, z kina, lecz nie w czwartki, z panienek, ale też nie w czwartki - bo wtedy Wy bedziecie sie przebierac za te panienki :lol: Pozdrawiam KZ
-
Kabura udowa vs. Kabura na pas
Kuba replied to Jarcher's topic in Kamizelki, ładownice, kabury, itp.
Kabura udowa nie jest za wygodna do "zielonej" poza tym jeśli nie jest zakryta łatwo zabrudzić broń - jesli jest zakryta traci jeden ze swoich atutów- szybkość dobywania broni. Jesli broń ma być używana "od święta" ja brałbym kaburę na pas. (która powinna też być tańsza :P ) Pozdrawiam KZ -
[ARCH] Morderca zza rogu
Kuba replied to Foka's topic in Airsoft w Polsce / Rules and law in Poland / Польские праk
Ten jełop właśnie przemawia do Ciebie Gunner :wink: ... I żeby było śmieszniej był to "cały gosć" a nie jedynie broń. Wyciągałem petardę a on wywalił do mnie lekko z boku z 50 cm. Sytuacja miała miejsce nagle i nie było szans na unik. Potem przez jakiś czas nie mogłem wymawiać litery "R". A żeby było jeszcze smieszniej dostałem z niezamocnej repliki - Combat Comander'a :cry: . Gdybając możnaby np. rozwlekać co byłoby gdybym dostał z Lugera. W każdym razie noszę od tego czasu ochraniacz na zęby. Poza tym zachowania takie sa dla mnie wybitnie nie realistyczne (o ile wypadku MP5 nie jest to do końca trafny argument, to jednak w odniesieniu do AK47 czy M16 już raczej tak). Natomiast co do postu rws'a - tak właśnie o to tu chodzi by osiągnać jakiś kompromis. Lecz musi on w jakiejś formie uwzględniać stanowisko każdej ze stron oraz być prosty do zastosowania w polu. Bowiem jak wszyscy wiemy są ludzie, którzyt namiętnie zastanawiają się jak ustalone zasady nagiąć lub obejść. Z resztą nawet jeśli w tym wątku do czegokolwiek dojdziemy, to nie znaczy, że zdołamy zaszczepić ten usus w naszym swiatku. Pozdrawiam KZ -
[ARCH] Morderca zza rogu
Kuba replied to Foka's topic in Airsoft w Polsce / Rules and law in Poland / Польские праk
Giersik, rozumiem oc o chodzi Tobie, lecz Foka trochę skomplikował rws, żeby Ci za łatwo nie było :P A jeśli podchodzę stokiem "wzniesienia" (np.wału) - wychyla sie zza niego oponent i puszcza serię, pudłuje. Obaj zalegamy tuż przed szczytem, jeśli jeden się wychyli, drugi na pewno go trafi. Czy wtedy także należy wprowadzić zakaz wychylenia broni ponad linię szczytu? Co jeśli nie chodzi o przerzucenie jej przez wierzchołek lecz jedynie o oddanie strzału przy odchyleniu broni od poprzedniej lini celowania? Pozdrawiam KZ -
Pisałem, iż kwestia ceny nie do końca przekłada się na jakość. Lecz mimo to w pewnym zakresie ma to miejsce. Lizard - mówisz, że gogle za 9 złotych wytrzymuja. Natomiast ja pytam ile trafień i czy jesteś w stanie określić ten moment? Osobiście widziałem gogle z tej klasy (nie piszę o konkretnym opisywanym przez Ciebie egzemplarzu), na których jedna seria nie zostawiła śladu, ale juz trzecia pozostawiła mikro pęknięcia na warstwie zewnetrznej. Dalej nie były one testowane - znalazły się w koszu. A jeśli chodzi o upgrade'owane repliki - owszem jeśli strzelasz się tylko w gronie "stockowych"... tylko, że możesz się kiedyś zdziwic, gdy ktoś z kolegów bedzie chciał zrobić niespodziankę i nie pochwali się upgrade'em... albo kiedy wybierzesz się na jakąś większą imprezę. A co do cen, ja przez jakieś niecałe pięć lat uzywałem Galileo za 25 złotych i mam je do dzis, jakkolwiek w tym roku sprawiłem sobie nowszy i nie porysowany model, za oszałamiającą kwotę 35 złotych.... więc nie trzeba za dobre gogle płacić 60 zł. Pozdrawiam KZ
-
[ARCH] Morderca zza rogu
Kuba replied to Foka's topic in Airsoft w Polsce / Rules and law in Poland / Польские праk
Popieram, ale.... z realizacją może być cieżko. Poza tym mówimy o strzelaniu na ślepo w ogóle, czy dopuszczamy pewien "luz"? Podam pewien przykład - mamy delikwenta schowanego w ciemnej dziurze. Pomińmy to, iż i tak go tam nie widać... Otóż nasz Kowalski za nic nie ma ochoty wyleźć natomiast namiętnie zdejmuje każdego kto przewinie się w jego polu widzenia. Jakkolwiek każda próba zdjecia jego kończy się zawsze w sposób niekorzystny dla podejmującego ją. Co wtedy? "Normalnie" pewnie poleciałby tam granat. A tak prawdopodobnie nasz Kowalski wyrżnie wszystkich mając samemu przy tym doskonałą zabawę i będąc pewnym własnego bezpieczeństwa... Oczywiscie to przykład "kwalifikowany", lecz bynajmniej nie wydumany. Niestety zasady naginane sa zawsze w dwie strony. Ja osobiście prawie nigdy nie strzelam zza rogu, "profilaktycznie", etc. Natomiast przyznaje, iż w wypadku gdy mam przeciwnika w polu ( nie w budynku - sam miałem nie miłe doświadczenia więc wolę ich innym oszczędzić :wink: ) zdarza mi się sporadycznie wmiesc ogniem drugą stronę wzniesienia czy rów, o których wiem iz czai się tam przeciwnik. Pozdrawiam KZ -
Zależy w jakim celu unifikujemy sprzet. Co do uzbrojenia, cóż jak juz napisano to wyżej wymienność magazynków, czy baterii (AEG) jest dość widocznym efektem takiego podejścia. Natomiast co do oporzadzenia, to wychodze z założenie iż jeśli nie bawimy się w jakąś formę rekonstrukcji, to ch... reszcie do tego co lubie i w czym mi jest wygodnie. Ważne może być (to z militarnego pkt. widzenia) aby Opatrunki i kwity oraz ew. inne ważniejsze przedmioty wszyscy trzymali w tych samych, lub zbliżonych lokalizacjach (w małej grupie nie powinno stanowic problemu, gdzie kto co ma...). Na uzasadnienie swojego zdania mógłbym przytoczyc wiele argumentów, w tym z "praktyki" sił specjalnch, lecz niechce mi sie 8) . Pozdrawiam KZ
-
Hehehe, jak widze Bryku stał się legendą jeszcze za zycia :D. Na marginesie dodam, ze ma na stanie nie tylko holenderski sprzet. Pozdrawiam KZ
-
Ja mam LC CA w liczbie sztuk - cztery (kiedyś było pięć... na drugi raz będę patrzył gdzie je kładę :? ) Genetralnie faktem jest, iz jakościowo są one gorzej wykonane niz odpowiedniki TM. Po pierwsze, blokada kulek jest utrzymywana zbyt mocna sprezyną co powoduje problemy przy ładowaniu (byc moźe ma to także wpływ na zacinanie się kulek - empirycznie tego nie badałem) Po drugie, metalowe dno "puszki" magazynka jest słabo dopasowane (jedno już mi się "ulotniło") i lubi mieć luzy. Po trzecie, główna sprężyna magazynka jest krótsza niż w magazynku TM :!: . Po czwarte. głowice podajnika kulek ("suwak") mają tendencje to niezbyt symetrycznego wykonania i o ile pamietam są krótsze niż w egzemplarzach TM. Odpowiada to za zacięcia i część problemów przy ładowaniu. W moim wypadku rozłożyłem wszystkie magazynki i wspomniane części doszlifowałem za pomocą pilniczka. Od tego czasu (za wyjątkiem uzywani kulek biodegradalnych...) zacięć nie odnotowałem. Natomiast plusem LC CA jest stosunkowo odporna na scieranie powłoka lakiernicza (?). Ogólnie jeśli magazynek "marujowski" określimy w skali 10 stopniowej na 5, biorąc go za punkt odniesienia, to LC CA oceniłbym na 4. Pozdrawiam KZ
-
Tylko uważajcie na kolegów abepe Paetza :lol:
-
Minimal, ale bez przesadyzmów... Nie trzeba wywalac na gogle/okulary/maski/... "ileśdziesiąt" złotych. Oczywiście nie zaufałbym raczej niczemu poniżej 15 złotych, jakkolwiek zwracam Twoją uwagę na fakt, iz kryteria ceny i jakości nie zawsze są sobie tożsame. Wystarczy wiedzieć co chce się nabyć i gdzie można tego dokonać. I niekoniecznie muszą być to Uvex'y, i niekoniecznie cena musi oscylować wokół podanej przez ciebie kwoty, lecz może być nizsza (cirke o około połowę). Natomiast z tego co wiem, OBI/Practiker/... nie są miejscami, w których takowy asortyment mozna nabyć. I to chyba jedyna teza Twojego postu z która, obok priorytetowego traktowania ochrony wzroku, jestem skłonny się zgodzić. Pozdrawiam KZ
-
Obi - ee a ten wątek nie powiniem być w "Sklepy" :D:D:D:D A poważnie - litości... Pozdrawiam KZ
-
A nie "Uniform skoczka" ? Pozdrawiam KZ
-
Tak jest - popieram. Elektryki przczyna wszelkiego zła! Wyplenić kułaków i trockistów! Zdarowo KZ
-
Cobyśmy mieli jasność - oczywiście, że AEG'i są bronia lepszą. Dlatego ich zdjęcie w wypadku osób uzbrojonych w pompki wymaga pewnej "gimnastyki". Jakkolwiek nie jest nie możliwe. inną kwestia jest to z kim strzelacie... ale to kwestia personalna a nie generalna a ta chyba jest tematem tego wątku. Ja czuję się o tyle "czysty", że przed zakupem elektryka przez dobre kilka lat biegałem tylko z "klamką". Tyle tylko, że specjalnie nie narzekałem przez tenczas na AEG'i. I żeby dowoła się do inych rejonów niz Kraków. Ostatnio (tj. 24/25 kwietnia) na Śląsku odbywała się druga edycja manewrów Sośna Góra. Tam na moje oko około połowa uczestników ( naogólna liczbę 54 osóB) używała pompek czy gazówek. I nikt nie narzekał. Wrecz działając zespołowo "pompki" były czasem duzo groźniejsze od AEG'ów. Więc wszystko chyba jednak jest kwestia podejścia ... i towarzystwa. Pozdrawiam KZ
-
Witam; Primo -> Drogi Wraith, czytaj uważniej co mam na myśli nim zareplikujesz. Ja pisałem o próbie wyznaczenia "empirycznej" granicy bezpiecznego upgrade'u nie zas o samym fakcie zbrojenia się. W dodatku paradoksalnym wydaje mi się deliberowanie o tejże granicy przez, jak to ładnie określił Pikace, "młodych maniaków". Secudo -> Pikace, przyjdzie mi oddać honor przytoczonym przez Ciebie argumentom. W tym kontekście rzeczywiście należałoby rozwijać ten wątek. Pytanie czy to coś da... Ja wychodzę z założenia "Większy staż, lepsza broń". Przy czym z góry upraszam wszystkich uczestników dyskusji o nie nadinterpretowanie tego fragmentu mojej wypowiedzi. Uważam bowiem, ze jest kwestia pewnej dojrzałości i odpowiedzialności za to "co mamy w rękach". Szczególnie gdy można tym wyrządzić uszczerbek na zdrowiu innych osób. Mnie zdarzyło się kilkakrotnie "odpuścić" i nie strzelic... ponieważ mogłem tym drugiej osobie wyrządzić krzywdę. I w każdym z tych wypadków byłem zdejmowany - cóż cena za posiadanie mocniejszej broni. Tylko czy zrozumie to maniak, który jak piszesz - jeszcze nie posiadając elektryka i nie znając jego możliwości już zamawia upgrade. Pozwoę sobie watpić. Niestety, dyskusja na forum nic w tej materii nie zmieni. Tu należałoby pracowac "u podstaw". Pikace, nie nazywaj mnie proszę demagogiem.... ja wskazałem na pewien paradoks, który czy to się Tobie podoba czy nie istnieje w rozumowaniu pewnej części maniaków. Natomiast nie dokonywałem wartościowania tego faktu. Poza tym wskazanie, iż także pompki czy gazówki ( w szególności na bliskim dystansie!) moga doprowadzic do powstania urazów w czsasie gry, tym bardziej powinno oddziaływac na wyobraźnie potencjalnych "upgrejdowiczów". I żeby było "śmieszniej" dla przykładu ja wymieniam u siebie sprężynę po raz drugi ...na słabszą tym razem. Lecz nie chcac być hipokryta nie powiem, że nie byłem zadowolony z osiągów mojej broni na mocniejszej sprężynie. Inna rzecz, że kompensował on (upgrade) fakt uzywania przeze mnie trybu ognia pojedyńczego, przeciw "opozycji" uznającej tylko trzecią nastawę bezpieczników :D. Tertio -> dawidbak, na wstępie uprzejmnie poproszę Cię o nie robienie rażących błedów ortograficznych w Twoich postach (TWARZ); za co z góry dziękuję. Dalej wybacz, że oprę sie na Twej wypowiedzi, lecz dla mnie stanowi ona kwintesencję pewnego stanowiska zaistniałego w tej dyskusji. Czy chodzi Ci o to, że elektryki są be? Czy należy zakazać ich posiadania czy moze nakazać prowadzenie jedynie ognia pojedyńczego? Czemu ma słuzyć takie wylewanie żali? Jeśli chcesz coś zmienić to idź i porozmawiaj z ludźmi, z którymi się strzelasz lub zmień towarzystwo. Względnie zacznij zbierać na AEG'a.... Nie wiem, czy do wszystkich młodych maniaków dociera jeden fakt - w Airsofcie nie chodzi o to ilu wrogów się ubije! Stąd poczułem się nieco zniesmaczony wypowiedzią Mamuta w temacie "ilości fragów". To nie gra komputerowa- tu chodzi o klimat! Wiem, że zaraz ktoś spróbuje mi udowadniać coś innego; dlatego napiszę po raz kolejny, że istnieją pewne zjawiska negatywne. Lecz przeciwdziałać im należy w polu a nie w sieci bo to drugi po prostu nic ie da. Zaś udowadnianie, że przyczyną wszelkiego zła jest AEG to absurd. Chciałbym zobaczyć tych, którzy niczym Kato bronia jedynie słusznej strony urojonego konfliktu, gdy dostana do rąk elektryki... A jeśli ktoś jest czemuś winien, to bedzie nim właśnie posiadacz AEG'a a nie sama replika! Posiadacz, który często dostawszy tę broń do ręki chce sobie powetować sobie frustrację z czasów biegania z pompką czy gazówką. Symptomatycznym jest bowiem, że nigdy nie spotkałem sie z jakakolwiek dyskryminacja "słabszych" ze strony maniaków o większym stażu. W drugą strone natomiast bywało różnie... Więc może nie posuwajmy się tu do zbytnich uogólnień. Poza tym, jednych na AEG;' stać a drugich nie - taka jest smutna prawda. A narzekanie, że inni mają lepiej niż ja.. coż nie skomentuje. Mają i już trzeba sobie jakoś radzić mimo to lub nie strzelać z nimi (coby nam większe kompleksy na punkcie uzbrojenia nie wynikły...). Tyle. Pozdrawiam KZ PS Lester, do tego trzeba umiec mówić :lol: A poważnie, masz rację podejście takie było powszechnie praktykowane swego czasu w Kraku...
-
ciekawa propozycja rosyjskiego producenta
Kuba replied to Tadeusz's topic in ZSRR, Rosja i państwa poradzieckie
- polemizowałbym ani "pepesza" nie była w swej zasadniczej formie kopia Suomi, ani tym bardziej AK47 nie był kpia Stg ...ale to już dyskusja na inny watek Sorry za offtopic; Pozdrawiam KZ -
Drogi Wraith; nie odbierz tego jako ataku, ale na jakim Ty świecie żyjesz? Zęby!? Mój drogi zeby ludzie tracą ze stockowych gazówek i AEG'ów i coś specjalnie dla Ciebie, także z pompek. I są to fakty tylko z krakowskiego podwórka z ostatnich pięciu lat. Mnie zdarzyło się wyciągać pincetą kawałki kulki z przedramienia ..wystrzelona z Beretty KWA (a że dość kiepskiej jakości owa kulka była a strzał nastąpił praktycznie z przyłożenia....). Proszę więc nie bądź bardziej papieski niż sam papiez i nie próbuj kazuistycznie definiowac pojecia rozsądnego upgrade'u. Ta granica zalezy od preferowanego stylu "strzelania" i otoczenia w którym strzelamy. Jeśli chodzi o imprezy ogólnopolskie zazwyczaj przyjmuje się pewne granice mocy. Jeśli zaś chodzi o to co poszczególne grupy i maniacy robią na własnym podwórku - to jest to wyłącznie ich sprawa. A wyciaganie tego tematu do dyskusji po raz enty niczemu ani nikomu nie służy... Pozdrawiam KZ
-
Jezzu ... kolejna dyskusja z gatunku: "Co było pierwsze - jajko czy kura?"... Wyścig zbrojeń jest, był i będzie .. nie tylko w ASG. Zawsze będą kasty elektryków gazówek i pompek. Zawsze bowiem bedą wśród nas nowi lub mniej zamozni maniacy. Zawsze bedą "równi i równiejsi". Nie ma więc sensu deliberowac nad sposobem zaradzenia owej rzekomej nierówności. Raczej do tych różnic należy dostosowac tzw."taktykę". I nie ma co sarkać, że posiadacze słabszej broni ida na szpicy czy ubezpieczeniu, ze pozostawiani sa do ochrony skrzydeł i tyłów. Raczej gdyby było na odwrót, gdyby kazano im walczyć twarzą w twarz z AEG'ami (sensu zadania taktycznego a nie wynikłej spontanicznie sytuacji) mogliby mieć pretensje. Prawda jest bowiem taka, że to wszak elektryki biora na siebie główny ciężar walki. W tym sensie posiadacze broni "słabszej" dysponują znacznie wiekszą dyspozycyjnoscia operacyjną. Oczywiście absolutnym wypaczniem jest postawienie do walki obok siebie równie licznych grup pompek i elektryków, gdy inne okoliczności nie pozwalają choć częściowo zniwelować przewagę tych drugich. Jednakowoż moim zdaniem prawdziwy maniak nie narzeka na posiadaną replikę, lecz stara się realizować odpowiednio do posiadanej "broni". Zaś co do siewników na kulki... owszem jest to najmniej denerwujące i psujące klimat... Ale: - po pierwsze to nie broń ostra, często trzeba wystrzelić kilka kulek by trafić; - po drugie jeśli komuś nieodpowiada takie czy inne zachowanie innych graczy, niech spróbuje to z nimi wyjasnić lub zmnienić towarzystwo, miast wywlekać pewne sprawy po raz 2354728964 na tym forum. I mały komentarz do upgrade'ów - wg. wzmocnienie broni do pewnej rozsądnej granicy "upraszcza" rozwiązywanie sprawy nieśmiertelności pewnego odsetka naszej społeczności. Poza tym (co piszę opierając się na własnym doświadczeniu) mocniejsza sprężyna powoduje "wyprostowanie" trajektorii lotu kulki co umozliwia skuteczniejsze wykozystanie przyżądów celowniczych oraz prowadzenie ognia przez niektóre przeszkody; eliminując tym samym konieczność używania serii. Ja nie widzę w tym nic nagannego - dopóki rzecz odbywa się w granicach rozsądku. (Inaczej dojdziemy do paradoksu - upgrade'ować pompki i gazówki "wolno" a AEG'ów "nie wolno"?). Ja przez wiele lat strzelałem z gazówek i o ile pamiętam nigdy nie lałem łez "bo on ma mocniejszą giwereeee". Pozdrawiam KZ * wnioski z wykorzystania "taktycznego" pompek opieram na własnych doświadczeniach i obserwacjach
-
"Jak nie jak tak" jak mawiał Ferdziu :D . Termin sesyjny więc może być różnie ale kogoś do parki powinienem sobie znaleźć :P . Stan-2. Pozdrawiam KZ
-
Nie ma co ciekawy punkt widzenia. Inne kompleksy też masz? Tylko proszę tym razem nie opisuj ich na forum publicum... Ruskie czy amerykańskie, ważne żeby spełniało swoje zadanie w nalezyty sposób. A KZS (bo zdaje sie o niego chodzi) nie jest najgorszy. Z resztą 'snajper" działając w różnych rejonach (sztuczne i naturalne elementy -roślinność) używa różnych rodzajów kamuflażu, więc ciężko tu stwierdzić, który mundur jest najlepszy :wink: Pozdrawiam Towarzysz KZ PS nie piepszony a pieprzony; nie wogule a w ogóle i nie wybur a wybór
-
Ja Marui i Exell'e (czy jak to się tam będzie nazywać :) ) 0,2 i 0,25. Żadnych zastrzeżeń. Poza tym chwalę sobie Guarder'y (jakkolwiek uzywam tylko 0,28 więc o innych wagomiarach się nie wypowiem). Co do Cg, incydentalnie strzelałem i nic sie nie działo, ale widzialłm kilka zacięć nimi spowodowanych. Poza tym znajomy miał feralną partie z tej firmy. niektóre kulki wygladały jak dzieci z Czarnobyla :wink: . Tyle ja widziałem. Natomiast odradzam zdecydowanie Exell'e biodegradalne. Zrobiły w Krakowie swego czasu "trochę" kłopotu. Generalnie się cieły a mnie spotkała dodatkowo "specjalna atrakcja". Najpierw ułamałem końcówkę wyciora usiłujac wybić kulkę, która "zassała" się do ujścia cylindra (rozdzielacza kulek). Zaś później okazało się, iż uszkodzeniu uległ mechanizm (giwera była lekko pdtiuningowana) Reasumując - złamany palec sprężyny i skancerowana ostatnia zębatka :wink: . (To tak w kwestii uszkodzeń gearbox'a w mniej lub bardziej bezposredni sposób sprokurowanych przez kulki). Pozdrawiam KZ
-
Shanon ma racje, przynajmniej w kwestii zaistnienia problemu i ogólnej formy jego rozwiązania. Lecz gdy czytam posty niektórych uzytkowników włos mi staje dęba. Ludzie cenzura nie jest metoda na osiągnięcie czegokolwiek, a na cenzurowqanym szczerze mówiąc nie miałbym ochoty się wypowiadać. I nie chodzi tu o to co miałoby być cenzurowane, lecz o wprowadzenie sformalizowanego nakazu cenzury, zgodnego z jakąś bądź co bądź ideologią. Nie przechodźmy od jednej skrajności w drugą. To wszak druga strona monety, której staracie się tak usilnie pozbyć. Parafrazując pewną "piosenkę": Sztandary w górę, szeregi mocno zwarte; Cenzura maszeruje silnym, zwartym krokiem! Albo równamy z trawą i od dziś Pinky - jw; Kret - socrealizm był be; ja - IRA nie jest na topie w dobie walki z terrorem; oraz parę innych osób zmieniamy avatary. Nie wypowiadamy się także pod żadnym pozorem w tematach mogacych ujawnić naszą orientację polityczną, religijną, seksualną, etc. Albo uzywamy czegoś czym obdarzyła nas w swej dobroci matka natura a co nazywa się rozum i pozwala nam pewne rzeczy odpowiednio miarkować. Osobiście uważam, iż kwestię nicków, ksywek, nazw, avatarów, etc. powini załatwiać admin i moderatorzy, kierując się stosownymi zapisami netetykiety i zdrowym rozsądkiem oraz aparatem pojeciowym wykształconym w procesie socjalizacji. Wszelkie ewidentnie prowokacyjne "materiały" czy konta należy po prostu usuwać - bez względu na to czego one tyczą; czy czarnych czy czerwonych. Powtórzę - usunąć a nie grozić tymże. Nie ma tu potrzeby tworzenia nowych mechanizmów i wskazywania literalnie, że symbole nazistowskie są złe, a komunistyczne dobre, należy wyegzekwować to czym już dysponujemy jako środowisko. Jeśli zaś chodzi o Prawo ASG, o czym wspomniał Shanon, uważam, iz należy się właśnie za jego pomoca odciąć od wszelkich oszołomów. POwiedzieć jasno, iż Airsoft nie jest ani nie propaguje żadnychd dzialań bedących sprzecznych z polskim prawem i jako "hobby" jest całkowicie neutralny w kwestiach światopoglądowych, politycznych i religijnych. Jakkolwiek wszelkie zachowania sprzeczne z szeroko rozumianą zasadą tolerancji nie mieszczą się w pojęciu Airsoftu i z tego powodu są niedopuszczalne. Lecz jak wspomniał Kret, kwestia ta jest w pewien sposób uregulowana poprzez preambułę) Z Pionierskim Pozdrowieniem, nie krzycząc Heil; KZ
-
No i jak to zwykle w takich wypadkach temat zboczył w kierunku "Aisoft a realia pola walki". To coś jak w tym dowcipie "Słoń a sprawa polska" :wink: ... Towarzyszu Krecie, Waszą wypowiedź uważam za tendencyjną i mam nadzieję iż był to jedynie wybieg retoryczny. Bowiem nie mogę przyjąć do wiadomości możliwości, iż Wasza osoba mogłaby nie zauważyć dialektycznego charakteru ASG. :D :D Z jednej bowiem strony repliki narzucaja nam sztywny gorset ograniczeń technicznych. Z drugiej zaś my sami dążymy do tego by zbliżyć w jakiś sposób nasze hobby do jego "realnego odpowiednika". Jak już napisano wyżej pełna substytucja nie jest tu możliwa. Natomiast stosowane są przez nas pewne "środki doraźne" (konwencje dotyczące ubioru,scenariusz i ich mechaniki itd.). Ale bez przesady - w żadną ze stron. Kłania się reguła złotego środka... I tak np. LC do AK ma pojemność 70 kulek. Tak jak magazynek bębnowy w ostrym pierwowzorze. W związku z tym ładuję pierwszy magazynek do pełna a pozostałe po ~30 kulek. Owszem można rzec, że nie każdego stać na zakup kilku LC. Jest to niewątpliwie prawda (ja sam nie zaopatrzyłbym się w nie gdyby nie uprzejmosc znajomego wyjeżdżającego do HK) ale w dobie "tych ladowarek do low-cupow w ksztalcie maga do pistoletu" absolutnie wystarczą dwa, z czego jeden z reguły otrzymujemy zakupując replikę(co daje sume łączną ~150zł, raczej zbliżone do ceny HC). Lecz przecież nikt nikogo pod pistoletem (par exelance :D) nie będzie zmuszał do stosowania takiego rozwiazania. Nawet z HC można zachowywać się w sposób "sensowny". Co mam na myśli, niewiele ...po prostu do szewskiej pasji doprowadzają mnie "siewniki na kulki". Rozumiem serię 3, 5, 7 kulkową, ale 20 to już lekka przesada. Wszakże można wystrzelić cztery serie po 5 kulek... I właśnie nie o strzelanie wyłącznie na ogniu pojedyńczym (także praktykowane na południu)tu chodzi lecz o traktowanie ASG jako repliki broni a nie maszynki do zasypywania npla kulkami. Z tą poprawką, że jak napisałem - nikt do tego nikogo nie zmusi - jeśli ktoś preferuje taki a nie inny pogląd, niech strzela z osobami, które także go podzielają. Zaś co do krzaków, trawy, gałęzi, etc. - cóż życie jak mawia Kapral. Rozwiązań opisanej przez Kreta sytuacji znaleźć możemy wg. mnie trzy: podejść do przeciwnika bliżej, zużyć niewspółmiernie dużą ilosć kulek (cóz pociski 7,62 nie są zbyt wrażliwe na podmuchy wiatru itp.) lub w rozsądny sposób (!) upgradować broń (niestety to znów wiąże sie z kosztami i zdaję sobie sprawę iż nie może byc rozwiązaniem uniwersalnym). Ja osobiście stosuje wyjście pierwsze i trzecie i nie narzekam na nadmierny poziom frustracji. W końcu jakby na to nie patrzeć sami sobie zgotowalismy ten los :D :D. Pozdrawiam KZ
-
Fajnie, tylko pozostaje kwestia realizacji. Ja tam jestem zwolennikiem low cap'ow i laduje je po 3o kulek. Tylko, ze mam ich 7 sztuk..... (a poza tym i tak z reguly posluguje sie pojedynczym) parafrazujac slowa Foki - ilu z nas ma mozliwos zaopatrzyc sie w odpowiednia ich ilosc? A co do strzelania na oslep - jak ktos chce - jego sprawa. Pozdrawiam KZ