Kuba
Użytkownik-
Posts
1,854 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kuba
-
Powiem tak : Eeeeee!? Po pierwsze piszesz o odpowiedzialności karnoprawnej czy cywilnoprawnej? Bowiem w tym pierwszym wypadku możemy przyjąć kontratyp zgody na ponoszenie ryzyka, analogicznie jak np. w wypadku sportów walki. W związku z czym aby móc pociągnąć "sprawcę" do odpowiedzialnosci należałoby wykazać, iż rażąco naruszył on reguły postepowania z określonym dobrem prawnym (w tym wypadku zdrowiem) przyjęte w ASG, do tego jeszcze w sposób zawiniony, karygodny i wypełniający znamiona czynu zabronionego (!). W wypadku odpowiedzialności cywilnoprawnej, oczywiście można zawsze iść do sądu, ale fakt iż jesteśmy ludźmi dorosłymi, którzy świadomie godzą się na ryzyko, wymusza wykazanie winy pozwanego (415KC) i związku przyczynowego pomiędzy jego działaniem a powstaniem szkody z uwzglednieniem reguł panujących w ASG. To co napisałeś Okota, jest lekko abstrakcyjne ;) . Do sądu/prokuratora zawsze możemy isć, tyle, że nie znam ani takiego sądu, ani takiej prokuratury, która by Cię w takim wypadku nie "wyśmiała". To tak jakby na Policji pojawił się bokser ze złamanym nosem skarżac się na swego przeciwnika, iż ten go pobił... Ten watek robi się co raz lepszy.... Pozdrawiam KZ
-
Majki; ależ ja się z Toba całkowicie zgadzam. Prawda jak zwykle lezy pośrodku, tam gdzie i wina w większości poligonowych wypadków. Jeśli więc wiemy, iż ktoś posiada mocna broń, sami także zachowujmy się tak, jakbyśmy stali naprzeciw ...mocniejszej broni i stosujemy pewne reguły ostrożności. Natomiast chore i tendencyjne jest cedowanie całości ew. odpowiedzialnośći za potencjalne zdarzenie na fakt posiadania przez kogoś "podciągnietej" broni Broń nie strzela sama... Abstrahuje już także od metody oceny zachowania takiego potencjalnego "sprawcy" bowiem to napisałem już wcześniej. Dodam tylko tyle, że na dzień dzisiejszy sam fakt posiadania UPG staje się czynnikiem jeśli nie przesądzającym o winie (sic!) to juz na pewno bardzo obciażającym. A ze związkiem przyczynowym pomiędzy przyczna a skutkiem ma to często bardzo mało wspólnego... Uważać na innych wszyscy powinni jednakowo bezwzględu na to czy uzbrojeni będą w pompki, gazówki czy rasowane AEG'i. Natomiast na posiadaczach UPG ciąży obowiazek zachowania specyficznych reguł postępowania (zaleznie od posiadanego UPG i jego przeznaczenia). Pozdrawiam KZ PS Swistaq. to nie Ty źle ująłeś swoje przykre doświadczenie. To raczej Twoja wypowiedź została tendencyjnie wykorzystana na uzasadnienie takich czy nie innych argumentów.
-
Nie no.... Pikace, ja wiem, że mamy sezon ogórkowy, ale wszystko ma swoje granice. Odpowiedzialność za wyrządzoną szkodę? A z jakiej racji... Jeśli ktoś godzi się na uczestnictwo w grze z osoba z UPG, który został zaaprobowany przez większość uczestników, nie ma żadnej podstawy do zgłaszania jakichkolwiek roszczeń. Chyba, że szkoda wynikła z rażącego naruszenia przez sprawcę ogólnie przyjetych zasad postępowania w czasie rozgrywek ASG. Wszyscy tu krzyczą o zagrożeniu spowodowanym posiadaniem UPG. Niektórzy nawet postulują zawiązanie inkwizycji i rozpoczęcia palenia na stosie... Skoro jednak już wypowiadamy się "kontrowersyjnie", to ja porusze temat odpowiedzialnośći osób ...do których strzela się z rasowanej broni. Jeśli bowiem ktoś wychodzi z założenia "róbmy co chceta", bo to oni mają mocniejszą broń i to oni powinni na nas uważać to juz "coś" jest nie tak jak być powinno. A i takie tendencje tu zauważam. Czy zawsze gdy cos się stanie, bedziemy a priori przyjmować, że wina leży po stronie posiadacza mocniejszej broni? Może wreszcie skończymy z przypisywaniem niektórym kategoriom Maniaków odpowiedzialności obiektywnej za wszystko, z kokluszem i gradobiciem włącznie. Może wreszcie zaczniemy wartościować w kategorii winy, umyślnośći i zachowania właściwych regu postępowania? Może wreszcie skończymy z bezkrytycznym stosowaniem warunku sine qua non i zaczniemy ustalać miast zależności warunkowej także zależność przyczynową pomiedzy danym zachowaniem a pewnym zjawiskiem. Bowiem jak na razie wychodzi na to, że przyczyną wszelkiego zła i wszelkich urazów jest założenie UPG... Przykład? Jeśłi ktoś komuś wybije zęba ze stockowego AEG'a nikt nie bedzie z tego robił wielkiego "halo"; lecz jeśłi to samo, nawet na mniejszym dystansie przytrafi się posiadaczowi rasowanej broni, będzie on musiał bronic się przed stosem i izba tortur... Bowiem nawet zachowanie należytej ostrozności, nawet w wypadku stockowej broni, nie uchroni przed wypadkiem w wypadku naruszenia pewnych zasad postępowania przez drugą stronę... a obiektywizacja odpowiedzialności w tym wypadku, hmm czyzby wynik kompleksów i chęci "dowalenia" innym? Pozdrawiam KZ
-
Pikace; absolutnie nie przeszkadza mi ton czy styl Twoich postów. Natomiast nie mogłem się powstrzymac przed ustosunkowaniem do ich treści a styl jaki mam taki mam ( i dobrze mi z tym :P - jak śpiewano w pewnej piosence). Widzisz ja tam nie miewam moralnego kaca, że odstrzelę kogoę ze sprężyną. Sam do października, przez bitych kilka lat, biegałem z gazówką. Stad w pełni zdaję sobie sprawę z tego, że Airsoft to nie tylko rywalizacja w zakresie umiejętnośći lecz także na płaszczyźnie posiadanej broni (jak na wojnie ;) ). Ważne jedynie jest to by ta druga forma rywalizacji nie eskalowała w "wyścig zbrojeń". A słabsze uzbrojenie mozna z powodzeniem nadrobic umiejętnosciami. W drugą strone już tak łatwo nie jest. Jeśli więc ja mogłem przez "x" czasu radzić sobie z gazówką, to dlaczego nie mogę wymagać tego od innych? Poza tym Pikace, chyba nadal nie rozumiesz o czym piszę. Owszem wielu użytkowników podkręca broń by strzelać "dalej, mocniej, szybciej" (czy jak to szło :D ). Ale czy dla wszystkich jest to cel sam w sobie? Chyba nie... Ja biegałem przez jakiś czas ze sprężyna Systemy M130. I zmieniłem ją na słabszą. Także z powodów technicznych - przyznaję; lecz w zasadzie było to już trochę za dużo (szczególnie z powodu pewnego minimalnego dystansu, poniżej którego nie strzelałem - taki autoograniczenie). Nadto, widzisz mnie w przeciwieństwie do Ciebie, bardziej interesuje praktyczny aspekt zagadnienia. Na forum teoria nazbyt czesto przeradza się w bicie piany... Natomiast pozwole sobie na kilka słów tytułem komentarza do Twej, ponizszej wypowiedzi: Otóż widzisz, w ASG nigdy nie bedzie równych szans. Nawet gdy będę miał wspaniale podciągniętą broń, nic mi to nie da kiedy wejdę na świetnie zamaskowanego i ukrytego przeciwnika, choćy uzbrojonego ze sprężyną. Jeśli Pikace chcesz równych szans, strzelaj z ludźmi uzbrojonym tak samo, tego samego wzrostu i tuszy (kwestia wielkości celu) tak samo ubranymi (kwestia widoczności) i do tego na dużym trawniku lub łące by żaden z nich nie oszukiwał chowając się za jakąs osłoną. (Wybacz ironie, ale po prostu równosć w naszej zabawie jest taką sama utopią jak równość w komuniźmie ;) ) A dzielenie na klasy... - ASG sportem nie jest zaś wprowadzanie takich podziałów powodowac może tylko to, że straci na swej atrakcyjności (teoretyzując, bowiem coś takiego po prostu "nie przejdzie"). Poza tym podział ten jest dalece nieprecyzyjny i nieżyciowy. Pozdrawiam KZ PS Gunner - prowokacja udała Ci się w pełni ;) PSPS Look Out: "jak to zaczynamy zblazowanym skrotem okreslac upgrade'y" -, w moim wypadku to po prostu wynik lenistwa :P
-
Witam; Nie do końca to miałem na myśli, chodziło mi raczej o polowe doświadczenia z UPG. Natomiast absolutnie nie odmawiam Ci praw do posiadania własnego zdania ani do jego prezentowania. Ja tylko nie rozumiem pisania o czymś z pozycji cześciowo abstrakcyjnej (dlaczego o tym niżej) i wygłaszania przy tym aż tak kategorycznych sądów. Ależ o jakim "samopaństwie", jakim "no limits" piszesz? Nie wiem jak jest w Twoim środowisku, nie wiem jak jest na terenie całego kraju (o tej właśnie abstrakcji pisałem) ale we wszystkich znanych mi ośrodkach ograniczenia są! Choćby przykład Krakowa znany mi najlepiej. Generalnie bedąc na poligonie łatwiej chyba wymienic osoby, które nie mają upgradowanej broni. Mimo to poza jednym incydentalnym wypadkiem nic sie nikomu nie dzieje (poza zebami odstrzeliwanymi z gazówek). A ograniczenia dotyczą nie tyle broni co jej UŻYTKOWNIKA. Dlatego nie obawiam się o swoje bezpieczeństwo grając na terenie zurbanizowanym, nawet jeśli w przeciwnej drużynie znajdują się mocne "snaperki". Nie obawiam się gdyż wiem, iż ich posiadacze to dorośli i odpowiedzialni ludzie. Gdyby takimi nie byli, cóż musieliby zapewne zmienic nie broń na słabszą, lecz towarzystwo na inne... Masz absolutną rację, choć pytanie brzmi jakie realnie ta przewaga przyjmuje rozmiary... bo mnie wydaje się, że pewne rzeczy tu wyolbrzymiamy. Ale faktem jest iz taka przewaga istnieje. Dokładnie tak samo jak wtedy gdy Ty strzelasz ze swojego AEG'a do graczy uzbrojonych w spreżyny. Jesli się mylę, to mnie popraw. A jednak maja, przeczytaj uważnie co napisałem poprzednio. Tam gdzie ze stockowej broni musiałbym wystrzelić 20 serią kulek by delikwemnta trafić (choćby krzaki) z UPG wystarczy mi kilka strzałow na pojedyńczym. A takie podejście do mojego do tej kwestii wynika z moich preferencji i taktyki. Natomiast nikogo nie przekonuje, że to jedyna objawiona prawda, ponieważ akceptuje także odmienne podejście do tego zagadnienia. A przykład podałem po to, by pokazać Ci, iż UPG nie zawsze zakładany jest po to by zwiekszyć swoje szanse. Wszak wystrzelenie dłuższej serii zajmnie mi tyle samo czasu co wystrzelenie kilka razy na pojedyńczym z przycelowaniem (z UPG). I Efekt bedzie też ten sam. Pozdrawiam KZ
-
Pikace; wybacz ale Twoja argumentacja powaliła mnie na kolana... Piszesz, iż zakładanie UPG jest nie fair wobec użytkowników stockowych replik? Coż to za logika!? Idac prezentowanym przez Ciebie tokiem rozumowania, używanie AEG'ów jest nie fair w stosunku do użytkowników sprężyn i gazówek. Czy wobec tego pozbędziesz się swoich AEG'ów ...tak w imie zasad? Ta cała dyskusja jest gigantycznym biciem piany. A dlaczego, ponieważ odgórnie nie da się żadnych ograniczeń wprowadzić. Po prostu nie ma żadnej struktury, które by je usystematyzowała, egzekwowała i sankcjonowała. Jak napisałem wyżej - ograniczenia moga wprowadzać lokalne srodowiska czy organizatorzy imprez. I może kiedys dojdzie się tą droga do jakiegos consensusu. Jak pisałem kiedyś ja i wielu innych uzytkowników - to nie UPG jest problemem lecz człowiek. Z osobami nieodpowiedzialnymi nie należy się strzelać lecz odesłać je do piaskownicy. TO jest sposób na sanację naszego środowiska, nie zaś zakazanie UPG. Pikace kiedyś pisałeś zdaje się o "tiuningu wizualnym". Dla mnie oprócz wymiany okładzin i kolby w AK, liczy się także inny fakt. Taki mianowicie bym mógł wreszcie strzelać celując za pomoca muszki i szczerbikni, nie zaś podnosząc lufę i porównawczo sprawdzając opad kulek jak w haubicy. Liczy się także to bym mógł trafić przeciwnika pierwszym, drugim lub trzecim strzałem, nie zaś zasypując go kulkami i licząc na teorię prawdopodobieństwa. Mnie denerwuje fakt uzywania AEG'ów w charakterze siewnika do kulek, zgodnie z zasadą jakoby podstawową opcją tych replik było strzelanie długimi seriami. Sam tego nie lubie i nie praktykuję - lecz toleruję. Nie domagam się by inni zrezygnowali z opcji "full auto" w imię mojego "widzi mi się". Na koniec zaś Pikace, pozwól, że zapytam (no offence) jakie masz doświadczenia z rasowaną bronią, że wypowiadasz się w jej temacie w tak zdecydowanie negatywny i autorytatywny sposób? Pozdrawiam KZ
-
Nie no Panowie, tu nie ma z czym polemizować, argumenty przytoczone przez Potf0r'a są logicznie niespójne (żeby nie napisac, że przypomina to quasi intelektualny bełkot ;) ). Chłopie (do amatora egzemplifikacji za pomocą "autek") zastanów się zanim coś napiszesz. Przykro mi jesteśmy dorośli ;) i w większości na pewnym poziomie. Jeśli ktoś jest debilem, to nie będę z nim "wymieniał kulek". Zaś od narzucania i egzekwowanie pewnych norm i ograniczeń są lokalne środowiska i organizatorzy imprez. Miałem także zamiar napisać co nieco w temacie "Mesjanizm a sprawa ASG", ale Look Out ujął to chyba wystarczająco przejrzyście. Na zakończenie pozwolę sobie na parafrazę pewnej dość znanej sentencji "Albo nie rozumiem o czym piszesz, albo to co twierdzisz jest bardzo :niemądre:" ;) . Pozdrawiam wszystkich nadludzi i "dekli" także... KZ
-
W temacie: Osobiście uważam, że od dochodzenia swych racji są odpowiednie procedury i instytucje prawne. A ostatnim miejscem po temu jest forum (co niestety od dłuższego czasu nie może przedostać się do wiadomości wielu użytkowników). Ten wątek służy wystawianiu opinii sklepom (chyba, że się mylę, wtedy proszę by mnie poprawiono ;) ), czyli wypowiadaniu się o terminowości wykonywania zamówień, jakości obsługi, także o ofercie i cenach. Można tu także wypowiadać się o formach serwisu gwarancyjnego czy swych odczuciach na temat zakupionego towaru. Natomiast od dochodzenia swych racji są w tym kraju sądy - nie fora dyskusyjne. Osobiście o lekki niesmak przyprawia mnie wzajemne udowadnianie sobie, przez konsumenta i sprzedawcę, na naszych oczach "czyja racja lepsza". Miast zaprezentowania faktów serwuje nam się szukanie winnych. Dlatego proponuję, iż jeśli ktoś chce wchodzić na prawna drogę dochodzenia swych roszczeń - czyli gdy rzecz tyczy z reguły większych wartości materialnych a tym samym bardziej waży na opinii sklepu - by wstrzymał się z opisywaniem sytuacji do uzyskania prawomocnego rozstrzygnięcia sprawy. oszczędzi nam to słownych przepychanek i przytaczania faktów, które dla większości (wszystkich poza zainteresowanymi?) są nieweryfikowalne. Na marginesie tematu: Zastanawia mnie fakt podania przez osobę wypowiadająca się (jak suponuję) w imieniu sklepu i swą wiedzę posiadającą w związku z działalnością ww. danych personalnych konsumenta. Nie mam aktualnie pod ręką ustawy o ochronie danych osobowych (i szczerze mówiąc nie chce mi się w niej grzebać), natomiast z tego co pamiętam dane uzyskane w wyniku prowadzenia działalności handlowej, szczególnie zaś gdy tyczą one konsumenta, są objęte ochroną, wynikająca z ww. ustawy. Poza tematem: Moderator zasłużył na zdzielenie go granatem bo popił i zaczął ...być "niegrzeczny" i nie zareagował na wezwanie do "zachowania spokoju" :D :P .
-
Skąd ja to znam, tylko dlaczego mój Lex nie działa :? , ech chyba znów bedzie trzeba przejść się na giełdę :wink: . Btw. To ja może zapytam ilu z nas nie ma nic wspólnego z "branżą"... 8) :lol: Pozdrawiam KZ PSA Sorry za offtopic, Moderator może skasować jeśli uzna za stosowne... [moderator lubi twoje posty kuba, pomimo, zes moderatorowi zapierdzielil w knajpie granatem w leb 8) ]
-
Gorbacz no właśnie, poczytaj Kodeks (no offence)... Już "nima" rękojmi w obrocie konsumenckim :roll: .Od tego roku weszła Ustawa o sprzedaży konsumenckiej :| .... Ale faktem jest, że de facto daje ona lepszą (jako tako ;) ) pozycję konsumentowi. Pozdrawiam KZ PS Jeśli gdzieś ją mam, to mogę udostępnić
-
Policja
Kuba replied to rezul's topic in Airsoft w Polsce / Rules and law in Poland / Польские праk
Cynik, uważaj na słowa bo znowu bedzie pokutu... Tylko teraz cię walne nie "smołkiem" a "efką" a ta jest "z deka" cięższa... A co do treści posta - postawisz mi piwo to na priwa wyślę Ci "wersję dla opornych" :lol: Pozdrawiam KZ -
Policja
Kuba replied to rezul's topic in Airsoft w Polsce / Rules and law in Poland / Польские праk
Czasami sobie myślę, że to dobrze, że nie jestem moderatorem ;) ... Drogi Primohastat; proszę nie uznaj mojej wypowiedzi jako zbytnio krytycznej. Choć rzeczywiście nie moge powstrzymać się od kilku komentarzy do Twej wypowiedzi. Po pierwsze, za ciekawy i oryginalny pomysł uznać musze "oswajanie" Policji z ASG. Niestety, postępowanie, które podałeś uważam za całkowicie bezcelowe i wręcz mogące przynieść skutek odwrotny do zamierzonego. Skutek w postaci wywołania wzmożonego zainteresowania ze strony Policji lub innych służb. Wszak wszyscy znamy stare porzekadło o wilku lesie i wywoływaniu zdarzeń przyszłych. Gros Maniaków to ludzie ...hmm dorośli, którzy mają poważniejsze zajęcia niż pokazywanie katalogów dyżurnym na pobliskich komisariatach. W większości dużych ośrodków "Airsoftowych" w Polsce Policja jest już od dawna "oswojona" ze zjawiskiem. Jakkolwiek być może (?) w mniejszych miejscowościach, rzeczywiście podana przez Ciebie procedura mogłaby "coś przynieść". Po drugie, niestety nie wymyśliłeś prochu, obwieszczając nam, iż repliki bronią pneumatyczną nie są. Zdaje się, że wiedzą o tym jeśli nie wszyscy, to przynajmniej znakomita większość Maniaków. Bodajże (z pamięci więc nie ręczę) Art. 8 znowelizowanej Ustawy o Broni i Amunicji. Natomiast jest faktem, że przepisy nie określają jasno czym jest ASG (bo i konsekwentny Ustawodawca nie widzi takiej potrzeby - na nasze szczęście). Wskaż mi bowiem, w jakim powszechnie obowiązującym źródle prawa podana jest definicja "urządzenia pneumatycznego" (być może czegoś nie wiem ;) ), jak nazywasz repliki. Bardzo Cię prosze nie mieszajmy "sliwek z likierem" - czym innym beda wewnętrzne wytyczne policyjne, czym innym przepisy podatkowe (szeregujące ASG jako zabawki) a czym innym powszechnie obowiązujące akty normatywne. Z płaszczyzny na jakiej Ty rozpatrujesz to zagadnienie, dla mnie repliki moga się nawet nazywać "elektropneumatycznymi miotaczami sferycznych fragmentów plastiku" - i tak niczego nie zmieni to w mojej sytuacji prawnej jako ich posiadacza. Natomiast, obawiam się, iż zasadniczo mylisz się pisząc o ograniczeniach wiekowych w zakresie dostępności replik. O ile bowiem nie orientuję się w szczegółowych przepisach prawa handlowego (a, że jestem po nieprzespanej nocy, nie chce mi się szukać), to na pewno repliki ASG należy traktować jak produkt niebezpieczny. Stąd dla ochrony przed potencjalną odpowiedzialnością cywilnoprawną producent/importer może narzucić takowe ograniczenie (w rozumieniu cywilnoprawnym, nie administracyjnym). Dlatego proszę Cię, jeśli piszesz o "przepisach prawnych" zorientuj się nieco lepiej w tej materii i nie wprowadzaj innych w błąd. Po trzecie także nie napisałeś nic nowego w sprawie powiadamiania Policji o rozgrywkach. Jeśli doczytałeś temat (ten i podobne), zauważyłeś zapewne, ze jest to nieodzowna częśc organizowania gier (przynajmniej w teorii). Na zakończenie zaś kilka słów mojej refleksji. Rozumiem, iż chciałeś podzielić się z nami swym pomysłem i doświadczeniami z jego realizacji. Jednak uważam pomysł twój za nietrafiony, jak napisałem wyżej. Nadto zbytnio cenię sobie czas swój i funkcjonariuszy, aby pielgrzymować po komisariatach i komendach. Niestety, pomimo jak sądzę dobrych chęci, nic nowego nie wniosłeś do dyskusji, którą i tak należało zakończyc dawno temu - bowiem wszystko co było do powiedzenia. powiedziane zostało. Dlatego proszę Moderatorów tego działu o zastanowienie się nad zamknięciem tego wątku (ogrzanego po kilkunastu miesiącach bez widocznej potrzeby). Pozdrawiam KZ PS A jeśli już udajemy się na komisariat, to z doświadczenia wiem, że najlepiej jest sprawę przedstawić jasno i rzeczowo (faktem jest jednak, że należy przy tym znać swoja sytuację prawną, a nie liczyc na informację ze strony "resortu"). Policjanci też ludzie, także mają swoją pracę i nie lubią tracic czasu na "popierdółki"(a jeśli będą chcieli dowiedzieć się czegoś, sami o to zapytają). Z reguły jeśli ich poinformujemy "co i jak" nie bedą się nami w ogóle interesować - oni też lubią mieć święty spokój. -
Ja napiszę tak; po raz kolejny powiem iż w ASG nie ma mowy o jakimkolwiek realiźmie, lecz najwyżej o klimacie. Stąd może w pewnym sensie jestem zwolennikiem nurtu "LARP'owego". Uważam jednak, iż ASG jest symulację walki stąd poszedłbym w stronę nurtu 'militarnego'. Uważam, iż "komercyjno-relreacyjna" forma ASG jest do pewnego stopnia akceptowalna i nawet pożądana, ale ponad to staje się już nieporozumieniem ;) . Natomiast czysto "paramilitarne" zastosowanie ASG nie mieści się już moim zdanie w obecnie panującym pojęciu ASG (na palcach jednej ręki mogę wyliczyć znane mi osoby/grupy je praktykujące). Przy czym piszę tu o "militarmo-surwiwalowym" podejściu, nie zaś o paradoksie KK czy innych bezmózgich wykolejeńców... po prostu dziedzina "paramilitarna" jest bardzo obszerna i wymaga stosownego zaangażowania, na pewno zaś nie sprowadza się do samego ASG nawet bardzo poważnie traktowanego. Pozdrawiam KZ PS przypomina mi się temat, który sam rzuciłem na forum niecałe dwa lata temu, ciekawe co się zmieniło od tego czasu :lol:
-
A może Chomikowi po prostu chodzi o to, że kieszonkowe nie wystarczyłoby mu na kulki do elektryka :lol: . Sorry, ale po przeczytaniu posta Gunnera i skalkulowaniu ile sam wywaliłem na kulki od poczatku "sezonu letniego", nie mogłem powstrzymac się od tego komentarza :P . Ale przecież nie ma hobby, do którego się nie dokłada :D . Pozdrawiam KZ
-
Grisznak abstrahując od poprzedniej "dyskusji": Jest to forum ASG, tu porusza się sprawy związane z ASG w takim wymiarze, w jakim istnieje ono w naszym kraju. Stąd domniemanie, że wypowiedzi mają się odnosić właśnie do ASG a nie do RPG. Jeśli natomiast publikowane są tutaj scenariusze "larpowe" są one w takiż sposób sygnowane. Natomiast czytając Twoje propozycje (w kwestii LARP'a odniosłem się do wypowiedzi Mediuma) nie wiem nigdy, czy to jeszcze ASG czy już LARP ;). Zapewne wynika to z takiego a nie innego pojmowania, oddzielnych zjawisk jakimi dla mnie są ASG i RPG ( wydaniu obecnym na terytorium Polski). Na marginesie, oświadczam iz w powyższym tekście nie zawarłem i nie miałem zamiaru zawrzeć żadnych złośliwości i przytyków ;). KZ
-
Medium; szanuję Twoje zdanie, lecz według mnie traci to troszke piaskownica. Jak napisał już Hargin, nie po to biegamy z replikami karabinów w mundurach i oporządzeniu by wiazać się sznurkiem i bawić się w ciuchcię (akurat takie skojarzenie mi się nasunęło - no offence). Abstrahując już od tego co wyżej napisano o samochodach. Moim zdaniem jeśli bawimy się w ASG a nie RPG (sensu LARP) to samochód jest samochodem, dom domem, las lasem a karabin karabinem. I nie bedzie dobrym rozwiazaniem poszerzanie sfery uznaniowości. Owszem klimat można tworzyć na wiele sposobów, ale większość z nas woli unikać rażącacej dyferencji pomiędzy "realiami" a klimatem. Może jesteśmy po prostu bez wyobraźni - a może po prostu odróżniamy LARP od rozgrywki ASG? Tyle mojego... Pozdrawiam KZ Zedytowane przez moderatora. piok.
-
Bardzo pouczajece posty, szczególnie Chomika, chcesz nam jeszcze o czymś opowiedzieć ;).....
-
[ARCH] Operacja "TELEMARK" - scenariusz na 24 godziny
Kuba replied to Grisznak's topic in Propozycje scenariuszy
Grisznak, choć wybitnie mi się nie chce pisać, ponieważ właśnie wróciłem z nocnego poligonu i najchętniej dopiłbym piwo i położył się do wyra, to jednak kilka słów tytułem sprostowania wyklepię: Nie ale jest to mile widziane, szczególnie, że elementem ceremonii zapoznania jest wręczenie po flaszce mnie i osobie dokonującej przedstawienia :D. A poważnie, gdzie ja pisałem coś o uznaniu za Maniaka? Gdzie twierdziłem, że jedynym oficjalnym miejscem strzelań jest GOSz? Bo zdaje się, że nigdzie. Więc proszę Cię używaj mniej protekcjonalnego tonu. Nie wiem z kim i gdzie się strzelasz, nie wiem jak to wygląda; lecz za to wiem, jak wyglądają rozgrywki na Pasterniku, manewrach czy też zlotach ogólnopolskich. (Czyli to o co chodziło w moim poście, który cytujesz tylko napisane prosto, tak by każdy mógł zrozumieć treść miast doszukiwać się domniemanych jawnych lub ukrytych złośliwości ;).) Słowem moim zdaniem piszesz z baaardzo abstrakcyjnej pozycji. To miło że masz wenę, jednak to forum nie służy (przynajmniej w założeniu bo praktyka jaka jest każdy widzi :|) prezentowaniu własnych marzeń czy też luźnych przemyśleń, a przynajmniej nie w dziale o problematyce imprez. Poza tym, zwróć uwagę, iż pisałeś w sposób konkretny a nie generalno-abstrakcyjny. W związku z tym, powtarzam to co powiedziałem na temat przeprowadzenia rozgrywki według Twojego scenariusza w pierwotnej formie, na dzień dzisiejszy i w ramach środowiska, do którego zwróciłeś się z tym pomysłem.(Tak na marginesie, przyznałem wszak i podtrzymuje to, że pomysł ten jest interesujacy, lecz według mnie w naszych warunkach pozbawiony większych szans na realizację - chyba, że masz naprawdę dużo zbednego czasu i pieniędzy ;) ) Eee ale teraz to już absolutnie nie wiem juz o co Ci chodzi? Nikt niczego Ci nie odmawia ani nie zabrania... A ja z uporem maniaka :) tłumaczę Ci, że mało prawdopodobnym jest byś znalazł podaną przez siebie ilość takich osób. :lol: :lol: :lol: Wybacz, z całym szacunkiem ale popłakałem się niemalże do łez. Grisznak ja właśnie chciałem Ci przekazać, że (obrazowo) nie ćwiczą a bawią sie (i ze szkoleniem to ma to tyle wspólnego... ). Choć są grupy militarne korzystające z ASG - lecz problematycznym jest czy w ogóle podpadają one pod pojecie ASG w takiej formie jaka teraz ma to miejsce. To co w co teraz przekształcił się Airsoft dalekie jest od tego jak wyglądał on jeszcze pod koniec lat dziwięćdziesiątych (piszę na podstawie osobistych doświadczeń). Nadto nie wiem skąd wziąłeś te poradniki Rangersów (ja osobiście wolę Podgatowkę Razwiedcika 8) ). Zakładam, że nie jest to sarkazm, w związku z czym informuję Cię, że w środowisku z którym ja mam styczność nawet jeśli ktoś czytuje podręczniki i skrypty szkoleniowe to nijak nie przekłada się to na działanie w polu. Wiesz, niestety, ale ostatnimi czasy słowo "młody człowiek" stało się dla mnie określeniem niemalze pejoratywnym ;). Natomiast ja staram się twardo stąpać po ziemii i szczerze mówiąc wyrosłem już z tego wieku, w którym przejmowowałbym się co sobie z tego powodu inni pomyślą. Dziekuję za dobre chęci, ale chyba nie bedzie to konieczne - wygodniej chodzi mi się we własnych rakietach; aluminiowych. Prawda - i co z tego. Widziałeś co potrafią zrobic "dorośli i odpowiedzialni" ludzie? I gwoli uścislenia, nie krytykuję Cie ani nie czepiam się, lecz zwracam uwage, że bez zastosowania starej leninowskiej zasady "ufaj ale sprawdzaj" się nie obejdzie ...to tak z praktyki. A po co? (Na marginesie wiem, to było pytanie retoryczne, lecz nie mogłem powstrzymac się przed komentarzem :D ) A pewnie, że można - czy ja gdzieś pisałem że nie? Tylko, że właśnie wracam z nocnej rozgrywki i chu... było widać w lesie. Pełnia pełnią, ale zachmurzenie też się zdarza. Jeśli jeszcze nie zrozumiałeś o czym pisze, postaram się to napisać wprost: chodzi o zredukowanie do minimum ilości czynników, które maja wpływ na przebieg działań, a na które z kolei my nie mamy wpływu (szczególnie w wypadku organizowania dużego i "oficjalnego" "zlotu"). I w tym konkretnym wypadku idealnym rozwiązaniem sa noktowizory, przynajmniej dla atakujacych (broniący od biedy mogliby ganiać z latarkami ;) ), lecz tu sprawa rozbija się o forsę :| (jak napisano poprzednio). A jak miała być potraktowana skoro sam ją podałeś bez żadnego komentarza? Bądź łaskawy nie obracać przysłowiowego kota... (ograniczenie ilości kulek - przyp. mój)A mógłbyś już ze mnie zejść ;)... Na Pasterniku pewnie też się uda ale powtórzę to co napisałem wcześniej - na dużej imprezie bedzie to co najmniej problematyczne. Trzecie prawo Murphiego, co do "dorosłych osób wypowiedziałem się wyżej. A wątpić oczywiście możesz to rzecz ludzka. Ja (tak dla przykładu) nigdy nie spotkałem się z wilkiem nawet "twarzą w ogon"; natomiast jest coś takiego jak zdziczałe psy ( z którymi także nie miałem okazji się spotkac - to tak jeślibyś chciał nadal łapać mnie za słówka). Czyżbyś uważał, że jeśli czegoś nie zobaczyłeś lub nie doświadczyłeś, to tego nie ma? To coś jak z książek Milne... Abstrahując od rodaków Mojżesza i ich cudownych technik, to zwróć uwagę na stosunkowo marne osiągi "stockowej" pompki w porównaniu z AEG'iem nawet strzelajacym na pojedyńczym. Wybacz ale zaczynam miec nieodparte wrażenie, że nie wiesz o czym piszesz ;). Ja wolę cytaty z Norberta ;) :D . Szczególnie ten, którym z takim upodobaniem posługuje się Daro :D. A na koniec podpisze się pod tym co napisał Frugo (takie novum :P ) - zamiast teoretyzować, lepiej spróbować zrobic to w praktyce i tam sprawdzić wszystkie "plusy i minusy". I z tego punktu widzenia pragnąłbym by wszystkie moje zastrzeżenia okazały się nad wyrost :). A przeprowadzenie scenariusza w praktyce bedzie wszak najlepszym sposobem na uciszenie "niedowiarków". Tak więc Grisznak, zachęcamy - kiedy organizujesz grę? Grisznak - tyle mojego, jeśli masz coś do dodania, zarzucenia, etc. to przejdź na PW ponieważ watek merytoryczny został już chyba wyczerpany a "łapanie się za słówka" nie doprowadzi bynajmniej do konstruktywnych wniosków. Pozdrawiam KZ PS O kur... ale to długie wyszło - Reg, Cynik nie bijcie :D . -
Jeśli chodzi o działanie w lesie na podstawie ASG, to pozwolę sobie zwrócić uwagę na kilka najważniejsztch problemów: - bezpieczne ptrzemieszczanie; głupio jest w cos wdepnąć i śmierdziec potem przez całą rozgrywkę - zagrożenie ze strony nieprzyjacielskiego lotnictwa; wie o tym kazdy kto próbował ustrzelić komara (w locie, nie gdy ssał kolege z drużyny :D ) - naprowadzania na cel; odbywa się z reguły gromkim "Tam są!" - zdobywanie umocnionych pozyci; siadamy poza zasiegiem ognia opozycji i obrażamy ich matki, prawie zawsze wyłażą z okopu prosto pod nasze lufy, jeśli to nie skutkuje wołamy ich po imieniu licząc, że się wychylą Reasumujac: Jezzzu... czy ktoś kiedyś wreszcie jakieś remedium na idiotyczne lub bezsensowne pytania :| Jeśli Cię coś człowieku interesuje to pisz konkretnie bo to forum a nie zapiecek u babci Faustyny, gdzie przy ziłowej herbatce snuje sie opowiastki jak to było za Niemca. Poza tym wątek odnosi się de facto do czysto militarnych zagadnień ( w tę stronę się rozwinał) a pisanie o tych tematach "na podstawie ASG", cóż mija się z celem ..a forma postu mnie powaliła z nóg. Pozdrawiam ;) KZ
-
Vittorio; zamiast peanów na forum mogłeś po prostu napisać jakis tomik wierszy "Ku czci" i wręczyć mi go na poligonie :lol: A na marginesie dodam jeszcze, ze nie w opisywanym wypadku nie było mowy (jak przypuszczał Minimal) o zwiększonych oporach wewnątrz gearbox'a. Pozdrawiam KZ
-
Jak widzę uprzedzę Vittoria :D ; Po długiej operacji w trakcie, której byłem zmuszony co chwila rzucać miesem - doszliśmy do przyczyny niewłaściwego zachowania selektora ognia... otóż było nią wyrobienie się gniazda (na czop łączący z mechanizmem suwnicy) zewn. przełącznika ognia :|. Może się mylę ale chyba daaawno temu ktoś też coś takiego miał i pisał o tym na forum. W każdym na razie AEG działa a Vittorio ma nauczkę w temacie zakupów "nowych" AEG'ów w jednym z krakowskich sklepów :lol: . Pozdrawiam KZ
-
[ARCH] Operacja "TELEMARK" - scenariusz na 24 godziny
Kuba replied to Grisznak's topic in Propozycje scenariuszy
Uziel, OK tylko ze post Grisznaka był pisany bardzo "konkretnie" (choć de facto jak wykazałem była to rzeczowość pozorna). Co do broni i określania przydziału amunicji (w formie magazynków :|)Pompki powiadasz? Z LC I MC :lol: Śnieg - Uziel tam nigdzie nie jest napisane wprost, że rzecz ma dziać się w górach lecz w "terenie górzystym" ...ale problem śniegu pozostaje. Szczególnie gdy przytoczymy liczbe uczestników... No własnie literalnie podaną liczbę... A co do Airsoftowców rekreacyjnych i militarnych nie bedę się wypowiadał o tym, przynajmniej nie tutaj. Natomiast fakty pozostają faktami ASG to nie wojsko a conajmniej takie wymagania, jak można suponować stawiane były przed grupą "komandosów" i "snajperów" (przeczytaj 1 posta w wątku ;) ) Owszem może się tacy ludzie znajdą, ale czy spełnią oni oczekiwania autora scenariusza, czy w ogóle staną na wysokości zadania tak by scenariusz oxdegrać na nalezytym poziomie? I nad tym w wolnej chwili się Uziel zastanów... Poza tym: Tylko widzisz Uziel, ja nie wypowiadam się na zasadzie:"co by było gdyby" lecz ustosunkowuje sie do pomysłu Grisznaka. Jeśli zaczniemy rozważać wszystkie mozliwe warianty to zrobi się wątek tematycznie i objetościowow przypominajacy Autostop. A co do tych nieszczęsnych RKM'ówto w poniższym wątku Grisznak wrzucił scenariusz, gdzie z uwielbieniem rozpisywał się o broni cieżkiej w postacii M203 .. i M60. Więc Uziel nim skomentujesz upewnij się czy wiesz o co chodzi.... http://www.forum.wmasg.pl/viewtopic.php?t=7516 A jeśli chodzi o organizację i zaplecze organizacyjne oraz bezpieczeństwo - to nie miałem na myśli namiotów. Zawiodłem się Uziel na Tobie... :D Chodziło o zabezpieczenie przede wszystkim łączności, koordynacji i kontroli nad wszystkimi sosbami bioracymi udział w grze. Bo zimą w "górach" wiele może się zdarzyć od zagubienia się, przez złamania i hipotermię po spotkania z wilczkami ;)... Tak więc Uziel postaraj się bardziej :P Widzisz Uziel, dokładnie. Albo scenariusz albo jego ogólne założenia a nie coś w stylu: "chciałbym zrobic taką grę..." Pozdrawiam KZ -
[ARCH] Operacja "TELEMARK" - scenariusz na 24 godziny
Kuba replied to Grisznak's topic in Propozycje scenariuszy
Maj Gad; Grisznak nazywaj mnie jak chcesz, krytykantem, krytykiem, pismakiem, etc. ale po prostu po przeczytaniu Twojego postu palce same mie swierzbią ;). Ten bardzo ciekawy zbiór pobożnych życzeń i marzeń, zwany dalej scenariuszem, tak przystaje do realiów polskiego ASG jak A.Lepper do stanowiska prezydenta... Odniosłem wrażenie, że zarówno w wypadku Twoim jak i Uziela (alias Gerard H. :D ) wyrażacie swoje czysto abstrakcyjne rozważania. I o ile w wypadku Uziela troszkę mnie to dziwi, to w Twoim już nie do końca. Czytałem bowiem już inny scenariusz Twojego autorstwa (i dlatego postanowiłem się wypowiedzieć). Grisznak, popraw mnie o ilę się mylę ale z poligonu chyba Cię nie kojarzę, natomiast odnosze wrażenie, że snujesz swoje rozważania (interesujace ale nierealne) w całkowitym oderwaniu od realiów ASG. Słowem rozważanie kanapowego airsoftowca. Dlaczego Twój scenariusz NIE nadaje się do realizacji i jest zbiorem poboznych życzeń: 1.Ilość osób bioracych udział w scenariuszu i propocje sił. -> Airsoftowcy to nie komandosi, nie każdy ma czas, ochotę, kondycje i sprzęt potrzebny do siedzenia zimą w "górach". Nie dysponują także adepci ASG (uogólniając) umiejętnościami taktycznymi (i sprzętem) właściwymi dla jednostek specjalnych w zakresie infiltracji i obserwacji. 2.Warunki prowadzenia scenariusza - pogodowe i terenowe. -> Jak wyżej, poza tym "teren górzysty" ->> góry - byłeś kiedyś w górach zima? Ja wielokrotnie (i nie mówię o popijaniu piwa na Krupówkach). Jeśli cokolwiek z tego miało by wyjść to albo należałoby się modlić o brak sniegu (możliwe ale mało prawdopobne ;) ) bo inaczej bez nart lub rakiet się nie obejdzie. 3.Kwestia ograniczenia amunicji, rodzaju broni i sprzętu NV. -> A strzelałeś już kiedyś do kogoś na rozgrywce? Więc zapewne wiesz, że kulki noszą nieco gorzej i mniej celnie niż broń ostra, stąd istnieja pewna racja do dopuszczenia większej ich ilości (Jakkolwiek idea ograniczenia amunicji słuszna, niestety z autopsji stwierdzam że praktycznie nie do wyegzekwowania przy większej ilości osóB). Dwa magazynki ;) to conajmniej tyle ile zejdzie na ewentualne oderwanie się od npla... a potem co rzucac sniegiem? M60, piszesz po raz kolejny. Wiem, że zapewne bardzo Cię ta broń intryguje, ale wyprowadzam z błędu, rasowana MP5 może przebić osiagami stockowe M60 (taki obrazowy przykład bez wdawania się w zawiłości techniczne). Tak więc mit RKM'u upada ;|.... Poza tym kto pozwoli na zakopanie swojego M60 w śniegu, nie mówiąc o używaniu go przez inne osoby? I na marginesie, wiesz ile w Polsce jest w użyciu M60? Co do kwestii NV się nie wypowiem bo zrobili to poprzednicy - to po prostu twoje pobożne życzenia chyba, że jesteś w stanie zapewnić broń "ciężką" i wyposażenie optoelektroniczne dla powiedzmy 20 osób (a co nie będziemy małostkowi :D)... Poza tym zwracam Twoją uwage na wykorzystywanie sprzetu osób wyeliminowanych, oraz szafowanie "zrzutowymi" magazynkami i ponownie zapytam - skąd chcesz to wziąć? 4. Zapewnienie zaplecza materialnego (oprócz wspomnianych wyżej) i bezpieczeństwa w trakcie manewrów. -> Tym razem nie będę rozwijał, bo to dosć oczywiste zagadnienie, które jest zrozumiałe dla każdego samo przez się. Reasumując: Dla mnie ten tzw. scenariusz to zbiór pobożnych życzeń i Twoich "przemysleń" nieoparty o żadne racjonalne podstawy lecz wydumany dla samego dumania. Ja (wydaje się, ze w przeciwieństwie do Ciebie) wiem czym jest organizacja takich (sensu largissimo) imprez i podobnie jak większość wypowiadających sie w watku nie podzielam twojego entuzjazmu dla tych "propozycji", a co więcej wręcz drażni mnie stopień abstrakcji w jakim przedstawiasz swe wywody. I proszę Cię, nie pisz, że to tylko propozycje, bowiem przedstawiłeś konkretny scenariusz do którego ja sie ustosunkowałem. Pozdrawiam KZ -
Vitt; styki raczej na pewno nie, sprzet masz nowy i działał wcześniej bez zarzutu nie sądze więc by styki zaśniedziały lub byś załał je olejem. Co do baterii, to Minimal może mieć rację, ale z doświadczenia wiem, że trzeba by to wszystko sprawdzić empirycznie, bo bywają różne baterie i różne ładowarki :) . Pozdrawiam KZ
-
Dlatego napisałem "zębatki" w cudzysłowiu. Raczej lepiej napisać to w sposób dorozumiany niż męczyć się w definicje opisowe ;). Pozdrawiam KZ