Kuba
Użytkownik-
Posts
1,854 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kuba
-
Ignoratio elenchi.
-
Na początek proponuję lekturę Rozporządzenia Ministra Obrony Narodowej z dnia 14 grudnia 2004 r. w sprawie wzorów, noszenia umundurowania, odznak i oznak wojskowych oraz uzbrojenia przez żołnierzy w czynnej służbie wojskowej. (EDIT: data wydania ww. aktu) Przynajmniej ja nie zwykłem wypowiadać się na zasadzie dumania - bez sprawdzenia aktów normatywnych dla przedmiotowej sprawy. Ponadto artykuł 61 KW tyczy wszystkich mundurów. Nie tylko polskich (szczeg. par. 2 in fine). To chyba jasno wynika z jego treści? Co w połączeniu z artykułem 13 Ustawy o odznakach i mundurach może być już podstawą to zastosowania wzmiankowanego artykułu. I niestety tu próżno szukać legalnej definicji munduru, tę będzie musiał znaleźć zapewne sąd . Oczywiście domniemywać możemy, iż zakaz ów nie odnosi się do mundurów historycznych. Jakkolwiek ciężko będzie o poparcie tego poglądem ustawodawcy wyrażonym expressis verbis w jakimkolwiek akcie normatywnym czy prawno- administracyjnym. Tenże artykuł, rzeczonej ustawy w punkcie trzecim ustępu drugiego odnosi się do umów i zwyczajów międzynarodowych. Stąd nie wykluczam, iż takowe treści mogą w tychże umowach być normowane. Nie zamierzam jednakowoż dokonywać w celu sprawdzenia tego jakiejś quasi kwerendy. Dla mnie jest to bezcelowe. Fakt, iż dany przepis nie jest egzekwowany z rożnych przyczyn faktycznych, nie uprawnia w żadnym wypadku do założenia legalności danego zachowania. Kiedyś, komuś może się zdarzyć, iż trafi na funkcjonariusza, który ów przepis wyegzekwuje. Przy okazji niech będzie to memento dla użytkowników sortów policyjnych - tu istnieje wyraźny i do tego egzekwowany w praktyce zakaz! Zaś kwestia postawienia zarzutu paserstwa jest bardzo realna i do tego na temat. W tym celu polecam zapoznać się ze stosownymi artykułami KW, KK a w razie dalszych wątpliwości także z komentarzem i orzecznictwem. Sądzę, że wzmiankowane źródła będą miały większą moc przekonywania niż moje słowo. A temat ten jest ważny, gdyż wszyscy wiemy o tym jak na rynek dostaje się duża część umundurowania. I niestety taka odpowiedzialność jest najbardziej realna. Kilka lat temu rozmawiałem na ten temat z Funkcjonariuszami ŻW. I okazało się, że zdecydowanie bardziej niż fakt czy wypełnione są znamiona 61 KW interesuje ich skąd delikwent ów sort "naruchał" i czy przypadkiem wcześnie nie zjadła go z magazynu "amba". Wnioski pozostawiam do wyciągnięcia we własnym zakresie. W wypadku postępowania w sprawach o wykroczenia w charakterze oskarżyciela występuje z reguły organ prowadzący postępowanie mandatowe i we wzmiankowanym stanie faktycznym, szczerze wątpię aby sprawa pojawiła się w prokuraturze. Nadto tymże postępowaniu, w powyższym kontekście możemy mówić najwyżej o nie wniesieniu wniosku o ukarnie, to nie KPK... Proponuję więc najpierw zająć się lekturą elementarnych aktów prawnych a potem snuć dywagacje na temat materii rozpatrywanej na posiedzeniach SN. Bowiem póki co w wątku tym ubito kubły piany, a tak naprawdę mało co z tego wynika. Kwestię pisowni niektórych słów oraz ortografii przez grzeczność pominę. Reasumując: Artykuł 61 Kodeksu Wykroczeń wzbrania nam używania publicznie jakiegokolwiek umundurowania, do którego nie posiadamy stosownych uprawnień. To samo tyczy oznak i odznak. W wypadku umundurowania WP jasno określono w przywołanym na wstępie rozporządzeniu co nim jest (polecam także początek mojego poprzedniego posta). Regulacji takich brak w wypadku do umundurowania państw obcych, którego użytkowanie wymaga zgody w postaci decyzji administracyjnej. Jednocześnie nie odnotowałem faktów polegających na realizacji powyższego obowiązku tyczącego umundurowania państw obcych ani też ścigania użytkowników takowych mundurów, którzy tejże nie posiadają na podstawie KW. Możemy przyjąć, iż zakazy powyższe nie tyczą umundurowania, które wyszło już z użycia, czyli zyskało cechę historyczności. Nie wyklucza to jednak zastosowania wspominanego artykułu 61 KW w wypadkach, gdzie zachodzi "przywłaszczenie stopnia tytułu odznaczenia lub odznaki". W odniesieniu do umundurowania polskiego w wypadku jego pochodzenia z nieznanego źródła (tak to nazwijmy ;) ) narażamy się na zarzut paserstwa lub (co można sobie wyobrazić) kradzieży. Jeśli wartość przedmiotów przekracza 250 zł, wówczas mamy do czynienia z przestępstwem. Jednocześnie uważam temat za wyczerpany. Pozdrawiam KZ
-
Obserwując tę "dysputę" chce mi się na przemian to śmiać się to płakać. Do tego stopnia, że jednak się w niej wypowiem (czego zapewne będę żałował). Po pierwsze zdefiniujmy sobie desygnat normatywny pojęcia "mundur". Na nasze potrzeby użyjemy definicji negatywnej. Nie jest mundurem sama bluza, płaszcz czy spodnie. Przymiot bycia mundurem zyskują one dopiero wtedy gdy zgodnie z odpowiednimi przepisami zostaną do tego stanu doprowadzone poprzez przyłączenie oznaczeń stopnia, przynależności, etc oraz ukompletowane do pełnego uniformu zgodnie ze stosownymi regulacjami. Nie jest więc mundurem pojedynczy jego element, choćby przesłanki ze zdania drugiego tego akapitu spełniał, co jednakowoż nie wyłącza w tym wypadku odpowiedzialności z KW. Przy czym mowa o przepisach mundurowych aktualnie obowiązujacych. Stąd umundurowanie LWP nosi już cechę "historyczności" - jeśli takie wyrażenia ma pomóc w zrozumieniu tej kwestii. Co oczywiście nie wyłącza całkowicie odpowiedzialności z KW... Po drugie pragnę zauważyć, iż nie ma (a przynajmniej ja dołożywszy należytej staranności takowego nie uświadczyłem) rozporządzenia ministra właściwego dla spraw Obrony Narodowej, wydanego na podstawie przywoływanej tu ustawy. Zarządzenie zaś nie jest aktem powszechnie obowiązującym, co będąc obywatelem tego państwa wypadałoby wiedzieć (uczono kiedyś tego w szkołach powszechnych). Po trzecie tego rodzaju (ad. ustawa) obostrzenia obowiązują np. w odniesieniu do umundurowania policyjnego. Po czwarte w wypadku mundurów obcych, zgodnie z moim stanem wiedzy, brak jest aktów wykonawczych określających zakres stosowania tego przepisu. Jakkolwiek (czego nie sprawdzałem i sprawdzał nie będę, ponieważ nikt mi za to nie płaci), może w grę wchodzić wzajemność z umowy międzynarodowej. Reasumując - nie ma restrykcji prawnych w zakresie noszenia elementów umundurowania. Inaczej w wypadku mundurów kompletnych - KW (EDIT: lapsus). Rezerwiści mogą ubiegać się o zgodę na używanie munduru na mocy odrębnych uregulowań - podanych w poście autorstwa Chochola (jeden z niewielu postów coś rzeczywiście wnoszących do tematu). Natomiast realna jest odpowiedzialność z KW, za paserstwo lub kradzież. W wypadku sortów o większej wartości (np. Gore) może w grę wchodzić już KK. Natomiast nabycie takowego sortu w sklepie, w normalnych okolicznościach, zasadniczo wyłącza możność postawienia nam wzmiankowanych wyżej zarzutów. Przy czym do katalogu normalnych okoliczności nie zaliczamy nabycia munduru podsygnowanego pieczęciami JW, z której pochodził. I to byłoby na tyle z mojej strony. Wy natomiast nadal radośnie bijcie pianę, popisujcie się "wiedzą" quasi prawniczą i brnijcie w OT - ku uciesze zgromadzonej przed monitorami gawiedzi. To forum zaczyna schodzić do poziomu reality show... Pozdrawiam ciepło KZ PS A w mundurze Czerwonoarmisty z roku 1920 chodziłem i uważam go za całkiem wygodny. ;)
-
Ech, jeszcze raz... Wobec tego rozumiem, że "broń" została zatrzymana w charakterze przedmiotu przestępstwa oraz jako późniejszy środek dowodowy? Nie bardzo widzi mi się też wersja z bronią palną. Sądzę, że raczej chodzi o uregulowania prawne, nie zaś o sam przedmiot. Jakkolwiek mogę się mylić. ;) Obawiam się, że jeśli naruszyliście normy powszechnie obowiązujące, to pretensje możecie mieć sami do siebie. Ale tu przedmiotem do deliberowania nie jest Wasze poczucie słuszności lecz stan prawny. Jest taka paremia - dura lex sed lex. Jeśli przedstawiono Wam formalne zarzutuy musiano podać dokładna podstawę prawną, także w odniesieniu do dokonanych czynności procesowych. Odszukanie tych przepisów i dokonanie ich wykładni pozwoli Wam nieco bliżej zorientować się w Waszej sytuacji prawnej. Ponadto zarzuty moga Wam stawiać. W rozumieniu prawa polskiego czyn ten nie stanowi przestępstwa - chyba że o czymś nie wiem ;) . Nie zachodzi więc jego ściganie. Zaś artykuł 55 Ustawy Zasadniczej uniemożliwia wydanie obywatela polskiego organom państwa obcego (polecam choćby ostatnie orzeczenie TK w sprawie ENA) Pozdrawiam KZ
-
Po pierwsze pisz w sposób zrozumiały Ponieważ po przeczytaniu Twojej wypowiedzi nasuwają mi się dwa wnioski: albo system prawa niemieckiego drastycznie różni się od innych systemów kontynentalnych, albo nie do końca rozumiesz zwroty, którymi się posługujesz. Fakty: Pojechaliście z kolegą z replikami w bagażniku do Niemiec... - pogratulować. Na zakupy... - dalej implikował nie będę, bo przychodzi mi na myśl pewna specyficzna forma rozliczenia bezgotówkowego. Zresztą pewnie ta sama co niemieckim funkcjonariuszom... :lol: Zostaliście zatrzymani do wyjaśnienia a repliki skonfiskowane/zatrzymane. Jest faktem powszechnie w Polsce znanym, iż Niemcy mają nieco restryktywne podejście do replik. Jakkolwiek coś rzekomo się w tej materii podobnież pozmieniało, o czym najlepiej zasięgnąć informacji u źródła Ergo, proponuje udanie się do prawnika, specjalizującego się w prawie niemieckim. Niewątpliwie takowy lepiej będzie orientował się w przepisach materialnych i procedurze. Mam tylko tę drobną sugestię, byś w takim wypadku przedstawiał stan faktyczny w sposób nieco mniej chaotyczny niż tu... Bowiem nawet gdyby znalazł się tu ktoś orientujący się w tej materii, to musiałby mieć w sobie także żyłkę jasnowidza, żeby domyślić się o czym piszesz. W szczególności nie wspominasz o wydaniu jakichkolwiek decyzji procesowych czy administracyjnych. Nie dopatrzyłem się także jakiejkolwiek wzmianki o podstawach prawnych wspomnianych działań. Ale mimo to pocieszę Cię - Konstytucja zakazuje ekstradycji obywateli polskich. :lol: A na koniec pozwolę sobie zapytać o czym nas dalej masz zamiar informować i w jakim celu. W takim wypadku, jeśli jednakowoż on nastąpi, sugerowałbym moderatorowi przeniesienie wątku do Autostopu i umieszczenie obok podobnych sytuacji tam opisywanych. Pozdrawiam KZ PS I nadal nie mogę pojąć jak można "ot tak" zapakować do bagażnika repliki i pojechać do innego kraju na zakupy. Szczególnie jeśli nie zna się regulacji prawnych obowiązujących w tym państwie i są to Niemcy. Przepraszam ale to wykracza poza moje horyzonty... Nie wiem co szkodzi bardziej, nieznajomość prawa czy pospolita głupota.
-
Drogi Panie, a czy nie zauważył pan, że artykuły na Specopsie nie są oparte na polskich regulaminach? Przecież te ostatnie jako ex wojskowy winien Pan znać. I oczywiście jest dla Pana wielką tajemnica, iż niektóre armie mają nieco luźniejszy stosunek do części z podstawowych materiałów szkoleniowych? Zaś jako ex policjant powinien Pan wiedzieć, iż w takowym wypadku nie ma mowy o naruszeniu przepisów prawa polskiego. Nie zachodzi także przypadek wzajemności. Ciekawi mnie także gdzie Pan służył. Rozumiem, iż nie może Pan podać tej informacji gdyż wszystkie dokumenty tyczące Pana służby w MON'ie i MSW są tak tajne, że przed przeczytaniem należy je zjeść. Tak samo jak dokumenty, o których wspomniał Arthur Currie. A personalne wycieczki, to sobie Pan daruj, bo w aktualnym kontekście sytuacji dla mnie jesteś Pan konfabulant i naciągacz. Pozdrawiam KZ
-
A mnie ciekawi zbieżność tytułów owych wykładów z tytułami artykułów na Specopsie. I raczej nie jest to deja vu: http://www.specops.com.pl/taktyka%20zielon...ania_terenu.htm http://specops.superhost.pl/taktyka%20ziel...zenia_ognia.htm http://www.specops.com.pl/taktyka%20zielon...ie_spakowac.htm http://www.specops.com.pl/taktyka%20zielon...a_patrolowa.htm http://www.specops.com.pl/taktyka%20zielon...a_postojowa.htm http://www.specops.com.pl/taktyka%20zielon...%20wsparcie.htm http://www.specops.com.pl/taktyka%20zielon...nie%20tropu.htm http://www.specops.com.pl/taktyka%20zielon...a_patrolowa.htm http://www.specops.com.pl/taktyka%20czarna...a/MOUT/MOUT.htm http://www.specops.com.pl/taktyka%20zielon...0operacyjne.htm Zbieżności tej nie da się uważać się za przypadkową. A na dole każdego z tych artykułów jest taka oto wzmianka: Zaś wykorzystanie ich celem uzyskania przysporzenia w ramach prowadzenia działalności gospodarczej, wedle mnie narusza prawa autorskie. Dlatego wymaga stosownej zgody, której z tego co mi wiadomo (zaś wiadomo mi bardzo dobrze) Ty 600624 nie posiadasz. w odniesieniu do wszystkich z wymienionych tekstów (a śmiem sądzić, że do żadnego). Jeszcze faza marketingowego bicia piany i już wpadka. Szczególnie, że jako osoba, która zdobywała doświadczenie w wojsku i policji, powinieneś umieć samemu opracować program, a nie korzystać z gotowych źródeł, które do tego niekoniecznie są najlepsze do tego celu (metodyka szkolenia). I oczywiście miałeś Drogi 600624 zamiar za każdym razem informować, że owe "wykłady" mają swoich autorów i Ty nim jesteś. Ponieważ nie chciałbym bezpodstawnie posądzić Cię o usiłowanie plagiatu. A ten temat to kolejne wirtualne rozważania o tzw. niebieskich migdałach (by nie wyrazić się dosadniej...). Pozdrawiam ;) KZ
-
I nie odpowiadać na drodze cywilnoprawnej...
-
Dopiero teraz zauważyłem :| : A gdzie staropolska gościnność? :lol: Poza tym zdaje się, że później i tak jedno łóżko się zwolniło pomimo tego, iż liczba osób w pokoju się nie zmniejszyła, a ja nadal spałem sam ;) . Więc wyro miałeś zapewnione, może nie swoje ale sądzę, że tego wieczoru nie robiło Ci to większej różnicy :lol: . Pozdrawiam KZ
-
Witam; ja w kwestii formalnej. Przywołałeś Sony "moje" manewry. Może nie obrażę się za takie porównanie ;) (bądź co bądź, u mnie przynajmniej niebiescy, czyli więcej niż połowa uczestników wiedziała co mają robić 8) ) - to jednak pozwolę sobie na pewne uzupełnienie Twej wypowiedzi. Być może jestem przeczulony na tym punkcie, ale w związku z kontekstem tego wątku wolę nadmienić to wprost. Impreza z 10 kwietnia br. w założeniu była konstruowana w zgodzie z zasadą non profit i po jej zakończeniu przedstawiliśmy rozliczenie finansowe na forum. To dla jasności. Poza tym, zważ, że nie każdy kto organizuje imprezy komercyjne staje się w konsekwencji tego "profesjonalistą". Czasem nawet widać to w praktyce. Chciałbym także podziękować Gęsiom za udaną imprezę 8) . Oczywiście tę wieczorem na ich kwaterach, gdzie gościliśmy wspólnie z Regiem (niestety ja nie miałem okazji wymienić uprzejmości z "organizatorami" przedmiotowej imprezy) :lol: . Jednocześnie przepraszam, że nie zdążyłem pożegnać się ze wszystkimi z Was, jakkolwiek chciałem "złapać" się na transport rzutem kołowym, który udając się na poligon przejeżdżał nieopodal mojego miejsca zamieszkania. Pozdrawiam KZ PS Poza tym cholernie mocne mamy w tej Polsce butelki po piwie - nie Panowie? :lol:
-
I niedługo szlag trafi decyzję o nie udzielaniu się na tym forum... Pikace, przestań z łaski swojej uprawiać tu tanią demagogię. Czy do Ciebie kiedyś coś dotrze? Ludzie piszą Ci coś na forum, na PW - a Ty dalej swoje, jak zacięta płyta. Weź się sam tym młotkiem puknij, to może zlikwidujesz u siebie tę usterkę. (wytłuszczenie moje - KZ) Czyli nie wiesz co komentujesz ale to komentujesz. Pewnie, nie jest ważne co mówić lecz to aby mówić. Brawo Pikace - NIECH CIĘ ZOBACZĄ! Czy Ty nie rozumiesz co się do Ciebie mówi, czy mamy może używać równoważników zdań? Wymachiwanie repliką w miejscu publicznym z dużą dozą prawdopodobieństwa skończy się wyjaśnieniami na komisariacie i być może zatrzymaniem repliki do ekspertyzy (taka "sankcja operacyjna") a ponadto może (i pewnie zostanie, jeśli ktoś wezwie Policje) zakwalifikowane jako 51 KW. A strzelaj z niej w miejscu publicznym, to 51 KW masz jak w banku, nie mówiąc o tym, że komuś rzeczywiście może przyjść do głowy oskarżenie Cię o 160 KK. Reasumując: Wychodzisz z założenia, że jeśli Twoja wersja wydarzeń nie zgadza się z faktami, to tym gorzej dla faktów. Racz jednak zakonotować sobie, że wymiar sprawiedliwości w tym kraju póki co sprawują jeszcze sądy, a nie domorośli prawnicy i Twoje widzimisie nie będzie sankcjonować stanu prawnego. A lansowanie radosnej utopii wyrządzić może więcej szkody niż pożytku. Proszę po raz trzeci, jeśli uważasz, że nie mamy racji wskaż nam gdzie się mylimy! A jeśli nie potrafisz tego uczynić no przestań bić pianę i zamilcz, ponieważ jak na razie zachowujesz się jak pięciolatek, któremu zabrano lizaka. Pozdrawiam KZ PS Temat zamknąć i skasować, zanim ktośzastosuje w praktyce te brednie autorstwa Pikace'a.
-
Drogi Pikace - skoro wywołałeś mnie do tablicy to w drodze wyjątku udzielę Ci odpowiedzi. Zrobię to na forum publicum, gdyż Twoja radosna twórczość interpretacyjna nie tylko doprowadzić może osoby mające pewne pojecie o rzeczy do zejścia śmiertelnego w wyniku zadławienia się w ataku śmiechu lecz także wprowadza w błąd osoby będące laikami w kwestiach prawnych. Pikace, skoro nie odróżniasz Kodeksu Cywilnego od Kodeksu Wykroczeń, na który wówczas się powoływałem to świadczy nie tylko, iż o Twoje pojęcie o prawie opiera się na lekturze broszur dołączanych do gazet typu Fakt, ale i dowodzi tego, że nawet czytać ze zrozumieniem nie potrafisz. Kiedyś usiłowałeś Removowi udowadniać, że na broni znasz się lepiej. Dziś mnie usiłujesz dowieść to samo w kwestiach prawnych. Daj sobie spokój, bo znowu się zbłaźnisz i będzie Ci głupio... Oczywiście jako osoba z prawniczym wykształceniem i pracująca w zawodzie masz kompetencje do dokonywania takich ocen. Chylę przed Tobą czoła... :lol: A na marginesie, czy możesz wobec tego wytknąć mi gdzie popełniłem błąd w wykładni tego przepisu? A gdybyś choć trochę orientował się w tym o czym usiłujesz się wypowiadać jako pożal się Boże autorytet, wiedziałbyś, iż zawsze należy brać pod uwagę zastosowanie wobec nas wykładni najmniej korzystnej jeśli taka jest możliwa. Ale skoro chcesz żyć sobie w radosnej utopii proszę Cię bardzo - lecz nie wprowadzaj innych w błąd. Jeśli bedziesz chciał coś dodać, zapraszam na PW, gdyż nie mam zamiaru więcej wypowiadać się w tym wątku. Ad. Macq - a zwróciłeś uwagę na znamię bezpośredniości zagrożenia o którym mowa w Art.160KK? Ponadto przepadek przedmiotów w tym wypadku nie będzie obligatoryjny. Nie należy także go mylić z zabezpieczeniem przedmiotu w charakterze dowodu. Ponadto chciałbym przypomnieć (zanim Pikace coś wymyśli), iż w Polsce obowiązuje model kontynentalny prawodawstwa i nie ma mowy o precedensach sądowych. A co do kwestii odpowiedzialności prawnokarnej ze zdarzenia wynikłego w trakcie rogrywki odsyłam do wątku w Problemtyce imprez Pozdrawiam KZ
-
Looc - to co napisałem i forma tego. Po pierwsze co do naszywek, to akurat nie to było tematem wątku choć się w nim pojawiło. O tychże pisałem w dwojakim kontekście - jako o pewnym zjawisku - które Catch bardzo zgrabnie opisał i po imieniu nazwał, oraz o kwestiach prawnych. Te akurat są nieco szersze i bardziej (teoretycznie) nas tyczące niż to mogłoby się z pozoru zdawać. Rozciągają się także i na umndurowanie - także obce :| . Lecz wybacz - nie jestem wirtualna poradnią prawną. Podałem akty, znaleźć i przeczytać każdy może sam. Natomiast wyrozumiałość jest przywilejem ludzi, którzy nie pamiętaja czasów gdy na tym forum panowała normalność. Ja chciałbym być wyrozumiały - lecz nauczyłem się, iż chcąc być prawidłowo zroumianym, chcąc by moja wypowiedź do adresata dotarła - nie mogę używac formy języka innej niż delikatnie mówiąc dosadna. Po drugie mały cytat, nie napiszę z kogo bo znów bedzie lament i zgrzytanie zebów, że wylewam jad: Parafrazując pewien dowcip: :lol: Tyle w tym temacie... Pozdrawiam KZ
-
Z flagą sprawa jest cokolwiek dyskusyjna ale przychylam się do twierdzenia, że nie można nosić flagi wojskowej na polskim mundurze wojskowym, gdyż podpada to pod 61 KW (możemy jeszcze dywagować czy konieczne jest posiadanie pasa... ;) ). A na pewno nie należy w takim wypadku nosić jej zgodnie z regulaminowym sposobem obszycia munduru (rycina jest w "Rozp. Ministra Obrony Narodowej w sprawie wzorów, noszenia umundurowania, odznak i oznak wojskowych..." .) Oczywiście mozesz próbować przekonywac funkcjonariuszy. W najlepszym razie odczepią się od Ciebie. W najgorszym odwiedzisz sobie sąd grodzki lub zapłacisz mandat karny. Pozdrawiam KZ
-
Napisać, że się zrozumie po to aby mieć tzw. święty spokój a zrozumieć o co w istocie chodzi to dwie polarnie różne rzeczy. Z Twej wypowiedzi wnioskuje, że nada nie rozumiesz co cześć z nas chciała Ci przekazać. Aleco zrobisz to już sprawa Twoja i Twojego "sumienia", że sie tak eufemistycznie wyrażę. Jeśłi nie będę tego musiał na własne oczy oglądać, to mnie to wisi. Tak, Ty rzeczywiście nie zrozumiałeś, albo usilnie nie chcesz zrozumiec o czym piszę ja i moi przedmówcy. Nie ma za co :twisted: . Pozdrawiam KZ
-
Wiecie co - kiedy czytałem te wywody to włosy mi na łbie stawały na przemian z przekręcającymi się flakami. Drogi Crazy_Ivanie ile już lat służysz w GROMie, że wypowiadasz się tak autorytatywnie i z taka pewnością? Opowiedz nam coś o służbie w piaskach z chęcią posłuchamy doświadczonego operatora który wie, że zawodowcowi (a nie zawodowcy. Zapewne są tacy, którzy olewają to ciepłym moczem jak i tacy, którzy wala za to w ryj albo zalewają się śmiechem (choć co do tego walenia, przytoczonego przez Huberta - nie takie rzeczy słyszałem, ale ani raz jeszcze nie widziałem ani nie spotkałem kogoś kto widział to na własne oczy ;) ). Problemem jest co innego - cześć i szacunek wobec munduru danej formacji. Może dla dzisiejszej młodzieży te słowa nic nie znaczą (i z tego względu właściwym byłoby miast młodzież używać słowo gównarzeria) ale to nie znaczy, iż pojęcia te przestały istnieć! Nie widzisz drogi Ghost666 tu jakiejkolwiek kwestii? Uważasz rzecz za śmieszną i nieistotną? To ja Ci ją naświetlę za pomocą pewnego dość adekwatnego powiedzenia: NIE WIESZ CO WÓDKA KIEDY NIE PIŁEŚ; NIE WIESZ CO DESANT GDY NIE SŁUŻYŁEŚ! Pacan panial? I racz nie przywodzić tych kwestii do absurdu bo wychodzisz chyba na nieco głupszego niż chciałbyś aby Cię postrzegano. Co do grup rekonstrukcyjnych to jest to nieco inna bajka - sami weterani częstokroć uważają je za potrzebne. Ale tak jest tylko wtedy, gdy tworzą je ludzie dla których jest to życiowa pasja i którzy dokładają wszelkich wysiłków aby robić to zgodnie z zasadami dobrego rzemiosła. A na pewno nie jest to zajęcie dla zblazowanych smarkaczy, którzy się za dużo Ż naczytali i oglądnęli o jeden film za wiele. Wilku Ci z resztą napisał... Licz się z tym, iż paradując z naszywka GROM'u na mundurze powinieneś zawsze nosić ze sobą słomkę do napojów i pieniążki na protetyka, jakieś 1000 złotych na mandat karny i ciuszki na przebranie, cobyś do domu golusieńki nie wracał :lol: . Nigdy nie wiadomo kogo spotkasz na swej drodze ;) . Co do kwestii legalności użytkowania munduru polskiego lub zagranicznego sprawdź sobie sam - nie jestem wirtualną poradnią prawną. Tu masz akty normatywne, mam nadzieję że jako, jak widzę, bardzo elokwentna osoba, poradzisz sobie z ich odnalezieniem i interpretacją: USTAWA z dnia 20 maja 1971 Kodeks Wykroczeń Ustawa z dnia 24 sierpnia 2001 Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia USTAWA z dnia 21 grudnia 1978 r. o odznakach i mundurach USTAWA z dnia 21 listopada 1967 r. o powszechnym obowiązku obrony Rzeczypospolitej Polskiej USTAWA z dnia 19 lutego 1993 r. o znakach Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej ROZPORZĄDZENIE MINISTRA OBRONY NARODOWEJ z dnia 17 lipca 2003 r. w sprawie szczegółowych zasad i trybu postępowania w sprawach o uzyskanie zezwolenia przez żołnierzy niepełniących czynnej służby wojskowej na noszenie umundurowania oraz odznak i oznak wojskowych ROZPORZĄDZENIE MINISTRA OBRONY NARODOWEJ z dania 14 grudnia 2004 r. w sprawie wzorów, noszenia umundurowania, odznak i oznak wojskowych oraz uzbrojenia przez żołnierzy w czynnej służbie wojskowej Pozdrawiam KZ PS Dziki, ująłeś mnie, aż postanowiłem odkurzyć swoje archiwum MP3 :) .
-
Uwielbiam odgrzewany bigos, szczególnie kiedy ma to tak duży związek z tematem jak teraz... No ale by nie być gołosłownym: Tak Foka? Może masz na myśli Art. 263 Par.2 KK? Niniejszym wyprowadzam Cię z błędu - przepis ten mówi wyłącznie o broni palnej, którą kusza nie jest. Wświetle KK posiadanie kuszy jest bezkarne. Nie stanowi więć przestępstwa. Natomiast na mocy przepisów karnych ustawy o broni i amunicji czyn taki stanowi wykroczenie i jest zagrożony karą grzywny lub aresztu. Charibo, Twój post wniósł do Tego wątku wiele interesującej i wartościowej treści (ironia). A dla Twej wiadomości - pozwolenie na kuszę może zostać wydane tylko w celach kolekcjonerskich. Ale Tobie zdaje się jescze długo nie grozi nawet legalny zakup alkoholu o pozwoleniu na broń nie wspominając ;) . Pozdrawiam KZ
-
:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: "A na forum trza se posty ponabijac nie?" - jak powiedziałby Ferdziu Kiepski, broniąć "A". Pozdrawiam KZ
-
Plyta ochronna dla obslugi miotaczy ognia. Poszukaj w googlu w archiwum grupy pl.misc.militaria Bylo tam jakis czas temu o tym A nie napierśnik saperski? Używany (teoretycznie) podczas prac sapersko-inżynieryjnych pod ogniem npla? Pozdrawiam KZ
-
Heh, Brymer niestety nie mam aktualnego regulaminu munduowego ;) . Dlatego napisałem "jeśli" :) . Pozdrawiam KZ
-
W zasadzie sam sobie na pytanie odpowiedziałeś. KZ
-
Nie ma znaczenia, pagon jest pagon - to się nie zmieniło. W płaszczu możesz chodzić (szczególnie jeśłi to wzór już skasowany), ale bez oznaczeń stopnia i przynależności. Inaczej podpada pod 61 KW. Pozdrawiam KZ
-
Dlaczego, sądzę że Bronia musi czuć się bardzo podbudowana tym, iż tak o nią walczą. W każdym powinno to jej rekompensować fakt trzymania na smyczy :lol: . A poważnie, to sądzę, iż chodzi o ogólne przeznaczenie smyczy - niekoniecznie w ASG. Bądź co bądź nasze Bronie są dość delikatne :) . Pozdrawiam KZ
-
Nie no ta papieska propaganda z czasów okupacji Watykanu przez wojska francuskie... nie sądziłem, że jeszcze to jest w obiegu. A dla spragnionych teorii spisku polecam dowiedzieć się co ma wspólnego USA z masonerią (polecam analizę wyglądu i napisów na jednodolarówce, rozplanowanie urbanistyczne Waszyngtonu oraz wysokość tego ichniejszegu fallusoidalnego obelisku) i dlaczego HAARP to narzędzie do budowy 'new world order" . :lol: I pamiętajcie ONI (znaczy masoni i cykliście :lol:) tam są! Pozdrawiam spiskowo KZ