mer
Użytkownik-
Posts
461 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by mer
-
Po prostu nie kupuj. Inny, gorszy materiał, inne gorsze zapięcia, dziwne, nie wytłumaczalne pomysły. A ciekawostką [moje ostatnie odkrycie] jest to, że w przeciwieństwie od oryginałów żadne z pouchy czy daysacków nie jest obszyte od środka... gumowym materiałem! Po prostu podróbka jest zawsze podróbką. Kto nosił ruskie skarpetki ten wie, że po dwóch praniach to szmaty. Ja noszę te same skarpetki Reeboka od dwóch lat, i żadnej dziury w nich nie ma - nic, nie do zdarcia. Tak samo ze sprzętem wojskowym. Druga sprawa z DPM. Wszystko, co jest zielone DOBRZE [ładnie/elegancko/fantastycznie] komponuje się się z DPM'em. O wiele ładniej, niż dpm na dpm czy o zgrozo - amerykański woodland. Leander: nie mowa tylko o Ospreyu. To, co jest pokazane na zdjęciu to - podkreślam - niekompletna kamizelka kulodoporna. Brakuje kołnierza oraz naramienników-rękawów. To raz. Druga sprawa - jakby nie patrzeć, angole bardzo lubią wysyłać szkotów, żeby tamtych wycinali, a nie swoje wiecznie święte, nietykalne royal marines. A porównanie państwa do butów trochę mi w niesmak. Trzecia sprawa - Ci, co jada do Angli, mówią, że jadą do Angli. Ci, co do Szkocji - logicznie, do Szkocji. Nie rozumiem kretynów, którzy znajdują mój nr gg tutaj, widzą, że mam w opisie "Skąd: Szkocja" i pytają się mnie "Jak tam się mieszka w Anglii?".
-
Miałam okazdję zasmakować ziemi. Plecak idealnie wgniata twarz w podłoże. :mrgreen: Ta.
-
Zdjęcia poszukaj sam. Koszulę nosi się w spodniach, do spodni pasek. Na to wszystko kurtkę "bojową" czyli Combat Jacket. Nie zapominaj, że trzeba mieć spodnie i koszulę zaprasowane w kancik. Wiecej znajdziesz w "Madrościach na temat armii brytyjskiej". A mi to podpada pod jakieś kompleksy. Mało mnie krew nie zalewa, jak widze panów w ASG. No po prostu szkoda, że od razu nie naszywają sobie pułkownika! Patrzeć tylko, jak sami Starsi Sierżanci chodzą tu i tam. :???: To mi przypomina tuch grubych panów w okularkach w czarnych wyjściowych mundurach SS. Ej, a w innym berecie "zajebiście" się nie wygląda? Szkockie bataliony także mają zielone berety. Mów co chcesz, ale nie wmówisz mi, że to jakiaś odmiana zgniłego brązu. Inne berety tak dobrze nie wyglądają? Nie no, powaznie, panowie, wam taką różnicę robi łuczek z RMC i beret? Gdzie - niestety - większa z was cześć nawet nie wie, co i jak założyć, i wydaje się, że coś wiedzą, po obejrzeli filmik "sztuka przetrwania by SAS". :-F ps. nie jestem feministką ani za feminizmem, ale zawsze mogę być :twisted:
-
Ogólno armijny plecak, zobaczysz go nawet na plecach Ksiącia Williama. 20 litrów, do Side Pouches - każde z nich bierze po 10 litrów, stądt to "100 + 20". Plecak olbrzymi. Side Pouches da się odłączyć i przytroczyć do Yoke Side Pouches. Do ASG się nie nadaje, bo jeśli kto był w wojsku, szczególnie brytyjskim, to się dowie, że są biegi z tymi plecakami, ale konkretnie do ataku nie idzie się z plecakiem, przynajmniej nie takich romiarów. Bierzesz tam cały dobytek, idziesz do bazy, tam zostawiasz i z bazy wyłazisz na różnego rodzaju patrole. Leander - nie nosiłeś, to skąd wiesz? Owe other arms wcale nie katuje ramion. Co do śpiwora - ZAWSZE można go przytroczyć do plecaka. Poza tym - wypadałoby wiedzieć, jak pakować plecak, nie?
-
Kadeci używają go jako plecaka, w który się pakują na... wszelkie obozy :-P Całkiem łądowny. A fakt, jak jest pełen, to można zdechnąć, tak ciąży. Chociaż nie pamiętam, abym kiedyś miała dobry plecak na plecakch. Mistrzem nad mistrzami jest 58 pattern day sack. Włoż do niego jedną lekką tenisówkę, a potem załóż na plecy - żywcem wżyna się w ramiona. :evil: Leander, diabli wiedzą, czy TO jest własnie TYM. Nie widzę stelaż, bo facet ma to na plecach.
-
Możliwe. Ja swój pas miałam na fastexa, ale nawet na swoje silne ręce fastex był zbyt ciężki przy otwieraniu. Wiem, że na pligonie często zrzuca się oporządzenie i zdechłabym już za trzecim razem, naciskając na fastexa. Zamieniłam na zwykłe klamry, i już nie marudzę. Nie wiem jak to wygląda w innych oporządzeniach?
-
Nope, niekoniecznie. Są też zwykłe zapiecia klamry, nazwę je "metalowe" - takie, jak w working belt noszone przy spodniach. >*<
-
Jaki pas? Ten do spodni czy od oporządzenia? BTW, odpowiedź znajdziesz >w tym temacie<. W poście Foki jest link i można sobie ściągnąć dokument (po polsku, pisany przeze mnie). Jest tam ładnie rozpisane, co i jak noszą. pzdr mer
-
No dobrze, panie i panowie, jest aktualizacja "Mądrości...". Gdy ostatnim razem rozsyłałam emailem, prosiłam, abyście panowie pisali także pytania i odpowiedzi. Owszem, obiecaliście i...na tym się skończyło. Moje dobre serce też się kończy, więc robię tak: plik dostaną Ci, którzy nadeślą jakiekolwiek pytanie, a żeby się nie powtarzało, listę zamieszczam tutaj. Rozsyłać będe w piątek. Dodam, ze dokument ma 59 stron. DZIAŁ 1 – Pytania i odpowiedzi: 1. Czerwone hackle na beretach Szkotów. 2. Co jest noszone w oporządzeniu? 3. Co nosić w Mess Tin (menażce)? 4. Co nosić w PLCE? 5. Ile kompletów munduru zabiera się ze sobą? 6. Czy plecaki itp. są obowiązkowym wyposażeniem podczas „akcji”? 7. Co powinno się nosić w plecakach? 8. Co powinno przenosić się w kurtce? 9. Gdzie nosić mapę i notes? 10. Co jest w British Army 24hr Ration Pack? 11. Jaki pas nosić przy spodniach? 12. Jakie są uchwyty na paski od Yoke przy pouch’ach? 13. Dlaczego nie Web-tex’a? 14. Jak to się je: kuchenka polowa, menażka i kubek. 15. Przedziałki w Ammo Pouch’ach – co z nimi? 16. Stopnie wojskowe u Brytyjczyków. 17. Smock Jacket/Combat Jacket – co oni używają? 18. Patrol – podstawowe formacje. 19. Jak trepostwo brytyjskie zapatruje się na korzystanie w polu oporządzenie i umundurowania zakupionego we własnym zakresie? 20. Obszywanie munduru. 21. Czy są jakieś inne znane/rozpoznawalne szkockie bataliony (poza Black Watch)? 22. Czy pułki/batalion Szkotów/Irlandczyków/Walijczyków noszą na mundurach naszywki z flagą brytyjską czy swojego kraju? 23. Jak się nazywają szkockie berety? 24. Cam cream i maskowanie twarzy. 25. Regulacja paska L’ki. 26. Jak pakować rucksack? 27. A co do dzisiejszej Armii Szkockiej… 28. Co oni noszą na głowie (poligon)? 29. Kamizelki kuloodporne –jakie noszą i jak? 30. Sleeka Original Jacket – kto to nosi? 31. Czy ktoś nosi Buffalo? 32. Czy w UK noszą arafatki czy siatki-szale? 33. ’95 Shirt – (tylko dla ASG) 34. Palacze – a co z wami? 35. PLCE 36. Jaki kompas używają Brytyjczycy? DZIAŁ 2 - Patrol według Armii Brytyjskiej: Rozdział 1 - Podstawy. 1) Czym jest patrol? 2) Skład osobowy – podział na drużyny i funkcje. a) jedna drużyna b) dwie drużyny c) pluton 3) Pole możliwości [wady i zalety] patrolu w składzie: a) jednej drużyny b) dwóch drużyn c) plutonu d) dwóch plutonów 4) Dowodzenie. 5) Co z sobą zabrać? 6) Przed wymarszem. Rozdział 2 - Zasady obowiązujące podczas patrolu. (tymczasowo brak) 1) Formacje. 2) Deklinacja 3) Poruszanie się Rozdział 3 „ENEMY CONTACT!” (tymczasowo brak) 1) ”Take cover!” 2) Lokalizacja wroga. 3) Atak z flanki 4) „REORG!” Rozdział 4 Podejmowanie patrolu. 1) Zasady obowiązujące czujkę oraz patrol. 2) Co robić, a czego nie? 3) Zasady obowiązujące patrol podczas „podejmowania”. 4) Zasady obowiązujące czujkę podczas „podejmowania” patrolu. Rozdział 5 Baza Rozdział 6 Informacje dodatkowe, praktyczne porady DZIAŁ 3 - Bonus: 1. Słowniczek slangu i terminów (wciąż uzupełniany) 2. ACF – oficjalnie, mniej oficjalnie i od kuchni. 3. Szczegóły na temat Cadet GP Rifle. 4. Przewijanie L’ki. 5. Zbiórka – jak ustawić ludzi? DZIAŁ 4 – Pozostałe: 1. Stopka z podziękowaniami. 2. Uwagi od autorki. email: merkowaty@gmail.com pzdr mer
-
Tak, spadochroniarska wersja ma stelaż [na zdjęciach dobrze widoczny], piechurzy mają bez stelaża. Ci wariaci, co nieskaczą z samolotu, nazywają ten plecak (woln. tłum.) Torba-Wszystko-Zabierzesz-Z-Sobą Tutaj fotki: >1< >2<
-
Jeśli chcesz plecak, a nie koniecznie "ten wyfasowany przez podłego kwatermistrza", to proponuję plecaki fimry Highlander [albo Highland - nie pamiętam dokładnie nazwy] .Mam ich plecak, chyba 80 litrowy - PIĘKNIE wykonane, polecam. Mniejsze plecaki, tzw. patrolówki 25 litrów, też polecam tej samej firmy. Web-texa nie brać. Można się co najwyżej pokusić na manierkę albo menażkę. Web-tex - niby "orignalna" firma - jest to chyba janbardziej oryginalna podróba na rynku w barwach DPM'u. Tor myślenia panów z tej firmy jest wciąż dla mnie zagadką. Leander, nie mieszaj. To, co podajesz "Cadet pack", to jest plecak patrolowy. Wszędzie dostępny, a link do obrazka jest ZŁY, bo plecaki patrolowe nie wyglądają właśnie TAK. To, co podałeś za Patrol pack - nie używają tego. To, co jest podałeś za plecak spadochroniarski, NIE jest używane obecnie u skoczków. Mają to w koszarach normalni żołnierze, GŁÓWNIE kadeci, bo plecak jest olbrzymi, a jednyne kieszenie to te doczepiane z boków (tzw. day sack'i). Co do tego, że spodziewałeś się że będzie mały - nie bądź śmieszny. Wiadomo, że spadochroniarze nie skaczą za swoimi liniami, gdzie pod każdym kamieniem znajdą co im potrzeba, a czego nie znajdą, to dowiezie firma kurierska. :???: Muszą zabrać wszystko, czyli dużo (wystarczy sięgnąć po Kompanię Braci czy Obywateli w Mundurach - tam skoczkowie zabierali po 50-60 kg z sobą - prawie tyle, ile sami ważyli, więc co dopiero dzisiaj, z całym tym sprzętem?) Full size bergan - to jest własnie to, co mają żołnierze [popatrzcie sobie na zdjęcia np. Księcia Williama, jak tacha dupę pod górę, niesie właśnie takich plecak na plecach]. pzdr mer
-
Ja tak zrobiłam ze swoim. Duże rondo za dużo zasłania.
-
PATTERN 83 oliv czy woodland do DPM?
mer replied to inteligent's topic in Kamizelki, ładownice, kabury, itp.
Jak nosisz tylko tyle, co można by pomieścić w kurtce i jeszcze drugie tyle, to może lepiej zaopatrzyć się w Chest Rig? -
Oj, najróżniejsze! Przedewszystkim bush hat (to ten z mniejszym rondem), niekiedy boonie hat (ten z dużym rondem). Bush hat dla tego, że jest mniejszy i zajmuje mniej miejsca w kieszeni Combat Jacket. Zdarza sie, że noszą zwykłe czapki wełniane (tzw. wool hat :) nic nadzwyczajnego w nazwie) LUB kominiarki w roli czapki. Proponuję nosić bush hat, jako że ma rondo-daszek osłaniający oczy od słońca. Wool hat nie spełnia swojego zadania, bo jak jest ciepło, to jest też słońce. Świeci nam w oczy. Jak jest zimno, to jest lodowato, i tylko czapka uszanka daje radę (kto był w Szkocji, ten wie). ps. właśnie takich pytań mi potrzeba. Czego tam nie ma, to mi mówić, a będzie. :) ps2.Leander- na cóż ta lista?
-
PATTERN 83 oliv czy woodland do DPM?
mer replied to inteligent's topic in Kamizelki, ładownice, kabury, itp.
Zielony [tj. OG]. Widziałam kiedyś deliwenta w DPM i... camelbakiem, ale już w woodlandzie. Dziwnie się odcinało. OG na DPM'ie dobrze wygląda. W końcu początkowo 58 pattern i pierwsze PLCE były zielone... A dlaczego nie? Kadeci wydają więcej kasy na oporządzenie i ekstra umundurowanie. I zakładają je dwa razy w roku, jeśli są seniorami - to czasami częściej. I bardzo się opłaca. -
Zie ma za co. Po prostu nie ma czegoś takiego jak Szkocka Armia, albo [o zgrozo! niech się zapadną pod ziemię!] Armia Angielska. Nigdy tez o sobie tak nie pisze. Jedynie, co może być szkockie, irlandzkie, angielskie czy walijskie pułki/bataliony.
-
To nie jest pas The Black Watch. Cholera wie, co to kto to jest. Tutaj masz jak wygląda krata The Black Watch: >*< Na poligon w berecie nie można iść [raz, że czerwone hackle pięknie zdradzają gdzie jesteś, a dwa, badge odbija światło. Cały beret z badge i hackle kosztuje chyba coś ok. Ł45 i jeśli zgubisz - to musisz za następne za płacić. Badge samoistnie nie odpada...
-
Oczywiście, że są. Np. zawsze się słyszy o "dupkach z Argylle" ;) Ale do rzeczy. Wszelkie bataliony, jakie istniały, były to bataliony/kompanie... klanów! (czyli można uważać - prywatne wojsko!). Jeśli klan ma na nazwisko Cameron, to kompania będzie pełna Cameronów. (oni wtedy się numerują). The Black Watch jest jednym z trzech najbardziej znanych baonów w UK (nie pomnę dwóch pozostałych), ze względów na swoją historię. Po polsku Black Watch oznacza "Czarną Straż" Nazwa pochodzi od tego, że batalion powstał po to, aby "obserwować Higland" (czyli klany), a czarny dla tego... że batalionowa krata jest ciemnego koloru. Gdzieś mi się obiło o uszy, że żołnierze The Black Watch są "strażą królowej". Więc ładnie się Elżbieta urządziła. I dla tego, że w Black Watch są zwykli szkoci [raczej nie ci z klanów], batalion jest sławny. Byłam w ich muzeum - walczyli biedni szkoci chyba wszędzie. Nawet z polakami za czasów Napoleona zdążyli się pobić (niestety). Brytyjską, standardowa Union Jack. Potrafią nosić emblemat: szkocka flaga i na tym znaki Marii Stuart (lew lub gryf, nie pamiętam), chyba bez korony. Och, bo Szkoci różnie się noszą. :) Lepiej zobaczyć na własne oczy, jeśli można. Znakiem rozpoznawczym na zdjęciach jest zielony beret, oraz tzw. przez polaków "czerwona miotełka z piór" (hackle). W mundurze polowym, żadnych (oprócz beretu, ten jest szkocki). Mundury wyjściowo/paradne wyglądają zupełnie inaczej. (znajdziesz w tym dziale "mądrości na temat armii brytyjskiej, tam pod koniec są zdjęcia, na jednym kilku szkotów w mundurach paradnych). Stare zdjęcia gdzieś wykonałeś. Stare berety, jeszcze w czasie IIWŚ, były duże jak talerz, ale w khaki. Potem, nie wiem po co i czemu, zmienili kolor na ciemny granat, a pompon na czerwony. Kilka lat temu wrócili do OG, i zmniejszyli rozmiar beretów. Wygląda to znacznie lepiej teraz. Obecnie nosza do beretów "znaczek" (badge) oraz tą czerwoną miotełkę (hackle). nie jestem pewna, ale może być tak, że różne kompanie mają różne kolory hackle. To zdąbadź resztę. Teraz Cię czeka inne wyzwanie - beret jest CIĘŻKO zdobyć, hackle dosyć łatwo, ale badge... fiu fiu! Powodzenia! Ja mam swój, wyfasowany.
-
Zaczęłam pisać książeczkę pt. "Mądrości na temat Armii Brytyjskiej" i jest już tego 10 stron Wordowskich plus zdjecia. Czyste źródło informacji. Zainteresowani pisać na mój email merkowaty@gmail.com . Kto chce, dostanie. Zadawać pytania - będzie więcej odpowiedzi. pzdr mer Jest aktualizacja, z wczoraj, 31 stron, pisać ponownie, chyba, że ktoś zna serwer, na którym można byłoby to zamieścić. Wtedy każdy by pobrał. Sorry za posta pod postem, ale znikła opcja z usuwaniem swojego poprzedniego postu (a może tej opcji nie było?). pzdr mer
-
Uff... a jak wygląda czołg niemiecki? Tak jak czołg, tylko że niemiecki, i czym innym strzeli w budynek i czym innym w drugi czołg. Dużo to nam mówi. Wszystko rozbija się o to, że gdy idziesz na poligon, to zabierasz co innego, i gdy z poligonu na akcję/zwiad/patrol - to też co innego. Często także dowódcy/oficerowie/instruktorzy mówią m/w co ekstra zabrać. Liczy się też doświadczenie - taki to już na pewno wie najlepiej, co zabrać. Więc raczej nie ma co się nastawiać na konkretny szablon pasujący zawsze i wszędzie. No ale spróbujmy. Racja żywnościowa, pierwsza pomoc oraz skarpetki na zmianę - to jest najważniejsze, i to się zawsze bierze. 24hr Ration Pack chowa się do dwóch/jednej [nie zmieści się] Utility Pouch w PLCE. Pierwszą pomoc - małą czy dużą, trzeba już samemu pomyśleć, gdzie upchnąć. Czasami warto złamać reguły i upchnać małą apteczkę w pustej ładownicy. Większe zestawy nosi się w swoich plecakach, a te największe - nosi się już w specjalnej torbie przerzucanej przez ramię. Skarpetki zawsze w plecaku. Jeśli masz powiedziane, na ile idziesz i gdzie będzie się nocować [bez względu na pogodę] - zabierasz ekstra ubranie. Może to nawet być bluza/sweter cywilny (sic!) - i tak wszystko jest schowane pod kurtkę. Przeważnie bierze się ekstra ubranie mając na uwadze... chłodne lub wręcz zimne noce. Mi do tej pory zdarzyło się spać tylko RAZ w budynku. Zimno było jak diabli, ale przynajmniej nie wiało i nie padało człowiekowi na głowę ( no i zawsze mniejsze ryzyko, że ktoś po prostu podejdzie i zabierze Ci karabin ;) ). Jako ciepłą odzież bierze się wszystko, co tylko można. Warto za wczasu pomyśleć i np. założyć podwójnie a nawet potrójnie t-shirty, na to koszula i na sam koniec Combat Jacket. Takie coś na dzień starcza. Na noc warto wtedy jeszcze założyć wyfasowany sweter, albo polar. W poligonie nie ocenione są rękawiczki [polecam te bez palców], szalik/siatka oraz kapelusz tzw. bush hat [chyba, że idzie się w hełmie]. Co do rękawiczek jest pewien mankament. Rękawiczki są zezwolone [nawet cywilne - najlepiej czarne], ale oficerowie strasznie kręcą nosami na noszenie ich. Najlepszym sposobem jest nie paradowanie w rękawiczkach tuż przy nich a założyć je, gdy kolumna już rusza. Oficerowie w polu już nie są tak kapryśni, jak w koszarach i mało ich tam jest. Polecam mieć dwie pary rękawiczek - ja mam rowerowe, trochę ze skóry i materiału, bez palców. Do tego zwykłe cywilne wełniane czarne [już z placami]. Z takim zestawem na pewno zimno nie będzie. Co na głowę - tutaj jest pole do popisu. Można iść ze swoim zwykłym nakryciem głowy, ale nie jest to praktyczne. Beret może łądnie wyglądać, ale przed słońcem nie zasłoni oczu. Najlepiej zakupić to, co w DPM i to co komu się podoba. Na poligonie i tak są potem "profesjonalni przebierańce". Bush hat czy boonie hat, albo...zwykła wełniana czapka lub niekiedy... kominiarka, w roli czapki. Co do menażki - menażki pustej się nie nosi, bo to strata miejsca. W menażce przeważnie nosi się np. małe rzeczy, ale ważne, które nie koniecznie muszą być zaraz pod ręką, ale lepiej, żeby zawsze z nami byly. Np. czarna taśma izolacyjna, zapałki itp. Głównie nosi się tam mniejsze saszetki z 24hr ration pack - jak herbata, cukier, kawa, zupy itp. Pusto na pewno nie będzie. Generalnie w PLCE nosić się powinno magazynki, manierkę, menażkę oraz 24hr ration pack. Wszystko w przeznaczonych na to kieszeniach. Jeśli masz 2 metry w pasie, możesz nosić dwie manierki z wodą [wody nigdy za dużo]. Resztę, jak pierwsza pomoc, poncho, roll matt (karimata), skarpetki, dodatkowa ciepła odzież, czy ekstra racje żywnościowe oraz woda - wszystko w Day Sackach/rucksackach itp. (zaleznie, co wyfasują, albo jaki będzie rozkaz). Obyś się zmieścił! Jak wrócisz z poligonu, będziesz miał trochę mniej z sobą, niż gdy idziesz na poligon. To jak wspomniałam powyżej. Ci, co się znają, zakładają po 2-3 t-shirty. Instruktorzy przyznają Ci rację, że łatwiej jest coś z siebie ściągnąc, niż zakładać. Najlepiej 2-3 t-shirty, koszula, Combat Jacket, combat trousers, boots, socks (i bielizna oczywiście). Na noc lub bardzo zimny dzień dodatkowo polar/sweter/co tam masz [z ilością ubrań też bez przesady w ciągu dnia - łatwo się spocić albo przegrzać]. Nope. Zakładacie bazę, i w bazie zostawiacie wszystko, co nie warto tachać z sobą. Np. roll matty, poncha, plecaki, dodatkowe ubrania itp. To, co wspomniałam powyżej. Najważniejsze: skarpetki, dodatkowe ubrania (także na zmianę, jeśli uważasz, że będą Ci potrzebne), ekstra wodę, ekstra dodatkowe jedzenie, pierwszą pomoc. NA plecak przytraczasz roll matt oraz poncho [zależy, jak pojemny masz plecak]. Kurtka ma 6 dużych kieszeni, czasami 2 mikro-dodatkowe. Używa sie... dwie, i to te zapinane na ekspres. Bardzo łatwo do nich się dostać (za to trudno coś znaleźć, bo są naprawde przepastne) w dowolnej pozycji i momencie. Zazwyczaj nosi się tam to, co najbardziej chcesz mieć pod ręką. Ja np. noszę chusteczki higieniczne, zapalniczkę (często się przydaje, warto o niej pamiętać, nawet, jeśli nie jest się palaczem!) oraz... czekoladowe batoniki, z kopem energii. Dodatkowa podpowiedź - jeśli masz powiedziane, że idziecie w pole już jutro rano - swoje pierwsze kroki kierujesz do kantyny, gdzie kupuje się batony (najlepiej czekoladowe, żadne Marsy itp.). Jeśli nie ma, brać tabliczki czekolady. Potem dopiero szykuje się oporządzenie i mundur. Kiedyś trzymałam w rękach kurtkę dowódcy kompani. Sama kurtka jest lekka, ale to co on tam miał, wazyło z parę kilo. Z tego co ja wiem, powinno się przenosić kompas, bungee (to nie wygodnie), bush/boonie/wool hat, rękawiczki, szalik, scyzoryk i tonę innych rzeczy, które uprzykrzają Ci życie. Mapę oraz notes nosimy w prawej [lub lewej] kieszeni bocznej spodni. Są po to specjalnie zaprojektowane, aby wcisnęła się tam mapa [np. w starych US-ach nie zmieściło by się ich :D , wiem, bo mam te spodnie jeszcze w woodlandzie]. Proponuję nosić ołówki i długopisy w odzielnej kieszeni, niż notes i mapę. Z dwóch powodów. Długopis lubi się "wylać" i znając życie ubrudzi całą mapę - oczywiście w miejscach najmniej spodziewanych. Potrafią się też złamać albo zgubić przy wyjmowaniu mapy (sic!). To raz, a dwa... podczas biegu lubią złośliwie hałasować 8) Każdy żołnierz musi mieć przy sobie zaostrzony ołówek (najlepiej oba końce). Najlepiej brać dwa, oraz jeden mały długopis. To tak trochę bardziej zagłębiając się w szczegóły. Pytania - pytaj. pzdr mer
-
Sorry, że się wtrącam, ale od razu widać "profesjonalizm i wiedzę" tego, kto to pisał. Przykład: oraz Autor chyba nie uważał na lekcjach geografii i historii. Zgaduję, że nikogo tutaj nie rusza fakt, że Anglia to nie UK [ W końcu jest to zjednoczone królestwo, jest także Pł. Irlandia, Walia oraz Szkocja! ], bo "co mnie tam Anglia oPchodzi?". Ale mnie np. denerowało, gdy angole mówili, że Polska leży w Rosji. Tępić niewiedzę. Porównanie wyszlo by lepiej, gdyby panowie na zdjęciach zamaskowali sobie twarz, pozakaładali rękawiczki i coś na głowę. (raz mają, raz nie...) To też zależy. Bardziej sprany mundur albo najczęściej używany Combat Jacket potrawi bardzo stracić z mocy kolorów. :] Tak się chyba trafiło, że pan w DPM'ie dorwał nówkę albo prawie nówkę. Byrtole, jak ida na poligon, to jak mogą, wyciągają stare, sprane spodnie. Nie zgodze się także z tym, że kogo kolwiek bardzo widać na sucho trawiastym polu. W Szkocji są tylko takie pola [ lub zaorane LUB zielone - ale te przeważnie są przeznaczone dla owiec, a nie wojska...] i kto kolwiek nie poleci plackiem w taką trawę - to znika. Znam z doświadczenia. Pluton jest, plutonu nie ma. pzdr mer
-
Leander - naszywka jest brytyjska, chyba 16AAB. Spadochroniarze (zresztą spójrz na kolor beretu - dowódca mojego batalionu BW, Col. McRae ma taki sam. Widocznie ex-skoczek :) ) Widziałam też taką w wersji zielonej [albo czarnej]. Kolorowa ładniej się prezentuje. pzdr mer
-
LEander - haha! to jest własnie profesjonalna głupota, nie tylko u szkotów tudzież brytyjczyków [niedawno na forum uczepiłam się kamizelki w kamuflażu z ... biało-czerwoną flagą idealnie na piersiach - też fajny cel]. Byjamniej, miotełka nosi nazwę "hackle", i jest z piór [wydaje mi się, że farbowane, bo są też niebieskie hackle, i chyba zielone]. Hacke wygląda elegancko, ale... własnie zdradza pozycję. W regulaminie jest tak, że masz mieć nakrycie głowy i koniec - szczególnie w polu. Być może nie było rozkazów "nie zakladać beretów". Druga sprawa, że berety z cennymi badge i hackle bywają kradzione więc...lepiej ich nie zostawiać :mrgreen: (co nie jest wcale rozwiązaniem, prawda?]. Nie wolno odjąc hackle od beretu. To tak, jakbyś pozrywał sobie pagony, albo oderwał orła od rogatywki. Nie kompletne umundurowanie. pzdr mer ps. Zdjęcie robione chyba dośc dawno? Obecnie The Black Watch Battalion ma piękne badge na bokach beretów [razem z hackle]. Wiem, bo nawet nam dali.
-
Sorry, mój błąd z hełmem para. Pomieszało mi się. Co do przeciwchemicznego - noszą tam, gdzie maskę. W hiper-dużej torbie, która jest mocowana do plce [nie pytać jak, bo nie wiem]. W efekcie przy pełnym zestawie z plce, "torba" [nie pamiętam nazwy - haversack?] jest na twojej lewej nodze, biodrze. Poza tym tego nie noszą. Na ćwiczeniach czasem można zobaczyć ufo w DPM'ie z - kawał chłopa w cudacznym ubranku z maską na gębie i hełmem...
-
To, co pisali przedmówcy + jeden fakt: Gdyby Web-tex był wart, to MoD obdarował Army, TA, oraz ACF Web-texa. Poza tym CENA!!! Za dużo sobie wołają. Jedynie, co polecam web-texa to... plastikowa manierka z kubkiem... Dobrą firmą jest jeszcze "Highlander" - jeśli chodzić o wszelkie plecaki małe i duże. Ja mam 50 albo 70 litrowy (sorry nie pamiętam) Rucksack - naprawdę solidnie wykonane. Poza tym ta firma nie ma takiej mani w wyszywaniu nazwy swojej firmy, tak jak np. Viper [czy jak im tam...?]. Jednak odradzam kupna munduru fimy Highlander. Straszny kit. ps. Dzisiaj rano na szkoleniu mieliśmy "jak skonfigurować PLCE". Z łaski swojej nasz batalion ACF dostał/kupił nowiutkie PLCE [ja mam używane :) ]. Pierwszy raz miałam nówkę w rękach, a zapach oporządzenia był taki sam, jaki jest zapach nowych adidasów [stare oporządzenia śmierdzą magazynami - tj. grzybem :] i od razu mam atak alergii ].