Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

mer

Użytkownik
  • Posts

    461
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mer

  1. Ja na razie jestem bez broni, no ale popatrzmy. 1. Buty - wiem tylko tyle, że dostałam je od żołnierza, który sam służył w woju brytyjskim przez 25 lat i schodził kawał świata. Na wkladkach do butów była data produkcji - 1985 rok. Nie wiem, czy faktycznie używał je od tamtego roku, ale to chyba wątpliwe...? 2. Siatka maskująca w roli "legalnego szalika" - innymi słowy, nie czepiają się o to. 3. Beret szkocki wraz z aluminiową oznaką mojego batalionu - The Black Watch. Jeśli kiedyś wam wpadnie w ręce - to kupujcie używany, bo nowy to tragedia. Po założeniu go na głowę wygląda się jak grzybek - dużo starań kosztuje "ułożenie go regulaminowo". 4. Bluza - nosimy tylko w jesień i zimię. 5. Soldier 95 Combat Jacket Rip-stop. Dobra kurta. 6. T-shirt oliwkowy. 7. Manierka US - jakaś podróba. O ile pokrowiec jest jak nowy, o tyle sama aluminiowa manierka jest strasznie zdezelowana - ale nadaje się do użytku. Kupiłam ją w Anglii na carboot'dzie za 50 pensów. Kobieta, która to sprzedawała, nawet nie wiedziała, ile za nią za wołać :) 8. Soldier 95 Combat Trouser - najwygodniejsze spodnie, jakie miałam okazję nosić. Świetne kieszenie. 9. Pistol Belt oliwkowy - firmy Web-tex . Kupiłam na carboot'dzie za Ł5 - oczywiście przepłaciłam, w sklepie był o połowę tańszy. 10. I znowu - Soldier 95 Combat Jacket Rip-stop - tym razem w desert camo. 11. Soldier 95 Shirt. Jedyne, co można uznać za wadę to fakt, iż koszulę tą [tak samo, jak t-shirt] trzeba wpuszczać w "spodnie". Czyli, zanim przejdzie się do załatwiania potrzeby fizjologicznej, czeka wszystkich cała procedura "ściągania gaci" - a gdy już się skończy to, co chce - czeka następna procedura "ubierania się". Jest to trochę upierdliwe. Wszystko oprócz pasa pokazanego na zdjęciu [dali mi inny, ale ja wolę swój - o to też mordy nie prują], manierki i "szalika" - to własność Armii Brytoli, która wspaniałomyślnie obdarowała mnie tym wygodnym wdziankiem. :)
  2. Model: Soldier 95 Ripstop Combat Jacket Kraj pochodzenia: Wielka Brytania Kamuflaż (tudzież jego brak): DPM leśny [pattern 95 camouflage] Funkcjonalność: Świetna. 6 kieszeni - 4 na guziki, 2 na ekspresy. Możliwość doczepienia kapturu do kołnierza, oraz regulowania szerokości rękawa przy dłoni [świetna rzecz], możliwośc regulowania ściągaczami w pasie i u dołu kurtki [bardzo pożyteczne]. Materiał: Troszeczkę sztywny na "od nowości", jednak dosyć szybko da się go "wychodzić" i potem jest ok. Materiał typu "rip-stop" [czyli jak większość amerykańskich BDU - rozdarcio-doporny(?)]. Materiał długo nie przemaka, szybko schnie. wrażenia: Bardzo pozytywne, trzeba wydać trochę na to pieniędzy. jednak jest to jedna z najtańszych combat jacket brytyjskich. Nadaje się na wyjście wszędzie. Dobra w lato, jesień i wiosnę. W zimę należy założyć coś jeszcze pod spód - swetry załatwiają tą sprawę. Combat Jacket w sklepach internetowych jest "na pęczki" - trudniejsza sprawa jest, gdy chce się kupić "Combat Jakcet Rip-stop". Rozmiarówka dobra. cena: Jest to jedna z najtańszych "kurtek bojowych" brytyjskich. Cena się wacha od Ł10 [za używaną] aż do Ł40 [nówka]. Wystarczy pogrzebać na stronach. Sklep: http://www.flecktarn.co.uk
  3. >British Desert Boots< Używane, zresztą widać gołym okiem. Cena niezła, wyślą do Polski, jeśli ktoś będzie miał życzenie zamówić. Rozmiar 10, to chyba ktoś z byczą stopą - ja noszę męską 7 która jest troszkę zaduża na moją stopę. Polski rozmiar damskiej 7 to 40-41 [różnie bywa, bo w Polsce rozmiarów się nie trzymają].
  4. Witam Temat o przewozach ASG liniami lotniczymi - domyślnie z Polski do państwa X. Czy dobrze rozumuję - mogłabym przewieźć z UK ASG do Polski? pzdr
×
×
  • Create New...