Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

mer

Użytkownik
  • Posts

    461
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mer

  1. Toż to nie ma gotowania w terenie? Rany, co Ci asg'owcy noszą w tych swoich fantastycznych oporządzeniach z niemożliwą ilością kieszeni i ładownic? 8O
  2. Aha. Klimat. A nam mówią: "To jest taktyczne, musicie się maskować". I kropka. To i nam coś podobnego poradzili - cokolwiek brudzi [w lesie], tym upraprać sobie twarz.
  3. W swojej kolekcji mam to: >1< >2< Jednak najpopularniejsze są te: >Camo tech<, z tym, że kolory to: zielony, brąz i czarny. Różnią się tylko firmą - zapach, kolor, trudności w czyszczeniu i poziom niechęci jest identyczny. Camo-tech widziałam w dwóch wersjach. Niczym się nie różniły, oprócz... lusterkami. Niektóre mają prawdziwe lusterka, inne mają naklejone "lustereczko" - coś jak sreberko. W chłodne dni zamarza na kamień, w ciepłe roztapia się jak masło. Taki z tego pożytek, że świetnie mieści się w kieszeni i gdy się zużyje "krem", można owo pudełeczko na coś wykorzystać - wszak, ma lustereczko i trzy przegródki. Wada - pudełko lubi się otwierać i wszystko, co jest w kieszeni, jest brudne w kremie. :lol: Dla tego lepiej je oplątać gumką recepturką.
  4. Witam W tym temacie nie chcę poruszać dyskusji na temat "Jak się malujecie farbkami maskującymi?". Chcę poznać opinię odnośnie samego maskowania. Sprawa oczywista - bez maskowania ani rusz. Ale zastanawiają mnie takie przypadki, że np. gdy NCO mówi do swoich kadetów: "Dam wam teraz wybór. Chcecie się maskować na twarzy, czy nie?" - kadeci odpowiadają desperacko: "NIE!". Albo przypadki, gdzie twarz dokładnie - wręcz fantazyjnie - zamaskowana, tyle, że... przedramiona odkryte, szyja świeci, troche klatki widać, oczy świecą, uszy też - o dłoniach już nie wspomnę. Albo kremu maskującego tyle na twarzy, że aby doszukać się skóry, to bez szpachelki do zdrapywania tego ani rusz. A najbardziej śmieszne jest to, jak bawią się panowie w malowidła - takie wzory. Jeszcze inne. Byle się wyróżnić, byle inni zazdrościli. Ciekawi mnie to, ponieważ np. kadet, jak tylko niechętnie (na rozkaz) zabierze się za maskowanie twarzy, to maskuje tak, aby jak najmniej mazać się maskującym kremem. A jak tylko może, to czyści to z twarzy - chyba czysto "cywilny" odruch. Ogólnie - "maskowanie" twarzy to znienawidzona czynność. Ja osobiście nie cierpię maskowania twarzy i nakładania grubych warst kremu maskujacego. Co się potem dotknę do twarzy, to mam brudne ręce. A potem się okazuje, że wszystko, co dotknęłam, to też jest brudne. Wszystko - broń, menażka, manierka, oporządzenie. Już nie wspomnę o kołnierzu kurtek i czapkach. :? A wy?
  5. >1< >2< >3< A resztę poszukać pomogą Ci google. Mi nie odmówiły pomocy, więc Tobie też nie powinny.
  6. Yyy... >*< Pattern '58. Miałam doświadczenie z TYM oporządzeniem i powiem Ci, że nawet jak na funty na ebayu możesz kupić całkiem tanio [przeważnie '58 są po 7 funtów]. W Polsce nie widziałam nigdy nawet zakichanego paska od oporzadzenia do kupna. Skoro się tak napaliłeś na pattern '58, to nawet niezły wybór...chociaż. Trochę "waży" samo w sobie. Day Sack [pleack] to jeden wielki niewypał - mała pojemność, nieporęczny i gdy jest przypięty do reszty oporządzenia - to morduje Ci ramiona - choćbyś miał w plecaku tylko śpiwór i trampki! Day Sack nadaje się tylko jak poduszka do spania w terenie. I czasem jako coś miękkiego do siadania. Jeśli sobie w pattern 58 wszystko dobrze nie wyregulujesz, to Cie wykończy. Poza tym ma strasznie skomplikowany ststem doczepiania czegokolwiek... Szelki bardzo wygodne, ładownice wielkie jak na manierkę i fajnie trzyma się w nich...dłonie, albo np. śmieci czy butelkę z piciem. Magayznek też gdzieś się tam upchnie :P Sięganie po manierkę niewygodne. Sięgnięcie do tylnich kieszeni oporządzenia jest niemożliwe. Tzw. "pokrowiec na pelerynę" nadaje się do przenoszenia poncho [całkiem wygodne!]. Jeśli tego nie przenosisz - jest bezużytecznym kawałem materialu. Na ebayu nie są aż tak straszne ceny, tylko najbardziej zabijają mnie koszty przesyłki :evil: >*<
  7. mer

    GP Rifle

    Gdzieś kiedyś czytałam, że Detachment to odpowiednik "jednostki wyznaczonej" lub czegoś podobonego. Powiedzmy, że to nie do końca taki oddzielny pluton - 4 lub 5 plutonów składa się na jedną kompanię. W dwóch szkockich hrabstwach [Perth & Kinross oraz Fife] mieści się cały batalion [ 4 kompanie ] - czyli 19 Detachments.
  8. mer

    GP Rifle

    Jedyną wadę, jaką mogę wymienić, to cocking handle, którą po strzale ZAWSZE trzeba pociągnąć DOKŁADNIE do końca - bo jak nie, to broń fantastycznie się zacina i czasami trzeba oddać karabin do rusznikarza :lol: Zastanawiająca jest waga...co dokładniej w niej aż tyle waży, że w efekcie z parcianym paskiem i pustym magazynkiem ma się niemal 5kg w rękach. :| Przy ładowani magazynka do karabinu, gdy magazynek znajduje się w Housing Magazin, musimy usłyszeć takie CLICK! aby mieć pewność, że magazynek nam nie wypadnie. Na manewrach było to tak, że ładowaliśmy magazynki na leżąco - a potem wstawać, i ruszać na patrol. Tyle, że np. jeden dobrze się nie podniósł a tu brzdęk - i magazynek leży na ziemi. Dwoje innych miało podobnie. Czwarty zaś prawie już uderzał dłonią od spodu magazynek - bo ten uparcie nie chciał zrobić CLICK i przestać wypadać. Głupią sprawą było też np. puknięcie kolbą o ziemię - wtedy Cocking Handle nieco się cofała - i otwierała Dust Cover - za co dużo osób zbierało ochrzant... To jedyne, co mi przychodzi na myśl. Sam "materiał", z którego jest wykonany karabin nie wydaje się "badziewny".
  9. Jeśli ktoś kogoś śledzi, i zakładamy, że śledzący nie są w odległości bardzo bliskiej swojej "zdobyczy" [tj. ścigani robią kilkuminutowy odpoczynek, a ścigający już po chwili ich doganiają...] - są inne sprawy warte do zapamiętania. Jeśli rozkłada się bazę w lesie na kilka/kilkanaście godzin [i włącza się w to noc], a potem bazę się zwija - trzeba zadbać, aby... nie zostawić po sobie śmieci. Nawet najmniejszego kawałka sreberka po czekoladzie z racji żywnościowej. Najmniejszego kawałka sznurka na drzewie, za pomocą którego przywiązałeś poncho. Trzeba się też starać, aby w "uleżanych/wysiedzianych" miejscach posypać trochę ściółki, gałęzi rzucić, szyszek - możliwie, aby wróg po "wyleżanych" miejscach nie ocenił, ilu ludzi w ściganej grupie można się spodziewać. Miejsce opuścić takim, jakie się zastało. Nic fantastycznego, tym bardziej, że nagle się okazuje, że po 24h ma się zapchaną jedną ładownicę w oporządzeniu...
  10. mer

    GP Rifle

    Też racja. Umknęło mi słowo "samo-powtarzalny". Ych :? W boju, to każdy by miał broń taką, która by działała tak samo świetnie, jak te, z których strzelało się na strzelnicy. GP Rifle dawane kadetom w ręce - tak jak wspomniałam - to prawie złomy. Gdy kopnie lub upuści, to dalej działa, a jedyny krzyk za to będzie taki, że "Uważaj kur... na swoją broń!". Rodzice nie będą płacić za to, że się wgniotło coś "jakimś-cudem", albo zadrapało. :lol: Czyżby to obowiązywało również język angielski? :|
  11. mer

    GP Rifle

    Nie, po każdym strzale trzeba przeładowywać. To ma nauczyć kadetów, że "nie ma tak łatwo" - a z drugiej strony bezpieczniej dla niego i otoczenia - szaleniec na strzelnicy serii nie puści... Zdecydowanie, jeśli już przeładowywać po każdym strzale, to wolę ten standardowy w .22 - tam nie ma możliwości, że broń się zatnie ponieważ "rączka jest niepociągnięta do końca"... Widziałam jednego delikwenta, który po oddaniu 4 strzału [ślepakiem] nie pociągnął minimalnie do końca i GP Rifle się zaciął. Rączka stanęła w połowie - mechanizm nie wepchnął naboju do komory nabojowej - nabój zaciął się u jej "wejścia" (?), zaraz za tym następny i nie wiem jakim cudem - jeszcze trzeci 8O Uzytkownik był coraz bardziej zdenerwowany, i gdy walenie dłonią w karabin nie pomogło - wywalił magazynek, złapał za pustą łuskę i zaczął dłubać. Dłubał dłubał i poszedł jeden - a dwa pozostałe uparcie tkwią. Dy poszedł drugi - pierwszy sam wypadł. Gdy skończył, było już "po zasadzce". ps. niewykluczone, że są błędy językowe, ale jak to u nas mówią "Nie ważne, jak się pisze i czy to jest poprawnie napisane - ważne, żebyś sam rozumiał, co napisałeś". ___________________ edit: GP Rifle ma jeszcze inne zalety. Broń jest fantastycznie skonstruowana do tego, aby wizualnie "czuwać" na warcie [na ziemi], a tak naprawdę strzelić sobie drzemkę. Można oprzeż dłoń na "carrying handle" lub "cheek piece" - o to policzek - i jako tako śpisz. W nocy i tak mało w lesie widać, za to super słychać, jak ciągle wróg łażąc dookoła, wchodzi na trzaskające gałęzie :lol: Poza tym ma dziesiątki możliwości "trzymania jej" [w nie-pozycji strzeleckiej].
  12. mer

    GP Rifle

    W tym temacie przybliżę wam możliwie najbardziej Cadet GP Rifle która jest na wyposarzeniu każdego Detachment ACF w Wielkiej Brytani. Podstawowy opis. GP Rifle: - jest karabinem, który NIE strzela ogniem ciągłym - wyłącznie pojedyńczym. - używa standardowych magazynków o pojemności 30 naboi - można strzelać tylko z PRAWEGO ramienia [jeśli strzelasz z lewego, łuski lecą Ci prosto w twarz] - jest bardzo prosty w obsłudze - "wygodny" - jest to modyfikacja brytyjskiego SA80 Rifle - przeznaczony specjalnie dla Kadetów - kaliber 5.56mm Opis: Prawa strona: Opis prawej strony GP Rifle wykonany całkowicie przeze mnie. Zdjęcie znalezione w internecie. Opis po ang. ponieważ nie znam 3/4 polskich, prawidłowych odpowiedników. Lewa strona: [na razie brak - nie mogę znaleźć odpowiedniego, wyraźnego zdjęcia] >1< >2< >3< Każdy z kadetów musi mieć w małym palcu budowę, nazwy części, obsługę i czyszczenie owego GP Rifle. Sprawa jest zabawna o tyle, że każdy z tych karabinów dawany do rąk kadetom to już praktycznie złom nadający się do wysłania rusznikarzowi -szczególnie denerwujace jest, że jeśli cocking handle nie pociągnie się całkowicie do końca - broń się FANTASTYCZNIE łatwo zacina - i niech Ci Bóg dopomoże w odblokowaniu jej [co, jak wiadomo, jest prawie niewykonalne, tym bardziej, jeśli dla takiego strzelca Boga nie ma - jak dla mnie :lol: ] Cocking Handle ciężko "chodzi" do tyłu - to chyba sprawa sprężyny. Strzał ze ślepaków to nic ciekawego ani niesamowitego - chociaż przyjemna odmiana, że broń huczy, a nie milczy. Zupełnie inaczej obsługa i przeładowywanie GP Rifla wygląda na strzelnicy z ostrą amunicją. Broń zadbana, konserwowana, oliwiona - cocking handle chodzi jak po maśle. Elegancko. Natomiast strzał ostrą. Cóż, pierwszy strzał był tak głośny, że można było sądzić, że z dział strzelają. Pytania?
  13. Przecież to się rozumie samo przez się. Działania w grupie, ale nie plecami do siebie. Bawiąc się w patrol i zasadzki - kryjesz się dobrze [np. drugi pluton w okolicy kryje Ci tyłki], działasz w odstępach - ale nie sam!
  14. I jeszcze jedno - działać w grupie. Nigdy samemu - nawet do kibla nie iść samemu. Zawsze jest szansa, że kolega/koledzy z drużyny lub plutonu ochronią Ci tyłek, ścinając wroga podczas Twojej nieuwagi (za którą dostaniesz kopa, ale lepszy kop, niż "dobranoc, kochanie").
  15. Bardzo dużo raz to się ćwiczy. Ja szybko opanowałam jedną sprawę - chesz spać w terenie? Jeb na ziemię z SA80 w miejscu mało widocznym i dostępnym, przyjąć m/w pozycję strzelecką, lewą rękę na rączkę, prawą na cheek piece, na to policzek - i wyglądasz, jak gotowy do oddania strzału, a tym czasem drzemiesz sobie - oczka zamknięte, słuch wytężony. Z kolegą obok możesz się zamieniać co jakiś czas - który ma spać. Wracając do tematu - praktyka. Jak się dasz głupio zastrzelić, to następnym razem już nie. Masz następną regułkę - staraj się maksymalnie maskować swoją sylwetkę - ludzka sylwetka jest bardzo charakterystyczna. Gałązki, trawka, listki mile widziane. Ubabrane butki w piasku i błotku. Następna regułka - nie wyłaź idealnie na horyzont...
  16. Uzupełniłam, poprawiłam, dodałam i odjęłam, pozmieniałam. Koniec końców - zdaje się, że jestem już blisko końca, a największym problemem będzie...delikancja [a dokładniej - zdjęcia do tego]. Całość w dokumencie Word do nabycia u mnie - wyślę emailem. Pisać jeśli ktoś chce! mer_1990@o2.pl PATROL Rozdział 1 Podstawy. 1) Czym jest patrol? 2) Skład osobowy – podział na drużyny i funkcje. a) jedna drużyna B) dwie drużyny c) pluton 3) Pole możliwości [wady i zalety] patrolu w składzie: a) jednej drużyny B) dwóch drużyn c) plutonu d) dwóch plutonów 4) Dowodzenie. 5) Co z sobą zabrać? 6) Przed wyruszeniem. Rozdział 2 Zasady obowiązujące podczas patrolu. 1) Formacje. 2) Deklinacja 3) Poruszanie się Rozdział 3 „ENEMY CONTACT!” 1) ”Take cover!” 2) Lokalizacja wroga. 3) Atak z flanki 4) „REORG!” Rozdział 4 Podejmowanie patrolu. 1) Zasady obowiązujące czujkę oraz patrol. 2) Co robić, czego nie. 3) Zasady obowiązujące patrol podczas „podejmowania”. 4) Zasady obowiązujące czujkę podczas „podejmowania” patrolu. Rozdział 5 Baza Rozdział 6 Informacje dodatkowe, praktyczne porady Rozdział 1. PODSTAWY 1. CZYM JEST PATROL? Są trzy powody dlaczego się patroluje teren: 1. Zaktualizowanie i/lub naniesienie poprawek do posiadanych informacji na temat okolicy i/lub wroga. • Zbieranie informacji topograficznych, jak np. drogi oraz rodzaju gruntu. • Uzyskiwanie informacji na temat pól minowych oraz zasięg pozycji wroga. • Lokalizacja wrogich karabinów maszynowych oraz wykrycie terenów, skąd wróg może prowadzić ogień defensywny w razie nagłych wypadków. • Rozpoznawanie odgłosów/hałasów wydawanych przez wroga z jego pozycji oraz przez jego własne patrole. • Sprawdzanie własnych zasieków i pól minowych. • Wystawianie własnych czujek, które wysyłają ostrzeżenia do własnych sił o zbliżającym się wrogu i/lub prośba o ogień wspomagający z własnych pozycji. 2. Aby kontrolować teren, pomiędzy naszymi siłami, a siłami wroga. 3. Aby zniszczyć lub zdezorganizować siły wroga. 2. SKŁAD OSOBOWY – PODZIAŁ NA DRUŻYNY I FUNKCJE. A) JEDNA DRUŻYNA Patrol powinien składać się z minimum jednego NCO [podoficera] oraz 3 żołnierzy [jest to jedna drużyna]. Czyli: • Scout [zwiadowca] • Rifleman • IC [ In Command - dowódca] • Gunner [zwany też „LSW” – skrót od słów Light Support Weapon – lekka broń wspomagająca B) DWIE DRUŻYNY Po jednym NCO oraz 3 ludzi w każdej drużynie. • Scout • Rifleman • 1IC • Gunner • Rifleman • 2IC • Rifleman • Gunner W przypadku, gdy wyrusza dokładnie 8 osób, patrol dzieli się na dwie drużyny – Charlie Fire Team oraz Delta Fire Team [po 4 żołnierzy]. Wygląda to tak: Charlie Fire Team • Scout • Rifleman • 1IC [Corporal] • Gunner Delta Fire Team • Rifleman • 2IC [Lance Corporal] • Rifleman • Gunner Nie dzieli się „na siłę” grupę 6 ludzi na dwie drużyny – chyba, że do ćwiczeń. C) PLUTON Jeśli do zwiadu oraz kontrolowania i/lub zasadzki wyznaczone są duże przestrzenie, wysyła się cały pluton. Pluton składa się z 3 drużyn po sześciu ludzi w każdej drużynie. Pluton ma swojego dowódcę, który – prawdę mówiąc – nie wchodzi w stan osobowy z którejkolwiek drużyny. Jednak, zazwyczaj trzyma się z drużyną prowadzącą – którą jest pierwsza drużyna. Każda drużyna patrolu – w razie rozbicia przez wroga – jest w stanie samodzielnie kontynuować patrol lub dokonać odwrotu. Każda ma identyczny stan osobowy z wykonywanymi funkcjami: • Scout • 1IC • Rifleman • Rifleman • Gunner [2IC] • Gunner 1 drużyna zawsze prowadzi. 2 drużyna – zależnie od formacji – tylko w środku lub na lewym skrzydle. 3 drużyna – zależnie od formacji – zawsze na końcu, lub na prawym skrzydle. 4. POLE MOŻLIWOŚCI [ WADY I ZALETY ] PATROLU: JEDNA DRUŻYNA Jedną drużynę można wysłać z zadaniem uaktualnienia informacji na temat terenu oraz okolicy, możliwie w rejony, gdzie nie można spodziewać się wroga. Jeśli napotka się wrogie siły – starać się nie nawiązywać kontaktu – w przypadku nawiązania, patrol ma rozkaz natychmiast wracać do bazy. Jedną drużyną można się poruszać „na upartego” w niemal każdej formacji – szczególnie łatwe do kontrolowania będzie Diamond. DWIE DRUŻYNY Patrol w sile dwóch drużyn jest w stanie zorganizować małą bazę, jednak nie posiada wystarczająco żołnierzy, aby wysyłać własne patrole zaczepne. Tworzenie tymczasowej bazy jest robione po to, aby w czasie omawiania „Co robić dalej?” przez 1IC oraz 2IC – wróg nas nie zaskoczył z żadnej strony. Patrol podzielony na Charlie i Deltę jest w stanie bezproblemowo zaatakować z flanki wrogi patrol lub jego stanowisko z CKM’em czy też snajpera pod ogniem osłaniającym drugiej drużyny [więcej w Rozdziale 3]. Po takiej „akcji” – liczy się ludzi, amunicję oraz sprawdza ich zdrowie – ew. opatruje rannego. Dobrze dla takiego patrolu jest, gdy może liczyć na pomoc/wsparcie wysyłaną z bazy. Dwie drużyny mogą bez problemowo tworzyć każdą dowolną formację patrolową. PLUTON Najważniejsze – bez gońca trudno będzie sprawnie przekazywać rozkazy dowódcy patrolu do dowódców drużyn. Jak widać po składzie osobowym, żadna z drużyn plutonu nie ma pełnego stanu etatowego znanego nam z patrolu dwu-drużynowego. Ma to ten plus, że przypadku poniesionych strat w ludziach, można rozwiązać trzecią drużynę, a ludzi z niej rozmieścić w pozostałych dwóch drużynach – tworząc tym samym dwie, ośmio-osobowe [lub więcej], silne drużyny, zdolne do kontynuowania patrolu. • 1 drużyna - ważne jest, aby miała najlepszego dowódcę, oraz zwiadowcę – oraz dobrze zgranych żołnierzy. Jako że są na szpicy, jest większe prawdopodobieństwo, że to oni pierwsi nawiążą kontakt z wrogiem oraz otworzą ogień – ważne jest więc, aby nie brakowało im amunicji, szczególnie gunnerom. • Jeśli potrzeba ludzi „do dodatkowych zadań” – jak np. gońcy – zawsze bierze się ludzi z 3 drużyny – jest to najbezpieczniejsze dla plutonu – za to najtragiczniejsze dla samej 3 drużyny [przypomina mi się tutaj zdarzenie z manewrów, gdzie z mojej 3 drużyny ubył najpierw Rifleman – został gońcem – a potem Scout, który się połamał – zostało nas czworo. Jeden Gunner został zwiadowcą – pomimo, że nie miał doświadczenia. Nasz dowódca nie mógł zostać zwiadowcą – jest to niedopuszczalne, aby był tak „odsłonięty”. – przyp. autorka.] • Ważne jest, aby każda drużyna miała dwóch gunner’ów [LSW] – jako iż ma to istotny wpływ podczas organizowania zasadzki. Jeśli każda drużyna liczy sobie mniej ludzi, niż powinna – trzeba zrezygnować z riflemana na rzecz gunnera. • Pluton jest idealny do tworzenia baz lub zasadzek. W przypadku bazy, jest w stanie wysyłać swoje małe, dwu-sobowe patrole, w celu wyjścia na przód i sprawdzenia, czy wystawiona czujka „wciąż żyje” oraz obejścia terenu Dla całego plutonu najlepszymi formacjami są File oraz Arrowhead. DWA PLUTONY Patrol w „dwa plutony” nie jest już do końca patrolem, ponieważ tłum - jakim jest prawie 40 ludzi - trudno nie zauważyć, tym bardziej, że oba plutony posuwające się w formacji Arrowhead lub File, mogą się „rozciągnąć” nawet na 200-300 metrów! Dowódcy plutonów oraz dowódca całego patrolu ustalają, jaką drogą podąży 1 pluton, oraz 2 pluton. Zazwyczaj 1 pluton szuka odpowiedniego miejsca na założenie bazy, natomiast 2 pluton sprawdza „tyły”, po czym dołącza do 1 plutonu, który już założył bazę [więcej w Rozdziale 5]. Celem połączenia dwóch plutonów, jest założenie silnie bronionej oraz bardzo „bezpiecznej” bazy, która będzie miała możliwość wystawiania swoich czujek, wysyłania patroli „zaczepnych” oraz zwykłych – dwu i jedno drużynowych na zwiad oraz neutralizowanie wrogich patroli. Baza założona przez dwa plutony jest w stanie „zmieniać ludzi” – którzy mogą odpocząć, zjeść, przespać się i – jeśli tak się zdarzy – pozostać w niej w charakterze „niezdolny do walki” – baza oraz wysyłane patrole nie ucierpią na tym, ponieważ wciąż mają świeże siły. Tworzy się też małe centrum dowodzenia – powracające patrole oraz zmieniane czujki meldują, co zaobserwowali i/lub jaki był wynik starcia z wrogiem. 4. DOWODZENIE Patrol nie może się składać bez NCO w swoim składzie. Jeśli zdarzy się, że po prostu nie ma NCO wśród żołnierzy – wybiera się na dowódcę najbardziej doświadczonego żołnierza [najlepiej takiego, który szykuje się na promocję na NCO]. 1IC [First In Command] dowodzi nie tylko Charlie Fire Team – ale także całym patrolem. 2IC [second In Command] dowodzi Delta Fire Team oraz jest zastępcą dowódcy patrolu. Czasami jest tak, że wraz z patrolem wyrusza jakiś starszy stopniem NCO. Wtedy 1IC musi się spytać, czy nasz „gość” chce zostać dowódcą patrolu. Jeśli odmawia – umieszcza się go jako riflemana, bezpiecznie w Delta Fire Team oraz informuje żołnierzy, że w razie śmierci 1IC oraz 2IC, dowództwo przejmuje „gość”. Jeśli na patrol wyrusza więcej NCO, niż jest przewidziane – koniecznie, przed wyruszeniem musi być wyjaśniona hierarchia dowodzenia. Załóżmy, że w 8 osobowym patrolu mamy 1 Sergeant, 2 Corporal oraz 1 Lance Corporal. • W tym przypadku Sergeant zostaje dowódcą patrolu oraz Charlie Fire Team. • Jeden z Corporal zostaje zastępcą dowódcy patrolu oraz jego drużyny. • Drugi Corporal jest dowódcą Delta Fire Team. • Lance Corporal jest zastępcą dowódcy Delta Fire Team. Jeśli złoży się tak nieszczęśliwie, że na patrol idą sami NCO – musi koniecznie być ustalona hierarchia w dowodzeniu – aby w przypadku straty 1IC oraz 2IC nie zaczęły się zażarte kłótnie o dowodzenie! 5. CO Z SOBĄ ZABRAĆ NA PATROL? Przede wszystkim dowódca mówi, co obowiązkowo z sobą zabrać na patrol. Dowódca musi zadbać o to, aby jego żołnierze nie poszli w największy upał w bawełnianym t-shirt’cie, na to koszulę i jeszcze Combat Jacket! (wtedy najlepiej wydać polecenie, aby żołnierz miał na sobie tylko koszulkę oraz Combat Jacket). W ciepłe dni nie zaszkodzi zabrać z sobą dwóch manierek czystej wody – nie tylko do picia, ale także do opłukiwania ran, twarzy, dłoni etc. Dobrym pomysłem jest również wysmarowanie olejkiem karku, szyi, twarzy i rąk – aby nas nie popaliło od promieni słonecznych. Niektórzy bardziej doświadczeni w sztuce patrolowania mają inne wymagania więc potrafią zabrać z sobą nakolanniki, arafatki, gogle, rękawiczki, siatki maskujące [często w roli „szalików”]. Przydatny jest także zasobnik w roli „chlebaka” – aby móc wpakować tam latarkę kątową, rację żywnościową, notatnik, przybory do pisania, mapę, pierwszą pomoc, chusteczki higieniczne, camo stick, poncho oraz wszystko to, co jest „opcjonalne” i bez czego ruszyć raczej by się nie chciało. Na nocny patrol, w którym przewiduje się zakładanie „bazy” obowiązkowo zabiera się karimatę oraz śpiwór. Przydatna jest też latarka [kątowa] z wymiennymi filtrami. 6. PRZED WYRUSZENIEM. Przed wyruszeniem dowódca patrolu oraz jego zastępca musi: 1. Policzyć swoich ludzi 2. Upewnić się, że każdy z żołnierzy na pewno wie: a) jaką ma powierzoną funkcję w patrolu B) do której drużyny należy c) kto jest jego dowódcą i zastępcą d) jak długi patrol będzie [czas] e) w co jest ubrany i uzbrojony wróg f) gdzie się go spodziewać [wroga] g) jakie zadanie ma do wykonania patrol h) gdzie się wycofywać, w razie rozbicia patrolu przez wroga i) w jakiej formacji patrol będzie się poruszał j) czy każdy z żołnierzy ma jakąś czapkę/kapelusz na głowie k) czy coś nie stuka, puka, klika, brzęczy zdradziecko z oporządzenia podczas każdego kroku. l) każdy ma manierkę [ew. butelkę czy camelback’a] pełną wody. 3. Jeśli w patrolu ma się zielonego – dać go pod czyjąś „opiekę” bardziej doświadczonego [i odpowiedzialnego – najlepiej kogoś, kto się szykuje na awans na podoficera]. 4. Nikt z żołnierzy nie jest przypadkiem ubrany w coś „kolorowego” - szczególnie wystrzegać się jaskrawych barw jak żółty, pomarańczowy oraz czerwony. Żadnych srebrnych odznak na beretach, „wywalonych” na wierzch nieśmiertelników czy podpinanych pacyfek. Nie ma mowy żadnej biżuterii typu pierścienie, sygnety, kolczyki. Odpadają też klamry pasków do spodni [od tych cywilnych, młodzieżowych]. 5. Każdy z żołnierzy ma zamaskowaną twarz [za pomocą camo stick, arafatek lub kominiarek] – jest to szczególnie ważne, gdy na patrol wyrusza się wieczorem lub w nocy – nic tak w nocy nie widać jak… bladej twarzy. 6. Aby żadne insygnia oraz stopnie wojskowe nie były „na widoku”. Szczególnie trzeba zadbać o to drugie. Jeśli na patrol rusza się w sile plutonu – wtedy każdy dowódca drużyny musi zadbać o wymienione wyżej podstawowe czynności – na koniec sprawdza jeszcze dowódca plutonu. Po tym pada komenda „Preparing to patrol!” i wszyscy ustawia się w formacje wyjściowe. Rozdział 2 Zasady obowiązujące podczas patrolu. 1. Formacje. Jest pięć podstawowych formacji: • Arrowhead • File • Single File • Extended Line • Diamond Każda z nich ma swoje wady i zalety. Najczęściej używanymi formacjami są: Arrowhead oraz File. Niemal nigdy Diamond ze względu na ilość wad których jest więcej niż zalet. • Arrowhead Arrowhead jest to formacja do patrolowania otwartych przestrzeni – zazwyczaj w ciągu dnia. Główną zaletą tej formacji jest to, że w wypadku zaatakowania patrolu przez wroga od frontu – każdy żołnierz może otworzyć ogień w tym samym czasie [nie ma ryzyka postrzelenia „swoich”]. Dodatkową zaletą jest to, że można w tej formacji poruszać się całym plutonem – oraz jest bardzo łatwa do kontrolowania. • File Formację File używa się za dnia i w nocy – zarówno w terenie zurbanizowanym jak i w otwartej przestrzeni. Jest także prosta w kontrolowaniu oraz ma dobrą siłę ogniową. Następną zaletą tej formacji jest to, że żołnierze w tej formacji są stosunkowo blisko siebie [znacznie bliżej, niż np. w Arrowhead] – więc jeśli ktoś zostanie ranny, pozostali żołnierze będą mogli mu szybko pomóc. • Single File Zazwyczaj używana w celach czysto taktycznych – jak najszybszym posuwaniu się do przodu – ponieważ jest to formacja efektywna w „skutecznym” osłanianiu terenu. Najlepiej używać tej formacji w nocy. Jest najłatwiejsza w kontroli, w komunikacji oraz najlepsza w skoncentrowanym ogniu w wroga po lewej lub prawej stronie. • Extended Line. Extended Line lub też Street Line. Jeśli wróg zrobił zasadzkę w lesie – Extended Line jest najlepszą formacją do wykurzenia go stamtąd. Jest to formacja łatwa do kontrolowania i dobra w komunikacji – jak w przypadku Single File. W tej formacji, w przypadku ataku od frontu ma się maksymalną siłę ognia, i z miejsca można podjąć próbę oflankowania wroga od prawej lub lewej strony. • Diamond. Tak jak formacja Arrowhead, Diamond jest stworzony do patrolowania otwartych przestrzeni. Największą wadą tej formacji jest to, iż jest niesamowicie trudna w kontroli [przypominają mi się tutaj pierwsze ćwiczenia z formacjami – największy kłopot sprawiała właśnie formacja Diamond – rzy ustawicznym kręceniu tułowiem we wszystkie strony, po przejściu pięciu króków, po formacji nie było nawet „śladu”. Nawet, gdybyśmy nie robili nic innego, jak tylko pilnowanie odległości i kształtu – poruszanie się byłoby bardzo trudne – przyp. autorka]. Największym problemem jest utrzymanie kształtu czasie ruchu. Członkowie patrolu mają dodatkowe zadanie, które polega na… upewnianiu się, czy odległości między nimi są prawidłowe [oczywiście, nie są] – i na ciągłym podganianiu do przodu lub zwalnianiu. Zmniejsza to niesamowicie czujność całego patrolu. Równie ciężko jest mieć wszystkich na pozycji w razie ataku wroga. Ponieważ istnieje ryzyko „Friendly Fire”– żołnierze z tyłu muszą gnać na boki do przodu – zanim będą mogli otworzyć ogień w kierunku wroga. Zanim jednak wszyscy znajdą się na pozycjach, patrol w tej formacji ma tylko połowę siły ognia! 2. Deklinacja. 3. Poruszanie się. Poruszanie się musi przebiegać odpowiednio szybko i cicho. Oprócz pilnowania swojego sektora, warto patrzeć pod nogi – aby nie wejść na suchą gałąź, potłuczone szkło, super-szeleszczące liście itp. Odległości między każdym z żołnierzy to do 15 metrów - lepiej nie mniej, niż 10 metrów. Wyjątkami są tutaj: • Formacja File oraz Single File – w tych formacjach najlepiej zachować odległość do 10 metrów. • Patrol w sile plutonu – do 8 metrów między każdym z żołnierzy w drużynie – ponieważ gdyby zachować poprawne odległości [15 metrów], okazałoby się, że… pluton się rozciągnął na 200 metrów! W przypadku ataku od frontu, 1 drużyna byłaby niemal osamotniona w odpieraniu ataku do momentu, aż 2 i 3 drużyna „podgonią” 100-150 metrów do przodu. Zanim tak by się stało, po 1 drużynie mogłoby już nie być śladu i pojawiłaby się luka między 2 a 3 drużyną. Cały patrol porusza się w tym samym tempie i jak najbardziej możliwie tych samych odległościach – nikt nie wybiega do przodu, nikt nie zostaje daleko w tyle. Jeśli w patrolu ktoś kuleje – patrol powinien dostosować się do prędkości marszu „rannego”. Najbardziej ostrożnie musi się poruszać Scout – także nigdy, jako dowódcy patrolów – nie dawajcie kogoś, kto potyka się o własne nogi i nawet będąc cicho, jest głośny. Każdy z żołnierzy ma swoją stałą funkcję do pełnienia w czasie patrolu. Wyjątkiem może być Scout oraz 3 Rifleman’ów – jeśli Scout się zmęczy lub jest niezdolny do pełnienia swojej funkcji – zamienia się miejscami z jednym Rifleman’em. Reszta patrolu ma swoje „stałe miejsca”. Ma to swoje plusy i minusy. Przykładowo Gunner po kilku patrolach będzie wiedział niemal wszystko, co leży w jego zadaniach, co robić, czego nie itd. Podobnie jest z Rifleman’em, czy Scout’em. Każdy będzie wykonywał najlepiej, jak potrafi swoje zadania – jednak w przypadku zamian – np. jeden Rifleman na miejsce Scout’a, Scout na miejsce Riflemana, oraz drugi Rifleman na miejsce Gunnera – formacja traci na swojej „wartości bojowej”. Rozdział 3. „ENEMY CONTACT!” 1) ”Take cover!” Gdy tylko padnie komenda „TAKE COVER!”, cały patrol bezzwłocznie: a) (w terenie zurbanizowanym) szuka osłony B) (w terenie otwartym) „układa się” w formację Street Line – logicznie, frontem do wroga, aby mieć jak największą siłę ogniową. • Bez względu na formację, jaką poruszał się patrol, musi on natychmiast znaleźć najmniejsze nawet schronienie ułożyć się w Street Line. • Aby uniknąć „zamieszania” –które może wywołać brak wiedzy: kryć się, czy układać w Street Line i w którym kierunku – patrzy się co robi dowódca a potem reszta patrolu. • Nawet, gdy znajdziesz schronienie, to nie siedzisz w nim trzęsąc się ze strachu nie mając pojęcia co się dzieje i co robić dalej. Nie wychylając się za bardzo, obserwujesz resztę swojego patrolu i/lub dowódcę i zastępcę. • Odległości między każdy z żołnierzem są niewielkie – często nie więcej, niż 5 metrów, często mniej, niż 1.5 metra! • Jeśli leżysz już w Street Line otwierasz ogień w kierunku wroga i strzelasz tak długo, aż 1IC nie krzyknie „STOP!”. 2) Lokalizacja wroga. Po komendzie „STOP” przerywasz ogień. Zazwyczaj komenda ta pada wtedy, gdy wróg sam przerywa ogień. Wtedy: a) pada pytanie: „Is anyone saw the enemy?” – jeśli ktoś widział, mówi 1IC z „której” godziny strzelał wróg i gdzie m/w siedzi [które drzewo, krzaczek, płotek, kamień itd.] Dla pewności strzela się ponownie w kierunku, gdzie prawdopodobnie siedzi wróg, aż do momentu gdy padnie komenda „STOP!”. B) 1IC mówi z czego wróg do nas strzela [np. działko 20 mm czy CKM] po czym pada komenda „RAPID FIRE!” (ogień ten prowadzi się aż do ponownej komendy „STOP!”). Jeśli wróg „milczy” [opcja A] lub „zamilkł” [opcja B], następują przygotowania do ataku z flanki. 3) Atak z flanki 1IC wydaje rozkazy – który zespół atakuje z której flanki i który ma dawać ogień osłaniający. Zazwyczaj grupą atakującą jest Charlie Fire Team – osłaniającą – Delta Fire Team. Atak z prawej flanki, Delta osłania. „Charlie Fire Team, prepare to attack from right flank! Delta Fire Team prepare to give covering fire!” Gdy tylko 1IC skończy, Charlie “zrywa się” do ataku, Delta otwiera ogień osłaniający. Pierwszy podnosi się Gunner, który przebiegając za [nie przed!] 1IC lekkim kopnięciem w but daje znak temu, aby się podnosił. 1IC podnosi się i tak samo jak wcześniej Gunner – daje znak Rifleman’owi. Rifleman robi to samo ze Scout’em – Scout nie „informuje” nikogo, lecz biegnie za swoją drużyną. Charlie biegnie za plecami osłaniającej Delty, skręcając w lewo zaraz za Gunnerem z Delty i biegnie na wysokość wroga, po czym pada na ziemię. 1IC krzyczy do Delty „Switch Fire!”. Wtedy Delta strzela na lewo od wroga – aby nie narazić Charlie na Friendly Fire oraz względnie oczyścić przyszłe miejsce na reorganizację. Charlie podrywa się ponownie, ale już do ataku prosto na wroga, strzelając w niego. Gdy dobiega do pozycji wroga Delta przestaje strzelać – nie zatrzymuje się! – tylko biegnie dalej do wcześniej oczyszczonego miejsca przez Deltę. 4) „REORG!” Gdy Charlie zabezpieczy teren [Overall Defence], 1IC krzyczy dwa razy „REORG!” – musi dwa razy, ponieważ czasami tak się zdarza, że tego pierwszego się nie słyszy – pomimo, że jest to donośny wrzask. Delta podrywa się – kolejność taka sama, jak w przypadku Charlie biegnącej do ataku. Pierwszy zrywa się Rifleman, potem 2IC, znów Rifleman i na koniec Gunner. Delta biegnie taką samą drogą, jaką wcześniej przebyła Charlie [która w tej chwili ich osłania]. 1IC pokazuje nabiegającym, jakie pozycje obronne mają zająć. 2IC zostaje wraz 1IC w środku tymczasowej „bazy”. • W czasie, gdy Delta dołącza do Charlie [lub też na odwrót] – ważne jest, aby dołączyła do niej jak najszybciej. Bardzo niekorzystną sytuacją dla patrolu jest rozdzielenie – może to spowodować nawet unicestwienie całego patrolu przez wroga. • Gdy Charlie atakuje, Delta musi dawać skuteczny ogień osłaniający – nie może w takich chwilach zawieść Gunner! • Gdy 1IC wydaje rozkazy drużynom, jest to dobry moment na szybką zmianę magazynka – szybką, ponieważ zaraz po wydaniu rozkazów przechodzi się do działania Rozdział 4 Podejmowanie patrolu. 1. ZASADY OBOWIĄZUJĄCE CZUJKĘ ORAZ PATROL. 1. Czujka musi wiedzieć kiedy i skąd przyjdzie patrol. 2. Patrol oraz czujka muszą znać hasło 3. Hasło - zawołanie oraz odzew muszą składać się dwóch członów np. Czujka: Alfa Bravo! Dowódca patrolu: Charlie Delta! 2. ZASADY OBOWI.ĄZUJĘCE PATROL PODCZAS „PODEJMOWANIA”. 1. Scout, po usłyszeniu polecenia „HOLD!” [i zobaczeniu czujki], daje polecenie [znakami niewerbalnymi] reszcie plutonu, aby przyklęknął. Po chwili patrol leży na ziemi, każdy z żołnierzy blisko siebie. 2. Scout kryje z przodu, każdy z żołnierzu – na przemian – lewą i prawą stronę – natomiast ostatni żołnierz kryje tyły. 3. Gdy czujka krzyknie „Advance to be recognize!” dowódca patrolu podnosi się i powoli zaczyna się zbliżać w kierunku czujki. W tym czasie Scout go osłania. 4. Gdy czujka krzyczy ponownie „HOLD!” – dowódca zatrzymuje się, i przyklęka. Wtedy musi odpowiedzieć hasłem. Dopiero, gdy czujka powie „Advance!”, dowódca może do niego podejść – nigdy wcześniej! 5. Dowódca się nie obija, lecz pomaga w podejmowaniu patrolu przez czujkę. 6. Czujka krzyczy ponownie „Advance two!”. Podnosi się Scout i rzusza w stronę czujki z którym siedzi dowódca. 7. Czujka krzyczy „HOLD!” – żołnierz przyklęka. Czujka pyta się dowódcy, czy rozpoznaje swojego żołnierza. Jeśli tak – żołnierz może dołączyć. 8. Taka sama procedura [jak w przypadku Scouta] obowiązuje resztę patrolu. 9. Gdy już cały patrol został „podjęty” – organizuje on sobie obok czujki tymczasową, małą bazę. 1IC oraz 2IC mogą ew. omówić, co robią dalej i informują swoich ludzi. 10. Patrol powraca do bazy [baza nie strzela, ani ich nie zatrzymuje, ani nie sprawdza – obstawa bazy dobrze widzi, czy patrol był podejmowany przez czujkę i sprawdzany]. 3. ZASADY OBOWIĄZUJĄCE CZUJKĘ PODCZAS „PODEJMOWANIA” PATROLU. 1) Czujka nie może krzyknąć zbyt wcześnie „HOLD!” – ponieważ patrol [bez różnicy, czy wrogi, czy swój], może potraktować czujkę jako wroga i przystąpić do ostrzelania, a następnie oflankowania czujki, co najzwyczajniej w świecie skończy się śmiercią czujki. 2) Czujka powinien krzyknąć „HOLD!” gdy patrol jest w odległości m/w 20 metrów [teren otwary] lub mniejszej [jeśli jest to teren zalesiony]. Wtedy powinien poczekać, aż patrol się zatrzyma i zabezpieczy własną pozycję. 3) Czujka musi mieć wyczucie, kiedy krzyknąć „HOLD” – jeśli zrobi to zbyt wcześnie [np. będzie zbyt duża odległość między czujką a patrolem, lub nie patrol nie będzie widział czujki], patrol może zacząć strzelać do czujki – traktując ją jako wroga. 4) Wtedy czujka krzyczy „Advance to be recognize!”. Wstaje wtedy dowódca patrolu i zaczyna się zbliżać. W połowie drogi, między obecnie zajmowaną pozycją patrolu a czujką, czujka krzyczy ponownie „HOLD!”. Zatrzymany żołnierz musi wtedy przyklęknąć i czekać na hasło. Jeśli hasło się zgadza, czujka woła „Advance!” i w tym momencie nie interesuje się zbytnio rozpoznanym żołnierzem, lecz skupia na reszcie patrolu. 5) Gdy dowódca patrolu jest już obok czujki, musi mu pomóc w podejmowaniu reszty żołnierzy. 6) Czujka woła „Advance two!”. Podnosi się drugi żołnierz i ponownie zatrzymany przez czujkę [„HOLD!”], przyklęka. Czujka pyta się bezpośrednio dowódcy „Do you recognize him?”. Dowódca zatwierdza rozpoznanie. Wtedy czujka woła już do czekającego żołnierza „Advance!”. 7) Żołnierz, po dołączeniu do dowódcy nie dłubie w nosie z nudów, lecz zabezpiecza tyły czujki. Nie oddala się też od dowódcy. 8) Taka sama procedura obowiązuje pozostałą część patrolu 9) Czujka „traci” zainteresowanie tuż po podjęciu patrolu – musi dalej obserwować, czy jakiś inny patrol/wróg się nie zbliża. 4. CO ROBIĆ, CZEGO NIE. 1) Czujką nie może być Gunner – ponieważ baza musiałaby ponieść ryzyko osłabienia [siły ognia] jednego z boków „trójkątu”. 2) Czujką nie może być ktoś przesadnie nerwowy czy też strachliwy – głupio byłoby, aby „skosił” swój nadchodzący patrol. 3) Czujką nie może być ktoś duży jak góra – żeby nie okazało się, iż jest np. większy niż osłaniający go głaz, albo też jedyną, charakterystyczną wypukłością na horyzoncie. 4) Nigdy nie obsadzajmy jako czujki kogoś śmiertelnie zmęczonego – żeby nam nie zasnął w najbardziej nieodpowiednim momencie. 5) Patrol nie może biec jak szalony w kierunku czujki, który może ich potraktować jako wroga i zneutralizować. 6) Patrol nie może zachowywać się głośno ani wykonywać dziwnych ruchów [typu marsz w podskokach, przepychanki między żołnierzami, podkładanie nóg etc.] . 7) Podczas „podejmowania” przez czujkę [po rozpoznaniu żołnierza i komendzie „Advance!”], żołnierz nie trzyma w dłoniach broni! Ręce lekko rozkłada na boki, a dłonie ma otwarte [czujka ma wtedy pewność, że mimo wszystko żołnierz nie spróbuje go zlikwidować w jakikolwiek sposób]. W tym samym czasie, jeden żołnierz z patrolu osłania swojego kolegę.
  17. Na razie jest to tak na "brudno" - gdy skończę całołość [piszę to w Wordzie], to gdzieś to załaduję - i będzie sobie można ściągnąć - będzie cacy, z rysunkami itd. A z tą czujką, to muszę to bardziej składnie napisać Nie, ale wszystko przedemną :)
  18. Poniżej zamieszczam po mału opracowywany dosyć długi i obszerny artykuł pod tytułem "Patrol według The British Army". Autorką jestem ja, więc niemile jest widzana jaka kolwiek "kradzież" i podpisywanie się pod tym swoim imieniem/nazwiskiem/nickiem. Na razie są to dwie części - pozostałe są w trakcie tworzenia. Wszystko, co zawiera ten artykuł to moje doświadczenie i wiedza, którą wyniosłam z wielu godzin poświęconym ćwiczeniu się w sztuce patrolowania. Ostrzegam jednak, że może jednak nie znaleźć się tam naprawdę wszystko, czego można by się spodziewać - nie zamierzam "lać wody" i pisać o czymś, o czym nie mam bladego pojęcia. Ostrzegam również, że nie wszystko może być dokładnie z wytyczne regulaminem i Armii Brytyjskiej - jak już wspomniałam, opisałam to, co działo się na wielu ćwiczeniach i manewrach - zarówno kompanijnych, jak i drużynowych - i jako tako było dopuszczalne pod okiem oficerów. Wszelkie pytania, proszę kierować tutaj, do tego tematu [lub też na PW]. pozdrawiam i życzę miłej lektury Monika ps. wszystko jest znacznie łatwiejsze, niż się wydaje po przeczytaniu! ________________________________________ Patrol według Armii Brytyjskiej Opracowała: Monika Ciapala specjalnie dla www.specops.com.pl PATROL WEDŁUG ARMII BRYTYJSKIEJ Rozdział 1 Podstawy. 1) Czym jest patrol? 2) Skład osobowy – podział na drużyny i funkcje. a) jedna drużyna B) dwie drużyny c) pluton 3) Pole możliwości [wady i zalety] patrolu w składzie: a) jednej drużyny B) dwóch drużyn c) plutonu d) dwóch plutonów 4) Dowodzenie. 5) Co z sobą zabrać? 6) Przed wyruszeniem. Rozdział 2 Zasady obowiązujące podczas patrolu. 1) Formacje. 2) Deklinacja 3) Poruszanie się Rozdział 3 „ENEMY CONTACT!” 1) ”Take cover!” 2) Lokalizacja wroga. 3) Atak z flanki 4) „REORG!” Rozdział 4 Podejmowanie patrolu. 1) Zasady obowiązujące czujkę oraz patrol. 2) Co robić, czego nie. 3) Zasady obowiązujące patrol podczas „podejmowania”. 4) Zasady obowiązujące czujkę podczas „podejmowania” patrolu. Rozdział 5 Baza Rozdział 6 Informacje dodatkowe, praktyczne porady Rozdział 1. PODSTAWY 1. CZYM JEST PATROL? Są trzy główne powody dlaczego się patroluje teren: 1. Zaktualizowanie i/lub naniesienie poprawek do posiadanych informacji na temat okolicy i/lub wroga. • Zbieranie informacji topograficznych, jak np. drogi oraz rodzaju gruntu. • Uzyskiwanie informacji na temat pól minowych oraz zasięg pozycji wroga. • Lokalizacja wrogich karabinów maszynowych oraz wykrycie terenów, skąd wróg może prowadzić ogień defensywny w razie nagłych wypadków. • Rozpoznawanie odgłosów/hałasów wydawanych przez wroga z jego pozycji oraz przez jego własne patrole. • Sprawdzanie własnych zasieków i pól minowych. • Wystawianie własnych czujek, które wysyłają ostrzeżenia do własnych sił o zbliżającym się wrogu i/lub prośba o ogień wspomagający z własnych pozycji. 2. Aby kontrolować teren, pomiędzy naszymi siłami, a siłami wroga. 3. Aby zniszczyć lub zdezorganizować siły wroga. 2. SKŁAD OSOBOWY – PODZIAŁ NA DRUŻYNY I FUNKCJE. A) JEDNA DRUŻYNA Patrol powinien składać się z minimum jednego NCO [podoficera] oraz 3 żołnierzy [jest to jedna drużyna]. Czyli: • Scout [zwiadowca] • Rifleman • IC [ In Command - dowódca] • Gunner [zwany też „LSW” – skrót od słów Light Support Weapon – lekka broń wspomagająca B) DWIE DRUŻYNY Po jednym NCO oraz 3 ludzi w każdej drużynie. • Scout • Rifleman • 1IC • Gunner • Rifleman • 2IC • Rifleman • Gunner W przypadku, gdy wyrusza dokładnie 8 osób, patrol dzieli się na dwie drużyny – Charlie Fire Team oraz Delta Fire Team [po 4 żołnierzy]. Wygląda to tak: Charlie Fire Team • Scout • Rifleman • 1IC [Corporal] • Gunner Delta Fire Team • Rifleman • 2IC [Lance Corporal] • Rifleman • Gunner Nie dzieli się „na siłę” grupę 6 ludzi na dwie drużyny – chyba, że do ćwiczeń. C) PLUTON Jeśli do zwiadu oraz kontrolowania i/lub zasadzki wyznaczone są duże przestrzenie, wysyła się cały pluton. Pluton składa się z 3 drużyn po sześciu ludzi w każdej drużynie. Pluton ma swojego dowódcę, który – prawdę mówiąc – nie wchodzi w stan osobowy z którejkolwiek drużyny. Jednak, zazwyczaj trzyma się z drużyną prowadzącą – którą jest pierwsza drużyna. Każda drużyna patrolu – w razie rozbicia przez wroga – jest w stanie samodzielnie kontynuować patrol lub dokonać odwrotu. Każda ma identyczny stan osobowy z wykonywanymi funkcjami: • Scout • 1IC • Rifleman • Rifleman • Gunner [2IC] • Gunner 1 drużyna zawsze prowadzi. 2 drużyna – zależnie od formacji – tylko w środku lub na lewym skrzydle. 3 drużyna – zależnie od formacji – zawsze na końcu, lub na prawym skrzydle. 4. POLE MOŻLIWOŚCI [ WADY I ZALETY ] PATROLU: JEDNA DRUŻYNA Jedną drużynę można wysłać z zadaniem uaktualnienia informacji na temat terenu oraz okolicy, możliwie w rejony, gdzie nie można spodziewać się wroga. Jeśli napotka się wrogie siły – starać się nie nawiązywać kontaktu – w przypadku nawiązania, patrol ma rozkaz natychmiast wracać do bazy. DWIE DRUŻYNY Patrol w sile dwóch drużyn jest w stanie zorganizować małą bazę, jednak nie posiada wystarczająco żołnierzy, aby wysyłać własne patrole zaczepne. Tworzenie tymczasowej bazy jest robione po to, aby w czasie omawiania „Co robić dalej?” przez 1IC oraz 2IC – wróg nas nie zaskoczył z żadnej strony. Patrol podzielony na Charlie i Deltę jest w stanie bezproblemowo zaatakować z flanki wrogi patrol lub jego stanowisko z CKM’em czy też snajpera pod ogniem osłaniającym drugiej drużyny [więcej w Rozdziale 3]. Po takiej „akcji” – liczy się ludzi, amunicję oraz sprawdza ich zdrowie – ew. opatruje rannego. Dobrze dla takiego patrolu jest, gdy może liczyć na pomoc/wsparcie wysyłaną z bazy. PLUTON Najważniejsze – bez gońca trudno będzie sprawnie przekazywać rozkazy dowódcy patrolu do dowódców drużyn. Jak widać po składzie osobowym, żadna z drużyn plutonu nie ma pełnego stanu etatowego znanego nam z patrolu dwu-drużynowego. Ma to ten plus, że przypadku poniesionych strat w ludziach, można rozwiązać trzecią drużynę, a ludzi z niej rozmieścić w pozostałych dwóch drużynach – tworząc tym samym dwie, ośmio-osobowe [lub więcej], silne drużyny, zdolne do kontynuowania patrolu. • 1 drużyna - ważne jest, aby miała najlepszego dowódcę, oraz zwiadowcę – oraz dobrze zgranych żołnierzy. Jako że są na szpicy, jest większe prawdopodobieństwo, że to oni pierwsi nawiążą kontakt z wrogiem oraz otworzą ogień – ważne jest więc, aby nie brakowało im amunicji, szczególnie gunnerom. • Jeśli potrzeba ludzi „do dodatkowych zadań” – jak np. gońcy – zawsze bierze się ludzi z 3 drużyny – jest to najbezpieczniejsze dla plutonu – za to najtragiczniejsze dla samej 3 drużyny [przypomina mi się tutaj zdarzenie z manewrów, gdzie z mojej 3 drużyny ubył najpierw Rifleman – został gońcem – a potem Scout, który się połamał – zostało nas czworo. Jeden Gunner został zwiadowcą – pomimo, że nie miał doświadczenia. Nasz dowódca nie mógł zostać zwiadowcą – jest to niedopuszczalne, aby był tak „odsłonięty”. – przyp. autorka.] • Ważne jest, aby każda drużyna miała dwóch gunner’ów [LSW] – jako iż ma to istotny wpływ podczas organizowania zasadzki. Jeśli każda drużyna liczy sobie mniej ludzi, niż powinna – trzeba zrezygnować z riflemana na rzecz gunnera. • Pluton jest idealny do tworzenia baz lub zasadzek. W przypadku bazy, jest w stanie wysyłać swoje małe, dwu-sobowe patrole, w celu wyjścia na przód i sprawdzenia, czy wystawiona czujka „wciąż żyje” oraz obejścia terenu DWA PLUTONY Patrol w „dwa plutony” nie jest już do końca patrolem, ponieważ tłum - jakim jest prawie 40 ludzi - trudno nie zauważyć, tym bardziej, że oba plutony posuwające się w formacji Arrowhead lub File, mogą się „rozciągnąć” nawet na 200-300 metrów! Dowódcy plutonów oraz dowódca całego patrolu ustalają, jaką drogą podąży 1 pluton, oraz 2 pluton. Zazwyczaj 1 pluton szuka odpowiedniego miejsca na założenie bazy, natomiast 2 pluton sprawdza „tyły”, po czym dołącza do 1 plutonu, który już założył bazę [więcej w Rozdziale 5]. Celem połączenia dwóch plutonów, jest założenie silnie bronionej oraz bardzo „bezpiecznej” bazy, która będzie miała możliwość wystawiania swoich czujek, wysyłania patroli „zaczepnych” oraz zwykłych – dwu i jedno drużynowych na zwiad oraz neutralizowanie wrogich patroli. Baza założona przez dwa plutony jest w stanie „zmieniać ludzi” – którzy mogą odpocząć, zjeść, przespać się i – jeśli tak się zdarzy – pozostać w niej w charakterze „niezdolny do walki” – baza oraz wysyłane patrole nie ucierpią na tym, ponieważ wciąż mają świeże siły. Tworzy się też małe centrum dowodzenia – powracające patrole oraz zmieniane czujki meldują, co zaobserwowali i/lub jaki był wynik starcia z wrogiem. 4. DOWODZENIE Patrol nie może się składać bez NCO w swoim składzie. Jeśli zdarzy się, że po prostu nie ma NCO wśród żołnierzy – wybiera się na dowódcę najbardziej doświadczonego żołnierza [najlepiej takiego, który szykuje się na promocję na NCO]. 1IC [First In Command] dowodzi nie tylko Charlie Fire Team – ale także całym patrolem. 2IC [second In Command] dowodzi Delta Fire Team oraz jest zastępcą dowódcy patrolu. Czasami jest tak, że wraz z patrolem wyrusza jakiś starszy stopniem NCO. Wtedy 1IC musi się spytać, czy nasz „gość” chce zostać dowódcą patrolu. Jeśli odmawia – umieszcza się go jako riflemana, bezpiecznie w Delta Fire Team oraz informuje żołnierzy, że w razie śmierci 1IC oraz 2IC, dowództwo przejmuje „gość”. Jeśli na patrol wyrusza więcej NCO, niż jest przewidziane – koniecznie, przed wyruszeniem musi być wyjaśniona hierarchia dowodzenia. Załóżmy, że w 8 osobowym patrolu mamy 1 Sergeant, 2 Corporal oraz 1 Lance Corporal. • W tym przypadku Sergeant zostaje dowódcą patrolu oraz Charlie Fire Team. • Jeden z Corporal zostaje zastępcą dowódcy patrolu oraz jego drużyny. • Drugi Corporal jest dowódcą Delta Fire Team. • Lance Corporal jest zastępcą dowódcy Delta Fire Team. Jeśli złoży się tak nieszczęśliwie, że na patrol idą sami NCO – musi koniecznie być ustalona hierarchia w dowodzeniu – aby w przypadku straty 1IC oraz 2IC nie zaczęły się zażarte kłótnie o dowodzenie! 5. CO Z SOBĄ ZABRAĆ NA PATROL? Przede wszystkim dowódca mówi, co obowiązkowo z sobą zabrać na patrol. Dowódca musi zadbać o to, aby jego żołnierze nie poszli w największy upał w bawełnianym t-shirt’cie, na to koszulę i jeszcze Combat Jacket! (wtedy najlepiej wydać polecenie, aby żołnierz miał na sobie tylko koszulkę oraz Combat Jacket). W ciepłe dni nie zaszkodzi zabrać z sobą dwóch manierek czystej wody – nie tylko do picia, ale także do opłukiwania ran, twarzy, dłoni etc. Dobrym pomysłem jest również wysmarowanie olejkiem karku, szyi, twarzy i rąk – aby nas nie popaliło od promieni słonecznych. Niektórzy bardziej doświadczeni w sztuce patrolowania mają inne wymagania więc potrafią zabrać z sobą nakolanniki, arafatki, gogle, rękawiczki, siatki maskujące [często w roli „szalików”]. Przydatny jest także zasobnik w roli „chlebaka” – aby móc wpakować tam latarkę kątową, rację żywnościową, notatnik, przybory do pisania, mapę, pierwszą pomoc, chusteczki higieniczne, camo stick, poncho oraz wszystko to, co jest „opcjonalne” i bez czego ruszyć raczej by się nie chciało. Na nocny patrol, w którym przewiduje się zakładanie „bazy” obowiązkowo zabiera się karimatę oraz śpiwór. Przydatna jest też latarka [kątowa] z wymiennymi filtrami. 6. PRZED WYRUSZENIEM. Przed wyruszeniem dowódca patrolu oraz jego zastępca musi: 1. Policzyć swoich ludzi 2. Upewnić się, że każdy z żołnierzy na pewno wie: a) jaką ma powierzoną funkcję w patrolu B) do której drużyny należy c) kto jest jego dowódcą i zastępcą d) jak długi patrol będzie [czas] e) w co jest ubrany i uzbrojony wróg f) gdzie się go spodziewać [wroga] g) jakie zadanie ma do wykonania patrol h) gdzie się wycofywać, w razie rozbicia patrolu przez wroga i) w jakiej formacji patrol będzie się poruszał j) czy każdy z żołnierzy ma jakąś czapkę/kapelusz na głowie k) czy coś nie stuka, puka, klika, brzęczy zdradziecko z oporządzenia podczas każdego kroku. l) każdy ma manierkę [ew. butelkę czy camelback’a] pełną wody. 3. Jeśli w patrolu ma się zielonego – dać go pod czyjąś „opiekę” bardziej doświadczonego [i odpowiedzialnego – najlepiej kogoś, kto się szykuje na awans na podoficera]. 4. Nikt z żołnierzy nie jest przypadkiem ubrany w coś „kolorowego” - szczególnie wystrzegać się jaskrawych barw jak żółty, pomarańczowy oraz czerwony. Żadnych srebrnych odznak na beretach, „wywalonych” na wierzch nieśmiertelników czy podpinanych pacyfek. Nie ma mowy żadnej biżuterii typu pierścienie, sygnety, kolczyki. Odpadają też klamry pasków do spodni [od tych cywilnych, młodzieżowych]. 5. Każdy z żołnierzy ma zamaskowaną twarz [za pomocą camo stick, arafatek lub kominiarek] – jest to szczególnie ważne, gdy na patrol wyrusza się wieczorem lub w nocy – nic tak w nocy nie widać jak… bladej twarzy. 6. Aby żadne insygnia oraz stopnie wojskowe nie były „na widoku”. Szczególnie trzeba zadbać o to drugie. Jeśli na patrol rusza się w sile plutonu – wtedy każdy dowódca drużyny musi zadbać o wymienione wyżej podstawowe czynności – na koniec sprawdza jeszcze dowódca plutonu. Po tym pada komenda „Preparing to patrol!” i wszyscy ustawia się w formacje wyjściowe. Rozdział 4 PODEJMOWANIE PATROLU. 1. ZASADY OBOWIĄZUJĄCE CZUJKĘ ORAZ PATROL. 1. Czujka musi wiedzieć kiedy i skąd przyjdzie patrol. 2. Patrol oraz czujka muszą znać hasło 3. Hasło - zawołanie oraz odzew muszą składać się dwóch członów np. Czujka: Alfa Bravo! Dowódca patrolu: Charlie Delta! 2. ZASADY OBOWI.ĄZUJĘCE PATROL PODCZAS „PODEJMOWANIA”. 1. Scout, po usłyszeniu polecenia „HOLD!” [i zobaczeniu czujki], daje polecenie [znakami niewerbalnymi] reszcie plutonu, aby przyklęknął. Po chwili patrol leży na ziemi, każdy z żołnierzy blisko siebie. 2. Scout kryje z przodu, każdy z żołnierzu – na przemian – lewą i prawą stronę – natomiast ostatni żołnierz kryje tyły. 3. Gdy czujka krzyknie „Advance to be recognize!” dowódca patrolu podnosi się i powoli zaczyna się zbliżać w kierunku czujki. W tym czasie Scout go osłania. 4. Gdy czujka krzyczy ponownie „HOLD!” – dowódca zatrzymuje się, i przyklęka. Wtedy musi odpowiedzieć hasłem. Dopiero, gdy czujka powie „Advance!”, dowódca może do niego podejść – nigdy wcześniej! 5. Dowódca się nie obija, lecz pomaga w podejmowaniu patrolu przez czujkę. 6. Czujka krzyczy ponownie „Advance two!”. Podnosi się Scout i rzusza w stronę czujki z którym siedzi dowódca. 7. Czujka krzyczy „HOLD!” – żołnierz przyklęka. Czujka pyta się dowódcy, czy rozpoznaje swojego żołnierza. Jeśli tak – żołnierz może dołączyć. 8. Taka sama procedura [jak w przypadku Scouta] obowiązuje resztę patrolu. 9. Gdy już cały patrol został „podjęty” – organizuje on sobie obok czujki tymczasową, małą bazę. 1IC oraz 2IC mogą ew. omówić, co robią dalej i informują swoich ludzi. 10. Patrol powraca do bazy [baza nie strzela, ani ich nie zatrzymuje, ani nie sprawdza – obstawa bazy dobrze widzi, czy patrol był podejmowany przez czujkę i sprawdzany]. 3. ZASADY OBOWIĄZUJĄCE CZUJKĘ PODCZAS „PODEJMOWANIA” PATROLU. 1) Czujka nie może krzyknąć zbyt wcześnie „HOLD!” – ponieważ patrol [bez różnicy, czy wrogi, czy swój], może potraktować czujkę jako wroga i przystąpić do ostrzelania, a następnie oflankowania czujki, co najzwyczajniej w świecie skończy się śmiercią czujki. 2) Czujka powinien krzyknąć „HOLD!” gdy patrol jest w odległości m/w 20 metrów [teren otwary] lub mniejszej [jeśli jest to teren zalesiony]. Wtedy powinien poczekać, aż patrol się zatrzyma i zabezpieczy własną pozycję. 3) Czujka musi mieć wyczucie, kiedy krzyknąć „HOLD” – jeśli zrobi to zbyt wcześnie [np. będzie zbyt duża odległość między czujką a patrolem, lub nie patrol nie będzie widział czujki], patrol może zacząć strzelać do czujki – traktując ją jako wroga. 4) Wtedy czujka krzyczy „Advance to be recognize!”. Wstaje wtedy dowódca patrolu i zaczyna się zbliżać. W połowie drogi, między obecnie zajmowaną pozycją patrolu a czujką, czujka krzyczy ponownie „HOLD!”. Zatrzymany żołnierz musi wtedy przyklęknąć i czekać na hasło. Jeśli hasło się zgadza, czujka woła „Advance!” i w tym momencie nie interesuje się zbytnio rozpoznanym żołnierzem, lecz skupia na reszcie patrolu. 5) Gdy dowódca patrolu jest już obok czujki, musi mu pomóc w podejmowaniu reszty żołnierzy. 6) Czujka woła „Advance two!”. Podnosi się drugi żołnierz i ponownie zatrzymany przez czujkę [„HOLD!”], przyklęka. Czujka pyta się bezpośrednio dowódcy „Do you recognize him?”. Dowódca zatwierdza rozpoznanie. Wtedy czujka woła już do czekającego żołnierza „Advance!”. 7) Żołnierz, po dołączeniu do dowódcy nie dłubie w nosie z nudów, lecz zabezpiecza tyły czujki. Nie oddala się też od dowódcy. 8) Taka sama procedura obowiązuje pozostałą część patrolu 9) Czujka „traci” zainteresowanie tuż po podjęciu patrolu – musi dalej obserwować, czy jakiś inny patrol/wróg się nie zbliża. 4. CO ROBIĆ, CZEGO NIE. 1) Czujką nie może być Gunner – ponieważ baza musiałaby ponieść ryzyko osłabienia [siły ognia] jednego z boków „trójkątu”. 2) Czujką nie może być ktoś przesadnie nerwowy czy też strachliwy – głupio byłoby, aby „skosił” swój nadchodzący patrol. 3) Czujką nie może być ktoś duży jak góra – żeby nie okazało się, iż jest np. większy niż osłaniający go głaz, albo też jedyną, charakterystyczną wypukłością na horyzoncie. 4) Nigdy nie obsadzajmy jako czujki kogoś śmiertelnie zmęczonego – żeby nam nie zasnął w najbardziej nieodpowiednim momencie. 5) Patrol nie może biec jak szalony w kierunku czujki, który może ich potraktować jako wroga i zneutralizować. 6) Patrol nie może zachowywać się głośno ani wykonywać dziwnych ruchów [typu marsz w podskokach, przepychanki między żołnierzami, podkładanie nóg etc.] . 7) Podczas „podejmowania” przez czujkę [po rozpoznaniu żołnierza i komendzie „Advance!”], żołnierz nie trzyma w dłoniach broni! Ręce lekko rozkłada na boki, a dłonie ma otwarte [czujka ma wtedy pewność, że mimo wszystko żołnierz nie spróbuje go zlikwidować w jakikolwiek sposób]. W tym samym czasie, jeden żołnierz z patrolu osłania swojego kolegę.
  19. Albo po prostu nie zakładać "jebutnej" czarnej kamizelki, lub nawet zielonej - a tylko oporządzenie na pasie, szelkach i do tego zasobniki - i po sprawie. Resztę do plecaka - a na plecak biały pokrowiec. I po sprawie!
  20. Więc tak 1 fota - wygląda mi na skrzyżowanie Combat Jacket z przeciwdeszczówką oraz koszulą - tj. pierwszy raz widzę, aby przeciwdeszówka miała kieszenie na piersiach [zupełnie jak w koszuli], oraz rękawy na "rzepy" - zupełnie jak w Combat Jacket. 2 fota - wygląda na przeciwdeszczówkę - spodnie. Dziwi mnie bark rozporka, ale może mnie pamięć myli. Wydaje mi się, że widzę w miejscach na kieszenie takie "otwory" - przez które można sięgnąć do kieszeni spodni [które są pod zestawem p. deszcz.] 3 fota - na pewno Combat Jacket 95 - 6 kieszeni - 4 na guziki, 2 na zipy, oraz rękawy na rzepy. Warto całość kupić chociażby dla Combat Jacket - uważaj jednak na rozmiarówkę - między 160 cm a 185cm [podawane przez sprzedawcę] jest wręcz OGROMNA różnica!
  21. Nie za wiele ich widać, ale dobre i to. Wydaje mi się, że ten po lewo ma normalnie "białe" oporządzenie - ten po prawo - pobwiązywane białym materiałem? http://img89.imageshack.us/my.php?image=10115697ch.jpg
  22. Już się zaprzyjaźniłam :mrgreen:
  23. Dzięki - tyle' date=' że zlogowana nie jestem. Jakaż sprawa dyskusyjna o [i']Diamond[/i]? btw, formacji diamond nawet na ćwiczeniach w utrwalaniu nie korzystamy. Też dobrze.
  24. Stad moj przedwczesny wniosek :P Też fakt. Ćwiczenia były na "sucho", więc pierwsze określenie, jakie do głowy mi przyszło, to kulki. W każdym razie - ostra amunicja winno być :)
  25. Nie, to nie jest szkolenie ASG... :|
×
×
  • Create New...