mmaruda
Użytkownik-
Posts
145 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by mmaruda
-
Nie da się chyba tego zrobić tak żeby działało. Midy są skonstruowane tak: jest sobie taki tunel na kulki w kształcie litery S - leci w dół maga, potem zakręca w górę i znów w dół; w tym tuneliku chodzi sprężyna (długa i najczęściej kwadratowa). Hi cap to po prostu puszka o dwóch komorach i mechanizmie . Zresztą rozłóżcie sobie to zobaczycie.
-
Dobra nie róbcie offtopu, bo będzie znów 2 strony sprzeczki. Ja tylko dodam, że jeśli idzie o rozpychanie maga KA Tango Down, to 10 kulek na raz to za dużo, lepiej po 3 albo 1. Do tego polecam robić to powoli, a nie energicznie, bo po prostu może się zaciąć ten dynks na końcu sprężyny. Magi są plastikowe i zgrzewane (ale pancerne, nie da się ich robić, połamać ani pęknąć nawet przy szczerych chęciach)- nie można ich rozkręcić i naprawić. Jedyny sposób to odkręcić na dole zaślepkę, wysunąć sprężynę i przepchać na chama kulkami od góry, albo jakimś drutem, aż wszystko wyleci dołem. Nie ma natomiast problemów z działaniem maga po takim mało finezyjnym zabiegu.
-
Tuksiak, wiem, że celuje się z obu oczy, ale jak ustawisz kropkę tam gdzie leci kulka, to musisz bardzo zniżyć głowę, żeby zajrzeć do tubki, tak, aby było widać kropke, inaczej po prostu masz pustą szybkę. Nie wiem, czy do dobrze tłumaczę, w sumie każdy ma swoje preferencje, a to ogólnie nie jest takie istaotne - tak tylko pisałem. A tak a propos tłoka i zębatek, ktoś może powiedzieć jak wytrzymałe są części stockowe? Da radę bezpiecznie wrzucić 9,6V, czy lepiej się trzymać 8,4?
-
LiPo sobie chyba jednak daruję, znalazłem pokrowce na batki na MiWo, w sam raz na large'a który się kurzy. To chyba najtańsze rozwiązanie problemów z kolbą. Jeszcze taka jedna uwaga, jak ktoś chciałby do TROYa zapodać kolimator, to radzę coś wysokiego. Mam taki zwykły KA 1x35 i niestety złożona muszka i tak zasłania połowę widoku, no i jak dobrze koli wyregulować, to trzeba się bardzo nachylać, żeby widzieć kropkę. Inna sprawa, że z niskim koli wygląda IMO lepiej niż np ze skośnym montażem. Eh, na jakie to kompromisy człowiek nie idzie dla lansu. :lol: Do tego uszczelka na komorze hopa, ta przy wejściu od magazynka pękła. To chyba jakaś stała wada, bo kumplowi który ma taką komorę w JG też poszło od razu. W sumie nie wiem co ta uszczelka robi, chyba tylko sztywniej maga trzyma, bo żadnych rozszczelnień nie ma. Jeszcze jedna wada tej repliki: chwyt pistoletowy jakoś tak się łączy z osłoną spustu, że jest taki kant, schodek jakby - już mam od tego pęcherz na ręku. Trzeba jakieś rękawiczki zakładać. Volt, możesz coś szerzej o tym RISie? Rozumiem, że chodzi o front i ten taki srebrny dzyndzel na dole przy magu? I jaki dokładnie ten RIS od CA?
-
LiPo nie podejdzie za bardzo, po pierwsze wszędzie maja 11,1V, a to dużo za dużo chyba na stock, a po drugie te mini sticki co wchodzą do prowadnicy kolby mają 13cm długości, w kolbie jest 9cm miejsca. We froncie też chyba batka się nie zmieści. Najchętniej bym sobie po prostu zapodał saszetkę na batkę na kolbę, ale nigdzie nie mają :wink:
-
Zakupiłem ostatnio 4 sztuki magów typu TangoDown od KA. Są ładne i podają pięknie, ale mają minimalne luzy i nawet ta uszczelka nie pomaga. Mimo to i tak warte każdego grosza. Łykają każde kulki i nie robią problemów.
-
Po długim wyczekiwaniu wreszcie przyszło M4 Troy CQBcośtam A5 :killer: Jest to moja pierwsza markowa replika i generalnie wyglądem, kulturą pracy itd wymiata! Body, risy i wszystkie elementy są po prostu śliczne. Jedynie końcówka tłumika płomienia (tego grubego, co wygląda jak latarka) ma nieco luzu, w sumie nie wiem, czemu jest to oddzielna cześć, ale nie przeszkadza. Bolt catch działa, wszystko ślicznie, cud miód i orzeszki, na pewno najlepiej wykonany gun jakiego w życiu widziałem. Strzela też niesamowicie. Nie brałem żadnego tuningu, a testowałem na razie na chińskiej batce Shuang-Ba (ta co do giety JG dają) i ROF jest taki, jakby w środku siedziało jakieś Sanyo 9,6. Zasięg bardzo ładny, chociaż strzelałem tylko z okna w drzewa więc jak to się przekłada na faktyczny zasięg, kiedy można porównać z innymi replikami i w miarę obiektywnie ocenić, to nie wiem. Hopek jest bardzo czuły i już milimetr za bardzo podkręcony potrafi posyłać kulki w kosmos, ale w końcu nowa gumka. Stockowy Hi-Cap ma nieco luzu, za to Tango Downy od KA siedzą aż za sztywno, trzeba nieco mocniej nacisnąć guzik zwolnienia maga kciukiem, bo normalnie palcem wskazującym dość ciężko idzie, nie zawsze się da. I teraz łyżka dziegciu w tej beczce miodu: KOLBA! Ten kto ją zaprojektował powinien na wieki ssać członki w piekle! Ogólnie ma luzy, ale to akurat nie jest problemem. Problemem jest włożenie do niej batki! Żeby to zrobić należy zdjąć kolbę z prowadnicy, zdjąć dwie gumowate zaślepki, odkręcić ten dynks do regulacji położenia, odkręcić dwie śrubki (imbusem, którego nie było w zestawie!) i zdjąć dwa panele po obu stronach kolby. Sporo nie? A to dopiero początek zabawy. Baterię (twinsa) wsuwamy w te dwa panele. Tyle, że ledwo wchodzą i na dzień dobry już pękła mi koszulka przy kablu. Później spróbowałem wyjąć i musiałem do tego użyć śrubokrętu, bo wyciągając normalnie bym prędzej kable urwał. Pomogło nieco napryskanie tam sylikonu dla poślizgu, ale i tak te rurki są dużo za ciasne, wymiana batki na strzelance w ogóle nie wchodzi w grę! Powiem więcej, do czasu jak mi ta bateria nie zdechnie to już jej raczej nie wyjmę. Ale to nie wszystko. Ogólnie patent jest taki, że najpierw wkładamy jednego palucha do drugiego panelu, potem przekładamy przez kolbę drugiego i dopiero możemy zakładać drugi panel. Jak już oba paluchy siedzą w panelach, to dopiero można kombinować z podpinaniem batki i upychaniem kabli (15 minut kombinacji, żeby kolba się suwała!!!). Ogólnie manipulowanie z batką i kolbą przyprawiło mnie o syndrom Tourette'a. A szkoda, bo ta kolba bardzo fajnie wygląda. Nico problematyczna jest też rączka dodawana do repliki. Ciężko ją zamontować, a jeszcze trudniej zdjąć, al siedzi sztywno i jest solidna.
-
Grafika to nie wszystko ;) Poza tym to tylko trailer.
-
E tam, może i krótka, ale wielokrotnie się do niej wracało, no i skrypty były o tyle fajnie pomyślane, że o ile ktoś nie kampił jak ostatnia ofiara losu, prawie się ich nie zauważało. Tutaj skryptowanie ma być jeszcze bardziej zminimalizowane. Ja mam 100% zaufania do IW i wiem, że to znów będzie uber-hicior, zresztą przy obecnej bidzie w świecie gier i tak warto czekać.
-
Teoretycznie wystarczy zapchać przedział gdzie wsypuje się kulki jakąś gąbką czy czymś i nabić maga szybkoładowarką jak lowa, no i podkręcić sprężynę, ale to nie to samo.
-
Można chyba przerobić hi-capy na lowy, ktoś sprzedawał UMP z 2 takimi magami. Jest jeszcze tylko jeden problem - skąd wziąć ładownice na to?
-
Low capy do UMP... zapomnij. Na specshopie jakiś był, ale cena zaporowa, zresztą niedostępny.
-
Witam, przymierzam się powoli do kupna omawianej repliki w tej wersji: http://asgshop.pl/sklep/produkt.php?id=2381 To ma być moja pierwsza markowa replika i po przeczytaniu wątku mam nieco wątpliwości. Jaka dokładnie tam wchodzi batka? Tylko to GP, o którym pisał kolega wyżej, czy na przykład dałoby radę upchnąć tego Firefoxa: http://www.taiwangun.com/shop,show,849 ?? Ktoś gdzieś pisał, że Intellecty wchodzą, ale po tym jak już jeden mi zdechł po 4 miechach nie mam zamiaru więcej się ich tykać Druga sprawa to gearbox, jak można by ocenić wytrzymałość szkieletu i części w stocku? Nie mam zamiaru wsadzać żadnego tuningu i interesuje mnie, czy nic się nie posypie po kilku miesiącach. No i wreszcie może tak ogólnie, polecilibyście replikę King Arms pod względem niezawodności, czy może lepiej kupić tego guna od Deep Fire http://asgshop.pl/sklep/produkt.php?id=2686 ??
-
M14 nie ma typowej płytki. Przerywacz Guardera jest na ASGShopie, a stalowe ramię selektora na Specshopie mają. Można też zadzwonić do Krakmanów, ponoć miewają takie rzeczy.
-
Możecie już przestać się podniecać, tej gry nie będzie: http://gry.wp.pl/filtr;0,0;x;nowinki,10,43...L%2BfAup%2FUHyr
-
Madbull dobry, bardzo wytrzymały przede wszystkim (już tyle razy go miętoliłem jak mi się zapiekł w komorze, przy różnych grzebaniach, wyciągałem obcążkami, gniótł się, zawijał parę razy i dalej żywy i brak zauważalnych śladów zużycia). Jest tylko jedna wada tej gumki, przy niższych temperaturach, tak od 10 w dół, kilka pierwszych strzałów jest zawsze z tyłka, raz bardziej, raz mniej podkręci, ale to tylko jeśli jedzie się singlem, na auto zawsze ładny sznureczek idzie.
-
Myślę, że spróbować można, w końcu i tak jest zepsuty, najwyżej bardziej się go zepsuje - o ile się komuś chce. Ale chyba lepiej oszczędzić sobie czasu i kupić nowy, na ASGShopie mają taki typ King Arms za 120 jakoś, dobra jakość za rozsądną cenę.
-
Tego nawet najstarsi Chińczycy nie wiedzą :) Okaże się, póki co jest chyba jakoś z miesiąc (czyli 4-5 strzelanek, w tym wczorajsza Mangusta), z tym, że ta gumka nie była nowa, ale w czym siedziała i ile kulek przez nią przeszło tego nikt nie wie, po prostu była pod ręką.
-
Najlepiej chyba jakąś montaną, ale efekt tutaj zależy od techniki malowania, jak chcesz bardziej mat, malujesz mgiełką, jak większy połysk, to normalnie.
-
Gumki systemy w chińskich replikach różnie pasują - jednemu wszystko działa pięknie, kto inny nie zmieści gumki do komory (są grubsze od stockowych JG np), itp. Guarder lubi pękać w nowych emkach JG zaraz po założeniu. Z madbullem czerwonym ja przynajmniej problemów nie mam - siedzą w 2 różnych replikach już dobre pół roku i pięknie wytrzymują cotygodniową eksploatację. Jedyne czego bym się czepił to to, że przy niższych temperaturach niż 10 stopni różnie podkręcają i ciężko hopa ustawić, gumka musi się rozgrzać, ale to tylko na singlu (nie wiem czemu tak jest), specjalnie mnie to nie boli jakoś. Natomiast o dziwo świetnie spisują się stockowe, sylikonowe (czerwone) gumki JG (są chyba we wszystkich nowych emkach). Kolega z ekipy złożył sobie ostatnio z części HK416 - 330 FPS a kulki latają prosto na bardzo dużą odległość.
-
Szkoda czasu i pieniędzy - pisałem już jak to naprawić, w tym wątku, albo w problemach technicznych, nie pamiętam, jak poszukasz to znajdziesz, ale to i tak czasowe rozwiązanie, bo selektor wcześniej czy później zdechnie. No chyba, że będziesz robił tak jak jeden ziomek, który strzelał singlem na auto, po prostu pykając spust (też tak robie, wszystko gra), a trybu singla używał tylko do zwolnienia sprężyny. Tak czy siak, naprawy selektora skończą się wcześniej czy później wymianą przerywacza, czy jak to się zwie, a to strata kasy zwyczajnie. Jeśli już koniecznie chcesz mieć działający selektor, to gdzieś w necie widziałem części selektora wykonane ze stali czy innych metalowych mocnych wynalazków, produkcji chyba nawet Marui, ale cena była taka jak za samo M14 AGM. Jak dla mnie lepiej tę kasę wydać, na łożyskowaną prowadnicę sprężyny, stalowe łożyska, metalową pokrywę lufy, preckę i jakąś gumkę hop-up dobra :)
-
Selektor pada nagminnie w tych replikach, nie ma się czym przejmować. Co do baterii, to moja trzyma dość długo i ładnie wierci nawet przy mocniejszej sprężynie, ale nie powiem dokładnie ile, sporo też zależy od temperatury. Pamiętaj też, że o baterie trzeba dbać - najlepiej rozładowywać i ładować po każdym strzelaniu mikroprocesorówką.
-
Nie wiem jak ma się sprawa w Cymie, ale samo odpowiednie wypodkładkowanie zębatek i przesmarowanie + łożyskowana prowadnica w AGM czynią cuda jeśli idzie o kulturę pracy. Tak z innej beczki: czy ktoś może nie ma jakiegoś niepotrzebnego lewego pokrętła do regulacji celownika? Moje zaginęło w akcji :/
-
Project Reality najrealistyczniejszy mod do BF2
mmaruda replied to biohazard4's topic in Gry komputerowe
Parę rzeczy mimo wszystko w tym modzie jest skopanych na maksa: 1. brak bujania się celownika został skompensowany tym, że trzeba długo trzymać cel na muszce, żeby nasz awatar "przycelował" - problem w tym, że nigdy nie wiadomo jak długo to ma trwać i przy graniu snajperem mam wrażenie, że to lotto. 2. Nie wiem jaki debil zajmował się kwestią maszyn latających, ale chyba mu się gry, które modował pomyliły. Zacznijmy od tego, że mój joystick o ile w gołym BF2 spisuje się wyśmienicie, o tyle w PR wariuje i nie da się latać w ogóle. To tego dziwne, niby to realistyczne zachowanie maszyn przy silniku BF2 i sposobie sterowania klawą i myszą to jakaś pomyłka, zwłaszcza, że śmigłowce nie mają autohoover. Do tego konieczność lądowania myśliwcami i ten ich niby realistyczny model lotu w zestawieniu wielkością map i umiejscowieniem lotnisk to już kompletna pomyłka. Niby da się, ale to nie Lock On, więc ani realistycznie, ani fajnie. 3. Mapka, która zupełnie nic nie mówi o tym co trzeba zrobić i gdzie się udać. Jak już mówiłem, jest spoko jeśli są doświadczeni gracze, wtedy wystarczy się ich słuchać i jakoś to będzie, ale kiedy serwer to zbieranina noobów, to nawet jeśli mają jak najlepsze intencje i chcą grać jak należy, to nikt nie jest w stanie ogarnąć o co chodzi. Najgorsze jest jednak to, że skoro modzik stał się modny, to autorzy powinni pokombinować coś, żeby taki casual też mógł się dobrze bawić, albo wprowadzić jakieś zmiany, które nieco uodporniłyby rozgrywkę na idiotów. Niestety wszelkie sugestie przechodzą bez echa, a ograniczenia silnika gry w kwestii latadeł i zachowania broni raczej nie wróżą za dobrze, bo albo będzie arcadowy kompromis, albo przerost ambicji nad możliwościami BF2. Szkoda, że ten mod nie powstał na silniku Unreala :P W sumie bardzo słuszna uwaga z tym MOTY, bo odkąd serwisy o grach zaczęły pisać o PR, to sporo ludzi odnosi wrażenie, że to nowe Call of Duty 4 i stąd robi się bajzel, a tutaj bliżej jest do ArmA czy Flashpointa. -
Ciężko coś powiedzieć, bez oblookania sprzętu, ale jeśli wszystko inne zawiedzie, to może być coś nie tak ze stykami, lekko rozgięte blaszki, coś nadpalone itp. Może kable się gdzieś rozlutowały. Spróbuj powąchać, czy po tych kilku strzałach, które wychodzą nie czuć jakiegoś dziwnego swądu. Miałem tak, też nota bene, w M14, po kilku strzałach przestawał prażyć: styki wyglądały w porządku, ale po rozłożeniu na czynniki pierwsze okazało się, że na spodzie blaszek było nieco smaru, który powodował iskrzenie i w konsekwencji nadpalenie styków, po czyszczeniu wszystko grało i rof bardzo fajnie wzrósł. Batki najprościej sprawdzić podpinając do innych replik. Co do ciasnego podkładkowania - czy zębatki chodziły luźno jak montowałeś? Powinny siedzieć sztywno w podkładkach i łożyskach, ale kręcić się lekko. Chyba będziesz musiał sprawdzić wszystko po kolei. Najpierw baterie, bo najprościej, potem silnik, dalej styki, no i jeśli to nie pomoże, to zostają kable, albo coś w gearboxie.