mmaruda
Użytkownik-
Posts
145 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by mmaruda
-
Tłumik ognia można zdjąć, wystarczy odkręcić taką ledwo widoczną śrubkę najmniejszym możliwym imbusem (powinna być od spodu), ponoć pasuje tłumik od UMP GG, ale w niektórych modelach DE słyszałem, że nie wchodzi. Najlepiej zrobić taki tłumik samemu, z rurek z Castoramy (było gdzieś o tym na forum), wtedy po prostu go wciskasz i nie martwisz się gwintem, jak dobrze pomalujesz to będzie jak firmowy, a koszt jakieś 20 zeta. Co do polskich znaków przy ATI, to sobie po prostu zmień ten hotkey na inny, np H ;)
-
Jeśli lubisz takie gry i masz mocny sprzęt, to chyba bardziej na zdrowie wyjdzie ci Crysis, tam wszystko było jakieś takie bardziej... dopracowane.
-
Niedawno skończyłem, genialna giera. Pod względem klimatu, najlepszy shooter o 2 wojnie.
-
Miałem to samo, gun po prostu był źle złożony, pajace zamkek wepchnęli mi na chama, zamiast wsunąć dobrze w prowadnicę, zauważyłem dopiero jak sam składałem. Polecam rozkręcić i skręcić samemu, będzie chodzić ślicznie.
-
A mnie Crysis właśnie nie znudził, miał masę wad, ale jakoś go zmęczyłem,coś się tam w każdym razie działo, było jakieś poczucię postępu w grze, a tutaj nie ma nic. Do tego w Crysisie jakoś można było usprawiedliwić fakt wycinania w pień milionów Koreańców, bo bohater nosił super kombinezon predatora, a w Far Cry 2 wyrzynamy w pień jeszcze więcej różnych palantów i to ubrani w jakiś spencerek i zarażeni malarią z zacinającym się kałaszem z zamkiem po lewej stronie, bez możliwości zmiany trybu ognia, wychylania się na boki albo położenia w trawie. Najabrdziej realistyczne są jednak rany postrzałowe, nie ma to jak pod ogniem wyciągać sobie zębami zagrzybkowany pocisk gigantycznego kalibru w samym środku strzelaniny. Kolejnym realistycznym bajerem jest wprowadzenie nowego systemu naprawiania pojazdów, wystarczy dokręcić jedna śrubę na akumulatorze i bryka już jak nowa, nieważne że chwilę wcześniej była dziurawa jak ser szwajcarski.
-
Przymierzałem się do kupna tej gierki od bardzo dawna, ale że dema nie ma, a nie lubię kupować kota w worku, to ściągnąłem sobie z torrenta i z czystym sumieniem po 1,5H gry wywaliłem to w cholerę. Dla tych co się jarają krótki opis: Najbardziej nakecił mnie na gierkę trailer ukazujący różne taktyki walki, m. in. możliwość ranienia przeciwnika ze snajpy i poczekania aż jego kuple przyjdą mu pomóc (coś jak w "Full Metal Jacket"). W pełnej wersji niczego takiego nie ma. W ogóle walka to jakaś porażka, przeciwnicy są głupi jak buty, potrafią przeżyć trafienie serią w łeb i ogólnie biegają w kółko gdzieś się chowając. Najgłupsze co w ich wykonaiu widziałem, to kiedy podjechałem do punktu kontrolnego, zabiłem 2 i pozostałych 2 nie mogłem znaleźć, a że nie chciało mi się szukać to ustawiłem się na środku drogi i czekałem skąd zaczną strzelać. W tle słyszałem dialogi w stylu "gdzie on jest, gdzieś się schował, szukać go itp". Jeden wielki LOL. Fabuła jest spoko, widać nawiązania do "Jądra Ciemności" Josepha Conrada, ale podążać za nią ciężko bo... wszędzie trzeba dojechać (ale chociaż mutantów nie ma)! I to nie jak w GTA, że kilka chwil przy przyjemnej muzie i jesteśmy, tutaj jedziemy po 15-20 minut czasem przez busz i słuchamy smętów w tle. Zanim coś się zacznie dziać (czyli 3 kolesi w punkcie kontrolnym zacznie do nas strzelać bez powodu i zachowywać się jak debile), zdążymy się zanudzić. Misje sobie możemy wybierać, jest olbrzymia swoboda, jak w STALKERZE. Tak naprawdę jedyną rzeczą, która w tej gierce jest super przyjemna jest grafika - wygląda ze 3 razy lepiej niż Crysis i chodzi 3 razy szybciej - coś pięknego, do tego teren jest gigantyczny, zmienna pora dnia i nocy, zmienna pogoda, po prostu arcydzieło. Jedyne co rozczarowuje, to ogień, wybuchy są świetne, ale ogień już przeciętny, chociaż sawanna fajnie się pali. Do tego nie wszystko można zniszczyć, niektóre domki chociaż z blachy i ze słomy dzielnie opierają się granatom i pociskom z RPG Far Cry 2 mógłby być genialny, ale ma zmarnowany potencjał, przez tę głupią walkę z kuloodpornymi debilami i ciągłe jeżdżenie jest po prostu męczący i nudny. Jeśli ktoś jest fanem STALKERA, to prawdopodobnie bardziej mu ta gierka podejdzie, ale radziłbym przed zakupem albo pograć u kogoś, albo poczekać na jakieś demo, albo zrobić tak jak ja. Jeżeli zaś lubicie bardziej żywą rozrywkę, realistyczną wymianę ognia z realnie odwzorowaną bronią (a nie kałaszem z zamkiem po lewej zacinającym się co minutę :wink: ), to sobie darujcie, bo w kwestii grywalności to jest to kompletna porażka.
-
Nie warto marnować kasy, raz, że hi-cap, dwa, że raczej słaby. Mój na ostatniej strzelance nie podawał jak należy, czasem wręcz 1 kulkę na 4 strzały. Rozłożyłem i okazało się, że na zębatkach znajduje się rdza :wink: Nie mam pojęcia skąd, bo trzymam wszystko w suchych miejscach, w deszczu też nie strzelałem. Po 15 minutach czyszczenia i smarowania poprawiło mu się i działa jak należy, ale 40 zeta za drugi taki to żal.
-
Czy ktoś się orientuje, czy stockowa bateria pociągnie sprężynę M110?
-
Kumpel z teamu ode mnie robi coś takiego z tych rurek - niedawno odkryliśmy, że nawiercenie kilku małych otworów po bokach tłumika wycisza nieco guna :)
-
Z tego co wiem, to liniowy pakiet z dodatkowymi misjami. Raczej dla hardcorowców - jak dla mnie mocno za trudny, nie ma żadnego stopniowania poziomu trudności, od samego początku atakuje cię horda wrogów z lepszym sprzętem itd.
-
Sprawa ma się tak: moje m14 niedawno padło, selektor zwariował do reszty, styki się jarzą jak choinka na święta, jest wyraźny dźwięk jakby "cofania się" silnika - odsyłam na gwarancję. Ale pomyślałem sobie, że skoro już odsyłam, to można by jakiś lekki tuning zapodać. Myślałem o sprężynie M110 (MO), stalowych łożyskach (P&J) i prowadnicy od V3(P&J), nie mam za dużo kasy, ani też jakichś wielkich potrzeb odnośnie mocy, chciałbym się wyrobić w granicach ok 100 zeta. Czy to w ogóle ma sens? I czy skockowa batka i silnik pociągną taką konfigurację? Łożyska wymienię tak czy siak, prowadnicę ponoć też wypada zmienić, ale kompletnie nie znam się na sprężynach, w zasadzie wolałbym jej nie ruszać, ale czy bez zmiany springa same łożyska i prowadnica coś pomogą?
-
Ghillie i masa innych bajerów pojawia się w JA2 po zainstalowaniu patcha 1.13, ostatnio dodali chyba nawet multiplayer. Nowa odsłona wyjdzie jako Jagged Alliance 3, ale pewnie równocześnie z Duke Numek Forever :wink:
-
Nie Snake, a Shadow :) Ja właśnie zapycham nim zawiniętym w ghillie z Wintorezem :) Z nową odsłoną to właśnie nie wiem. Ile można robić też gierkę? W dodatku na enginie Silent Storma - widziałem niedawno trailer, no biednie to wygląda jak na rok 2008. W sumie nie o wygląd tu chodzi, ale w Silent Storm wszystko było takie... toporne. Jak porównać do animacji ludzików z JA2 to słabo to wypadało. Jak dla mnie to albo znów zmienią ekipę programistów i zaczną od zera i w ten sposób ta gierka nigdy nie wyjdzie, albo dostaniemy po prostu kolejną ruską strategię turową, coś na kształt tego Hired Guns.
-
Modeli nie ma, z modami też ciężko, ogólnie gra nie wspiera rzeczy tworzonych przez użytkowników, nawet mapy trzeba odpalać, jakby się na modzie grało. Szkoda, że twórcy nic z tym nie robią, ale z drugiej strony pomaga to utrzymać pewien porządek i zapobiega fragmentacji sceny. W COD4 odpalasz gierkę, wchodzisz na serwer i jedziesz, a dla porównania w takim Enemy Territory, co serwer to trzeba pobrać z 40 mega jakichś pierdołowatych plików serwera (inne dźwięki, flagi skiny, mapy i pierdoły i się czeka, czeka i czeka, w gołego Wolfa to ciężko pograć.
-
Mnie by się przydał autosejw po każdym quescie :) Ikonki te takie w inventory, no i jak się ustawia setup do multi. Gram w rozdziałce 1280x1024, czcionki też mam czytelne, ale to już kwestia moich preferencji, ja lubię duże literki - jak się jedzie przez pół życia na 14-calowym monitorze, to człowiek zaczyna być uczulony. Też nie otwieram PDA podczas walki, ale zdarzyło mi się kupę razy umrzeć, jak szukałem jakiegoś miejsca na mapie, czy grzebałem w PDA. W zasadzie nie łapię dlaczego, zakładam, że przez promieniowanie (chyba że jakiś bug). Dobra poszukam demka tego Clear Sky i zobaczymy, może mi w końcu podejdzie.
-
Hehe, ja właśnie gram po raz już nie mam pojęcia który na modzie 1.13, jest wypas. Co do białych kulek, to mam wrażenie, że zasięg początkowych broni, też jak w ASG ;) Niedawno dopadłem też Hired Guns: Jagged Edge, jak ktoś się orientuje w temacie, to jest gierka, która miała wyjść jako Jagged Alliance 3D, ale projektanci się nie dogadali z wydawcą. Wszystko w zasadzie tak samo jak w JA2, mapa, laptop, questy, tylko że... to jest ruska gra - interfejs jest głównym wrogiem. Jak pierwszy raz pykałem w JA2 to od razu wiedziałem co, gdzie i jak, a tutaj znów celowanie myszką w mikro ikony - nie polecam. Piszę o tym dlatego, że Jagged Alliance 3 też robi jakaś ruska ekipa i mam poważne obawy, czy to będzie na poziomie. W ogóle jakoś turówki tego typu w 3D nie dają rady, a może po prostu nie da się zrobić lepszej giery niż JA2 ;) Tak czy siak, mój ulubieniec to Ivan ;)
-
No już zamówiłem 455, zobaczymy jak wejdzie. W razie czego tłumik płomienia nieco zsunę z lufy i zamocuję na teflon. 8-)
-
Hmmm, dziwna sprawa, może coś jest nie tak z polaryzacją w tych batkach? Co do kolby to raczej ciężko by było, najlepiej wyjąc tę klapkę która zamyka przedział baterii, wtedy zostaje jeszcze nieco miejsca w stockowej kolbie. Wątpię, żeby udało się dołożyć kolbę od g3 czy innego guna, najprędzej od g36, ale tamta chyba po prostu jest identyczna.
-
Bo w CSie każdy może sobie dociągnąć poprawione i ładniejsze customowe modele z FPS Banana ;) Widzę, że fani już zaczynają stroszyć kolce, bo komuś się STALKER nie podoba :) No ale tak na poważnie. Owszem klimatem gra wgniata w fotel, dialogi, nastrój, koleś przy ognisku na początku co gra ruskie piosenki itd, wszystko super, tylko dlaczego samo granie jest bolesne? Jest tyle gier, które mają dobry, wygodny i intuicyjny interfejs, czemu ruskie nie mogą? Mnie nie przeszkadzają questy, kupowanie, ekwipunek (wręcz przeciwnie), przeszkadza mi brak autosejwa, malutkie ikonki do klikania, konieczność czytania tekstu drobną czcionką, sorry ale mnie takie pierdółki przeszkadzają cieszyć się grą, bo to nie jest fajne jak się ciągle ginie, przez interfejs. No więc ponawiam pytanie, czy Clear Sky jest może bardziej wygodny w obsłudze (pomijając bugi), czy znów trzeba się przyzwyczajać?
-
Tak czekałem, co ludzie powiedzą o tym Clear Sky a tu wychodzi, że to typowa gra zza wschodniej granicy - pełna bugów (oni tam tak lubią). Powiem szczerze, nie kumam w ogóle co ludzi tak z tym STALKEREM kręci. Mam tę gierę już od dawna (była bonusem do karty) i podchodziłem do niej już kilka razy, zawsze bezskutecznie. Najpierw bugi, pobieranie patchy, potem ta dziwna celność broni, do której trudno się przyzwyczaić, sterowanie, wreszcie wszystkie te ekrany ekwipunku PDA i inne, czyli typowo ruskie podejście do gry - "prostego w obsłudze to zrobiliśmy AK47 i na tym koniec". Do tego czasem zdarza się zginąć tak po prostu od czegośtam (promieniowanie), bo wejdzię się np w to PDA i zacznie się szukać questa. W sumie to wielka szkoda, bo gra ma fajny klimat i fajną broń (no może pomijając te absurdy w stylu zamki w ak po lewej stronie, bo każdy praworęczny lubi obrywać po ryju łuskami, czy ciągnięcie za rączkę przeładowania przy zmianie maga nawet jak w komorze jest jeszcze poscisk), ale granie w to jest dla wytrwałych. Z tego co widzę, to Clear Sky wciąż ma te same wady co do działania (za 10 patchy będzie pewnie git), a jak się ma sprawa z resztą rzeczy, które wymieniłem? Może tym razem się przekonam?
-
Dzięki tzenth. Mały update w kwestii M14 SOCOM. Dziś na strzelance padł selektor, tzn przestało działać semi. Jako, że jestem niecierpliwy, po powrocie do domu rozebrałem kobyłę. Jest to mordęgą, ale gorszą jest składanie wszystkiego z powrotem do kupy. Polecam stronkę mechbox.com, tam są filmiki krok po kroku bez tego nawet nie ma co podchodzić do rozbiórki. Co do selektora (ludzie sporo pytali, co i jak z tym problemem) - wszystkie części ramienia selektora są z plastiku i to gównianego, jeśli ktoś niedawno kupił tego guna, to możecie mieć pewność, że selektor wam padnie. Ale ja naprawiłem :twisted: Czego potrzeba: takie szczypczyki wyglądające jak nożyczki, ale zamiast ostrzy mają takie ząbkowane chwytaki (nie mam pojęcia jak to się nazywa, ale pewnie wiecie o co mi chodzi); super glue, kropelka, czy inny gift tego typu, kawałek plastiku (ewentualnie) - ja użyłęm skuwki od portu karty graficznej kompa; nożyk, śrubokręt, mikro imbus i masa cierpliwości. Zaczynamy od demontażu tłumika ognia - do tego nam ten mikro imbus. Zdejmujemy wszystkie bajery z końca lufy, wyciągamy osłonę spustu i oddzielamy mechanizm od kolby. Mechanizm selektora jest po lewej stronie guna (naprzeciwko przełącznika). Podpinamy batkę i strzelamy na goło, patrzymy co się dzieje, jeżeli nie widać innych objawów, to pewnie stało się to co u mnie. Problemem nie jest ramie selektora, ale kostka stykowa (też z plastiku). Wykręcamy 4 śrubki i zdejmujemy płytkę selektora, uprzednio zdejmując 2 sprężynki (do tego nam te szczypce). Na kostce stykowej jest taki wypukły dzyndzelek, to on zapewne się starł. Rozwiązanie jest proste - wystarczy dokleić tam kawałek plastiku, dość cienki, bo inaczej nie przełączymy na auto, no chyba, że o to nam właśnie chodzi, wtedy wklejamy wielki kawał i przerywacz czy jak to się tam nazywa ta wajcha co przestawia tryb ognia, nie przesunie się do góry, żeby przełączyć na auto. Ewentualnie możemy tam nakapać kleju i poczekać aż stwardnieje, żeby nadbudować ten dzyndzel. Dociskamy kostkę stykową, zakładamy płytkę selektora (i sprężynki wspomnianymi szczypcami), dokręcamy, i strzelamy na semi patrzymy co się dzieje. Ogólnie chodzi o to, żeby na semi ten taki dzyndzel połączany ze spustem, który dociska kostkę stykową łącząc styki, robił to raz i się ześlizgiwał, a kostka wracała na miejsce (jeden strzał), natomiast po przełączeniu na auto powinniśmy zauważyć, że spust nie schodzi do końca, tylko dociska się jakoś tak w 3/4 i tak powinno być. Problem leży w tym, że wajcha selektora, przyrywacz, czy jak to cholerstwo się zwie podczas strzelania na semi odbija nieco do góry i przed przeskoczeniem na auto blokuje ten dzyndzelek, który sztukowaliśmy. Nie wiem jak z wytrzymałością kleju, możliwe, że zabieg trzeba będzie powtórzyć. Sorry, że to jest napisane w takiej formie, ale nie znam się na terminologii replik za dobrze, nie umiem też chyba dobrze tłumaczyć takich spraw, jak ktoś by miał pytania, to mogę jeszcze coś wyjaśnić. Zdjęć nie zamieszczam, bo póki co nie mam zamiaru rozbierać m14 aż nie będzie to naprawdę konieczne (bo to jak ktoś zaprojektował tego guna, ile tam jest śrubek pinów i badziewia, to woła o pomstę do nieba), rozbierałem też komorę hopa i lufę i montowanie tej raczki przeładowania to jakiś koszmar o samych hopie już nie wspomnę. W każdym razie teraz działa jak należy, zobaczymy jak długo.
-
"Teoretycznie" to znaczy? Nie chciałbym wywalać kasy w błoto, bądź co bądź precka trochę kosztuje. Czy ewentualnie można kupić dłuższą i przyciąć, a potem spiłować nierówności (ale znów nie chciałbym ryzykować zepsucia czegoś, bo to już ingerencja w wewnętrzna stronę lufy). Póki co jeszcze nie rozbierałem SOCOMa (skoro działa...), bo sam bym zlookał co za lufa tam siedzi, ale wolę nie grzebać bez powodu, zwłaszcza parę dni przed strzelanką. Szukałem w google, ale znalazłem tylko info o długości lufy do sprężynowej wersji, a tam niekoniecznie musi siedzieć taka sama. Czy ktoś już wymieniał lufę w krótkiej wersji, jeżeli to na jaką?
-
Sorry za post pod postem, nie da rady zedytować. To już ostatnie pytanie o precki, jaka ma być długość tej lufy? Posiadam wersję krótką M14, czy lufa wewnętrzna jest tam krótsza, czy też 500mm?
-
Ok, dzięki, chyba faktycznie lepiej trzymać się sprawdzonych patentów, a gumka do tego jaka byłaby najlepsza, bo z tego co wiem, to różnie jednym replikom bardziej Guarder pochodzi, innym Systema, jak jest z M14 AGM?
-
Na Taiwanie mają lufę 510mm Elementa 6,04 w bardzo fajnej cenie (70). Czy ktoś mógłby powiedzieć coś na temat pakowania jej do m14 (mam krótką wersję)? Dobry czy zły pomysł? Chciałbym dać do tego sylikonową gumkę Guardera.