Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

mer

Użytkownik
  • Posts

    461
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mer

  1. Porównaj sobie sam: klik. Rzuć okiem tutaj. ... i polecam zagadać do ludzi w BDU na strzelankach.
  2. Na allegro jest ich dużo, i po całkiem przystępnej cenie. Niektóre są nawet na rzep (fajna rzecz). Jeśli troche poszperasz w sieci to znajdziesz sklepy, które realizują zamówienia z wyszywaniem imion/nazwisk/nicków/itp. na name tape'ach. Ew. polecam zagraniczny E-Bay - pamiętaj jednak że w przeliczeniu na PLN może wyjść drogo. Jeśli nie zajmujesz się rekonstrukcją, daruj sobie trzymania się "aby były jak kontraktowe".
  3. Czy Bundeswehra ma zwyczaj noszenia czegoś w nie swoim kamuflażu? Może się wymienił? Na Bałkanach przecież pojawiły się wojska NATO.
  4. Foka - dzięki za odpowiedź, teraz trochę się poduczyłam (trzy modele kamizelki do CT! - chociaż Brytyjczycy są mistrzami nazywania czegoś nowym modelem po zmienieniu jakiegoś szczegółu w starej wersji). SAS to głęboka woda, na razie tak zostawię. Czeka jednak na kolejne zdjęcia z kolekcji. :)
  5. AWR Ronin - dzięki za zdjęcia, nie przygladałam się dotychczas Bundeswehrze. Ps. Widzę też, że obie armie używają ten sam granatnik. To, że Brytyjczycy używają niemiecki produkt wcale mnie nie zaskakuje. Czasami jednak zastanawia mnie, jakimi dokładnie drogami Bundeswehra wzorowała się we wzorze kurtki używanej przez Brytyjczyków (co prawda z kilkomia modyfikacjami, ale na pierwszy rzut wyglądalo jak Smock/Combat Jacket w Niemieckim Flecktarnie - czytałam parę lat temu artykuł napisany przez Brytyjczyków - złośliwa krytyka Niemców na kilka stron, a chodziło tylko o jeden niowy model kurtki). Prawdopodobnie temat do innej dyskusji.
  6. To ja wstawię zdjęcie, na które natknęłam się w internecie przypadkiem (szukałam coś z goła innego, nawet nie związanego z SASem). Wygląda na skan artykułu jakiejś gazety; ekwipunku przedstawionego na zdjęciu jest więcej, niż było opisane w "Seven Troop" (ciekawa lektura). Często też "przypadkiem" wpadam na stronę jakiejś... chińskiej grupy, odtwarzająca brytyjczyków. Na moje oko zgadza się z opisem (niestety w książce "seven Troop" nie było załączonych zdjęć z CT). Z ciekawych zdjęć to te: Niestety nie znam chińskiego, więc trudno mi powiedzieć, czy to oryginały, czy też repliki/kopie i jeśli tak, to gdzie zakupione. Foka - Dziękuję za odpowiedź. Ale mam jedno jeszcze pytanie - czy może wiesz, czy odmiana-MP5-używanej-przez SAS w latach '80 miała kaliber 7.62mm? Bo zastanawiam się, czy w tekście (w książce) pojawił się duży błąd; nie znam się na MP5 ani SASie na tyle, aby być pewną w 100%.
  7. Foka - czy kolekcjonujesz może sprzęt SASu (CT) z początku lat 80? Zdjęcia przedmiotów z Twojej kolekcji bardzo pasują do opisu tego, co miał fasowane McNab w czasie pierwszego roku w Regimencie (chyba '83?).
  8. W takim razie BA się nie postarało - skoro w latach 90 pojawiła się już nowsza maska FM12, to ja z zdziwieniem przyznaję, że miałam w rękach maskę z wytłoczoną datą 1992 rok. Chociaż to by było typowe dla MoDu... Ciekawe fotki. Nie mogę się pozbyć wrażenia że FM12 wygląda jak wypłosz - nawet jak na maskę przeciw gazową.
  9. Rifle = Karabin Carbine = Karabinek Przy nazwie C8 jest "Rifle", więc jak dla mnie karabin - przeczytałam w gazecie wydaną przez MoD (mogę zamieścić ska), ale MoD jest znany z tego że sami nie wiedzą jak poprawnie nazywa się ich sprzęt... Nephilim - Well, interesting :) I was never tought that method - thought I bet it would have been well useful for cadets, cos we are known for either losing or stealing mags on purpose during field exercises just because its not attached to them lol. I don't know much about today's world Special Forces, but thanks for telling me; I will keep that in mind. Once again, nice pics!
  10. mer

    Naszywka

    Goral16 - naszywka na zdjęciu z Twojego postu nie należy do Pustynnych Szczurów (na ich logu myszor ma podwiniety ogon, przypomina mi trochę kangura). Twoja naszywka ze spasionym myszorem z "podniesionym ogonkiem" to TRF 4 Brygady Zmechanizowanej (4th Mechanized Brigade). Łatwo się pomylić, w końcu na obu widnieją myszory. pzdr mer
  11. Witam Karabin C8 Diemaco (kanadyjskiej produkcji) jest używany w Royal Military Police, przez bardzo wyspecjalizowaną komórkę - Close Protection Team; karabin jest lższejszy oraz którszy od karabinu L85A2 (poza tym można doczepić laser, latarkę, granatnik i inne bajery). Dodatkowo, MoD nie musi się prosić w USA o licencję, skoro ma więcej wspólnego z Kanadą. Nephilim - Nice pics mate. One question though: why attach string to a magazine? Guess might by handy when changing mags (you wont lose one if you put your hand through it, loop seems big enought for it), however I would rather lose magazine than a rifle - that loop is big enought to get your rifle stuck on almost anything on the ground...
  12. Droga każdego żołnierza do SASu prowadzi przez służbę w Siłach Zbrojnych Wielkiej Brytani - ponieważ są to w przeważającej części żołnierze z Armii Brytyjskiej, po dostaniu się do SAS Regiment i przetrwaniu pierwszego roku (który jest okresem próbnym - a przynajmniej kiedyś tak było), żołnierz "odczynia" to co nauczył się i przywykł do w poprzednim, bardziej przyziemnym regimencie. Warto też pamiętać, że to co fasowane, jest z kieszeni podatnika nie żołnierza, a jak się zniszczy, to można wymienić również na koszt podatnika, za darmo. Dlatego w koszarach (i po ulicach z jakiegoś powodu?) chodzą w normalnym mundurze. Jedyna różnica to pas i beret. Czytając książki McNaba (wspomnienia, nie fikcje) odniosłam wrażenie, że zakupują sprzęt/umundurowanie tylko wtedy, gdy issue się nie sprawdza lub wymaga tego operacja (np. w latach '80 w Irlandi Północnej były to zwykłe cywilne jeansy i trampki, aby wyglądać jak "tubylcy"). Popularne też jest kupowanie czegoś grupą (np. patrze Plate Carriery Black Hawka). Jesli stylizujesz się (a nie robisz rekonstrukcji) na Troopera z SASu, wystarczy że założysz ich beret z odpowiednim badgem i masz już SAS. Ponieważ to lekka stylizacja i AirSoft, noś kamizelkę którą ci się podoba. Jaki operator? pzdr mer [Z całej tej przydługiej wypowiedzi na temat było jedno zdanie, a treść w nim zawarta była już przekazana wyżej. Po co, więc było pisać?]
  13. Witam kolegę Nie mogę się wypowiedzieć za inne armie, jednak w Armii Brytyjskiej oraz (wygląda na to) w Royal Marines Commando nosi się albo to, co wyfasowali, albo to, co zakupiła sobie jednostka/grupa żołnierzy. Zakupione koszulki mają najczęściej wyszyte logo na piersi (bardzo rzadko jest to nadruk). Pisząc Logo mam na myśli badge jednostki + nazwa jednostki + nazwa (czegoś - np. operacji w której brali udział, "imprezie" zorganizowanej przez armię dla cywilów/itp. lub np. obóz/ćwiczenia). Przykład: Zdjęcie przedstawia wyszyste logo batalionu Highlidnerów z RRS; koszulka należała do znajomej sierżant, którą poznałam na szkoleniu. Nadruki także są popularne - jednak na plecach. Najczęściej jest to np. spis stopni, nazwisk, imion, przezwisk itd. grupy żołnierzy, lub jakieś hasło/żart (np. wśród kadetów jest popularne Stop looking at my compASS). Przykład: Zdjęcie przedstawia nadruk na bluzie; bluza należy do mnie. Warto pamiętać, że zawsze jest zamawiana określona liczba koszulek, przez co stają się "unikalne" -> żołnierze rzadko się ich pozbywają, zatrzymują jako pamiątkę -> nie wystawiają na aukcje internetowe -> co sprawia wrażenie, że takie koszulki w ogóle nie istnieją. Np. powyższe zdjęcie przedstawia nadruk bluzy, którzy otrzymują tylko ludzie należący do drużyny strzeleckiej (10 ludzi na cały batalion; nie każdy batalion posiada drużynę strzelecką). Pomocny może być też fakt, że nosi się koszulki zielone (w UK) oraz w kolorze tanu/piaskowym/co kolwiek wygląda dobrze w Afganistanie. Parasi noszą koszulki w kolorze swoich beretów, Royal Marines coś pod kolor swojego beretu niż popularnego khaki. Czarny można nosić, ale nie jest popularny. Tip - regulaminowo podkoszulek nosi sie pod koszulą - dlatego rzadko kiedy widać co mają na koszulce, a czego nie (szczególnie jeśli zainteresowany nie śledzi na bierząco zdjęć). "Stylizacja" na jednostkę jest popularna w Armii Brytyjskiej, jednak nie w postaci koszulek lecz np. kubków - tam są nadrukowane super loga itp. :) ps. Red Devils (Czerwone Diabły) to żołnierze, ale skaczą na pokazy, nie bojowo, więc obecność dwóch skrzyżowanych karabinów L85 jest zaskakująca na jednej z Twoich koszulek >klik< pps. Już są regulaminowe...
  14. Witam Znalazłam zdjęcie potwierdzające moje słowa w poprzednim poście :) : pzdr mer
  15. Maciej001 - do CQB w stylu brytyjskim wystarczy Osprey i hełm (i nakolanniki/nałokietniki, jeśli sobie życzysz) i może rękawiczki. Kestrel nie był stworzony do CQB i w ogóle jest niewarty swoich pieniędzy.
  16. Tak jak wspomnieli poprzednicy - jest to Krestel, wspomnę jednak ku pamięci, że kamizelka była noszna przez top-manów (tj. żołnierz w wierzyce samochodu/pojazdu opancerzonego), która została wycofana ze względu na ograniczenie swobody ruchów itd. Ciekawy fant do kolekcji, ale nic poza tym. Jeśli chcesz się zamordować, lepiej spraw sobie Ospreya - przynajmniej ten nie ogranicza tak ruchów. pzdr mer ps. Kolega Maciej0011 wybiera się zatem do Afganistanu, skoro szuka wkładów balistycznych?
  17. Brytyjczycy używają - te widziane na podczerwień (czy też noktowizor), oraz te zwykłe (zwykle czerwone). W obu wypadkach używane w działaniach nocnych i jak najbardziej bojowych (zdjęcia, na których widziałam glowsticki były chyba z Iraku). Były "montowane" (czyt. przewlekane przez tasiemki) na hełmie, zupełnie z tyłu. Chyba było to używane do identyfikowania swoich żołnierzy w kompletnych ciemnościach. Czasami na ćwiczeniach oznaczają cele - np. aktywują Glowsticka za dnia, zostawiają na pozycji, a w czasie nocnych patroli wiedzą, gdzie iść/po czym się orientować w terenie. Kadeci mają troszkę inne użycie - np. oznaczją wejścia/wyjścia z bazy, oraz środek bazy - ale tylko ze względów na bezpieczeństwa, wymuszonych przez Heath&Safety. Nie najlepsze rozwiązanie na świecie, ale jak czasami czytam "sprawozdania" z jednej i drugiej strzelanki, gdzie gracze AirSoftowi grają w karty w nocy i głośno przy tym się śmieją, jeden zapalony glowstick po środku bazy to pikuś. :) Osobiście używałam jako źródła światła w plecaku - światło przez materiał nie przebijało, a poświata była wystarczająco "jasna" abym mogła rozponać po kształtach co tam jest na dnie plecaka - Other Arms jest bardzo przepastny. Z pewnością inni forumowicze podzielą się swoim doświadczeniem oraz zastosowaniami glowsticka. :) pzdr mer ps. Odnośnie Twoich zdjęć - za dnia trudno powiedzieć, czy są odpalone, czy nie, ale wiadomo (z opisu produktu przez producenta) że glowsticki świecą też pod wodą, więc prawdopodobnie są odpalone, żeby niemieli potem problemów z wyciągnięciem ciała żołnierza - ten sprzęt przecież kosztuje (pół żartem, pół serio) :)
  18. Erm... po co Napoleon wprowadził ruch prawostronny? ;-) Zapinanie kamizelki faktycznie wygląda skomplikowanie. :roll: I wymyślili to ludzie, którzy w PLCE zastosowali klamrę "quick-release". Hm...
  19. Ile członków załogi może mieć Twój pojazd? Np. obecnie używany przez brytyjczyków w Afganistanie pojazd piechoty Mastiff ma 3 członków: dowódcę, strzelca i kierowcę. Dowódca ma pistolet, strzelec ma na zmartwieniu duży kaliber (cokolwiek by nie miał zamontowane na pojeździe), a kierowca ma L22A2.
  20. Nah, czytałam artykuł na MoD Defence New (albo coś podobnego) i tam własnie napisali, że są w "procesie" poszukiwania najlepszego non-slipa. Jak znajdą, to zamienią na kolor brązowy (lub coś w deseń pustynnych odzieni) lub ten nowy, genialny kamuflaż pustynny. Przy okazji - szkoda, że na BBC nie powiedzieli co się faktycznie stało z nowym kamuflażem. :-o
  21. Dokładniej jest to L22A2, która znajduje się w rodzinie SA80 - w każdym razie nie jest to L85A2 (wygląda inaczej). Twoja wersja karabinu na zdjęcie ma już zamontowanego super-skróconego RIS'a (albo coś, co wygląda mi na szynę). Przed wprowadzeniem RIS'ów, L22A2 (i L22A1) miał montowaną rączkę, którą normalnie widzi się przy LSW (czyli L86A2/A1). Fajna zabawka, ale wydaje mi się, że jest fasowany głównie członkom załogi pojazdów opancerzonych/czołgów - chociaż na zdjęciach z nimi mają większą pukawkę na Talibów :D pzdr mer /edit - Tak jak powiedział KicpA - nie tylko nie było jeszcze A2 (które pojawił się 6-7 lat po wojnie w Zatoce) ale także nie miały RIS'a. Drobny szczegół.
  22. PECOC czy nie-PECOC, nadal mają problem z tym materiałem anty-poślizgowym na ramionach :) Ciekawe, co wymyślą. Hełm jak dla mnie nadal wygląda na niezmieniony, w porównianiu z tych zdjęć od PECOC'a. Co prawda na tamtych zdjęciach za każdym razem nowy hełm jest w pokrowcu, jednak jak dla mnie kształt ten sam. Ale ciekawie w końcu zobaczyć, jak wygląda. Dzięki Catch.
  23. mer

    DPM

    Może to być Soldier 95, lub 2000 lub 2005. Dokładnie nie stwierdzę, ponieważ jakość zdjęć jest kiepska, poza tym przydałoby mi się zdjęcie metek (które bardzo pomaga). W każdym razie jest to jak najbardziej aktualny krój munduru Armii Brytyjskiej i RMC. Soldiery różnią się od siebie tylko materiałem i metką (przy słabej jakości zdjęć trudno poznać które jest które). Jeśli wstawisz zdjęcie metki, będę w stanie pomóc ci lepiej. pzdr mer
  24. Oczywiście, jak do tej pory żyłam w wierze, że posiadam monopol na-coś-tam, a teraz obudziłeś mnie z tego pięknego snu i nie wiem, co począć. :-P o_O Hmm, w brytyjskim ma znaczenie. Np. w 94 Pattern pojawiły się te guziki, zarówno w wersji małej i jak i dużej, jak na tym zdjęciu. Fakt, że był przyszywane na nitkę okazał się tragiczny jeśli mowa o wygodnie otwierania kieszeni - jedną ręką. O rękawiczkach nawet nie będe pisać, bo bym umarła ze śmiechu. Gwoździem do trumny byl fakt, że guziki odpadały (nitka na guziku po prostu nie wytrzymywała). Dla tego wprowadzono inne guziki, przyszywane na taśmę (1. Łatwiej odpiąć/zapiąć 2. Nie odpadają). Przyznam się, że Kanada mało co mnie interesuje, a o mundurze wiem tylko tyle, że ciężko dostac oryginał z takiego czy innego nie interesującego mnie powodu. Jak patrzę na zdjęcia munduru (nie wiem, czy oryginał, czy nie) to guziki też są przyszywane na coś, co dla mnie wygląda na tasiemkę. Tak więc pisząc o guzikach kanadyjskich miałam na myśli te nowsze, przyszywane na taśmę (nie te, o których tych wspomniałeś - do tej pory o nich nie wiedziałam z wymienionego wcześniej podowu, ale hej, człowiek uczy się przez całe życie, drugi raz się nie pomylę). Oczywiście, że kupowali w firmach cywilinych, a większość żołnierzy goniła do sklepu Silvermana, aby zobaczyć że to czy owo w ogóle istnieje. Odnosząc się do S95 mam na myśli, że umundurowanie bylo chaotyczne, żołnierze często kupowali na własną rękę i chodzili w najróżniejszych zestawach. A potem przyszedł rok 95, i MoD zdecydował się ukraść cywilom kilka patentów na to i owo: sławny jest nie-sławny Bergen 120 litrów, a teraz do listy mogę dodać Gore-Texa. Tutaj mnie zgubiłeś. RM i inne jednostki to ok. 110-120 tysięcy żołnierzy (mowa o tych biegających w mundurze maskującym). O której reszcie mowa, która częściej pojawia się na zdjęciach? :-P Oczywiście. Z tą różnicą, że kurtka bojowa ma być przenośnikiem innych przedmiotów, a nie Gore-Tex, którym głownym zadaniem jest nie-przemakanie, a nie przenoszenie przedmiotów typu rękawiczki, kilkanaście metrów linki, taśma minerska itd. Poza tym mając na sobie oporządzenie PLCE dostep do kieszeni dolnych jest nie możliwy, dopóki nie odepnie się pasa, lub kompletnie nie zdejmie. Noszenie dużych przedmiotów w tych kieszeniach też jest niewygodne (przez oporządzenie). Przy obecnej kamizelce Osprey o kieszeniach na kurtce w ogóle można zapomnieć (kompletny brak dostępu). Podobnie wyglada sprawa z Assualt Vestem (nawet puste kieszenie przeszkadzają) oraz Chest Rigiem. Może ty widzisz potrzebę kieszeni na Gore-Texie, ale z mojego doświadczenia (gdzie Gore-Tex nosiło się wtedy, gdy padało albo strasznie mocno wiało i nawet kilka warstw ubrań nie pomagało) kieszenie takie są dla mnie bezużyteczne. Ale to moja opinia. Kurtki tej w cywilu nie noszę.
  25. Możliwe, że była to wersja dla SBS i innych, ale jak dla mnie zdecydowanie nie są to guziki kanadyjskie (widać gołym okiem). Poza tym - sam właśnie guzik wskazuje na erę sprzed Soldier 95, gdzie Gore-Tex nie był Standard Issue dla wszystkich, bez względu na to czy ktoś był Special czy nie był Special. Obecnie wszyscy biegają w tym samym (za SBS się nie wypowiadam, bo ich na oczy nie widziałam). Odnośnie oporządzenia - tak, w każdym regulaminie znajdziesz, że oporządzenie i broń ma być przy żołnierzu cały czas. Jeśli nie jest na żołnierzu, to ten prawdopodobnie śpi, gotuje lub załatwia swoje potrzeby naturalne - w tych 3 czynnościach jakoś kieszenie na ręce nie są potrzebne. Może i rygorystycznie i zalatuje pruską dyscypliną - ale mowa tu w końcu o armii, a nie AirSoftcie, gdzie można zostawić karabin oparty o ścianę :) . Kelo - tak, to jest prawdopodobnie Gore-Tex starszej generacji (początek lat 90), poza tym model rzadko spotykany. Łatwiej o identyczny, lecz bez kieszeni i usztywnianego kaptura, lub jeszcze nowszy (który wygląda jak ten, z tą różnicą, że kieszenie nie maja guzików, nie ma usztywnienia w kapturze, i kamuflaż jest w żywszych kolorach).
×
×
  • Create New...