mer
Użytkownik-
Posts
461 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by mer
-
(Psst! Szkocja jest w Wielkiej Brytanii, tak więc praktycznie patrzyłeś na filmiki z dwóch krajów: USA i UK.) Jeśli ktoś się czepia ciebie, że masz niestosowny zestaw (ie. z żadnej konkretnej epoki) to zwróć mu uwagę, że on także kogoś udaje (jeśli nosi stopień, to czep się stopnia, jeśli naszywkę jednostki - to uczep się tego). ;)
-
Spodnie wyglądają na Brytyjskie (DPM) - można dostać tanio na allegro.pl. Koszula prawdopodobnie także brytyjska (b. możliwe, że właściciel kupił komplet - koszula + spodnie) - DPM, można dostać na allegro (polecam kurtkę na jesień/zimę/wiosnę, koszula jest do koszar i na paradę oraz na lato).
-
Oh, I see. Mój błąd!
-
Z doświadczenia wyniesionego z kraju deszczu i wilgoci: Śpiwory są sprzedawane z workiem kompresyjnym: worek robi to, co mówi nazwa. Worki te - pomimo popularnego wierzenia rekrutów - nie są wodoszczelne. Do czego zmierzam: Najlepszą metodą na 'suchy śpiwór' to: chowanie go DO plecaka (żeby nie zajmował dużo miejsca: używasz worka kompresyjnego; poręczne jest też kupowanie tych mniejszych po spakowaniu, nie tych wielkich). Ile razy widziałam turystów w Szkocji, z śpiworami przymocowanymi na zewnątrz plecaka. :-F Gdy wiesz, że będzie padało/będzie morko - śpiwór pakujesz do plastikowych torebek... (osobiście pakowałam do tych w Tesco, bo zakupy robiłam w Tesco) - tanie i łatwo dostępne. Popularne są też duże, czarne torby na śmieci (tylko te nieco grubsze) - wiem, bo kwatermistrz fasował nawet w rejonach, gdzie panowała wyjątkowa susza. 8-) Jeśli naprawdę chcesz wydać pieniądze, polecam ci specjalne worki wodoszczelne - kup taki większy, możesz tam schować suche ubranie na zmianę - świetna sprawa). Plastikowe, przezroczyste worki z self-seal ( o to mi chodzi -> KLIK ) w odpowiednim rozmiarze, są według mnie najlepszym rozwiązaniem - tanie, niezawodne, żadna wilgoć się nie przedostanie no i widzisz, co mas w torebce. :) Pomaga też lepiej zorganizować twój taktyczny dom-do-noszenia-na-plecach. No chyba, że ten worek ze zdjęć bardzo ci się podoba - decyzja należy do ciebie!
-
W takim razie jeszcze to: http://www.soldiermagazine.co.uk/mag/feature1.htm
-
Ten news jest troszkę stary - coś podobnego czytałam w wersji ang. lekko rok temu. O plecakach nic nie wiadomo (czyt. każdy nosi jaki chce, chyba, że jest uszczęśliwiony na ochotnika funkcją radiooperatora). "Modułowe" kamizelki już są, to te Assaulty Ospreye. MTP też wiesz, że jest - trafił na początku tego roku. Poza tym zmiany obejmują głównie żołnierzy służących w Afganistanie. Biorąc pod uwagę fakt, że chcą się wycofać 2013 (czy też 2014), a wprowadzenie zmian zajmuje im 5 lat + 4 lata, aby zauważyć, że w ogóle trzeba zmian w sprzęcie na nowsze i lepsze. Już nie wspomnę o debecie UK i przebąkiwaniach rządu na temat cięć stanu armii. Jestem bardzo ciekawa, czy za np. 5 lat kamuflaż MTP będzie można opisać jako (w skrócie) "Miał być wprowadzony w całej armii, ale forsy brakło, wycofali się z Afganistanu i wszyscy pozostali przy DPMie oraz DDPMie". :wink:
-
Aye aye, i to już od dawna! ;)
-
Zawsze możesz skusić się na brytolski hexi cooker: lekki i tani. Od funta do 3 (powyżej 3GBP to rip-off z kupującego), starczy na 'cały dzień' czyt. ugotowanie wojskowego śniadania, obiadu, kolacji i ekstra - jesli jesteś oszczędny i zorganizowany - na pół litrowy kubek herbatki, a może nawet dwa. ;-) Tylko propozycja. Inne rozwiązanie:- mała butla na gazie, mieści się w ładownicach. Taktycznie lepsze rozwiązanie, szczególnie na jednodniowe strzelanki: nie zostawia śladu, nie wydziela zapachu, starcza na dłużej niż hexi cooker czy jedna torebka mre heater'a. Na dłuższą metę (czyt. już po pierwszy użyciu) butla/hexi cooker wyjdzie ci taniej, jeśli masz ograniczony budżet.
-
Desert Assault Bootsy (nowszy model) - dobre buty. 25 km w Highlandzie i 0 obtarć czy odcisków; mind you, część uszyta z płótna przemaka szybciej, niż ten 'zamsz' na czubie buta' mimo to, jeśli przemokną, po 15-20 minutach masz swojego rodzaju jacuzzi w butach (świetna sprawa) przez cały dzień. Noszenie dłużej niż 1 dzień mokrych desert assault może okazać się niezdrowe dla twoich stóp. Ale na jeden, ciepły dzień - idealne. Nie ma 100% wodoodpornych butów z uwagii na to, że woda zawsze się dostanie - choćby w ten sposób, że przeleje ci się przez cholewę. Polecam ci skórzane Assault Bootsy (issue) - tanie, z dobrej skóry. Odpowiednio pastowane i dbane wytrzymają sporo wędrówek.
-
I see. Dzięki za odpowiedź! :)
-
Drzwi też są reko? Mają numer NSN? Żartuje ;) Bardzo fajne foty. Nie znam sie na amunicji strzeleckiej - co oznaczają 2 różne kolory - niebieski i zielony na 'nabojach' do strzelby-klucza-pasującego-do-wszystkich-drzwi? ps. fota z końcówką img7674h.jpg jak na okładkę/poster rekrutacyjny :D
-
Znasz może powód, dla którego nie lubią tej kurtki? pzdr mer
-
Ponieważ nie potrzebują (według MoDu)? Przykład: LCTV. MoD potrzebował coś nowoczesnego, modularnego, super-hiper-i-stereo do Iraku/Afganistanu. Nie na ćwiczenia w Norwegii, nie do gór Szkocji czy Walii, nie do dżungli, nie do Afryki na misje humanitarne - tylko tam. Zamówił w DDPMie, kamizelka ma kontrakt. Pojawiło się LCTV w DPMie - teraz pokaż mi oddział który ma wyfasowane LCTV w DPMie [albo oddział w wyfasowanym UBACSie w DPMie]. Jednocześnie założę się, że LCTV w DPMie ma numer nsn i kontrakt też - numerek identyczny jak w DDPMie ew. różnią się 2-3 cyferki. MoD od tak nagle nie zacznie zamawiać części umundurowania do noszenia w kraju, gdzie nie toczy się wojna -> UK - są zbyt bardzo zajęci topieniem milionów w innym sprzęcie. Podobnie jest z stable beltami - prawie wszyscy noszą [a na pewno każdy chce taki mieć], regulamin zezwala na noszenie, ale nie są zamawiane przez MoD tylko robione przez prywatne firmy, od których są kupowane przez regimenty/rodzaj wojsk oraz sklepy. Aciepk, dobrze wiesz że w UK nie mają pod czym nosić UBACSa. Naprawdę uważasz, że MoD nie mógł się zebrać na wyfasowanie UBACSów w DDPMie żołnierzom w Iraku/Afganistanie, ale gdy już się zdecydował postanowił zakupić dodatkowo UBACSy w DPMie? Założę się, że według MoDu system ubierania się na cebulkę Soldier 95 (z niektórymi 'nowinkami' z S2000 i S2005) jest wspaniałych, och i ach fantastycznym systemem umundurowania na każdyn teren z wyjatkiem Iraku i Afganistanu. To jest UK, nie US! ;)
-
Tak, jest to 58 Pattern. Bardzo ładny stan, magazynowy - wręcz kolekcjonerski. Tak, magazynki zmieszczą się do tych ładownic (ładownice są bardzo, bardzo duże) - w tych ładownicach nosi się fajnie i wygodnie właściwie wszystko. :) I nawet można trzymać w nich ręce (też wygodnie! chyba, że masz drut kolczasty wyłożony na dnie). Nie jest to kamizelka, jest to oporządzenie pas + szelki, wprowdzone poraz pierwszy w '56, masowo fasowane od '58 aż do początku lat '90. Potem armia oddała oporzadzenie kadetom, a potem kadeci je wyrzucili bo dostali od armii PLCE. Ogólnie dobre oporządzenie, ma swoje minusy ale... jeśli lubisz reko (BA) to jest to bardzo dobry poczatek. Bardzo wygodne szelki, pas można użyć do spodni/pistoletu (jeśli bardzo chcesz). Pokrowiec na manierkę można podczepić do PLCE, wygląda uber-cool (szczególnie w zestawie z 94P/S95). ps. Jest to niemal pełen zestaw 58 Pattern - nie ma tylko plecaka oraz cape carriera, ale akurat to nie problem, chyba, że bardzo chcesz nosić przy sobie zrolowane poncho oraz być ofiarą najokropniejszego plecaka w historii świata (który lepiej spełnia się w roli poduszki pod głowę niżeli plecaka).
-
Mowiłam, trochę siły trzeba było użyć :D Ja potrzebowałam jeszcze kombinerek do tej 'delikatnej' operacji. ;)
-
O bosh, faktycznie! Zwracam honor.
-
Sisi, pierwsze zdjęcie przedstawia Osprey Assault w DDPM, zaś 2 drugie to RN - troszkę dalego od prowincji Helmand (jeśli ktoś z RN - nie mówię o RMC - pojawił się na lądzie np. w roli medyka, dołączonego do patrolu piechoty, nosi to, co piechota - DDPM, Osprey itd.). Dzięki za czwarte zdjęcie - tego jeszcze nie widziałam. Paradoksalnie (na tym zdjęciu) Hybrid DPM nawet ładnie komponuje się z MTP! Lepiej niż MTP z DDPMem. Ale to tylko moja obserwacja. Zastanawiam się kiedy zdezerterowałam z BW i dołączyłam do Batalionu Spalonych Piórek. :D
-
Ciekawostka: podobnie było do RAFu - z Lanców zrezygnowali chyba zaraz po II wojnie (czy też w czasie wojny). Ostatnio obiło mi się coś o uszy, że mają ponownie przywrócić stopień Lance Corporal - niestety nie pamiętam jaki mieli powód. Możliwe, że Royal Navy ich śladami (i/lub RMC?). Swoją drogą, przysłuchiwałam się kiedyś rozmowie oficerowi z RMC, który dowodził kadetami - pogadanka oczywiście była o stopniach, różnicach w nazwach oraz najważniejsze ze wszystkiego - jak trudno jest dostać ten stopień i ilu ludzi w tym stopniu jest na plutpn/kompanię/batalion. Oficer od RMC powiedział, że w RMC stopień sierżanta jest stosunkowo łatwo otrzymać - porównanie oczywiście miał z Royal Navy (z uwagi, że jak von_Zakapior wspomniał, RMC należy do RN) - zaś sierżanta w RN (Petty Officer) bardzo, bardzo trudno. Niestety, o ile marynarka jest fascynująca z punktu widzenia czytelnika, o tyle nie posiadam dalszej wiedzy dlaczego trudno być awansowanym na Petty Officera* w RN. Tak więc chester - jeśli jesteś karierowiczem w RMC, to nawet lepiej, że stopnie są podobne do BA, a nie RN. :-P *Najlepszym sposobem na doprowadzenie PO do białej gorączki jest regulaminowe (według sił lądowych) nazywaniem go sierzantem ("Sergeant"). "Będziesz mnie nazywał Petty Officer!" "Tak jest, Sierżancie!"
-
Ktoś pytał w tym dziale, czy Hybryda DPM jest/była noszona w Afganistanie. Według tych zdjęć jest noszona przynajmniej przez 1 żołnierza. http://img228.imageshack.us/img228/2696/45151326.jpg http://img28.imageshack.us/img28/4271/45151325.jpg Dali mu mundur w MTP i (starego) Ospreya w Hybrid DPM. Pokrowiec na hełmie w DDPMie, ale może właściciel dużo się napracował na lanserskim wyglądzie, albo po prostu nie było jego rozmiaru. Przynajmniej ma RISa i ACOGa. Same zaś rękawiczki - na zdjęciach gdzie MoD kazał żołnierzom zrobić pokaz mody przed reporterami - w MTP był jedynie mundur, pokrowiec na hełm i to wszystko. Rękawiczki w DDPMie (jak te na zdjęciu), żołnierze nosili stare Ospreye i na to prywtanie zakupione Assault Vesty w DPMi, DDPMie itd. Każdy nosi co chce. Posumowując, za 10 lat jeśli ktoś będzie rekonstruował żołnierza Brytyjskiego z okresu wojny w Afganistanie, będzie musiał nosić przy sobie fotografię aby udowodnić niedowiarkom, że takie dziwne kombinacje były faktycznie noszone. :-P
-
To dobrze, że w tym nowszym UBACSie dali "miękciejszy" materiał - w tym pierwszym był zdecydowanie za sztywny i szorstki.
-
Przekonasz się która klamra bardziej ci pasuje. Jeśli wolisz tą plastikową od PLCE, to po prostu trzymaj oko na aukcjach, może dorwiesz jakiś zdemolowany pas z dobrą klamrą po atrakcyjnej cenie. Jeśli będzie ci pasować ta klamra - zaoszczędzisz kasę. ;) Możesz też skusić się na Roll Pin Belt.
-
Będziesz musiał użyć troszeczkę siły (głównie dla tego, że pas PLCE jest bardzo sztywny, a klamry są bardzo dobrze spasowane), ale da radę. Mała rada: upewnij się 100 razy, czy zakładasz odpowiednio klarmę (np. nie na odwrót), oraz upewnij się 100 razy, że pas jest napewno dobrze dopasowany. Nie pozbywaj się możliwości regulacji pasa, jako że w terenie nosisz różne warstwy (raz mniej raz więcej) oraz gubisz wagę - szczególnie na drugi dzień. PLCE nosi się wygodnie, gdy pas jest ciaśniej dopasowany (lepiej ciaśniej niż za luźno). Plus takiej klamry: możesz ją umieścić idealnie po środku (w lini z pępkiem) - w pozycji zasadniczej nie będzie uwierać tak, jak plastikowa klamra (którą trzeba przesuwac na bok i wszystko zaczna się komplikować). :) Powodzenia!
-
Najlepszym sposobem jest kupienie zdezelowanego pasa z działającą klamrą. Jeśli to nie jest możliwe, możesz wymienić plastikową klamrę od pasa PLCE na metalowe klamerki jak przy pasie od oporządzenia 58 Pattern (czy też working belt - m/w ten sam rozmiar).
-
Jest, ale jeśli nie biegasz w kółko bojowo, a jedynie szwędasz się po koszarach to... w chłodniejsze dni koszulka pod UBACSa jest ok, a nawet cool. Noszenie takiego zestawu pod np. Ospreyem to oczywiście samobójstwo.
-
Najlepiej nosi się ją pod kamizelkami (taktycznymi i/lub balistycznymi). To, co masz na avatarze będzie nadawalo się idealnie. Nie jestem pewna odnośnie Chest Rigów oraz oporządzenia typu pas + szelki, materiał (cool-max, lub coś co wygląda jak cool-max) na torsie nie będzie chronił tak jak materiał na kołnierzyku i rękawach UBACSa. Poza tym wygląda się głupio. Przy mankietach swojej koszuli wymieniłam jedynie guziki na rzep. W chłodniejsze dni, jeśli nadal upierasz się przy noszeniu UBACSa, możesz założyć pod spód koszulkę - nie wygląda tak źle pod szyją, kilka punktów do lansu przed i po strzelance, szczególnie jeśli wyłożysz kołnierzyk.