-
Posts
2,128 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Domin007
-
Kasserine 1943 - 8 X 2016 r., Pałczew k. Łodzi (ASH)
Domin007 replied to Domin007's topic in Imprezy ASH
Koryguję, w związku z deklaracją Seppa o niemożności przybycia i deklaracją Janika o przybyciu. Alianci: 1. Cortes 2. Pit (dam znać czy Młody też jedzie) 3. Bullet 4. Hunter 5. Kolba 6. Świeżak 82AB 7. Wish piechota bez naszywek 8. Vlad 9. Janik Oś: 1. Ashigara 2. Gregorius 3. Sonntag 4. Adam Neumann 5. Karl Franz 6. Bladek 7. Christian Hartmann 8. Dolas 9. Tomek A Ty się Boguś do nas nie wybierasz? Nie podobało Ci się na "Narwiku"? Dobrze by było by zebrało się co najmniej 20 osób bo inaczej to szkoda ciągnąć chłopaków aż z Koszalina. ;) No i by Oś miała przewagę, bo to ona atakuje tym razem. -
Kasserine 1943 - 8 X 2016 r., Pałczew k. Łodzi (ASH)
Domin007 replied to Domin007's topic in Imprezy ASH
Nie planujemy przybycia w piątek. Będziemy w sobotę od rana i zaraz po grze daję nogę do Warszawy (inne zobowiązania). Jeżeli chcecie się rozbić jest mała polanka po prawej stronie drogi odchodzącej w prawo od tzw. starego parkingu (obecnie zaorany). Hunter był na zwiadach i uprzedza, że są głębokie dziury w drodze, więc dojazd może być utrudniony. -
Kasserine 1943 - 8 X 2016 r., Pałczew k. Łodzi (ASH)
Domin007 replied to Domin007's topic in Imprezy ASH
Kolba absolutnie nie musisz się spruwać. To ASH, więc nie będę się czepiał naszywek. Żeby ostatecznie rozstrzygnąć spór o tryb ognia, wracamy zatem do rozwiązania z "Narwiku": wszystkie repliki zasilane z hi-capów (za wyjątkiem broni wsparcia) strzelają ogniem pojedynczym. -
Kasserine 1943 - 8 X 2016 r., Pałczew k. Łodzi (ASH)
Domin007 replied to Domin007's topic in Imprezy ASH
No i fajnie. Na razie mamy 10 chętnych, mam nadzieję, że dobijemy do drugiego tyle co by miała gra ręce i nogi, bo tym razem to Oś będzie atakować. Jeżeli chodzi o Thompsony i StGi to Wania dobrze prawisz. Ale z drugiej strony no niech chłopcy choć raz mają coś na zachętę. ;) -
Szanowni Koledzy! W imieniu Operacji Połączonych zapraszam na kolejną grę z cyklu Szczury Pustyni przeciw Afrika Korps. Tym razem areną zmagań sił alianckich i ich przeciwników ze strony państw Osi staną się góry Tunezji, a dokładnie przełęcz Kasserine. Wprowadzenie: Dajemy Rommlowi ostatnią możliwość sięgnięcia po chwałę przed opuszczeniem Afryki (...) W taki sposób feldmarszałek Albert Kesselring podsumował niemiecki plan ofensywy w Tunezji. Po sukcesie operacji Torch wojska Osi znalazły się między 8 Armią generała Bernarda Montgomery'ego nacierającą ze wschodu oraz 1 Armią gen. Kennetha Andersona uderzającą z zachodu, przeciwko której skierowano atak Afrika Korps... Miejsce: znany z poprzednich gier cyklu Pałczew: https://www.google.p...62!2d51.6411096 Dogodny dojazd autostradą A1. Data: sobota, 8 października 2016 r. Czas: 8-15. Start strzelania o godz. 9. Wiek: min. 18 lat. Wpisowe: brak. Tym razem gra będzie miała luźną formułę, więc nie oczekujcie wyszukanej scenografii. Sama miejscówka robi dobrą robotę. :icon_wink: Ograniczenia co do replik i ich mocy oraz amunicji: -limit FPS: 450 (550 FPS dla karabinów powtarzalnych i broni wsparcia), -ogień ciągły: repliki historyczne, -repliki niehistoryczne podlegają zamaskowaniu i traktujemy je jako karabiny powtarzalne zasilane z magazynków zasilanych max. 20 kulkami, -broń wsparcia zasilana z dowolnego magazynka. Strzela z dwuosobową załogą: strzelec plus amunicyjny, z postawy leżąc, bądź oparłszy o worek, etc. -limit amunicji: 300 kulek w magazynkach. Doładowanie w punkcie powrotu do gry. Pirotechnika: używamy z głową. Granaty (groch, kukurydza, mieszanina piasku z gipsem) na bazie ładunków max K206. Troszkę bezpieczeństwa: w sytuacji bliskiego spotkania III stopnia można wezwać przeciwnika do poddania się. Osoba, która się poddała zostaje wraca do punktu powrotu do gry. Powrót do gry: po trafieniu osoba ranna krzyczy DOSTAŁEM! oznacza się czerwoną szmatą/kamizelką i schodzi do punktu powrotu do gry. Obowiązuje zasada 5 na 5: gracze wracają w ekipach po 5 lub pojedynczo po spędzeniu w punkcie 5 minut. Stylizacja: Brytyjczycy - głównie oddziały piechoty, ale też spadochroniarze 1 Dywizji Powietrznodesantowej, Amerykanie - głównie oddziały piechoty, ale też spadochroniarze 82 DPD, Francuzi - głównie oddziały strzelców marokańskich i algierskich, ale też Legia Cudzoziemska, Niemcy - głównie oddziały piechoty wystylizowane na Afrika Korps, ale też spadochroniarze z Ramcke Brigade, Włosi - głównie oddziały piechoty zmotoryzowanej - Bersalierzy, ale też strzelcy górscy - Alpini. Zadania: rozkazy dowódcy oddziałów otrzymają na odprawie przed grą. Zapisy: w temacie, z podaniem frakcji. Proszę o uważne kopiowanie listy. Serdecznie zapraszam. Impreza odbędzie się niezależnie od liczby graczy, stawiamy na dobrą zabawę w miłym towarzystwie. Jeżeli czegoś komuś brakuje do stylizacji to proszę pisać. W arsenale zalega u mnie dużo różnych rzeczy, więc z pewnością znajdzie się coś do pożyczenia w razie W. Jeżeli ktoś ma jakieś pytania to proszę na PW. Do zobaczenia! Lista: Alianci: 1. 2. 3. Oś: 1. 2. 3.
-
Drugi weekend października - jest w planach "Kasserine 1943". Na razie ustalamy teren.
-
"9 kwietnia" - "9. April" - duński film o operacji "Weserubung-Sud". Ktoś widział, ktoś dorwał?
-
Strahl der Hoffnung - Torgau 45' [ 22-24 Kwietnia 2016 ]
Domin007 replied to DerFleischer's topic in Imprezy ASH
Koniecznie! -
Sobota, Warszawa, pasi. Będę.
-
"Lato lato, lato czeka, a wraz z latem Rommel czeka, by pogonić Rommla w las, choć w Afryce to nie spotka nas..." Słowa tej przyśpiewki wymyślone przez żołnierzy 8 Armii podczas kampanii północnoafrykańskiej doskonale oddają temat dzisiejszego tematu. Przyszło lato. Jak lato to gorąco. Jak gorąco to tropiki. A jak tropiki to Egipt (było), Grecja (będzie), Kreta (będzie), Malaje (nie było i nie będzie), Malta (będzie) - jednym słowem cała plejada, jak to się mówi, popularnych turystycznych destynacji, w których można w imieniu Imperium bronić. Przechodząc do sedna - dziś omówimy brytyjski mundur tropikalny i budżetowe metody jak się wystylizować na tropikalnego szturmowca Imperium, tak by nie cierpieć jak Niemiec w wełnie. Warto pamiętać, że jest to NAJTAŃSZA z brytyjskich stylówek, więc tym bardziej upraszam o przyłożenie się do zajęć. Pardonsik wszystkich Państwa za zdjecia w postaci linków, ale forum nie chce ze mną współpracować w tej kwestii. Choć Sztab Imperialny miał mnóstwo świetnych pomysłów (wyślijmy wojska do Grecji, choć brakuje nam sił w Afryce, O'Connor się nie obrazi, a wogle to Britain stonk :v) to koniec końców pod koniec XIX wieku zgodził się na ulżenie w cierpieniu personelowi garnizonów kolonialnych i zezwolił na opracowanie nowego wzoru munduru tropikalnego znanego jako Khaki Drill (w skrócie KD). Jak sama nazwa wskazuje mundury te były w kolorze - nie, nie do końca khaki. Bardziej przypomina to mieszaninę khaki i piasku. Kojarzycie "Jak rozpętałem II wojnę światową"? Scena w której Franek Dolas trafia do brytyjskich oddziałów i sierżant powtarzający "Ej-jop! Ej-jop!"? Tak, to co widzicie to Khaki Drill. Elementów KD jest kilka (koszula, spodnie, szorty, bombaje, czterokieszeniówki, bush jackety). Nas najbardziej interesują koszule, szorty i spodnie. Koszule KD wykonane były z przewiewnego materiału znanego jako aertex. Na piersiach miały dwie kieszenie, na barkach odpinane naramienniki. Koszule te miały długie rękawy (normą było ich podwijanie), kołnierzyk i były rozpinane do mostka: http://media.iwm.org.uk/iwm/mediaLib/252/media-252280/large.jpg?action=d&cat=uniforms%2520and%2520insignia Nic wielkiego prawda? Obecnie najlepsze kopie koszul KD, o standardzie rekonstrukcyjnym sprzedaje WPG (koszt to 45 USD - 180 PLN). My jednak celujemy w coś tańszego. Z pomocą przychodzi nam niezastąpione allezło, na którym możemy znaleźć np. taki wynalazek: Fawn Army All Ranks: http://allegro.pl/brytyjska-koszula-fawn-army-all-ranks-kr-rekaw-40-i6297239067.html#imglayer Ma toto kolor piaskowy. Ma dwie kieszenie. Ma naramienniki. A to, że jest cała rozpinana i ma krótki rękaw? Oj tam, panie Januszu ić stont. Taka koszula (popularna na grach w klimatach Afryki Północnej) kosztuje circa 15 - 20 PLN (sic!). Podobnie np. takie cudo (po odpruciu flagi i rzepu na nazwisko) powinno przejść: http://armyworld.pl/product-pol-3057-Koszula-Wojskowa-Pustynna-Dunska-Oryginal-.html W ostateczności nada się właściwie każda koszula (nie polówka czy tiszert) w kolorze piasku. Myślę jednak, że nie warto tutaj kombinować, bo rozwiązanie jest proste. No dobrze, to połowę sukcesu mamy za sobą. Czas na okrycie tyłka (nie odkrycie, robimy regularne wojsko a nie Czinditów, żeby w samych gaciach i bandolierach śmigać). Szorty i spodnie KD wykonane były z lekkiego drelichu. Zapinane na dwie tasiemki przeciągane przez klamerki, z kieszonką na opatrunek z prawej strony biodra: http://media.iwm.org.uk/iwm/mediaLib/252/media-252282/large.jpg?action=d&cat=uniforms%2520and%2520insignia Podobne do wakacyjnych szortów? Brawo Ty! O to właśnie chodzi. Najlepsze kopie, o standardzie nadającym się do reko robi - tak, tak - WPG. Cena to 25 USD (100 PLN) za bombaje lub 38 USD (160 PLN) za szorty. Nas jednak interesuje coś co nie wymaga oclenia. De facto nadadzą się każde spodenki w kolorze beżowym/piaskowym/stone, które a) nie są sznurowane (nie są zbyt taktyczne), b) nie są zrobione z dżinsu/kraszu/ortalionu (tajemniczy szelest może zdradzić Twoją pozycję podczas walk w nocy), c) nie mają naszytych kieszeni na bokach nogawek (są zbyt taktyczne). Jeżeli mają - odpruj je. Warto polować na coś takiego: http://c.allegroimg.pl/original/07/62/42/35/23/6242352300 Ceny są różne, w zależności od miejsca kupna. Na aledrogo wahają się od 25 PLN to 125 PLN. W sklepach typu Reservat, Zara - nie pali się, HaM - średnia to ok. 50 PLN. W secondhandach - 5 PLN. Plusem takiego zakupu jest to, że po grze możesz spokojnie poparadować w takich spodenkach na Monciaku, Krupówkach, plaży w Hurghadzie czy innym Costa Concordia. Kolejnym elementem charakterystycznym dla umundurowania Brytyjczyków na pustyni były wysokie skarpety, również w kolorze khaki: http://onlinemilitaria.net/images/British_Indian_Army_Khaki_Full_Hose.jpg Co tu dużo pisać? Wełniane, wysokie, do kolan. Naprawdę nie ma tu żadnych haczyków. Kopie takich skarpet robi również WPG czy SOF, cena to ok. 15 GBP (75 PLN), ale dobrze sprawdzą się każde wełniane wysokie skarpety w kolorze khaki/oliwkowy/zielony/szary. Cena takich wynalazków to ok. 14 - 25 PLN. Nada się np. coś takiego: http://armyworld.pl/product-pol-951-Skarpety-Wojskowe-Pustynne-Bundeswehr-Dlugie-Oryginal-Nowe-.html. I proszę. Da się? Da się. Za ok. 65 PLN można mieć kompletną stylówkę brytyjskiego żołnierza z okresu walk na pustyni. Ba! Nie tylko na pustyni, bo jak pisałem we wstępniaku w takich mundurach walczono również w Grecji, na Krecie, ale też na Sycylii czy we Włoszech. Właściwie to w takiej stylizacji można oblecieć wszystkie gry na ŚTDW (a gdzie będziesz grał w tej swojej wełnie czy innym HBT jako Jankes? A tak, spoko. Operacja "Torch", zapomniałem. Good luck with that, lad.) A jeżeli znudzi Ci się bieganie i strzelanie do Afrika Korps, to po zrzuceniu ekwipunku spokojnie zakładasz okularki, obejmujesz w talii dziewczynę, drynki z palemko, plaża i relaks. Cheerio!
-
Narwik 1940 - 19 III 2016 r., Karolew k. Aleksandrowa Łódzkiego (ASH)
Domin007 replied to Domin007's topic in Imprezy ASH
Może, z dużym naciskiem na może zrobimy jeszcze coś z Norwegii (walki wokół Trondheim, Tretten czy Posthus). Ale nie będę ukrywał, że chciałbym zacząć cykle związane z kampanią polską 1939 r. i francuską 1940 r. Brytyjski Korpus Ekspedycyjny już jest, a i kilku Francuzów też pewnie byśmy znaleźli. -
Narwik 1940 - 19 III 2016 r., Karolew k. Aleksandrowa Łódzkiego (ASH)
Domin007 replied to Domin007's topic in Imprezy ASH
I zgodnie z obietnicą ostatnia porcja zdjęć z imprezy. Wszystkim uczestnikom życzę (primo) zdrowych i wesołych Świąt Zmartwychwstania Pańskiego. I odpoczynku. https://goo.gl/photos/VJzYb7gdCjFscjELA -
Narwik 1940 - 19 III 2016 r., Karolew k. Aleksandrowa Łódzkiego (ASH)
Domin007 replied to Domin007's topic in Imprezy ASH
"Pomyślimy" jak powiedział Jerzy Kiler. -
Narwik 1940 - 19 III 2016 r., Karolew k. Aleksandrowa Łódzkiego (ASH)
Domin007 replied to Domin007's topic in Imprezy ASH
Miarowy krok żołnierzy regimentu South Wales Borderers oraz Królewskiej Piechoty Morskiej mieszał się z marszem umorusanych komandosów z Niezależnych Kompanii. A więc jednak. Ewakuacja. Generał Carl Gustav Fleischer, dowódca norweskiej 6 Dywizji Piechoty z żalem spoglądał na sojuszników odmaszerowujących w stronę zasnutego dymami pożarów portu w Narwiku. Szybko jednak wrócił do działania. Swojemu adiutantowi podyktował treść odezwy, która miała zostać odczytana przed frontem norweskich jednostek. Obowiązek wobec ojczyzny nakazuje, aby brygady podjęły wzmożone wysiłki w celu doprowadzenia kampanii w Narwiku do końca... Niestety ostatnie natarcie Norwegów na Bjornfell nigdy nie nastąpiło. Być może dzięki wsparciu Brytyjczyków i Polaków Norwegom może by się udało zmusić Niemców do internowania się w Szwecji. To już jednak pozostanie w sferze spekulacji. Minął prawie tydzień od imprezy, więc mogę pokusić się o skromne podsumowanie. Pomysł na grę inspirowaną wydarzeniami z Narwiku z 1940 r. nasunął mi się po lekturze książki Henrika Lundego p.t. Bitwa o Norwegię 1940. Co więcej, chciałem zorganizować grę, jeszcze zimą, co kalendarzowo się udało, ale jak wszyscy widzieliśmy pogodowo - nie do końca. Dodatkowo chciałem by gra była też kolejną osadzoną w nieco nieobecnym w ASH początkowym okresie wojny. Wszystko to złożyło się na wybór Narwiku jako miejsca kolejnego starcia między Niemcami a Aliantami. Zadania dla obu stron de facto odpowiadały tym historycznym. Grupa generała Eduarda Dietla po opanowaniu Narwiku miała za zadanie utrzymać port oraz infrastrukturę niezbędną do transportu szwedzkiej rudy żelaza do Rzeszy (linia kolejowa Ofotbanen, przejście graniczne Bjornfell, kopalnia w Hunddalen). Z kolei siły alianckie miały za zadanie odbić port w Narwiku, wysadzić w powietrze urządzenia przeładunkowe oraz skład paliwa okrętowego, następnie zniszczyć rozjazdy linii kolejowej Ofot oraz zająć i uczynić niezdatnym do eksploatacji szyb kopalni w Hunddalen. Dodatkowym celem było zmuszenie Niemców do internowania się w Szwecji, poprzez uniemożliwienie przekraczania im granicy. Gra zakończyła się niemalże jak w 1940 r., gdyż poza wypchnięciem żołnierzy gen. Dietla do Szwecji, wszystkie inne cele udało się Aliantom zrealizować. Pierwsza faza gry zaczęła się od rozmieszczenia sił niemieckich. Parę chwil później bateria norweskiej artylerii górskiej rozpoczęła ostrzał miejsca desantu sił brytyjskich i polskich w rejonie osady Ankenes. Niestety z powodu fatalnej łączności (a może z powodu chęci jak najszybszego wzięcia udziału w boju), pierwsi żołnierze ruszyli do szturmu w połowie norweskiej nawały ogniowej. Na szczęście straty były minimalne, również z powodu braku kontrakcji ze strony Niemców. Żołnierze gen. Dietla bowiem obstawili obszar wokół portu w Narwiku. Ukształtowanie terenu zmuszało bowiem Sprzymierzonych do skanalizowania natarcia między dwoma "fiordami". Tam też Brytyjczycy i Polacy związali walką gros sił niemieckich, gdy tymczasem norwescy ochotnicy uderzyli przez gęsty las z okolic Bjerkvik na pozycje niemieckie wokół Narwiku. Strzelcy górscy i spadochroniarze dzielnie się bronili, często kontratakowali, jednak natarcie alianckie choć powoli, metodycznie posuwało się do przodu. W końcu w brawurowym szturmie osłoniętym dymem brytyjskim saperom udało się zaminować i wysadzić w powietrze portowe dźwigi i skład paliwa. Oznaczało to, że kolejnym celem Aliantów stał się rozjazd linii kolejowej Ofot w Sildvik. Tymczasem Niemcy zmontowali silny kontratak celem ponownego zajęcia Narwiku, co im się udało. Dzięki temu byli w stanie ryglować ogniem przejście między "fiordami", jednak nie na tyle skutecznie by całkowicie zatrzymać natarcie alianckie. Gwałtowne walki rozgorzały w dwóch punktach: wokół portu w Narwiku i wokół rozjazdu kolejowego w Sildvik. Czas do końca pierwszej fazy upływał nieubłaganie, w działania obu stron wkradać zaczynał się chaos, dochodziło do przypadków ostrzelania własnych jednostek. Tuż przed końcem fazy jednemu z saperów udało się zaminować rozjazd. Eksplozja nastąpiła tuż po sygnale końca fazy, jednak z uwagi na fakt podłożenia i odpalenia miny jeszcze w trakcie gry - zadanie zostało zaliczone Sprzymierzonym. Nastąpiła kilkunastominutowa przerwa, w trakcie której graczom przypomniano zasady PASG oraz wyjaśniono znaczenie szwedzkiej granicy, zaś dowódców stron i ich zastępców poinformowano o celach II fazy gry, która koncentrowała się wokół kopalni w Hunddalen oraz przejścia granicznego Bjornfjell. Niemcy bowiem na mocy porozumienia z rządem Szwecji mogli ewakuować i dostarczać w rejon Narwiku "nieuzbrojony personel pomocniczy i specjalistów". W praktyce oznaczało to, że gracze ze strony niemieckiej mieli punkt powrotu do gry po szwedzkiej stronie granicy i w zwartych oddziałach mogli ją przekraczać tylko w Bjornfell. Dodatkowo obowiązywał kategoryczny zakaz otwierania ognia będąc na terytorium Szwecji. Naruszenie tego zakazu mogło skutkować internowaniem oddziałów niemieckich. Z kolei Aliantów obowiązywał zakaz otwierania ognia w stronę obszaru neutralnego i naruszania granicy. Co więcej czas działał na niekorzyść sił Sprzymierzonych, gdyż ze względu na sytuację we Francji, na 15 minut przed końcem gry oddziały brytyjskie miały zostać wycofane do portu i ewakuowane. Druga faza zaczęła się od wyprowadzenia natarcia Sprzymierzonych na Sildvik i Bjornfjell. Równocześnie uderzono na silnie ufortyfikowaną kopalnię w Hunddalen, położoną nieopodal granicy. W wyniku kilku starć Niemcy opuścili pozycje wokół Sildvik i skupili się na obronie kopalni. Niewielki mieszany oddział polsko-brytyjski wdał się w walkę z silną jednostką niemiecką w obszarze nadgranicznym. Szybko przerwano ogień i zaczęto negocjować przez szlaban. W wyniku tych ustaleń Alianci wycofali się, zaś Niemcy korzystając z odblokowania przejścia przekroczyli granicę i uderzyli na tyły zgrupowania Sprzymierzonych oblegających kopalnię. Niemal jednocześnie do walki powrócił oddział norweskich strzelców, który celnym ogniem wprowadził sporo zamieszania w szeregi niemieckie. Następnie wyszedł na tyły pozycji niemieckich. Jeden z Norwegów jednak obchodząc stanowiska spadochroniarzy zapuścił się zbyt daleko w głąb Szwecji. Wskutek nacisków niemieckich został on rozbrojony i internowany. Ciągły napór aliancki spowodował jednak wykruszanie się obrońców Hunddalen. Saper brytyjski zdołał uzbroić minę i nim został zastrzelony przez ostatniego ze strzelców górskich zrzucił ją do szybu kopalni. Po osiągnięciu tego celu Brytyjczycy rozpoczęli odwrót w stronę portu. Korzystając ze znacznego osłabienia sił alianckich Niemcy ponownie przekroczyli granice i zajęli umocnione pozycje wokół Sildvik, skąd uparcie lecz bezskutecznie usiłowali ich wyprzeć Norwegowie i Polacy. A zatem ostatniego celu nie udało się Sprzymierzonym osiągnąć. Koniec końców Alianci osiągnęli 4 z 5 celów. Choć tak naprawdę uważam, że prawdziwymi zwycięzcami byli ci, którzy się dobrze bawili. W grze wzięło udział 44 miłośników airsoftu historycznego (23 Aliantów i 21 Niemców), co stanowi niewątpliwy sukces frekwencyjny. Niestety pojawiło się sporo wzajemnych pretensji. Większość spraw spornych została rozwiązana na miejscu. Z kolei oskarżenia o terminatorkę są dla mnie, jako arbitra nieweryfikowalne. Pozwolę sobie jednak zauważyć, że teren był trudny (sporo krzaków, gałązek), wiał silny wiatr, większość graczy miała na sobie grube mundury (płaszcze, szynele). Dlatego trzeba brać pod uwagę, że często strzały nie donosiły, nie trafiały, a czasami gracze po prostu nie poczuli lub nie usłyszeli, że zostali trafieni. W przypadku 120% pewności, że trafiliśmy, takie sprawy również wyjaśniamy na miejscu. Wnioski. Niestety z uwagi na fakt, że byłem jedynym arbitrem i to w dodatku trochę uszkodzonym też nie mogłem interweniować wszędzie tam, gdzie zaszła potrzeba. Na następnej grze mam nadzieję, że będzie już lepiej. Krytykowana przez część graczy była również zasada deklaracji strzału tzw. pif-paf. Miała ona na celu wyeliminowanie ryzyka walk w zwarciu i podniesienie poziomu bezpieczeństwa, ale jeżeli była nadużywana to być może ją zmienimy na wezwanie do poddania i się. Zasady powrotu do gry były chyba czytelne, choć może fazie II trochę mniej, ze względu na kwestię szwedzkiej granicy. Podobnie zasady dot. doładowania amunicji. No dobra, to skoro część oficjalną mamy za sobą to mogę przejść do części przyjemnej czyli ciastek .Dziękuję wszystkim za przybycie i udział. Jak dotąd jest to najliczniejsza pod względem frekwencji impreza ASH w Łódzkiem. Zaszczycili nas swoją obecnością gracze niemalże z całej Polski. Do grona stałych bywalców ze Śląska, Mazowieckiego, Wielkopolskiego i Pomorskiego dołączyły silne ekipy z Zachodniopomorskiego, Świętokrzyskiego i Podkarpacia. Wszyscy macie do Łodzi tak samo blisko więc ufam, że będziecie nas częściej odwiedzać i pomimo niedociągnięć nie żałujecie przyjazdu i gra się Wam podobała. Z poziomu stylizacji jestem szczególnie dumny, bo strona niemiecka była na poziomie niemal rekonstrukcyjnym, brakło mi tylko jakiegoś marynarza z Bernda von Arnima do kompletu - sama radość. Aliantom udało się zaprezentować ciekawą mozaikę sił Sprzymierzonych walczących w Narwiku. Super wypadli Norwegowie z ochotniczych oddziałów. Panowie, dokładnie o to mi chodziło. Z taką stylówą teraz niemalże każda gra przewidująca ochotników/partyzantów jest dla Was otwarta, wystarczy, że zmienicie opaski. Polacy z Brygady Podhalańskiej - jak z obrazka (Robert wiesz o czym mówię), no i Brytyjczycy. Miło było w końcu zobaczyć kilkanaście misek i battledressów na raz. A podobno tak to tylko Amerykanie potrafią. Właśnie - 44 graczy bez Amerykanów. Można? Można. Dziękuję również Berylowi i Wokashowi za udostępnienie materiału fotograficznego. Moje zdjęcia wrzucę w okolicy Świąt. Może pokuszę się też o jakieś sprawozdanie dla redakcji WMASG-u (choć pewnie pisanie go potrwa dwa lata, skoro ten post skrobałem przez 3 godziny). Osobne słowa uznania i podziękowania kieruję pod adresem Kolegów z Operacji Połączonych, bez których ta gra by się nie odbyła: Simon - mój brat, który dzielnie mi pomagał jako szofer i adiutant, Hunter - wykonawca scenografii, Cortes - budowniczy zwrotnicy, Michał - naczelny bombiarz, wytwórca min i dowódca baterii artylerii górskiej. Dziękuję również Rybie za wciśnięcie imprezy w grafik Karolewa i ugoszczenie chłopaków z Podkarpacia. Co dalej? Jak tylko wrócę do zdrowia (co niestety prędko nie nastąpi) zaczynamy przygotowania do kontynuacji zeszłorocznej operacji Kusza - operacji Big Ben, również mam nadzieję w formacie LARP-a ASH. Francja 1944 r, klimat Allo Allo i Złota dla zuchwałych. Na koniec wakacji zaś przewiduję kolejną grę z cyklu Szczury Pustyni przeciw Afrika Korps - Kasserine 1943. I tyle. Sam bym chętnie postrzelał, więc niech się inni też wykażą. Dzięki i do zobaczenia. -
Narwik 1940 - 19 III 2016 r., Karolew k. Aleksandrowa Łódzkiego (ASH)
Domin007 replied to Domin007's topic in Imprezy ASH
Od: Admiralicja Do: adm. lord Cork, HMS Aurora 13.05.1940 Proszę wesprzeć wszelkimi dostępnymi siłami lądowanie w Narwiku. Osłonę z powietrza zapewnią Panu myśliwce RAF startujące z lotniska w Bardufoss. Oddziały desantowe podejdą na transportowcach, po czym należy je przeokrętować. Poprzemy każdą pańską decyzję. Potwierdzić odbiór. /-/ Pound, adm. -
Narwik 1940 - 19 III 2016 r., Karolew k. Aleksandrowa Łódzkiego (ASH)
Domin007 replied to Domin007's topic in Imprezy ASH
W sobotę ZUS nie prowadzi kontroli. ;) Zdrowiej. No i co? Nie ma chętnych do roli oficerów? -
Narwik 1940 - 19 III 2016 r., Karolew k. Aleksandrowa Łódzkiego (ASH)
Domin007 replied to Domin007's topic in Imprezy ASH
To białe to coś w rodzaju getrów. Wydaje mi się, że najpierw zakładałeś owijkę, potem getry. Miło mi poinformować, że mamy 24:18 na korzyść Aliantów. Ogłaszamy zatem casting na dowódców stron i ich zastępców. Chętni niech przyślą PW do mnie. -
Narwik 1940 - 19 III 2016 r., Karolew k. Aleksandrowa Łódzkiego (ASH)
Domin007 replied to Domin007's topic in Imprezy ASH
Sami inwalidzi, same kaleki... ;) Volkssturm a nie fallszirmjegry i komando. ;) Zdrowiej Michał. -
Narwik 1940 - 19 III 2016 r., Karolew k. Aleksandrowa Łódzkiego (ASH)
Domin007 replied to Domin007's topic in Imprezy ASH
Jeżeli chodzi o przełożenie godziny startu o godzinę to nie widzę przeciwwskazań, jakby powiedział pan naczelnik Twardijewicz. A ZATEM ZACZYNAMY ZBIÓRKĘ O GODZ. 9. POCZĄTEK GRY O GODZ. 10, KOŃCZYMY 15-16. Czy pasuje? -
Narwik 1940 - 19 III 2016 r., Karolew k. Aleksandrowa Łódzkiego (ASH)
Domin007 replied to Domin007's topic in Imprezy ASH
Mamy na dziś stosunek 19:15 na korzyść Aliantów. A więc trochę nas będzie. Tym, którzy czegoś potrzebują, bądź mogliby zabrać znajomych, lecz brakuje im szpeju proszę o info czego potrzeba. Do pożyczenia jest sporo rzeczy, m.in. hełm Adrian, brązowy pasek i ładownice pod Francuza/Polaka, komplet brytyjskiego webbingu khaki, large pack (dla sapera), berety, feldmycka czy hełm czechosłowacki wz. 32 pod Norwega. -
Narwik 1940 - 19 III 2016 r., Karolew k. Aleksandrowa Łódzkiego (ASH)
Domin007 replied to Domin007's topic in Imprezy ASH
Cześć, Wybaczcie nieco opóźnione odpowiedzi ale wypadło mi coś ze zdrowiem. Na dzień dzisiejszy z informacji które przekazał mi Proboszcz mamy 17:9 dla Aliantów. Jednak nie martwilbym się tym zbytnio. Co do kangurek-oczywiście nikt za nie nie wyleci z imprezy ale jeżeli ma wybór niech zostawi je w domu. Lepiej wesprzeć w takim wypadku Norwegów-oliwkowy mundur, skórzany szpej jakaś furazerka i kokarda w barwach Norwegii-ot i mamy strzelca z 6 DP. Jeżeli zdrowie mi pozwoli to postaram się wziąć zapasowe szpeje ale wcześniej jak przed końcem tygodnia nie będę nic wiedział. Proszę o wyrozumiałość i pozdrawiam. -
Narwik 1940 - 19 III 2016 r., Karolew k. Aleksandrowa Łódzkiego (ASH)
Domin007 replied to Domin007's topic in Imprezy ASH
Na dzień dzisiejszy jest 13:5 na korzyść Aliantów. Miło nam będzie zobaczyć gości z Pomorskiego, może wcielicie się w marynarzy z KM? ;) Skoro full koszer to zachęcam do zabrania czterotaktów. Zabawa jest świetna. -
Narwik 1940 - 19 III 2016 r., Karolew k. Aleksandrowa Łódzkiego (ASH)
Domin007 replied to Domin007's topic in Imprezy ASH
O widzisz Wish, dobrze wiedzieć. Jak się ogarnę z hajsem to pewnie nabędę. A żeby wzmocnić stronę niemiecką podaję dzisiaj ostatnią część ściągawki wizualnej. Na afiszu żołnierze niemieccy. Główny nacisk kładziemy na strzelców górskich gen. Eduarda Dietla, ale mile widziani są również spadochroniarze, żołnierze Luftwaffe oraz marynarze Kriegsmarine: No i co? Przypominam, że potrzebujemy minimalnie 20 osób. Do gry zostały trzy tygodnie, więc jeżeli zbierzemy kworum do 11 marca to będzie ok. Jeżeli nie, to trudno, impreza zostanie odwołana, dlatego jeszcze raz apeluję. Jedyne miarodajne zgłoszenia przez PW do xProboszcza lub do mnie. -
Narwik 1940 - 19 III 2016 r., Karolew k. Aleksandrowa Łódzkiego (ASH)
Domin007 replied to Domin007's topic in Imprezy ASH
Orajt, w pierwszej kolejności zajmiemy się limitami FPS. Hunter ma rację i proponuję zwiększenie limitów mocy do następujących: karabiny maszynowe (z dwuosobową załogą: strzelec plus ładowniczy): 480 FPS, karabiny powtarzalne (czterotakty): 550 FPS. Zalecam jednak dużo rozwagi, zwłaszcza przy walkach w krzakach, by nikomu nie zrobić krzywdy. Jeżeli ktoś nie czuje się pewnie, śmiało niech założy maskę lub ochraniacz na zęby. Lans lansem, ale bezpieczeństwo przede wszystkim. Jeżeli ktoś ma jakieś obiekcje niech smiało pisze, postaramy się wypracować kompromis. Z kolei jeżeli chodzi o magazynki to zawsze z tym jest problem. Teoretycznie są dostępne mid-capy do Thompsonów, jednak w praktyce są nie do dostania. Wiem, bo od x czasu poluję na jakieś by zastąpić bębenkowy. Jeżeli chodzi o StG to sie nie wypowiem, wszak nie posiadam takiej repliki. Póki co mogę tylko rekomendować użycie magazynków o niskiej pojemności, wszak to sama frajda przeładowywać zabawkę pod ogniem wroga.