-
Posts
2,128 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Domin007
-
Południowoafrykańczycy. A po czym to poznałem to już jest rekonstruktorska wiedza tajemna. Co do różnic w umundurowaniu Brytyjczyków i żołnierzy z Dominiów to są one widoczne nie tylko w innym odcieniu battle dressów. Dochodzą do tego kwestie wzoru, materiału, guzików, kieszeni, etc, etc. Najbardziej widoczne są jednak różnice w odcieniu wynikłe z innego materiału, np. wełniaki kanadyjskie czy południowoafrykańskie będą bardziej zielone niż brytyjskie i nowozelandzkie. Reszta wymaga długiego ślęczenia nad oryginałami, fotografiami i wzornikami i porównywania. Do tego dochodzą różnice w wyposażeniu, bo np. szpej kanadyjski, czy południowoafrykański różnił się nieco od brytyjskiego (szelki, noszaki do manierek, opinacze), podobnie było z hełmami (przykładowo południowoafrykańskie i australijskie różnią się od brytyjskich i kanadyjskich) czy butami. Do STYLIZACJI na żołnierza Dominiów jednak wystarczą w zupełności rzeczy brytyjskie. Jeżeli koniecznie chcesz podkreślić przynależność do danego Dominium to zaopatrz się w odpowiedni komplet obszyć. I Panowie - posty dot. sklepów, kupców, rekomendacji bądź nie - proszę do linkowni, orajt?
-
Sprawy bieżące ASH - dyskusja, uwagi, wątpliwości, komentarze
Domin007 replied to wish's topic in Imprezy ASH
Trzy słowa od ojca prowadzącego. Kolega pisze, że to koszta sprawiły, że nie pojawił się na żadnej grze historycznej. Błąd. Większość scenariuszy dopuszcza udział frakcji partyzanckiej/milicji czy innych bojówkarzy, w stylizacji składającej się z ciuchów cywilnych wygrzebanych z szaf dziadków/rodziców bądź kupionych za grosze w sklepach z odzieżą używaną. Co więcej, większość gier dopuszcza (wciąż) użycie współczesnych replik, z których gracze ze środowiska współczesnego strzelają "na co dzień", z pewnymi obostrzeniami (wymóg zamaskowania, wyłącznie ogień pojedynczy - to szczegół). Zatem można zacząć swoją przygodę z ASH od opcji bezkosztowej/niskokosztowej - od zabawy w partyzanta. Odnosząc się do tematów związanych z organizacją imprez dotyczących nowych frontów - weź pod uwagę to, że scenariusze 80% imprez w danym roku kalendarzowym dotyczą starć Aliantów Zachodnich z Niemcami z lat 1944 - 1945. 15% to front wschodni. Pozostałe 5% to zabawy w akcje przeciwpartyzanckie lub inne (np. "Neretwa 1943" czy cykl "Szczury Pustyni przeciw Afrika Korps"). Po paru latach ciągłego "maglowania" tematu frontu zachodniego zrozumiałe będzie, że gracze szukają jakiegoś urozmaicenia. Dlatego pojawiły się gry osadzone np. w realiach frontu wschodniego czy Afryki Północnej, bo przecież II wojna światowa toczyła się przez 6 lat w niemalże każdym zakątku globu. I faktem jest, że Niemcy korzystają ze swoistej premii, bo w jednym komplecie umundurowania mogą de facto obskoczyć i front wschodni i Włochy i Norwegię a nawet Afrykę. Alianci z kolei muszą się przebranżawiać na Sowietów (choć część graczy niemieckich też mienia barwy), Polaków, partyzantów, etc. Z kolei jeżeli ktoś wybrał frakcję amerykańską, to cóż... Zostaje mu tylko druga połowa wojny i Pacyfik. Zatem propozycje scenariuszy bazujących na do tej pory nieeksploatowanych wydarzeniach II wojny światowej (np. kampania polska, kampania francuska, walki na Pacyfiku) są jak najbardziej uzasadnione. Poradniki jak tanim sumptem się wystylizować są i są poprzyklejane. Poradnik dla Niemców też jest, acz przykleiłem go dzisiaj (dziękuję za sugestię) - i z wahaniem, bo przyznam, nie jest zbyt kompletny. Ale jest i stanowi znakomitą bazę do dalszej rozbudowy. Nie ma poradnika dla Sowietów, ale podejrzewam, że to kwestia czasu. Może ktoś ogarnięty w tematyce frontu wschodniego by się tego podjął (Grisza - trącam Cię kijkiem)? Propozycję działu technicznego zgłoszę administracji forum, bo nie mam uprawnień by zrobić to samemu. Tu dotykasz kolejnego problemu. Z jednej strony dopuszczenie "świeżej krwi" w "pół-stylizacji" może spowodować napływ nowych osób, ale jak sam zauważyłeś później - może też doprowadzić do obniżenia standardów, które jak słusznie zauważył Marek i tak nie są wyśrubowane na tle pozostałej części Europy (np. w Chorwacji masz wymogi mundurowe niemal rekonstrukcyjne i odgórny podział tego kto czym strzela w drużynie, np. 1 KM, 1 PM i 8 karabinów). Stąd zrozumiała jest nieufność części środowiska do pomysłów dopuszczenia współczesnych kamuflaży, tym bardziej, ze gracze ci często przenoszą złe nawyki z gier "modern" (sianie bez opamiętania, terminatorka, etc). Niemniej pomysł z fleckami i DPM-ami wciąż jest analizowany i być może coś z tego wyjdzie. Odpowiem krótko - nie da się. Dlaczego - to opisał już Marek wyżej. A czy widziałeś film z tegorocznej edycji "Misji Afganistan"? Film, który jest świetną promocją imprezy. I co? Ile jest tam akcji a ile dyskusji, wywiadów? Z przedstawienia samej akcji nie dowiesz się dlaczego warto się wybrać na daną imprezę, warto dowiedzieć się o niej czegoś od samych uczestników. Z tym zarzutem doskonale sobie poradził Wania. Nowi chcieliby wszystko w pudełku. Tymczasem mamy do czynienia z klasycznym trójkątem "dobrze-szybko-tanio". jeżeli coś ma być zrobione dobrze i tanio nie będzie zrobione szybko. Jeżeli coś ma być zrobione dobrze i szybko - nie będzie tanie. A jeżeli coś ma być zrobione szybko i tanio to nie będzie dobre. Można skompletować fajne sylwetki za nieduże pieniądze tylko to wymaga zdecydowania (czego się chce), poczytania poradników, znalezienia źródeł i wytrwałości w polowaniu na upatrzone cele. -
ASH "Operacja Husky"- część 2- Mieczewo k.Poznania 31.08-2.09.2018
Domin007 replied to wish's topic in Imprezy ASH
No Dziećka, jak tyś mie tera zaimponował... ;) Więlkie dzięki za wysiłek włożony w nakręcenie i zmontowanie filmu, bo sam jako niegdysiejszy filmowiec amator wiem ile to zajmuje. Pchniemy to teraz do redakcji WMASG i mam nadzieję, że rzucą to na stronę główną. Acz nie wiem czy zwróciliście uwagę, że kolega widoczny w 2:07-2:11 (Niemiec ze Stenem) brawurowo zignorował trafienie w prawą nogę. Nieelegancko. ;) -
A saperki? Chyba nic bardziej charakterystycznego nie znajdziesz.
-
No to Panowie zmieniajcie się przy obsłudze KM-u. Niestety, ale MG obsługiwało z reguły dwóch żołnierzy, z któych jeden trzymał tą nieszczęsna taśmę (tak, wiem, że były też magazynki). Z Brenem czy DP było podobnie (choć nie miały możliwości zasilania z taśmy), rzadko ktoś strzelał z niego z biodra, więc z reguły towarzyszył celowniczemu amunicyjny. Marku - ja będę tylko na fazie dziennej.
-
Sprawy bieżące ASH - dyskusja, uwagi, wątpliwości, komentarze
Domin007 replied to wish's topic in Imprezy ASH
Nie śpię, ale od środy wieczór byłem offline i dopiero dziś mam chwilę na przejrzenie tematów i spacyfikowanie towarzystwa. Choć widzę, że autorytet herr Flicka zadziałał i co gorętsze głowy się zreflektowały ;) pozostało tylko ewentualnie posprzątać. Do merytorycznej dyskusji MOŻE odniosę się później, bo teraz nie bardzo mam jak. -
Sprawy bieżące ASH - dyskusja, uwagi, wątpliwości, komentarze
Domin007 replied to wish's topic in Imprezy ASH
Skoro jesteś strzelcem wyborowym współcześnie to może to Twoja nisza w ASH? Ashigara może powiedzieć jaką radość sprawia mu snajpienie z masuerem. I spokojnie wyciąga z 80 m siejąc zamęt, popłoch i przerażenie. Bo co rusz słychać "Snajper... snajper...". ;) Mauser to zawsze najlepszy wybór dla Niemca, bo z karabinem całą wojnę i wszystkie formacje bez problemu oblecisz. A i I wojna światowa jak kiedyś wybuchnie to maus będzie jak znalazł. Wish ja nikogo nie nazwałem fetyszystą. Stwierdziłem tylko, że nie rozumiem fascynacji tą repliką (ocierającą się wręcz o fetyszyzację, bo niby StG taki uber, pro, wunderwaffe). A tak naprawdę zarzyna klimat, ma tylko jeden typ magazynka i jest repliką mało użytkową (nie wejdziesz z nim do budynku, na wczesny okres wojny nie pasuje). Też mnie denerwowało ta ilość Thompsonów po stronie alianckiej, ale tu przynajmniej można było zmusić ludzi do biegania z mid/low-capami. I pardon, jeżeli mój ton wypowiedzi był zbyt ostry, sarkastyczny lub kogoś uraził. Nie to było moim celem. Chciałem jedynie jak najprościej i klarowniej wyłożyć swoje przemyślenia. -
Magazynki , amunicja, zasady dla ASH
Domin007 replied to wish's topic in II Wojna Światowa i wcześniej
Kuba, żeby była jasność - nikogo nie hejtuję za kupno repliki. Hejtuję samego StG bo uważam, że ta replika negatywnie wpływa na jakość naszych spotkań. -
Sprawy bieżące ASH - dyskusja, uwagi, wątpliwości, komentarze
Domin007 replied to wish's topic in Imprezy ASH
StG jest bronią historyczną de facto od 1944 r., kiedy pojawiła się na froncie. Wcześniej - sorry ale nie bardzo. StG jako broń historyczna w Polsce, Norwegii, Francji czy Afryce a nawet Sycylii to kurtuazja. Thompsony dla odmiany były na wyposażeniu Policji Państwowej, Korpusu Ochrony Pogranicza oraz oddziałów brytyjskich już od 1940 r. Pierwsze Steny pojawiły się na froncie już w 1942 r. Ale i tak po obu stronach konfliktu dominowały karabiny powtarzalne. Nie - nie boli, jest to jedynie powrót do tematu zbalansowania rozgrywki, który tak długo bolał Niemców. StG-i ten balans zaburzają zasadniczo. Empisze - w żadnym wypadku. Tak, chcemy się zbliżać do realiów pola walki z II wojny światowej. Dlatego po stronie alianckiej widać trend nasycania oddziałów czterotaktami (nawet zwykłymi VSR owiniętymi szmatami) i odchodzenie od Thompsonów na korzyść Garandów. Więc można? Można, wystarczy chcieć. Wystarczy zanabyć za 300 PLN VSR albo MB 03, za 10 PLN worek jutowy i cyk - można biegać z czterotaktem. Ale prościej jest kupić StG i siać usprawiedliwiając się, że "przecież to replika historyczna i dostępne są tylko Hi-capy, więc co mam zrobić?". I co być chciał tuningować w replice, która ma 420 FPS w stocku? Przypominam, że ogólnie przyjęty limit dla szturmiaków/peemów to 450 FPS. Z empiszami nie ma problemu bo są to repliki o normalnych magazynkach i osiągach oraz występowały na froncie w ciut większej ilości niż StG. Z empiszem czy karabinem pograsz w terenie zabudowanym, bo czterotakty zwykle nie podlegają takim restrykcjom, ale z StG - już nie. Więc uniwersalność tej repliki jest mocno dyskusyjna. Tak, byłoby mniej szumu wokół tego problemu, ale AGM nie wypuścił, więc dyskutujemy o tym co jest. A fakty są takie, że jak sam piszesz masz kupić StG, który dzisiaj kosztuje 1000 PLN i trzy magazynki za 200 PLN/szt. to wychodzi z tego ładny grosz za który możesz kupić bardzo fajnego czterotakta. Niżej sam dotknąłeś clou problemu - "StG ma tylko HC i sieje bardzo ładnie" - robi się z tego "super emgieta". I tak w oddziale, w którym był zwykle tylko 1 karabin wsparcia pojawia się ich 5. Doskonały balans! Skoro jesteś fanem czterotaktów to dlaczego sobie nie kupisz jednego? ich dostępność nie jest ograniczona, bo na początek wystarczy zamaskowany Well za 300 PLN, a jeżeli chcesz coś na wypasie, co nie będzie kiepsko wyglądać jak - w Twojej opinii - większość customów, to koszty wychodzą porównywalne do StG z tymi wszystkimi zapasowymi magazynkami do przeróbek na LC. M14 to ani Carbine ani Garand. Tak jak Kałasznikow to żaden StG. Dlatego podlega obowiązkowej stylizacji. Marku tak było przez jakiś czas, ale niestety ostatnio znów widzimy trend wzrostowy. Czyżby znowu zaczęła się liczyć ilość "fragów", zamiast nad frajdą i dążeniem do urealniania rozgrywki? Szkoda, bo strona aliancka inwestuje w nowe Lee Enfieldy i Garandy. Niestety nie wyjdzie, bo zarówno BAR jak i Bren (którego nie ma) nie działają w taki sposób i są kwalifikowane jako karabiny wsparcia (zresztą mają marne osiągi). Thompsony i Steny (podobnie MP40) mają osiągi proporcjonalne do oryginałów. I tylko te StG, które szybkostrzelnością dystansują czterotakty i mają taki sam zasięg. Chyba nie chcemy zacząć wyścigu zbrojeń znanego nam ze "zwykłego" ASG i bitew historycznych wyłącznie na StG - bo przecież zawsze można powiedzieć, że zdobyczny, etc. Wciąż nie rozwiąże to problemu, bo co jak się wystrzelasz z amunicji? Będziesz co 5 minut chodził na respa się doładowywać? Ograniczenie do ognia pojedyńczego jest w przypadku narzucenia limitu 1 HC w interesie samych posiadaczy StG, tak by mogli dłużej pograć, a nie tylko biegać po amunicję. Nie rozumiem tej fetyszyzacji StG-ów. Czy na gry historyczne przyjeżdża się po fragi czy dla fajnego klimatu? Jeżeli po to pierwsze to najkrótsza droga do wyścigu zbrojeń - a tego chyba chcemy uniknąć, bo część z nas odrzuciło to od zwykłego airsoftu. Jeżeli natomiast po to drugie to po co w takim razie iść po linii najmniejszego oporu i kasować klimat sianiem na lewo i prawo. Ja rozumiem, że fajnie jest jak się kogoś trafi, ale ta satysfakcja jest naprawdę o niebo większa jak uda się ta sztuka z karabinu, który wymaga przeładowania po każdym strzale albo z pistoletu maszynowego, który wymaga odwagi by podejść przeciwnika, często blisko. -
Magazynki , amunicja, zasady dla ASH
Domin007 replied to wish's topic in II Wojna Światowa i wcześniej
Grzesiu to po co kupować StG, który jest hejtowany od x czasu i kosztuje krocie, zamiast za podobne pieniądze poskładać sobie Mausera albo kupić porządnego empisza? I jeszcze na parabelkę zostanie. Zacznijcie przerabiać swoje magazynki od StG na low-capy to będzie mniej utyskiwania na te potwory. Efekt jedynej broni wparcia jaką miała strona aliancka - pięciu gości z Lee Enfieldami w jednym miejscu. Dążymy do coraz większego urealniania rozgrywki, walczymy z zasadami dotyczącymi błysków wystrzałów, sanitariuszy, etc. Ale zapominamy, że pole walki podczas II wojny Światowej było nasycone przede wszystkim czterotaktami, karabinami samopowtarzalnymi i pistoletami maszynowymi, nie zaś StG, BAR-ami czy FG42. W planach jest gra w klimatach września 1939. Nie wyobrażam sobie na niej Stenów, StG czy PPSz. Tylko czterotakty i pistolety. I to, że zbierze się 10 osób mi wcale nie przeszkadza. -
Takie elastyczne opaski wcale nie są lepiej widoczne niż bandaż. Ponadto w ich przypadku "leczenie" sprowadziłoby się tylko do ich nałożenia, pomijając wszystkie czynności, które sanitariusz powinien wykonać przy rannym, a które nadają sens jego siedzenia w miejscu przez te minuty. Nigdzie w prawie międzynarodowym nie jest określone jaki rodzaj broni może mieć personel medyczny, dlatego narzucanie tego odgórnie byłoby słabe. Nie każdy ma pistolet/rewolwer. Na "Avranches 1944" na Luboszu parę lat temu jako sanitariusz biegałem z Lee Enfieldem i Niemcy, którzy nie zważając na opaskę Czerwonego Krzyża ostrzelali mnie, mocno się zdziwili, kiedy dostali odpowiedź. Dalej - pomysł z autoleczeniem sanitariusza jest chybiony. przecież faktycznie to taki sam człowiek jak każdy inny, tylko dysponuje inną wiedzą. Dlaczego więc miałby mieć "moc" leczenia się samemu? Mniej go boli? W przypadku trafienia lepiej byłoby gdyby mógł opatrzyć go każdy, instruowany przez samego rannego sanitariusza. A co z np. Niemcami, którzy mają feldmycki i obszycia "Sanis" na rękawach? Ponadto nie wszystkie armie świata oznaczały personel medyczny na hełmach znakiem CZERWONEGO Krzyża (np. Wielka Brytania, Polska, Włochy). Biały krzyż to jest na fladze Szwajcarii. I prośba na przyszłość - postaraj się pisać w jednej zwartym tekstem. Nowe akapity służą do rozpoczynania nowego wątku/myśli, a czytanie posta w którym każde zdanie jest w innej linijce jest bardzo męczące. Cały witz z odciąganiem rannych i wynoszeniem ich spod ognia jest o tyle interesujący, że to w interesie samych graczy jest zapewnienie komfortowych warunków pracy sanitariuszom. Jeżeli mogą działać, to znaczy, ze w razie potrzeby szybko przyjdą mi z pomocą i szybciej wrócę do gry. Jeżeli sanitariusz - istnieje duże prawdopodobieństwo, że oddział się wykrwawi. Marku masz sporo racji w aspekcie czynności sanitariusza i tego, że znak Czerwonego Krzyża powinien być respektowany, ale jak to wyegzekwować? Zgłosić dowódcy by ten przekazał to moderacji? Przecież druga strona z automatu się wyprze. Może zatem taki system: po trafieniu gracz oznacza się czerwoną szmatą (światłem w nocy) i czeka na sanitariusza. Jeżeli pomoc nie nadejdzie w ciągu 5 minut gracz "wykrwawia się" i wraca do punktu powrotu do gry. Jeżeli sanitariusz zdąży w ciągu 5 minut dotrzeć do rannego - ranny rzuca kostką. Wynik oznacza: 1 - zabity - wracasz do punktu powrotu do gry, 2 i 6 - ciężko ranny - sanitariusz musi podać Ci morfinę (np. strzał z pustej szybkoładowarki), zdezynfekować ranę zasypką sulfonamidową i założyć opatrunek. 3, 4, 5 - lekko ranny - sanitariusz musi jedynie założyć opatrunek w miejscu trafienia. Drugie trafienie od razu wyłącza rannego gracza z walki - wraca on do punktu powrotu do gry.
-
ASH "Operacja Husky"- część 2- Mieczewo k.Poznania 31.08-2.09.2018
Domin007 replied to wish's topic in Imprezy ASH
Na "Orzeł wylądował" też mogłem, ale kiedy stanąłem na drodze oddziału Ashigary stwierdziłem, że lepiej nie wychodzić z roli zwykłego dziennikarza. ;) i strzelałem tylko zdjęcia. -
Magazynki , amunicja, zasady dla ASH
Domin007 replied to wish's topic in II Wojna Światowa i wcześniej
Większości graczy też nie, tylko sianie z ich Hi-capów seriami przy długiej lufie i mocnej sprężynie mocno zaburza równowagę pola walki. Thompsony mają circa 360 fps, Steny - 320. StG ma 420 fps w stocku. Thompson ma 32 cm lufę, Sten - 22 cm. StG - 45 cm. Więc wyobraź sobie jak wpływa to, nawet przy ogniu pojedyńczym na pokrycie pola walki ogniem. HQ zapamięta tą deklarację i wykorzysta przy najbliższej okazji. ;) -
ASH "Operacja Husky"- część 2- Mieczewo k.Poznania 31.08-2.09.2018
Domin007 replied to wish's topic in Imprezy ASH
Serio, wróciłem bardzo zadowolony. Bawiłem się lepiej niż na swoich tegorocznych grach, więc pochwały po "Husky" piszę z pełnym przekonaniem. -
Nie było Cię na "Tobruku" to nie wiesz, że w ASH to już było. Stały dwa pudełka. Ranny przychodząc na respa losował kartę z jednego pudełka i po zaznajomieniu się z treścią wrzucał ją do drugiego. Na karcie był typ rany i czas jaki miał spędzić na respie (lekka - 2 minuty, ciężka - 5 minut, wyłączony z walki - 10 minut, zabity - 15 minut). Karty WZW i KIA stanowiły ok. 1/3 ogółu. Wystarczyło to wrzucić na kartkę A4 i pociąć. Niestety się nie przyjęło bo ma odbicie na dynamice rozgrywki. Sam pomysł z urealnieniem MEDEVAC-u jest jak najbardziej słuszny, ale by miał on sens potrzebujesz trzech ludzi - lekarza i dwóch noszowych. Bo przyznam, że podczas pierwszego szturmu wyciąganie spod ognia za szelki, w pojedynkę, relatywnie lekkiego Foormana zziajało mnie. W armii brytyjskiej wyglądało to tak, ze podczas natarcia za oddziałem posuwał się sanitariusz (orderly - OD), który miał do pomocy noszowych (stretcher bearers - SB). OD sprawdzał obrażenia i oznaczał rannych by SB mogli ich odnieść do gniazda rannych skąd ambulansem trafiali do regimentowego punktu opatrunkowego, gdzie już lekarz dokonywał triażu. Więc sam pomysł z tym by OD w trakcie oględzin rzucał kostką i w przypadku wyrzucenia 6 SB na noszach odnosili gościa na respa jest OK. Pytanie, kto chciałby być takim ciurą? Dodałbym jeszcze taką innowację, że zamiast bandaży stosowałbym chusty trójkątne. bandaże szybko się rolują i robią z nich sznurki, zaś za pomocą chusty można unieruchomić jedną rękę - co ograniczy sprawność takiego gracza i lepiej odda to, ze jest ranny. Zawsze można pójść jeszcze dalej i ustalić, że OD powinien sprawdzić miejsce postrzału, zasypać je zasypką sulfonamidową (np. jednorazowy cukier z kawiarni) i dopiero zatamować krwotok. Powroty do gry na zasadzie klepnięcia w ramię przez medyka nie sprawdzą się - jest to zaprzeczenie trendu do urealnienia pola walki, na którym przecież wszystkim nam zależy. Co do uzbrojenia personelu sanitarnego. Art. 8 ust. 1 konwencji genewskiej O polepszeniu losu chorych i rannych w armjach czynnych, podpisanej dnia 27 lipca 1929 r. - czyli obowiązującej w latach II wojny światowej stanowi, że fakt uzbrojenia personelu formacji lub zakładu sanitarnego oraz użycia przez ten personel broni dla swej własnej obrony, lub też dla obrony swych rannych i chorych nie będzie uważany, jako mogący pozbawić formację lub zakład sanitarny opieki, zapewnionej przez art. 6 tejże konwencji. Art. 6 konwencji genewskiej stanowi, że lotne formacje sanitarne t. j. te, które są przeznaczone do towarzyszenia armii w polu i stałe zakłady sanitarne (czyli szpitale i punkty opatrunkowe) będą uszanowane i otaczane opieką przez strony walczące. Rozwinięciem tego przepisu jest art. 9, w którym ustanowiono, że personel przeznaczony wyłącznie do zbierania, przenoszenia rannych i chorych i leczenia ich, jak również do zarządzania formacjami i zakładami sanitarnymi, kapelani przydzielani do armii, będą uszanowani i otaczani opieką w każdym wypadku; a o ile wpadną w ręce nieprzyjaciela, nie będą traktowani jako jeńcy wojenni. A zatem międzynarodowe prawo wojenne nie stanowiło przeszkody w uzbrajaniu personelu medycznego, pod warunkiem, że personel ten używał tej broni wyłącznie w samoobronie lub do obrony i ochrony powierzonych im rannych. Jeżeli personel medyczny nie prowadził działań na szkodę nieprzyjaciela to podlegał ochronie międzynarodowej i nie powinien być atakowany. Sanitariusze najczęściej nosili pistolety lub rewolwery, ale nie dlatego, że karabinów zabraniało im prawo (konwencja tego nie precyzuje), tylko ze względów praktycznych. Nosze, dodatkowa torba na opatrunki, ranny i jego karabin są wystarczająco ciężkie by odebrać sobie chęć tachania dodatkowych kilku kilogramów swojego uzbrojenia.
-
Magazynki , amunicja, zasady dla ASH
Domin007 replied to wish's topic in II Wojna Światowa i wcześniej
Oj zdziwiłbyś się. Piechota brytyjska była tak szkolona, że z strzelając z Lee Enfieldów potrafiła sprawić wrażenie, że prowadzi ogień z karabinu maszynowego. A wystrzelanie 10 nabojów z magazynka Elfa w kilkanaście sekund to żodyn problem. Żodyn. Fajnie. Szkoda, że tak mało czterotaktów mieli Niemcy po swojej stronie - 2-3 sztuki. Kiedyś widziało się więcej mauserów - szkoda, że wylądowały na półce. Na "Husky", po stronie brytyjskiej, 6 graczy z 12 osobowego oddziału miało karabiny powtarzalne. -
ASH "Operacja Husky"- część 2- Mieczewo k.Poznania 31.08-2.09.2018
Domin007 replied to wish's topic in Imprezy ASH
No to chyba na różnych grach byliśmy, bo w przedostatniej i ostatniej fazie regularnie widziałem kolumny po 10-12 Niemców przesuwające się w jedną bądź drugą stronę, więc to chyba tak zorganizowaliście: Oczywiście w natarciu atakujący powinien mieć przewagę 3:1 (co odczuliśmy broniąc jednej z placówek w ostatniej fazie), ale przy natarciu alianckim na wzgórze stosunek sił był właściwie 1:1. I przepraszam, ale na jednym zdjęciu naliczyłem 5 StG, które nominalnie i realnie dysponują dużą przewagą: StG ma w stocku 420 FPS, Thompson - 360. Lufa StG ma 45 cm, Thompsona - 32 cm. Więc bez żartów o porównywalnym zasięgu. Nawet przy strzelaniu ogniem pojedyńczym, bo zanim prowadzący ogień z StG będzie musiał zmienić magazynek dając szansę podejścia strzelcowi Thompsona na odległość skutecznego strzału - trochę czasu minie. Paweł fort A1 był placówką amerykańską, więc nie chciałem wchodzić w kompetencje Thompsona dowodzącego obroną. Swój karabin zaś przekazałem w pewne ręce Bombla, który zrobił z niego dobry użytek. Poprawa nastąpi zdecydowanie. Następnym razem zainteresowany nie zapłaci za udział w tak miernej imprezie. ;) Stoper i kostka znalazły się w mojej apteczce. Będą do odbioru na "Obronie Siedmiogrodu". Pod warunkiem, że na pierwszej stronie faktu zamieścisz wyraźne przeprosiny za przedszkolaka. Błazna jeszcze Ci daruję. ;) Wnioski i zażalenia. Główny organizator w tej śmiesznej czapeczce i kamizelce wyglądał jak sprzedawca hot-dogów w Central Parku, choć organizacja imprezy była bardzo dobra. Wishu drobna uwaga - przerwy na odpoczynek mogły być dłuższe, bo Alianci dali z siebie fizycznie 110%. Nie zagoniłbyś ludzi do rozegrania III fazy (tym bardziej, że włączyły się zraszacze). Zadania wymagające - i bardzo dobrze, choć pod koniec II fazy odległości między placówkami były zbyt duże - nawet poruszając się drogą rokadową nie byliśmy w stanie szybko przerzucać sił z miejsca na miejsce. Co do kwestii amunicyjno-magazynkowych swoje zdanie przedstawiłem w temacie dedykowanym temu zagadnieniu, więc tutaj pominę ten aspekt. Kwestie medyczne - bardzo mi się podobały zaproponowane rozwiązania, tak trzymać. Zagrały, co prawda tylko częściowo z kilku względów - przede wszystkim chyba dlatego, że pojawiły się pierwszy raz, ale myślę, że po kolejnej imprezie z tymi zasadami gracze zaczną się przyzwyczajać. System leczenia się zaczął dławić, bo podczas natarcia jest po prostu dużo ofiar. Łączność - przy tych odległościach w jakich współpracowały pododdziały alianckie radio było tylko dodatkiem do smaku. Aczkolwiek dobrze jak jest. Podsumowując. Za grube pieniądze otrzymaliśmy marną grę, z niewyko... ;) Dzięki Wish, oby tak dalej. Organizacyjnie było w jak najlepszym porządku, zadaniowo też, pod względem grywalności również. Dla mnie gra roku. Podziękowania dla całej strony alianckiej - daliście z siebie maksimum, zwłaszcza funkcyjni: saperzy, łącznościowcy i sanitariusze. Vlad - dzięki za inicjatywę i podrywanie żołdactwa do kolejnych brawurowych szturmów, Thompson - za ogarnianie siły zza oceanu. Naszym szacownym przeciwnikom za twardy opór i doskonałą rozrywkę. -
Magazynki , amunicja, zasady dla ASH
Domin007 replied to wish's topic in II Wojna Światowa i wcześniej
Bębenkowy hi-cap do Thompsona 1928 to 400 kulek, z czego wyplujesz ok. 300. Pudełko to ok. 300 kulek. Low cap do MB 03 (czyli bazy większości Lee Enfieldów i Mauserów) to ok. 30 kulek. W rzeczywistości dowódca drużyny piechoty w armii brytyjskiej był uzbrojony w Stena i miał do niego 5 magazynków - razem 160 pocisków. Na "nasze" to circa połowa tego co wejdzie do pięciu low-capów (5x50 do low-capów pasujących do Stena i MP 40). Lubię pochodzić z Tomkiem z bębenkiem, bo czuję się wtedy niczym Elliot Ness w Chicago, ale z drugiej strony jestem w stanie zaakceptować wywalenie wszystkich hi-capów za burtę. W końcu żołnierze zmieniali magazynki, a nie dosypywali kulek, a ponadto gros był wyposażony w czterotakty, a nie broń automatyczną. Dlatego proponuję: LC - 6 (przy 50 kulkach da to ok. 300 kulek), MC - 3 (przy 110 kulkach da to ok. 330 kulek), HC - 0, karabiny powtarzalne, strzelby i pistolety - bez limitu magazynków. -
ASH "Operacja Husky"- część 2- Mieczewo k.Poznania 31.08-2.09.2018
Domin007 replied to wish's topic in Imprezy ASH
I toto pasuje do Stena i empisza AGM? To po co ja się bujam z low-capami całe życie..? ;) -
ASH "Operacja Husky"- część 2- Mieczewo k.Poznania 31.08-2.09.2018
Domin007 replied to wish's topic in Imprezy ASH
Wochu magazynki do Stena są takie same jak do MP 40, zatem nijak nie wciśniesz do nich 110 kulek - 50 to maksimum. ;) Rozumiem jednak i popieram Twój postulat, bo taktyka drużyny piechoty każdej ze stron opierała się na działaniu wokół karabinu wsparcia. W armii brytyjskiej miałeś 10 osobową drużynę: dowódca, sześciu strzelców, i trzy osoby sekcji Brena (zastępca dowódcy-ładowniczy RKM, celownicy RKM, ciura od amunicji). To jest bardzo słuszna koncepcja. Nawet z tym 1 hi-capem. -
ASH "Operacja Husky"- część 2- Mieczewo k.Poznania 31.08-2.09.2018
Domin007 replied to wish's topic in Imprezy ASH
Robert dotknął sedna sprawy i ja podobnie jestem na nie - ale to tylko opinia grupy kolesi. Kuba to Ty ustalasz zasady i oczywiście się dostosujemy. Radiostacje Campera są już u mnie - przywieziemy je na grę. -
ASH "Operacja Husky"- część 2- Mieczewo k.Poznania 31.08-2.09.2018
Domin007 replied to wish's topic in Imprezy ASH
Wish oświeć mnie w takim razie hasła itp. Kiedy każde maskowanie można zdekonspirować zapytaniem "stój kto idzie?". A co w sytuacji, gdy grupa się skrada, jest niewidoczna i usłyszy z iluś tam metrów (np. 10-15, bo trzasnęła komuś gałązka) pytanie o identyfikację? Ma odpowiedzieć, tym samym zdradzając swoje położenie?