Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Chochla

Użytkownik
  • Posts

    352
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Chochla

  1. Moje zrozumienie kończy się na etapie opisanym powyżej. Jestem w stanie zrozumieć, że ludzie będą biegali z M4, Kalachami i czym tam jeszcze bo zakup Stena, LeeEnfielda czy innych markerów z epoki grozi ruina finansowa nawet dla lepiej zarabiających, ale zakup takiego belgijskiego denisona i kanadyjskich spodni nie jest krociowym wydatkiem. I wkładanie na grzbiet DPM'a jak dla mnie to już przesada. Nie oglądam takich filmów raczej. Bo mnie łagodnie rzecz ujmując denerwują. BTW. Tak jak mówiłem, każdy ma swój świat. Jeśli są osoby, którym wystarczają substytuty, wolna wola. Ja po prostu lubie robić rzeczy dobrze (nie mówię perfekcyjnie, ale chociaż dobrze) i jeśli ich tak zrobić nie mogę to po prostu do tego nie podchodzę.
  2. U mnie ten temat nie wzbudza emocji, jeżeli podchodzi się do tego z minimalną dozą zrozumienia tematu. I o ile nie boli mnie, że ktoś może "stylizować się" na takiego spadochroniarza, zakładając na siebie belgijskiego denisona i grecki albo kanadyjski BD, nawet powojenny (bo faktycznie choć nie są zgodne z epoką to chociaż ja przypominaja), to wkładanie na grzbiet DPM'a i oliwkowych spodni na cztery litery udając spada jest tak dalekie od stylizacji jak Polska od Księżyca. Tylko tyle i aż tyle. Ale żyjemy w wolnym kraju i każdemu może sie zdawać co mu się rzewnie podoba.
  3. nie zdążyłem wyedytować poprzedniego posta. *) o taki http://www.allegro.pl/item346081286_deniso...s_oraz_skg.html Bardzo mi się podoba stwierdzenie: "Po wojnie nadal były w nie wyposażone m.i. wojska Belgii, gdzie uległa ona niewielkiej ewolucji. Sprzedawany model pochodzi z 1956 roku i doskonale nadaje się do rekonstrukcji umundurowania PSZ/Z" Niewielka ewolucja polegała na kompletnie zmienionej kolorystyce w związku z czym osoba nosząca coś takiego wygląda jak żołnierz w pustynnej panterze stojąc obok gromady innych żołnierzy ubranych w pantery tyle, że leśne. Użycie słowa doskonale w związku z tym faktem trochę razi.
  4. 1SBS http://arnhem1944.civ.pl/ Przy okazji. Co prawda to stary wpis ale dla wszystkich początkujących: "Moja propozycja na minimum dla spadochroniarza. Spodnie oliwkowe spiete spinaczami na dole ... bluza battledress (jesli ktoś nie jest za wysoki też kupi za małe pieniadze) lub kurtka DPM udająca denissona.." Jeśli ktoś tak podchodzi do rekonstrukcji to lepiej niech da sobie spokój na etapie rozmyślania, bo to powyżej to nie jest rekonstrukcja. To nawet nie jest stylizacja tylko profanacja. Spodnie oliwkowe nigdy nie były w użyciu przez spadochroniarzy (ani brytyjskich ani polskich) Kurtka DPM udająca DS? Rany boskie, jak czytam coś takiego to mi ręce opadają. Belgijski denison*, który jest zgodny z oryginalnym krojem i układem plam nie jest akceptowalny w środowisku (a osoba nosząca go nie byłaby raczej dopuszczona do marszu do mostu Frosta podczas obchodów rocznicowych) a tutaj proponują DPM. Równie dobrze możemy zaproponować polską panterę. Wiele razy było to już powtarzane na tym forum. Zanim ktoś się zabierze za rekonstrukcję jakiejkolwiek formacji, niech najpierw poczyta jej historie, następnie niech uświadomi sobie, że taka zabawa to poważny (kwoty z przypadku takiej 1SBS zaczynają się od około 2KPLN za podstawowy zestaw a sięgnąć mogą zenitu - jeśli chcemy zaopatrzyć się w oryginały choć i kopie zaczynają być abstrakcyjnie drogie ostatnio) wydatek i dopiero jak przetrawi te dwa fakty, niech podejmie decyzję, że faktycznie chce sie w to bawić. Uniknie przez to swojego rozczarowania i jednocześnie wkurzania ludzi, którzy podchodzą do tej 'zabawy' z sercem i szacunkiem dla prawdziwych ludzi, którzy służyli w tych formacjach. *) o taki http://www.allegro.pl/item346081286_deniso...s_oraz_skg.html Bardzo mi się podoba stwierdzenie: "Po wojnie nadal były w nie wyposażone m.i. wojska Belgii, gdzie uległa ona niewielkiej ewolucji. Sprzedawany model pochodzi z 1956 roku i doskonale nadaje się do rekonstrukcji umundurowania PSZ/Z"
  5. A co? Boli? Przy wejsciu czy przy wyjsciu tez?
  6. No wypisz-wymaluj definicja lekarza-wykladowcy :) Tak na marginesie. Paramedic, ja rozumiem o co Tobie chodzi, tyle, że ja mam kompletnie inne podejście do zagadnienia.Widzisz ja jestem zwolennikiem, że jeśli czegoś wymagamy jako obowiązkowe, to niech to będzie do czegoś przydatne. Chcesz mieć pewność, że w razie wypadku lekarz nie będzie marnował czasu? To sobie wyrób taką kartę o której wspominają w linku, który podałem. W przeciwnym wypadku to zaczyna być trochę irracjonalne. PESEL, imie i nazwisko, telefon kontaktowy, tak z tym wszystkim się zgadzam i podpisuję obiema rekami jako obowiązkowe. Ale obowiązkowa grupa krwi na IM'ie? W kontekście późniejszej informacji, że jeśli jej nie znam to mam wpisać 'nie znam'? To mi trochę Monty Pythona przypomina :) Tak wiem, czepiam się, ale taki już jestem i mi dobrze z tym :) Patrz mój post wyżej.
  7. Nic nie trwa chwili. A nawet gdyby to tą wolną trzeba najpierw mieć. Tak na marginesie, nie musisz mnie przekonywać, że znajomość swojej grupy krwi może się przydać tylko nadal nie jestem pewien czy sama znajomość coś zmienia. Właśnie przy okazji ICE wynikło trochę dyskusji na ten temat. Obejrzałem wtedy wypowiedź jakiegoś lekarza, który stwierdził, że żadne wpisywanie na swoja rękę grupy krwi na dog-tagu, telefonie czy innym miejscu nie zwalnia ich z obowiązku sprawdzenia jej przed jakąkolwiek transfuzją. Jedynym dokumentem, który ich zwalniał był świstek z laboratorium lub stacji krwiodawstwa w połączeniu z dowodem osobistym (drzewiej bodajże można było właśnie do niego wpisać grupę). Czy jest to prawda czy nie, nie wiem bo nie drążyłem tematu, ale wydaje mi sie to bardzo prawdopodobne bo skutki podania przez poszkodowanego niewłaściwej grupy krwi mogą się skończyć tragicznie dla obu stron, i jakoś nie wierzę, że jakikolwiek lekarz podejmie takie ryzyko na przysłowiową 'gymbe' bo w razie pomyłki takiego delikwenta (o co dosyć łatwo w przypadku szoku) co powie prokuratorowi? PS. Dla pewności sprawdziłem i mam rację, że wpisywanie grupy krwi do IM'a to strata czasu i miejsca.KLIK Jak widzisz nawet oni zaprzeczają, że trwa to chwile.
  8. No przeca o tym mowie? Jaki wiec cel ma wymaganie od uczestnika taj informacji jako obowiazkowej?
  9. Nie chce wywolywac tutaj niepotrzebnej dyskusji ale uwaga co do IM. Nie bardzo rozumiem potrzebe obowiazkowego podawania grupy krwi. Ja prawde mowiac swojej nie znam i na pewno nie zdaze jej poznac przed lykendem. A nawet jakbym ja znal to umieszczenie jej na IM jest bezcelowe, bo jakikolwiek lekarz lub ratownik i tak tej informacji nie moze brac pod uwage w przypadku potrzeby podania krwi - maja obowiazek przeprowadzic testy. Jesli ktos zna swoja grupe, OK, niech sobie ja wpisze ale nie wymagajmy w ramach obowiazku czegos co tak naprawde nie jest niezbedne do uczestnictwa w imprezie.
  10. Tak, mowie o tej masce. Gdzies ostatnio wyczytalem, ze robili ja przy wspolpracy z Coast Guard. Powiem tak. Jesli jest to noszone jako awaryjne zrodlo powietrza (czyli de facto to co opisal Foka) i nie chcesz miec 100% odwzorowania wizualnego a zalezy Ci na funkcjonalnym (tylko po co bo raczej Ci sie to nie przyda w Twoim 'wojskowym' wcieleniu) to mozesz brac. To co koles sprzedaje to wlasnie taka butla ratunkowa nurka. Tyle ze w tym przypadku musisz dokupic do tego ustrojstwa regularny automat (1 i 2 stopien oczywiscie). Aczkolwiek popytaj w sklepach nurkowych, bo widzialem tez butle zintegrowane z automatem (niestety nie wiem jaka jest ich cena) A to na zdjeciu to jest przycisk PTT od radiostacji.
  11. A teraz pytanie troche mniej typowe. Czy ktos trafil gdzies na informacje jakiego typu masek nurkowych uzywa SEAL (a generalnie to rowniez inne sily specjalne babrajace sie statutowo w wodzie)? Pytam bo ostatnio szukajac jakiejs przyzwoitej trafilem na maske firmy Oceanic (bardzo podobna to tej ktora widnieje na jednym ze zdjec z tego watku KLIK) Maska byla o tylez ciekawa co wyuzdana, bo miala zintegrowany komputer nurkowy z wyswietlaczem typu HUD. W opisie widnialo zdanie, ze sily specjalne nawet nie zamaczaja bez niej nogi i jestem ciekaw czy to 100% marketing czy tez faktycznie jest to gdzies w wojskowym uzyciu.
  12. ...siebie w stopę. Doczytaj, dokształć sie, dorośnij, zrób jeszcze parę innych rzeczy zaczynających sie od 'do'. Oprócz jednej: nie dokazuj już w tym wątku, co?
  13. Nie widziales emotikona na koncu zdania? Wez pod uwage, ze wypowiadamy sie na forum czyli dyskusji ilus tam dziesiatkow ludzi i czasami, choc wydaje nam sie, ze ktos kieruje wypowiedz bezposrednio do nas to w rzeczywistosci moze byc troche inaczej. Tak, ze wyluzuj troche i nie bierz wyszystkiego tak bardzo osobiscie bo umrzesz na zawal w mlodym wieku ;) Co do reszty juz na powaznie, przeczytalem watek bardzo dokladnie (jako jeden z nielicznych ze wzgledu na zainteresowanie tematem i brak czasu) . Przeczytalem rowniez bardzo dokladnie jego tytul - wynika z niego jasno, ze mozemy w nim 1) informowac 2) dyskutowac 3) plotkowac I teraz pokaz mi z laski swej, ktory punkt upowaznia do czegos takiego co sie dzialo na pierwszej stronie tego watku? Informowanie? Swietnie, kupa ludzi poinformowala potencjalnych uczestnikow, ze ich nie stac na ta impreze - bardzo interesujace, chyba sporzadze sobie liste kogo nie spotkam. Dyskutowanie. No podyskutowalismy sobie, ze mozna za to kupic mase szpeju albo pojechac w Bieszczady lub na koncert (moze sporzadzimy jakas liste co mozna kupic za 800 zl?). Nawet sobie poplotkowalismy, ze to straszne chamstwo ze strony organizatorow, ze chca rekompensaty finansowej za wlozona prace i czas (czyli po ludzku chca na tym zarobic). Tylko czy o to naprawde chodzilo Regowi zakladajac ten watek?? I czy naprawde zainteresowani ta impreza maja chec/czas to czytac?? Rozumiesz teraz moj komentarz? Ze przyzwoitosc w stosunku od innych czytelnikow jak najbardziej wymaga, zeby nie zmuszac ich do czytania tym podobnych wypowiedzi? A zeby nie robic takiego samego zamieszania jesli masz jakies zastrzezenia co do moich wypowiedzi to prosze juz na priva.
  14. Regulamin nie - odrobina przyzwoitosci w stosunku do czytelnikow tego watku (czyli potencjalnych uczestnikow) juz tak ;-) Szczerze mowiac to nastawienie co poniektorych powala mnie na kolana. Marks bylby z Was dumny towarzysze - socjalizm w narodzie wiecznie zywy. Czekam na pojawienie sie mojego ulubionego okreslenia - spekulanci. Podanie chociaz przyblizonego terminu ogloszenia tych warunkow byloby ze wszech miar mile widziane. Ja rozumiem, ze skala przedsiewziecia jest duza, nie wszystko mozna przewidziec co do dnia, same atrakcje na pewno beda zalezaly od wielkosci odzewu, ale okreslenie 'wlasciwy czas' to troche za malo. Wiekszosc z nas na pewno bedzie czekalo z decyzja o uczestnictwie do momentu poznania co dostanie w zamian za te pieniadze, a nie wszystkich stac na blokowanie funduszy (niemalych w tym przypadku) do 'wlasciwego czasu' bo moze sie okazac, ze wydarza sie bardziej pilne wydatki i nawet Ci, ktorzy byli zainteresowani nie pojada bo beda musieli wydac te pieniadze na cos innego.
  15. Az tak mlody to Szczepan nie jestes, nie klam. :) Tu tez nie lzyj, wszyscy w grupie juz wiedza, ze znalazles wygodna i dlugofalowa wymowke coby w lykendy na poligon nie jezdzic. :) A zeby nie bylo oftopowo to po sprawdzeniu wymagan, doszedlem do smutnego wniosku, ze jedyna plytka z gry, ktora pojdzie na moim kompie to... plytka z muzyka :)
  16. Mama tego sierzanta najwyrazniej nie powiedziala mu, zeby nie krzyczal tak glosno bo sie moze spocic :)
  17. A trzeba bylo poznym wieczorem wywiadu w TVP z ministerem Szczyglo posluchac. Oczywiscie to co napisze to subiektywne odczucie ale z jego komentarza do zakupu F-16 dla mnie wynikalo, ze kupilismy go bo ma piekna sylwetke, z ktora nie moze sie mierzyc wiekszosc wspolczesnych samochodow.
  18. Z krzywej lufy? Raczej slabo.
  19. No coz, zycie pokazuje, ze nie tylko. Uproszczona, by nie powiedziec prymitywna wersja takiego urzadzenia (a mianowicie reka uzbrojona w pistolet, lub co gorsza automat wystawiona za rog albo ponad okop i siejaca kulkami na oslep) jest dosyc powszechnym zjawiskiem na polach naszych bitew :???:
  20. Well, nada sie czy sie nie nada to mniej istotne pytanie. Bardziej istotne jest czy bedzie pytajacego stac na ten mundur? :) Te kurtki, w ktorych stoja te dziewczyny na pierwszy zdjeciu, do ktorego link podales pare postow wczesniej, w sklepie z militariami w Szwecji jakies 3 lata temu kosztowaly 2500 SEK (czyli 1000 PLN z hakiem). Sprzedawca na pytanie skad sie bierze ta cena stwierdzil rozbrajajaco, ze nie wie, ale ze na pewno jest, cytuje: "way too high"
  21. ja rowniez, (pomijamy oczywiscie sprzet ciezki w ramach Lend-lease'u) Bywaly przypadki wymieniania sie bronia osobista (wiem na pewno, ze jeden z oficerow Brygady podczas lotu do Driel wymienil swoj rewolwer na Colta z pilotem Dakoty) ale nigdy nie slyszalem/nie widzialem na zdjeciach zadnego Brytola w oporzadzeniu/mundurze innym niz ichniejszy. Jesli juz to uzywali oporzadzenia innych rodzajw wojsk ale nadal brytyjskich np kabur udowych (bodajze czolgistow) no .... w koncu to tez rekonstrucja jak najbardziej historyczna -jakby nie bylo to jeden z glownych powodow dla ktorych Alianci wygrali :) (BTW przyganial kociol garnkowi... bo to chyba w koncu Ty jestes na zdjeciu? ;))
  22. Co do mundurow SS. Tak naprawde to jest kwestia podejscia do tematu. Oczywiscie w Polsce jest to bardzo 'sliskie' ale wezcie pod uwage inna kwestie jesli chodzi o cos co sie nazywa rekonstrukcja historyczna - w wojnie braly udzial dwie strony wiec rekonstrukcja nie bedzie pelna jesli bedziemy zakladac mundury tylko jednej (tej wlasciwej). Pod Arnhem walczylo Waffen SS wiec jak mozemy mowic o rekonstrukcji, szczegolnie dynamicznej (ktora wolno bo wolno ze wzgledu na restrykcyjne przepisy dotyczace posiadania 'broni' hukowej ale jednak sie rozwija), jesli nikt nie bedzie zainteresowany zalozeniem munduru SS bo... Oczywiscie mozna 1) latac po polu i udawac, ze sie walczy z niewidzialnym przeciwnikiem podczas pokazow tudziez 2) walczyc z grupa od Grossdeutchland, ale czy 1) ludzie to kupia, 2) czy bedzie to jeszcze rekonstrukcja czy tez juz radosna tworczosc? A robienie pokazow jest moim zdaniem, bardzo waznym elementem tej zabawy. Nie dlatego, zeby sie pochwalic wszystkim oryginalnym Denisonem, M43 czy czym tam innym, tylko dlatego, zeby w jakis sposob zainteresowac/przedstawic innym historie naszego kraju, bo nie oszukujmy sie, wbrew powszechnemu mniemaniu ta wiedza jest mocno ograniczona.
  23. "iraqi operation - freedom" no ciekawe, ciekawe. czy mozna dostac wersje "freedom operation - iraqi" albo "operation - freedom iraqi"?
  24. wyglada jakos znajomo :) no coz, w tym przypadku mozesz spokojnie oddac glos na mundur angielski ;)
  25. Tylko, ze jesli dobrze kojarze zostal on przyznany duzo pozniej niz dodatek spadochronowy i byl chyba nizszy od niego?
×
×
  • Create New...