Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

REMOV

Użytkownik
  • Posts

    1,510
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by REMOV

  1. Zdajesz sobie sprawę, z jaką szybkością zachodzi zjawisko strzału? ;) Zamek jest zamknięty lub zaryglowany, więc w chwili strzału rozprężające się gazy poruszają się w stronę wylotu lufy. Generalnie musisz tutaj sobie przypomnieć, CZYM JEST dźwięk i jak powstaje. Czy w znacznym to bym polemizował, są bowiem różne tłumiki, natomiast niewątpliwie odgrywa swoją rolę przy zmianie ciśnienia (studzeniu gazów wylotowych) i - co za tym idzie - generowaniu fali dźwiękowej. Komora nabojowa jest najczęściej elementem lufy, wykonanym z tego samego materiału. I z pewnością nic - w normalnej sytuacji - tam nie eksploduje. Spalanie wybuchowe, czyli deflagracja, zachodzi własnie z prędkością PODDŹWIĘKOWĄ (w danym materiale oczywiście) ;) Nie, nie jest. Też miałem okazję, aczkolwiek nie w przypadku kbk wz. 96, ale uwierz, nie jesteś w stanie zarejestować żadnego dźwięku z komory zamkowej w chwili strzału ;)
  2. Podejrzewam, że dla strzelca pozbawionego ochrony słuchu owszem, subiektywnie jest głośniejszy. Jak bardzo, tego nie potrafię ocenić. To akurat jest zupełną nieprawdą - to "urządzenie wylotowe" to w tych przypadkach hamulec wylotowy, który z samej natury rzeczy mniej oddziałuje na strzelca, zaś bardziej na otoczenie, z wiadomych powodów. I to wychodzi przy strzelaniu. Poszedłeś zupełnie w złym kierunku w swoim rozumowaniu. Przeszedłeś od broni automatycznej do powtarzalnej, gdzie całość wygląda zupełnie inaczej - natomiast tutaj bardziej chodzi o porównanie takiego Kel-tec RFB do M110 SASS, a nie Alex-338 do TRG-42. Zresztą o tym pisali wszyscy testujące pierwsze bezkolbowce zaczynając od karabinu Korsaka, przez FN FAL No. 1, T-31 Garanda, francuskie, szwajcarskie i inne eksperymenty z karabinami automatycznymi (i samopowtarzalnymi) do amunicji karabinowej. Bezkolbowce o czym się zapomina, albo czego nie wie, wróciły do łask w przypadku broni automatycznej dopiero z nabojem pośrednim (pomijam tutaj kwestię broni wyborowej i pierwsze eksperymenty rosyjskie i brytyjskie), wcześniej te wszystkie negatywne cechy skutecznie ograniczały ich rozwój.
  3. Ale właśnie ów większy huk podczas strzału jest zjawiskiem subiektywnym odczuwanym przez strzelca, którego uszy znajdują się bliżej wylotu lufy, niż w broni o tej samej długości lufy, ale w układzie klasycznym. Poza tym, ja strzelam, jak większość żołnierzy obecnie, z wykorzystaniem ochronników słuchu lub stoperów, co w ogóle eliminuje ten problem. W przypadku strzału z karabinka z tłumikiem dochodzi jeszcze kwestia zastosowania amunicji. Jeżeli użyjesz standardowej, naddźwiękowej, to prostu broń strzela nieco ciszej, ale huk jest słyszalny, a często nadal spory, to nie jest film, gdzie słychać pyknięcie czy coś w tym stylu. Lepiej jest przy stosowaniu amunicji poddźwiękowej i tłumika, to wycisza broń w znacznym stopniu, trzaski robią się suche, jeżeli mogę to tak opisać. Przypominam jeszcze raz, że tekst dotyczył wszystkich bezkolbowców - w tym karabinów (broni do amunicji karabinowej), a nie jedynie karabinków (broni do amunicji pośredniej). W tym pierwszym przypadku efekty dźwiękowe oddziałujące na strzelca są znacząco większe, niż w broni klasycznej.
  4. Tak. Miałem taką możliwość.
  5. Jak widać na przykładzie, rozmówca nie jest w stanie podeprzeć swoich tez żadnymi przykładami, co - w normalnej dyskusji - oznacza, że takowych nie posiada, a same tezy nadają się do wyrzucenia. I tutaj wszelka mądrość się kończy ;) PS. Popcorn szalenie tuczy, odradzam. Mnie dziewczyna nauczyła jeść pokrojoną wzdłużnie marchewkę, maczaną w pikantnym serku, podobno jest to znacznie zdrowsze ;)
  6. Tutaj akurat przenosisz na mnie swoje własne reakcje, to się nawet w psychologii nawet nazywa zjawiskiem projekcji, czyli - jak głosi wikipedia - "w psychologii jeden z narcystycznych mechanizmów obronnych; przypisywanie innym własnych poglądów, zachowań lub cech, najczęściej negatywnych". Zresztą, Twoje działania są nawet zauważalne w tym wątku - starłeś się ze mną, a zatem starasz się znajdować słabe punkty u przeciwnika i zaatakować. Co, komiczne nawet nie zdajesz sobie sprawę z własnych, wyjątkowo infantylnych zachowań. No, ale to jest związane z Twoim wiekiem. Nie wiem, jakim? Powiedz nam, bo zdaje się, że kogo, jak kogo, ale siebie powinieneś znać. A zatem, jakim jesteś bucem, co? ;) A mianowicie jakie to błędne informacje posiadali? Jakie to głupoty? Podaj nam tutaj wszystkim przykłady. Chcesz merytorycznej dyskusji, to zapraszam, masz okazję. W prasie branżowej publikuję od sierpnia 2004, więc masz całkiem spory zestaw badawczy. Czekam zatem na błędy, które to rzekomo sprawiały, że wiele osób coś tam źle zrozumiało. Czyli innymi słowy, sprawdzam Cię, sprowadzając dyskusję z poziomu ogólników, na poziom szczegółu. PODAJ PRZYKŁADY. No, doczekam się? ;) Mój drogi dzieciaku, mnie właśnie za to płacą, jak zresztą każdemu analitykowi, aby mając niepełne, często wzajemnie sprzeczne informacje tworzył materiały, jak najbardziej prawdziwe. Innymi słowy, muszę mieć wysokie prawdopodobieństwo tego, że moje zmyślenia okażą się ostatecznie jak najbardziej zbliżone do stanu faktycznego. I osiągam w tym 98% skuteczność, jak sądzę ;) Tak, dzieciaku, nie jestem w stanie pojąć, bo to ja pracuję tam, gdzie pracuję, na stanowisku, jakim pracuję i jestem weryfikowany, nie przez Ciebie, czyli nastoletniego ignoranta, ale przez ludzi zajmujących się tym - podobnie, jak ja - zawodowo. I to jedynie oni, ewentualnie, są w stanie zweryfikować moje błędy, a nie Ty czy koledzy. Po prostu - masz za małą wiedzę. I choćbyś krzyczał cały dzień, to tego nie zmienisz. Tak to niestety bywa, gdy amatorzy starają się dyskutować na jakiś temat z profesjonalistą. Dziecko, jeżeli ja zajmuję się zawodowo bronią (i nie tylko) od ponad pół dekady, licząc jedynie czas, kiedy siedzę na tym za pieniądze, to naprawdę masz niewielką, o ile nie zerową szansę nawiązania ze mną równorzędnej dyskusji. I owszem, da się zauważyć, że większość nie rozumie i ma pojęcia, to dosyć oczywiste. Tak samo, jak ja nie porozmawiam z hydraulikiem ze stażem na temat rur, z mechanikiem samochodowym na temat detali rozrządu, finansistą z banku na temat inwestycji, poza ogólnikami czy przeniesionymi fragmentami tekstu prasowego, tak samo Ty nie jesteś w stanie porozmawiać ze mną na temat broni, pomijając zadawanie pytań. Nie ten poziom, po prostu. Merytorycznie to ja nie mam z kim. Bo takiej wiedzy jesteś pozbawiony. Zresztą rzuciłem Ci wyzwanie wyżej - skoro rzekomo są jakieś błędy, to je pokaż. To jest bardzo proste sprowadzenie rozmowy do tematów merytorycznych. I wiesz, co? Założę się, o skrzynkę piwa, czy też lemoniady, bo piwa jeszcze nie wolno Ci pewnie legalnie pić, że nie znajdziesz. Nie będziesz w stanie, właśnie z powodu Twojej ograniczonej wiedzy ;) Mój drogi dzieciaku, Ty już chyba ustaliłeś, że ja nie robię z siebie, ale ja jestem - tutaj sobie możesz wpisać dowolną inwektywę nastolaka - bufona, buca, czy co tam sobie wymyślisz. Niestety, niezależnie ile razy to powtórzysz, to rzeczywistości to nie zmieni - to ja się znam na tym, o czym piszę, a nie Ty. I owszem, możesz stawać na głowie i próbować, ale obawiam się, że masz niewielkie szanse. Wybacz, ten bufon, buc, czy co tam sobie wymyślisz ma taką pracę, która powoduje, że wyprzedza Cię o kilka galaktyk. I dlatego, mały, nigdy nie będziesz partnerem do rozmowy, co najwyżej możesz grzecznie zadać pytanie, a ja może Ci odpowiem ;) No to jak będzie z tymi moimi rzekomymi błędami, jesteś w stanie podać jakiś przykład? No, sprawdzam Twoje zarzuty ;)
  7. To, że jesteś osobą, która nie jest w stanie zrozumieć tekstu pisanego, to wszyscy wiemy. To, że kilka razy dostałeś ode mnie boleśnie po nosie, stąd Twoja reakcja jest niezmiennie niedojrzała i infantylna, też jest dosyć oczywiste. Natomiast nie wiem, jakim trzeba być idiotą, aby wierzyć, że czyjaś wiedza jest niezmienna w czasie i stale taka sama. Zwłaszcza, gdy porównujemy teksty sprzed 11 lat ;) Nota bene, przygotuj tutaj po raz kolejny przycisk do zrzucania obrazu ekranu, istnieją błędy w moich publikacjach prasowych, co więcej jesteś świadomy, że takowe niepoprawne informacje będą pojawiały się w przyszłości (zapisałeś już?). Jest to niezerwalnie związane, niestety, z charakterem mojej pracy i często opieraniem się na fragmentarycznych czy niepełnych informacjach, jeżeli chodzi o pewne konstrukcje, w szczególności nowe czy też prototypy. Generalnie wszyscy starają się, ze mną na czele, aby takich błędów było jak najmniej, ale nie można ich wykluczyć. I każdy, który roi sobie, że jest inaczej, cóż, nie należy do najinteligentniejszych rozmówców na świecie. A teraz pobełkocz coś w odpowiedzi na swoim poziomie. Generalnie wchodząc na każde forum można liczyć się z takimi reakcjami jak wyżej, kiedyś mnie to nawet drażniło, dzisiaj patrzę na tego rodzaju osoby, których duma własna w rozmowach ze mną została urażona, z dużym politowaniem. Mnie to nijak nie zaszkodzi, odciąć się i tak potrafię, aby autorowi takich bzdur poszło to w pięty, a to, że się jeszcze dodatkowo taka osoba ośmiesza, nie rozumiejąc, jak głupawe są takie ataki, to jeszcze dodatkowa przyjemność. Inna rzecz, że doskonale potwierdzają to reakcje pozostałych czytelników ;)
  8. Do M4 jeżeli już, a chodzi o Malezję. I trudno jednoznacznie napisać, że "wrócił", bo do M16A1 Malezyjczycy nie wrócili, natomiast jak potoczy się ich romans z Coltem, a przede wszystkim, czy M4 stanie się standardową bronią automatyczną w armii Malezji - czas pokaże. Nadal jednak w Sieci można znaleźć peany pod adresem Steyra, dowodzące, jak to układ M16 jest zły, co zresztą złośliwe media w tym kraju szybko wypomniały rządowi. Prawda jest zaś taka, że o przejściu na inny rodzaj uzbrojenia zadecydowały względy pozamerytoryczne, czyli delikatnie rzecz ujmując konflikt własnościowy i konflikt polityczny z Austriakami, z "życzliwymi", czyli Amerykanami w tle. Tylko proszę pamiętać, że ów tekst dotyczył broni bezkolbowej en masse, a nie jedynie karabinków automatycznych tj. konstrukcji do amunicji pośredniej. W przypadku takiej broni wszystkie powyższe zjawiska oczywiście występują, ale w mniejszym, czy nawet pomijalnie małym nasileniu. Poza tym, jak wspomniał Catch22 był napisany ponad 11 lat temu, a autor - czyli ja, REMOV (bez żadnego znaku zapytania) miał jednak nieco inną wiedzę na temat konstrukcji strzeleckich, niż ma teraz. W sumie należałoby sam artykuł nieco odświeżyć, fakt.
  9. Jest jeszcze 5,8-mm kbkm typ 95. A bezkolbowiec, Catch22, będzie przede wszystkim "błyszczał" w roli karabinka podstawowego, broni uniwersalnej, bo w tym przypadku tak naprawdę - pomijając względy marketingowe, nie będzie sensu robić subkarabinka, bo i po co?
  10. Wcale nie są całkiem inne, są wręcz podobne, ale chodzi o coś innego - FX-05 nie narusza żadnego z patentów i wzorów przemysłowych/użytkowych G36. I nigdy nie tego nie robił, mimo podobieństwa zewnętrznego i wewnętrznego. Natomiast z pewnością naruszał jakieś porozumienia meksykańsko-niemieckie, bo przecież linii produkcyjnych nie dostaje się tak na piękne oczy ;)
  11. Kałasznikow? Fakt, ani trochę się nie nazywał ;)
  12. Niezupełnie Królik, "Turniej" to było godło pod jakim projekt został zgłoszony do konkursu na polski karabin samopowtarzalny. To trochę tak, jakbyś chciał twierdzić, że AK nazywał się "Michtim" ;)
  13. A kto Ci powiedział, że to są jedynie nazwy pierwiastków? Znasz pierwiastek "glauberyt"? A "onyks"? A "piryt"? ;)
  14. Wygląda, jak magazynek do Geco P217, inne konstrukcje Geco (1), (2).
  15. FX-05 nie ma wiele wspólnego z G36, poza ogólnym podobieństwem, nie narusza żadnych zastrzeżeń patentowych. A różne historyjki przytaczne w tym wątku nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. PS. Wymawia się "sziukoatl", nie jest to jakieś skomplikowane...
  16. W magazynach M1 Carbine nadal jest dostępny, w samym Cahalu (IDF) go nie już ma i nie jest używany, aczkolwiek bywa używany przez izraelską, ochotniczą (milicyjną) Gwardię Cywilną (część Policji) - Miszmar Ezrahi (Masz'az), a poza tym rozmaite straże sąsiedzkie, przewodników turystycznych, ochroniarzy wycieczek czy inne podobne organizacje, właśnie jako broń do ochrony osobistej.
  17. Muszę Cię zmartwić to nie jest żadna nazwa broni. Modele opracowywane przez OBR ZM Łucznik-Radom miały bite oznaczenia xOBR, gdzie x to kolejna litera alfabetu (vide poniższe zdjęcie też modelu z tego samego ośrodka). A to na zdjęciu to jeden z dwóch istniejących modeli, użyczony przez Works11 na strzelnicy EMJOT w Chorzowie.
  18. Specjalnie podkreślam wybrany fragment, który - być może - rozwieje Twoje wątpliwości dotyczące przekierowania: Następnym razem polecam jednak, zanim się coś - cokolwiek i gdziekolwiek - napisze, to jednak powoli i ze zrozumieniem przeczytać tekst źródłowy.
  19. Pomogę.
  20. To nie jest do końca prawdziwe. FA MAS ma przełącznik rodzaju ognia - 3-strzałowa seria/ogień ciągły umieszczony mało funkcjonalnie, a przed spustem znajduje się inny przełącznik, z trzema opcjami: zabezpieczone/ogień pojedynczy/ogień zależny od wyboru pierwszego przełącznika, czyli albo seria, albo ogień ciągły. Takie dziwactwo (jedno z kilku w tej broni).
  21. ...oraz państwach Ameryki Środkowej i Południowej (głównie IWI TAR-21), Azji (Gruzja, Kazachstan), które niezbyt często widać na zdjęciach. Tavorów używają też, na przykład w Afryce, oddziały specjalne... Czadu. Chorwacja - HS Produkt stworzył karabinek VHS. Co ciekawe, kilka sztuk poszło na testy do Iraku. Tych państw jest więcej - choćby w Kambodży przyjęto do uzbrojenia bezkolbową, eksportową odmianę chińskiego typ 95 do amunicji 5,56 mm x 45. Tego wcale nie jest tak mało, jak mogłoby się wydawać. Dziwi natomiast niewielkie rozpowszechnienie FN F2000, konstrukcji - która z racji budowy - powinna mieć największe szanse na sukces wśród bezkolbowców. A, przypomniałem sobie, Rosjanie chcą wprowadzić nowego bezkolbowca do wojsk specjalnych.
  22. OSŻW mają kilka sztuk B&T MP9.
  23. http://www.pioneer-pac.com/ Radom, Pioneer Arms Corp.
  24. http://www.altair.com.pl/start-3856 postarałem się i dla laików wyjaśniam co to jest modułowa konstrukcja, jak również broń uniwersalna ;)
  25. Odnosisz absurdalne wrażenie lub też przenosisz własne emocje na innych. Potrzeba wprowadzenia do uzbrojenia subkarabinka wynika z doświadczenia zebranego z pola walki, a nie z infantylnej chęci "wyróżniania się". Na siłę - jak ktoś bardzo, ale to bardzo musi - o kwestii wyróżniania się można mówić o wprowadzaniu "kombinezonów roboczych" w kamuflażu odmiennym od używanego w siłach zbrojnych danego państwa, a nie w przypadku tworzenia założeń taktyczno-technicznych dla nowej konstrukcji strzeleckiej. Przy okazji mam taką prośbę do moderacji - czy ktoś może wyciąć z tego wątku bełkot generowany przez niektórych sfrustrowanych matołków? Naprawdę rozumiem, że niemal każdy Mały Jasio chce pokazać, że Jest i Ma Własne Zdanie, jak również obsikać teren (tego rodzaju prymitywne umysły po prostu tak postępują), ale to co się tutaj dzieje jest pewną przesadą.
×
×
  • Create New...