REMOV
Użytkownik-
Posts
1,510 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by REMOV
-
Nie. Różni użytkownicy mają różne opinie. Mnie twórca nowego kształtu MSBS-a przekonywał, że jest to kompromisowe dla wspólnej komory zamkowej, ale i dobre rozwiązanie. Na makiecie trudno to sprawdzić, zobaczymy, jak całość będzie wyglądała w postaci modelu w tworzywie sztucznym i metalu. Na razie niech oni to w ogóle zrobią, aby działało. Czas na kombinowanie - i to na poziomie FB, a nie WAT - przyjdzie później. Moim zdaniem poprawna nazwa to ELCAN. Poza tym, to chyba tak nie do końca, bo znowu na zamówienie GROM-u ściągnięto do Polski kolejną odmianę tego SpecterDR, tym razem z większym powiększeniem. Mam wrażenie, że rolę tutaj odgrywa jakaś trudna do zrozumienia moda. Inna rzecz, że to co opisujesz jest niezłym zestawem. Tak z ciekawości, orientujesz się może, jak wygląda sprawa z wielkością znaku celowniczego, a powiększalnikiem. Słyszałem dobre opinie na temat takiego zestawu z EOTechem, natomiast bardzo kiepskie z Aimpointem Mx właśnie, ze względu na znacznie większy rzutowany punkt. Stąd oficjalnie Aimpoint sugeruje, że "żadna przystawka powiększająca w naszych celownikach nie jest potrzebna", z czego nabijają się u konkurencji.
-
Do tego, że się mylisz, to już nawet Ty powinieneś się przyzwyczaić, bo to zdaje się stan permanentny ;) Jestem niezdolny do czytania między wierszami, czytam cały czas wprost to, co napisałeś. Może tak kiedyś osiągniesz zdolność zrozumienia tego, co samemu udało Ci się napisać? Do tego jednak musisz jeszcze dorosnąć, a to - biorąc pod uwagę poziom Twoich wypowiedzi - jeszcze nie nastąpiło. I podejrzewam, że to szybko nie nastąpi, o ile w ogóle. Pieniactwo na poziomie nastolatka na mnie po prostu nie działa, choć może na Twoich kolegów - owszem. Ty nadal jesteś niezdolny do przyznania się do własnych błędów, czyż nie? Wiesz, gorszy nie jest skrajny ignorant, który o coś pyta, bo takiej osobie od podstaw da się wytłumaczyć, gorszy jest osobników, któremu wydaje się, że coś wie, wydaje mu się, że się na czymś zna, wydaje mu się, że jego pytania są sensowne i na temat, a tak naprawdę, to najpierw trzeba by go sformatować i usunąć wszelkie głupoty, które wbił sobie do głowy, a następnie nauczyć od początku podstaw. I jeżeli tego nie pojmujesz, to zawsze będziesz miał problem. I nie dotyczy to jedynie mojej osoby na forum. A jeżeli nadal nie pojmujesz, to wyjaśniam, że bzdurne było Twoje wcześniejsze pytanie, nie zaś nieścisła, przepisana z jakiegoś forum odpowiedź. Tak. Tym razem udało Ci się coś pojąć. Nie, nie jest. Ty nie pytałeś o ruch zamka, tylko bredziłeś coś o wyrzucaniu łusek. Gdybym faktycznie był zdolny empatycznie do przebijania się przez Twoje wypowiedzi i rozumienia ich drugiego i trzeciego dna, a nie rozumienia ich dosłownie, to może - może - byłbym w stanie przy tak nieprecyzyjnym i głupim pytaniu zrozumieć o co chodzi. Natomiast ponieważ nie jestem telepatą, odbieram odpowiedzi dosłownie (choć Ty sobie możesz roić, że jest inaczej), to dostajesz taką formę przekazu, jaką dostajesz. Jeżeli kiedykolwiek pogodzisz się z faktem, że jesteś ignorantem w danej kwestii (a nie znawcą i ekspertem, co to na nowo potrafi zdefiniować zjawisko, którego nie definiował nikt wcześniej), jeżeli kiedykolwiek uświadomisz sobie, że Twoi rozmówcy nie są Tobą i rozumieją tylko to, co napisałeś, a nie co sobie myślałeś pisząc, to może będzie można podyskutować. I tak się ciesz, że w ogóle chce mi się odpisywać. Ale powiedzmy sobie, że w zalewie bzdur na Sieci uważam, że chociaż jeden ich promil można prostować. Dokładnie tak. "Jednostrzałowość" dotyczy magazynka, natomiast "półautomatyczność" systemu działania.
-
Wyjątkowo mieszasz. To jeszcze raz, jak dla 5-latka. Przede wszystkim trzeba zrozumieć, co to jest cykl pracy broni tj. zespół powtarzających się operacji funkcjonowania broni, których wykonanie jest konieczne do oddania kolejnego strzału. Jeżeli jakiś element - choćby jeden - tego cyklu jest realizowany przez energię gazów prochowych (lub innych, zewnętrznych źródeł), to broń jest półautomatyczna, jeżeli wszystkie to automatyczna, jeżeli żaden to powtarzalna. Samodzielne wyrzucanie łusek nie jest możliwe bez odryglowania zamka (trzonu zamkowego) i jego ruchu wstecznego, stąd Twoje przybliżenie: "broń wyrzucająca łuskę po strzale ale bez magazynka, gdzie nabój wprowadza się ręcznie" jest bzdurne, bo niczego tak naprawdę nie mówi. Łuska czy to w broni automatycznej, czy to powtarzalnej czy półautomatycznej jest wyrzucana przy udziale elementów, które zaczynają działać przy ruchu wstecznym zamka i w każdym przypadku mogą być identyczne - wyciąg i wyrzutnik. Innymi słowy każda broń - niezależnie jak obsługiwana będzie sama wyrzucała łuskę. Ale to nie jest istotne, istotne jest skąd bierze się energia, aby ten zamek w ogóle się ruszył. Zadając nieprecyzyjne pytania gubisz się, gdy ktoś zaczyna na nie odpowiadać w postaci jakiej są. Po prostu - nie rozumiesz zagadnienia, a wydaje Ci się, że coś tam wiesz. Nie ma czegoś takiego. Zawsze mi się podoba, gdy komuś wydaje się, że odkrył Amerykę i znalazł coś, czego rzekomo przed nim nikt nie znalazł oraz nie odkrył i musi publicznie zakwestionować wszystkie autorytety i pytać o tajemnicze wynalazki, co to "są gdzieś, lecz nie wiadomo gdzie". Szansa, że przed naszym geniuszem nikt tego nie opisał i nie odkrył jest promilowa, no, ale fajnie pewnie poczuć dreszcz zbliżania się do tajemnicy, gdzie nie stanęła stopa człowieka. Czy odpowiedziałem na pytanie, czy mam napisać to powyżej wprost, kawa na ławę, abyś pojął? Tak, znowu zaczynam tłamsić Twoją arogancję, miłość własną i przekonanie, że masz wiedzę ;)
-
To jest do końca taka zwykła jednostrzałowa i chyba Foka, ale na pewno. Nie wiem, skąd sobie wymyśliłeś, że jest inaczej. Istnienie wyciągu i wyrzutnika jednostrzałowości nie zmienia.
-
Tak, to jest biegun południowy Puchatku i to Ty go odkryłeś. Cieszę się, że chcesz się tym podzielić z całym światem, który samodzielnie nie może sobie tego przeczytaj wyżej. Nie, nie będzie można. Co bardziej komiczne, to ja naprawdę rozumiem ten Twój prymitywny atak i Ci go wybaczam. Tak jak go wybaczam wszystkim osobom niedojrzałym emocjonalnie, które muszą sobie w jakiś - najczęściej infantylny - sposób odreagować, że czegoś nie wiedzą i się im to publicznie wypomiało. Na przykład urojeniem sobie, że nie mam pojęcia jaką amunicją strzela OT-14. No, jeżeli poczujesz się przez to przez sekundę "mondrzejszy", to dodam, że w mojej wypowiedzi postawiłem przecinek za dużo. Możesz się przyczepić na podobnym poziomie - do dzieła! ;) Czy zrozumiałeś prosty tekst w języku polskim, czy nie udało Ci się tego dokonać i trzeba Ci to specjalne powtórzyć. Przeczytaj raz jeszcze, tym razem ze zrozumieniem. Piszesz nie na temat.
-
Wyborowe? Tak czy nie? Literówka, mogłeś się domyślić, zamiast tak dziwić. Czy można w przyszłości liczyć na inteligencję? Nie wiem, kto to są "Ruscy", ale Rosjanie wykorzystują ten kaliber od dawna i blisko dekadę temu porzucili amunicję 9 mm x 18, choć może tyle lat to zbyt mało, aby o tym dowiedział się piszący na forum airsoftowym. Innymi słowy piszesz coś bez wiedzy o zagadnieniu. Wszystkie lub niemal wszystkie rosyjskie nowe pistolety samopowtarzalne i maszynowe są do amunicji 9 mm x 19 właśnie.
-
Po co? ACR też nie ma, na rynku cywilnym nikt nie narzeka. Po co? Na razie jeszcze nie istnieje odmiana do naboju 5,56 mm x 45. Pomijam, że w dzisiejszych czasach kaliber 6,8 mm jest zupełnie nieistotną ciekawostką, z której powoli wycofują się wszyscy. Tak. Premiera makiety już wkrótce. Jest równie ciekawie zaprojektowany, co MSBS-5,56, umownie nazwijmy, II generacji. I oczywiście, lepszy niż M203, który dzisiaj jest konstrukcją przestarzałą. Z punktu widzenia ekonomii było to już badane przez dwóch producentów ASG, nikomu nie opłaca się tworzyć Beryla. Za mały rynek. Natomiast co się tyczy przymiarek w FB, to owszem, były do tego rodzaju repliki. Przegrałbyś. A to akurat jest prawdą. Natomiast nie zawsze decydują kwestie ekonomiczne.
-
Galatz strzela amunicją 7,62 mm x 51, a nie 5,56 mm x 45. A co się tyczy celności Galila czy nawet jego wyborowej odmiany, to śmiem polemizować. Oczywiście, zależy to z czym taką konstrukcję porównasz. Choć karabinek OC-14 (a tak naprawdę to jest po prostu zmodyfikowany AKS-74U, zresztą zachowano dosyć wysoką, 75-procentową wymienność części) nie jest już produkowany, to jednak dostępnych kalibrów początkowo było więcej, dopiero później zawężono to do 9 mm x 19. Mylisz się, to nie był GP25, a jego zmodyfikowany wariant, dostosowany tylko do wykorzystania w Grozie.
-
Jest takowy w planach, ale w przyszłości. Jak najbardziej powstaną. Owszem. Co sądzić?
-
"Techniki", a nie "technologii". "Jak już mamy być tak poprawni językowo".
-
Poprawiam, mylisz się. To są dwie odmienne nieco konstrukcje. Poza tym, mowa tutaj o systemie nazewniczym US Army, a nie US Navy.
-
Sprawdź pod hasłem "sworzeń".
-
Wyjaśnienie Twoich wątpliwości możesz znaleźć w leksykonie technicznym... ...a nie wśród Twoich wykładowców, którzy mogą mieć różnego rodzaju dziwactwa, jak na naukowców przystało. Poza tym, zdecyduj się, czy chodzi o to, że bolec w ogóle jest terminem technicznym, czy o to, że zostało to słowo przeze mnie wykorzystane w danym kontekście. Jeżeli o to pierwsze, to nie masz racji, jeżeli chodzi o to drugie, to można na ten temat polemizować, ale akurat specjalnie upierać się nie zamierzam. Zazwyczaj i tak używam określenia "trzpień czy "kołek". Cóż, ja jestem tego pewny. Moim zdaniem źle pamiętasz i nie działał, nie było tam też żadnej sprężyny. Coś Ci się zupełnie pomieszało.
-
Kwestia przyzwyczajeń, zmiany nawyków, nowych zakupów broni i tak dalej, powodów można znaleźć bardzo wiele. Samopowtarzalne (takie, jakie wymieniłeś) czy powtarzalne? Ktoś produkuje (udzielam odpowiedzi na pytanie na poziomie pytającego).
-
Oczywiście, że jest. Polecam jednak doczytać i dowiedzieć się, bo może się okazać, że Twoja wiedza ma ograniczenia. Ale ja wiem. Stąd mnie pytają, a nie - dajmy na to - Ciebie, prawda? ;) A te rzekome "sprężynki" (pojęcie techniczne jak cholera) to widziałeś w poprzednich makietach jedynie oczyma wyobraźni, prawda? Niestety, w rzeczywistym świecie nie występowały ;) Czy mówi Ci coś pojęcie "śruba rzymska"?
-
Lufy i szyny tak, magazynki (o ile to są Twoje "magi" oczywiście nie, to samo dotyczy bolców łączących (Twoich "pinów", to dosyć straszne nie umieć znaleźć prawidłowego słowa na określenie rzeczy). Czego dotyczy stopka tego nie wiem. A kto Ci powiedział, że drukarka 3D tworzy cały obraz? Przecież na niej robi się określone komponenty, z których później została złożona makieta. Zależy od wielkości najdłuższego elementu, który chcesz na niej tworzyć. Tworzywo sztuczne też jest do niej stosunkowo drogie. Ale powiedzmy około 80-100 tysięcy złotych.
-
Nadal nie rozumiem pytania. Co to znaczy "widoczne"? Czy widzisz je na zdjęciach? A, bo ja wiem, widzisz je w G36? Nie rozumiem co miałoby maskować co. Tworzywo sztuczne wychodzące z drukarki 3D ma kolor biały, a sama makieta po prostu została pomalowana w takim, a nie innym kolorze. Jaka będzie docelowo, to naprawdę nie ma znaczenia, bo domieszki kolorystyczne dołączane do tworzywa w celu uzyskania odpowiedniej barwy dodaje się łatwo i prosto, tak samo, jak odpowiednie pokrycie części aluminiowych. Decyzja w tym przypadku należy do potencjalnego odbiorcy - dajmy na to widziałem już SCAR czy AUG żółte, zielone, piaskowe (w kilku odcieniach) i czarne.
-
"Granatwerfer", jeżeli to miało być po niemiecku, a tak hiperpoprawnie w tym przypadku to "Anbau-Granatwerfer". Nie mogę się wypowiadać za pomysłodawców, jak również komentować ich marketingowe pomysły, natomiast nikt nazwy nie używa na żadnej prezentacji czy w żadnych materiałach, zaś pytani o nią przedstawiciele FB czy WAT lekceważąco machają rękami, mrucząc, że "wojsko i tak wymyśli swoją nazwę". A pytania zadawane były w czasie trwania owego konkursu... Nie rozumiem pytania - co to jest "obudowa broni"!? Komora zamkowa to komora zamkowa, łoże to łoże, komora spustowa to komora spustowa, a ta "obudowa"? Komora zamkowa z natury rzeczy jest monolityczna i nie ma żadnej "przedniej części". Tobie chodzi o łoże?
-
Nie było żadnych zgrzytów, po prostu przed potwierdzeniem przez prawników ochrony wzoru, poproszono wszystkich o wstrzymanie się od publikacji. Na szczęście całość jest już chroniona, więc nie ma problemów z pokazaniem. Tej nazwy nie używają już nawet pomysłodawcy, a w zespołach konstruktorów w FB czy WAT już z pewnością, tak samo, jak można napisać, że raczej wojsko też jej nie przyjmie. Dla wszystkich na razie jest to tylko MSBS-5,56. Przy okazji, nieco więcej szczegółów i trochę nowych zdjęć jest tutaj: http://www.altair.com.pl/start-4907
-
Karabinek w układzie klasycznym z 406-mm lufą, poniżej subkarabinek w układzie bezkolbowym z lufą długości 255 mm Subkarabinek w układzie klasycznym z 255-mm lufą Karabinek w układzie bezkolbowym z 406-mm lufą. A - dwupozycyjny regulator gazowy (normalny/tłumik), B - obustronna, nieruchoma podczas strzelania rączka napinacza, C - obustronny przycisk zwalniania magazynka, D - przełącznik rodzaju ognia, E - śruba rzymska mocująca łatwowymienną lufę (tutaj trochę oszukuję), F - dodatkowy zatrzask magazynka (tylko z lewej), G - zatrzask zwalniający zamek z tylnego położenia
-
Nie ma takiego zakazu. Być może już jutro zdjęcia będzie można opublikować, ale trzeba tutaj rozwiązać pewne kwestie prawne dotyczące ochrony wzoru przemysłowego. Stąd poproszono obecnych na prezentacji o wstrzymanie się z informowaniem czy pokazywaniem do czasu wyjaśnienia sprawy.
-
13-mm kbppanc Pansarvärnsgevär m/21 w rękach szwedzkich żołnierzy
-
Pansarvärnsgevär m/21 (Pvg m/21) to po prostu niemiecki 13-mm karabin przeciwpancerny Mauser M1918. Zdjęcia Mausera znajdziesz, jak nie to daj znać, miałem kiedyś okazję w Oberndorfie sobie broń zobaczyć.