Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

REMOV

Użytkownik
  • Posts

    1,510
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by REMOV

  1. Robert M. Smoktunowicz. Miłoby było, gdyby coś takiego przeszło. Choćby z uwagi na to, że polski przemysł zbrojeniowym mógłby nieco wstać na nogi (o znaczniu rynku cywilnego dla producentów broni w świecie kurczących się armii nie trzeba chyba wspominać) no i nie wspomnę o swoistej luce, jaka powstałaby w dotychczasowych zaostrzonych przepisach dotyczących posiadania broni. Jeśli jeszcze pozwolenie wydawane byłoby na broń długą ze stałą kolbą, czytaj strzelby gładkolufowe, to już w ogóle jesteśmy w domu - bo takiej broni ukryć się specjalnie nie da, a do obrony domu i zagrody nadaje się w sam raz. Acz nie sądzę, aby coś z tego wyszło. Presja opinii publicznej i niechęć większości decydentów niestety nie pozwolą Ci się cieszyć w domowych pieleszach stosunkowo tanim Mossbergiem (dla przypomnienia kosztuje mniej więcej tyle co dobry ASG np. PSG-1 czyli w okolicach 2000-2500PLN). Cóż, przestępca jest w znacznie lepszej sytuacji niż normalny obywatel, bo nie ma ograniczeń w dostępie do jakiejkolwiek broni. A, jeszcze jedno. To mógłby być niezły krok w przyzwyczajaniu rodaków do broni palnej. Jasne - bez wypadków byśmy się nie obeszli i trzeba to sobie jasno powiedzieć, ale jeśli zachowane by były rozsądne zasady przydzialenia tej broni (egzamin państwowy, podobnie jak na prawo jazdy) to jestem jak najbardziej za.
  2. Dokonało się. Przepraszam, w wirze dyskusji zdarza się podlegać emocjom. Mam nadzieję, że nie masz urazy, Pinky.
  3. Po pierwsze zmiany zachodziły w trakcie działań. Po drugie - co to znaczy, że zmieniła się taktyka? Wietnam to akurat jedno z wielu pól eksperymentalnych na których miała działać USArmy i jako taki na europejski teatr działań niespecjalnie rzutował. Część się nie sprawdziła, część podlegała weryfikacji, sporo zminiało się w wyposażeniu. Co do angażowania, to obawiam się, że mogę się zgodzić, ale bynajmniej nie jest to "strategia" działań armii, tylko ogólna zmiana polityki USA. A to nie jest to samo. Reguły zapisane w FMach nie określają wszystkiego to raz, a dwa narzucają tylko schematy postępowań w wielu przypadkach. Jeśli oczywiście reguły nie przystają do rzeczywistości to rzecz jasna nie przestrzega się ich, ale tylko do czasu pojawienia się nowych reguł, co trwa bardzo szybko, bo widzisz tak się dziwnie składa, że armia (nawet oddziały specjalne) trenowana jest w sposób STANDARDOWY. Im bardziej wyspecjalizowany ma być oddział tym lepiej jest trenowany, ale nadal w ramach STANDARDU. Inaczej niemożliwe byłboby przekazywanie wiedzy, doświadczeń i nauczanie kogokolwiek czegokolwiek w wojsku. O czym niby to ma mówić? O nieprzestrzeganiu FM? A tego myślenia twórczego nauczano według czego? Doświadczeń innych? Nieskodyfikowanych? I jak sierżant umierał to co? Przekazywanie doświadczeń się urywało? Widzisz regulamin polowy, to taka fajna rzecz, co to jest zbiorem mądrości przydatnych żołnierzowi na polu bitwy, a nie mu wrogich czy zbędnych - to w armii zawodowej, a taką jest USArmy byłoby nie tylko głupotą, ale i groźne. Konflikt został przegrany głównie z powodów politycznych - brak jednoznacznych celów wojny i brak zdecydowania. Co do przegranych bitew to pomimo cytowanego mitu, że wygrali wszystkie bitwy, a przegrali wojnę, kilka by się znalazło, acz jest ich niewiele. Może dlatego, że przeciwnik raczej w bitwy się nie wdawał, a ginęło w nich mniej GIs niż na głupich minach. Trenowano i dłużej i intensywniej. Dlatego właśnie byli tymi o dwa, trzy lata starszymi żołnierzami od swoich kolegów z poboru z kilkutygodniowym wstępnym przeszkoleniem. W siłach specjalnych nie wszyscy byli szkoleniowcami, bo więszkość szkoliła się i owszem i zbierała doświadczenia, ale tylko po to, aby pisać kolejne regulaminy. Tak właśnie działa wielka struktura zwana armią. Przykro mi bardzo, ale tak to nie potrafiliby wyjść nawet na patrol, bo sposób jego przeprowadzenia i ustawienie ludzi też jest regulaminowe. BTW - zdaje się, że masz coś wspólnego z Ryżowiskiem, prawda? v1.02 poddana cenzurze autorskiej
  4. To po kolei - stosowanie karabinków specjalnych (czyli strzelb gładkolufowych) nie jest niczym nowym. Były one popularne w oddziałach USMC już podczas drugiej wojny światowej - dosyć często po drugiej stronie lufy znajdował się inny skośnooki przeciwnik. To samo miało miejsce podczas konliktu w jakie zaangażowane były Stany Zjednoczone w Wietnamie. Strzelby były normalnym wyposażeniem US Marine Corps oraz oddziałów specjalnych - jako broń podstawowa żołnierza, a nie jako boczna (jak sobie wyobrażasz w takiej roli długą na niemal metr strzelbę ze stałą kolbą?;o), dostosowywano je do mocowania bagnetów i wyposażano w standardowe pasy nośne i uchwyty do ich mocowania (tym się różniły od wersji przeznaczonych na rynek cywilny). Na bliskich dystansach to znacznie lepszy pomysł niż karabinek automatyczny, a w dżungli często dystanse były naprawdę niewielkie. W Wietnamie Amerykanie korzystali z czterech podstawowych modeli strzelb gładkolufowych z zamkami blokowo-ślizgowymi (popularnie zwanych "pompkami" od charakterystycznego ruchu, jaki wykonywany jest przy przeładowywaniu broni): Ithaca M37, Remington 870, Winchester M12, Stevens-Savage M77. Generalnie używano strzelb kalibru 12 z magazynkami rurowymi na od 6 do 8 naboi (np. odmiany M37 z 20" lufą dla jednostek SEAL), ale czasami trafiały się i innego kalibru np. 4 o skróconych lufach dla oddziałów tzw. Tunnel Rats czyli żołnierzy eksplorujących wietnamskie podziemne bazy i schrony. Używano do nich rozmaitych typów amunicji - od brenek i grubego śrutu 000 i 00 przez nieco mniejsze śruciny (np. 4, 1, 0) do przedziwacznych eksperymentalnych pocisków strzałkowych (flachettes) a nawet naboi zamieniających broń niemal w miotacz ognia (dragonbreath). Trzeba dodać, że przeciwnik też stosował tego typu broń, acz najczęściej były to konstrukcje powtarzalne, dwulufowe, z obcinaną lufą i dostawianą kolbą rurową (np. od karabinka US M1 Carbine). No i posiadał oczywiście również modele zdobyczne.
  5. Po pierwsze - napisałem, że wszystkie nowoczesne. Po drugie - akurat przykład podałeś chybiony bowiem tak się dziwnie składa, że Steyr AUG ma możliwość zmiany okienka wyrzutnika łusek, mało tego nawet w warunkach polowych robi się to w miarę prosty sposób (podobnie jak w FA MASie). Barrett model M82A1 w ogóle nie jest bronią w układzie bez kolby właściwej, więc nie wiem o co Ci konkretnie chodzi. Zaś modele bezkolbowe, czyli M82A2, M90, M95, M95M czy M99 dostępne są w wersjach dla strzelców leworęcznych. To samo dotyczy karabinu wyborowego WA2000. Vector CR-21 jest południowoafrykański, ale jak zwykle w konstrukcji pomagali im Izraelczycy (prawdę mówiąc to jest taki Tavor w wersji beta). Przyznaję, że tą konstrukcje znam najmniej, ale patrząc na rozebrany karabinek to można stwierdzić, że nic nie stoi na przeszkodzie, aby wersja dla leworęcznych istniała (inna stopka kolby) acz może się tak zdarzyć, że nie będzie to operacja tak prosta jak w przypadku Steyra AUG czy FA MASa. Jedynym z wymienionych przez Ciebie karabinków, który faktycznie nie jest dostosowany to L85A1/A2. Tyle tylko, że chciałbym zauważyć, że ja pisałem o konstrukcjach nowoczesnych, a dla mnie ani FA MAS ani Steyr AUG ani SA80 nowoczesnymi nie są. A uwierzysz na słowo, że FA MASem walczy się wręcz porównywalnie o ile nie lepiej do kbk AK? Jest za co chwycić, serio. A uderzasz trzewikiem kolby, który to akurat karabinek posiada. Co to znaczy, że są mało rozpowszechnione? Czy możesz mi podać przykład nowoczesnego karabinka (poza G36), który NIE JEST w układzie bez kolby właściwej? Tavor, Tavor-2, FN F2000, nawet nasze polskie eksperymenty czyli BIN czy BIN-21 też mają mieć układ inny od tradycyjnego. Nie rozumiem co ma teren pustynny do układu konstrukcyjnego broni? I niby dlaczego układ klasyczny miałby w nim być lepszy, możesz mi wytłumaczyć? Wiem jakie problemy mają żołnierze brytyjscy (i służący w tej armii Anglicy, Szkoci, Waliczycy czy Irlandczycy, skądinąd nie wiem dlaczego aż tak Anglików wyróżniłeś). Po prostu L85A1 jako taki jest bronią nieudaną. I układ konstrukcyjny ma z tym niewiele wspólnego. Ponieważ 7,62mm karabinek TKB-408-2 Korobowa był konstrukcją średnio udaną (a to był - przypominam - 1946 rok) poza tym sceptycyzm wojskowych odgrywa również dużą rolę. Zauważ, że większość modeli studyjnych w Programie Abakan była w układzie bezkolbowym. To samo tyczy się nowych karabinków/pistoletów maszynowych (ciężko jednoznacznie określić czym jest OT-14) i karabinów w Armii Rosji - są w układzie bez kolby właściwej. Żeby było śmiesznie istnieją również modele kbk AK typu bullpup - jedną możliwością jest zestaw do konwersji broni AKU-94, inną armeński 5,45mm karabinek K-3. Jednym z powodów jest sceptyzm wosjowych, szczególnie amerykańskich. Mimo wszystko konstrukcje bezkolbowe dla normalnego śmiertelnika są dziwne i to od dokładnie niemal 100 lat, bo wtedy powstały. Poza tym Twoje pytanie jest tak ogólne, że trudno na nie odpowiedzieć. Najbardziej zaprawiona w bojach armia świata - izraelski Cahal przechodzi na bullpupy (Tavor, Tavor-2), pół Europy również ich używa i to spore państwa (Wielka Brytania, Francja, Austria, Irlandia etc.), więc o co chodzi? Aha - nowy amerykański granatnik-karabinek M29 też ma być w układzie bezkolby właściwej. To tak a propos ich konserwatyzmu.
  6. Bez urazy, ale nieco bzdury opowiadasz. Tak się dziwnie składa, że Regulaminy Polowe (osławione Field Manuale czyli FMy) pisane są przez żołnierzy dla żołnierzy. Innymi słowy to nie jest żadna "czysta teoria", ale teoria zweryfikowana przez lata praktyki ludzi nieco bardziej doświadczonych niż późniejszy czytelnik. Psim obowiązkiem każdego członka zespołu jest postępowanie według regulaminu i dotyczy to zarówno oddziałów specjalnych, jak i regularnego wojska. Po to się ćwiczy, po tysiąc razy powtarza procedury, trenuje w ośrodkach przygotowująych do danego rodzaju terenu. Żołnierze służący w oddziałach specjalnych w Wietnamie nie byli dlatego lepsi, że nie przestrzegali regulaminu czy tej "czystej teorii", ale dlatego, że trenowano ich znacznie dłużej niż poborowych (to był inny powód dlaczego ta wojna została przegrana czy też nie spełniła pokładanych w niej nadziei). Inna sprawa, że Wietnam to było pole eksperymentalne dla części nowo powstałych jednostek i po doświadczeniach tam część FM przepisano na nowo. Niemniej jednak zasada pozostaje zasadą - żołnierz to jest taki typ, który postępuje według pewnych wbitych mu do głowy reguł. Inaczej nie jest członkiem zorganizowanej siły zbrojnej.
  7. A niby dlaczego nam nie myśleć. Zastanów się - rzekomo taka świetna broń, jak każdy producent chce sprzedać jak najwięcej, a tutaj się okazuje, że mało kto broni używa. Francuzi właściwie podarowali go swoim wasalom Dżibuti, Senegalowi, Gabonowi, chyba jeden z emiratów w ZEA karabinek zakupił, no i na potęgę dostarcza się je, gdy zdarzy się jakieś zamieszanie w ich strefie wpływów. To wszystko. A możesz sprecyzować pytanie? Co to są dla Ciebie szersze informacje? ;oP
  8. Ech, to zależy ile konstrukcji bez kolby właściwej w życiu widziałeś (a jest ich od groma i trochę, liczyłem i wyszło mi ponad 70 z eksperymentalnymi). Jedno trzeba przyznać temu modelowi - ma dwie podstawowe zalety - fajnie się nim walczy wręcz ("i wiosłuj, wiosłuj, wiosłuj!"), chyba najlepiej ze wszystkich konstrukcji w układzie bezkolbowym i ma standardowo mocowany dwójnóg. Swoistą wadą są magazynki - mieści się w nich 25 naboi - jak to uczyli niektórych - "osiem tripletów i jeden na wszelki wypadek dla siebie" :D. W warunkach polowych rozbieranie tego karabinka automatycznego to jest lekki koszmar - w końcu to konstrukcja rodem z połowy lat 70, także bym odradzał. Od cholery małych części, sprężynek, łatwo można zgubić, kbk AK jest znacznie lepiej przemyślany. No i zauważ, że nie jest to broń rozpowszechniona - Steyra AUG używa się w coś 20 krajach świata (i produkowany jest licencyjnie w Australii), a FA MASa na dobrą sprawę poza Francuzami to nie używa nikt. A te konstrukcje porównywać można, bo mniej więcej w tym samym czasie pojawiły się na wyposażeniu oddziałów wojskowych.
  9. Tą niewątpliwą zaletę mają wszystkie nowoczesne konstrukcje w układzie bez kolby właściwej. Tak to już się dziwnie składa. Zaciekawiłeś mnie. To znaczy jakich cech brakuje konstrukcjom bezkolbowym, aby osiągnęły doskonałość, co? I dlaczego akurat "oczywiście" Steyr (bo tak nazywa się firma produkująca ten karabinek automatyczny) miałby być wyjątkiem? Jedyną bronią z którą są kłopoty to brytyjski SA80 IW i LSW (czyli bardziej po ludzku L85A1 i L86A1), aczkolwiek ostatnio poddano go procesowi modernizacji - do wersji A2.
  10. Hostuję stronę poświęconą zdjęciom z ubiegłorocznego MSPO 2002, zerknij, można tam znaleźć kika fotografii FN F2000, a nawet nowego tarnowskiego WKW. http://www.mspo2002.prv.pl
×
×
  • Create New...