Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

REMOV

Użytkownik
  • Posts

    1,510
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by REMOV

  1. Ależ ja rozumiem głęboką potrzebę posiadania kogoś, kto dzieli Twoje zdanie i może Cię - w razie czego - poklepać po przyjacielsku po ramieniu i w razie czego duchem wspierać. Tylko postaraj się zrozumieć, że taka argumentacja w dyskusji jest wyjątkowo infantylna i używanie jej raczej świadczy źle o Twojej osobie, natomiast w niczym nie pomaga i niczego nie udawadnia. Hę? A co to ma do rzeczy? Czy ja przytaczam wypowiedzi kogoś, kim się podpodpieram, jeżeli argumentów mi brakuje? Serio? A może robisz to Ty, bo taka maniera, którą niestety sobie przyjąłeś, maniera, która nie ma nic wspólnego z normalną dyskusją? To tak do przemyślenia w wolnym czasie. O, teraz zaczynasz pisać z sensem. Uświadom sobie może, że Twój rozmówca nie jest telepatą, nie wie, co siedzi Ci w głowie (i głowach Twoich kolegów), a odnosi się jedynie do tego co napisałeś. Od strony ergonomicznej zaś MSBS-B jest w miarę w porządku, natomiast od strony funkcjonalnej to ta broń jest cholernym nieporozumieniem. I nie, nie będzie dla Ciebie niewygodny z punktu widzenia ergonomii - bo niby w czym (brak argumentów z Twojej strony), natomiast będzie niefunkcjonalny. To akurat jest sprawa wzornictwa. Ale ze wzornictwa wynika i funkcjonalność i ergonomia ;) Ależ skąd, źle rozumiesz. Jedynie wyjaśniam mu, jakie błędy próbuje w rozmowie popełnić. To naprawdę nie moja wina, że w polskich szkołach nie uczy się prowadzenia polemiki, zrozumienia czym jest argumentacja, a przede wszystkim - wyeliminowania wszystkich infantylnych wstawek, jak ten powyższy atak. Niestety, nieumiejętność prowadzenia dyskusji, traktowanie ataków na argumenty jako ataku na swoją osobę, jest typową przywarą każdego Polaka. I jak każdy Polak, żaden się do tego nie przyzna, bo w końcu jest królem polemiki i już. A koledzy - w razie czego - to potwierdzą ;) Resztę Twojej radosnej improwizacji o niczym i nie na temat, pozwolę sobie wyciąć. Możesz w ramach satysfakcji, że ją napisałeś przyjąć, że to przeczytałem. I uśmiechnąłem się. Atak na argumenty nie jest atakiem na osobę - wydrukuj sobie i powieś na ścianie. Jakim znowu rządem!? Znowu nie napisałeś tego co chciałeś napisać, czy po prostu nie bardzo wiesz, co napisać? Finansowanie MSBS jest z budżetu MNiSZ, lata świetlne od budżetu MON. Sam dowodziłeś, jeszcze w ostatniej wiadomości, że tak nie jest, a tłumaczyłem Ci, że owszem. Cieszę się, że to w końcu pojąłeś i uznałeś za... swoją myśl. Naprawdę się cieszę, pomimo komicznej formy tego zdania wyżej ;) To jest radosna teoria. W praktyce, nikt nie tworzy sobie czegoś po nic, ale zawsze z nadzieją, że się sprzeda. Co więcej, w przypadku takich projektów nadzieja jest podbudowywana faktem, że w końcu raz już budżet państwa za to zapłacił. Tyle tylko, że projekty badawcze mają to do siebie - jak zresztą cała nauka - że często kończą się niepowodzeniem. A jak komuś się myli projekt badawczy z projektem danej firmy, marketingowo ukierunkowaym, no to już jest tej osoby problem. Tak, na rynek cywilny. Nie na rynek wojskowy w państwie, gdzie jest on jedyny. To tak w ramach, abyś wrócił z oparów teorii do realnego świata. Tak, w USA powstaje wiele konstrukcji na - skup się - rynek cywilny. On istnieje, zaś w Polsce go nie ma. I tyle z Twojego argumentu. Jak to się ma do projektów badawczych, cóż, możesz sobie sam odpowiedzieć :) Tak, cieszę się, ze potrafisz przeczytać i zapamiętać coś z monografii z ostatniego numeru tego czy innego czasopisma. Kolejnym krokiem jest analiza tego, jak się mają owe dane do tego o czym dyskutujemy. Czas start. Gdy stwierdzisz, że ma się nijak, to wróć do rozmowy, dobrze? Oczywiście możesz poświęcać swój cenny czas na udowadnianie kwadratury koła, w końcu jest to wolny kraj. Przy okazji, motywacja Vollmera była zupełnie odmienna od tego, co chciałbyś w swoich rozważaniach mu przypisać, no ale to po raz kolejny, taki drobny, zupełnie pomijalny szczegół z realnego świata ;) Bardzo przepraszam, że używam zdań wielokrotnie złożonych, niestety nie mogę obiecać, że to się nie powtórzy. Czytaj po kilka razy - to się nie pogubisz :) Czy Ty naprawdę sądzisz, że ja w jakimkolwiek stopniu angażuje się w tą rozmowę emocjonalnie? A może pokazujesz raczej swoje własne emocje i próbujesz przypisać je innej osobie - co się w psychologii nazywa zjawiskiem projekcji i... dosyć dobrze zdradza Twój stan ducha. Skądinąd to powyżej, to również jest głupawa wstawka w dyskusji, która również ośmiesza Ciebie, a nie rozmówcę. I ponownie, całkiem na spokojnie, chcąc, abyś opanował na przyszłość podstawowe zasady rozmowy, Ci to tłumaczę. Cenie sobie inteligentne złośliwości, natomiast bycie wrednym na poziomie przedszkolaka świadczy w moich oczach o inteligencji mojego rozmówcy. Żebyś się - Boże broń! - nie obraził, to tylko ogólna uwaga. PS. Mam do Ciebie prośbę, czy możesz w odpowiedzi skupić się na aspektach technicznych, a nie bełkotaniu o niczym? Następnym razem po prostu wytnę wszystko nie na temat - być może całość. W teorii jest to prawdą, biorąc pod uwagę skrajnie ogólny poziom Twojej wypowiedzi. Natomiast w praktyce nie występuje, bo przykładów nie jesteś w stanie podać, a jak już próbujesz to lokują się one gdzieś w latach 1920. To rzeczywistość układowo-koleżeńska jest wszędzie, także za granicą? Bo niby jak inaczej ma to utrudniać potencjalną działalność tego typu? Skądinąd przypominam, że znowu operujesz stereotypami. Kalkami zasłyszanych zdań powtarzanymi, jako Twoje "mądrości". Bardzo łatwo jest przejrzeć tego rodzaju styl pisania. A potrafisz wyartykułować czym takim nie byłeś zachwycony i jaki był to bezkolbowiec?
  2. Nie bardzo, bowiem to jest produkt na rynek cywilny, a nie wojskowy.
  3. Rozumiem, teraz pojawia się na scenie wirtualna grupa krewnych i znajomych, która potwierdza Twoją tezę :) Jeżeli pięciu kolesi przy piwie zdecyduje się wspólnie, że blondynki są lepsze, to nadal jest to kwestia ich gustów, nijak nie mająca się do rzeczywistej oceny kobiet. To tak w ramach wyjaśnienia Ci, na czym polega elementarna logika wypowiedzi. Czy Ty w ogóle rozumiesz, co to jest ergonomia? Niby pod jakim względem Twoim zdaniem, MSBS nie jest ergonomiczny, co? To, że wzornictwo Ci się nie podoba (i tym Twoim kolesiom, których z tego miejsca pozdrawiam), nie oznacza automatycznie, że z ergonomią jest coś nie tak. Akurat ergonomii MSBS to bym się nie czepiał, bo nie ma ani lepszej ani gorszej niż SCAR, czepiałbym się funkcjonalności. Tutaj jest sporo braków. Gdzie masz tutaj zatem (i Ci Twoi znajomi, których pozdrawiam po raz kolejny) jakieś ergonomiczne braki? A jak to sobie wyobrażasz, że twórcy coś tam sobie, za własne pieniądze robią, a później starają się, gdzieś jakoś to sprzedać? Serio, tak to sobie wymyśliłeś? Bo widzisz, w rzeczywistym świecie, to gestor, czyli wojsko wymyśla sobie co chce, a następnie pyta producentów czy są w stanie to dostarczyć, czyli zaprojektować, wdrożyć i wyprodukować, jeżeli mowa o projekcie krajowym lub zakupić, gdy mowa o zagranicznym. Co więcej, to gestor współfinansuje projekt. Serio? Podaj jeden przykład broni wojskowej, która powstała w próżni, bez spodziewanego zamówienia jakiejś armii. No nie wiem, okrętu, samolotu, pojazdu czy czegoś w tym stylu. To tak w ramach informacji przekazywanych Ci ze świata realnego do świata wymyślonego. I tak sobie firma sztuka dla sztuki tworzy projekt, tak? A co one miały wspólnego z zamówieniami wojska? One wszystkie nijak nie były związane z armią. I dlatego też skończyły, jak skończyły, co jest zdaje się oczywiste. Bo tak to sobie wymyśliłeś i w to wierzysz? Aha. No tak, pewnie grono wirtualnych kolegów też wierzy. Stąd też jest to fakt, bo Wy wierzycie. Jakie to proste, nie? A pisałem o stereotypowym myśleniu do Ciebie w tym samej wiadomości, nieco wyżej. Jeżeli masz problem z czytaniem ze zrozumieniem, to chyba powinieneś poprosić system edukacyjny, aby zwrócił obywatelom podatek, który został na to zmarnowany...
  4. Jak to nie? Przecież to jest Twoje, prytwatne stwierdzenie. Coś takiego Ci się wydaje, nieprawdaż? MSBS jest makietą, trudno polemizować na temat docelowej broni, jeżeli makieta wykazuje mankamenty. Kbkm wz. 2003 jest zamkniętym tematem, ciekawostką raczej dla historyków uzbrojenia. Mogę wypowiadać się na temat aspektów technicznych, mogę napisać coś o ergonomii czy funkcjonalności, ale - na Dadźboga i Swaroga! - nie o osobiście pojmowanej estetyce. To jest już sprawa osobnicza, ja jestem przekonany, że ładna broń się lepiej sprzedaje. A mógłbyś je policzyć? Tylko skup się na - jak to piszesz - projektach zbrojeniowych, czyli na zamówienie MON, a nie na dłubaninie prywatnej (tj. w danej fabryce czy OBR) lub na uczelni czy instytucie. Tylko, żeby się nie okazało, że takich projektów o których piszesz... nie ma. Nie bądź tym zaskoczony. Bo widzisz, stereotypy to jedno, natomiast rzeczywistość, to coś innego. Co ja pisałem o stereotypowym myśleniu? Ponownie, nie potrafię wypowiadać się na temat tego, jak Ty widzisz i odbierasz świat. Ale lubię blondynki, odpowiadając Ci w podobnej manierze :)
  5. Przepraszam, wymagasz ode mnie, aby wypowiadał się na temat Twoich gustów!? Wybacz, ale nie potrafię, dla mnie karabin wyborowy Bor czy Tor nie jest klockiem robionym od ekierki, to samo dotyczy wyglądu - bo na nim się skupiasz - pistoletu WIST. To są trzy konstrukcje powstałe od podstaw w kraju i przyjęte do uzbrojenia Wojska Polskiego w ciągu ostatnich lat, nie zaś powstałe w wyniku modernizacji czy modyfikacji innych broni, jak Beryl czy UKM-2000, gdzie ograniczenia narzucało pozostawienie komory zamkowej zbliżonej do oryginału. Na temat modeli czy demonstratorów się nie wypowiadam. Skoro z takim stwierdzeniem się spotkałeś, to ani chybi musi to być najprawdziwsza prawda :wink:
  6. Za rok to MSBS będzie gotowy w postaci demonstratora, natomiast nikt go do dydaktyki nie udostępni do początku 2011, bowiem do tego czasu będzie testowany.
  7. Wiem o czym piszesz, ale mam wrażenie, że zapominasz, że taki Aimpoint wymaga własnego, osobnego montażu. Więc, pytam, co za róznica? Do końca tygodnia rzeczona osoba jest na urlopie, podpowiem ;) Trudno w ogóle myśleć inaczej. Eee... a miała się nie ruszać? Wiesz, to nie jest jakieś takie znowu szokujące w tego rodzaju broni. Vide Jantar-M i cała masa innych. Ta lufa w założeniu ma być samonośna, to o czym piszesz, to na gwałt i w ostatniej chwili przygotowywane dodatki, aby MSBS-B w ogóle dało się trzymać. (odgłos krztuszenia się) Drogi M.S. a możesz mi pokazać nowoczesny karabinek automatyczny, który takowej lufy nie ma? ;) Bagnet nie ma znaczenia. Kilkugramowy montaż na węźle gazowym również. Bezkolbowiec ma szanse, bo niektórym decydentom się podoba - i to piszę z autopsji - natomiast nie ma szans w tej obecnej postaci. Poza tym nikt nie skupi na niczym innym wysiłku, bo program rozwojowy finansowany z budżetu MNiSW jest programem i na takie rzeczy nie można sobie pozwolić. W ogóle, jeżeli od tego pomysłu z taką samą komorą zamkową nie odejdą, to o jakimkolwiek sensownym bezkolbowcu mowy nie ma. I tyle. Modzie. Tylko i wyłącznie. Zaglądnij do papierów - wszystkie zespoły broni nazywa się modułami i problem modułowości z głowy. Ale jak oni zdefiniują karabinek modułowy, aby im się MSBS-5,56 mieścił w tej kategorii, tego to nie wiem, bo jak się okaże, że wystarczy, aby miał elementy wymienne na jednej komorze zamkowej, to ani chybi G3 był od lat 1950. modułowy i postępu tutaj nijakiego nie widać ;) Owszem, modułowym można nazwać system, ale tylko i wyłącznie wówczas, gdy jest wspólna komora zamkowa, bo tworzy Ci się system modułowy kolbowy/bezkolbowy na niej oparty. Ot, pomysł rodem ze Springfield Armory z 1963. Ale to nie działało wówczas i nie zadziała i dzisiaj. To się nazywa karabinek uniwersalny. Wymienne lufy na tej samej komorze zamkowej - przykład Steyr AUG. Modułowe owszem, istnieją - takim jest G36 czy CZ S805. Zaś modułowym i uniwersalnym przy okazji jest XM8 jak i jest - w założeniach Masada. Bo na to zostały przyznane pieniądze w ramach projektu. Na kogo tylko uznajesz za autorytet w tej sprawie ;)
  8. Utrudniony, to dobre, techniczne określenie. Ale to chyba oczywiste - do G36 też masz zestaw wsporników z szynami i to różnej wysokości. Co w tym takiego dziwnego? Biorąc pod uwagę, że istnieją dwa prototypy (i jeden model), pewnie jeden jest w PCO, a drugi na WAT, tylko uważaj - to jest inny wydział. A juści. Acz jeżeli o mnie chodzi o grzechem pierworodnym jest kwestia komory zamkowej w MSBS-B, w zaprezentowanym rozwiązaniu niespecjalnie widzę sens tego bezkolbowca w ogóle. Możemy pisać płk W.? Bo te inicjały sprawiają na mnie dziwne wrażenie ;) To nie jest takie proste, bo wówczas rękojęść znajdzie się w połowie długości belki suwadła. A to rodzi kwestie sił i obciążeń. Choć z drugiej strony - zerknąłem na moje zdjęcia SCAR-a - dokładnie tak postąpili Belgowie ;) Spustu? A, o bezkolbowcu piszesz. Ale to wszystko wpływa na obciążenia przenoszone na lufę podczas strzelania. Po co tworzyć układ z samonośną lufą, jeżeli później przyczepiasz do niego ćwierćkilogramowy wskaźnik i dwustugramową latarkę? To mija się zupełnie z celem. Ja wiem, że Ty starasz się kombinować z tym, co jest, ale moim zdaniem, to już trzeba całkowicie zmienić. Napiszę to wprost - w tej postaci w jakiej jest, MSBS-B jest konstrukcją zupełnie niedopracowaną i - co za tym idzie - której nikt nie zaakceptuje. Niewolnicze trzymanie się prymatu zmniejszenia kosztów produkcji przez stosowanie tej samej komory zamkowej, jest moim zdaniem pomysłem skrajnie chybionym. Inna rzecz, że bez tego tej konstrukcji nie można w ogóle nazwać "modułową", bo i tak to robią na siłę ;) Nie obawiaj się, tylko miej pewność. W razie czego powołaj się na mnie, jeżeli pewności Ci brak ;) A nie szybciej jest MSBS-B i MSBS-K, jak to nazywam od dawna? ;)
  9. Przypomnę, że teza dotyczyła niemożliwości montażu przystawki i celownika. Podałem kontrargument, na który nie odpowiedziałeś. Co więcej podałem nawet zastrzeżenia. To, że rozwiązanie dosłownie przeniesione z owego M4 na MSBS-B ma wady, to ja dobrze wiem. Ale o coś innego pierwotnie Ci chodziło. Polemizowałbym czy akurat będzie taki za niski bez tego wspornika. Przypomnę, że ów wspornik jest robiony specjalnie do tego karabinka. I przypomnę, że owe montaże na których - na zdjęciu z M4 - też są robione specjalnie do M16/M4 (a pewnie producent ma również inne wysokości). Argument podałeś nieco dziwny ;) No to tutaj musimy się zatrzymać, bowiem bez empirycznego sprawdzenia trudno jest cokolwiek powiedzieć. Tak między, żebyś mnie źle nie zrozumiał, zgadzam się, że rozwiązanie bezkolbowca - i to całości, zaczynając właśnie od komory zamkowej - jest niespecjalne i nie zamierzam go bronić, natomiast niekoniecznie sensowne muszą być wszystkie Twoje zarzuty, nawet do niezbyt udanej makiety. A ja nigdy nie traktowałem ich jako wiążących, tak samo jak... twórcy, o czym przecież sami mówili. I jedna i druga broń wymaga jeszcze sporo poprawek. Jeżeli mocujesz, powiedzmy, latarkę z prawej, a napinasz z lewej, to nie widzę problemu. Oczywiście, jeżeli założysz, że na obu bocznych szynach masz takie coś mocowane to problem występuje, co więcej - podpowiem, że pojawia się on i w karabinku klasycznym. I jeszcze to samo jest w czeskim CZ S805. Polscy i czescy konstruktorzy skopiowali ideę SCAR-a, ale nie zwrócili uwagi na szczegóły. OK, już rozumiem. Tylko tutaj znowu olbrzymie zastrzeżenie, co do obciążeń mocowanych na lufie, wychodzi na to, że ta cała komora zamkowa... nie ma sensu ;) Umieszczając swoje zdjęcia na Sieci, z góry zakładam, że ktoś może mieć chęć domalować mi wąsy i bokobrody ;)
  10. Wymień oko - przykład poniżej (pomijam chwilowo sensowność takiego rozwiązania dla MSBS, chodzi o pokazananie, że na krótkim odcinku szyny można zamocować i kolimator i przystawkę). Poza tym, nie zapominaj, że ów wspornik z chwytem możesz sobie zdemontować. Ale jego wielkość to jedno, zaś podstawa, czyli wykorzystanie odcinka szyny, to coś innego. A przejściówek do bezkolbowca, bazujących na szynie podstawowej może być bez liku. Mam wrażenie, że za bardzo zasugerowałeś się jedną makietą. A tak całym zdaniem? To trzebaby sprawdzić doświadczalnie. Ale faktycznie, po przemyśleniu mogę się z tym zarzutem zgodzić. D-Ball to dla Ciebie laserowy wskaźnik/podświetlacz celu DBAL-A2? Marudziłbyś wówczas, że nie są w osi lufy.
  11. Nie bardzo rozumiem - nie można zamocować na tym montażu celownika noktowizyjnego? Dlaczego niby? Co jest w nich bezsensownego? Nie wiem, co na niej z przodu musiałbyś zamontować, aby czepiać się napinania. To już bardziej obawiałbym się czegoś z boku. W tej postaci - owszem, natomiast pytanie, czy jest to wygląd docelowy.
  12. Przeciwieństwem dubletu może być wiatrówka ;)
  13. Część poświęconą analizie tekstu pisanego pominę, bo zrobiono już to za mnie, co się zaś tyczy owych gazów i łusek, to mam wrażenie, że grubo przesadzasz. Zwłaszcza z tym "tak blisko twarzy". Dla porównania - Steyr AUG oraz makieta MSBS-5,56.
  14. To jest łuska z brytyjskiego naboju L17A2 wyprodukowanego w 2007 przez fabrykę amunicji Radway Green (w Cheshire) należącą do BAE Systems. (+) jest oznaczeniem pełnej zgodności ze standardem NATO.
  15. Nie, nie był.
  16. M4/M4A1 - tylko Colt Defense plus do czasu M16A2. Od początku XXI wieku M16A2/A3/A4 - FNMI (nie mylić z FN Herstal). To wszystko, reszta jest kombinowaniem. Na przykład na bazie AR-10/AR-15 dużo dla wojska dostarczał - i nadal dostarcza - Knight's Armament Co. (KAC) m.in. M110 SASS czy SR-25/Mk 11 Mod 0. To samo dotyczy Mk 18 Mod 1 (CQBR), gdzie część najważniejszych elementów (np. komora zamkowa) dostarczanych było przez mniejszych poddostawców, jak LMT, ale już na przykład Mk 18 Mod 2 był robiony w całości przez Colt Defense. I podobnie jest w przypadku Mk 12 Mod 0/1, gdzie części wytwarzane były przez Colt Defense (również przez Diemaco, zanim przejął je Colt), jak również Armalite. No i oczywiście jest jeszcze HKM4/HK416 wytwarzany przez H&K. Bushmaster zaopatrywał TACOM w broń, m.in. karabinki M4A3, ale jedynie na potrzeby sprzedaży do państw trzecich, nie zaś SZ SZA.
  17. Stanisław Kochański, "Brygady antyterrorystyczne". Dobrze, że prawdziwi policjanci nie z Aztekami, Toltekami czy - ba! - z Inkami ;) Czyli, przestając się nabijać, po pierwsze "Miami". Po drugie, taki artykuł nie ukazał się w magazynie "Broń i Amunicja", ale mam wrażenie, że może chodzić o tekst "Prawdziwe Miami", Arsenał 12/2006. Proszę bardzo. Na skuteczność amunicji 5,56 mm x 45 NATO, czy też raczej jej brak, narzekają żołnierze z 1. SFOD-D (Delta Force) strzelający do tych bojowników w Mogadiuszu, podczas akcji "Gothic Serpent". To był pierwszy sygnał, że z wystrzelonym z 368-mm lufy M727 (taki protoplasta M4) coś jest nie tak.
  18. Dzisiaj nazywa się to skok bruzd (jak to mawiają na WAT - "gwint to ma słoik"). A te wartości calowe przelicza się w ten sposób, że drugą mnoży przez 25,4 i wynik podaje w milimetrach, wówczas wychodzi skok bruzd właśnie.
  19. Ty cały czas, w dobrej wierze, zakładasz, że autor potrafi pisać. Takie założenie dosyć często jest bardzo, ale to bardzo ryzykowne - choć oczywiście zachęca się do tworzenia i pisania, to jednak czas poświęcony na redakcję tekstów i poprawki początkujących bywa często znacznie dłuższy niż okres, który oni sami poświęcili na napisanie artykułu (czasami po prostu trzeba napisać go od nowa). Innymi słowy - może się zdarzyć, że pełnej stawki początkujący nie dostanie. Rozliczenie też nie odbywa się na znaki (choć minimalna liczba znaków jest od tekstu wymagana), ale na strony w numerze. Na stronę czasopisma wchodzi, powiedzmy, 5 tysięcy znaków i 1-2 zdjęcia albo 6,5-7 tysięcy bez zdjęć. Typowy tekst na 4 strony ma około 12-18 tysięcy znaków ze zdjęciami. 30 tysięcy znaków z 15 zdjęciami to osiem stron. Na dziesięć - zakładając duże zdjęcia - wejdzie powiedzmy 35-45 tysięcy znaków. A za to jest - niech będzie - ten tysiąc złotych. Owszem, nie przeczę, można taką recenzję napisać, poświęcając sporo miejsca na wstęp, czyli historię tego czy owego karabinka, zanim przejdzie się do recenzowania replik. Tyle tylko, że 10 stron to jest - przyjmując całkowitą liczbę stron w magazynie na średnio 48-64 - od 1/4 do 1/6 czasopisma. O ile to jest temat numeru, a resztę uzupełniają teksty krótsze, na 1-2 strony, to się da. Ale należy zadać sobie pytanie, ile razy tak bywa i - przede wszystkim - czy mamy odpowiednie pióro, aby temu zadaniu sprostać? Ilu jest w Polsce ludzi żyjących zawodowo z pisania do tego rodzaju prasy, o której obaj myślimy. Trzech? Pięciu? Siedmiu? Problem polega na tym, że określenie "znasz temat" w tym przypadku oznacza długie godziny czy nawet dni, poświęcone wcześniej na jego poznanie. Samo pisanie (no, pod warunkiem, że po prostu nie przepisujesz broszurki do, powiedzmy, kulomiotu) pochłania 10% czasu, reszta to analizowanie i zbieranie informacji, a przede wszystkim, uświadomienie sobie, tego, co tak naprawdę chcemy napisać. I wówczas, spełniając te wszystkie warunki, owszem w dwie godziny można napisać tekst na siedem tysięcy znaków.
  20. Stąd też należy podchodzić do wikipedii z pewnym dystansem. A co w tym dziwnego? To jest akurat prawdą, tylko co z tego dla Ciebie wynika?
  21. Papier jest elitarny, Sieć jest plebejska ;) Zabawki mają to do siebie, że kupują je swoim pociechom rodzice. Na pewnym etapie życia człowiek chce zostać "weekendowym żołnierzem" i wówczas zaczyna marudzić dawcom materiału genetycznego o pieniądze na militarne hobby. Nie wiem, jakie masz "doświadczenia", ale to, co napisałes dowodzi, że o rynku o którym piszesz nie masz zielonego pojęcia.
  22. Poprawne słownictwo to: otwory ogniowe (zapłonowe), kowadełko i miseczka. "Mixture" to masa spłonkowa. Elementem łuski sa otwory ogniowe i kowadełko, natomiast sama miseczka, mieszcząca wewnętrzne kowadełko (w spłonce Boxera) i masę spłonkową to spłonka. W ogóle nalezy wbić sobie do głowy, że podstawowa różnica między spłonkami Berdana i Boxera jest taka, że choć w obu kowadełko jest integralną, składową częścią łuski, to w tej drugiej występuje wewnętrzne kowadełko, będące elementem samej spłonki. Upraszcza to produkcję łusek, bowiem wystarczy w nich wykonać tylko gniazdo spłonkowe, z jednym, centralnie umieszczonym otworem ogniowym, zamiast dwoma. Poza tym, naboje z spłonkami Boxera można własnoręcznie elaborować, a ze spłonkami Berdana już nie.
  23. Ech, znawcy przedmiotu się odezwali, jeden z drugim, z zasłyszanymi gdzieś bredniami, z których część sobie sami wymyślili, bo nikt normalny czegoś takiego nigdzie w Sieci nie umieścił. Ale po kolei, pomysł z przyczepieniem do M16 granatnika, pochodzącego z programu SPIW lub opracowanego od nowa, narodził się w 1963. Jeszcze w tym samym roku powstał pierwszy model, stworzony przez Roberta Roya z Colta - zaproponował on bardzo prostą jednostrzałową broń, ładowaną przez boczne okno w lufie, odsłaniane przy przesunięciu w przód jej osłony. W rok później Roy i dwaj inni konstruktorzy Colta, K. Lewis i R. Earle, opracowali ulepszony granatnik CGL-4, mocowany do osłony lufy M16. Była to jednostrzałowa broń, ładowana przez przesunięcie lufy do przodu. W próbach porównawczych z konstrukcjami Springfield Armory i Ford Motor Company, granatnik Colta okazał się najlepszy i armia zdecydowała się zamówić większą partię do prób polowych na dużą skalę. Broń otrzymała oznaczenie XM148. W czasie wojny w Wietnamie XM148 stosowany był dosyć szeroko (łącznie dostarczono ich ponad 27 000, pierwsza partia licząca 6 tysięcy granatników trafiła już w 1967), nie tylko przez Amerykanów, ale również Australijczyków, którzy mocowali go pod ich 7,62-mm karabinem samopowtarzalnym L1A1. Nie zyskał sobie dobrej opinii, ze względu na skomplikowany mechanizm, podatność na zabrudzenie i zapylenie w warunkach polowych oraz dużą siłę niezbędną do napięcia mechanizmu uderzeniowego (140 N, i jak sobie uroiłes odpalenie o byle gałąź tego nie wiem). Niemniej użytkownicy wysoko ocenili samą koncepcję połączenia karabinu i granatnika, więc w 1967 rozpisany został nowy konkurs na ulepszony granatnik. I dopiero w tym drugim, w programie GLAD wystartował granatnik AAI XM203. Innymi słowy, XM148 był protoplastą - o ile takiego słowa można tutaj użyć - M203. Nieudanym, ale nie dlatego, że można było przypadkowo wcisnąć spust, a wręcz przeciwnie, ten był niesamowicie twardy.
  24. 40 mm podwieszony granatnik. O, samodzielny poszukiwacz? Wpisz zatem w okienko wyszukiwarki "XM148 grenade launcher" ;)
×
×
  • Create New...