REMOV
Użytkownik-
Posts
1,510 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by REMOV
-
Austeyr F88 to karabinek automatyczny z celownikiem o powiększeniu 1,5x, F88C to jego skrócona wersja (lufa 407mm), a wersja z szyną uniwersalną to F88S pierwotnie produkowany AFAIR w Lithgow Small Arms Factory. Od kiedy produkcję przejęła firma ADI Ltd. pojawiły się jeszcze trzy modele - F88SA1 (z uniwersalną szyną montażową), F88GL (czyli F88SA1 z granatnikiem) oraz treningowy F88T dostosowany do amunicji .22LR. F88
-
Biorąc pod uwagę, że co rok pojawia się coraz to więcej konstrukcji bezkolbowych a coraz mniej w układzie klasycznym, to takie sugestie mogą okazać się chybione :wink: Oczywiście nie twierdzę, że układ klasyczny całkowicie zniknie, ale coraz więcej wskazuje na to, że karabinki automatyczne używane głównie przez piechotę zmechanizowaną będą właśnie w układzie bezkolbowym. Właściwie to ledwie jedna nowoczesna konstrukcja - G36 - powstała w układzie klasycznym (XM8 jest mutacją niemieckiego karabinka). To głownie dotyczyło konstrukcji starszych. Wady układu bez kolby właściwej pisane są dla lat '80 zeszłego wieku. Niemniej jednak przestawienie tego okna wyrzutowego w nowych karabinkach to jest kwestia kilku minut zalewie. O ile broń posiada taki wyrzutnik, który trzeba przestawiać. Nowoczesne konstrukcje w układzie bezkolbowym rozwiązują to w inny sposób (vide P90 czy F2000).
-
Wiesz, co? Jestem miłośnikiem konstrukcji bez kolby właściwej, ale z taką opinią spotykam się po raz pierwszy. Zwłaszcza zabawnie to brzmi jeśli przypomnisz sobie problemy jakie mieli Australijczycy czy Nowozelandczycy z ich F88 czy innymi kopiami Steyr AUG. Możesz mi powiedzieć kim są owi ludzie (których ma być wielu), którzy uznają ten karabinek za najdoskonalszy? :wink: To samo możesz powiedzieć o XM8 o którym się wypowiadałeś. Nie rozumiem, co dla Ciebie wspólnego ma P90 z F2000, jednego producenta? A patenty w obu modelach są skrajnie różne, także i tutaj podobieństw nie ma (ba, bez mała można by nazwać to co zrobiono w P90 zapożyczeniem z rosyjskiego karabinka TKB-022M). Zwłaszcza, że ów celownik bynajmniej w standardzie nie jest. Przykro mi, ale ja takimi kategoriami się nie posługuję. Nie rozumiem o co Ci chodzi z AR-10. Po pierwsze był spóźniony w stosunku do LWR, a po drugie przekonstruowany jako AR-15 służy w Siłach Zbrojnych USA pod nazwą M16Ax oraz M4Ax po dziś dzień. Co niby miało być "rewelacyjnego"? W porównaniu z czym?
-
Nigdy nie było takiej propozycji, nie wiem skąd to wytrzasnąłeś. Amerykanie w kwestii układu bezkolbowego są bardzo konserwatywni. Nie rozumiem o co Ci chodzi. Co rok pojawia się jakaś konstrukcja w układzie bez kolby właściwej. Co to znaczy "godny następca". FN F2000 dajmy na to "godny" nie jest?
-
XM26 MASS w Afganistanie Za: http://www.nationaldefensemagazine.org/art...cle.cfm?Id=1344
-
Tak, to da się zauważyć :wink: AR-10 bynajmniej za lekki nie był, nie był również prototypem AR-15. Pierwotnie powstał na potrzeby programu Lightweight Rifle (ale wówczas testowano już T44E4 i T48), ale Stoner spóźnił się ze swoją konstrukcją. Produkowano go co prawda w USA oraz w Holandii (Artillerie Inrichtingen), ale było to ledwie kilka tysięcy sztuk (niektóre źródła twierdzą, że aż 10 000), używano go kiedyś w Portugalii oraz Sudanie. Niemniej jednak Stonerowi udało się zainteresować wojskowych zaangażowanych w inny projekt SCHV (Small Calibre High Velocity). Konstruktor stworzył początkowo z Remingtonem nowy nabój .223 Remington, a następnie przeprojektował AR-10 i tak powstał AR-15.
-
To był 7,62mm karabin automatyczny AR-10 (z 1958 roku), a nie 5,56mm karabinek AR-15 (M16).
-
Pokaż paluszkiem która? :wink:
-
To może GROM? Nie jest to co prawda MP5SD5, ale zawsze SD :wink: Zdjęcia dzięki uprzejmości Gromka. EDIT by Foka: zmniejszylem fotki zeby nie zarzynaly forum, zdjecia sa podlinkowane do oryginalow REMOVa 8)
-
Zbiór dosyć dziwnych modeli, ale może kogoś zainteresują. http://www.gulfcoastarmory.com/mgvids.html
-
OK, w razie czego tak około 100MB mogę przez jakiś miesiąc hostować u siebie :wink:
-
Rany, przecież SD5 oznacza, że ma stałą kolbę i przełącznik ognia z opcją strzelania trzynabojowymi seriami (oprócz zabezpieczony, ogień pojedynczy i ciągły) tzw. SE-3-F. Wielkiej filozofii w tym nie ma i nie jest to żadna specjalna ewolucja. Została stworzona dla tych, którzy zgłaszali takie zapotrzebowanie (np. oddziałów SWAT).
-
Nawiasem mówiąc, czy będą w Sieci gdzieś dostępne filmy?
-
Chciałem podziękować wszystkim za doskonałą zabawę. Szczególnie wielkie brawa należą się organizatorom, przyznaję, że udało wam się niezwykle sympatycznie mnie zaskoczyć (zimowy poligon i ciepła grochówka to jest strzał w dziesiątkę!). Niech żałują Ci, którzy nie mogli się zjawić! A teraz muszę zmusić pralkę, aby mi to wszystko wyprała :wink:
-
To praktycznie ten sam granatnik. Nie jest automatyczny, XM26 MASS (wcześniej LSS), odsyłam do wątku XM26 MASS, podrzuciłem tam nowe zdjęcia, powinien być gdzieś u góry. (nie mam teraz czasu, na resztę odpowiem jak wrócę, nie będzie mnie kilka dni)
-
Obawiam się, że muszę, bowiem znowu nie rozumiesz odpowiednich terminów. Gdybyś ukończył wydział Wzornictwa przemysłowego, specjalizacja projektowanie form przemysłowych (szczególnie na ASP), być może miałbyś na ten temat większe pojęcie. Jako architekt masz - bez urazy - niewielkie. Niezależnie czy obroniłeś magisterium czy nie. Miło, że dopiero teraz zauważyłeś, najlepiej się wypowiadać o czymś, o czym nie ma się zielonego pojęcia, prawda? :wink: Co się tyczy strony ergonomicznej, to tak się dziwnie składa, że brak ostrych kątów jest sam przez siebie ergonomiczny, kanciate kształty broni wynikały z faktu takiej a nie innej obróbki metalu (skrawanie czy tłoczenie). Części drewniane były stylizowane równie oble (a nie kanciate), bo to najlepiej pasuje użytkownikowi, to znaczy człowiekowi. Brak owych kantów, rezygnacja z nich jest zasługą wykorzystywanych tworzyw sztucznych, które pozwalają właśnie na bardziej ergonomiczne kształtowanie broni. Jeśli to do Ciebie nie dociera i powołujesz się na studiowany przedmiot, to bez urazy, ale o ergonomii to Ty wiesz tyle co nic. To, że broń nie zadziera o nic, nie ma kształtów o które można zahaczyć, układa się odpowiednio do użytkownika w pewnym zakresie wzrostu (krzywa Gaussa budowy ciała z obcięciem wartości skrajnych) to są wszystko plusy XM8. Jakoś dziwnym trafem nadal nie zauważane. Natomiast słowo ergonomia widzę odmieniasz przez przypadki, tyle tylko, że niezbyt rozumiejąc o czym piszesz, czym dowodzisz kolejnym listem. To się zdecyduj - albo broń jest ergonomiczna, nawet bardziej niż bazowy model czyli G36 albo nie. A ja nie opierdalam, tylko sugeruję, że się mylisz. I pomimo tego, co Ci się wydaje, że wiesz, to niestety nie masz racji. W takim razie z przykrością muszę stwierdzić, że jeśli stosujesz takie kryteria (osobistej estetyki, a nie ergonomii czy antropotechniki, funkcjonalności formy zwał jak zwał, piszemy o ogólnym kształcie broni) to nie wykonujesz tego zawodu dobrze, albo po raz kolejny mylą Ci się formy przemysłowe (a o nich piszemy) z powiedzmy ergonomią wnętrz czy też budynków. A to są KOMPLETNIE inne zagadnienia. Teraz jaśniej, czy nadal coś tłumaczyć?
-
Tak nawiasem mówiąc można poznać po tych tekstach kto od kogo przepisywał. Kochański z JANE's, a Chloupek z Kochańskiego (dokładnie te same sformułowania i zdania) :wink:
-
Wiesz, gdybym za każdą bzdurę jaką usłyszę na temat broni palnej dostawał powiedzmy 10 PLN byłbym teraz milionerem. Po pierwsze - przypadałoby mniej więcej po cztery G11 na głowę każdego członka GSG9, po drugie - sam diabeł nie wie, po cholerę im bardzo niezwykły i cholernie drogi sprzęt, którego eksploatacja jest niebotycznie wysoka (amunicja przede wszystkim, pomijam już nawet części zamienne), po trzecie - po co im tyle karabinków automatycznych, które nijak w ich działalności nie są potrzebne. Już prędzej można wierzyć w posiadanie G11 przez KSK, tam to tylko koło dwóch na głowę by wypadało, więc jeszcze można to jakoś nosić :wink: Plotki o G11 wracają co pewien czas w rozmaitej formie. Ostatnią bardzo zabawną o jakiej słyszałem gdzieś na zachodzie, jest specjalne zamówienie złożone przez Bundeshwerę w bliżej nieokreślonej firmie tworzącej modele AEGów (customowe, dostosowane pod indywidualnych klientów). Firma miała stworzyć kilka dziesiątek AEGów G11, aby pomóc w ograniczeniu kosztów szkoleń żołnierzy tajnej jednostki, która z nich korzysta. Prawda, że śliczne? G11 to już zaczyna się powoli robić mityczna broń, z własną żyjącą legendą :wink:
-
Mam takie drobne pytanie, czy Ty w ogóle wiesz co to jest ergonomia? Gdyby ta wiedza była nieznana to część jej definicji brzmi tak: "nauka zajmująca się badaniem warunków pracy, przystosowaniem środowiska pracy, maszyn i urządzeń technicznych do właściwości fizycznych i psychicznych człowieka z punktu widzenia zapewnienia optymalnych warunków wykonywania pracy". Serio, kolego? No to chętnie posłucham czym jest dla Ciebie ergonomia i jak mam "prawidłowo" rozumieć znaczenie tego słowa. Bardzo jestem tego ciekawy. Możesz napisać coś więcej na ten temat? Przykro mi bardzo, ale fakt, że Ty tego nie widzisz nie ma nijak wpływu, że tak jest. Część zalet takiej konstrukcji opisałem powyżej, nie widzę powodu, aby się powtarzać. Wszystkie elementy nowej broni zostały ukształtowane WŁASNIE ze względu na dopasowanie do strzelca. To, że Tobie się wydaje, że tak nie jest to obawiam się tylko i wyłącznie Twoja prywatna sprawa. A to niby dlaczego? Ta tutaj też jest regulowana, pragnę przypomnieć. I bardziej dostosowana do anatomicznych kształtów. Widzę, że chociaż starasz się korzystać z technicznych pojęć, udajesz, że się nimi posługujesz, to jednak wszystko sprowadza się do spojrzenia przez pryzmat gustu. Dlaczego broń ma zaokrąglone kształty już pisałem, możesz się do tego odnieść. Nie zamierzam się powtarzać w każdym liście, dlatego, że ktoś nie zadał sobie trudu, aby przeczytać poprzednie. Bardzo mi się podoba zacieranie się w Twoich oczach kwestii ergonomii z osobistym gustem. Nijak się to do siebie nie ma, natomiast posługiwanie się mądrymi pojęciami ma, mam wrażenie, nadać subiektywnemu spojrzeniu pozorów (bo niczym innym to nie jest) obiektywności. Jak już pisałem (miło by było, gdybyś jednak zanim się wypowiesz zapoznał się z innymi listami w tym wątku) dla mnie sam kształt XM8 jest konserwatywny aż do bólu (futurystycznego wyglądu nijak nie zauważam), pod względem mechaniki działania broni oraz jej wyglądu zewnętrzengo. Układ klasyczny, zwarta budowa (choć po raz kolejny Ty możesz mieć zupełnie inne wrażenia, co kompletnie nie zmienia faktu, że XM8 ma zwartą budowę), masywność konstrukcji to pojęcie raczej negatywne, chybą, że chodzi Ci o sprawianie masywnego wrażenia, a tutaj znowu wkraczasz w sferę własnych odczuć. Do sprawiania na Tobie wrażeń to ja się nie odnoszę, o gustach bowiem nie rozmawiałem i nie rozmawiam także, co dla Ciebie wygląda jakby się miało połamać to Twoja prywatna sprawa. Gdybyś nie zauważył do tej pory, prywatne odczucia niespecjalnie mnie interesują. To jeszcze raz, wracając do ergonomii - udało Ci się pomimo zarzutów pod moim adresem napisać na ten temat jedno zdanie, niezbyt sensowne o kolbie w M4. Kontynujemy wątek? Nadal jestem ciekawy czego takiego w ergonomii nie rozumiem, a Ty widzisz na pierwszy rzut oka.
-
Broń była testowana w Bundeswehrze (kilka oddziałów przez jakiś czas na początku lat 90), acz obecnie nikt jej nie używa. Być może tkwi w magazynach czekając na lepsze czasy.
-
Ale bardzo ostrożnie. W końcu małoskalowa produkcja już ruszyła. Ciekawi mnie to wyposażenie dwóch brygad. Informacja jest nowa, ujawniono ją 17 stycznia. Tak, tylko podejrzewam, że ta pochodna to niemal nie została zmieniona w żaden sposób :wink: A co się tyczy futurystycznego wyglądu, to dla mnie XM8 jest konserwatywny aż do bólu. To jest futurystyczna w pełnym tego słowa znaczeniu broń: