REMOV
Użytkownik-
Posts
1,510 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by REMOV
-
Nie. M1 Carbine (tak to się poprawnie zapisuje) był czymś w rodzaju dzisiejszych PDW, czyli bronią do samoobrony, o nieco większym zasięgu i celności niż pistolety maszynowe, ustępującym jednak M1 Garand. Przede wszystkim energia wylotowa (wahająca się od 1300 do 2500 J). To czy nabój jest szyjkowy czy bezszyjkowy nie ma żadnego znaczenia. Jaka znowu deklaracja producenta!? Istnieją, niemniej jednak nie jest to broń wojskowa, zatem do systemu klasyfikacji wojskowej ma się nijak.
-
Hmm... zasadniczo temat tego działu to Broń palna, prawda? :wink: Obie konstrukcje są pistoletami zasilanymi nabojem pistoletowym (4,6 mm oraz 5,7 mm). NIe ma tutaj żadnego problemu z klasyfikacją, skąd to niby wziąłeś? M1 Carbine był karabinkiem samopowtarzalnym, to M2 Carbine miał możliwość prowadzenia ognia ciągłego, zatem był karabinkiem automatycznym. Niezależnie do jakiej obudowy przełożysz mechanizm karabinka automatycznego zawsze pozostanie on tym samym. A, nabój .30 US M1 Carbine (7,62 mm x 33) jest nabojem pośrednim. Nadal nie wiem, skąd Ci się biorą takie wydumane problemy klasyfikacji, które tak naprawdę nie istnieją? Nie wiem, co miałeś na myśli, bowiem nie podałeś żadnego poprawnego przykładu. Polska nomenklatura może i nie jest ujednolicona (ale problem dotyczy jedynie broni wojskowej oraz naboju pośredniego), ale co to zmienia, jeżeli obie są wewnętrznie spójne i poprawne? Ja, w przeciwieństwie do Ciebie, staram się pisać jasno, nie zmuszam czytelnika do "wyczuwania" tekstu. Nie wiem dlaczego stosowanie niepoprawnego nazewnictwa ma być czymś akceptowanym, czyżbyś po prostu wstydził się ujawnienia ignorancji? :wink:
-
-
Co mają Amerykanie wspólnego z poprawnymi określeniami broni automatycznej w języku polskim? Jeżeli nie ich znasz, to nie stosuj bezmyślnie zachodnich odpowiedników. Fajnie a oznaczenia rosyjskie czy niemieckie też znasz? I jak się mają do Twojej teorii? Bzdury wypisujesz. Po pierwsze karabinek M4 jest bronią samoczynno-samopowtarzalną (automatyczną), ale nie ma możliwości prowadzenia ognia ciągłego, a jedynie seryjny (3-strzałowa seria). Po drugie oznaczenia na M4 (zdolnego prowadzić ogień ciągły) są następujące SAFE SEMI BURST. Na M4A1 odpowiednio SAFE SEMI AUTO (patrz zdjęcie niżej). Po trzecie BURST oznacza serię, zaś AUTO ogień ciągły, a nie jak to sobie wziąłeś z powietrza "maszynowy". To ostatnie słowo służy do określenia konstrukcji samoczynnych i pozostało tradycyjnie w nazwie "pistoletu maszynowego". M16A1/M4A1 M16A2/M4 No i co z tego? W języku polskim jest tylko jedno POPRAWNE tłumaczenie. Ty rozumiem próbujesz nam wszystkim udowodnić, że go nie znasz i na dodatek mieszają Ci się nazwy amerykańskie, tak? :wink: Dyskutować na ten temat możesz (ze mną na przykład o nomenklaturze polskiej, rosyjskiej, niemieckiej oraz angielskiej/amerykańskiej) o ile ją znasz. Ty masz problemy nawet z polską, więc co dopiero mówić o amerykańskiej. Radzę się uspokoić i nie mieszać systemów nazewniczych z polskim.
-
Makarowa. Mówisz o poprawce generała-majora Aleksieja Gorłowa (генерал-майор А. П. Горлов) z końca XIX wieku, kiedy to Rosjanie kupowali broń w USA. Wiesz czym się rózni pole od bruzdy? :wink: Nie namieszałeś, poza tym - owszem możemy podawać kaliber w milimetrach (czasami taki przelicznik jest potrzebny). Mało tego, nawet w USA jeden z kalibrów strzelb gładkolufowych (.410) podawany jest w calach, a nie w systemie wagomiarowym.
-
Coś Ci się kolego bardzo pistolety maszynowe pomieszały. M16 oraz M16A1 miały możliwość strzelania ogniem ciągłym, to M16A2 miał ogranicznik długości serii do 3 nabojów. A co to ma do rzeczy? 3-strzałową serię wprowadzono, aby niejako wymusić prowadzenie ognia krótkimi seriami automatycznie, co miało ograniczyć marnowanie amunicji i zwiekszenie celności.
-
Dlaczego niby nie ma? 7,62 mm pm wz.1322 to licencyjna wersja PPSz wz.1941. Produkcja rozpoczęła się jeszcze w rosyjskiej strefie okupacynej w Iranie podczas II wojny światowej, była kontynuowana po wojnie (nawet zdaje się Irańczycy chcieli stworzyć wersję swojego wz.22 do naboju 9 mm x 19 Parabellum).
-
Etam, pytania zadawane w tym wątku wydają mi sią tak naiwne, że nie ma jak ogłuszyć przeciwnika jakimś stwierdzeniem, które zasadniczo jest prawdziwe, ale niemal nikt ma pojęcia o co w nim chodzi. Wyjaśniam, 7,62 mm pistolet maszynowy PPSz wz.1941 był bodaj od 1942 roku produkowany na licencji w Iranie. Oczywiście wytłumaczenie, że ów Marine broń znalazł ponosił sobie chwilę (dłuższą lub krótszą), po czym wyrzucił jest zbyt proste i trywialne, aby w ogole nad nim debatować, prawda? Należy stworzyć bardziej medialne i krzykliwe teorie, co chłopaki? :wink:
-
Prawdopodobnie 7,62 mm irański pistolet maszynowy wz.1322.
-
Jeżeli MON się na coś takiego zdecyduje to oczami wyobraźni już widzę tą burzę z piorunami :wink: Niemniej jednak podejrzewam, że po prostu wszyscy się obecnie miotają, rząd żadnej decyzji nie podejmie, a sprawę rozstrzynie następny, już po wyborach. Na razie to kilka sztuk jest testowanych i zobaczymy, co z tego wyniknie. Oficjalnie do uzbrojenia przyjęte nie są.
-
Rozróżnij między nazwą naboju np. 0,38 Special (albo .38 Special), jego "znormalizowanymi" wymiarami (podawanymi według formatu kaliber broni mm x długość łuski) np. 9 mm x 29,5R, a rzeczywistą średnicą pocisku (zazwyczaj większą od kalibru broni) np. 9,14 mm. Każdy zapis jest poprawny, w zależności od tego, jak brzmi pytanie :wink:
-
W zasadzie może być każdy. Eee... to nie tak. MP5N został owszem wyprodukowany na zamówienie US Navy (czyli USMC oraz NAVY SEAL), ale to nie do końca o "użycie w słonej wodzie" chodziło. Po prostu, jest to broń dostosowana do warunków zamawiającego - symetryczny przełącznik ognia po obu stronach komory zamkowej, lufa dostosowana do mocowania tłumika i przy okazji broń poprzez zastąpienie niektórych części metalowych wykonanymi z tworzyw sztucznych stała się bardziej odporna na korozję i nieco lżejsza. Nie traktuj tego jako broń dedykowaną do działań w słonej wodzie - bo możesz w niej używać każdego modelu karabinka czy pistoletu maszynowego, acz takie działania skrócą żywotność samej konstrukcji. I to wszystko. PS. Ale Ty ich Witek cenzurujesz, już chciałem się zabierać za opieprzanie Catch22 za jakieś tam poniżanie (na pięciu stronach), które to rzekomo czynię, a tutaj już odpowiedniego fragmentu nie ma :wink:
-
Ale pamiętasz o tym, że zwykle podawana jest średnica lufy, a nie średnica pocisku? :wink: Tak naprawdę średnica pocisku wynosi 9,14 mm, natomiast określany jest jako 9 mm x 29,5R. ".38 Special" to jest tylko i wyłącznie nazwa. ".357 Magnum" to również tylko nazwa, prawdziwa średnica pocisku to 9,12 mm, zaś podawana to 9 mm x 32,5R. Tak naprawdę 7,65 mm x 17SR. Rzeczywista średnica tego pocisku to 7,85 mm. Ale to nie ma nic do rzeczy - nie powinno się mylić nazw, z średnicami przewodów luf, a tych, z właściwą średnicą pocisku (bo przecież ona musi być większa od średnicy lufy, skoro wchodzi w gwint).
-
Troszkę się przyczepię... Zasadniczo rzecz biorąc każda broń, która posiada mechanizmy wprawiane w ruch a to przez działanie energii gazów prochowych, a to odrzut lufy czy zamka jest bronią automatyczną. Formalnie to rozróżniamy samopowtarzalną (czyli strzelającą tylko ogniem pojedynczym), samoczynno-samopowtarzalną (czyli mającą możliwość prowadzenia ognia pojedynczego, ciągłego/seryjnego) oraz samoczynną (czyli przystosowaną wyłącznie do prowadzenia ognia ciągłego/seryjnego). "Assault rifle ban" lub inaczej ustawa Brady'ego bynajmniej nie zakazywała posiadania broni samopowtarzalnej (krótkiej czy długiej), a do kategorii "assault rifle" zaliczała: (1) dosyć arbitralnie niektóre samopowtarzalne karabiny, karabinki, strzelby oraz pistolety (przypominające maszynowe oraz karabinki na amunicję pistoletową), (2) samopowtarzalne karabiny, karabinki oraz strzelby posiadające wymienne magazynki oraz przynajmniej dwie cechy m.in.: składaną bądź teleskopową kolbę, chwyty pistoletowy (wyraźnie widoczny), montaż bagnetu, tłumik płomienia (bądź lufę na która taki tłumik dałoby się nakręcić) etc. (3) samopowtarzalne pistolety posiadające wymienne magazynki oraz przynajmniej dwie cechy m.in.: magazynek wystających z chwytu, możliwość dołączenia tłumika dźwięku lub płomienia, chwytu przedniego, ważąca bez magazynka więcej niż 1,45 kg, będącego samopowtarzalną wersją pistoletu automatycznego, (4) samopowtarzalnej strzelby, która posiada przynajmniej dwie cechy, m.in.: składaną lub teleskopową kolbę, chwyt pistoletowy, stały magazynek o pojemności większej niż 5 nabojów lub magazynek wymienny. Nie radziłbym tłumaczyć w tym przypadku terminu prawniczego "assaut rifle" dosłownie, bo wychodzą bzdury :wink: A, sama ustawa przestała obowiązywać w połowie września 2004 roku.
-
Ekhm... zdaje się, że omawialiśmy już tutaj bezmyślne kopiowanie angielskojęzycznego zapisu rosyjskich nazw, odsyłam do wątku "SWD vs. SVD", pierwsza amunicja to 7,62 mm nabój Tokariewa (Tokariew), druga to 7,62 mm x 39 wz.43, trzecia 9 mm nabój Makarowa (Makarow). A tak nawiasem mówiąc, to w podanych danych technicznych jest błąd, zarówno 7,62 mm wz.43 jak i 7,62 mm Tokariewa mają identyczną średnicę pocisku - 7,85 mm. Poza tym, zdarzyło mi się spotkać w życiu człowieka, który odpalał (podobno to jest znana sztuczka) 7,62 mm wz.43 w... FN FAL-u dostosowanym do 7,62 mm NATO. Oczywiście ładowanym do komory nabojowym pojedynczo, ale upierał się, że jest to możliwe.
-
Eeech... teraz już będzie jasne? A tutaj sama baskila
-
Dyskusja przeniesiona z innego watku - moderator Ja również czasami (gdy mnie pewna kobieta zmusi, ponieważ sama nie sięga) pełnię rolę wieszaka* do firanek, co nie znaczy, że jestem wieszakiem :wink: W strzelbach, to jest element służący do sztywnego połączenia osady z lufami (poza tym w środku znajduje się mechanizm kurkowy). * - zasadniczo rzecz biorąc, skomplikowanego i narzekającego systemu wielozadaniowego, w danej chwili optymalizowanego do zawieszenia firanek, tak jak zleceniodawcy to odpowiada. Najczęściej nie jest to takie proste, eh... :|
-
Gdyby pisali na to forum jacyś złośliwi ludzie, to mogliby teraz zapytać o te "magazynki" w rewolwerach :wink:
-
Ekhm... Navy, czuję się zazdrosny o moją tradycyjną rolę :wink:
-
Nazywa się to tak, jak podałeś na samym początku. Nie. Nikt nie określa pocisków z wydrążeniem wierzchołkowym. Dum-dum pierwotnie to były pociski zawierające m.w., rtęć piorunującą, czy coś w tym stylu, po prostu po uderzeniu w cel eksplodowały.
-
Firma Crye Associates, wykonująca wiele mniej lub bardziej dziwnych projektów, m.in. dla US Army, otrzymała jakiś czas temu zlecenie na stworzenie makiety modułowego karabinka zasilanego amunicją bezłuskową. Poniżej efekty ich prac (Cyberpunk 2020 mi się przypomina):
-
Moim zdaniem SCAR-L(S).
-
P90 był testowany w Izraelu, m.in. przez Szin Bet (Szabak), gdzie zebrał doskonałe opinie, ale... Belgowie nie chcą go sprzedać do tego państwa. Stąd na zlecenie rządowe miejscowa firma Israel Military Industries (IMI) zamierza stworzyć... lokalną mutację P90, czyli podobny do belgijskiego pistolet maszynowy, zasilany oczywiście amunicją 5,7mm x 28. Co ciekawe, popularność w Izraelu zdobył sobie głównie przez umieszczenie magazynka na grzbiecie komory zamkowej. Projekotwaniem broni kieruje Ilan Szelo, twórca 5,56 mm ręcznego karabinka maszynowego Negev, podobnie jak Minimi czy polski wz.03S/D mającego możliwość zasilania zarówno z taśmy, jak i z magazynka. (źródło Haaretz.com)
-
(w wysokiej rozdzielczości) USSOCOM (US Special Operations Command) ogłosiło, iż amerykański oddział (FN Herstal USA Inc.) belgijskiej firmy FN wygrał konkurs na nowy, uniwersalny (modułowy) 5,56 mm karabinek przeznaczony dla oddziałów specjalnych, znany pod nazwą SCAR-L. Broń, określana roboczo mianem „Super FNC” zwyciężyła w rywalizacji z XCR Robinson Armament Co., MRP/QCBS Lewis Machine and Tool (LMT) oraz konstrukcją Colta bazującą na karabinku M4. USSOCOM, który korzysta obecnie z karabinków M4 MWS, ogłosił konkurs na trzy konstrukcje, dwie odmiany karabinków (SCAR) oraz 40 mm granatnik (EGLM) z systemem kierowania ogniem. W ramach programu SCAR (Special Operations Forces (SOF) Combat Assault Rifle), mają zostać rozwinięte dwa rodzaje broni: SCAR-L (Light) do naboju 5,56 mm NATO oraz SCAR-H (Heavy) do naboju 7,62 mm NATO (a także, co ciekawe, 7,62 mm x 39 wz.43). Każda z konstrukcji ma pojawić się w trzech odmianach: standardowej (S), do walki na bliskim dystansie (CQC) oraz wyborowej (SV). Podstawową różnicą między odmianami jest możliwość zmiany długości lufy, przy czym wersja S ma zapewniać prowadzenie celnego ognia do 500 metrów, CQC do 200 metrów, a SV do 800 metrów. Docelowe zamówienie ma obejmować ponad 120 000 karabinków, około 84 000 SCAR-L (S), 28 000 SCAR-L (CQC) oraz 12 000 SCAR-L (SV). Zgodnie z założeniami, broń musi posiadać jedną grzbietową szynę montażową oraz trzy krótsze, rozmieszczone na łożu co 90 stopni oraz mieć możliwość mocowania każdego rodzaju wyposażenia rozwiniętego w ramach programu SOPMOD. Ma mieć możliwość prowadzenia ognia pojedynczego i ciągłego, posiadać dodatkowy chwyt przedni, dwójnóg, a w odmianie SV tłumik dźwięku. Przełącznik rodzaju ognia połączony z bezpiecznikiem, rękojeść napinania oraz dźwignia zwalniania zamka muszą być jednakowo dostępne dla strzelców prawo- i leworęcznych. Karabinek ma posiadać kolbę o regulowanej długości (więcej niż 2 położenia), w przypadku SV również z regulowaną poduszką podpoliczkową. Łoże każdej odmiany musi wytrzymać prowadzenie ognia z 40 mm podwieszanego granatnika. Długość wersji S nie może przekraczać 855/760 mm z kolbą rozłożoną/złożoną, CQC odpowiednio 750/660 mm. Masa broni bez magazynka nie może przekroczyć 3,5 kg. Do zasilania mają być wykorzystywane magazynki 20-nabojowe (SV), 30-nabojowe oraz magazynki o większej pojemności, których długość nie może przekraczać długości magazynka 30-nabojowego.