-
Posts
436 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by XrayPl
-
[PORADNIK] Wielka Wojna - Stylizacja Niemiecka (pruska)
XrayPl replied to Pazur88's topic in II Wojna Światowa i wcześniej
Nie wiem jak było w rzeczywistości, ale zakładam, że wymiary się różniły od siebie w zależności od miejsca produkcji, a może nawet i czasu kiedy zostały zrobione. Tak czy owak moje repliki mają wymiary około 10cm x 275cm -
[PORADNIK] Wielka Wojna - Stylizacja Niemiecka (pruska)
XrayPl replied to Pazur88's topic in II Wojna Światowa i wcześniej
Dzięki :) Nie, pagony wyjąłem z innego munduru. Ale jak masz zwykłe białe to na spokojnie można markerem przemalować i będzie dobrze wyglądać. Kiedyś tak w grupie robiliśmy z jasno-zielonym kolorem grenadierów pancernych. Płachta, to jest polska lub radziecka pałatka powojenna. Za 20zł kiedyś na targu kupiłem. Na allegro są, ale zazwyczaj kilka razy drożej. Najlepiej na jakiś bazar staroci się przejść albo szukać okazji. Tak, na nieco dłuższy pobyt we Francji :) -
[PORADNIK] Wielka Wojna - Stylizacja Niemiecka (pruska)
XrayPl replied to Pazur88's topic in II Wojna Światowa i wcześniej
Moja stylizacja na I Wojnę Światową Jedyne co dokupiłem ponadto co już miałem to: - Owijacze - 100zł, ale wziąłem droższą wersję, na spokojnie da radę kupić taniej, nawet o połowę. Także jak ktoś ma saperki, to owijacze może sobie darować. - Pasek do chlebaka - 35zł, te I-wojenne były nieco dłuższe od II - Wojennych, dzięki czemu nadają się jako szelki do "plecaka", gdzie te z IIWŚ są za krótkie. - Pokrowiec na hełm - 60zł - niestety nie mam takich zdolności by samemu uszyć. - Worki lniane na chleb, z których uszyłem te torby na granaty. Ogólnie nie ma co do tych toreb określonych wymiarów. Żołnierze sami je robili z tego co było pod ręką więc ich rozmiary były najróżniejsze - 15zł, ale pewnie da radę taniej je kupić. -
Cortes, wydaje mi się, że jeśli gra miałaby formę zwykłej strzelanki, to oczywiście Battle Arena jest o niebo lepsza. Jednakże w przypadku wersji LARP-owej, Teresin może okazać się dogodniejszy. Jest to większy teren, budynki nie są tak ciasno obok siebie, jest ich sporo i jeszcze mamy spory kawał lasu i pola, gdzie także można jakieś dodatkowe misje czy zadania dać. Jeśli chodzi o mnie, to jak najbardziej wersja LARPowa, ale Lipiec/Sierpień i BA na pewno u mnie odpadają.
-
Filmik zaiste świetny! :D
-
WIELKA WOJNA (I WŚ) - zasady ogólne (dyskusja)
XrayPl replied to Pazur88's topic in II Wojna Światowa i wcześniej
W dziale imprezy ASH jest już pierwsza impreza zapowiedziana - https://wmasg.com/pl/forum/topic/168909-wielka-wojna1914-neuve-chapelle-14032020-rogów/ -
No dobra, minął ponad tydzień od strzelanki więc czas na podsumowanie. Dziękuję przede wszystkim za pomoc Ostremu, który ze mną tę grę planował i przygotowywał; Pawłowi, który ten teren wynajmował i też bardzo nam pomagał to zaplanować, Kamilowi i Karolowi za pomoc tydzień przed grą w przygotowaniu terenu, Arturowi za pomoc z muzyką i reszcie osób które nam rano pomogły w dniu imprezy. I oczywiście dziękuję Pani fotograf za wytrzymanie z nami i zrobienie super fotek ;) Na grę zapisało się łącznie 29 osób, z czego TYLKO JEDNA kilka dni przed grą musiała z gry zrezygnować. Cała reszta pojawiła się w dniu imprezy w stosunku 16 do 12 na korzyść Niemców (z czego się bardzo cieszyłem bo wiedziałem, że niemcy będą mieli prze***ne i dobrze, że mają przewagę). Według planu gry, odprawa miała się zacząć o 10:00 a sama rozgrywka o 11:00. Chronowanie zaczęło się już wcześniej. Niestety przez przeklęty mróz darowałem sobie zapisywanie wyników i by to trochę przyśpieszyć nie pilnowałem niestety tego by wszyscy używali kulek 0.2g. Sporo osób mówiło, że ma silniejsze, jednakże z tego co pamiętam tylko 2-3 repliki były w przedziale 350-370 fps. Całkiem sporo było replik poniżej 300, a nawet bardzo blisko 200 fps. Reszta naturalnie w granicach 300-350. Repliki historyczne poniżej 300 dostały czerwoną taśmę pozwalającą na sianie serią. Kilku osób spóźnialskich nie sprawdziłem ponieważ przyjechały na chwilę przed rozpoczęciem gry. Przed odprawą w czasie chronowania każdy też dostał po 4 granaty (łącznie z Ostrym przygotowaliśmy ich 112), zatyczki do uszu (część osób nie chciała wziąć) i kto nie miał wziął też zapalniczkę (chciałem mieć pewność, że każdy będzie miał ;) ). Podczas odprawy każda frakcja została podzielona na 2 drużyny, które pozostały w takich samych składach do końca gry. Każda drużyna miała wyznaczonego sapera, medyka i dowódcę. Saperzy radzieccy po wytłumaczeniu zasad dostali po 3 miny i po 2 granaty dymne na łebka. Niemieccy dostali po 2 granaty i nożyce do cięcia drutu (ogrodowe). Każda drużyna dostała też po jednym białym granacie RGD2. Medycy radzieccy dostali po 10 opatrunków jednorazowych (nie zwracało się ich medykowi, były tylko jednorazowe), zasypki i strzykawki. Po wytłumaczeniu ogólnych zasad zabrałem dowódców do środka elewatora by dokładniej wytłumaczyć zasady i scenariusz (zabranie wszystkich byłoby niemożliwe ze względy na ciasnotę w środku). Zaraz po tym miała się rozpocząć gra, ale ze względu na dojazd osób spóźnionych, rozpoczęcie się lekko opóźniło. OFENSYWA NIEMIECKA Scenariusz polegał na tym by, drużyny RKKA po wspólnej obronie części na zewnątrz budynku, w środku podzielili się na grupę która idzie bronić schodów i drugą, która pójdzie do piwnicy. Rosjanie nie mieli respów. Za każdym razem gdy ktoś z Rosjan oberwał i nie został uleczony przez medyka, MUSIAŁ udać się na kolejną linię obrony (w elewatorze to było kolejne piętro, albo kolejny silos w podziemiach) i nie mógł już wrócić na poprzednią pozycję. Niemcy natomiast mieli respa natychmiastowego który wraz z postępami szedł do przodu (odległości od niego były różne, od kilku do kilkudziesięciu metrów). Niemcy nie mieli sanitariuszy w tej części gry. Drużyna radziecka, broniąca schodów, po wypchnięciu na 6 piętro miała bronić następnie mostu, a potem 2 kolejnych pomieszczeń w drugim budynku. Po wybiciu tam, udać się na hale nad silosami i tam czekać na ostateczny atak niemiecki. Druga drużyna, broniąca piwnic, po tym jak została zepchnięta do końca i wybita, miała udać tak samo na hale nad silosami i czekać tam na ostateczny atak niemiecki. Ze względu na scenariusz, Niemcy nie mogli go przegrać. Mieli nieskończone życia, a Rosjanie wcześniej czy później musieli ulec na kolejnej pozycji. Po rozpoczęciu gry, Niemcy zaczęli atakować pozycje radzieckie na dworze. Szło im to jednak jak krew z nosa i bardzo niezorganizowanie. W gruncie rzeczy, na początku pojedyncze osoby atakowały naprzód, a większość trzymała się z tyłu czekając nie wiadomo na co. Z czasem jednak udało im się zająć pierwsze radzieckie pozycje pomiędzy silosami i kontenerami. Rosjanie wycofali się na platformy przy samym elewatorze. Tutaj, wypchnięcie Rosjan poszło nieco szybciej, ale także było okupione bardzo ciężkimi stratami. Do elewatora było wejście przez tylko jedne drzwi na półpiętrze. Rosjanie od środka mieli na nie widok i z pomieszczenia na pierwszym piętrze i z pomieszczeń na parterze (Niemcy mieli przewalone krótko mówiąc). Jednakże wraz czasem udało im się na tyle wytrzebić obronę by uderzyć i zająć zarówno piętro jak i parter. Od tego momentu, jedna drużyna niemiecka atakowała w górę kolejne piętra, a druga szturmowała piwnice. Pierwsza piwnica była niemal całkowicie ciemna, podczas gdy schody do niej prowadzące były oświetlone co prowadziło do tego, że Niemcy schodzący po nich, kompletnie nie widząc nieprzyjaciela, od razu dostawali od niego kulki. Przełomowym okazało się zgaszenie światła na schodach. Od tego momentu Rosjanie nie widzieli kiedy Niemcy schodzą. Walka w tej ciemnej piwnicy była bardzo krwawa i ciężka ze względu na właśnie niemal całkowity brak światła. Po tym jak już Niemcom udało się z niej wyprzeć Rosjan, walka przeniosła się pod same silosy, których korytarze tworzyły mały labirynt. Niektóre z pomieszczeń były oświetlone bardzo dobrze, podczas gdy w innych też nie było światła. Szerokość tych korytarzy wynosiła kilkanaście metrów, podczas gry długie były na ok. 90 metrów. Zaowocowało to walką na bardzo bliskie dystanse i często dochodziło do ognia od przyjaciela (szczególnie po stronie niemieckiej). Tymczasem walka na schodach też nie należała do najłatwiejszych. Rosjanie podkładali miny, które zaowocowały stratami u Niemców. Na niektóre piętra Niemcy wielokrotnie powtarzali ataki. Często robili przerwy na krótki odpoczynek i doładowanie się. Walka nie toczyła się tylko o schody. Przez całą wysokość elewatora przechodziła pusta przestrzeń, przez którą czasami dało radę strzelać do osób na wyższych piętrach. W tych warunkach kluczowe okazywały się także granaty. Tutaj Rosjanie mieli łatwiejszą sytuację. Często też dzięki dziurom w podłogach mogli na spokojnie wrzucać granaty na niższe piętro. Niemcy jednak się nie poddawali i ciągle parli do przodu nie zważając na rosnące straty. Niektóre piętra udawało się zajmować łatwo. Inne znacznie ciężej. Wróg został jednak ostatecznie zepchnięty na 6 piętro, skąd dalej miał pójść bronić mostu a za nim, jeszcze kolejnych 3 pozycji. Mniej więcej w momencie w którym pierwsza grupa niemiecka zdobywała już most, w piwnicy zostali dobici ostatni Rosjanie. W takim wypadku mieli oni się udać na hale nad silosami na 8 piętrze, a Niemcy pomóc swoim kolegom dobić pozostałości RKKA w drugim budynku. Grupa z piwnic przyszła na już prawie gotowe, kiedy Rosjanie za mostem bronili już ostatniego punktu oporu. Po tym przenieśli się na hale, a Niemcy mieli chwilę przerwy przed ostatecznym natarciem. Hale nad silosami dzieliły się na 2 części. Pierwsza, po lewej (patrząc od klatki schodowej) była krótsza i została obsadzona przez Rosjan z piwnic. Mieli tam bronić 2 pozycji, po czym po wybiciu udać się na 3 pozycję na długiej hali. Każda pozycja to było kilka przeszkód i osłon zza których prowadzono ostrzał. Rosjanie ze schodów, mieli od początku bronić długiej hali podzielonej na 3 pozycje. Przy czym zaznaczyć muszę, że pomiędzy pozycję 2 a 3 było kilkanaście metrów kompletnej pustki, co później bardzo utrudni zadanie Niemcom. W każdym razie, Rosjanie w momencie śmieci na 3 pozycji mieli na końcu sali usiąść i czekać na koniec. Niemcy po zapoznaniu się ogólnie z zasadami zdobywania hal, rozpoczęli natarcie. Po wejście na 8 piętro, musieli przejść przez jedne drzwi które prowadziły do przedpokoju z którego wychodziły obie hale. Niemców było 16, a schody i pomieszczenia przed halami wąskie przez co się bardzo tłoczyli. Bardzo długo nie udawało im się dostać do przedpokoju, ze względu na właśnie tylko jedno przejście i radzieckie granaty. Nieprzerwana jednak dostawa świeżego niemieckiego mięsa armatniego dała w końcu radę wbić się do przedpokoju. Wehrmacht słusznie olał atakowanie długiej hali, do czasu zdobycia krótkiej. Nie było to łatwe, ale w końcu się udało. Na długą hale prowadziły znowu tylko jedne drzwi. Dodatkowo Rosjanie mieli cudowne osłony do prowadzenia ognia wycelowanego prosto w nie. W związku z tym Niemcy postanowili użyć granatów dymnych. Najpierw rzucili jeden, który okazał się nie wystarczający, a także niemal nikt nie postanowił go wykorzystać i zaatakować Rosjan. Potem był wyrzucony kolejny, silny RGD2, ale na skraj Sali po prawej (wejście było po lewej). Przez to, granat ten był w tak żałosnej pozycji, że aż mi się zrobiło żal Niemców i kopnąłem go bardziej na środek. W tym czasie Niemcy rzucili kolejny dym ( w końcu jakoś sensownie). Pokój przez pewien czas był całkiem dobrze zadymiony, ale nie wiedzieć czemu Niemcy w ogóle tego nie wykorzystali i czekali z tyłu na atak, który nastąpił jak już dym się nieco przewiał (Naprawdę, wykorzystanie granatów dymnych na tej grze było po prostu żałosne. Nie wytykam, nikogo palcem (nawet nie wiek kto który rzucił), ale i rzuty i zorganizowanie po nich ataków było mega słabe). Niemcom w końcu udało się zająć pierwszą pozycję i całkiem szybko poradzili sobie z drugą. Jednakże zabawa miała się dopiero zacząć. Cała i żywa drużyna radziecka była na 3 pozycji (12 osób) i miała przed sobą kilkanaście metrów wolnej przestrzeni przez którą Niemcy musieli przebiec. Kilka pierwszych ataków WH zostało przetrzebionych bez żadnych strat u ruskich. Po lekkim ogarnięciu się w sytuacji Niemcy już nieco rozważniej atakowali i powolutku wystrzeliwali kolejnych Rosjan. Aczkolwiek były śmieszne chwile, kiedy kilku Niemców schowanych było za zasłoną, nie wyglądali przed siebie, nikt ich nie osłaniał, to kilku Rosjan po prostu wyszło z bronią białą i ich na spokojnie wytłukło wychylając się zza osłony. Pod koniec gry zostało już tylko 3 ruskich broniących ostatniej pozycji. Polegli oni przez mega fartowny granat dla Niemców który upadł przed osłoną, ale przeturlał się przez jedyną szparę pod nią na stronę radziecką (osobiście to widziałem). Sprzątnął ostatnich obrońców elewatora. Było chwilę przed 14:00. Niemcy po ciężkich walkach zdobyli budynek. Do 14:20 było zorganizowana krótka przerwa po czym rozpoczęto scenariusz kontrofensywy radzieckiej po okrążeniu Stalingradu. Niemcy zamknięci w kotle musieli teraz bronić swojej zdobyczy. KONTROFENSYWA RADZIECKA Scenariusz tutaj był niemalże odwrotnością poprzedniego. Drużyna radziecka, która wcześniej walczyła na schodach, tutaj zaczynała na końcu piwnic pod silosami i miała za zadanie wybić tam broniących się Niemców i następnie od dołu zdobywać kolejne piętra. Bronili się przed nimi Niemcy, którzy byli wcześniej w drużynie która schody atakowała. Druga drużyna radziecka, która w poprzedniej części broniła piwnic, teraz zaczynała na dole klatki schodowej w drugim budynku (nie grała ona w pierwszej części gry). Niemcy mieli bronić najpierw tej klatki, potem pomieszczeń przed mostkiem, następnie samego mostu, a potem schodzić w dół po klatce schodowej, co doprowadziłoby do tego, że obie drużyny niemieckie wcześniej czy później by się spotkały w którymś momencie. Od siebie dodam, że ta druga klatka schodowa z budynku za mostkiem to było najbardziej obsrane przez ptaki miejsce jakie w życiu widziałem – tragedia ;) Walka w piwnicach była dziwna. Rosjanie postanowili zdobywać każde kolejne pomieszczenie po woli i po cichu co sprawiało, że walka tam odbywała się w jak największym milczeniu (w poprzednim scenariuszu Niemcy atakowali bardzo agresywnie, co chwilę było słychać krzyki, strzały i granaty, a tutaj czułem się jakby wszyscy grali w króla ciszy). Rosjanie bardzo powoli, ale wypychali Niemców coraz bardziej do tyłu. W międzyczasie jak wróciłem z piwnic do drugiej klatki schodowej, już tylko kilku Niemców broniło ostatniego na nim poziomu. Z tego co usłyszałem, Rosjanie mieli tam prawdziwą rzeźnię i ginęli stadami (jeśli można tak to nazwać). Udało im się jednak pomimo tego w całkiem dobrym czasie zająć tę klatkę schodową. Dużym problemem okazało się jednak wejście z niej do kolejnego pomieszczenia, co nie udawało im się baaardzo długo. Z czasem jednak i z tym sobie poradzili a Niemcy zostali zepchnięci na most i do samego elewatora. Tutaj mieli doskonałe warunki do prowadzenia ostrzału na most. Kamilowi padła batka w karabinie to siedział z boku. Każdy podawał mu swoje magazynki, a on je ładował i dawał dalej do obrony. Gdyby nie to, Niemcom na tej pozycji szybko skończyłaby się amunicja. W piwnicach natomiast Niemcy zostali wyparci do tej ciemnej części i Rosjanie już tutaj bardzo długo nie potrafili nic poradzić. W końcu jednak, po lekkim zmoderowaniu zasad, zaczęli powoli oczyszczać podziemia z Niemców. Niemcy broniący mostu w końcu zostali skruszeni i przełamani musieli schodzić na coraz to niższe poziomy. Dzięki granatom, Rosjanom całkiem łatwo szło już tutaj zdobywanie w dół kolejnych pięter. W międzyczasie słońce zaczęło zachodzić i w budynku było coraz ciemniej. Powoli zacząłem myśleć o skończeniu gry. Zanim to jeszcze nastąpiło, Niemcy z góry zostali zepchnięci na 2 piętro, a w piwnicy został schowany ostatni żołnierz WH. Scenariusz chylił się ku zwycięstwu Rosjan. Kleszcze zaciskały się. Obie drużyny niemieckie już się spotkały. W tym jednak momencie zrobiło się już tak ciemno, że musiałem przerwać grę. Rosjanom jeszcze max 20 minut zajęłoby wykończenie obrońców. Odbyło się oczywiście po tym krótkie podsumowanie. Tradycyjnie dla gier organizowanych przez 44-tą, każdy na koniec otrzymał mały upominek. Jednakże wcześniej zawsze były to breloczki, tym razem postanowiliśmy dać co innego. W 1942 roku, Niemcy byli tak pewni zdobycia Stalingradu, że rozpoczęli już projektowanie tarczy-odznaki dla wszystkich biorących w walkach udział. Bitwa o elewator była tak zawzięta i stanowiła poniekąd symbol bitwy, że w planach było, by to właśnie on znalazł się na odznace. Marcin na podstawie projektów z neta, sam naszkicował w programie i wyciął na laserze właśnie takie nawiązujące do tego odznaki. W czasie gry było trochę spięć między graczami, ale obyło się bez jakichś większych problemów. Sporo było doniesień o terminatorce, ale chyba w dużej mierze wynikały z tego, że słaba moc replik i grube ubranie owocowało nieczuciem oberwania. Natomiast niestety nagminnie ludzie zapominali o krzyczeniu GRANAT po rzucie. Tyczyło się to obu stron. Tak od siebie dodając parę słów. Nie brałem oczywiście czynnego udziału w walce, ale wydaje, że na żadnej innej imprezie nie czułem TAKIEGO klimatu walk w budynkach. Po prostu było nieziemsko jak co chwila wybuchały granaty, cały czas latały kulki, wszyscy do siebie krzyczeli. Co chwila Rosjanie i Niemcy byli tuż za ścianą względem siebie. Poza tym, dzięki pomysłowi Artura ode mnie z ekipy, na 9 piętrze umieściliśmy radio ze składanką muzyczną, którą przez całą bitwę było słychać w niemal całym budynku (a nawet na zewnątrz). Im wyżej się wchodziło, tym było głośniej co bardzo fajnie działało w pierwszej fazie gry, gdzie Rosjanie i Niemcy wchodzili coraz wyżej. Żałuję, że nie robiłem nagrań, bo sporo byłoby jak z filmów. Niestety wraz z końcem listopada zmienił się najemca elewatora i już prawdopodobnie nie będzie długo okazji by znowu tam zorganizować grę. W tym roku zorganizowałem aż 3 rozgrywki: Przystanek Stalingrad, Przełęcz Użocką i właśnie Getreidesilo. Getreidesilo nie było do końca planowane, ale jak w sierpniu odkryłem ten elewator, to po prostu wiedziałem, że muszę zorganizować tam grę. Jeszcze bardziej zmotywowała mnie do tego wiadomość, że już w przyszłości okazji nie będzie. Ogólnie zakładam sobie limit 2 gier na rok, co przekroczyłem. Dlatego w przyszłym roku, by trochę odpocząć i zrównoważyć założenia, a także by dać wykazać się innym (Ko-sha-lin, Podkarpacie i Ślunsk na was patrzę) nie zabierając terminów, planuję tylko jedną grę ;) Przyznam też, że nieco mnie smuci i zniechęca niska frekwencja. Co prawda, na Przystanku było 62 osoby, ale kolejne 2 gry to już poniżej 30. I w tych 2 grach sporą część Rosjan stanowili gracze będący standardowo reprezentantami niemieckiej strony. W każdym razie dziękuję bardzo uczestnikom za grę. Mam nadzieję, że każdy wrócił do domu zadowolony i z poczuciem, że warto było znowu odwiedzić stolicę :) I do zobaczenia u Gregoriusa na kolejnej grze ze Stalingradu i na jak widzę, już zapowiedzianej I Wojnie Światowej ;)
-
Moje fotki z wczoraj https://photos.app.goo.gl/USPGofnbUTiDvCYL8
-
Impreza już jutro, a więc: Ja na terenie bedę od ok. 8:00 więc wtedy to kontakt tylko telefoniczny - 502 594 723 Na wjeździe musicie powiedzieć ochroniarzowi, że jedziecie na grę asg w silosie a następnie pojechać prosto i znaleźć gdzieś miejsce na lewo od elewatora. Między silosami bedzie ustawiony stół by się schronować i odhaczyć na liście (im szybciej to zrobicie tym wcześniej zaczniemy). Izolki dostaną tylko repliki historyczne poniżej 300 by było wiadomo, że mogą zgodnie z zasadami walić serią. Na godzinę 10:00 wszyscy mają już być gotowi na odprawę i najlepiej już schronowani. Jutro ma być całkiem ładna pogoda, ale gdyby jednak padało, wszystko przeniesiemy do środka. Aktualnie jest na liście 16 niemców kontra 12 rosjan. Jest to bardzo dobra sytuacja bo niemcy bedą mieli znacznie ciężej gdyż atakują. Jak na razie od początku zapisów do gry tylko jedna osoba musiała zrezygnować. Mam nadzieję, że do jutra ten stan się nie zmieni. Nie mam poza tym na ten moment żadnych innych sygnałów, że ktoś może odpaść. Do obsadzenia zostały jeszcze WSZYSTKIE funkcje u ruskich i po jednym dowódcy i medyku u niemców. Zachęcam do zgłoszenia się jeszcze dzisiaj by jutro już nie bawić się w wybieranie. Jeśli nie ma pytań, to do zobaczenia jutro w Stalingradzie! ;)
-
Aktualnie jest opłaconych 24 osoby + plus mam jeszcze kilka deklaracji udziału. Może dobijemy do 30 osób. Zachęcam do dalszego zgłaszania ;) A tak poza tym, to 2 dni temu, 23 Listopada minęła 77 rocznica zamknięcia kotła Stalingradzkiego przez Rosjan.
-
Gra już w najbliższą sobotę więc czas dać nieco informacji. W grze będą następujące funkcje. Po 2 osoby na strony. Osoby chętne do zajęcia proszę na priv lub niech się zgłoszą w komentarzu. W ostateczności wybierzemy na miejscu. - Dowódcy - Sanitariusze - Saperzy Jednakże zaznaczyć muszę, że żadna z tych funkcji nie będzie obecna przez całą grę. W niektórych częściach po prostu dana postać nie będzie potrzebna i zgłoszona osoba będzie grać jak zwykły gracz. Dowódców chyba nie muszę tłumaczyć. Sanitariusz leczy tylko i wyłącznie poprzez zasypanie rany zasypką, podanie znieczulenia i zawinięciu rany bandażem. Po skończeniu tego, gracz od razu wraca do gry. Sanitariusz musi posiadać torbę czy coś w podobie na środki medyczne. Saperzy będą się bawić tylko i wyłącznie minami, które już większość z zapisanych zna, ale ich zasady powtórzę na miejscu. Jednakże zaznaczę, że Saper to bardziej taka mini dodatkowa funkcja. Nie będzie miał jakoś mega więcej roboty niż zwykły gracz. Saper musi posiadać torbę na miny i nożyce (zwykłe nożyczki odpadają, ale mogą być te do roślin). Będą mogli przecinać żyłkę w minach. Jeśli chodzi o samą grę. To naprawdę nastawcie się na niezłą rzeźnię. Nie wymagam ale bardzo dobrze by było jakbyście mieli jakąś maskę czy grubą chustę na twarz. Weźcie także baaardzo dużo kulek i zapasowe baterie (będzie zimno to mogą szybciej się kończyć). Gra będzie dynamiczna. Respy szybkie i w większości przypadków bardzo blisko. Jednakże poza jednym wyjątkiem, nie będzie jakiegoś mega nacisku czasowego by coś szybko zrobić, więc na spokojnie ;) Na grę przygotujcie się tak by wszystko nosić ze sobą, aczkolwiek nie zabierać nie potrzebnych rzeczy i wyposażenia. Wynika to z dwóch rzeczy. Po pierwsze, respy będą ruchome. Po drugie, co prawda wolno będzie chodzić do aut w czasie gry, ale jeśli będzie się akurat na powiedzmy 6 piętrze to trochę słabo będzie schodzić tyle w dół by potem jeszcze wracać. Po pierwszej części gry (lub jeśli szybko pójdzie to po drugiej), będzie zrobiona dłuższa przerwa na odpoczynek i zjedzenie czegoś (więc jedzenie można zostawić w autach). Ubierzcie się ciepło, ale nie jak na jakieś śnieżyce. Gra zacznie się na dworze, ale będzie to bardzo krótki epizod (tylko w przypadku złej pogody sobie go darujemy). Max kilkanaście minut. Cała reszta będzie w środku. Grube ciuchy mogą krępować ruchy i przy dynamiczności gry okazać się za ciepłe. Zabierzcie też ze sobą jak najwięcej granatów J Myślę, że tutaj dymne mogą się bardzo przydać. Co do Balansu gry, to Kielce zmieniły barwy na czerwone. Ale to Bladek o Ashigara możecie wziąć na wszelki wypadek szpeje i niemieckie i radzieckie jeśli to nie robi wam problemu. Zakładam jednak, że dobrze by było jakby Niemcy mieli lekką przewagę liczebną.
-
Zostało jeszcze 10 dni do imprezy. Na razie mamy 20 opłaconych osób. Osoby które chcą się zgłosić proszę by zrobiły to jak najszybciej. Im wcześniej znam liczbę osób tym lepiej będzie można przygotować grę i scenariusz. Przypominam, że po 23 wchodzimy na wyższy próg wpisowego 50zł zamiast 40zł (Liczy się dzień wysłania wpisowego) Także jeszcze informacyjnie. Jeśli ktoś chce wziąć udział, a nie ma broni, to jest możliwość by na miejscu wypożyczyć broń, okulary i maskę za 30zł.
-
Powoli napływają chętni. Na dzień dzisiejszy jest 19 zgłoszeń z czego 15 jest opłaconych. Do gry zostało jeszcze 16 dni.
-
Utworzyłem wydarzenie na facebooku - https://www.facebook.com/events/645252622672492/ Jest dokładnie tak jak Ostry napisał. Teren jest super i niesamowity. W grze będzie praktycznie cały silos wliczając w to piwnice i te hale nad zbiornikami, ale także most, część budynku za nim, i fragment dworu. W środku jest bardzo klimatycznie. Na prawdę jest to super okazja by odegrać tak znaną walkę o Elewator Zbożowy w Stalingradzie, w prawdziwym elewatorze (tylko mniejszym ;) ). Część pomieszczeń jest pustych, ale przed grą zostaną w nich ustawione dodatkowe przeszkody (szczególnie w tych halach na górze). Dodamy także parę drobiazgów dla zrobienia klimatu ;) Na prawdę uważam, że dla osób które nie mają CQB warto będzie postarać się wymienić sprężynę, albo latać z klamkami. Też niestety będzie to jedyna okazja gry w tym miejscu, ponieważ już od grudnia nie będzie tam w ogóle możliwości przeprowadzenia jakiegokolwiek ASG.
-
Super. Powiem ci, że tak się wczoraj zastanawiałem czy Ty się zgłosisz jako pierwszy, czy ktoś cię wyprzedzi ;)
-
Z przyczyn niezależnych ode mnie, byłem jednak zmuszony do przesunięcia gry o tydzień wcześniej na 30 listopada. Aktualizacja kalendarza: Za nami: 1. "Operation Armpit" - Svetica - Monte della Madonna (Chorwacja), 25-27 stycznia (piątek-niedziela) 2. "Przystanek - STALINGRAD!!!" - Ołtarzew k. Warszawy, 9 marca (sobota) 3. "Westwall - Epilog" - Liberec (Czechy), 30-31 marca (sobota-niedziela) 4. "Hermenegilde komm!" - Podule k. Zduńskiej Woli, 18-19 maja (sobota-niedziela) 5. "Italy - one day at the front" - Bohutice (Czechy), 8-9 czerwca (sobota - niedziela) 6. Gra stylizowana na Podkarpaciu - Rzepnik k. Krosna, 22 czerwca (sobota) 7. "Operacja Husky vol. 3" - Mieczewo k. Poznania, 30 sierpnia - 1 września (piątek-niedziela) 8. "O jeden most za daleko" - Wola Wodyńska k. Mińska Mazowieckiego, 21 września (sobota) 9. "Kelly's Heroes Golden 50 (year's)" - Vizinada (Chorwacja), 18-19 października (piątek-sobota) 10. "Przełęcz Użocka" - Warszawa - SD, 19 październik (sobota) Przed nami: 1. "Getreidesilo" - Warszawa - 30 listopada 2019 (Sobota) 2. ...
-
Grupa Rekonstrukcji Historycznej 44 Division Hoch- und Deutschmeister ma zaszczyt zaprosić na siódmą odsłonę zmagań na Froncie Wschodnim! „Elewator zbożowy. Południowa część Stalingradu jest niemal nasza. Ostatni bolszewicki oddział uparcie broni miejscowej przetwórni zboża – mamy go stamtąd usunąć. Sam elewator to prawdziwy potwór – potężna betonowa konstrukcja. Artyleria tłukła w to miejsce przez ostatnią dobę, ale bez większych sukcesów. Czołgi nie podjadą, bo bolszewicy z góry łatwo by je ostrzeliwali. W tej sytuacji piechota musi iść sama… 20 września 1942 roku. Armia niemiecka przygotowująca się do uderzenia.” Data gry: 30 Listopada 2019r. Miejsce: Elewator zbożowy – Płochocińska 65 https://www.google.pl/maps/place/MartJack+Extreme+Event/@52.3225707,21.0228797,650m/data=!3m1!1e3!4m5!3m4!1s0x471ec92703eb22df:0x35fb376981f14de!8m2!3d52.321692!4d21.0237809 https://photos.google.com/share/AF1QipNeNLhrxlHfqsU4uMsDQChWAf7-LWHty-NMdZQAeRwgIA9lA3IicuBEJK18XDUu4A?key=Q05yTkZwRkdncDBTSkpSVUxSLWtMSjM5THE3aWRB Wpisowe: - Do 23 listopada – 40zł - Po 23 listopada – 50zł - Na miejscu – 60zł Wiek: Od 18 lat (od 16 z pozwoleniem) Zgłoszenia: https://forms.gle/vRchjZdsq2cTipdq9 - w zgłoszeniu jest podany numer konta Lista zgłoszonych (tylko osoby opłacone i te które zadeklarowały wpłatę na miejscu) - https://docs.google.com/spreadsheets/d/1e98mAIqAZ717DgG4x7t2-Zn6FTB4XGCNLv8KrnjYsPU/edit?usp=sharing Czas: 10:00 – odprawa i chronowanie 11:00 – Początek rozgrywki 16 – 17:00 – Zakończenie gry W trakcie gry będzie zrobiona przerwa. Strony: -Niemcy i przyjaciele (Wehrmacht) -Rosjanie i towarzysze (Armia czerwona) Funkcje – Dowódcy, Sanitariusze, Saperzy. Dokładniejsza informacja pojawi się później. Stylizacja obowiązkowa: Niemcy – Absolutny zakaz jakichkolwiek współczesnych kamuflaży (powstałych po 1945) i stricte współczesnego wyposażenia (wyjątek – buty, ale też bez przesady). Można używać współczesnych ciuchów pod warunkiem ich jednokolorowości w dowolnych odcieniach szarości, zielonego lub niebieskiego (Luftwaffe). Rosjanie – Podobnie jak u Niemców. Kolory dopuszczane natomiast to odcienie brązowego, piaskowego i czarnego. W razie wątpliwości co do stylizacji, śmiało możecie pytać ;) Zasady: Limity i broń: - Absolutne maximum na całą grę – 370 fps (Przekroczenie o 1fps skutkuje nie dopuszczeniem broni) - Repliki historyczne poniżej 300 mogą walić serią. - Dopuszczalne są bronie nie historyczne (wyprodukowane po 1945), pod warunkiem obwinięcia ich szmatami, bandażami itp. Żadnych dodatków typu lunety, kolimatory, chwyty itd. Broń nie historyczna zawsze strzela pojedynczo. - Można oczywiście przez całą grę biegać tylko z boczniakami Respawny i sanitariusze: - Respawny będą ustalone na miejscu - Sanitariusz walczy i ginie jak zwykli gracze. Nie musi być oznaczony - Sanitariusz leczy poprzez zasypanie rany zasypką, podanie znieczulenia (strzał z strzykawki) i zawiązanie bandaża. Po wykonaniu czynności ranny od razu wraca do gry. Po ponownym trafieniu idzie na respa. Jeńcy: Nie będą potrzebni… Pirotechnika: Max k206. Zalecam posiadanie jak największej ilości granatów wybuchowych i dymnych ;) Obowiązuje okrzyk „GRANAT” przy rzucaniu. Inne: Walka będzie niemal całkowicie w budynku i w głównej mierze na dystanse nie większym niż 10 metrów. Będzie także baaardzo dużo walk na schodach. Wszystkie dziury, szczeliny itp. przez które można strzelić do drugiego gracza – grają. Bardzo dobrze będzie się zaopatrzyć w maski (na prawdę, lepiej miejsce, chociażby grube chusty). Nie muszą być historyczne. ZAPRASZAMY SERDECZNIE !!!
-
WIELKA WOJNA (I WŚ) - zasady ogólne (dyskusja)
XrayPl replied to Pazur88's topic in II Wojna Światowa i wcześniej
Gregorius, tamte okopy na SD to nie jedyne okopy na Bemowie :D Kawałek dalej znajduje się poligon Wojskowej Akademii Technicznej gdzie są okopy w których ćwiczą podchorążowie. Dawno mnie tam nie było, ale to nadal stoi i były tam organizowane gry ASG. Sam byłem na jednej na 120 osób. Na Wacie działa kółko ASG, które może by pomogło załatwić pozwolenie. Jak widzicie na fotkach na terenie znajdują się 2 linie okopów po dwóch stronach pola (które też jest fajne ponieważ w niektórych miejscach są druty kolczaste) które idealnie będzie pasować na ziemię niczyją. W tygodniu mógłbym porobić parę fotek bo sam na wacie studiuję. Ogólnie jakby ktoś chciał wpaść sam zobaczyć to nie ma z tym problemu. Nie ma tam za bardzo zakazów i nawet w trakcie ćwiczeń cywile tam z psem, na spacer czy na rower idą. -
Niestety każdy termin komuś nie będzie pasował :( Wydaje mi się, że z kilku względów 7 będzie lepszy. Aczkolwiek, jeśli do jutra sporo osób by mi napisało, że tylko 30 listopada wchodzi w grę, to mógłbym rozważyć przesunięcie. Ale teraz zaznaczyć muszę, co jest bardzo istotne, gra będzie w formacie CQB z absolutnym górnym limitem 350 fps.
-
Za breloczki podziękowania należą się Ostremu. Niestety nie mogło go być, ale ogólnie pomysł jego sprzed kilku imprez i sam je za każdym razem wykonuje ;)
-
Tak wstępnie. 7 grudnia (sobota) zamierzam zorganizować ostatnie ASH na froncie wschodnim w tym roku. Będzie to na terenie komercyjnym w Warszawie którego jeszcze w ASH nie było. W niedzielę wybieram się na teren omówić grę z właścicielem.
-
Emocje po bitwie zdążyły opaść dlatego czas na podsumowanie J Dziękuję bardzo wszystkim graczom którzy się pojawili na grze, pomimo zamieszania z nią i Linią Arpada. Dziękuję serdecznie osobom funkcyjnym za podjęcie się często ciężkich ról. Ale przede wszystkim dziękuję Cortesowi , a także Ostremu za pomoc w organizacji J SIŁY STRON Na dzień przed imprezą było zapisanych 31 osób (16 OŚ i 15 RKK), ale nagle po południu w całkiem krótkim odstępie czasu zrezygnowało z różnych powodów 7 Niemców. W tym czasie doszedł tylko jeden. W dniu imprezy nie przyjechało kolejnych 2 Niemców i jeden Rosjanin. W związku z tym podczas gry walczyło 8 Niemców kontra 14 Rosjan. POCZĄTEK GRY W związku ze znacznym stopnieniem sił Osi, wszyscy Niemcy zostali podporządkowani Ashigarze jako jeden oddział i w celu wyrównania gry, każdy z bronią automatyczną mógł strzelać serią. Niemcy także przez większość gry mieli natychmiastowe respy. Podział na funkcje i drużyny u Rosjan pozostał taki jaki przewidywały założenia gry. Ich resp przez większość gry był na zasadzie 5 minut lub całej drużyny na respie. I FAZA W pierwszej części gry, Rosjanie mieli za zadanie po kolei zająć 3 niemieckie sektory. W każdym sektorze, kiedy niemiec zginął, musiał wycofać się na kolejny, gdzie natychmiast wracał do gry. Teren był bardzo na korzyść obrońców. Rozmaity w bunkry i pagórki teren, a także mocno zakrzaczony, umożliwiał bardzo dobre skrycie się przed Rosjanami. Niemcy zadawali nacierającym wrogom bardzo poważne straty i większość krasnoarmieńców musiała kilkukrotnie wracać z respa by wygonić nazistów z pierwszego sektora. Walki o drugi sektor, składający się z 3 pagórków były równie zacięte. Na początku co prawda Rosjanom udało się całkiem szybko zająć południowy pagórek, ale zdobycie kolejnych dwóch zajęło bardzo dużo czasu i strat. 3 sektor składał się z okopów i barykady w postaci betonowej ściany. Tutaj odbyły się bardzo ciekawe i zażarte walki w okopach gdzie najpierw po długim czasie Niemcy zostali wyparci, by następnie będący tu Rosjanie zostali rozstrzelani przez żołnierzy Osi z barykady i dalszego wzgórza. Wkrótce jednak udało im się wybić ostatnich wrogów w 3 sektorze. II FAZA Po zajęciu wszystkich sektorów była chwila przerwy na reorganizację. Rosjanie dostali nowe respy, a Niemcy usadawiali się na wzgórzach gdzie mieli chronić 2 flag. Respa mieli z tyłu. O ile poprzednia faza dla Rosjan szła jak krew z nosa, to tutaj był to prawdziwy krwotok który zalał wroga bardzo szybko ich własną krwią. Rosjanie bez większego problemu po krótkich starciach zdobyli jedną, a parę minut później drugą flagę kończąc tym samym tę Fazę. III FAZA Na początku została zorganizowana 20 minutowa przerwa na przygotowanie terenu. W tej fazie celem Rosjan było zdobycie 2 flag, ukrytych przez Niemców w głównym bunkrze. Ashigara wraz z Meisterem ustalili położenie flag, a następnie rozstawili się wraz z resztą Osi na bunkrze. Po rozpoczęciu gry, Rosjanie ostrożnie podchodzili pod główny bunkier z zamiarem zajęcia najpierw jego dachu, co po ciężkiej walce się udało. Flagi jednak nadal były niezdobyte w środku. Niemcy po tej małej porażce i powrocie z respa zaatakowali wroga z celem odbicia dachu bunkra, co zakończyło pełnym sukcesem i podłamało nieco radzieckie morale. Rosjanie, po zebraniu się postanowili spróbować raz jeszcze zająć bunkier. Część uderzyła na górę, kiedy inni zaatakowali jedną z dwóch podziemnych części, gdzie po ciężkich walkach i masie granatów udało im się zdobyć pierwszą flagę. Ich koledzy na górze natomiast, pomimo ciężkich strat znowu zajęli dach bunkra. Po tych zwycięstwach druga flaga została zdobyta praktycznie nie chroniona. IV FAZA Niemcy zepchnięci do ostatniego bunkra na terenie gry, mieli tym razem przez łącznie 20 minut utrzymać zegar szachowy. Rosjanie mieli tym razem o wiele cięższe zadanie. Wróg był na umocnionych pozycjach za rzeką przez którą biegły tylko 3 wąskie mosty. Miał poza tym bliżej respa. Jedyną przewagą RKKA była liczebność która jak dotąd wystarczała, ale miało to być wystawione na próbę. Po rozpoczęciu fazy Rosjanie ponaglani mijającym czasem szybko przystąpili do uderzenia. Pomimo strat udało im się przedrzeć na drugą stronę rzeki i zająć przyczółek pod wzgórzem bunkra i mając widok na zegar. Po otrzymaniu posiłków, przystąpili do jego odbicia. Po około 8 minutach gry, udało się zmienić czas na korzyść Rosjan. Nie trwało to jednak długo bo już kilka minut później zegar został odbity przez Niemców. Rosjanie mimo wbijania się coraz głębiej, nie byli w stanie przejąć kontroli nad rejonem zegara. Udało im się jeszcze zmienić czas na własną korzyść 2 razy, ale zawsze na krótko. Po upłynięciu 20-tej minuty, Niemcy odnieśli zwycięstwo i obronili ostatni bunkier na Przełęczy Użockiej. V FAZA Tutaj, analogicznie do I FAZY, zostały na głównym bunkrze wyznaczone dla Rosjan strefy. Pierwsza była na wale przy rzece. Tym razem, była ona nie korzystna dla Niemców, którzy mieli za zadanie zdobyć jak najwięcej stref przed upływem czasu gry (godz. 15). Rosjanie rozstawili się na wale, a porządku pilnował Komisarz Polityczny gotowy do odstrzelenia każdego, kto choćby pomyślał o wycofaniu się. Niemcom, zdobywanie wału szło bardzo ciężko. Ponawiane ataki nie dawały rozstrzygnięcia, ale za każdym razem uszczuplały siły radzieckie (po śmierci, trzeba było się wycofać do kolejnej strefy i nie można było wrócić do pierwszej). Wraz z czasem obsada wału stopniała aż do jednego samotnego kozaka z pistoletem który sam bronił swojego posterunku odpychając niemieckich żołnierzy. Szło mu tak dobrze, że zazdrosny komisarz postanowił go odstrzelić ;) Oznaczało to jednocześnie utratę wału przez Rosjan. Niemcy przystąpili do ataku na dach głównego bunkra w momencie kiedy do końca gry zostało tylko kilka minut. Tym razem, opór radziecki nie był aż tak silny, i Rosjanie bardzo szybko ginęli przenosząc się na 3 strefę. Na minutę przed końcem, na bunkrze zostało tylko 3 krasnoarmieńców gotowych to walki do końca. Niemcy w desperackim ataku próbowali, póki czas jeszcze ich wybić, ale się nie udało. Gra się skończyła. Po grze oczywiście odbyła się mała sesja drużyn i wspólne foto. Zostały także rozdane pamiątkowe medale-breloczki. Pomimo dużych strat w ludziach zgłoszonych dzień wcześniej i moich dużych obiekcji wydaje mi się, że gra wyszła bardzo fajnie. Była wyjątkowa ze względu na spiny, a właściwie ich brak. W czasie całej ponad 5-cio godzinnej gry TYLKO RAZ usłyszałem by ktoś na kogoś krzyczał (tutaj chodziło o domniemane trafienie). Nie mówiono mi o żadnych złych zachowaniach innych graczy, termoszeniu czy innych tego typu uwagach i narzekaniach. Absolutnie NIC! Aż sam byłem zaskoczony, bo na każdej innej organizowanej przeze mnie grze, się to zdarzało. Tak jak inni zauważyli, podczas gry było trochę osób w BARDZO FAJNYCH ubiorach. W sumie myślę, że rzeczywiście można by w jakiś sposób nagradzać graczy za wyjątkowe stylizacje ;) Może to też by innych zachęciło do starania się :) Cieszę się, że gra doszła do skutku i zadowolony z jej przebiegu. Co prawda po niepowodzeniu „Linii Arpada” nie chciałem robić innej gry, ale parę osób mnie namawiało i też trochę mówiło, że się jeszcze dopiszą (nie było ich w końcu). Jednakże, następnym razem nie będę organizował gier zastępczych. Jest termin zapisów i koniec. Trochę za dużo czasu i nerwów mnie to kosztowało... Na zakończenie zdjęcia od pierwszego fotografa ;) - https://photos.google.com/share/AF1QipPPNt2vM4Xfsnw_VprUnh0rKgE1upVxmJzBrFJ1hlq8-a-648jJou5dJokDb3rSOQ?key=VUFwV215MEMyYnpfUmNEOG1yNGJIYVNkVU1MU3B3
-
WIELKA WOJNA (I WŚ) - zasady ogólne (dyskusja)
XrayPl replied to Pazur88's topic in II Wojna Światowa i wcześniej
Lee- Prusy Hajdi-Prusy Pazur- Prusy Cortes - Wielka Brytania XrayPl - Austro-Węgry Podoba mi się koncepcja ze wsparciem psychicznym przy wyrzuceniu 6 ;) Myślę, że posiadanie broni do walki wręcz powinno być obowiązkowe. Swojego czasy Ostry zrobił bagnety z tektury i dla wzmocnienia obwinął izolką. Zrobienie sobie co najmniej takich noży to żaden problem, a w końcu IWŚ nie może się obejść bez walk na bagnety :D Druga sprawa to by dodać obowiązek posiadania masek gazowych. Nawet tych z PRL jak np. Słonia. To koszt aktualnie kilku-kilkunastu złotych. Robiłoby się ataki gazowe w postaci kolorowych granatów lub świec dymnych i byłby obowiązek wtedy zakładania masek. -
Dzięki, za zdjęcia. Tak, są super. Też mam nadzieję, że ci się podobało :) Tutaj fotki ode mnie. Z samej walki jest dosłownie kilka i to z początku, ale reszta to te grupowe po bitwie ;) https://photos.app.goo.gl/WZWrHiMVw8LMJK7r8
-
Już za parę dni gra, dlatego teraz garść info ;) Parking, i jak dojechać z obwodnicy znajduje się na tej mapce - https://www.google.pl/maps/dir/52.2445868,20.8974726/52.261364,20.8693371/@52.2544399,20.8847745,3997m/data=!3m1!1e3!4m2!4m1!3e0 Przypominam, że zbiórka, odprawa i wymarsz na pozycje będzie ok godziny 8:00 a rozpoczęcie o 9:00. Zakładam, że pewnie przez spóźnialskich lekko to się opóźni, ale to już standard. W każdym razie proszę by w miarę możliwości trzymać się tego czasu, a w razie nie możliwości dać mi znać ;) Dołączenie w trakcie gry będzie jak najbardziej możliwe, po dojeździe i przygotowaniu się, proszę jednak do mnie zadzwonić jeśli będę gdzieś na terenie, to wprowadzę daną osobę do gry. W czasie gry proszę się przygotować tak, by wszystkie rzeczy nosić ze sobą, a nie zostawiać na respach, ponieważ te będą się zmieniać wraz z postępami gry. Także na części terenu mogą pojawić się spacerowicze (szczególnie w przypadku dobrej pogody), więc lepiej ich nie kusić rzeczami. Poza tym, parking będzie całkiem blisko (Pierwszy radziecki resp to w zasadzie parking). Prosiłbym, by każdy się też uzbroił w latarkę która się przyda w czasie walk w podziemiach. Składy są całkiem wyrównane z tylko lekką przewagą niemiecką. Nie ma jednakże chętnych na Sanitariuszy, jeśli to się aż do soboty utrzyma, darujemy sobie ich i jedyną możliwością leczenia będzie pomoc Strzelca Medycznego. Jeśli chodzi o piro, to gorąco polecam uzbroić się w jak największą ilość granatów, na pewno się przydadzą ;) Dymne jednak nie będą mogły być używane w głównym bunkrze. Telefon do mnie - 502 594 723