Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

XrayPl

Użytkownik
  • Posts

    436
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by XrayPl

  1. Zapraszam, zapraszam. Jeśli skorzystasz Dominika i weźmiesz czynny udział w obronie twierdzy to też będzie miło ;) Przez weekend doszło trochę chętnych i mamy na ten moment 16 zapisanych - po 8 osób na stronę. Jeszcze kilka osób mi wstępnie zgłaszało, że być może się pojawią. Fajnie jakby udało się dojść do przynajmniej tych 10 osób na stronę. Zachęcam zatem do prowadzeni akcji rekrutacyjnych wśród znajomych ;) Co do funkcji, to w Entencie nadal poszukiwany jest sanitariusz (na miejscu wszystko ode mnie dostanie), a w Państwach Centralnych potrzeba Dowódcy i Sapera (we własnym zakresie musi posiadać nożyce do cięcia drutu lub np. sekator).
  2. Również serdecznie dziękuję za udaną grę organizatorowi. Teren bardzo mi się podobał i dobrze by było kiedyś tam wrócić. Pomysł na część nocną bardzo ciekawy, szkoda, że alianci się nie zgrali by robić swoje przeprawy po dwóch stronach mostu, tak jak było w założeniach. Niestety nie licząc ostatniego ataku, to przy naszym moście nie_wiele się działo. Cóż, ale właśnie takie są uroki gry w nocy - nie da się przewidzieć jak się sytuacja potoczy. Pierwsza obrona wzgórza była z mojej perspektywy świetna. Zażarta walka i ataki z praktycznie każdej strony. Co chwila z Pawłem gadaliśmy przez radio prosząc się nawzajem by przysłać wsparcie w zagrożone przez nieugiętych aliantów odcinki. W wielu momentach cała linia obrony wisiała na włosku. Na początku walk, jak nasz człowiek wysadził prawie całą obstawę drugiej flagi własną miną (chyba finalnie obrońcom przyniosły znacznie więcej szkody niż pożytku), myślałem, że już dla aliantów to szybko pójdzie zajęcie naszych pozycji. Przebieg walk o pozycje przy moście był dla mnie bardzo dużym zaskoczeniem, ponieważ nie spodziewałem się, że tak długo uda nam się wytrzymać bez jakichkolwiek respów. Jednakże jak widać, ponawiane ataki w to samo miejsce przyniosły aliantom pożytek i już po przełamaniu naszej prawej flanki, oczyszczenie reszty pozycji poszło im już górki... ... pod którą to musieliśmy zaraz z wielkim trudem włazić. Myślę, że długo tego nie zapomnę. Niestety podzielam zdanie Loperenco, że alianci mieli tutaj aż za dużą przewagę, którą można było nieco wyrównać przynajmniej wydłużając respy obronie. Ale cóż, org kazał włazić pod górkę, to co na to poradzi? I tak ku mojemu zaskoczeniu, udało się w kilku miejscach wejść na szczyt, ale niestety zawsze brakowało tam z kilku żołnierzy do utrzymania przyczółka. Też chciałbym serdecznie podziękować wszystkim graczom z armii niemieckiej, ponieważ naprawdę, w tej grze spisali się na medal ;) Pozdrawiam i do następnego :D
  3. Proszę by Niemcy dołączyli do kanału na discordzie - https://discord.gg/nBvv5vM4
  4. Mamy już zgłoszonych 10 osób, po 5 na stronę. Zatem GRA SIĘ ODBĘDZIE. Oczywiście można się nadal zgłaszać, do czego zachęcam. Wymogi są bardzo luźne i naprawdę niskim kosztem można sobie zrobić spoko sylwetkę, tym bardziej, że na grze nie jest wymagane stawienie się jako konkretnie carak lub prusak, ale można także w innych strojach. Co prawda, I WŚ jest kojarzona przede wszystkim z walką okopową, ale były to też wielkie oblężenia, których to na tej grze będzie można doświadczyć. Fort jest zachowany w całkiem dobrym stanie, a jego zabudowania są podzielone na w sumie 3 części (2 kaponiery i część główna fortu), z czego dwie są dwu-poziomowe ("parter" i piwnica). Więc jeśli zawsze zastanawialiście się jak to było bronić/zdobywać forty na początku XX wieku, to serdecznie zapraszam do przekonania się.
  5. Trochę po czasie, ale chciałem serdecznie podziękować organizatorom, za kolejną wspaniałą grę :) Kawał dobrej roboty. Strona niemiecka, ze względu na spóźnialskich zaczęła nieco po czasie. Ustaliliśmy sobie sygnały rozpoznawcze na noc i wstępne zadania patrolowania granicy przy stacji radiowej i wystawienia posterunku na przejściu granicznym. Branderburczycy mieli zając się swoimi tajnymi zadaniami, a dwóch żołnierzy zostało wysłanych na odnalezienie drogi naokoło jeziora, pozwalającej na obejście miasta. Niedługo po rozejściu się Niemców do swoich zadań, na granicy zatrzymano przemytnika z amunicją, który został do mnie przyprowadzony i przesłuchany w sztabie. Następnie po przyjęciu łapówki i zarekwirowaniu amunicji, został wypuszczony. Udałem się potem na granicę żądając spotkania z polskim dowódcą. Żołnierze WP na szlabanie niechętnie po niego posłali. Rozmowa z Rotmistrzem nie była przyjemna, wobec przepuszczenia przez jego żołnierzy przemytnika z amunicją (stwierdziłem także w rozmowie, że miał broń palną, ale tej nie znaleźliśmy). Rotmistrz zapewnił mnie jednak, że jedyne osoby z bronią po polskiej stronie, to jego podwładni i na pewni nikt z nich nie będzie robił problemów. Po rozmowie przeszedłem z jakieś 100 metrów idąc na drugi niemiecki posterunek, kiedy akurat natknąłem się na Dolasa w asyście żołnierzy wysłanych do odnalezienia drogi na około jeziora. Złapali go gdzieś w tamtej okolicy. Był pijany i miał broń. Natychmiast wróciłem z nim na przejście, gdzie ledwie kilka minut wcześniej rotmistrz zapewniał mnie, że Polacy nie będą sprawiać kłopotów (Mina Huberta, po zorientowaniu się, co odwala Dolas - bezcenna :D ). Po długiej dyskusji, wymieniony został Sikor na brytyjskiego reportera Reutersa, chcącego przeprowadzić ze mną wywiad. Został należycie ugoszczony i opowiadał o podłych zachowaniach Polaków po drugiej stronie granicy. Po udzieleniu wywiadu, w dobrym nastroju poszedł na przejście spróbować wrócić na polską stronę. W dalszym czasie, następowały zmiany wart, zwiadowcy wrócili znad rzeki stwierdzając, że nie da rady obejść przez nią miasteczka. Agentowi Abwehry zostało oddelegowanych 3 żołnierzy do zadania specjalnego. Przemytnicy, bardzo źle traktowani przez polską policję, przyszli do nas szukając pomocy i chcąc wesprzeć naszą sprawę (oczywiście za drobną opłatą). Aż do momentu barbarzyńskiej prowokacji ze strony polskiej - ataku na naszą radiostację, niewiele się działo po niemieckiej stronie granicy. Oczywiście zaraz po wybuchach i wstępnym zorientowaniu się w sytuacji, zażądałem na przejściu, widzenia się z polskim dowódcą. Napiętą sytuację podgrzewał bezczelnie się zachowujący Dolas, który wedle obietnic Rotmistrza, miał siedzieć w więzieniu. Obyło się jednak bez użycia broni, do czego bardzo usilnie prowokowali Polacy :P Przed godziną 4:00 zaczęliśmy się przygotowywać po stronie niemieckiej z planem ataku na terytorium Polski. Na granicy pozostał tylko jeden żołnierz, a resztą zebraliśmy się koło ruin radiostacji, i omówiliśmy plan ataku. Vlad zaoferował się, że zostanie jeszcze jako druga osoba na granicy, a cała reszta pójdzie w ataku. Początkowo ustaliliśmy, że zaatakujemy od strony drogi idącej między miastem a polskim posterunkiem, ale w trakcie marszu, zmieniliśmy decyzje, i zrobiliśmy jeszcze większe koło, i na obszar miasta weszliśmy od strony parkingu. Bez problemu zajęliśmy Karczmę, a o kościół zaczęły się walki. Po zorientowaniu się w sytuacji, zabrałem kilka osób by zaatakować polską granicę od tyłu i ściągnąć naszych, ale Polacy opuścili posterunek, a Vlad z Lee, zdjęli szlaban i do nas dołączyli (ale przez chwilę prawie otworzyliśmy do siebie ogień). Rozpoczęła się długa i ciężka walka o posterunek policji i resztę kościoła. W karczmie zostały ze 2-3 osoby, a reszta ruszyła wykończyć obrońców świątyni, co się udało całkiem szybko. Następnie, po zostawieniu tam 3 ludzi, cała reszta, za wyjątkiem jednej osoby pilnującej żyda, ruszyła do ataku na posterunek. Pomimo sporych strat, atak był sporym sukcesem. Udało się mi i Meisterowi wedrzeć do środka i wybić wszystkich obrońców poza jednym, który to nas wystrzelał. W tym momencie zabrakło już sił do szybkiego ataku i trzeba było czekać na uzupełnienia. W tym czasie Polskie rezerwy na nowo obsadziły posterunek. Rozpoczęła się stosunkowo długa i ciężka walka. Udało się w końcu jednak obejść posterunek wychodząc niemal na polskiego respa i dobić ostatnich obrońców. Walka o miasto trwała około 2 godzin. Co do zasad i tego jak potoczyła się gra, to trochę już mówiłem na jej zakończeniu, a także sporo zostało już tu powiedziane. Największym problemem jest chyba jednak brak osób, ale tutaj ciężko coś zrobić i tak jak Domin napisał, trzeba samemu wspierać frekwencję pocztą pantoflową. Wydaje mi się też, że dobrze by jednak było robić odprawę dla wszystkich i jasno ogłosić start gry. Impreza się teraz zaczęła niby według planu o konkretnej godzinie i sporo osób zaczęło już grać swoje postacie, podczas gdy cała strona niemiecka jeszcze się ogarniała i czekała na bardzo potrzebnych spóźnialskich. Jeszcze raz dziękuję orgom i graczom za świetną grę ;)
  6. NOWY TERMIN GRY - 06.11.2021 Myślę, że przy tym Mekar ogólnie zostaniemy. Granat zabija w określonej odległości + rani jeśli dostanie się grochem w większej. Nie mogę jakość znaleźć tych petard j5 w internecie. Ogólnie co do ich siły, to liczę na rozsądek graczy, że wezmą granaty z odpowiednim ładunkiem, mając na uwadzę, że w ciasnych pomieszczeniach, zwykła petarda ma o wiele większą "siłę odczuwalną" niż na świeżym powietrzu.
  7. Ogólnie nie chce używać granatów na zewnątrz, by nie zwracać tak uwagi. Teren jest w szczerym polu i najbliższe domki (nie licząc jednego) są 300-400 metrów dalej, ale w niektórych wyższych miejscach fortu, ludzie mogliby widzieć błyski wybuchu i nie potrzebnie zawiadamiać jakieś służby (podobnie ma się sprawa z gazem, ale ważniejsze jest to, ze w czasie oblężenia modlina, nie był on używany, a przynajmniej nie znalazłem informacji na ten temat). Chociaż może nie potrzebnie przesadzam, tak uważając. Niemal zawsze robiłem tylko granaty grochowe i na zwykłe gry nadal będę je robił, ale nie jestem ogólnie fanem pomysłu, by tylko i wyłącznie sam groch zabijał, a nie odległość od granatu. Czasem nie czuć i nie widać czy się dostało (a zawsze będzie się słyszeć wybuch obok). Granat często dziwnie wybucha i groch leci np. Tylko w jedną stronę. I nawet jak wybuchnie pod nogami, to nie jest pewne czy cię trafi (tak wiem, że w czasie wojny zdarzały się takie sytuacje). W środku fortu będą albo małe i ciasne pomieszczenia, albo długie korytarze (niektóre wąskie, inne szerokie). Więc w tych pomieszczeniach wydaje mi się sensowna zasada by po prostu ginęli wszyscy. Ewentualnie jeśli chcecie, to w korytarzach można wprowadzić zasadę grochu. W kwestii terminu, to na pewno będzie przeniesiony. Poczekam jeszcze z ostateczną decyzją do piątku, czy będzie to 23.10 czy 06.11.
  8. Chciałem tym terminem w miarę możliwości jak najbardziej oddalić się czasowo zarówno od Reverbate 2 jak i Ardenów. Nie chce też tego robić w grudniu, ani na początku przyszłego roku, ponieważ już na luty/marzec planuje ten Budapeszt. Byłem świadomy bliskości Wszystkich Świętych, ale zawsze na odwiedzenie grobów zostaje jeszcze niedziela i sam 1 listopada. Jednakże, jeśli by mi tutaj więcej osób napisało, że woli ten Modlin np. tydzień później lub wcześniej (06.11 albo 23.10) niż obecny 30.10, to nie miałbym problemu z przesunięciem terminu.
  9. 2021 Za nami: 1. Operacja "Schwarzer Strom" - Luźna strzelanka ASH - Czarna Struga k. Warszawy, 27 lutego (sobota) 2. "Linia Arpada" - Warszawa, 12-13 marca (piątek-sobota) 3. "Powrót na Wyspę Ośmiornicy" - Chojne k. Sieradza, 29-30 maja (sobota-niedziela); 4. BDW: "Kreta 1941" - Chojne k. Sieradza, 19 czerwca (sobota); 5. "Neuve Chapelle 1915: Posiłki" - Rogów k. Końskich, 3 lipca (sobota); 6. "Igelschnauzen" Luźne ASH - Warszawa, 1 sierpnia (niedziela); Przed nami: 1. (GRA ODWOŁANA) "Operacja Balatońska" - Czarna Struga k. Warszawy, 28 sierpnia (sobota); 2. BPW: "Pogranicze w ogniu" - Góra k. Nowego Dworu Mazowieckiego, 17-18 września (piątek-sobota); 3. Ardeny '44 - Niedźwiedziny k. Skoków 8-9 października (piątek- sobota); 4. Modlin 1915 - Błogosławie k. Modlina - 30 października (sobota)
  10. Zapraszam serdecznie na pierwszą odsłonę frontu wschodniego podczas I Wojny Światowej. 5 sierpnia, Niemcy bez walki zajęli Warszawę co było wielkim ciosem dla Imperium Rosyjskiego. Nie można było pozwolić im na powtórzenie tego z pobliską Twierdzą Modlin. Jednakże jak długo, niedokończone i nieprzygotowane forty, pozwolą utrzymać się obrońcom? Tym bardziej, że szturmem niemieckim miał dowodzić generał Hans Beseler, który zasłynął wcześniej zdobyciem belgijskiej Antwerpii. Miejsce: Twierdza Modlin - Fort XIII Błogosławie https://www.google.com/maps/place/Fort+XIII+Błogosławie/@52.5039822,20.631453,347m/data=!3m1!1e3!4m12!1m6!3m5!1s0x471ea420fd7df6db:0x13b9217fcc4688ad!2sFort+XIII+Błogosławie!8m2!3d52.5039822!4d20.6336417!3m4!1s0x471ea420fd7df6db:0x13b9217fcc4688ad!8m2!3d52.5039822!4d20.6336417 Termin: 30.10.2021 (Sobota) 08:30 - odprawa dla Ententy (po omówieniu scenariusza gracze ententy zostaną oprowadzeni po forcie i będą mieli czas na przygotowanie planu obrony i rozstawienie zasieków). 09:30 - odprawa dla wszystkich i wymarsz na pozycje. 10:00 - start gry 16:00 - 17:00 - koniec gry Wpisowe: 20-30zł płatne na miejscu (bliżej terminu podam dokładną cenę) Zgłoszenia: https://docs.google.com/forms/d/e/1FAIpQLSfTx6hxyWh8hPVxiVqX8Tznsc8HywlchmN9xbBSfYIgn4d4Mw/viewform?usp=sf_link Tabela zapisanych: https://docs.google.com/spreadsheets/d/1Tm6-vPQkbH3cmhjdtvfNB5lfdiL71qbZlCgUgFKLbBM/edit?usp=sharing Strony: Państwa Centralne Cesarstwo Niemieckie (preferowana opcja stylizacyjna) + Imperium Austro-Węgierskie. Idziemy na duże ustępstwa stylizacyjne. Wystarczy szary lub zielony wełniany płaszcz za kolano oraz jakiekolwiek niemieckie nakrycie głowy(hełm lub wełniana czapka). Ententa: Imperium Rosyjskie (preferowana opcja stylizacyjna) + Francuskie i brytyjskie oddziały sprzymierzone, pozostali sojusznicy. Mundury w kolorze khaki, polecam zapoznać się z tym artykułem Domina (sporo osób posiadających II wojenny mundur radziecki, na starcie ma już prawie gotową sylwetkę) - https://wmasg.com/pl/forum/topic/168880-wielka-wojna-stylizacja-rosyjska-carska/ Funkcje: - Dowódca (mundur oficerski, gwizdek, tylko boczniak, dowodzi swoją frakcją) - Zastępca dowódcy (mundur podoficerski, 4-takt, dowodzi kiedy zginie oficer, lub wydzieloną przez niego sekcją) - Sanitariusz (szeregowy, 4-takt, torba medyczna (zapewniona przez orga, lub własna), może leczyć rannych) - Saper (szeregowy, 4-takt, nożyce do cięcia drutu. Saper jest tylko w państwach centralnych i jego jedyną dodatkową fuchą jest przecinanie drutu). - Strzelec (szeregowy, 4-takt) ZASADY: Repliki: -Karabiny czterotaktowe jako broń podstawowa dla każdego. -Strzelby jedynie jako broń awaryjna po wcześniejszym zgłoszeniu. -Broń krótka jedynie dla oficerów. -Repliki bezpiecznej broni białej. Do okazania i zatwierdzenia przed grą u orga. Limit fps: - 380 fps dla WSZYSTKICH BRONI (spora część gry będzie w małych i ciasnych pomieszczeniach fortu, dlatego cała broń obowiązkowo jest CQB) Amunicja: Gracze używają amunicji własnej. Limit amunicji jaką można posiadać przy sobie: -4-takty - 60 kulek (do 8 kulek w magazynku) -Strzelby - 40 kulek (do 4 kulek w magazynku) -Krótka - 3 pełne magazynki (do 8 kulek w magazynku) (Doładowania możliwe na respie) -Granaty - każdy gracz może mieć przy sobie 2 granaty. Po ich wyczerpaniu pobiera nowe na respie. Pirotechnika: - Używamy tylko SŁABYCH petard na draskę lub lontowych. Nie muszą być stylizowane, ani "grochowe". (Mają być słabsze niż K206) - Petard używamy TYLKO w pomieszczeniach (można wrzucać do środka przez okna lub drzwi, ale vice versa już nie). - W małych pomieszczeniu giną wszyscy (chyba, że w momencie wybuchu cała sylwetka była zasłonięta ścianą). W korytach 3m - natychmiastowa śmierć, 6m- ranny. - Granaty dymne - nie grają, nie trzeba zabierać również masek. Drut kolczasty: Drut montujemy w dwóch punktach na kołkach, kijkach, drzewach, czy innych podobnych miejscach. -Saper może przeciąć drut nożycami. -Jeśli pomiędzy kołkami są zamontowane oba sznurki - nie wolno przechodzić. -Jeśli ucięte są oba sznurki, można normalnie przechodzić. -Jeśli ucięty jest tylko dolny sznurek, można się przeczołgać pod górnym. -Jeśli ucięty jest tylko górny sznurek - można przeskoczyć nad dolnym. - Drutu nie rozstawia się w pomieszczeniach (ale można nim zasłonić wejście). -Zakaz rzucania się na drut. Zakaz rzucania na drut gałęzi i innych elementów. Tylko Ententa może podnosić i przesuwać kołki. Dotykanie drutu skutkuje niczym. Broń biała: -Brak deklaracji "dostałeś". -Broń biała: Każde trafienie oznacza, że jesteś ranny i potrzebujesz medyka. Liczymy na honorowe przyznania się do wyraźnych trafień. Trafiamy w całą sylwetkę poza głową, szyją i kroczem. Trafienie w palce dłoni się liczy, trafienie w ładownice się liczy, trafienie w plecak musi być odczuwalne dla oponenta i liczy się. Można blokować ciosy repliką broni białej i repliką broni palnej (liczymy się jednocześnie z tym, że obie mogą zostać uszkodzone). Nie dotykamy wyposażenia wroga, to nie zapasy, można to robić jedynie repliką broni białej albo kulką. Nie chcesz walczyć wręcz? Strzelaj, uciekaj, poddaj się. Jeńcy: nie będą potrzebni... Sanitariusze i rany: -Medyk będzie miał określoną liczbę bandaży na całą grę. Przy sobie może posiadać w jednym momencie do 5 bandaży (do uzupełnienia na respie). -Ranny może być uleczony tylko raz, poprzez zawiązanie bandaża na ramieniu lub nodze. -Po oberwaniu, ranny pada na ziemię. Może się odczołgać do najbliższej zasłony w promieniu 5 metrów (gracz najpierw pada, a potem się czołga, nie ma innej kolejności). -Po odczekaniu minuty, może podjąć decyzję o powrocie na respa. -Po upływie 10 minut, musi sam wstać i udać się na respa. -Druga rana oznacza natychmiastową śmierć. -Rannego można dobić bronią białą lub strzałem obok niego i deklaracją "DOBIJAM" (lub podobną) Respy: Zasady respa będą podane na miejscu. INNE: - Ogólny scenariusz gry zakłada ciągłą ofensywę Państw Centralnych i działania obronne Ententy, powoli wycofującej się na kolejne pozycje obronne. - Gracze, nie licząc podstawowego szpeju i dodatkowego zależnego od funkcji, muszą także posiadać kamizelkę odblaskową do oznaczania trupa i zegarek (może być w telefonie). - Cały szpej gracze noszą przy sobie. NIE WOLNO zostawiać go na respie. Dodatkowe kulki, granaty, wodę, jedzenie czy inne rzeczy nosi się w kieszeniach, chlebakach, dodatkowych torbach, stylizowanych plecakach (współczesne plecaki nie będą dopuszczone) itp. Kulki do broni głównej nosi się w magazynkach lub w jednej szybkoładowarce (można je doładować tylko kiedy się jest na respie). Podobnie jest z granatami i bandażami. Odległości do przejścia nie będą duże. Parking jest blisko w razie potrzeby. - Podczas gry nie będzie przerw. Jeść i pić można na respie lub za zgodą dowódcy. - Gra odbędzie się, jeśli po obu stronach zapisze się przynajmniej po 5 osób do 16 października. - Patrząc na dotychczasową frekwencję na grach z IWŚ wątpię by to się stało, ale jeśli po obu stronach będzie przynajmniej po 10 osób, dopuszczę w ograniczonym zakresie, bardziej "szybkostrzelną" broń niż 4-takty ;) Zapraszam serdecznie!!!
  11. Aktualizacja kalendarza 2021 Za nami: 1. Operacja "Schwarzer Strom" - Luźna strzelanka ASH - Stanisławów k. Radzymina, 27 lutego (sobota) 2. "Linia Arpada" - Warszawa, 12-13 marca (piątek-sobota) 3. "Powrót na Wyspę Ośmiornicy" - Chojne k. Sieradza, 29-30 maja (sobota-niedziela); Przed nami: 1. BDW: "Kreta 1941" - Chojne k. Sieradza, 19 czerwca (sobota); 2. "Neuve Chapelle 1915: Posiłki" - Rogów k. Końskich, 3 lipca (sobota); 3. "Igelschnauzen" Luźne ASH - Warszawa, 1 sierpnia (sobota); 4. "Operacja Balatońska" - Czarna Struga k. Warszawy, 28 sierpnia (sobota); 5. BPW: "Pogranicze w ogniu" - Góra k. Nowego Dworu Mazowieckiego, 18-19 września (piątek-sobota);
  12. Lista Centralna: 1. Pazur-mundur pruski/003/fotograf. 2. XrayPl - mundur CK /006/ sierżant Lista Ententy: 1. Cortes - mundur brytyjski/ 005/sierżant
  13. Jako, że na Linii Arpada udało się przełamać pierwsze lody związane z używaniem amunicji wspólnej, a nie tylko własnej przez graczy, myślę, że sensowne jest stworzenie osobnego tematu do rozważań nad tym zagadnieniem. Zaznaczam jednak, że temat ten tyczy się tylko aspektu samych kulek, a nie sposobu ich przenoszenia (czyli systemu logistycznego), który powinien być brany pod dyskusje w innym temacie. Otóż chciałbym was zapoznać z tym jak ja to zorganizowałem i jakie widzę problemy. 1. WAGA KULEK Jak pewnie cześć z was pamięta, w zgłoszeniach na Linię Arpada w październiku, trzeba było zaznaczyć używaną wagę kulek. Z informacji w ten sposób zebranych, okazało się, że tylko 10% graczy używa kulek cięższych niż 0.32g. A ponad połowa używa 0.25g. Wagi kulek tych 10% były też rozstrzelone. Na tej podstawie uznałem, że najlepiej wprowadzić 2 rodzaje kulek, których będzie mogła używać dominująca większość graczy i ułatwi cały proces, niż 5 czy więcej wag kulek które wprowadzą spore komplikacje. Również aspekt finansowy miał tu znaczenie, gdyż cięższe kulki są zazwyczaj sporo droższe. Inna sprawa to to, że ludzie używający cięższych kulek mają zazwyczaj znacznie lepsze repliki i idealnie dopasowane osiągi do kulek, co używanie wspólnych mogłoby popsuć. Nie wykluczyłem, że gracze mogą mieć też inne powody by nie używać tych wspólnych kulek. Dlatego, podsumowując, uznałem, że najlepiej wprowadzić 2 rodzaje kulek, które z pewnością będą mogły być używane przez większość graczy. 2. W ILE KULEK NALEŻY SIĘ ZAOPATRZEĆ? Tutaj już trzeba wyjść z pewnych założeń i wziąć kalkulator do ręki. Przyjąłem pewne ilości kulek na osobę, w zależności od frakcji i posiadanej broni. Np. założyłem, że na całość gry, Niemiec z karabinem samopowtarzalnym powinien dostać 450 kulek, a osoba z 4-taktem 200 kulek. Powiedzmy, że podczas gry ma być 6 osób z 4-taktami (3 używają 0.25, a trzy 0.30) i 5 osób z karabinami samopowtarzalnymi (tylko 0.25). Mnożymy te wartości przez siebie i wychodzi: 5 Kar. sam. x 450 kulek 0.25 = 2 250 0.25g 3 4-takty x 200 kulek 0.25 = 600 0.25g 3 4 takty x 200 kulek 0.30 = 600 0.30g. Czyli na grę, dla strony niemieckiej trzeba dostarczyć 2850 kulek 0.25 i 600 kulek 0.30g. Oczywiście w przypadku Linii Arpada było to bardziej skomplikowane i bez Excela bym sobie nie poradził: Na powyższej tabelce widzicie moje obliczenia. Pod nazwami frakcji jest podane ile osób zadeklarowało się używać danego typu broni i kulek. Po prawej zsumowane te wartości. W 1kg paczkach 0.24 jest około 4 000 kulek. W paczkach 0.30g ok. 3300 kulek. Na tej podstawie Niemcy na czas gry dostali po jednej paczce obu kulek. A Rosjanie 3 paczki kulek 0.25 i 2 paczki 0.30, by po zaokrągleniu pasowało. Dlatego też, mogłem na spokojnie zabrać część 0.25 Rosjanom i oddać je Niemcom w czasie gry. 3. KULKI WŁASNE GRACZY Poza wymienionymi wcześniej kwestiami, dlaczego dopuścić inne niż wspólne kulki, uznałem, że w tej kwestii nie może być nic na siłę. Jak ktoś nie chce, to niech nie używa. Jednakże nie mogło z tego wynikać to, że osoby z własnymi kulkami mają ich "nieskończony" zapas, podczas gdy reszta musi oszczędzać. W związku z tym, osoby z własnymi kulkami miały przestrzegać takiego samego limitu jak inni, ale zdać wyznaczoną ilość kulek przed grą, a całą resztę zostawić w aucie. Niezależnie od tego ile osób chciało używać własnych kulek, ich liczba przeznaczona na frakcję zostawała taka sama. W czasie gry tylko 2 osoby z tego skorzystały i zdały wcześniej swoje kulki, które odliczyłem i dorzuciłem do skrzyni amunicyjnej. Tak z grubsza to tyle. Jest jednak kilka problemów. 1. Jak pokazała gra, problem następuje wtedy gdy osoby które zgłosiły własną amunicję, nagle w dniu imprezy chcą korzystać ze wspólnej. Mogą się wtedy pojawić jej duże braki. 2. Gracze zapominają jaką amunicję zgłosili. U Niemców, równo połowa chciała 0.30 (nie licząc osób które zadeklarowały własną amunicję), a na miejscu, podczas rozdawania w sztabie kulek, niemal wszyscy wzięli 0.25 przez co praktycznie od razu się skończyły. 3. Czy 2 rodzaje kulek to za mało? Czy należy zrobić więcej rodzajów albo je kupować wedle zapotrzebowania na grze? Zapraszam do dyskusji i dzielenia się własnymi uwagami
  14. Minęło już kilka dni, więc czas na podsumowanie. Dziękuję wszystkim za obecność i udział w grze. Dziękuję także osobom, które pomagały mi przed i w trakcie imprezy. CZĘŚĆ NOCNA: Miała rozpocząć się odprawą i wymarszem na pozycje o 19:00, niestety ze względu na intensywny deszcz (rozważałem nawet rezygnację z tej części, ale na szczęście się przejaśniło) i przez spóźnialskich, trzeba było to opóźnić. Około godziny 20 z parkingu ruszyliśmy na miejsce rozpoczęcia gry w punkcie A. Rosjanie następnie zostali podzieleni na 3 drużyny 4-5 osobowe i rozeszli się na wyznaczone pozycje (chwile po rozpoczęciu, z parkingu doszła 4 rosyjska drużyna). Niemcy natomiast całością mieli zacząć w punkcie A (w trakcie gry, również do nich doszło kilka osób). Scenariusz zakładał, że w punkcie A znajduje się 8 skrzyń. Zadaniem Osi jest przeniesienie ich do punktu D, przechodząc kolejno przez B i C. Każdy z tych punktów był także dla Niemców respem (5 minut) i miejscem w którym są nieśmiertelni. Pomiędzy punktami mogły być natomiast jednocześnie tylko 3 skrzynie, które nie mogły opuszczać wyznaczonych ścieżek. W zależności od tego, ile skrzyń Niemcom uda się donieść do punktu D, miała być wprowadzona określona zmiana w ciągu dziennej części gry: - 7-8 skrzyń – Bonus dla Osi - 4-6 skrzyń – brak zmian - 2-3 skrzynie – Utrudnienie dla Osi - 0-1 skrzyń – Duże utrudnienie dla Osi Rosjanie natomiast mieli za zadanie przeszkadzać Niemcom, atakując ich konwoje. Nie mogli jednak pod żadnym pozorem podnieść skrzyń, a także ich resp trwał 20 minut (martwi musieli przez ten czas podążać za swoją drużyną). Nie wolno im też było tworzyć jednej dużej grupy (ale mogli współdziałać w ramach mniejszych). Gra rozpoczęła się o 20:40. Niemcy natychmiast ruszyli z trzema skrzyniami, które bez problemu donieśli do punktu B. Następnie wrócili się po kolejne skrzynie na punkt A, co również obyło się bez problemów. Jednakże niedługo po tym jak ponownie wyruszyli z punktu A, natrafili na jedną z radzieckich drużyn. Wywiązała się bardzo długa walka. Niemcy upuścili skrzynie na drodze i starali się je odzyskać. Impas trwał od jednej do półtorej godziny, kiedy to Niemcy wracający z respa ponawiali próby odbicia skrzyń. Dochodziły także kolejne radzieckie grupy, które nie wiedząc o sobie, zaczęły do siebie strzelać. Spore straty były po obu stronach, zarówno od ognia nieprzyjaciela jak i własnego. Niemcom ostatecznie udało się odzyskać wszystkie 3 skrzynie i przejść z nimi prosto do punktu D (ponad 1,5 km). Rosjanie w międzyczasie zorientowali się, że Niemcy uciekli spod punktu A i bardzo powoli zaczęli się kierować do punktu B. Niemcy wracając z D po kolejne skrzynie, napotkali przed punktem C na jedną z radzieckich drużyn, którą udało się pokonać, ale ponosząc przy tym własne straty. Ok. 23:00 wszyscy Niemcy zgromadzili się na punkcie B, gdzie leżały 3 skrzynie przyniesione na początku gry. Jako, że przyniesienie 1,2 lub 3 z nich dawało taki sam efekt na wynik gry, postanowiono, że kilka osób zostanie w B i zrobi hałasu dla odwrócenia uwagi, a reszta pójdzie zanieść jedną skrzynie do D. Ok. 23:30 skrzynia dotarła do punktu D (łącznie znalazły się tam 4 skrzynie). Gra miała skończyć się o 00:30, ale dowódca niemiecki uznał, że nie dadzą rady donieść kolejnych skrzyń, by uzyskać lepszy wynik, więc po konsultacji z orgiem koniec gry ustalono na 24:00. Jedna z grup radzieckich została o tym poinformowana z zadaniem przekazania informacji dalej, ale nie zostało to zrobione. Niemcy z punktu D i C wracali do A z chęcią zamordowania wszystkich Rosjan pojawiających się po drodze. Gra zakończyła się o 24:00. Niemcy donieśli 4 skrzynie, w efekcie czego, w czasie części dziennej miało nie być żadnych zmian, co można rozumieć jako remis. CZĘŚĆ DZIENNA Część dzienna, podobnie jak nocna, miała opóźnienie wynikające z deszczu i spóźnialskich. Po króciutkiej odprawie na parkingu, gracze wyruszyli na prawie 3 kilometrowy marsz na pozycje wyjściowe. Po drodze zostały zabrane skrzynie z części nocnej, które nie dotarły do punktu D. Na miejscu, Rosjanie poszli na swoje pozycje, a Niemcy zaczęli organizować sztab. Jako org następnie udzieliłem im odprawy wyjaśniając zasady i założenia gry. Następnie to samo zostało powtórzone w rosyjskim sztabie na końcu pola gry. Powróciłem do Niemców by zobaczyć jak tam u nich idą przygotowania do obrony. Okazało się, że zaczęli się okopywać nieco dalej niż linia której nie mogli przekraczać, jednakże po wskazaniu tego problemu poprawi swoje pozycje. Wskazałem im też, że nie obsadzili swojej prawej flanki, po czym zostało tam wysłanych 2-3 ludzi. Cała reszta natomiast była skupione na środku i lewej flance. Gra rozpoczęła się około 11:30. Rosjanie jedną ze swoich drużyn puścili na środek świetnie okopanych i obsadzonych stanowisk niemieckich, co zaowocowało masakrą atakujących, przy zerowych stratach obrońców. Atak radziecki miał stanowić jednakże rozpoznanie bojem. Druga drużyna RKKA uderzyła następnie na bardzo słabo bronioną prawą niemiecką flankę, która nie była w stanie stawić należytego oporu i szybko zaczęła się cofać. Rosjanie zamiast wbijać się bardziej na tyłu, postanowili od boku zaatakować niemieckie centrum, które naciskane z prawej i przodu, również zaczęło ustępować. Od tego momentu, Rosjanie powoli zaczęli wypychać Niemców coraz dalej w głąb terenu gry. Oś co prawda nie pozwoliła na przełamanie swoich linii, ale nie była też w stanie stworzyć skutecznego oporu w żadnym punkcie. Jak już front podszedł na kilkadziesiąt metrów od niemieckiego sztabu, Rosjanie przerwali atak. Dowództwo RKKA postanowiło przenieść bliżej swój sztab. Część osób została wyznaczona do pomocy przy przenosinach, a reszta zajęła pozycje obronne na wypadek niemieckiego kontrataku. Niemcy nie zorientowali się w sytuacji i tylko czekali aż reszta graczy wróci z respa i zaczęli obsadzać pozycje w pobliżu swojego sztabu. Rosjanie po przeniesieniu własnego sztabu, zaczęli przygotowywać się do wznowienia ofensywy. Po ustawieniu się na dogodnych pozycjach, rozpoczęli natarcie, które z marszu osiągało sukcesy. Dowództwo niemieckie, wobec już bardzo blisko podchodzących Rosjan, zaczęło panicznie przenosić swój sztab, biorąc do pomocy każdą dostępną pod ręką osobę. Pośpiech Niemców w odwrocie i postępy Rosjan były tak duże, że obrońcy nie zdołali zabrać wszystkiego i trzy skrzynie pełne amunicji wpadły w ręce RKKA. Strata ta była tym większa, że już wtedy Niemcom zaczęły doskwierać problemy z amunicją. Podczas wycofywania się, zginęło także dużo Niemców, ale udało się Osi przenieść sztab na jakieś 100-200 metrów od Linii Remisu. Od tego momentu gra miała toczyć się na zgoła innym, znacznie lepszym dla obrońców terenie. Wcześniej walki odbywały się w lesie poprzecinanym licznymi dziurami, okopami i wzniesieniami. Teraz wkroczono na idealnie płaskie pole, gdzie co jakiś czas były tylko „wysepki” drzew stanowiące mała osłonę. Sprawiało to, że w przypadku ataku, Rosjanie musieliby przebiegać przez otwartą przestrzeń. Część z nich, rozochocona szybkimi postępami, ruszyła dalej, ale została bez problemów wybita przez niemieckie niedobitki. Obie strony potrzebowały chwili oddechu przed wznowieniem działań. Niemcy zaczęli organizować nową linię obrony, a Rosjanie przenieśli bliżej swój sztab i rozpoczęli planowanie kolejnej ofensywy. Przerwa w działaniach trwała dosyć długo. Oś nieco bardziej cofnęła sztab, zaczęła rozstawiać miny i druty kolczaste. Obsadziła także pozycje i czekała tylko na ruchy Rosjan. RKKA chciało powtórzyć swój poprzedni sukces i znowu ruszyło z nagłą ofensywą całością sił. Kilku żołnierzy puścili na prawą flankę Niemców, która nie została w ogóle obsadzona, w związku czym, radzieccy żołnierze wyszli na tył sztabu i byli bardzo blisko zajęcia flagi, ale w ostatnim momencie udało się ich powtrzymać. Główne natarcie rosyjskie poszło środkiem prosto na sztab. Rozpoczęła się walka w rzadkim lasku. Zginęło sporo Niemców, reszta musiała się cofnąć pod sztab, do którego już dolatywały wrogie kule. RKKA nie udało się to jednak bez strat własnych. Nie mieli już ludzi by dokończyć natarcie, a tracili ich coraz więcej. Niemcom udało się w tym zorientować i ruszyli do własnej małej kontrofensywy. Do ataku poszły także oddziały z lewej flanki osi, które pilnowały wydm, na których było stosunkowo spokojnie. Obrońcom udało się odbić utracone pozycje, a tym samym odnieść zwycięstwo w tej potyczce. Nie wiedzieli jednak, że ich sukces był tak duży, że teraz radzieckiego sztabu pilnowało zaledwie kilka osób, z czego połowa była uzbrojona jedynie w pistolety. Oś miała wystarczająco czasu, ludzi, a także była na tyle blisko, by bez większych problemów zająć wrogi sztab. Nie wykorzystali jednak tej szansy. Rosjanie już nie próbowali jednym nagłym szturmem przełamać niemieckiej linii obrony. Kawałek po kawałku zajmowali coraz to lepsze pozycje. Próbowali flankować i atakować z różnych kierunków. Niektóre akcje były udane, inne nie, jednakże z czasem, przełamanie i tej linii obrońców stawało się coraz bardziej realne. Gwoździem do niemieckiej trumny okazał się szturm przez piach, który zajął dobrze okopaną wydmę na niemieckiej flance. Zbiegło się to z zepchnięciem obrońców z lasku w którym był sztab, do tyłu. Zdobycie Węgierskiej flagi było dla Rosjan na wyciągnięcie ręki, jednakże w tym momencie, zobaczyli jak ta zaczyna coraz bardziej się oddalać. Niemcy resztką sił zaczęli się znowu wycofywać. RKKA nie zamierzało wypuścić ich tak łatwo z uścisku, jak to miało miejsce poprzednim razem. Od razu ruszono naprzód, bez większych problemów dotarto do nowej pozycji sztabu osi (mniej więcej na Linii Remisu) i zdobyto ich flagę. Było chwilę przed 15:00. Obie strony były wykończone długimi i ciężkimi walkami. Niemcy poprosili o chwilę przerwy przed tym jak będą musieli wycofać się (karą dla Osi za stratę flagi było cofnięcie sztabu o 300 metrów plus dodatkowe 30 za każdą straconą skrzynie (łącznie do tej pory stracili 4). Rosjanie w tym czasie mogli przenieść także swój sztab bliżej. Ogłoszone zostało 15 minut przerwy. Niemcy, przenieśli sztab jeszcze dalej niż 420 metrów, prawie pod samą Linię Zwycięstwa dla RKKA, gdzie rozpoczęli okopywanie się i „za darmo” oddali kilkaset metrów terenu. Postanowili zbudować dla siebie ostatnią linię obrony. Gra została wznowiona o 15:45. Rosjanie ruszyli ze swojego sztabu teraz ustawionego na Linii Remisu, powoli do przodu. Nie byli pewni w którym miejscu jest wróg i czy się nie czai po zaroślach. Po dojściu do pozycji niemieckich postanowili przypuścić atak i zdobyć je z marszu. Rozpoczęła się zacięta walka, jednakże RKKA nie doceniło determinacji i o wiele lepszych stanowisk niemieckich. W dość krótkich czasie, niemal całe rosyjskie siły zostały rozbite, przy niskich stratach w szeregach osi. Niemcy, podniesieni na duchu po tak nagłym sukcesie, postanowili iść na przód i dotrzeć aż po prawie nie broniony sztab rosyjskich. Po drodze miało miejsce tylko kilka króciutkich potyczek z niedobitkami radzieckiego szturmu. Niemcy prawie bez walki zajęli radziecki sztab, a tym samym Linię Remisu. W tym momencie do końca gry, zostało ok 30-40 minut. Przeniesienie radzieckiego sztabu zajęłoby sporo czasu, a Niemcy dużo go zmarnowali na swój odpoczynek, byli już prawie bez amunicji, a także ze względu na kilka innych mniejszych czynników, ustalono, że gra zakończy się remisem. Zostało to przypieczętowane pojedynkiem na pistolety dowódców obu stron, który również nie wyłonił jednoznacznego zwycięscy. Po grze, wszyscy zgromadzili się koło sztabu niemieckiego, gdzie podsumowano rozgrywkę a także zrobiono grupowe zdjęcie. Na parkingu, obecni gracze otrzymali pamiątkowe medale zrobione przez Ostrego, który niestety nie mógł być na grze. W przypadku map, to chyba kwestia indywidualna. Uznałem, że mapy satelitarne z zaznaczoną rzeźbą terenu będę lepsze niż zwykłe topograficzne których większość osób nie umie czytać. W przypadku sztabów, to wszystko grało tak jak planowałem. Przeniesienie go nie miało być prostą rzeczą. Miało natomiast angażować ludzi i czas, przez co podjęcie decyzji o jego przesunięciu była dobrze przemyślana i zorganizowana. Inaczej obie strony co chwile by przesuwały sztab i ich sens byłby żaden, bo równie dobrze dowódca z zastępcą mogliby chodzić z mapą, flagą i przez radio mówić innym co mają robić. Tak to przy przenosinach sztabu najlepiej było wziąć jedną drużynę do przenosin, a drugą jako osłonę. To sprawiało, że przenosiny były bardzo ryzykowne - i jeśli druga strona się w tym zorientuje - bardzo złe w skutkach. Oczywiście niestety zgodzić się musze z tym, ze skrzynie były za ciężkie, ale po tym co piszczenie i narzekacie na przenoszenie sztabu, to to zagrało niemal według planu. Wydaje mi się, że to jest akurat uwaga do tego, jak wy sami zorganizowaliście sobie sztab i dowodzenie. Mogliście bez problemu wziąć jednego (lub kilku) żywego, lub nawet martwego gracza z respa do pakowania tych kulek i skupić się tylko na kierowaniu walką (o czym mówiłem przed grą). Sami na siebie wzięliście cały obowiązek przygotowywania kulek. Skoro na tych mapach nie byliście w stanie się zlokalizować, to jestem na 99% pewien, że na innych też by tak było. Nie wiem z czego to wynikało, ale już na początku gry zwróciłem u was uwagę, że to dowódcy polowi sami sobą dowodzą i byście to zmienili. U Niemców znacznie lepiej było widać, że dowódcy polowi porozumiewają się ze sztabem.
  15. Dziś "pękło" 50 zgłoszeń. Tym samym przebiliśmy liczbę zapisanych z października, a mam jeszcze deklaracje kilku osób, że będą na grze. Chciałem także przypomnieć, że wszystkie osoby zapisane (opłacone i nie) są w poniższej tabelce. Więc jeśli się tam nie widzisz, a wysłałeś zgłoszenie, lub coś się nie zgadza, proszę o informacje ;) https://docs.google.com/spreadsheets/d/17pHFIIC_ViHypAkJSognjgwgi3X9nubALpfAK0p1Hr4/edit#gid=0 Druga sprawa, to przypominam, że w pierwszym poście dawałem listę opłaconych osób z października. Proszę zwróćcie uwagę czy na niej jesteście bo już kilka razy odsyłałem wpisowe osobom, które ponownie je przesłały, a także potwierdzałem, że ktoś rzeczywiście zapłacił (w tym 2 razy dzisiaj). https://docs.google.com/spreadsheets/d/1vBfOA4PYUnyjOrTAMoNARMQkmNKRwZR98UDUfTgmBVw/edit#gid=0 Trzecie sprawa, od dzisiaj wpisowe przy przelewie wynosi już 50zł, a nie 40zł. Tyczy się to oczywiście też osób już zapisanych, a które jeszcze wpisowego nie uiściły. Czwarta sprawa to prośba do przede wszystkim graczy niemieckich którzy chcą używać własnej amunicji, by przemyśleli czy na pewno nie chcą jednak zmienić tej decyzji. W kilku przypadkach patrząc na moc zgłoszonych replik wydaje mi się to nie do końca potrzebne. W tym momencie u niemców mamy 7 osób ze zgłoszoną własną amunicją. Dodając do tego kulki 0.25 i 0.30, niemcy będą mieli - że tak to ujmę - 9 różnych kalibrów broni na 27 zapisanych osób. Chyba nie muszę wyjaśniać jaki to będzie problem dla logistyki. U rosjan tylko 2 osoby zgłosiły własną amunicje. Oczywiście to jest tylko moja sugestia i gracze, jeśli widzą taką potrzebę, mogą używać własnych kulek. W kwestii zasad nocnych, zapomniałem wcześniej dodać, że oczywiście zamiast szmaty, każdy ma obowiązek posiadać ze sobą czerwone światło do oznaczania trupa. Może ot być lampka rowerowa, dobry lightstick itd. Poniżej skrzynie które będą używane w trakcie gry:
  16. No właśnie KM jak sam zauważyłeś ma zarówno swoje wady i zalety. Jednakże 300 kulek + reszta w skrzynkach to już jest standard w grach. Tym bardziej nie chce tego zmieniać na Arpadzie, bo tutaj dobrze ustawiony KM (szczególnie po stronie niemieckiej) może na prawdę siać spustoszenie, ze względu na bardzo wąskie odcinki pola gry (nawet poniżej 100 metrów). Jakbyśmy chcieli dać wszędzie przelicznik razy 2, to też PM należałoby zwiększyć. Np. mp 40, to 7 magazynków (6 w ładownicach, jeden podpięty, a często nawet jeszcze po butach mieli dodatkowe) x 32 naboje x 2 = 448. Nie, ja zapewniam opatrunki. Na grę (zarówno noc jak i dzień) mam ich przygotowanych prawie 300. Też będą podlegać pod logistykę i mogą się wyczerpać (wtedy nie będzie możliwości uleczenia). Rannym można być 2 razy. Za pierwszym razem zasady są opisane tak jak w pierwszym poście. Drugie leczenie będzie dłuższe i bardziej wymagające dla medyka, ale nie będzie powodowało dodatkowych ograniczeń dla gracza.
  17. Tak, ty jako KM masz przy sobie tylko i wyłącznie kulki w boxie i ewentualnie w boczniaku. Reszta dla cb jest w skrzynkach które tachają amunicyjni. W pierwszej kwestii to możesz wstawić do środka gąbki czy coś w tym stylu by było potrzebne mniej kulek by załapał podajnik, a także wyciszysz grzechotkę ;) W ostateczności, w drodze wyjątku, przy pierwszym doładowaniu można będzie dosypać więcej kulek, by te z kolejnych skrzynek wchodziły do podajnika. W drugim przypadku to musisz zwrócić uwagę na fakt, że w KM tych 300 kulek nie trzeba przeładowywać. PM mają obowiązek posiadania MC, LC i RL, a jeśli gracze mają HC, to muszą przed podkręceniem je wyjąć, co bardzo dużo zmienia (niestety na jednym Huskym, sam miałem tylko HC i musiałem przez to przechodzić). Kolejna rzecz to przewaga ognia KM, który ma znacznie większy limit fps niż PM. Trzeba też pamiętać, że KM rozpatruje się przede wszystkim jako broń drużynowa, a nie osobista. To ile jest do niego amunicji zależy od tego jak działa drużyna. Jeśli wszystko idzie dobrze - 1200. Jeśli nie, to dopiero wtedy KM ma tylko 300 kulek w boxie.
  18. I ostatnia kwestia. Ze względu na przewagę liczebną osi (a jako strona broniąca powinni mieć nawet mniej osób) wstrzymane są do niej zapisy, do momentu wyrównania się z graczami RKKA. Jedynym wyjątkiem są osoby które opłaciły się już w październiku. Te nadal mogą dopisać się do Osi. Reszta osób chcących dołączyć do osi trafi na listę rezerwową.
  19. Do gry został już równo tydzień. Przypominam, że przy zgłoszeniach i wpłatach wysłanych do niedzieli (oczywiście liczą się te które otrzymam w poniedziałek rano), wpisowe wynosi jeszcze 40zł. Przy zapisach i wpłatach od poniedziałku -50zł. Zachęcam zatem do przemyślanych i szybkich deklaracji. NOC Scenariusz nocny gracze poznają na miejscu, ale proszę się przygotować, że obie strony będą dużo chodzić. Nie brać też na noc rzeczy które chcielibyście gdzieś położyć. Przygotujcie się tak by wszystko nosić ze sobą. Stronie niemieckiej być może przydadzą się szperacze, ale to już we własnym zakresie graczy. Na noc także, każdy może posiadać jaką chce broń, niezależnie od funkcji i od tego co się zgłosiło na dzień. Nadal jednak obowiązują limity fps i ograniczenia co do używania ognia ciągłego. Każdy musi posiadać przy sobie amunicje w ilości równej limitowi typu posiadanej broni. Będzie to amunicja na całą część nocną. Nie będzie możliwości doładowania się w trakcie. Przypominam o obowiązku posiadania markera wystrzału na każdej replice (za wyjątkiem boczniaków). Jeśli się takiego nie posiada, należy we własnym zakresie przygotować światło chemiczne i przyczepić do końca lufy, lub latarkę i świecić w momencie strzału. Stworzyłem też dzisiaj konwersację na wmasgu dla dowódców (Pietia, nie znam twojego konta na wmasgu, napisz do mnie na pw to cię dodam), komisarza i żandarma. Proszę by te osoby zajrzały do niej.
  20. Na dzień dzisiejszy mamy zapisanych 41 osób. Kogoś może też zainteresować jak wyglądają zgłoszenia pod względem typów broni i ich fps-ów. Zajętych zostało dzisiaj także nieco funkcji i obecnie szukamy: RTO i Sanitariusza w OSI Zast. Dow. Plut., KM, 2x sapera i snajpera w RKKA Mam jeszcze taką małą uwagę do saperów, o której pisałem w październiku, ale teraz przy nowym terminie jeszcze. Saperzy we własnym zakresie muszą posiadać ze sobą ostry nóż (do przecinania żyłki przy rozkładaniu min), a także nożyce do cięcia drutu (może być coś w stylu sekatora, ale zwykłe nożyczki odpadają). Saperzy dostaną też torby, ale są one bardzo proste i można zabrać ze sobą własną. Ważne by wyglądem w miarę pasowała na II WŚ i mogła pomieścić przynajmniej kilka min 17x12cm. Byłem też dzisiaj przejść się po terenie. Zrobiłem kilka fotek, jakby ktoś był ciekawy jak to teraz wygląda: https://photos.app.goo.gl/Xzhw3rQjArMdfEJAA
  21. Nic ci nie stoi na przeszkodzie w stylizacji na Honveda. Może i gry cyklu Węgierskiego nie będą trwały wiecznie, ale Węgrzy walczyli w wielu miejscach frontu wschodniego ;) Co do scenografii, to się jeszcze zastanawiam, ale przygotowanie pozycji do obrony raczej zostawię graczom. Stawianie zasieków i ich niszczenie to w końcu jedne z głównych zadań saperów. Dzięki za propozycję, w razie czego dam znać :)
  22. Także serdecznie dziękuję orgom i wszystkim uczestnikom za grę. Na terenie byłem pierwszy raz, ale bardzo mi się spodobał i liczę, że będą jeszcze okazje się tam postrzelać (może nawet sam się kiedyś do tego przyczynię ;) ). Alianci stawili naprawdę silny opór i pomimo tego, że mieli tylko jedno życie i brak sanitariusza, dali nam się we znaki. Obrona punktu numer 2 przejdzie chyba do historii ASH. Przez bardzo długi czas, całość sił niemieckich była bezradna wobec tych kilku obrońców. Mimo to, jestem bardzo zadowolony z działania osi. W wielu momentach naprawdę było widać świetne drużynowe działanie :) Czuć było też przewagę aliancką w posiadanej broni automatycznej wobec naszych 4-taktów. Szczególnie dawało się to we znaki kiedy zaczynały się pojawiać gęste krzaki i drzewa. Aż mi się przypomniało, jak to kiedyś alianci narzekali na masę mp40 i stg44 po stronie niemieckiej. Jak widać, nie było to bezpodstawne ;) Tak jak napisał Ashigara, z ruszaniem z atakiem na kolejne pozycje czekaliśmy aż dostaniemy sygnał, że jesteście już gotowi. Po nim ruszaliśmy bardzo szybko i bez zbędnego ociągania się. Z tego co pamiętam, to ty chyba ani razu jej nie niosłeś :P Ale nic straconego, niedługo będziesz miał okazję to nadrobić ;)
  23. Zgodnie z zapowiedzią, w dniu dzisiejszym zwolniło się część funkcji. W sumie do obsadzenia są: 2x RTO, Snajper, Zast. Dow. Plut., Sanitariusz i Saper w Osi; Zast. Dow. Plut., KM, Snajper i 2 x Saper w RKKA. Osoby które już się zapisały na grę, a chciałyby objąć którąś funkcję, proszę o info w wiadomości prywatnej. Jako taka drobna informacja, chciałem dodać, że podczas gry, ze względu na umiejscowienie scenariusza, frakcja niemiecka walczyć będzie pod flagą Węgierską ;) To właśnie jej zdobycie przez RKKA, oznaczać będzie utratę sztabu Osi.
  24. Przypominam opłaconym w październiku osobom, które jeszcze się nie zapisały ponownie, że dzisiaj mija termin rezerwacji ich funkcji. Jeśli chcąc je zachować to proszę o zgłoszenie się, lub informacje kiedy będą wiedziały, czy będą mogły wziąć udział w grze. W przypadku braku jakiegokolwiek odzewu od tych osób, od jutra wszystkie zarezerwowane funkcje będę wolne do wzięcia. Druga kwestia, to prośba o zajęcie pozostałych wolnych funkcji (i ewentualnie tych które się jutro zwolnią). Przede wszystkim zależy mi by jak najszybciej zostały obsadzone wszystkie funkcje dowódcze. Zamierzam na co najmniej tydzień przed grą napisać do tych osób w kwestii dokładniejszych zasad i założeń gry, by mogły się do niej należycie przygotować i ewentualnie zorganizować się z resztą zapisanych graczy. Trzecia kwestia, to prośba do osób które posiadają krótkofalówki i mogłyby udostępnić je podczas gry, by napisały do mnie w wiadomości prywatnej w tej kwestii. Osoby które zgłaszają się na RTO, muszą koniecznie posiadać coś udającego radiostację. Torbę lub plecak z wystającym drutem jako anteną. Krótkofalówkę będzie jednak można nosić luzem. Jeśli do dnia imprezy nie zgłoszą się wszyscy RTO, ani nie zostaną wybrani na miejscu, to dowódcy drużyn sami będą musieli nosić radio.
  25. Wielka szkoda, ale rozumiem. Mam nadzieję, że będzie okazja spotkać się na kolejnych grach MINY W grze obecne będą, znane już niektórym z poprzednich gier - miny naciągowe. Oczywiście wzorują się one na niemieckich S-MINE. Zasada działania miny jest prosta jak budowa cepa i opiera się na alarmie do okien. Do białego magnesu, saperzy będą musieli przywiązać żyłkę, a następnie rozciągnąć ją do wyznaczonego miejsca, np. do drzewa. Po wejściu w żyłkę, magnesik odsuwa się od alarmu, co go uruchamia i powoduje głośny dźwięk. Osoba która minę aktywowała ma obowiązek ja wyłączyć, a następnie zabrać wraz z zapalnikiem ze sobą na respa. Saperzy oczywiście będą mogli rozbroić minę przecinając żyłkę lub wyłączając ręcznie alarm. Miny te były już używane na kilku grach i zdążyły dać się we znaki wielu graczom ;) Z tego co pamiętam, to rekord jednoczesnej ilości zabitych przez jedną minę wynosi 6 osób! Godna przypomnienia jest także sytuacja, która miała miejsce na grze "Wiosenne Przebudzenie", kiedy po ciężkich bojach, Armii Czerwonej udało się wbić do głównego budynku i dojść do pokoju z flagą. Żołnierze nie zmienili jej od razu na swoją, ale poczekali na dowódcę by ten mógł to zrobić. Zaszczyt ten okazał się ostatnim w jego życiu, gdyż nie spodziewał się, że Niemcy flagę zaminowali i po jej podniesieniu od razu się aktywowała :D Natomiast podczas gry "Getreidesilo", miny znaczącą opóźniły zdobywanie kolejnych pięter przez armie niemiecką. Potem podczas kontrofensywy radzieckiej, oddział Armii Czerwonej który miał zdobywać piwnice, postanowił zrobić to powoli i bardzo uważać na rozstawione miny, co również opóźniło ich postępy. Jak się potem okazało, nie zostały rozstawione przez Niemców, bo zapomnieli ich zabrać podczas odprawy XD Wobec powyższego, na Linii Arpada lepiej uważajcie gdzie chodzicie i co podnosicie ;)
×
×
  • Create New...