-
Posts
1,310 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Cortes
-
BDW: "Kreta 1941" - Chojne k. Sieradza, 19 czerwca 2021 r. (ASH)
Cortes replied to Domin007's topic in Imprezy ASH
Na końcowej odprawie zapomnieliśmy podziękować kolegom, którzy pomogli nam wykonać i rozstawić scenografię do gry. Bullet i Furman wykonali niesamowitą robotę budując makietę Boforsa. Oni oraz Camper pomogli nam rozstawić drogowskazy, respy, bazy alianckie, a nawet zbudować most :-), bez czego gra straciłaby dużo smaku. Wielkie dzięki dla kolegów! -
BDW: "Kreta 1941" - Chojne k. Sieradza, 19 czerwca 2021 r. (ASH)
Cortes replied to Domin007's topic in Imprezy ASH
Thompson. Wezmę na pewno jeden komplet, może dwa. Dla ciebie kabura będzie. -
Tylko granaty i łuski TAG juz od dłuższego czasu są niedostępne. Budowa działa z użyciem TAGa została przetestowana przez kolegów z UK i zaprezentowana 3 lata temu na "Kelly's Heroes" w Chorwacji. Nie udało się z montażem granatnika w zamku działa, bo przelot granatu przez lufę był tak zaburzony, że po wylocie z lufy leciał jak chciał i nie miały odpowiedniego zasięgu. Koledzy zamontowali granatnik obok lufy i odpowiednio go zakamuflowali. Przy budowie możdzierza trzeba granatnik zainstalować w wylocie lufy i ładować go od przodu. https://drive.google.com/file/d/18JOqOhhJoQIv6g813U_nP7_MiLwKsCrG/view?usp=sharing Granatnik jest po prawej stronie lufy.
-
Ok. 4.40. Granaty grochowe odpalane petardami.
-
Niestety, z manierkami brytyjskimi jest taki problem, że w większości nie nadają się do wody pitnej. Kupno to loteria. Są na Nestofie, w filcu i z noszakiem, cena cena za komplet przyzwoita. Może jest jakaś technologia, żeby pokryć taką manierkę wewnątrz jakimś tworzywem sztucznym, PVC, polipropylenem czy czymś innym?
-
Cress, Konstruktywna krytyka, wskazanie na coś, co nie poszło, błędy organizacyjne, czy sytuacje, których organizatorzy nie przewidzieli - to jest zawsze cenne, bo pomaga przy organizacji następnych imprez. Ale całkowice niemerytoryczne uwagi, niepoparte faktami, w rodzaju, że ktoś zawsze ma pod górkę itp..., to jest czepianie się i wylewanie żalów. Rozkazy dotyczące SD były jasne: zdobyć działające urządzenie z nastawami, a jeśli to się nie uda to w innym stanie (ale stwierdzić, że się nie uda nie można było przed faktem). Nie było słowa o przeszkodzeniu w nalocie. Być może dla rozkazodawców była to sprawa drugorzędna w stosunku do zabezpieczenia sieci ostrzegania radarowego Rzeszy przed zakłóceniami. Może w Splicie zainstalowano aparaturę rejestrującą, i ważne było, żeby mogła odebrać sygnał zakłócający? ( Podobno nie rozbito nalotu na Coventry, żeby nie zdekonspirować odczytywania kodu Enigmy. Podobno rozkaz Churchilla do pierwszego bombardowania Berlina był po to, żeby Niemcy skierowali swoje naloty na Londyn i dali odetchcąć lotniskom i fabrykom samolotów. Decyzje podejmowane na wysokim szczeblu, na niskim mogą się wydawać irracjonalne).Chyba w rozkazie, który napisałem dla Ciebie nie powinno być nic o nalocie. Tylko zadanie, cel, okno czasowe. To nie dawałoby możliwości własnej interpretacji zadania. Na prawdziwej wojnie nie byłem (na szczęście), więc doświadczenia nie mam, jak należy formułować rozkazy, ale zrobiłem to jakby podsumowując informacje zawarte w fabularnej historii. Okno czasowe dla nalotu było podane w rozkazie (co prawda było szersze, niż to które znali Amerykanie, ale chyba nie ma co mieć pretensji do wywiadu - i tak zdobył dużo informacji). Jeśli chodzi o podsłuchiwanie Aliantów, to musisz przyznać, że lokalizacja ich obozu to ułatwiała. I to było zamierzone działanie organizatorów. W rozkazie miałeś zadanie śledzenia działań nieprzyjaciela. Gdyby obóz był w tym miejscu, co w zeszłym roku (lub w pierwszej wybranej lokalizacji), to nie było by łatwo dotrzeć do niego niepostrzeżenie ( plus niebezpieczeństwo brązowych min talerzowych :-) ). Nawiasem mówiąc, kiedy przybyłem do was na odprawę przed grą, to wasz obóz był w innym miejscu, niż wskazałem. Zlitowałem się i nie kazałem wam zwijać namiotów i przenosić je. Większość uwag dotyczyła warstwy LARPowej. I dochodzę do wniosku, że tego nie da się pogodzić z ASH. Dlatego skoncentruję się na grach, ze scenariuszem opartym na rozbudowanej historii, która ma uzasadniać takie, a nie inne zadania, ale bez kluczowych postaci, zasad ich powrotu do gry i innymi problemami, które to generuje. - Takich jak "Hermenegilde komm" i :Reverbate". (Trochę szkoda, bo pomysłów na imprezy np. w klimatach Indiany Jonesa mamy kilka). Pozdrawiam nie tylko Cressa, ale i wszystkich czytających. Cortes
-
Czekałem na mój komentarz do tej dyskusji, aż fala żółci opadnie i będzie można dyskutować bez emocji. To co napisał Dominik jest wspólnym stanowiskiem obu organizatorów, powstałym po omówieniu tematu. Chciałbym tylko doprecyzować kilka spraw (w nawiasach podawać będę cytaty z historii fabularnej, z regulaminu gry i rozkazów dla dowódców). 1. Współczesny sztucer u Chorwata - ( Dopuszczone repliki sztucerów i strzelby przypominające broń myśliwską). Było to pomyślane nie tylko w kontekście Chorwatów, ale i innych cywilnych postaci – w oddziale osi miało ich być 3. 2. Zakaz zabierania z obozu Silent Druma, oraz brak informacji o tym jak wygląda nastawione urządzenie – rozkaz dla kpt. Krügera : ( Pańskim zadaniem jest: - śledzenie prac nieprzyjaciela, - po upewnieniu się, że urządzenie jest zainstalowane i w stanie operacyjnym, dokonać jego przejęcia, możliwie w stanie nieuszkodzonym. W miarę możliwości wykonać dokumentację fotograficzną. W przypadku niepowodzenia przejęcia urządzenia podczas jego pracy, należy podjąć próby przejęcia w innych okolicznościach. ……… Nie mamy bliższych informacji o wyglądzie, rozmiarach, wadze i innych parametrach urządzenia. ) Chyba nietrudno było się domyśleć, że jeżeli urządzenie zostało zainstalowane i akurat jest okno czasowe przewidziane na nalot, to jest nastawione i w stanie operacyjnym. Natomiast zabranie spakowanego SD z obozu, przed jego instalacją, było niezgodne z rozkazem. Argument, że mogłoby to ubarwić grę, bo Alianci musieliby próbować odbić SD jest nietrafiony. Uczestnik LARPa ma mysleć kategoriami swojej postaci, a nie gracza ash. W tym wypadku niemieckiego żołnierza- rozkaz mówi, że mamy zdobyć zainstalowany SD, to nie zabieram go z obozu. 3. Nie wiedzieliśmy o obecności Chorwatów – o tym wiedzieli tylko organizatorzy. Chorwaci nie byli najemnikami. Jeszcze raz powtórzę, bo dziwnie to umyka: Byli myśliwymi, bimbrownikami i przemytnikami - w pierwszej odsłonie, a w drugiej, oprócz tego chcieli pomścić śmierć krewnych. A że akurat ich cel był częściowo zbieżny z celem Aliantów, to się do nich przyłączyli. Tego nie było w scenariuszu i nawet orgowie nie wiedzieli po której stronie finalnie będą Chorwaci. Myślę, ze czas przenieść dyskusję o szczegółach, zasadach LARPa w ASH i ogólnych zasadach ASH, do odpowiednich wątków.
-
"Wielka Wojna. Neuve Chapelle 1915. Posiłki. Rogów k. Końskich 03.07.2021"
Cortes replied to Pazur88's topic in Imprezy ASH
Lista Centralna: Pazur-mundur pruski/003/fotograf. Lista Ententy: 1. Cortes - mundur brytyjski/ 005/sierżant -
Nurtowało mnie pytanie, jak to się stało, że Niemcy znaleźli Kryształ już w sobotę, jeszcze przed wysłuchaniem pieśni Drzewa. Znaleźli takie same wskazówki: rysunek zegara ze wskazaniem 300 stopni dla godziny dwunastej, i informacją, że Kryształ ukryty jest w zawalonym domu Rokity. Zagadkę Rokity rozwiązali niezależnie Daffi i profesor Panciotti, wyjaśniając, że diabeł Rokita z ludowych podań mieszkał w dziupli drzewa. Wskazówka o ustawieniu 12tej godziny zegara na azymut 300 stopni została zinterpretowana poprawnie przez obie strony. Więc dlaczego oddział Osi nie potrzebował wysłuchać pieśni drzewa? Kluczem jest rysunek zegara. Alianci znaleźli trzy takie rysunki, z różnymi ustawieniami wskazówek, i słusznie uznali, że rysunek jest tylko awatarem zegara, a nie zegarem wskazującym konkretny czas. Oddział osi doszedł do odwrotnego wniosku i przeszukał teren który wskazywała godzinowa wskazówka z ich rysunku. Znaleźli dwa powalone drzewa i w dziupli jednego z nich Kryształ. Alianci po wysłuchaniu pieśni Drzewa poszli za jego wskazówką i znaleźli kryjówkę Kryształu, ale już pustą. Dlaczego oddział Osi miał dodatkową wskazówkę? Otóż to nie była wskazówka. Wszystkie rysunki zegarów zrobiłem w sobotę rano, po ukryciu Kryształu. Układ wskazówek zegara robiłem bez zastanowienia, dwoma ruchami pisaka i traf chciał, że jeden ruch był zgodny ze wskazówką z pieśni Drzewa. Tak więc oddział Osi źle zinterpretował wskazówkę, ale przypadkiem ich błąd naprowadził ich na dobrą drogę.
-
Dziękuję wszystkom uczestnikom gry nie tylko za przyjazd i udział, ale też, że nie przestraszyli się pogody i wszyscy dotrwali do końca. Niestety, tak jak rok temu, "przeklęta Wyspa", jak mawiał por. Ferall, ściągnęła nad nasze głowy deszczowe chmury. Ale wszyscy jakoś sobie poradzili budując indywidualne schronienia, czy jak w obozie alianckim, zadaszając centrum obozu wielką płachtą (wielkie dzięki za tę iicjatywę dla sgt. Wisha). Scenariusz gry został wypelniony całkowicie. Kryształ Szczęścia został odnaleziony, Silent Drum zainstalowany i uruchomiony. Nie mamy już po co wracać na Wyspę Ośmiornicy i jest ona gotowa, żeby za trzy tygodnie stać się Kretą. "Powrót na Wyspę Ośmiornicy" pokazał, że jest bardzo trudno wprowadzić elementy LARPa do gry airsoftowej. Pojawiają się konflikty wynikające z koncepcji obu typów gier, które trudno przewidzieć i zapobiec im zawczasu. Jeśli jeszcze kiedyś podejmiemy się organizacji takiego mixu, to na pewno ostatnie doświadczenia pomogą zrobić to lepiej. Natomiast widzę postęp w stosunku do poprzednich gier, w zachowaniu uczestników po stronie alianckiej (nie wiem jak to wygladało po stronie Osi, więc proszę o komentarze) : w sytuacjach oficjalnych, związanych z grą, zwracali się do siebie zgodnie z regułami wojskowymi. Czasem były z tym trudności, jeśli postać miała nazwisko inne niż znany wszystkim pseudonim. W moim przypadku nie było problemu bo wystarczyło dodać "kapitanie" przed pseudonimem i było OK, ale z innymi już był problem, żeby zapamiętać. Jeśli chodzi o warstwę "nieLARPową" to uważam, że udała się całkowicie. Oba oddziały dokonały lądowania, zbudowały obozy, prowadziły działalność patrolową, starały się wykonać swoje zadania. Jeśli chodzi o wykonanie zadań, to zawiedziony byłem tym, że w niedzielę rano, oddział niemiecki wykazał mało inicjatywy, żeby zidentyfikować miejsce instalacji Silent Druma. Spodziewałem się, że od rana obóz aliancki będzie obserwowany a wychodzące z niego oddziały śledzone. Niestety, nocne nękające ataki Niemców na obóz aliantów tak ich zmęczyły, że kiedy rano dotarli do niego, zastali w nim tylko żołnierza odsypiającego nocną wartę. Pozdrawiam wszystkich i do następnego spotkania. Kpt. George R. Cortes
-
Mapy dostaną dowódcy i rozdadzą swoim podwładnym. Chyba dla wszystkich starczy. Wydrukuję jeszcze kilka, ale już nie na laserówce, więc nie bEdą odporne na wilgoć. Marku, jak bedziesz wcześniej, to podjedź do obozu, wypakuj się i odstaw auto na parking (jest tam, gdzie w zeszłym roku). Ale później nie szwendaj się po terenie, bo ja jeszcze będę rozstawiać scenografię.
-
Zbliżamy się do rozpoczęcia gry. Przesłałem wszystkim mapki dojazdu i dojścia do miejsca obozowania. Chciałbym zrobić odprawę oddziału Osi o godz. 12:00 na parkingu, lub już w obozie, jeśli wcześniej się ogarniecie. To samo dla oddziału alianckiego o godz. 13:00. Do godziny 14:00 nie można opuszczać obozu i szwendać się po okolicy.
-
Lista postaci fabularnych wystepujących w grze. Niektóre z tych postaci nie mają przydzielonych specjalnych zadać, są to osoby, które posiadają, lub wymysliły na grę 2 wojenne pseudonimy. Kapitan zur See Hans von Rose (Ashigara) – oficer marynarki niemieckiej operującej na Adriatyku. Z zamiłowania kartograf i kolekcjoner starych map. Znalazł w archiwum marynarki jugosłowiańskiej dokumenty dotyczące Kryształu Szczęścia. Brał udział w pierwszej wyprawie na Wyspę Ośmiornicy. Aktualnie jest dowódcą sekcji poszukiwaczy Kryształu Leutnant Markus Dietrich (Marek Sądej) – oficer wojsk okupacyjnych w Jugosławii. Kuzyn dowódcy projektu Tanis, Obersta Hermanna Dietricha. Po tajemniczej śmierci swojego kuzyna, zainteresował się zjawiskami i artefaktami nadprzyrodzonymi. Brał udział w pierwszej wyprawie na Wyspę. Z powodu znajomości terenu włączony do sekcji technicznej. Unteroffizier Albin Jaskula (Artur Rzepka) – ordynans i osobisty ochroniarz Leutnanta Dietricha. Carlo Resio, Capitano Di Fregatta (Sikor), znajomy profesora Rioletto. Oficer włoskiego wywiadu. Skojarzył odszyfrowane słowa w alianckich depeszach z datą ataku bombowego na Ploesti. Profesor Michele Panciotti (Robal) – archeolog z Uniwersytetu w Palermo. Kolega zmarłego na wyspie profesora Rioletto. Dostarczył dla klubu „poszukiwaczy Kryształu Szczęścia” treść sycylijskiej legendy o świętym Calogero i Krysztale Szczęścia. Dzięki jego pomysłowi odnaleziono fotografie „Śpiewajacego drzewa”. Kpt. Hans Joachim Krüger (Cress) – oficer LW, specjalista techniki radarowej. Dowódca sekcji technicznej oddziału wysłanego na Wyspę Ośmiornicy. Obersturmführer Gregor von Sebottendorf (Gregorius) – oficer SS Paranormaldivision, członek Deutche Ahnenerbe, kuzyn kpt. von Rose. Dzięki jego wpływom doszło do wznowienia poszukiwań Kryształu i sformowania sekcji poszukiwawczej. Fedfebel Christof „Kiefer” Borkovsky (Borec) – ordynans i osobisty ochroniarz Sebottendorfa. Człowiek o niezwykłej sile, ale o gołębim sercu. Schütze Horst Schakau (Michał Owczarek) – szeregowy WH w sekcji technicznej. Ciekawe, jak na jego psychice odbije się pobyt na „przeklętej Wyspie”? Por. James Ferral (Dominik) - dowódca MTB 372 z HMS Gregale, bazy kutrów torpedowych na Malcie. Jego okręt został zatopiony przez włoski samolot podczas wypadu pod Split. Uczestnik pierwszej akcji na Wyspie. Wysłał dwa raporty o „Krysztale Szczęścia” do centrali wywiadu RN. Włączony do składu sekcji poszukiwawczej, mimo swoich protestów. Porucznik uważa, że powrót na przeklętą Wyspę jest bez sensu i tylko naraża wszystkich na klątwę i nieszczęście. . Kpt. Benjamin Pierce (Janik) - lekarz wojskowy US Army. Kpt. Pierce, nazywany przez przyjaciół „Sokole Oko”. Uczestnik pierwszej akcji na Wyspie. Włączony do składu sekcji technicznej z powodu znajomości terenu, oraz niezwykłemu talentowi operowania skomplikowanych ran w warunkach polowych. Jego zacięcie naukowe w dziedzinie badania historii bimbrownictwa ludów Bałkanów nie znajduje poparcia u przełożonych. Kpt. Nicholas Hammond (Vlad) –Profesor greki w Cambridge. Od 1940 r w MI-R czyli Military Intelligence (Research) które później przekształciło się w SOE. Hammond przyjaźni się z innym archeologiem-wojskowym - Johnem Pendleburym i oprócz tego że był profesorem greki był specjalistą od Albanii, Epiru i materiałów wybuchowych, który dorobił się przezwiska Kapitan Nitroceluloza. Szkolił w Palestynie dywersantów a w 1941 r. walczył w Grecji i na Krecie m.in. wysadzał różne obiekty pod dowództwem kapitana grenadierów Petera Fleminga-brata Iana. Był jednym z ostatnich Brytyjczyków ewakuowanych z Grecji.Ponieważ kpt. Quatermain Jr. nie wyleczył się całkiem ze swojej rany odniesionej w nocnym starciu na Wyspie Ośmiornicy, a do tego doszło odnowienie się kontuzji ścięgna Achillesa, kpt. Hammond został mianowany dowódcą sekcji poszukiwania „Kryształu Szczęścia”. Pvt. Adalbert Daffy (Daffy) – specjalista łączności radiowej w sekcji technicznej. Potrafi z puszki po Black Pudding, wykałaczek, kłębka drutu, podkutego buta i paczki zupy w proszku skonstruować działającą radiostację. Por. Peter C. Hawke – oficer wywiadu RN. Odpowiedzialny za dokumentację fotograficzną i filmową wyprawy na Wyspę. Sgt. Jacob Wish (Wish) – dowódca sekcji technicznej. Odpowiedzialny za instalację (pod kierunkiem oficera technicznego), deinstalację i ewakuację i ochronę urządzenia „Silent Drum”. Uczestnik pierwszej akcji na Wyspie. Człowiek mający alergię na Niemców, objawiającą się skurczem wskazującego palca. Crpl. Harry Welsh (Harry) - RTO w sekcji technicznej. Aby wziąć udział w wyprawie, na własną prośbę zwolnił się ze szpitala, po przebyciu ciężkiego zakażenia algierską gorączką. Pvt. Matt Baker (Matt) – przyjaciel sierżanta Wisha. Trzeba na niego uważać, bo lubi nagle znikać na samotne polowanie. Kpt. Charles Gordon – dr inż. MIT. Specjalista techniki radarowej. Konstrukror „Silent Drum” – urządzenia zagłuszającego radary. Miał wziąć udział w wyprawie na Wyspę Ośmiornicy jako główny technik. Niestety, ciężka biegunka po zjedzeniu arabskich smakołyków na bazarze w Benghazi wyłączyła go z akcji. Kpt. George R. Cortes (Cortes) – pseudonim dra Reginalda Jonesa, doradcy ds. technicznych Premiera Rządu JKM. Dr Jones jest specjalnym pełnomocnikiem Premiera ds. sprawdzenia przydatności i użycia urządzenia „Silent Drum” . Na polecenie Premiera, jego pełnomocnictwo zostało potwierdzone przez dowódcę 8 Armii i jest ważne wobec wszystkich oficerów i żołnierzy biorących udział w wyprawie na Wyspę. Wobec choroby kpt. Gordona, podjął się zadania uruchomienia „Silent Druma” na Wyspie Ośmiornicy.
-
Skrót zasad obowiązujących w czasie gry. 1. Uzbrojenie. Repliki historyczne, karabiny i strzelby o wyglądzie myśliwskich. Niedopuszczone żadne współczesne repliki, nawet zamaskowane. Niedopuszczone karabiny maszynowe wsparcia. FPSy : Karabiny, karabinki, strzelby, pistolety maszynowe -do 450 FPS, czterotakty – do 550 FPS. Na noc obowiązkowe tacery lub markery wystrzału (oprócz broni krótkiej). 2. Amunicja: broń automatyczna 300 kulek, półautomatyczna 250, powtarzalna 150. Pistolety i rewolwery: 50. To jest limit na całą grę. 3. Pirotechnika: tylko stroboskopy o jak najkrótszym czasie działania. Promień rażenia 3m. Zabijają, nie ranią. 4. Trafienia: pierwsze trafienie – rana. Musi być opatrzona w ciągu 10 minut. Po tym czasie śmierć. Tego czasu nie można skrócić. Opatrzyć może sanitariusz, lub lekarz – opatrzony ranny (ma bandaż) po drugim trafieniu jest zabity. Opatrzonego może operować lekarz. Operacja ma trwać 10 minut. Po operacji ranny czeka jeszcze 5 minut, zdejmuje opatrunek i jest uleczony (następne trafienie nie zabija). 5. Cicha śmierć: za pomocą bezpiecznej broni białej, lub przez unieruchomienie obu rąk i deklarację: „nie żyjesz”. Zabity czeka 10 minut i odchodzi do respa. 6. Jeńcy: gracz może się poddać, może być pochwycony przez unieruchomienie obu rąk i deklarację: „biorę cię do niewoli”, można wziąć do niewoli rannego (ranny pilnuje czasu od trafienia do opatrzenia). Niewola trwa 20 minut. Rannego można przesłuchać zadając 3 zamknięte pytania. Jeniec wraca z niewoli do obozu i wraca do gry. 7. Resp: 40 minut w obozie. 8. Zasieki airsoftowe ze sznurka – można je przekraczać pod lub nad, pod warunkiem nie dotykania ich. Nie można przechodzić pomiędzy drutami. Usunąć można za pomocą nożyc (sekator, nożyce do drutu, blachy). Wyposażenie obowiązkowe indywidualne: - okulary ochronne, - oznaczenie trupa – odblaskowa kamizelka w kolorze żółtym, lub jej cześć, na noc czerwona migająca lampka. - latarka (obowiązkowo stylizowana). Zabronione jest używanie markeru wystrzału jako latarki do podświetlania drogi lub np. mapy. - tracer i kulki świecące, lub marker wystrzału ( niedopuszczalne lightsticki zasłaniane dłonią) na broni długiej (także na czterotaktach i strzelbach). Broń krótka jest zwolniona z tego obowiązku. Zakaz używania telefonów komórkowych do komunikacji. Zakaz używania kompasów elektronicznych i GPS.
-
Końcowa część scenariusza - alianci 1. Kpt. Hammond po przybyciu do Benghazi zastał na miejscu prawie gotowy oddział złożony w większości z żołnierzy, którzy brali udział w pierwszym poszukiwaniu Kryształu Szczęścia. Zebrał ich por. Ferall. Zgłosił się także fotograf armijny por. Peter Hawke, który z ramienia wywiadu RN dostał zadanie dokumentacji fotograficznej wszystkich działań na Wyspie. 2. Zorganizowano naradę sztabu wyprawy. Wzieli w niej udział kpt. Hammond, kpt. Cortes (pseudonim dra Jonesa), kpt. Gordon, por. Ferall i kprl. Wish. Przewodniczył kpt. Cortes. Ustalono kompetencje i zasady współpracy. Kpt. Gordon został odpowiedzialny za działania techniczne sekcji amerykańskiej, kprl. Wish (z racji udziału w poprzedniej akcji na Wyspie) – za działania militarne sekcji. Kpt. Hammond ma dowodzić sekcją brytyjską, poszukującą Kryształu. Całość ma nadzorować kpt. Cortes, mający specjalne pełnomocnictwo Premiera. 3. Ustalono zasady współpracy podczas akcji. Ponieważ sekcja brytyjska jest liczniejsza, kapral Wish otrzymał deklarację pomocy w razie potrzeby. Ustalono wyposażenie, jakie cały oddział miał zabrać na akcję, kanały łączności radiowej itp. 4. Por. Ferall ma wskazać miejsce lądowania i wybrać miejsce na obóz.
-
Skrócona historia dotycząca „Kryształu Szczęścia”. Część II 1. Niemiecki wywiad radiowy w Jugosławii odebrał kilka brytyjskich depesz które łączyły odszyfrowane słowa: „Wyspa Ośmiornicy” i „Kryształ” . Całego tekstu nie udało się odczytać, ale w ostatniej pojawił się tajemniczy zwrot „dzień Calogero” . Zagadkę rozwiązał kapitan Carlo Ressio – oficer włoskiego wywiadu. Wyjaśnił on, że chodzi o wyspę, na której rok temu w dzień św. Calogero, doszło do awantury z udziałem alianckich rozbitków i wycieczki oficerów ze Splitu, w której sam brał udział. 2. Ressio został zaproszony na naradę oficerów Abwehry, Luftwaffe i Kriegsmarine. Wtajemniczono w plany przejęcia „Silent Drum” (zresztą nie była to dla niego nowość, bo przecież wywiad włoski pierwszy wpadł na jego trop). Wśród oficerów z przyjemnością rozpoznał kapitana von Rose. Okazało się, że von Rose z racji swojej bytności na Wyspie Ośmiornicy, ma być „przewodnikiem” oddziału LW mającego przejąć „Silent Drum”. Zgodzono się z sugestią kapitana Ressio, że aliancka akcja i nalot planowane są właśnie na dzień świętego Calogero. 3. Po naradzie von Rose zaprosił Ressio do kawiarni i opowiedział mu o swoich przemyśleniach na temat mapy, o spotkaniu panny Francesci i profesora Panciotti’ego i o odkryciu w muzeum regionalnym. Ressio zapalił się do tego, żeby jeszcze raz spróbować odszukać Kryształ. Przypadek, że na na ten jedyny dzień w roku planowany jest wypad na Wyspe Ośmiornicy trzeba wykorzystać. Von Rose ostudził jego zapał – „Silent Drum” ma pierwszeństwo i dowództwo nie zgodzi się na nowe awantury i poszukiwanie skarbu. Ale przypomniał sobie o swoim kuzynie i zadeklarował, że zatelefonuje do niego. Porucznik Sebottendorf przychylił się do pomysłu odnalezienia Kryształu. Polecił von Rosemu skompletowanie grupy poszukiwawczej. Zgodził się na udział Ressio, profesora i panny DaSilvii. O sprawy formalne von Rose nie powinien się martwić. – Takie sprawy jak „Kryształ Szczęścia” bardzo interesują Reichsführera. W czasie tej rozmowy von Rose pierwszy raz usłyszał o SS Paranormaldivision. Dwa dni później odebrał kuzyna i jego ordynansa z lotniska pod Splitem. 4. Na tydzień przed dniem św. Calogero oddział był gotowy. Dowódcą sekcji technicznej został kpt. Hans Joachim Krüger. Von Rose ze zdziwieniem dowiedział się, że po przybyciu na Wyspę, nie będzie w sekcji technicznej, lecz ma być formalnym dowódcą sekcji poszukiwania Kryształu. Status obu dowódców ma być równorzędny.
-
Skrócona historia dotycząca „Kryształu Szczęścia”. Część I. 1. Kapitan Von Rose jeszcze raz przeanalizował wydarzenia na „Wyspie Ośmiornicy” i przeanalizował mapę ze wskazówkami. Doszedł do wniosku, że był na niej świadomy błąd lub pomyłka, dotycząca „zegara” mającego wskazać kierunek ukrycia Kryształu. Wg niego nie chodziło o „dużą wskazówkę” tylko o „grubą” – godzinową. O swojej przygodzie i przemyśleniach napisał do swojego kuzyna nadporucznika Gregora von Sebottendorf. Wiedział, że zajmują go sprawy paranormalne oraz, że ma niezłe znajomości. Pewnego dnia spotkał na mieście pannę DaSilvia w towarzystwie starszego pana. Okazało się, że to archeolog, profesor Panciotti, przyjaciel zmarłego profesora Rioletto. Profesor był już wtajemniczony w sprawę „Kryształu”, wię von Rose przedstawił mu swoje wnioski. Profesor zaproponował wizytę w miejscowym muzeum regionalnym, żeby zapytać o legendę Kryształu. Kustosz muzeum stwierdził, że taka legenda nie jest znana w tych okolicach, ale jest legenda o „Śpiewającym Drzewie” mogącym ludzkim głosem przekazać jakąś tajemnicę. Pokazał gościom album ze zdjęciami z morskiej wycieczki miejscowej drużyny skautów. Na jednej z fotografii widniała majestatyczna sosna. Zdjęcie podpisane było: Śpiewające Drzewo. Oczywiście mógł to być młodzieżowy żart, ale kapitan poprosił o kopię fotografii. 2. Do siedziby wywiadu Marynarki Królewskiej dotarł raport por. Feralla z wydarzeń na Wyspie Ośmiornicy. Zastał uznany za bezwartościowy i przekazany ppor. Penwoodowi, który znany był z zainteresowań paranormalnych. Por. Penwood oddał go dalej i raport w końcu trafił do tajnego stowarzyszenia Królewskiego Zakonu Rycerzy Protestanckich. 3. W czasie rejsu wywiadowczego w okolice Splitu, załoga brytyjskiego kutra wyłowiła ciało topielca. Za otokiem jego kapelusza znaleziono szkic mapy i zdjęcie. Dowódca kutra skojarzył narysowany na papierze kształt z Wyspą Ośmiornicy, którą znał z opowiadania swojego przyjaciela por. Jamesa Feralla. Dlatego szkic i fotografię przekazał jemu. Por. Ferall skonfrontował szkic ze swoją mapą, którą przywiózł z Wyspy Ośmiornicy. To była ta sama mapa, tylko napisy na odwrocie trochę inne. Fotografia przedstawiała olbrzymią samotną sosnę. Porucznik od razu skojarzył ją ze „Śpiewającym Drzewem”. Napisał nowy raport i wysłał do Londynu. 4. Raport znów nie zyskał uznania kmdra Fleminga, ale za to w gronie Królewskiego Zakonu stał się sensacją. Pierwsza informacja została potwierdzona drugą. Postanowiono zorganizować wyprawę poszukiwawczą na Wyspę Ośmiornicy. Dowódcą wyprawy mianowano kapitana Nicolasa Hammonda. Za pośrednictwem por. Penwooda poproszono wywiad RN o informacje na temat Wyspy Ośmiornicy. Traf chciał, że w tym samym czasie takie samo pytanie nadeszło z Algieru, od dra Jonesa, pełnomocnika Premiera ds. „Silent Drum” – urządzenia zagłuszającego radar. W pokoju wywiadu te dwa fakty zostały natychmiast skojarzone przez Penwooda, który poinformował o tym Zakon. Członkowie zakonu, używając swoich wpływów spowodowali przyłączenie oddziału poszukiwawczego do oddziału „Silnt Drum”. Co więcej, ustalili datę nalotu na Ploesti na 18 czerwca – dzień św. Calogero.
-
Podsumowanie scenariusza dotyczącego sfery militarnej: 1. Amerykanie planują wyprawę bombową w celu zniszczenia pól naftowych i rafinerii Ploeszti w Rumunii. Aby zneutralizować obronę przeciwlotniczą Niemców i Rumunów, chcą zakłócić radary przeciwlotnicze na wybrzeżu Dalmacji. Urządzenie zakłócające, wyprodukowane w MIT zostaje przetransportowane do Północnej Afryki. Wraz z nim przybywa kpt. Charles Gordon – doktor inżynier MIT. Urządzeniu nadano kryptonim „Silent Drum”. 2. Brytyjczycy są zainteresowani budową i zastosowaniem urządzenia zakłócającego. Po naradzie w gabinecie Premiera, Jones dostaje zadanie kontaktu z kpt. Gordonem, zapoznania się z urządzeniem, przetestowaniu go i jeśli to możliwe wzięciu udziału w jego wykorzystaniu. Dr Jones udaje się do Algieru. 3. Na Adriatyk wypływa kuter torpedowy z aparaturą rejestrującą pracę niemieckich radarów. Niestety, kuter trafia na sztorm, który uszkadza aparaturę. W trakcie misji załoga kutra wyławia ciało topielca ( * ten wątek w części o Krysztale Szczęścia). 4. Wysłana zostaje następna misja po dane o charakterystyce pracy radarów w Splicie i Szybeniku. 5. Wykonano kolejne testy aparatury. Wykazały one, że nie może ona być zainstalowana na pokładzie okrętu, lecz na stabilnej podstawie. Dodatkowo, ze względu na niestabilność komponentów elektronicznych, musi być dostrojona do zagłuszanego radaru na krótko przed planowana akcją zagłuszania. Wyniki testów zostały omówione podczas narad w willi konsulatu amerykańskiego w Algierze. Postanowiono ,że zagłuszacz musi być zainstalowany na stabilnej podstawie, najlepiej na niezamieszkałej wyspie w pobliżu niemieckich stacji radarowych. Miejscowy dowódca RN przypominał sobie o niedawnym incydencie na Adriatyku i niezamierzonym desancie na bezludnej „Wyspie Ośmiornicy”. Jej położenie i ukształtowanie terenu idealnie nadaje się do instalacji zagłuszacza. Ma on być przetransportowany kutrem, wraz z oddziałem technicznym, który zainstaluje go, dostroi i w odpowiednim czasie uruchomi, a po akcji zdemontuje i wykona ewakuację. 6. W amerykańskim konsulacie w Algierze pracuje arabski ogrodnik. Oprócz prac w ogrodzie, zajmuje się utylizacją śmieci. Ogrodnik współpracuje z włoskim wywiadem i wszelkie wyglądające na ważne papiery, przeznaczone do spalenia, przekazuje nurkom z włoskiego oddziału wywiadu, którzy mają bazę na półzatopionym o milę od brzegu francuskim transportowcu. Stąd dokumenty są regularnie dostarczane na włoskie okręty podwodne, lub przekazywane drogą radiową. W ten sposób brudnopisy protokołów z narad dostają się w ręce włoskiego wywiadu. 7. Wywiad włoski przekazuje uzyskane informacje Niemcom. 8. Natychmiast zostaje uruchomiona akcja przeciwdziałania. Zorganizowany zostaje oddział, w którego składzie znajdują się specjaliści z Luftwaffe, oraz uczestnicy „wycieczki po Kryształ Szczęścia”, jako znający teren. Po lądowaniu oddział ma przeszukać wyspę, odnaleźć zainstalowany zagłuszacz, przejąć go wstanie nieuszkodzonym i dostarczyć do centrali wywiadu w Splicie. Ważne, żeby nie przeszkodzić oddziałowi alianckiemu w instalacji i dostrojeniu aparatury. Ma być przejęta w stanie nieuszkodzonym, ze wszystkimi nastawami.
-
Uzbrojenie: Tylko repliki historyczne. Niedopuszczone repliki współczesnych broni zamaskowane np. płótnem lub jutą. Dopuszczone repliki sztucerów i strzelby przypominające broń myśliwską (strzelby pump action z chwytem pistoletowym nie są dopuszczalne). Scenariusz gry nie dopuszcza użycia karabinów maszynowych wsparcia. Cicha śmierć za pomocą bezpiecznej broni białej (bagnety, noże, sztylety, szable abordażowe), lub poprzez chwycenie przeciwnika i unieruchomienie rąk. Położenie rąk na przeciwniku nie wystarcza! FPSy zgodnie z ogólnymi zasadami ASH: karabiny, karabinki, pistolety maszynowe do 450 FPS. Czterotakty: do 550FPS. Strzelanie z mocnych replik – zgodnie z ogólnymi zasadami, z odległości mniejszej niż 5 m – użycie broni krótkiej. Generalnie, z bliskiej odległości zakaz celowania powyżej linii ramion. Pirotechnika: Niestety, ze względu na walory przyrodnicze terenu i bliskość osiedli ludzkich, środki hukowe są zabronione. Jedynymi dopuszczonymi środkami pirotechnicznymi są petardy błyskowe i stroboskopowe (o jak najkrótszym czasie działania). W przypadku odpalenia tego typu granatu lub miny, śmierć (natychmiastową, bez możliwości opatrzenie lub uleczenia) ponoszą wszyscy w promieniu 3m od miejsca odpalenia). Możliwe jest stosowanie min dźwiękowych, ale ponieważ poza dźwiękiem są one niewidoczne, muszą być ustawione w miejscach, gdzie można szybko i bezbłędnie ocenić, czy jest się w zasięgu tej miny. Trafienia i Resp: Trafiony może krzyknąć ; „dostałem” (nie „dostał”), paść na ziemię i oznaczyć się odblaskową żółtą kamizelką (lub kawałkiem tkaniny w tym kolorze) lub migającą czerwoną lampką w nocy. W przypadku nieoznaczenia może być bezkarnie ostrzeliwany. Po trafieniu może przemieścić się czołgając, za osłonę. Rannego można przenieść do miejsca opatrzenia. Ranny, nawet widząc, że nie ma szans na opatrzenie, nie może odejść na respa przed upływem 10 minut! Opatrunek wykonuje sanitariusz. Opatrzony ranny po drugim trafieniu jest zabity. Opatrzony ranny może udać się do lekarza, jeśli oddział dysponuje lekarzem. Po zabiegu, który trwa minimum 10 minut, ranny odczekuje 5 minut i jest uleczony. W przypadku śmierci -resp - 40 minut w obozie. Respujący się w obozie ma obowiązek być cały czas oznaczony odblaskową kamizelką, lub kawałkiem odblaskowej tkaniny ( w nocy migającym czerwonym światłem). Może odpoczywać, lub wykonywać prace obozowe: przygotowywać posiłek, pilnować ogniska itp. Nie może udzielać informacji o sytuacji taktycznej przed trafieniem i w trakcie przemieszczania się do obozu. W przypadku ostrzału obozu ma paść na ziemię, może przemieścić się za ukrycie i wyeksponować oznaczenie (światło lub tkaninę). Nie może być wzięty do niewoli i przesłuchany. Sanitariusz/Lekarz. Można do niego strzelać. Sam też może być uzbrojony i może strzelać. Sanitariusz ma podstawowe wyposażenie – bandaże w torbie medycznej. Lekarz musi mieć wyposażenie specjalistyczne (bandaże, strzykawki, zasypki sulfonamidowe, skalpele, peany, igły i nici chirirgiczne, trepanatory, piłę amputacyjną itp. Bez takiego wyposażenia nie może być uznany za lekarza. Jeńcy. Można brać jeńców. Gracz może poddać się, może być obezwładniony przez chwycenie i unieruchomienie rąk oraz deklarację: biorę cię do niewoli. Można wziąć do niewoli rannego. Możliwe jest przeszukanie i przesłuchanie jeńca. Musi on oddać znalezione w czasie gry artefakty i wskazówki, jeśli je posiada. Nie oddaje mapy osobistej, jeśli nie ma na niej żadnych oznaczeń i notatek. Rannego wroga można opatrzyć (w ciągu 10 minut) lub uleczyć (po opatrzeniu). Czasu opatrzenia pilnuje ranny. Po opatrzeniu lub uleczeniu jest w niewoli przez 20 minut. W tym czasie Można go przesłuchać. Po tym czasie wraca do swojego oddziału i ma zwykły resp 40 minut. W czasie przesłuchania jeńcowi można zadać trzy zamknięte pytania, na które może odpowiedzieć : TAK, NIE lub NIEWŁAŚCIWE PYTANIE. Pytanie zadane nieprawidłowo zalicza się do liczby pytań. (WYJAŚNIENIE: Pytanie zamknięte to: czy w tym miejscu (zakres pokazany na mapie) znajduje się wasz obóz? Pytanie otwarte (niewłaściwe) to: gdzie znajduje się wasz obóz? Zabronione są tortury w celu wymuszenia zeznań. Przypominam, że niewłaściwe traktowanie jeńców (np. wiązanie) jest zabronione konwencjami międzynarodowymi. Szczególnie, niewłaściwe traktowanie jeńców-oficerów (np. odzywanie się przez TY), jest powodem do postawienia przed sądem wojennym własnej armii. Artefakty – Znalezione artefakty i wskazówki można zabrać ze sobą, pod warunkiem, że nie są przymocowane do podłoża. Nie można niczego niszczyć. Artefaktów nie można ukrywać. W przypadku przeszukania rannego, patrz wyżej. W obozie artefakty mają być w widocznym miejscu. W przypadku zdobycia obozu lub przeniknięcia do niego, można je zabrać.