Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Cortes

Użytkownik
  • Posts

    1,310
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Cortes

  1. Gra była super! Założenia co do użycia tylko 4taktów, o niewielkiej mocy sprawdziły się całkowicie. Także ograniczenia w pojemności magazynków. Natomiast użycie artylerii, to było to! Pojedynki między wrogimi bateriami dawały wiele emocji. Także przypadkowy ostrzał pozycji nieprzyjaciela też dawał emocjonujące efekty, sam zostałem zabity przez prawdopodobnie przypadkowy (niecelny) strzał. Organizatorzy dodatkowo postarali się o wzmocnienie atmosfery gry. Min. poprzez przydzielenie cech każdego gracza i ciekawą korespodnedcję z kraju. Mam nadzieję, że następna gra z serii Wielkiej Wojny będzie jeszcze lepsza!
  2. To znaczy, że na punkcie rejestracyjnym będziemy mierzyć temperaturę. Osoby z podwyższoną temperaturą ciała nie będą wpuszczone na teren i będą musiały zrezygnować z gry. Będziemy ograniczać przebywanie w pomieszczeniach zamkniętych. Na grę nocną mamy zapisanych ponad 60 osób. Zarządca bazy oferuje 30 miejsc noclegowych w budynkach. Wg nas, to za duże zagęszczenie. Chcemy jeszcze rozstawić dwa namioty NS, 10cio osobowe, ale po rozśrodkowaniu -max 6cio. Może wynajmiemy firmę, króra postawi nam duży namiot (na razie nie znamy kosztu i wielkości namiotu). Ale zalecamy zorganizowanie noclegu we własnym zakresie: w aucie, lub we własnym namiocie. W czasie wydawania posiłku obowiązywać będzie założenie maski ochronnej.
  3. Nie wziąłem pod uwagę kolegów ze strony "Centralnej" - jest kilku z Warszawy. Sikor - zbiórka u Dominika o 6:00. Wsiun - możesz tam dojechać z Dworca Centralnego, jest bezpośredni autobus. Ale zapytam jeszcze Marka (XRay), czy nie dałby rady zabrać ciebie z dworca.
  4. Wygląda na to, że jedynym jadącym autem z Warszawy będę ja. Jedzie ze mną Dominik. Mogę wziąć jeszcze 2 osoby, pod warunkiem, że o godzinie 6:00 będą czekać pod blokiem Dominika na Służewcu. Nie mogę jeżdzić po Warszawie i odbierać po kolei, bo i tak będę musiał wstać o przed 5tą, żeby się wyrobić. Może Kolba jadąc przez Warszawę mógłby kogoś zabrać?
  5. Kiedy niemiecka ofensywa na Kaukaz skończyła się stalingradzką katastrofą, a Afrika Korps uległ naporowi alianckich sił, atakujących z dwóch stron, niemieckie plany zaspokojenia potrzeb na ropę z pól naftowych Zakaukazia i Iraku spełzły na niczym. Niemiecka armia i gospodarka musiała zadowolić się źródłami dostępnymi w Europie. Większość z nich, to były małe złoża. Jedynymi znaczącymi były pola naftowe w Rumunii, w okolicach Ploeszti. Oprócz wydobycia ropy odbywała się tam jej przeróbka w wielkich rafineriach. Alianci doskonale zdawali sobie z tego sprawę. Amerykańskie 9 i 8ma Armie Powietrzne zaplanowały strategiczny atak na pola naftowe i rafinerie Ploeszti. Pierwsze naloty z lotnisk w Egipcie nie przyniosły właściwie żadnych rezultatów. Spowodowały tylko rozbudowę rumuńskiej i niemieckiej obrony przeciwlotniczej pól naftowych i rafinerii. Następne rajdy pojedynczych dywizjonów rozpoznawczych i bombowych przeprowadzono z lotnisk w opanowanej właśnie Libii. W ich trakcie, na trasie planowanego zmasowanego ataku, rozpoznano stanowiska radarowe w okolicach Szybenika i Splitu. Radary te koordynowały obronę przeciwlotniczą na trasie z Brindisi do Ploeszti. Dowództwo wojsk amerykańskich w północnej Afryce zastanawiało się nad najlepszym sposobem neutralizacji niemieckich radarów. Rozpatrywano nalot szybkich lekkich bombowców, ostrzał artyleryjski z okrętów podwodnych czy rajd rangerów. Wszystkie te operacje musiałyby być przeprowadzone dostatecznie wcześnie przed nalotem, aby być pewnym ich skuteczności, ale to dałoby nieprzyjacielowi szansę na naprawę instalacji. W końcu wybrano całkiem inną metodę – walki elektronicznej. Zdecydowano o użyciu nowej aparatury do zakłócania radarów. Miała ona być uruchomiona tuż przed tym, jak wyprawa bombowa wleciałaby w zasięg niemieckich radarów. Aparatura skonstruowana w MIT Radiation Laboratory była już gotowa. Czekała na załadunek w Nowym Jorku. Dowództwo amerykańskie szukało celu, aby jak najszybciej przekonać się o jej przydatności. Pomysł, żeby ją wykorzystać do ochrony nalotu na Ploeszti chwycił. Aparaturę załadowano na szybki transportowiec i wyekspediowano do północnej Afryki. Razem z nią na pokładzie statku znalazł się kpt. Charles Gordon – doktor inżynier MIT, współtwórca „Silent Drum”, jak nazwano zagłuszacz. Miał on na miejscu dostroić urządzenie do charakterystyki promieniowania niemieckich radarów. Do tego potrzebne były precyzyjne pomiary.
  6. Cortes

    ASH PGR

    Przepraszam organizatora i uczestników, że przez nieuwagę, nie udało mi się dotrzeć na grę. trochę żałuję spotkania towarzyskiego. Ale z drugiej strony strzelanka "Amerykanie kontra Reszta Świata" to dla mnie nie jest ash.
  7. Dominiku, nie warto odpisywać. To taki typ w stylu: od twojego Enfielda jest lepszy Denix, bo lepiej odwzorowany i można oddać suchy strzał.
  8. Cortes

    ASH PGR

    Marek S. utworzył na FB wydarzenie: luźna strzelanka ash, w najbliższą sobotę, w okolicach Modlina. https://www.facebook.com/events/567202020832605/?notif_t=event_aggregate&notif_id=1595829620836897
  9. Do kupienia STEN AGM. https://www.facebook.com/photo.php?fbid=310589500124278&set=gm.3051091131605916&type=3&theater
  10. W przyszłym tygodniu zacznę eksperymenty z moździerzem.
  11. Widzę, że kolejny raz wymyślona przeze mnie historia zaczyna biec własnym życiem. Byłoby grzechem, żeby to życie nie objawiło się na naszym kolejnym spotkaniu. Do zobaczenia na "Powrocie na Wyspę Ośmiornicy" - w kwietniu lub maju 2021r.
  12. Mati, Zgłosiliście się na Normandię? Ile osób? Bo na razie Niemców jest poniżej minimum.
  13. No tak udało się, ale dzięki słabej pamięci uczestników, którzy powielili błędy przeciwników z pierwszej gry :-).
  14. Nie można powielać scenariuszy odwracając tylko strony, więc będzie inaczej niż było. Oczywiście miejsce wymusza pewne podobieństwa, ale postaram się, żeby było ciekawie.
  15. Śpiewające drzewo przemówi dopiero za niecały rok, ale warto się do tego przygotować.
  16. Marzec 1943r .Kpt. zur See Von Rose po powrocie z fatalnej wycieczki na „Wyspę Ośmiornicy” długo nie mógł dojść do siebie. Na szczęście częste akcje jego flotylli przeciwko rajdom brytyjskich kutrów z desantami komandosów, pozwoliły trochę zatrzeć pamięć o niefortunnej przygodzie. Mimo, że musiał złożyć w dowództwie oficjalny raport, to sprawa rozeszła się po kościach. Ale wyprawa nie dawała o sobie zapomnieć. Raz jeszcze udał się do archiwum jugosłowiańskiej marynarki i obejrzał dokumenty. Uderzył go jeden fakt: w opisie zegara było, że duża wskazówka pokaże kierunek na Kryształ. Duża wskazówka o godzinie podanej przez Śpiewające Drzewo!. To musiała być jakaś pomyłka! Że też wcześniej nikt na to nie zwrócił uwagi. Duża wskazówka o pełnej godzinie zawsze pokaże 12tą! Ale profesor Rioletto przeszukał kierunek godziny 12tej ( podany we wskazówce z butelki ukrytej na leśnej polanie) i nic nie znalazł! Może chodziło nie o dużą, a o małą, ale grubą (zazwyczaj w zegarach) wskazówkę? Błąd w tłumaczeniu z obcego języka? Nowy duch wstąpił w kapitana, ale wiedział on, że nie ma szans na przeprowadzenie ponownych badań terenowych. Alianci opanowali już całe wybrzeże Afryki. Dowództwo marynarki ściślej pilnowało swoje załogi, a Gestapo każdą oddolną inicjatywę traktowało jak potencjalny spisek i zdradę.
  17. "Aha, ciemna strona przyzywa ;)" - Raczej Wish chce ci dać szanse pograć po jasnej stronie :-).
  18. Impreza, mimo dużych strat przedbitewnych udana. Jestem pod wrażeniem terenu gry. Taki las z wysokimi wzgórzami na Mazowszu, to rzadkość. Scenariusz był ułożony na dużo większą liczbe graczy, więc przy mniejszej frekwencji trochę kulał, ale dało sie go jakoś ogarnąć. Ostatnia faza gry, wobec dużej skali dezercji z armii niemieckiej, to był mecz do jednej bramki. Szczególnie polowanie na transporty rakiet i końcowy transport paliwa. Ale faza nocna chyba wszystkm dostarczyła dużo emocji i podniosła poziom adrenaliny. Trzy starcia spotkaniowe, to było dość dużo, jak na taki rodzaj działań. A przesłuchanie kierowcy transportera, to był niezły akcent humorystyczny. Organizacja, nocleg i posiłki - super!
  19. Mekar, Między pierwszą fazą a nocną będzie przerwa. W przerwie Niemcy zostaja na swoich pozycjach, więc tracer i ew. narzędzia musisz mieć ze sobą. Alianci wracają do aut, więc nie muszą tego mieć ze sobą.
  20. Jeśli ktoś chce zrobić Mosina, to na FB jest ciekawa oferta. Wygląda to na destrukt, bez komory zamkowej, ale ze wszystkimi okuciami. Atrakcyjna cena, bo za 400 zł to chodzą same łoża. https://www.facebook.com/photo.php?fbid=154547379527284&set=gm.2440285212943405&type=3&theater&ifg=1
  21. Jako że zostałem poproszony przez Vlada o dowodzenie oddziałem polskim (umundurowanie brytyjskie), proszę o zameldowanie się wszystkich członków oddziału na wiadomość prywatną. Bedziemy musieli wyznaczyć medyka (te funkcję będą pełnić rotacyjnie strzelcy), sapera i radiooperatora. Mam PMRkę, torbę i słuchawkę do niej, ale nie potrafię jej zaprogramować. Zresztą na poprzedniej grze na szybko nikomu się to nie udało. Wiec jeśli ktoś ma, to proszę wziąć ze sobą. Torbę dla medyka i szpikulec do poszukiwania min mam. Organizator nie zapewnia bandaży do opatrunków, niech każdy weźmie jeden jako opatrunek osobisty.
  22. Mati, nie wiem, czy zauważyłeś, ale zapisy dla strony alianckiej na Normandię są zawieszone. Jeśli chodzi o ludzi z reko, to nie chodzi o koszt repliki, tylko o samo podejście do ash. To jest sprawa stara jak świat. Zresztą spróbuj, może ci się uda. Ale na Normandię, to lepiej rozejrzyj się za Niemcami.
  23. Mam takie zdanie jak Marek. Skoro mamy się promować na lokalnych strzelankach, to plakat można powiesić na parkingu, czy miejscu zbiórki/odprawy.
  24. Meister, Ardeny, Arnhem i teraz Normandia to właśnie czysty airsoft. Do tego z dopuszczoną luźną stylizacją mundurową i replikową. A Reverbate był taką "elitarną" grą, że nawet taki świerzak jak Loperenco dostał zaproszenie, tylko nie raczył na nie odpowiedzieć.
×
×
  • Create New...