-
Posts
1,310 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Cortes
-
Dominiku, uporzadkuj to, bo rzeczywiscie, bedziemy mieć bałagan.
-
Z tego co mogłem zaobserwować, to mieli zespolone naboje. Kanonier podpalał lont i wrzucał nabój do lufy. Pewnie były dwa połączone lonty - jeden do ładunku miotającego, drugi dłuższy do pocisku. Pociski były tylko hukowe, bez grochu, czy innych odłamków. Podejrzewam, że ładunek miotający był zrobiony z czarnego prochu - w Czechach kupuje sie go w sklepie bez żadnych pozwoleń. Zasięg strzału, to nawet 100m. U nas takie coś pogłoby być podciągnięte pod nielegalną produkcję amunicji. Kiedy dwa lata temu widziałem taki moździerz, to nabój miał dwuczęściowy: petardę hukową jako ładunek miotający i osobno pocisk. Ładowane były po kolei a lonty zapalane oddzielnie.
-
Podaję link do zdjęć z "Operacji Mook", dla tych, którzy nie korzystają z FB: https://drive.google.com/drive/folders/1f4SRFgFGJGCiJiY0CCwzhEfFb8_T8E6J?usp=sharing
-
"Generalnie warto dać ogłoszenie na grupach larpowych. Myślę że znajdą się chętni na cywili." Generalnie larpowcy, podobnie jak rekonstruktorzy, brzydzą się latajacych plastikowych kulek. Jak znasz takie grupy, to spróbuj.
-
Pomysł mi się podoba, jestem za, szczególnie za 2 i 3 scenariuszem. 2 scenariusz jest zbieżny z pomysłami Dowództwa Operacji Połączonych, dotyczących wątku "Poszukiwaczy zaginionej Arki". Myślę, że tu mogłoby dojść do głębszej współpracy. Grześku - popraw to, bo chyba byla pomyłka : "Niemcy- umundurowanie i wyposażenie SS ewentualne W- arafatka i białe prześcieradło
-
BPW: "Bzura 1939" - Czarnocin k. Łodzi, 17 września 2022 r. (ASH)
Cortes replied to Domin007's topic in Imprezy ASH
Niestety, złapałem Covida i muszę zrezygnować z gry. Podziękowania dla Campera, który zastapi mnie przy pracach organizacyjnych. -
[PORADNIK] Stylizacja polska (WP, KOP, PP do 1939 r.)
Cortes replied to KamilM's topic in Alianci wschodni
To są dystynkcje sprzed 1938 roku. -
BDW: "Dieppe 1942" - Piątek-Piekary, 15 października 2022 r. (ASH)
Cortes replied to Domin007's topic in Imprezy ASH
Na coraz dłuższe wieczory, warto przeczytać: https://histmag.org/Rajd-na-Dieppe-Churchille-na-plazy-9566?fbclid=IwAR3ogKdUx3GYnxdnZoTgXvP3nDWxgkg53oNuRanxqIuxZNWNy0tidrCKlTE -
https://allegrolokalnie.pl/oferta/kolba-lee-enfield-mk-4 Na Allegro jest oferta na komplet łoża, kolby(ze stopką) i nakładek do LeeEnfield No4. Jak ktoś kupi, to mam do tego jeszcze jedną część łączącą kolbę i łoże. Mogę się podjąć dopasowania i zrobienia połączenia.
-
WIELKA WOJNA (I WŚ) - zasady ogólne (dyskusja)
Cortes replied to Pazur88's topic in II Wojna Światowa i wcześniej
Jaskółki mówią, że w grudniu - scenariusz (a więc i stylizacja) na początek wojny. -
II WOJNA ŚWIATOWA - zasady ogólne (dyskusja)
Cortes replied to Domin007's topic in II Wojna Światowa i wcześniej
Włączam się do dyskusji i przedstawiam swoje stanowisko. Generalnie, jestem za podziałem replik broni długiej, zgodnie z używanym przez oryginały nabojem. W praktyce były to: nabój pistoletowy, nabój karabinowy i nabój pośredni. Nabojem pistoletowym strzelały pistolety maszynowe: Sten, Thompson, Grease Gun, MP, Beretta, Pepesza itp. Nabojem karabinowym strzelały karabiny 4taktowe:Springfield, Mauser, LeeEnfieldy, Mosiny itp; karabiny samopowtarzalne: G43, SWT40, M1 Garand itp; ręczne karabiny maszynowe: BAR, Lewis (był na jednej grze), Bren (też był), DP (Diektariew), ZB itp.; karabiny uniwersalne i ciężkie: MG34, MG42, Bowning M1919 i inne. Nabojem pośrednim strzelały STG44 i M1 Carbine, (Automat Fiodorowa, Arisaka). Żeby nie komplikować podziału proponuję tę kategorię zaliczyć do karabinów. W związku z powyższym mamy podział na 3 główne grupy: 1. Pistolety maszynowe – 350 fps (1,14J) 2. Karabiny i karabinki -450 fps (1,88J) Jestem za przyjęciem limitów energii wylotowej kulki, mierzonej na używanych w replice kulkach. Nie widzę powodu, dla którego karabin maszynowy miałby mieć większy zasięg od karabinu strzelającego takim samym nabojem. Prędkość początkowa pocisku z MG42 była o 40m/s mniejsza od pocisku z Mausera, przy użyciu identycznego naboju. Podawany w Wiki zasięg MG42 na dwójnogu – 2000m wynika z posiadania celownika do strzelania ogniem pośrednim. W warunkach asg wszystkie repliki strzelają ogniem bezpośrednim, ale nikt nie zabrania strzelać ogniem pośrednim i jak ktoś chce się w to bawić, to proszę bardzo. Przewagą KM na airsoftowym polu walki jest szybkostrzelność, zapas amunicji i pojemność magazynka. Podobnie nie widzę powodu, dlaczego karabin samopowtarzalny miałby mieć mnieszy zasięg od 4takta. Karabiny „snajperskie”. -W czasie 2WW strzelcy wyborowi i snajperzy używali typowych dla własnej armii karabinów, na typową amunicję. Karabiny te mogły być selekcjonowane fabrycznie pod względem celności. Nie miały większego zasięgu od zwykłych karabinów piechoty. Dlaczego w ash miałyby mieć większy zasięg? Cięższe kulki i precyzyjna lufa mogą załatwić lepszą celność. Ale więcej fpsów? Dlaczego? Snajperem nie zostawało się dlatego, że wyfasowało się jakiś specjalny karabin, tylko było sie wybranym ze względu na cechy osobiste. W mojej propozycji pomijam broń krótką. Po pierwsze są to najczęściej gaziaki. Zrobić dla nich downgrade, to nie jest prosta sprawa i nie zawsze jest możliwa. Po drugie, są rzadko używane, najczęściej w sytuacjach CQB. Strzela się z nich zazwyczaj nisko i prawdopodobieństwo trafienia w głowę jest niskie. Howgh! -
Koledzy, Piszę jako pomocnik głównego organizatora. Vlad ma ambitny plan zorganizowania gry w stylu semiMilsima z rozbudowaną warstwą fabularną. Dlatego wybrał teren, który ma odpowiednią infrastrukturę. Ale żeby wykorzystać ten teren, potrzebna jest odpowiednia frekwencja. Do tego teren jest komercyjny i trzeba zapłacić za jego użytkowanie, bez względu na liczbę graczy. Jeśli będzie ich za mało, to koszt na osobę będzie większy, a scenariusz będzie musiał być okrojony. Wyjdzie z tego średniej wielkości strzelanka, za dużą kasę. Potencjał terenu nie zostanie wykorzystany, a zapłacić za wszystko trzeba. Z trzydziestoma osobami możemy zrobić grę na Mokrym Ługu, lub na Czarnej Strudzie i żadna infrastruktura nie będzie potrzebna. Zmobilizujcie się! Jeśli ludzi będzie za mało, to gra zostanie odwołana i na następną trzeba będzie czekać do września.
-
Na allegro jest wyprzedaż: https://allegro.pl/uzytkownik/militarny_com_pl?p=6 Trochę szpeju brytyjskiego (długie szelki za półdarmo) i sowieckiego (ładownice i pasy do pepeszy) .
-
Sorry, chyba impreza jest prywatna. jestem zaproszony, więc moge wysłać zaproszenie jak ktoś jest zainteresowanyi ma FB.
-
Dostałem zaproszenie na grę w Czechach: https://www.facebook.com/events/1353370148441920?acontext=%7B%22event_action_history%22%3A[%7B%22mechanism%22%3A%22your_upcoming_events_unit%22%2C%22surface%22%3A%22bookmark%22%7D]%2C%22ref_notif_type%22%3Anull%7D Obiecałem, że będę informować o grach organizowanych przez moich przyjaciół zagranicą, więc to robię :-) . Ja być może się wybiorę.
-
ASH "Budapeszt 1945", 4-5 marca 2022 r. Piekary k. Piątku
Cortes replied to XrayPl's topic in Imprezy ASH
Ja też podjąłem decyzję o rezygnacji z gry. Łamałem się od piątku. Nie ma sensu jechać na grę, na której nie będę się dobrze bawić. Przepraszam, jeśli komuś zepsuję zabawę, ale naprawdę nie mogę. -
II WOJNA ŚWIATOWA - zasady ogólne (dyskusja)
Cortes replied to Domin007's topic in II Wojna Światowa i wcześniej
Zazwyczaj repliki broni krótkiej mają dobrze dopasowane kabury. Jak do takiej kabury zmieścić replikę z tracerem lum markerem? Oczywiście można nosić pistolet cały czas w ręce, ale jak ma to robić snajper, dla którego pistolet jest bronią dodatkową, ale obowiązkową. -
"Ucieczka z fiordów" - Strońsko k. Zduńskiej Woli, 12/13 lutego 2022 r. (ASH)
Cortes replied to Cortes's topic in Imprezy ASH
Alianci nie odbili porucznika Vlada, więc.... cdn! -
"Ucieczka z fiordów" - Strońsko k. Zduńskiej Woli, 12/13 lutego 2022 r. (ASH)
Cortes replied to Cortes's topic in Imprezy ASH
Dominiku, wrzucę link na FB i kilka fotek do bezpośredniego obejrzenia. -
"Ucieczka z fiordów" - Strońsko k. Zduńskiej Woli, 12/13 lutego 2022 r. (ASH)
Cortes replied to Cortes's topic in Imprezy ASH
Kilka fotek z pola gry. Widać teren glównej bitwy o bunkier dowodzenia, teren pierwszej potyczki przy "drzewie" i zdjęcie stacji radarowej i radionamiernika. https://drive.google.com/drive/folders/1pnkR9XOoIaGu3cuqgaii3s3D5BUkNS4u?usp=sharing -
"Ucieczka z fiordów" - Strońsko k. Zduńskiej Woli, 12/13 lutego 2022 r. (ASH)
Cortes replied to Cortes's topic in Imprezy ASH
Komentarz dowódcy kombinowanego oddziału brytyjsko-amerykańskiego. Sgt. Wish doskonale opisał całość działań oddziału alianckiego. Dodam do tego pewne wyjaśnienia. Podstawowym zadaniem oddziału alianckiego było odbicie Lt.Vlada z niemieckiej niewoli. (Vlad zgodził się na współpracę z Niemcami, po otrzymaniu rozkazu za pośrednictwem norweskiego lekarza, członka ruchu oporu). Nie udało się to, z prostego powodu: stan zdrowia porucznika pogorszył się nagle i nie można go było zabrać ze szpitala w Båt. W związku z tym informacje uzyskane przez norweski ruch oporu straciły aktualność, ale nie zostały skorygowane i zadanie dla aliantów nie zostało zmienione. Drugim zadaniem było podrzucenie w miejsce ukrycia worka pocztowego (z akcji Reverbate), worka z fałszywą zawartością. Worek przyleciał do Norwegii wraz z amerykańską sekcją oddziału specjalnego. Ta część zadania udała się (worek maiał w chlebaku Matt). Fałszywy orek o czasie znalazł się pod zapamiętanym przez Lt. Vlada drzewem i został odszukany przez niemiecki patrol. Niestety, obecność oddziału alianckiego została wykryta i spowodowało zorganizowanie obławy. Pierwsze starcie aliancko-niemieckie dobrze opisał Sgt.Wish. Dodam opis losu trzeciego członka oddziału. - Kiedy usłyszałem, że Sgt. Wish został trafiony i zorientowałem się, że siły przeciwnika są dużo większe, niż przewidywaliśmy, wycofałem się ze swojej skrajnej pozycji w kierunku południowym, idąc brzegiem morza, po podmokłym terenie zalewowym. Ukryłem się w gęstej kępie kolczastych krzewów. Okazało się, że znalazłem się 5-10 m od miejsca ukrycia worka pocztowego. Leżąc nieruchomo przez ponad godzinę, byłem świadkiem leczenia rannych, przesłuchania Sgt. Wisha i znalezienia worka. Niemcy byli świadomi, że jeden członek oddziału umknął i ukrył się w pobliżu. Kilkakrotnie organizowali poszukiwania, ale na szczęście dla mnie, na południe od mojej pozycji. I chyba nie chciało im się wchodzić w kolczaste zarośla i na bagienny teren. Kiedy głosy Niemców umilkły, odczekałem jeszcze 10 minut i dopiero wtedy wyczołgałem się zarośli. Potem udałem się na punkt zborny, gdzie spotkałem się z całym oddziałem, usiłującym rozpalić ognisko z mokrego drewna i trawy. Trzecim, drugorzędnym zadaniem było to, co nie udało się podczas pierwszej akcji – zniszczenie niemieckich urządzeń technicznych – stacji meteo, stacji radiolokacyjnej i radionamiernika. Cpt. George R. Cortes RM Komentarz orga/moderatora O nieobecnosci Lt. Vlada dowiedziałem się dzień przed grą. Postanowiłem nie zmieniać scenariusza. Rolę przewodnika do ukrytego worka pocztowego miał pełnić Lt. von Heist, który przesłuchiwał Lt. Vlada. Dysponował opisem drogi i rysunkiem drzewa, pod którym ukryty był worek, sporządzonym przez biegłego, na podstawie opisu Lt. Vlada. Informacji o nieobecności Lt. Vlada nie przekazałem oddziałowi alianckiemu i z jego strony akcja rozwijała się wg pierwotnych założeń. Mieliśmy obserwować Niemców poszukujących worka i odbić Vlada w sprzyjających okolicznościach. Podrzucenie fałszywego worka pocztowego nie miało znaczenia dla przebiegu gry. Ale będzie miało znaczenie dla następnej, jeśli się odbędzie. Początkiem jej historii będzie zawartość rolki mikrofilmu ukrytej w worku. Zresztą, początkiem nowej historii i gry może być też zawartość prawdziwego worka. Jeśli ktoś zada sobie trud prześledzenia historii Reverbate, to dowie się, że prawdziwy worek został odszukany przez Cpt. Cortesa zaraz po akcji. Worek za pośrednictwem norweskiego ruchu oporu dotarł z powrotem do ambasady UK w Sztokholmie, a potem inną bezpieczniejsza drogą dotarł do siedziby wywiadu RN. Podobnie było ze zmianą lokalizacji radaru i radionamiernika. Kiedy po przybyciu na teren gry stwierdziłem, że północny bunkier nie nadaje się do użytku z powodu zalania wodą, wspólnie z Dominikiem, zdecydowaliśmy na instalację urządzeń w bunkrze dowodzenia. Informacja o tej zmianie nie została przekazana oddziałowi alianckiemu, w związku z czym wykonał on zorganizowany atak na nieobsadzony bunkier :-) . Rozmieszczenie oddziałów: Oddział niemiecki został rozlokowany w dwóch bunkrach (dowodzenia/techniczny i koszary). Oddział aliancki, w odróżnieniu od pierwszej części gry, został desantowany nie z morza, ale z powietrza. Z powodu silnej obrony przeciwlotniczej desant został rozproszony w trzech grupach, między Pottersfrihet (Zduńska Wola) i Solidbathavn (Strońsko) . Do wejścia na pole gry mieli ok.5 km. Liczebość stron: W założeniu balans stron miał wynosić 1,5 na korzyść strony niemieckiej. W przeddzień gry mieliśmy stany 14:8. Niestety w ostatniej chwili dwóch kolegów zrezygnowało z powodów zdrowotnych i powstał stosunek 13:7. Po pierwszym ataku na bunkier dowodzenia, jeden z kolegów z oddziału alianckiego opuścił grę, z powodów zdrowotnych. Przy drugim ataku stosunek sił był 13:6. Mimo to atak powiódł się i instalacje techniczne na bunkrze zostały zniszczone. Podczas tego ataku doszło do przerwy w grze, spowodowanej poszukiwaniami zgubionej repliki. Uważam, ze ta przerwa była uzasadniona, ze względu na koszt zguby (replika pistoletu została znaleziona :-) ). Niestety ta przerwa spowodowała zatrzymanie akcji niemieckiego patrolu na łące przed bunkrem. Nie miało to znaczenia na przebieg gry, bo przerwa nastąpiła po wysadzeniu instalacji radarowej i namiernikowej, oraz po rozkazie Sgt. Wisha do odwrotu. Główna część oddziału wycofała się drogą, poza zasięgiem działania patrolu na łące. Na łące zostały dwie osoby: Pit i ja. Ja ujawniłem się strzelając do Pita (nie spodziewałem się tam kogoś z naszych) a potem podchodząc do niego. Gra została zakończona godzinę przed planowanym terminem. Spowodowane to było sytuacją taktyczną. Oddział aliancki nie miał do wykonania dalszych zadań i kierował się w stronę punktu ewakuacji. Miejsce to nie było znane stronie niemieckiej i były nikłe szanse na jego wykrycie poprzez śledzenie oddziału (planowane było ukrycie się w pobliżu punktu ewakuacji). Oddział niemiecki został pozbawiony możliwości szybkiego przemieszczania patroli poszukiwawczych, poprzez zniszczenie wozu pancernego. Aktywność strony niemieckiej mogłaby być utrzymana, natomiast strony alianckiej sprowadziłaby się do oczekiwania w ukryciu do terminu zakończenia gry, Wiem, że dla wielu graczy ważne jest ogłoszenie wyniku gry. Mój werdykt jest: REMIS! Z rozmów z uczestnikami wnoszę, że gra się udała, a to jest najważniejsze! Jeśli chodzi o wykonanie zadań, to oddział niemiecki zdobył worek pocztowy z dokumentami co do czasu następnej gry może być uznane za sukces. Oddział aliancki nie odbił Lt. Vlada z powodu od siebie niezależnego. Podrzucił fałszywe dokumenty. Ewakuował Cpt. Cortesa. Zniszczył instalacje techniczne: radar, namiernik i stację meteo. Zdemolował dwukrotnie granatami wnętrze bunkra dowodzenia. Wysadził ładunkiem saperskim bunkier koszar. Nie wysadził północnego bunkra po stwierdzeniu jego nieprzydatności do użycia. Pogoda w czasie gry była wspaniała! Niebo bezchmurne, księżyc oświetlał teren przez całą grę. Nie było śniegu, ale szron dodawał „lajków” do atmosfery. Niestety niska temperatura miała wpływ na działanie replik. W oddziale alianckim dwa PMy odmówiły posłuszeństwa, inne repliki działały niepewnie. Podczas ataków na bunkier dowodzenia dwóch aliantów strzelało z pistoletów, co mogło być uznane za strzelanie bez markerów strzału. Jeśli ktoś używa tracerów, to powinien pamiętać o tym, że niektóre modele wyłączają się po pewnym czasie bezczynności (Seph, wybacz, potraktowałem to jako awarię repliki z winy użytkownika, jak komuś replika nie strzela, to też za chwilę idzie do respa). Przypominam o deklaracji trafienia: okrzyk DOSTAŁEM. Były przypadki po stronie alianckiej, że tego nie było. Dziękuję wszystkim uczestnikom gry za to, że wzięli w niej udział. Mam nadzieję, że miejsce i czas gry, oraz scenariusz dostarczył dużych emocji. Dziękuję członkom oddziału niemieckiego za wyposażenie bunkrów. To jest ważne w naszym hobby, żeby zaangażowanie nie dotyczyło tylko umundurowania, replik i wyposażenia indywidualnego, ale i wyposażenia wspólnego. - To tworzy atmosferę gry i ułatwia wczucie się w swoje role. Ja traktuję ash trochę jak teatr, gdzie trzeba grać, a widownią są koledzy, którzy też grają. Rekwizyty ułatwiają tę grę. Wszyscy uczestnicy gry mają pierwszeństwo w zapisach na następne gry z serii działań małych oddziałów specjalnych, organizowanych przez Dowództwo Operacji Połączonych. Specjalne podziękowania dla Dominika, za pomoc w organizacji gry, dla Szymona, za załatwienie braku obiekcji ze strony miejscowego samorządu i policji, dla Gregoriusa, za użyczenie auta jako transportera opancerzonego. Mała prośba do Gregoriusa – wytnij w dachu dziurę, żebyś mógł postawić tam MG :-). Następnym razem będziemy mieć bazookę lub PIATA. Jeszcze jedno – wczoraj odebrałem telefon z Komendy Powiatowej Policji w Zduńskiej Woli, z pytaniem, czy gra się udała i czy nie było żadnych problemów. Byłem mile zaskoczony (ale to był efekt roboty Szymona). Pozdrawiam wszystkich Cortes -
Gość sprawadza rzeczy z WPG. Ceny konkurencyjne. https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=241936261428628&id=106784308277158