Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

MarekMac

Użytkownik
  • Posts

    2,243
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by MarekMac

  1. Wiesz jak ktoś kupuje samochód to w drzewo pieprznąć też nie zamierza, a jednak się zdarza. Tak samo z replikami - nikt nie chce ich upuszczać, ale zdarza się potknąć i nagle lecisz całym ciałem na replikę. I wtedy może się połamać. Dodatkowo mogą być nieszczelności, szybko zużywające się części (np. pękające zębatki), kiepskiej jakości lufa spowoduje brak celności itd. W airsofcie nie ma sensu uczyć się podstaw poprzez tylko strzelanie do celu. To tak jakbyś chciał nauczyć się jeździć samochodem tylko poprzez zmianę biegu stojąc w miejscu z wyłączonym silnikiem. Tak, opanujesz ważny element, ale bez reszty jest to element wręcz bezużyteczny. W airsofcie strzelanie choć jest celem gry to jednak chyba też jej najprostszym elementem. Ważne jest wyczucie sytuacji, umiejętność ustawienia się, współdziałania. Tych elementów nie nauczysz się tylko strzelając do celu. Tu dochodzimy do najważniejszego. Nie ma sensu brać słabej repliki nawet jeśli ma służyć tylko do strzelania do tarczy. Po pierwsze, słaba replika słabo strzela więc i efekty będą mizerne. Po drugie, jak się sport nie spodoba to możesz mieć problem z odsprzedaniem (chyba, że z dużą stratą). Po trzecie, jak się airsoft spodoba to działasz ze słabą repliką lub kupujesz przynajmniej przyzwoitą (a, że ze słabej nie odzyskasz kasy to i masz podwójny wydatek). Przyzwoita to często wydatek tylko stówki więcej niż słabiak więc policz sobie. Pomijam to, że jeśli chcesz tylko i wyłącznie strzelać do celu to lepiej kupić wiatrówkę (ew. shotguna AGM - dużo tańszy). Z używkami różnie bywa, warto mieć znajomego serwisanta, który oceni replikę.
  2. Też nie wiem w czym tu problem. Gość chce zmienić broń palną na zabawkę (trochę szkoda palnej, ale jego kasa - jego sprawa). Generalnie chce osiągnąć to, co wielu z nas - rozmiary, wygląd i ciężar palnego odpowiednika. My to robimy za pomocą kilku części z ostrego, a on chciał to zrobić za pomocą kilku elementów z zabawki. Rozumiałbym hejt, gdyby robił odwrotnie - zabawkę zamieniał w broń "ostrą".
  3. Chodzi o bebechy od repliki, a nie od palnego. Np. silnik nie zmieści się w chwyt pistoletowy od AK (silnik jest za gruby). Już lepiej zlecić wykonanie customa lub samodzielne polowanie na części od ostrego.
  4. Brakuje jednego elementu. Porównaj zdjęcie swoje, a zdjęcie użytkownika Spyro.
  5. Tylko nie przeładuj batki. Sprawdź czas ładowania za pomocą ASGCalc.
  6. Bo naiwnie liczymy, że jak komuś coś polecimy to ten ktoś poszuka jeszcze jakiś informacji. Od chyba roku w każdym temacie na który trafiam, a w którym polecam (lub ktoś inny poleca) shotguna AGM piszę o konieczności poprawnego przeładowania. Wiem, że nie tylko ja o tym wspominam. Jest obszerny temat o tej replice, w którym też jest to wspomniane. Tylko, że oprócz adresata nikt inny tego nie czyta. Podobnie jest z bateriami w elektrykach. Ile to razy nowi przeładowali batki? W milionie tematów jest wspomniane o poprawnym ładowaniu, ale nie. Po co czytać? Po co szukać? Toć to czas, a czas to piniądz! I to obowiązkiem pomagających jest wspomnieć o wszystkim, a nie obowiązkiem kupującego poszukanie informacji. Jak idziecie kupić samochód to szukacie informacji o różnych modelach nie? To czemu nie szukacie o replikach i jak się z nimi obchodzić?
  7. 20g to pewnie replika nie ma siły wypchnąć z lufy (domyślam się, że chodziło o 0,2g). No to pewnie łapiesz zacinki - kup lepsze kulki.
  8. Uważaj z czasem ładowania baterii (użyj ASGCalc żeby obliczyć dobry czas). Spróbuj docisnąć magazynek do repliki, daj znać czy pomogło.
  9. Patent strony B na wygraną. W związku z tym, że strona A nie zaatakuje (jak sam zauważyłeś tylko ich to wykrwawi) możemy przenieść bazę. Chcemy zaatakować elektrownie - robimy szybkie rozpoznanie, ustalamy punkt 100, 200m od celu, gdzie wróg nas nie widzi i tam ustawiamy naszą bazę. Teraz ruszamy do szturmu. W związku z tym, że do respa mamy rzut kamieniem to nie musimy się bawić w ciche rozpoznanie. Po prostu atakujemy. Efekt - nieskończone siły strony B, strona A się szybko wykrwawia. Zniszczyliśmy elektrownie. Powtarzamy patent z kolejnym celem z tym, że jest łatwiej - przez przynajmniej dwie godziny strona A ma mniej ludzi. Przynajmniej dwie godziny, bo trup z A musi dojść na respa (który wg założeń jest daleko), przeczekać dwie godziny na respa i wrócić do akcji. Ba, znając pozycję respa moglibyśmy się pokusić o totalną blokadę strony A. Ustawiamy bazę mobilną przy respie strony A. Zostawiamy kilka osób, które będą łowcami powracających do gry, a reszta idzie niszczyć cele. Co prawda my też będziemy mieli daleko do respa (podobna odległość co do respa strony A), ale my nie czekamy dwóch godzin na respa, a każdy zawodnik strony A, który trafi na respa będzie miał utrudniony powrót przez naszych łowców.
  10. Co prawda nie mam pod ręką CM028a, ale wydaje mi sie, że nie będzie problemu. W wersjach w których oryginalnie batka jest pod deklem kable idą do przodu przy gb i wychodzą pod dekiel pod podstawą szczerbinki (obok regulacji hu). Ten sposób raczej nie wymaga modyfikowania repliki (ew. dłuższe kable), ale przy gb jest ciasno i kable trzeba wciskać.
  11. Jak chcesz wydłużać/skracać lufę wewnętrzną to na 95% będziesz też musiał zmienić cylinder na odpowiedni do danej długości lufy. Oprócz wymiany gumki może jeszcze być konieczna wymiana komory (jeśli stockowa się nie uszczelni ładnie).
  12. Żadne TMC, ACM, Zdziełano u Kitajców. Bierz albo coś renomowanych firm (Uvex, Bolle, ESS) albo przejdź się do sklepu BHP i tam poszukaj jakiś okularów. Zapytaj sprzedawcę, które mają atesty.
  13. A Ty, AnR, już się nie bawisz w serwis w ogóle czy poza krajem?
  14. Jak chcesz tanio i dobrze na nasze lasy to albo niemiecki Flecktarn albo brytyjski/holenderski DPM - chyba najtańsze i skuteczne kamuflaże. Szukaj używek, np. na Armyworld można je dorwać w dobrym stanie.
  15. MarekMac

    Buty do 400zł

    Co do drugiego gatunku, było o Haixach 2005 II gat. kiedyś pisane, że ich mankamenty są kosmetyczne - skrzypią albo któraś z przelotek od sznurówek jest krzywo wszyta. Jeśli z Nepalami jest podobnie (a nie ręczę) to myślę, że warto.
  16. Trzy, a właściwie dwa razy byłem na płatnej imprezie. Właściwie dwa, bo na jednej zrzucaliśmy się po 5zł na paliwo dla orga - trochę go wyjeździł i wolnego czasu przy tym zużył. Dwie pozostałe imprezy doprowadziły mnie do wniosku, że na płatne imprezy jeżdżę tylko do osób zaufanych (znajomi + Straszydło Olsztyn) lub na imprezy renomowane na WMASG. Najpierw o tym udanym razie - 4 czy 5 urodziny olsztyńskiego Straszydła. Wstęp - 10zł. Paliwo - 10zł od osoby (jechaliśmy w 4). Czas dojazdu w dwie strony - 2 godziny. Czas strzelania - 3 czy 4 godziny plus after party. Choć na prawdę wystarczyłoby samo strzelanie bym był zadowolony, a i after party nie było płatne - z tego co wiem było sponsorowane przez różne firmy - opiszę je jednak (troszkę dalej), bo było na prawdę fajnie. Samo strzelanie było mega - sporo ludzi, fajny teren, działo się, sensowne respy. Bawiłem się setnie. Następnie (liczę to już jako after party) konkursy indywidualne i konkurs drużynowy (w którym zajęliśmy jedno z ostatnich miejsc, ale nikt z nas się nie śmiał, btw, sorry Drops, że Cie upuściliśmy) kiełbaska z grila i bułeczka (dla każdego uczestnika chyba po jednej), ciasto (które organizatorzy wciskali, bo było go aż za dużo), loteria z różnymi fantami (sporo tego było). Każdy dostał naszywkę - zgaszona flaga Polski z napisem "Warmia airsoft" - mnie bardzo ucieszyła i mam do dziś na plecaku. Chyba nawet toi-toi był w pobliżu. Była też zbiórka charytatywna (mam nadzieję, że udało się pomóc temu dziecku, na które wtedy zbieraliśmy). Teraz druga strona medalu - moja pierwsza większa impreza. Wstęp - 40zł. Paliwo od osoby - 20 czy 30zł (a jechaliśmy w 5 osób). Czas dojazdu w dwie strony - około 4-4,5 godzin. Czas strzelania - 2 czy 3 godziny. Jak dla mojej ekipy brak after party. Do przejechania mieliśmy około 150km w jedną stronę, zimą, nieznaną mi (kierowcy) trasą więc wyruszyliśmy wcześnie. Na miejsce dotarliśmy około pół godziny przed rozpoczęciem rejestrowania ekip. Stoimy więc w jakiejś wiosce i się szpejujemy. Wkoło sporo ludzi - super. Pierwszy oszpejowany z nas poszedł szukać orgów i rejestracji - jeszcze nie rejestrują. W między czasie spod obory czy stodoły gdzie siedzieli orgi wydobył się dym - mega! Dla mnie to był pierwszy kontakt z granatem czy świecą dymną. Dużo ludzi + dymy = airsoftowa erekcja u laika na 150%! W końcu z małym opóźnieniem rejestrują, a właściwie nie bardzo, bo jeśli pamięć mnie nie myli to stwierdzono, że kto ma być ten jest i tyle... Pada hasło - ruszamy w las. No to wszyscy ładują się na auta i jadą. To my też. Dojechaliśmy do końca wsi i szybki rzut oka na drogę - polną, zaśnieżoną z dwiema błotnistymi koleinami (odwilż była). Pojazd Uniwersalny, Niedrogi, Terenowy, Osobowy (czyt. Punto) nie przejedzie. W tył na lewo i idziemy z buta. Na szczęście nie było daleko. Doszliśmy. Ludzie wyłażą z aut i czekamy wszyscy, ustawiamy hopki i czekamy. W pewnym momencie przyjeżdża ciągnik z przyczepką - nikt nam nie powiedział, że można się na taki transport załapać (a robił dwa czy trzy kursy po tych, którym nie chciało się iść). W końcu przybył on - org. Trwa oznaczanie trzech stron konfliktu i w końcu zbiórka ekip na krótki instruktaż. Przed instruktażem odśpiewaliśmy "sto lat" dla orga. Akurat dzień wcześniej org miał urodziny i skwitował to nasze śpiewanie radością i... wyciągnięciem kontry na kaca z ładownicy - spoko, niech se piwkuje. Dorosły facet - wali mnie to. W końcu ruszamy bój (z chyba godzinnym opóźnieniem). Najpierw org (był po mojej stronie) wziął więcej jak połowę mojej ekipy do ataku - ja zostałem na obronie. Później poszedłem atakować, po powrocie okazało się, że org z kolegami wziął połowę mojej ekipy na wspólne kontrowanie przy ognisku. No cóż... Pal licho to, że nasze drużyna stanowiła teraz 50% każdej z wrogich ekip, ale respy... Było ustalone, że na plac boju wraca się po pojawieniu się na respie zdaje się 15 osób. Nas zostało 20, może 25 - na respa czekało się długo. Po dwóch czy trzech godzinach strzelania ogłoszono przerwę po której mieliśmy strzelać dalej, ale nam się już nie chciało czekać. Sorry, ale jak na 2 czy 3 godziny strzelania niemal 2/3 spędzasz na respie (i to nie dlatego że jesteś cienki, ale dlatego, że org zachlał) to się odechciewa. Pal licho też kubeczek za który zdaje się zapłaciłem i którego nie otrzymałem (nie pamiętam czy był zwrot tych 5zł). W ogóle pal licho forsę (dla mnie wtedy to była spora kwota), ale czas. Straciłem na tą imprezę 6 czy 7 godzin, a działałem może godzinę. Wolałbym ten czas spędzić chociażby na graniu na kompie, o wyjściu z Ukochaną czy kumplami nie wspominając. Nie jestem skąpiradłem - teraz (jak już miałbym czas) mógłbym zapłacić za imprezę sporo - miesięcznie 200zł na imprezę i dojazd (a nie trzeba jeździć co miesiąc więc kwartalnie byłoby to nawet 600zł). Tylko, że jakoś jestem zrażony do imprez robionych przez nieznane mi osoby czy bez renomy tu, na WMASG.
  17. To było podczas strzelania w czasie przeładowania. Nie Ty pierwszy tak masz - na 99% urwałeś zaczep cylindra.
  18. Najlepiej pisemnie powiadom służby - policje, straż miejską (jeśli jest) i straż pożarną - że tu i tu, dnia tego i tego w godzinach tych i tych (dodaj sobie mały zapas, bo może się przeciągnie, możesz też spróbować ugadać się, że o rozpoczęciu i zakończeniu powiadomisz telefonicznie) za zezwoleniem właściciela terenu będziesz organizował grę terenową. Dodaj, że wykorzystasz takie, a takie środki i, że z tego powodu na zewnątrz może być widoczny dym. Załatw sobie też pancerny telefon (chodzi o to by Ci go kulka nie rozwaliła), który będziesz miał przy dupie cały czas. Poproś we wspomnianym piśmie żeby po otrzymaniu zgłoszenia dzwonili do Ciebie w celu potwierdzenia czy dym z budynku jest wynikiem gry czy rzeczywistego pożaru. Czy to zadziała? Nie wiem, ale lepiej spróbować niż potem nagle usłyszeć syreny wozów strażackich i tłumaczyć się chłopakom z PSP/OSP, że "my się tylko bawimy".
  19. Trochę wyobraźni. Jeździc tamtędy mogą rożni ludzie - ktoś może zadzwonić po niebieskich. Ba, sami policjanci mogą przejeżdżać. Dodatkowo nie wiemy co się w kraju dzieje. Dla nas zwykły dzień, a policja może właśnie poszukuje sprawców napadu na bank. Mało prawdopodobne? Tak, ale jednak możliwe. Nie wiem jak ma w prawie użycia broni policja, ale wojsko ma, że broni palnej można użyć wobec osoby nie podporządkowującej się wezwaniu do natychmiastowego porzucenia broni, materiału wybuchowego lub innego niebezpiecznego przedmiotu - stawiam, że niebiescy i inne służby mają podobnie. Dlatego: 1. nie rzucać się w oczy, 2. jak już przyjadą jakiekolwiek służby najpierw odkładać czy nawet rzucać replikę, a dopiero potem tłumaczyć co i jak.
  20. Ale 2 midy i hi-cap na początek dadzą radę
  21. 1. Jak będziesz miał szczęście (lub dobrą ładowarke) to starczy. [Edytuj] na zime warto mieć lipo [/edytuj] 2. Da rade, ale (z tel nie chce mi sie sprawdzać) pewnie za niewiele więcej kupisz coś markowego. 3. Kwestia fps i trochę szczęścia. W jednej replice gumka X będzie git, a w innym egzemplarzu tego samego modelu będzie lipa. Repliki to nie apteka - raz coś Chińczykom wyjdzie lepiej, a raz gorzej. Do 350-400 fps u mnie ładnie działał przezroczysty Guarder.
  22. Spróbujcie połapać znajomości w wojsku. Nawet z kbk strzela się w MONie na 200m.
  23. Jeśli chodzi o bieganie to dużo zależy od konkretnej rozgrywki. Grywam głównie w lasach na zasadzie "gramy aż jedna drużyna padnie, dopiero respawn". W takim systemie dużo się nie biega, ale jak mamy resp "dynamiczny" (np. co 5 minut) i do tego jakieś ctf czy inne zajmowanie punktów to akcja jest dynamiczniejsza.
  24. Obie rzeczy są do prostego załatwienia - dogadanie już na miejscu strzelanki. Podstawowych komend nie jest dużo więc nie ma problemu z ich ogarnięciem nawet gdy ktoś dopiero je pozna. Podobnie ze znakami ręcznymi (szczególnie, że widziałem już różne systemy tych znaków więc może ktoś umie i w jego teamie są to normalne sygnały).
  25. Nie pisałem, że stopy to plastiki więc skąd taki wniosek? Okej, przyznaję Ci rację. Aczkolwiek posługiwałem się definicjami, które znałem (i wnioski wyciągnąłem logicznie poprawne). Co nie zmienia faktu, że metal daje skojarzenie czegoś mocnego, a ZnAl wykorzystywany przy replikach rzadko do takich należy.
×
×
  • Create New...