-
Posts
2,243 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by MarekMac
-
Podobno na Taiwangunie między marcem a kwietniem ma być shotgun 003 od AGM. Bardzo fajna pompka.
-
Kumpel miał kiedyś M4 Boyi (AEG) za trochę ponad 100zł. To chyba był ten model. Nikt mi nie wmówi, że to był dobry sprzęt - Boyi robi i dobre bronie i tanie gnioty. Jeżeli ktoś, tak jak ja, miał tylko kontakt z takimi produktami Boyi to nie ma się co dziwić, że potem mówi, że firma robi słabe repliki..
-
Famas cg vs Franchi SAS 12 tactical asg
MarekMac replied to Pendrac's topic in Sprężynowe - archiwum
O Famasie i SAS 12 Ci nic nie powiem bo nie znam ich ale jeśli chodzi o wygląd to na pewno shotgun AGM 003 wygląda mało zabawkowo (tu masz temat o nim). Z własnego doświadczenia powiem Ci, że od wyglądu ważniejsza jest frajda i nic tak nie przekona do ASG jak "zabicie" kumpla. U nas z początku były trzy shotguny M47 z DE (o takie tylko bez kolorowej końcówki lufy) - kto widział ten wie, że to wygląda jak zabawka a nie jak broń. Na początek zaproś znajomego na strzelankę i mając dwie bronie (Twoją i kumpla) róbcie pojedynki jeden na jeden - my tak zaczynaliśmy. Przez długi okres czasu strzelaliśmy się 2 na 1 i też było świetnie. Jak komuś się to spodoba to i z rewolweru pomalowanego brokatem będzie strzelał. Ps. zapraszając na taką strzelankę bierzcie zaufanych ludzi, którzy w razie czego oddadzą kasę za zniszczoną broń i uważajcie na sępów. U nas było kilka takich typów, którzy chętnie przyłazili tylko jak ich zaprosiliśmy, powiedzieliśmy, że damy broń, gogle, kulki. Jak zaczeliśmy poważnie gadać z nimi (kiedy kupią broń itp.) to nagle airsoft im się przestał podobać. -
Famas cg vs Franchi SAS 12 tactical asg
MarekMac replied to Pendrac's topic in Sprężynowe - archiwum
Tutaj Pszem napisał, że między marcem a kwietniem na Taiwangunie będą shotguny od AGM. Z Twoim budżetem mógłbyś kupić dwa takie (miałbyś 6 magazynków i części zamienne) i dorobić ładownice na kolbę (jak znasz kogoś, kto choć trochę umie szyć to bez problemu Ci taką zrobi). Polecam taki zestaw, sam posiadam. -
Właśnie, lepiej weź coś bardziej sprawdzonego np. Cyme CM 028. Dla początkującego jak znalazł.
-
To żeś wymyślił pytanie... Potraktuje Cie serio. Po pierwsze, czy należysz do jakiejś grupy, która ma wymogi dotyczące mundurów? Jak tak to kupujesz ten, który jest wymagany. A jak nie to kupujesz taki, jaki Ci się podoba. Jak już będziesz wiedział jaki mundur chcesz to wtedy możesz zapytać gdzie są takie mundury w dobrej cenie. Poza tym "dość mały rozmiar" to pojęcie względne - porównując do obuwia, dla mnie małe buty to nr 44 bo sam nosze 46 więc g... uzik nam mówi "dość mały rozmiar". Musisz po prostu się zmierzyć i szukać po sklepach, które mają Twój rozmiar a, które nie.
-
To ja może wrócę do tematu kamizelki. Z ASG mam styczność już od pewnego czasu ale jeszcze na żadnej wielkiej akcji nie byłem. Gdy się strzelamy z kumplami to nawet nie ma respawnów bo zazwyczaj jest na to za mało ludzi (ostatnio 7 osób) - strzelamy aż zostanie jedna drużyna i wtedy runda od nowa - jak w Counter Strike. Więc jak będziesz wybierał się tylko na takie małe strzelanki (jebanki jak ktoś tak woli) to kamizelka jest Ci niepotrzebna. Ja żyje bez niej. Magazynki trzymam po kieszeniach kurtki mundurowej - i nic więcej mi nie potrzeba (czasem tylko szybkoładowarkę noszę). Gdy kończy się runda wszyscy spotykamy się w punkcie startowym i tam trzymamy wodę, amunicje, plecaki z innymi gratami - co pewien czas można się napić, zjeść i doładować amunicję. Zastanów się czy nie lepiej przoszczędzić na coś potrzebniejszego.
-
Chłopie, to co Ty w nich robiłeś? Ja ze względu na brak funduszy strzelam się w tych samych butach (zwykłych zimowych) co i chodzę na co dzień. Po ostatniej strzelance doprowadziłem je do normalnego stanu w niecałe pół godziny. Ale wracając do najważniejszego. Ten regulamin jakoś mi tak zalatuje próbą przestraszenia klienta co się nie zna na prawie. Koleś napisze, że "po przyjęciu przesyłki reklamacji nie uwzględnia się" i klient co nie zna się na prawie już reklamować nie będzie (bo regulamin zabrania). Oczywiście to tylko moje przypuszczenia. Swoją drogą ten sprzedawca mógłby się nauczyć pisać. Sam prof. Miodkiem nie jestem ale bez przesady...
-
Nie wiem Panowie czy znacie się na grach komputerowych ale Duke Nukem Forever był w przedsprzedaży już około 10 lat temu a wyszedł niedawno. Więc lepiej podchodzić z rezerwą.
-
Witam. W końcu, po prawie miesiącu przyszły rzeczy, które zamówiłem (zamówiłem 5 sierpnia, przyszło 29). Towar się zgadza, rozmiary też. Teraz zrobie małe podsumowanie. Plusami sklepu są jakość towaru i jego cena. Mój towar przyszedł w stanie dobrym, cena też jest chyba niska (chociaż nie mam zbyt wielkiego porównania więc mogę się mylić). Problem jest jednak taki, że towar jest używany - mój był w stanie dobrym (jeśli nie bardzo dobrym), Wam może się trafić gorszy lub lepszy. Minusami są : czas realizacji zamówienia, wysyłka tylko pocztą, może gdyby ktoś próbował się dogadać ze sklepem to i kurierem by wysłali jednak z tym jest problem bo kontakt ze sklepem jest utrudniony (pod numerem stacjonarnym nic się nie dowiedziałem, pod numer komórkowy przez 2 dni nie mogłem się dodzwonić (3 próby), z odpowiadaniem na moje maile też różnie bywało). Trzeba jednak zaznaczyc, że sklep jest raczej nowy (moje zamówienie miało numer mniejszy od 200) więc może jeszcze usprawnią działanie czego im w sumie życzę bo im więcej sklepów tym dla nas, konsumentów, lepiej.
-
Nie było mnie tu parę dni więc może zaktualizuje moje przygody z "Bundesem". Tak jak napisałem, w poniedziałek próbowałem wysłać maila z informacją, że sprawę skieruje na policje jeśli towaru lub zwrotu pieniędzy nie otrzymam do piątku. Niestety wystąpił błąd związany z odbiorcą. Operę mam tak skonfigurowaną, że co parę minut próbowała wysłać tego maila więc w końcu we wtorek około 23 udało się. Mail został wysłany, działać zaczęła też ich strona. W środę rano uruchamiam Operę i liczę, że ktoś mi coś odpisał. Niestety, w skrzynce znalazłem tylko spam. Więc chwytam za telefon i dzwonie na numer podany na stronie. O dziwo odebrała jakaś pani, która nie przedstawiła się, nie rzuciła żadnym "sklep bundes, czym mogę służyć". Normalnie jakbym się dodzwonił do prywatnego mieszkania - zwykłe "słucham". Pytam się czy to sklep bundes i co dzieje się z moją przesyłką. Odpowiedź brzmiała mniej więcej tak "Nie wiem! Trzeba dzwonić na komórkę pod numer (i tu pani zaczęła mówić z prędkością dżyliona słów na minute) sześćsetblebleblebleble." Numeru nie zrozumiałem a pani rzuciła jeszcze do widzenia i tyle. Na stronie nie było numeru komórkowego, na szczęście kiedyś był i miałem go zapisanego (dla zainteresowanych numer to 601070601). Tam zostałem poinformowany, że towar zostanie jeszcze tego samego dnia wysłany. Więc czekam. Liczę, że do środy dojdzie. A jak nie dojdzie to już nie będę robił żadnego pitu-pitu tylko w czwartek (lub piątek, zależy kiedy będę miał czas) idę na policję. Mała rada. Nie dzwońcie na numer telefonu podany na stronie tylko na 601070601. Tam przynajmniej rozmawia się z kimś kto wie co się w firmie dzieje (chyba jest to sam właściciel).
-
Wybaczcie, że pisze pod swoim postem ale edytować już nie mogłem. Napisałem kolejnego maila do sklepu. Informowałem, że jeżeli towaru lub zwrotu pieniędzy nie otrzymam do piątku to poinformuje odpowiednie organy ścigania. Chciałem mieć dowód, że sprawę chciałem rozwiązać polubownie. No ale jak kliknąłem wyślij Opera wyrzuciła "Błąd związany z odbiorcą [450 4.1.2 <sklep@bundes.pl>: Recipient address rejected: Domain not found]".
-
Czy ktoś wie coś może dokładniej o tym sklepie? Co się z nim aktualnie dzieje? Zamówiłem w nim spodnie i kurtke 5 sierpnia. Kase wpłaciłem dzień po tym jak dostałem potwierdzenie, że towar jest w magazynie (które miałem dostać w ciągu 1-2 dni a musiałem się o nie upomnieć, już wtedy powinienem się był skapnąć, że coś jest nie tak). W czwartek wysłałem maila z zapytaniem czy kasa dotarła na konto i czy wysłano już przesyłkę. Zero odpowiedzi. Dzwoniłem na numer podany na stronie sklepu... Stop! Wróć! Strona sklepu nie działa! Numer wziąłem z tego opisu, który podaje google. Nikt nie odebrał. Specjalnie dzwoniłem na pocztę, żeby się dowiedzieć ile mają czasu na dokonanie wpłaty na konto. Uprzejma Pani powiedziała, że jeden dzień roboczy ale bank może księgować nawet do następnego dnia. Kase wpłaciłem 12 sierpnia więc 16 czy 17 powinna być na koncie sklepu. Rozumiem, że strona może nie działać bo są jakieś problemy techniczne, że telefonu akurat nikt nie mógł odebrać. No ale, na Teutatesa, od czwartku to można było odpisać na mail. Tak jak Aliant nie sram pieniędzmi więc się zaczynam serio martwić. Ktoś inny ma moze aktualnie problem z tym sklepem?
-
Dzięki wielce za informację.
-
Panowie, szukam shotguna właśnie i się zastanawiam między M56 a 003 od AGM. Zastanawia mnie jedna rzecz. Czy w M56 rozrzut kulek nie jest zbyt duży? Lecą w miare prosto czy może jakoś rozlatują się? Strzelam się częściej w lesie więc jeżeli kulki będą się mocno rozpraszać to będzie słabo.
-
O tej podróbce to się domyślałem, że to jakiś shit. Już 5 czy 6 lat temu gdy kupowałem swojego M47 kolega mówił bym brał ze zwykłym magazynkiem. Jeśli to zawsze lepiej niż nic. Może spróbuje. Ten shotgun to dobra rzecz. Jakbym sobie go jakoś zamontował do pleców czy gdzieś to byłby świetną bronią zapasową do jakiegoś elektryka. A co do zapasów to dla przyszłego ekonomisty tłumaczyć nie musisz, że zapasy mogą leżeć nawet rok. Wspomniałem wcześniej o Scorpionie od DE. Dziewczyna mi go kupiła tak dla jaj (jak to ona określiła "będziesz miał zabaweczkę"). Myślałem, że to złom i w ogóle tylko ozdóbka na ścianę. Zabrałem go na strzelanie i razem z chłopakami się zdziwiliśmy, że jest celny i, że niesie kulke całkiem nieźle. Nie mierzyliśmy dokładnie ile metrów przeleci. W każdym razie, jeden kumpel zrezygnował nawet ze swojego elektrycznego M4 (nie pamiętam z jakiej firmy) bo mu się zacinał. Szkoda tylko, że body jest z jakiegoś słabego plasticzku i już mam w nim dziurę po upadku kolegi. Również pozdrawiam i dzięki za zainteresowanie i pomoc
-
Ech. Lipa. Dzięki. Może coś będę kombinował albo inną replikę zakupię. Co do wiadomości o upadku DE. W Olsztynie w hurtowni zabawek można jeszcze spotkać M37 - replikę Scorpiona z DE oraz replikę MP40 też chyba z DE. Sądziłem, że firma jeszcze istnieje. Jeszcze raz dzięki.
-
Witam. Rok temu wraz z kumplami rozpoczęliśmy przygodę z Airsoftem. Jako, że już parę lat temu miałem okazję postrzelać z shotguna M47 i byłem z niego zadowolony to już wtedy kupiłem ten sprzęt. Rok temu 2 kumpli także zakupiło taki sprzęt. Szybko jednak wyszło na jaw, że 19 kulek to trochę mało a przeładowanie będąc pod ogniem nie jest zbyt ciekawe. Zacząłem więc poszukiwać magazynków. Rok temu gdy poszukiwaliśmy tej broni dla kumpli był problem ze znalezieniem broni z magazynkiem niewsypowym (a wsypowych nie lubimy). Same magazynki były umieszczone w ofercie różnych sklepów, ale przy każdym pisało "brak towaru" itp. Teraz ciężko jest znaleźć sklep w, którym taki magazynek byłby w ofercie o dostępności nie wspominając. Jestem bardzo zadowolony z shotguna (kumple też - im też zależy na magazynkach). Dlatego chciałbym zapytać czy ktoś zna miejsce gdzie mógłbym kupić magazynek do M47? Ewentualnie może ktoś zna magazynki przeznaczone do innej broni, które mógłbym włożyć do M47? Znalazłem takie dwa magazynki: Maruzen CA870 i M870. Oba przypominają wyglądem maga do M47. Są to chyba magazynki wsypowe, których nie lubie no ale na bez rybiu i rak ryba. Może ktoś się orientuje czy można któregoś z tych magazynków upchnąć jakoś do M47? Może gdyby lekko przypiłować pilniczkiem górę to by jakoś zapasowały. Z góry dzięki za zainteresowanie i za ewentualną pomoc. Ps. To mój pierwszy post na tym forum więc jeśli istnieje tu obyczaj podobny do Joemonsterowego biczowania to czekam na baty