-
Posts
2,243 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by MarekMac
-
Co z tym HP ? Banować, zakazać, dopuszczać ?
MarekMac replied to grpi84's topic in Modyfikacje HPA (High Pressure Air)
Z czego to wynika? W obu przypadkach (gaziak/AEG) mamy jakiś gaz, lufę i kulkę. Jedyna różnica jest taka, że w AEGu gaz siedzi spokojnie w cylindrze i tłok go wypycha. W gaziaku gaz siedzi sobie w naboju/butli "niespokojnie" (bo pod ciśnieniem) i w pewnym momencie zawór się otwiera i gaz wylatuje. No i gdzie różnica? Chodzi o to, że w gaziaku gaz wylatuje szybciej niż w AEGu czy jak? No bo na pewno nie chodzi o skład gazu, bo o ile różnica między CO2 czy GG, a AEGiem byłaby wtedy widoczna to jednak HPA i AEG działają na zwykłe powietrze. -
Co z tym HP ? Banować, zakazać, dopuszczać ?
MarekMac replied to grpi84's topic in Modyfikacje HPA (High Pressure Air)
Energie generuje replika, a nie kulka. Czyli jeżeli nie zmienimy nic w replice to możemy nawet kulką o masie 5 gram strzelać, a i tak będzie miała taką samą energie jak kulka 0,000001 grama. Zmieni się prędkość wylotowa, ale nie energia. -
Problem w tym ze mam problem.
MarekMac replied to OrientAkaBlue's topic in Karabiny wyborowe - opisy i tuning
Ja mam raczej kiepskie doświadczenie z M200. Tak, poleciłem je, bo masz kasiore na tuning. Poza tym to replika (w stocku, w dodatku strzelałem z używki), która osiągami nie przebija pompki od AGMa, a w dodatku jest ciężka, długa (więc ciężko się nią manewruje). Wierzę jednak w moc Dextera i pieniądza - razem dadzą radze ogarnąć ten sprzęt. -
Na co warto zwrócić uwagę przy tworzeniu scenariuszy
MarekMac replied to thor_'s topic in Propozycje scenariuszy
Ale po co pisać więcej skoro Thor_ wyczerpał temat? To, co Ty dopisałeś było tylko powieleniem tego co już napisał wspomniany Thor_ (a on chociaż rozwinął temat) lub nic nie dające pierdoły. -
Problem w tym ze mam problem.
MarekMac replied to OrientAkaBlue's topic in Karabiny wyborowe - opisy i tuning
Ares M200 + tuning u Dexa. Długie, ciężkie, wygląd bynajmniej nie plasticzany, ale to nie elektryk (jeśli mnie pamięć nie myli to replika posiada wymienny napęd sprężyna/gaz) i nie będziesz z tego walił na 100 metrów. Może na hali, bez wiatru i do stacjonarnego celu wyjdzie te 100 metrów, ale nie w polu. -
Na co warto zwrócić uwagę przy tworzeniu scenariuszy
MarekMac replied to thor_'s topic in Propozycje scenariuszy
Ale merytorycznie ile wniósł! -
Co z tym HP ? Banować, zakazać, dopuszczać ?
MarekMac replied to grpi84's topic in Modyfikacje HPA (High Pressure Air)
1. Organizator ma święte prawo wprowadzać swoje zasady. Jak się Tobie (czytelniku, nie piszę do konkretnej osoby, a do ogółu) nie podobają to nie idź. Chcesz iść na imprezę bez HP - znajdź taką gdzie jest ban na HP lub zorganizuj samemu. Chcesz iść na taką z HP - znajdź taką gdzie bana nie ma lub zorganizuj; 2. to nie repliki robią krzywdę - tak jak to nie penisy gwałcą tylko gwałciciele. Nie kradną ręce, a złodzieje. Nikt przecież nie postuluje obcięcia wszystkim facetom nabiału, bo jeden na ileśtam tysięcy jest gwałcicielem. Dlatego też nie ma sensu eliminować z góry jakiś replik (aczkolwiek trzeba pamiętać o świętym prawie organizatora); 3. krzywdę robią debile lub wypadki. O ile tych drugich się nie uniknie tak tych pierwszych można wyeliminować, ale trzeba chcieć, a nie odpuszczać. Gość przywalił Ci z miliona fps z pół metra? To mu od razu powiedz, że źle się zachował, zapytaj o ksywę, poinformuj organizatora, a nie po miesiącu spuszczasz się na forum, że "jakiś debil w woodlandzie mi zrobił kuku i już więcej nie pojadę na ten zlot, bo jest niebezpieczny". Po miesiącu ustalenie tożsamości debila może być problematyczne, a jakby sprawę rozwiązać na gorąco to może skończyłoby się na wywaleniem gościa z imprezy (w trakcie jej trwania) i uratowaniu czyjegoś tyłka przed bólem, a nawet jak się nikogo nie uratuje to przynajmniej debil będzie miał za swoje. -
Powiedz mi czemu niby białe kulki nie imitują amunicji smugowej?
-
A to jest na łuski? Sorry, nie sprawdziłem. Mea culpa.
-
Spodziewam się, że w środku bebechy są jak w AGMie lub bardzo podobne - to prosty mechanizm i nie spodziewam się szczególnych udziwnień. Możliwe, że połamał Ci się element, który ma za zadanie blokowanie tłoka (i sprężyny) w położeniu "załadowane" lub wyskoczyła sprężynka, która powinna go pchać ku górze (i dzięki temu blokować tłok). Tu masz mój poradnik nt. AGMa - mam nadzieje, że pomoże.
-
Zebany dzień w robocie miałem, a poprawiłeś mi humor jak mało kto. Serio. Większość policjantów jest spoko - Ty z nimi spokojnie to oni z Tobą też. Może nawet pouczą zamiast wypisywać mandat itd. Natomiast chamstwo, buractwo, wyzywanie i prowokowanie da zawsze ten sam efekt z drugiej strony - chamstwo, buractwo, działanie na złość. Otwórz bagażnik i nie powiedz, że to replika. Gość może się przestraszyć (patrz historie niżej). Powiedz mu "gdzie łapy pchasz buraku", a skończy się tym, że zglebują Cie, bo "sięgał po przedmiot przypominający broń". Serio, lepiej dmuchać na zimne niż potem lizać rany. Ciągnąc ten offtop przypomnę historie sprzed paru lat. Poszliśmy z kumplami na starą budowę poćwiczyć czarną taktykę. W pewnym momencie dwóch policjantów pojawiło się na horyzoncie. Dla nich wyglądaliśmy jak siedmiu facetów uzbrojonych po zęby. Oni (czego się później dowiedziałem, gdy się z nimi zaznajomiłem) nie bardzo wiedzieli co robić - uciekać czy wyciągnąć pistolety, które mieli w kaburach, a my mieliśmy przecież "broń" w rękach. Tak, oni wtedy, w tym pierwszym odruchu myśleli, że to broń. I uważam, że jednak pełniąc taką funkcje myśleli słusznie - lepiej założyć, że to broń i wezwać do natychmiastowego porzucenia jej (lub wycofać się, wezwać wsparcie) niż uznać, że to zabawka i słuchać później "anielski orszak niech twą duszę przyjmie" z wnętrza dębowej skrzynki. I ostatnia rzecz. Nie wiem jak jest w policji, SG i innych służbach. Wiem jakie jest prawo użycia broni w MONie (a przynajmniej pare miesięcy temu wiedziałem - może coś się zmieniło). Broni palnej można użyć m.in. w przypadku konieczności przeciwstawienia się osobie niepodporządkowującej się wezwaniu do natychmiastowego porzucenia broni, materiału wybuchowego lub innego niebezpiecznego przedmiotu, którego użycie może zagrozić życiu, zdrowiu lub wolności uprawnionego lub innej osoby. Czyli nawet gdy to nie jest broń to jednak jest to replika, która może zagrozić zdrowiu (oczy! - pokażcie mi zwykłego dzielnicowego, który nosi gogle ochronne na patrolu). W przypadku, gdy służba krzyczy "rzuć broń/to" nie bawmy się w "to nie broń, to replika" tylko jeb na glebę i liczymy, że nasza plastikowa zabawka to przetrwa, bo jednak 9 mm potrafi dość szybko doprowadzić do bardzo szybko rozwijającej się i potencjalnie śmiertelnej ołowicy.
-
Przez granicę to najlepiej będzie jak zadzwonisz do Straży Granicznej - z różnych krajów może to być różnie (pamiętaj też, że ukraiński odpowiednik SG może mieć swoje przepisy). W Polsce przewoź normalnie w bagażniku, a w razie gdyby policja lub inna służba chciała tam zajrzeć od razu informuj, że masz tam repliki broni palnej (koniecznie użyj słowa "replika"). Bądź miły, bo mogą zabrać repliki do ekspertyzy - im bardziej opryskliwy będziesz tym większa szansa, że zabiorą.
-
Nie musisz, ładujesz przez gniazdo balancera (biała wtyczka).
-
Yahalom, w takim razie proponuje zgłoszenie kradzieży. Yuri pobrał kasę na towar, którego zamawiający nie otrzymał, a kasy też nie zwrócił - była mowa o zwrocie prowizji, a nie o zwrocie kosztów towaru. Samurai twierdzi, że jest stratny niemal 700 zł, a to kwota, która kwalifikuje kradzież jako przestępstwo, a nie wykroczenie. Lub z artykułu 284 KK - przywłaszczenie/sprzeniewierzenie. Prawnikiem nie jestem, ale sądzę, że warto chociażby pójść na policję i pogadać z dzielnicowym czy kimś z sekcji czy wydziału kryminalnego lub pójść do prawnika. Może znajdzie się jakiś paragraf na to. 700 zł to nie w kij dmuchał.
-
Skoro Yuri pobrał prowizję to myślę (aczkolwiek prawnikiem nie jestem), że podpada to pod oszustwo. Zamówiliście towar, który on miał sprowadzić - dał na to słowo (nieważne czy pisemne czy ustne, ale to pierwsze łatwiej udowodnić), a w dodatku pobrał kasę, a skoro nie dostarczył obiecanego towaru, a w dodatku nawet nie spróbował sprawy rozwiązać (nie sprawdził paczki, brak próby odzyskania towaru od szwagra, który mógł coś przypadkiem zabrać), to uważam, że podpada to pod oszustwo. W sumie, nawet jak nie brał prowizji to uważam, że jednak to było oszustwo - dał słowo i nawet nie próbował nic zrobić byście dostali zamówiony towar, a kasy za ten "zaginiony" towar nie zwrócił.
-
Obecnie nie mam mojej Cymki w domu i nie mogę się upewnić, ale wydaje mi się, że jest to element przez który przechodzi ten pręt na którym jest sprężyna dopychająca suwadło do przodu.
-
No, a koledzy na koloniach ze śmiechu. Wygląd armaty Abramsa, a osiągi jakby kto pluł.
-
Jak strzelanie do stacjonarnego celu to opcje są zasadniczo dwie: - wiatrówka, - strzelnica. Replika na plastikowe kuleczki kiepsko się do tego nadaje.
-
W szkole nie nauczyli, że używkom mówimy "nie"? Używana replika to kiepski wybór na początek - często trzeba coś tam grzebać, poprawiać i koszty rosną, a pewnie weźmiesz sobie od tego fachowca, który zaśpiewa swoją cenę (czyli części + usługa). Czy oprócz M4 podobają Ci się jeszcze jakieś repliki?
-
Nie powie, bo to konto jeszcze kilka godzin temu reklamowało jakąś stronkę o Pokemon Go. Po tym jak zwróciłem uwagę na takie zachowania sygnaturka zniknęła (a stare posty zniknęły, w tym też ten w którym zwracałem uwagę, o co żalu nie mam, ale też i dowody zniknęły więc uwierz mi na słowo).
-
Zastanawia mnie jedno. Gdybyś chciał być świnią i odebrał tą paczkę, a potem "panie, gdzie jest paczka? Niby wysłana, ale paczkomaty nie wysłały smsa!" Co by wtedy było? GF pewnie zapytał paczkomaty o odbiór i tu zonk, bo w systemie GF paka nadana dnia X, a w paczkomatach odebrana dnia X-3 i co teraz?