AWR_Ronin
Weteran-
Posts
1,682 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by AWR_Ronin
-
Pojawienie się KSK3000 na nogach grenadiera jest raczej mało prawdopodobne, chociaż naciągając temat nie wykluczone. Do reko zdecydowanie lepiej pasowały będą M2005 głównie ze względu na to, że są wyższe i zupełnie inaczej prezentują się po założeniu do normalnych spodni z gumami do nogawek. Ronin
-
Konfiguracje oporządzenia
AWR_Ronin replied to Catch22's topic in Kamizelki, ładownice, kabury, itp.
No widzisz, a ja myślałem że Walijczycy, północni Irlandczycy i Szkoci nie dzielą taśm ;). A tak serio to wiem jak Was drażni takie nazewnictwo ale przyzwyczajenie do potoczności tej nazwy jest po prostu silniejsze ;). Ronin -
Wiem tyle, że: - ten soft dołączony jest do skanera przeznaczonego specjalnie do takich funkcji. Z domowymi skanerami które znam raczej nie ma takich programów; - wykorzystanie tego rodzaju funkcji może mieć związek z parametrami skanera - rozdzielczością, wrażliwością na kolory itd. Ale jak mówiłem - specjalistą nie jestem i może faktycznie to jedynie chwyt marketingowy ze skanerem za kilkanaście tys. przeznaczonym do skanowania staroci, podczas gdy wystarczyłby zwyczajny domowy HP i odpowiedni program ;). Ronin
-
Z tymi skanerami domowymi nie chodziło mi o format tylko o specjalistyczne, dodatkowe oprogramowanie/funkcje skanera. Na uczelni mamy skaner do skanowania starych dokumentów (głównie fotografii ale stare mapy też na nim skanują) i generalnie ma on opcję uzupełniania różnego rodzaju braków kolorami otaczającymi brak (zdaje się tak to działa ale specjalistą nie jestem). Jak umie się zestawić ze sobą różne progi tolerancji to większość syfów znika i obraz wygląda ładnie i jednolicie. Co do składania map, to np. wydawane przez GGK są standardowo składane i nic się na to nie poradzi :?. Ronin
-
Konfiguracje oporządzenia
AWR_Ronin replied to Catch22's topic in Kamizelki, ładownice, kabury, itp.
Anglicy też zdaje się dzielą taśmy (chyba w przypadku wspólnego rodzaju amunicji dla km-u i karabinów robi się to chętniej bo taka amunicja nawet popakowana w taśmy może być użyteczna dla każdego w drużynie). Ronin -
Konfiguracje oporządzenia
AWR_Ronin replied to Catch22's topic in Kamizelki, ładownice, kabury, itp.
Co kraj to obyczaj, Niemcy rozwiązują to tak: (gość po lewej zdemontował klapę plecaka i na szczycie w poziomie przytroczył 40l plecak medyczny) Tu widać lepiej: W razie porzucenia plecaka wystarczy odpiąć klamry troków i odłączyć plecak medyczny. Oczywiście zwyczajne rzeczy idą do zwyczajnego plecaka - nikt nikomu nic osobistego nie niesie a każdy ma swój sprzęt + sprzęt, za który odpowiada (drużynowy). Ronin -
Koledze zapewne chodziło o zagniecenia na zgięciach arkuszy. W tych miejscach często wyciera się też tusz - obie rzeczy widać po zeskanowaniu na większości domowych skanerów. Ronin
-
To dodam tylko, że wiele markowych firm trekkingowych produkuje wyposażenie dla wojska (zazwyczaj są to ich standardowe modele jedynie w wojskowym wykończeniu). W ostatnim czasie zaopatrzyłem się w pewien model wojskowego śpiwora i wiecie kto (jak się okazało) jest kontraktorem? Ronin
-
To tak dla rozluźnienia atmosfery czysto bundeswehrowski żart "obszyciowy": Dla tego kto poprawnie rozszyfruje znaczenie naszywki piwo (nie liczę Dingo ani Wolfa, bo oni raczej na pewno będą wiedzieli ;)). Ronin
-
Takie stanowisko (zbudowane na bazie naturalnego zagłębienia w ziemi) nadaje się do okupowania jedynie przez kilkanaście -> kilkadziesiąt godzin. I tak: 1. Szukamy naturalnego zagłębienia, wystarczająco dużego żeby pomieścić jedną lub maksymalnie dwie osoby i wyposażenie. 2. Budujemy dach. W tym celu wykorzystuje się albo: a) siatkę z klatek do trzymania kurczaków/indyków itp. (do kupienia np. w Castoramie ;)). Zrolowany kawałek takiej siatki zajmuje tyle miejsca co karimata i można go spokojnie zabrać na patrol. Siatka jest o tyle dobra, że przewlec przez nią można trawę, gałęzie itp., nie trzeba nic samodzielnie konstruować, no i fajnie można ją wyprofilować w łuk tworząc wejście i otwór obserwacyjny (o czym dalej); lub b) robimy stelaż z krzyżujących się cienkich (najlepiej max 1 cm) kijów. Takie kije przewleka się na przemian przez siebie jak w koszach wiklinowych (tyle, że nie tak gęsto - to ma być coś na kształt siatki z oczkami około 20 cm średnicy). Żeby kije się nie przesuwały wiąże się je paskami do łączenia kabli (popularnie zwanymi strapsami, trytyty czy jeszcze inaczej). Wygląda to mniej więcej tak: (fotkę mam na drugim compie w lepszych rozmiarach i rozdzielczości i wrzucę za jakiś czas) Zwróć uwagę na zwisające spomiędzy kijów paski do spinania kabli ;). Zagłębienie w ziemi przykrywa się tak wykonanym dachem tak, aby pozostawić: - jeden otwór jako wejście - wąska szpara między dachem a ziemią przez którą się wczołgujemy); - jeden otwór do obserwacji. Jeżeli ma to być jedynie miejsce do wypoczynku i/lub przechowywania wyposażenia, rezygnujemy z tego otworu. Pamiętamy przy tym o ekranach, o których pisałem wcześniej. Taka pozycja nie nadaje się do okupowania zbyt długo ponieważ na dłuższą metę jest niewygodna a naturalne maskowanie usycha. Ronin
-
Te spodnie są szyte wg rozmiarów BW, tyle, że nie w pełnej rozmiarówce a w skokach odpowiadających rozmiarom S, M, L itd. (jest tak ze wszystkimi ubraniami dla jednostek specjalnych - dla małych kompanii nikt nie szyje sterty różnych rozmiarów bo nie ma potrzeby ;)). Oba rozmiary (i rozmiarówka BW i jej uniwersalny odpowiednik typu XL) podane są na metce a tabelę rozmiarów (co jakiemu odpowiada) masz na stronie sklepu. Jak będę miał chwilę to zrobię kilka fotek metek ciuchów dla jednostek specjalnych i pokaże jak to wygląda w praktyce. Ronin
-
Posty wystarczy przenieść do nowego wątku ;) - co też uczyniłem. Ronin
-
Jeżeli mówisz o survivalu uprawianym przez zestrzelonego pilota, jeńca wojennego który właśnie nawiał czy członka jednostek specjalnych z drużyny, której nie wyszła ekstrakcja i w terenie trzeba spędzić kilkadziesiąt dodatkowych godzin to tak - tak wygląda ich survival ;). Jest to jednak jedynie jedna ze stron survivalu. Sporo osób zapomina o czymś co się potocznie nazywa "survivalem okopowym" - dotyczy on zwłaszcza jednostek obrony terytorialnej (działania partyzanckie) i jednostek dalekiego rozpoznania. Jeżeli twoje działania zakładają, że na terenie kontrolowanym przez przeciwnika będziesz przebywał kawał czasu to budowa konkretnego schronienia jest bardzo istotna. Jeżeli chodzi o wykonywanie stanowisk to podstawowym wzorem jakim się to oblicza jest: 1 osoby = 1m3 (ziemi)/1h Taka jest teoretyczna wydajność ludzi którzy coś kopią. Czas ten modyfikują: - to czy trzeba ukryć ziemię; - to czy trzeba działać po cichu; - przerwy na odpoczynek; - warunki niezależne od nas (pogoda, typ ziemi itd.). Zazwyczaj fakt konieczności ukrycia ziemi wydłuża nam pracę dwukrotnie - kopie wtedy jedynie polowa ludzi, ponieważ druga połowa trzyma worki na ziemię i nosi ją w miejsce ukrycia: http://awr.one.pl/images/photoalbum/img_0877.jpg Konieczność wykonania czegoś po cichu wydłuża czas zazwyczaj o 1/3. Reszta to prosta matematyka. Jeżeli chodzi o sztab z tej konkretnej fotografii, to budowa zajęła łącznie jakieś 3h grupie 4 osób przy czym... Mieliśmy koparkę i piłę mechaniczną ;). Na tym samym zlocie ale rok wcześniej, sztab tej samej wielkości budowało 5 osób, i zajęło nam to z przerwami (posiłki, spanie, wypoczynek) jakieś 1,5 dnia - mieliśmy jedynie szpadle, piły moja twoja i cierpliwość ;). Tyle, że w warunkach bojowych to takie stanowiska buduje sobie partyzantka dla której długi czas jest sprzymierzeńcem. Budowa prostego stanowiska dla dwóch osób, bez zadaszenia z belek (najczęstszy rodzaj wykorzystywany w dalekim rozpoznaniu), to łącznie jakieś półtorej nocy (2 osoby budujące, ukrywanie ziemi, pełna cisza i gotowość, pełne maskowanie). Jeżeli takie stanowisko ma być zakryte dachem i wyglądać jak to ze schematu, to czas się wydłuży do co najmniej dwóch nocy. Jeśli chodzi o maskowanie dachów z belek to wykorzystuje się w tym celu bloki z darni. Przed kopaniem, saperką, należy pociąć na bloki wierzchnią, pokrytą trawą/ściółką ziemię w miejscu gdzie później będziemy kopać głębiej. Bloki delikatnie się podważa i w całości składuje osobno od wydobywanej ziemi układając je trawą na trawie, ziemią na ziemi (bloki trzymają się kupy dzięki korzeniom i temu że są pozbijane): http://awr.one.pl/images/photoalbum/img_0913.jpg Po zbudowaniu ziemianki bloki układa się na dachu - jest to zdecydowanie lepszy pomysł niż sianie czegokolwiek ;) (mamy miejscową roślinność i nie musimy czekać aż coś wyrośnie). Ostatecznie jak się nie chce nic budować, można tak ;): http://awr.one.pl/images/photoalbum/img_0934.jpg (wykorzystując naturalne zagłębienie w ziemi) Ronin
-
Z racji tego, że nie każdy przegląda wszystkie segmenty wmasg.pl tę informację zamieszczam także tutaj. Jak zapewne wiecie istnieje formacja zrzeszająca osoby odtwarzające (wzorowanie się oraz rekonstrukcja) współczesną Bundeswehrę. Chodzi oczywiście o Jagdkommando 13: http://www.wmasg.pl/spoleczenstwo/formacja/130/ Od dzisiaj, na wmasg.pl przeniesiono forum formacji, więc możecie je przeglądać bez logowania się na jeszcze jednym forum (liczymy, że poprawi to wygodę): www.jakdo13.wmasg.pl Forum jest jeszcze młode, ale liczymy, że szybko zapełni się treścią. Zapraszamy do współpracy! Ronin
-
UWAGA! Forum formacji zmieniło adres. Po burzliwych ustaleniach postanowiliśmy przenieść forum formacji na wmasg.pl - mamy nadzieję, że ułatwi to korzystanie z niego (zwłaszcza chcącym wstąpić w nasze szeregi). Nowy adres: www.jakdo13.wmasg.pl (jak widać otrzymaliśmy od Regdorna nawet własny alias ;)) Zapraszam na forum! Ronin
-
Wg mnie przystaje - takie punkty można przygotować sobie przed imprezą na terenie, na którym będzie ona miała miejsce i używać np. jako stanowisk obserwacyjnych, w jej trakcie ;). Przy okazji tematu - takie stanowiska robiliśmy sobie w ramach szkoleń z technik dalekiego rozpoznania. Oto efekty (fotki ze zlotu pojazdów militarnych w Boryszynie, gdzie stanowiska zbudowaliśmy dla pokazania zainteresowanym tematem na czym to polega - stąd aby pokazać przekrojowo konstrukcję nie maskowaliśmy ich): - to stanowisko przewidziane jest na dwie osoby i zbudowaliśmy je dokładnie wg schematu): http://awr.one.pl/images/photoalbum/img_1303.jpg (wewnątrz można było stanąć wyprostowanym i obserwować przez widoczny otwór, cała wypukła sekcja po lewej stronie służyła do wypoczynku dla drugiego obserwatora - miała wysokość około 1 m i można się w niej było wygodnie położyć) http://awr.one.pl/images/photoalbum/img_1307.jpg (widok od wewnątrz przez otwór obserwacyjny) - a tu niezamaskowane stanowisko otwarte (typ pokazany min. na słynnym filmie SAS Survival Secrets): http://awr.one.pl/images/photoalbum/img_1324.jpg - a tu całkowicie zamaskowane stanowisko "sztabowe" (powierzchnia wewnątrz około 12 m2, wysokość jakieś 1,7 - trzeba zginać głowę ale widok twarzy ludzi widzących jak kilka osób znika nagle pod ziemią jest niezapomniany ;)): http://awr.one.pl/images/photoalbum/img_1326.jpg We wszystkich stanowiskach zakrytych dachy zrobione były z belek ułożonych ciasno jedna przy drugiej, doszczelniane słomą i zasypywane ziemią). Ostatnie - największe stanowisko, było dodatkowo wentylowane z jednej strony (w celu wywołania przeciągu zostawiliśmy szparę o wymiarach 0,7 x 0,3 m między dachem i ziemią). Ronin
-
To ja dodam jedynie, że słowo "Splitter" (nie "Splinter") oznacza drzazgę lub odłamek. Nazwa kamuflażu wzięła się od tych małych kresek pokrywających plamy i wyglądających jak wykałaczki ;). Ronin
-
Tak przy okazji niezniszczalności AK: ;) Ronin
-
A oto kolejny sposób na modyfikację G36 upodabniającą karabin do wersji wykorzystywanej w BW: http://www.awr.one.pl/viewpage.php?page_id=44 W sumie jest to jedna z istotniejszych modyfikacji, jeżeli ktoś poważnie myśli o rekonstrukcji. Ronin
-
Miałem ostatnio sporo zajęć ale myślę, że do końca tygodnia się wyrobię. Ronin p.s. No i udało się dzisiaj: http://www.awr.one.pl/viewpage.php?page_id=44 Życzę powodzenia i udanych modyfikacji ;).
-
http://www.hkparts.net/ Ronin
-
Teoretycznie tak ;). Jak zawsze podkreślam, że wszystko zależy od tego co przyśle Ci rangershop.pl. Ja zamawiałem takie spodnie u nich jeden raz (zazwyczaj w Niemczech kupujemy takie rzeczy), i wtedy przysłali mi kontrakty. Ronin
-
Wolfie - mam nadzieję, że nie masz mi tego za złe, ale wiesz jaki jestem - taką fotką trudno się nie pochwalić ;). Tak przy okazji - giwera jest po prostu rewelacyjna i Wolf jest prawdziwym szczęściarzem, że udało mu się ją wylicytować. Ronin
-
Elektryk ;). Ronin
-
Najciekawszy element na fotografii (MG) niestety nie mój tylko Wolfa ;), więc ew. pytania natury technicznej kierujcie do niego. Ronin