AWR_Ronin
Weteran-
Posts
1,682 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by AWR_Ronin
-
Fotka poglądowa wyposażenia pary obsługującej MG z 263 Batalionu Powietrznodesantowego: Jak widać mamy tu (od prawej): - MG3; - pojemnik na zapasową lufę i lufa; - pokrowiec na zestaw do czyszczenia MG, obok niego ów zestaw i zapasowy zamek; - blaszana skrzynka na długą taśmę do MG; - IdZ-towa ładownica na plastikowe zasobniki na taśmę do MG i trzy dodatkowe zasobniki; - gogle noktowizyjne i montaż do nich; - G36KA2 (typowe dla spadochroniarzy, inne jednostki noszą zazwyczaj G36A1) oraz zapasowe magazynki do G36; - zestaw do czyszczenia G36 (w amerykańskim pokrowcu systemu ALICE); - P8 z dwoma magazynkami. Jest to najbardziej podstawowa konfiguracja używana przez parę obsługującą MG. Analogiczną spotkamy u większości typów jednostek. Ronin
-
To po kolei: 1. Multi-design sprzedaje, jak trafnie zauważyłeś, gołą kamizelkę. ASMC ma w ofercie pełen komplet, w skład którego wchodzi: - goła kamizelka; - zaślepki; - pas; - dwa pokrowce "uniwersalne" (z założenia na wyposażenie medyczne); - jeden pokrowiec na granaty; - jeden pokrowiec na radio SEM52SL; - kabura udowa na P8. Wszystkie moduły można/można było dostać na multi. Więcej do tego modelu się zazwyczaj nie wykorzystuje w BW (nie liczę najnowszego wypustu, o którym masz pokrótce w artykule na stronie AWR - masz tam też dodatkowe jego zdjęcia oraz zdjęcia modułów). Dodatkowo produkuje się potrójne ładownice na granaty do granatnika (są niższe niż te na granaty ręczne i na kamizelkę wchodzą 2 szt., czyli mamy miejsce na 6 granatów): torbę na maskę, GPS, zasobnik udowy na Granatpistole 40mm i chyba to wszystko. Elementy w ofercie w zestawach są używane często w BW, pozostałe widuje się sporadycznie i można je dostać baaardzo trudno na e-bayu. Zaślepki sprzedawane są wraz z gołą kamizelką przez multi - po prostu nie ma ich na zdjęciu na stronie multi. 2. Na plecach nic się nie montuje. Stare wzory kamizelek miały tam naszyte dwa zasobniki: ale z racji braku możliwości używania z plecakiem z pomysłu zrezygnowano. Kamizelka działa zarówno z dowolnym plecakiem jak i camelbakiem, więc nie widzę żadnego problemu noszenia z nią czegokolwiek na szelkach. 3. Pas montuje się: - w wersji Heima o rzep naszyty nad pośladkami oraz szlufki naszyte pionowo na prawym i lewym panelu od wewnątrz - było o tym w artykule :?; - w wersji multi podobnie, jednak zamiast rzepu nad pośladkami mamy coś w rodzaju szerokiej szlufki. Za pośrednictwem punktów montażowych pas przenosi część ciężaru ładownic na biodra. Żołnierze rzadko korzystają z pasów ;). IdZ w użyciu w BW to ta wersja: http://www.multi-design.de/shop/product_in...sfuehrung-.html Wersje hybrydowe (stałe kieszenie jak w kamizelce KSK a nad nimi system montażowy IdZ lub MOLLE) oznaczone przez multi jako "Combi" to wymysł producenta - NIE SĄ W UŻYCIU W BW. Ronin
-
To po kolei: 1. Sporo ludzi traktuje Panzerfausta 3 (prawidłowy skrót to Pzf 3, a nie PF3!) jako broń analogiczną do rosyjskiego RPG. W rzeczywistości jest to konstrukcja, w której "rura" (Abschussrohr) nie jest wielorazowa! Jest to element wykonany z aluminium i po strzale się go wyrzuca. Wielorazowa jest jedynie rączka z optyką (Griffstück). Wzięło się to z faktu, że w użyciu jest jeszcze zestaw szkoleniowy wyglądający identycznie jak Pzf 3 ale posiadający możliwość odłączania pocisku (można montować wersje szkoleniowe i ćwiczebne) - w sieci jest kilka zdjęć z odłączonym pociskiem i stąd zamieszanie. Analogiczny do RPG (wielorazowa rura) jest leichte Panzerfaust (lePzf) ale to materiał raczej na inny wątek. Tak, że jeszcze raz. Cały zestaw składa się z Griffstück (tak nawiasem to ten element produkuje Heckler und Koch ;)): i Patrone: Patrone z kolei to pocisk (Geschoss) połączony z rurą (Abschussrohr). 2. Panzerfausty 3 przenosi i magazynuje się w skrzyniach. W każdej skrzyni mamy po dwie sztuki rura z pociskiem + jedna rączka z optyką. Każda rura z pociskiem umieszczona jest dodatkowo w zasobniku w kształcie tulei, rączka optyką natomiast w dodatkowym prostokątnym pudle. Wszystkie pomniejsze zasobniki mają paski transportowe i można je wygodnie przenosić. 3. Żołnierz wyposażony w Panzerfausta 3 niesie od 1 - 2 szt. Patrone + 1 szt. rączka z optyką. Zazwyczaj jest tak, że: a) jeden zestaw połączony i gotowy do użycia (rura z pociskiem wyjęte z zasobnika, rączka z optyką założona) niesie się w lewej ręce jak teczkę; b) drugi zestaw (rura z pociskiem) niesie się w tulejowym zasobniku pod prawą pachą w poziomie; W razie konieczności użycia zrzucamy zasobnik gdzieś obok, rozkładamy do pionu rączki w gotowym zestawie, oddajemy strzał, demontujemy rączkę z optyką, wyrzucamy pustą rurę, wyjmujemy kolejną rurę z pociskiem z zasobnika, montujemy na niej rączkę z optyką i strzelamy drugi raz. Ta konfiguracja jest średnio wygodna i stosuje się ją gdy żołnierza osłaniają koledzy i nie musi daleko z tym wszystkim chodzić. Znacznie częściej nosi się jeden zmontowany zestaw przewieszony przez plecy pod kątem (pocisk wystaje nad lewym barkiem) - w rękach niesie się karabin. 4. Żołnierzy wyposażony w Pzf 3 uzbrojony jest w G36. W konfiguracji z dwoma Panzerfaustami karabin jest przewieszony przez plecy pod kątem z lufą nad lewym barkiem. Gdy żołnierz nosi pojedynczy zestaw karabin nosi się albo w ten sam sposób (wtedy zestaw w rękach, lufa nad lewym barkiem ponieważ na prawy bark kładziemy w trakcie strzału rurę Panzerfausta i nie chcemy żeby jedno haczyło o drugie) albo w rękach - wtedy Pzf 3 niesiemy na plecach pod kątem (pocisk nad lewym barkiem). 5. Osobną kwestią jest przenoszenie zasobnika na rączkę z optyką. Ma on kształt prostokątnej skrzynki z dwustronnie spadzistym wierzchem. Skrzynka ma własny pasek i nosi się ją przewieszoną tak aby zwisała nad pośladkami (wtedy torbę oporządzenia S95 trzeba nosić z boku - jest to przykład konfiguracji wymuszonej funkcją żołnierza). W sumie tyle. Mam nadzieję, że odpowiedziałem na większość pytań ;). Ronin p.s. Co do nazwy żołnierza wyposażonego w Pzf 3 to nie spotkałem się z konsekwentnym stosowaniem jakiejś konkretnej. Najczęściej mówi się po prostu Panzerabwehr Soldat.
-
Strzelec? ;) Ronin
-
No właśnie też czytałem, że HK planowało stworzyć wersję G36 w cięższą lufą, ale armia nie wyraziła zainteresowania projektem i ten umarł śmiercią naturalną. Tak, że podsumowując temat - lufa w MG36/LMG36 używanego w BW jest najwyraźniej zwyczajna bo w oficjalnych źródłach (TL-ki czy ZDv-ki czy chociażby oficjalna strona BW) nie ma wzmianek o modyfikacji. Ronin
-
anti-tank fireteam grunt klasa i profesja (słowa rodem z gier rpg ;)) szturmowiec (imperium? ;)) W sumie to chyba wszystko. Wbrew pozorom słowa jak "koleś", "mięso armatnie" itd. rażą jakoś mniej bo tworzą klimat teksu, chociaż pewnie też bym je zmienił. Poza tym myślę, że tekst jest o tyle wartościowy, że zebrałeś sporo informacji w jednym miejscu - gratuluję. Ronin
-
Skąd ta informacja o cięższej lufie i modyfikacji zamka? Ja szczerze mówiąc o niczym takim nie słyszałem i wg informacji jakie posiadam MG36 to po prostu G36 z dwójnogiem i magiem na 100 nb. Ronin
-
Tekst o Jaegrach bardzo ciekawy jednak: 1. Zastrzegłbym, że opisany podział jest bardzo sztywny a w praktyce tak nie zawsze to wygląda. Często skład drużyny ustalany jest rozkazem dowódcy kompanii, w zależności od zadania (większe ryzyko spotkania sprzetu opancerzonego - dodaje się więcej ludzi z bronią p. panc., potrzebny rasowy snajper - dodaje się snajpera itd.). 2. Trochę drażni słownictwo - sporo amerykańskich wyrazów, które można zastąpić polskimi lub niemieckojęzycznymi. Sporo terminów wziętych z gier komputerowych - lepiej użyć słownictwa specjalistycznego to artykuł dużo zyska ;). Ronin
-
Busole na e-bayu w zależności od stanu chodzą między 15 - 90,00 EUR ;). Jest z czego wybierać. Ronin
-
Malowanie kładzione jest na broń w trakcie misji bojowych - na zwyczajnych szkoleniach się tego nie praktykuje. Misją typowo bojową jest Afganistan i tam pojawia się malowanie pustynne. W ostatnim czasie nie ma typowo bojowych misji w "terenach zielonych" (misja w Kongo obejmuje głównie patrolowanie miast), stąd brak fotek malowania "na zielono". Widać sporo fotek broni w kolorach pustynnych w użyciu w terenie zielonym - znaczy to, że dany operator (w tym jego broń) służyli w Afganistanie. Jedynym rekonstrukcyjnie wiarygodnym rozwiązaniem jest więc malowanie pustynne. Można wybrać ewentualnie trochę ciemniejsze kolory i wtedy takie malowanie ładnie się komponuje z flecktarnowym mundurem. Tak więc jeszcze raz: malowanie = misje bojowe = ostatnio jedynie Afganistan = pustynia = malowanie pustynne ;) A tu fajny przykład "praktycznej (bo maskuje) rekonstrukcji (bo jest malowanie pustynne): http://www.abload.de/image.php?img=teamurl2wl93.jpg (chodzi oczywiście o MP5) Kolory są na tyle ciemne, że ładnie prezentują się na flecku. Nadal jest to jednak malowanie pustynne, więc zgodne z ideą reko ;). Ronin
-
Ładownice obecnie u Kantka faktycznie były pierwotnie u mnie, później u Czopka z AWR, u Deimosa i znów u Czopka ;). W każdym razie fajny i wygodny element ekwipunku, na granaty idealny (wypadają wprost do ręki), na magi raczej profanacja ;). Wadą jest ograniczenie możliwości troczenia radia - właśnie z tego względu musiałem z nich zrezygnować. Ronin
-
Już nie przesadzajmy z tą różnicą w wadze i rozmiarze. Miałem i FireStartera i magnezję i z punktu widzenia wagi i zajmowanego miejsca praktycznie wcale się nie różnią. Magnezji wcale się też ciężko nie struga - jest miękka jak ołów i dowolny scyzoryk da sobie spokojnie radę (idzie nawet łatwiej niż niektóre gatunki drewna). W praktyce wielkiej różnicy między nimi nie ma. Magnezja daje przewagę leniwym, bo nie trzeba szukać dodatkowej suchej rozpałki. Ronin
-
Jedynym modelem w użyciu jest SoundTrap - innych nigdzie nie widziałem! Co do dopasowania do zwykłego Shubertha to nie mam pojęcia, ponieważ szczerze mówiąc nie brałbym takiej opcji w ogóle pod uwagę - Peltory są używane w wiadomych jednostkach, a te wiadome jednostki noszą je pod hełmami spadochronowymi (które są płytsze). "Zwykłe" wojsko nosi zestawy przewidziane do SEM52SL, a ten zestaw wiadomo jak wygląda i ze zwyczajnym hełmem nie koliduje ;). Ronin
-
Buty nawet powinny być o te 7 mm - 10 mm dłuższe, ponieważ: 1. Gdy jesteśmy naprawdę mocno obciążeni (w naszym przypadku wypchany Berghaus, oporządzenie i stosunkowo ciężka zawartość kieszeni kurtki i spodni) stopa się "wydłuża" pod wpływem nacisku (kości mają kształt łuku, a kiedy naciskamy z góry łuk to wiadomo co się dzieje) - jeżeli but jest dopasowany to zaczyna uwierać w palce z przodu. 2. Gdy schodzimy z górki stopa przesuwa się w bucie lekko do przodu (nawet jak jest mocno zasznurowany). Powinno być tak, że sznurowanie zapobiega w takiej sytuacji zsunięciu się palców aż do noska buta, czyli ponownie musi być zapas. Te sytuacje można mnożyć, ale generalnie przed palcami powinien być zawsze luz. Jak ktoś nie wierzy to proszę, rada ze strony Haixa (jest nawet obrazek pokazujący wspomniany zapas): http://www.haix.com/deu/download.php?file=...lle_deutsch.pdf Jak widać Haix radzi 1 cm luzu a np. Hanwag 5 - 7 mm. Ronin
-
Łoże nie wejdzie - repliki są szersze ze względu na gb i trzeba by było poszerzać chwyt przedni (rozciąć na całej długości na pół i dać wstawkę). Ronin
-
Na stronie AWR masz niemieckie nazwy w nawiasach, looknij do artykułu o S95. Oryginalne pokrowce na opatrunki robiło KHS (obecnie Sierra313) i od nich najlepiej zamawiać. Ronin
-
Tak przeoczyłeś, mianowicie: 5. Dorobić szynę montażową na optyce CA pod montaż eotecha 552. 6. Skrócić lufę zewnętrzną 7. Zamontować ucho do pasa. Wszystko to zakładając, że zamierzasz przerobić G36KE by CA na G36KA2 (najprostsza droga). Odpowiedzi na pytania: Ad. 1. Tak, są wklęsłe. Ad. 2. Tak, słyszeliśmy, praktycznie niemożliwe jest idealne dobranie tego samego odcienia czarnego koloru, więc po zaszpachlowaniu i wyszlifowaniu i tak trzeba całość pomalować (np. w kolorach maskujących ;)). Ad. 3. Jak w punktach 5 - 7. Ronin
-
Hełm pod linkiem to modyfikacja forumowicza ze sierry ;). Poza tym wg. mnie ta modyfikacja została podyktowana modą na MICH-e z tego rodzaju wycięciem, bo ten model Peltorów (Soundtrap) który wspomniany forumowicz nosi, panowie z niemieckich jednostek specjalnych swobodnie noszą z hełmem powietrznodesantowym i żadnych wycięć nie potrzebują: A wycięcia w MICH-ach są dlatego, że amerykanie używają innego modelu słuchawek. Tak, że żadna nowość tylko dość dziwna inwencja własna ;). Ronin
-
Replice szyny SRC jest daleeeko do oryginału, i nie chodzi tu jedynie o jakość. Co do mechanicznych przyrządów to nie, nie chcę ich odsprzedać. Być może za jakiś czas też będę robił G36 w wersji dla KSK i wtedy będą mi potrzebne ;). Ronin
-
A nie chodziło przypadkiem o poncho? W jego przypadku faktycznie nosi się kamizelkę pod spodem. Ronin
-
No ładnie się tu nabałaganiło - trzy strony praktycznie nie na temat... Z mojej praktyki wynikają dwie rzeczy: 1. Zadanie pytania na forum o coś, co może być potencjalnie niebezpieczne dla zdrowia i życia jest błędem. Nie dlatego, że ludzie na forach nic nie wiedzą, tylko dlatego, że między tymi co coś wiedzą, jest cała masa takich, którym się tylko wydaje, że coś wiedzą. Na tym i wielu innych forach spotkałem się z radami, które były naprawdę niebezpieczne, chociaż dla osoby nowej w temacie mogły wydawać się sensowne. Wątek który jest już w sieci może przeczytać każdy i umieszczanie na nim określonych porad może doprowadzić do zagrożenia życia osób dopiero rozpoczynających przygodę z survivalem. 2. Książki są o wiele bardziej wiarygodnym źródłem informacji, ponieważ: a) nie każdy może wydać książkę od tak sobie, co drastycznie zmniejsza ilość kretynów, którzy je piszą; b) książki łatwo jest zweryfikować, chociażby sprawdzając bibliografię; c) książki fachowe (poparte wiedzą naukową, nie jakieś tam poradniki) charakteryzują się tym, że można im ufać w bardzo dużym stopniu (nie zawsze całkowicie, ale w znacznie większym niż w przypadku innych publikacji). Tak, że o ile w przypadku książek też zdarzało mi się znajdować informacje niebezpieczne to było ich naprawdę niewiele, w przeciwieństwie do for internetowych. Nie znaczy to oczywiście, że fora są do niczego. Jest na nich wiele użytecznych patentów, których nie ma w książkach. Tyle, że informacja o tym jak wystrugać łyżkę czy ew. nowatorska metoda rozpalania ognia raczej nam krzywdy nie wyrządzi, a taka informacja co można zjeść a co nie, już tak. Dlatego właśnie tego rodzaju informacji lepiej szukać w bardziej wiarygodnych źródłach niż fora internetowe. Ronin
-
O noszeniu kamizelki pod maskałatem nic nie pisałem - to musiał być ktoś inny. Na zdjęciach widać, że jeżeli żołnierze w ogóle zakładają kamizelkę, to na maskałat. Tak, że raczej jest to jakaś plotka ;). Ronin
-
Z największym rozmiarem już tak niestety jest, że prezentuje się jak kocioł do zagotowywania słoików. Ja mam głowę 58 ale jak jeszcze używałem hełmu to nosiłem rozmiar mniejszy. Wbrew pozorom ciasno nie było, a wyglądało się normalnie ;). Ronin
-
Nieźle Mosiek - konkretnie to wygląda. Faktycznie mechaniczne przyrządy celownicze dopiero dopełnią całość ;)... Ronin
-
W ostrej w ogóle nie ma tego otworu - tak nawiasem to nie ma całej tej płytki, w której jest otwór. Ten element powstał na potrzeby replik airsoftowych w celu zabezpieczenia miejsca, które często ulega uszkodzeniu - chodzi o punkt styku atrapy lufy zewnętrznej z atrapą przewodu gazowego. W replikach miejsce to jest stosunkowo słabe i przy zahaczeniu końcem lufy o coś, powstają tam duże naprężenia, które mogą prowadzić do uszkodzeń (im dłuższa lufa tym większe naprężenia - zasada dźwigni). Płytka z otworem powoduje, że atrapa lufy zewnętrznej nie porusza się swobodnie i ew. siła na nią działająca rozprasza się na cały foregrip. Tak, że jak nie chcesz ryzykować to lepiej nie ruszaj tego elementu ;). Ronin