AWR_Ronin
Weteran-
Posts
1,682 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by AWR_Ronin
-
Dobrze, że napisałeś ten artykuł - będzie gdzie odsyłać ludzi jak zapytają czy SIG Sauera 226 można "podciągnąć" pod BW ;). Jednakże w artykule jest kilka błędów. Przejrzałem go pobieżnie ale oto co rzuciło mi się w oczy: 1. Bardzo kontrowersyjne stwierdzenie, jeżeli na początku artykułu zaznaczasz, że nie będziesz pisał o uzbrojeniu jednostek specjalnych ;). 2. ??? ABSOLUTNIE NIEPRAWDA! G36KA1 wygląda tak (spójrz na chwyt przedni i rączkę transportową z optyką): 3. Dla ścisłości: MP2 - wersja zwykłan ze stałą kolbą drewnianą (także w użyciu w BW) MP2A1 - wersja ze stalową kolbą składaną 4. Zdanie jest źle skonstruowane - sugeruje, że P38 wycofano na rzecz P8 a było odwrotnie (P8 jest starsze i to P8 miało być zastąpione przez P38, co nie zmienia faktu, że przez sporą część wojny w użyciu były oba pistolety). 5. ABSOLUTNIE NIEPRAWDA! G22 jest zasilane amunicją 7,62 x 66,5 mm czyli 300 WinMag a nie 7,62 x 51 mm jak piszesz. 6. Tak sugeruje nazwa ale nie jest to jedyne zastosowanie. Bunkerfaust to pocisk kumulacyjno-odłamkowy i stosować go można w różnych celach. Tyle z rzeczy, które mi się najbardziej rzuciły (przyznaję od razu, że nie wczytywałem się w tekst zbyt dokładnie starając się wyłapać każdy błąd). Poza tym myślę, że tekst jest o tyle ciekawy, że zbiera do kupy kilka często poruszanych zagadnień - zdecydowanie zachęcam Cię do pisania kolejnych artykułów :D. Ronin
-
Nie w BW tylko w niemieckim harcerstwie (nazywanym często Pfadfinder), które w czasach narodowego socjalizmu nazywało się Hitlerjugend ;) (spora część kadry niemieckich organizacji harcerskich została na początku lat trzydziestych wcielona do HJ). Wzór noża jest jak widać ponad politycznymi podziałami ;) - zmieniły się jedynie symbole na rękojeści. Ronin
-
Pełne wyposażenie - serial Star Gate
AWR_Ronin replied to Landsil's topic in Kamizelki, ładownice, kabury, itp.
MP5 to nie karabinek tylko pistolet maszynowy. Ronin -
Jeszcze pytasz ;)? Ronin
-
Lub ew. standardowa parka przerabiana przez firmę pokroju KHS na zamówienie jakiejś wyspecjalizowanej jednostki wg wytycznych jej członków. Jakiś czas temu na takie zamówienie powstały przeróbki na bazie standardowej parki: http://img397.imageshack.us/img397/9042/10xyph3.jpg Najczęstszymi przeróbkami było właśnie dodanie kieszeni na ramionach/tyłku/od wewnątrz, klap w kieszeniach na zamek, rzepów, zmiana sposobu zapinania mankietów itp. Tych wersji było naprawdę dużo, w różnych kombinacjach przeróbek. Ronin
-
http://wmasg.pl/forum/index.php?s=&sho...st&p=841132 I jeszcze jedna fotografia. ;) Ronin
-
Tak - środek wkręcany jest na śruby imbusowe i spokojnie można wykręcić fasunek. Ronin
-
Teoretycznie farba z tym symbolem powinna się nadawać - według specyfikacji hełmu ma on na 100% kolor RAL 6014. Zgodność rzeczywistego koloru farby z allegro z symbolem, zależy jednak od jakości farby ;). Ronin
-
W CA problemem jest to, że najpierw trzeba zaszpachlować logo CA i graweruje się na szpachli... Jest to o tyle problematyczne, że na uskokach szpachla potrafi odpaść większym kawałkiem. W JG tego nie ma bo od razu mamy do dyspozycji gładką powierzchnię. Jednak... Rewelacyjną szpachlę można wykonać z tworzywa które szpachlujemy - trochę spiłowanych opiłków należy wymieszać z rozpuszczalnikiem nitro do konsystencji "pasty". Idealnie zgadza się wtedy kolor i faktura, poza tym taka szpachla jest stosunkowo twarda i nie powinno być problemu z odpryskami przy grawerce. Nie testowałem tego jednak na tworzywie CA - jest to patent z czasów modelarskich a jak wiadomo, modele wykonane są z innego tworzywa. Ronin
-
Podobno najlepsze rurki robi Filtrix: http://www.filtrix.com/products/emergency%20relief/ Mam taką rurkę - wygodna sprawa chociaż do użycia etatowego, raczej nieekonomiczna (są stosunkowo drogie). Na mocno zanieczyszczonej wodzie tego nie testowałem, wiec nie wiem czy faktycznie odfiltrowuje 99,99% niebezpiecznych mikroorganizmów (nie działa na chemię czy sól). Ronin
-
Jest to standardowy frotowy ręcznik, w rozmiarach pomiędzy kąpielowym a takim do rąk (jak będę miał pod ręką w najbliższym czasie to zmierzę dokładnie). Frota jest stosunkowo gruba i ręcznik fajnie chłonie. Na biwaki w sam raz - jest wystarczająco duży żeby wytrzeć się po kąpieli ale nie na tyle, żeby zajął zbyt dużo miejsca w plecaku. Ronin
-
Ano mam aktualną TL-kę do tego modelu - gdyby ktoś chciał jakieś dokładne informacje. Ronin
-
I jeszcze jedna kwestia - lepiej topić lód niż śnieg. Wymaga to podobnej ilości energii a z lodu jest znacznie więcej wody. Ronin p.s. Wydzieliłem, bo temat rzeczywisty przerósł tytułowy ;).
-
W górach (głównie Bieszczady i głównie parki) woda jest na tyle czysta, że można ją pić ze strumieni bez przegotowywania. Mi w każdym razie nic się nie dzieje. Ronin
-
Tak to już jest - oba elementy są inaczej wyprofilowane i między nimi jest szpara. Jak się jednak wszystko porządnie skręci (najlepiej dać długą śrubę która wejdzie do wnętrza gripa, podkładkę i dodatkową nakrętkę), wtedy wszystko trzyma się bardzo stabilnie. Dodam tylko, że w AWR są dwie repliki CA z uchem od JG - jak dotąd nikomu nic się nie odczepiło w trakcie używania. Ronin
-
Na czym polega brak idealności? Ronin
-
Tak - destylacja działa na każdy rodzaj wody ;). Może myć metodą pozyskiwania zarówno wody destylowanej, jak i soli (rozdzielamy po prostu oba składniki). Ronin
-
Każdą wodę można w razie konieczności przedestylować. Wystarczą dwa pojemniki (jeden mniejszy i drugi większy) i kawałek folii/materiału. Wkładamy mniejszy pojemnik do większego i zakrywamy ten większy folią. Na środek kładziemy coś małego i ciężkiego co ukształtuje nam folię w stożek skierowany centralnie na środek mniejszego pojemnika. Do większego (naokoło mniejszego) wlewamy zabrudzoną wodę i zaczynamy gotować. Woda paruje, skrapla się na folii i ścieka po niej na wierzchołek odwróconego stożka skąd kapie nam do mniejszego pojemnika. Od biedy wody nie trzeba gotować - wystarczy wystawić ją na słońce. Efekt będzie duuużo wolniejszy, ale też się uda. W razie braku dwóch pojemników można wykopać dołek, na którego dno wstawiamy jeden pojemnik (np. kubek) - wodę wylewamy naokoło kubka na ziemię - reszta działa identycznie jak w przypadku dwóch pojemników. Jeżeli proces chcemy przyspieszyć, dołek można wypełnić żarem z ogniska i na niego wylewać wodę. Destylacja pozwala nawet na usunięcie soli z wody morskiej, niestety to baaardzo wolna metoda (w każdym razie gdy wody nie gotujemy i polegamy wyłącznie na słońcu). Sporej ilości substancji jednak tą metodą nie usuniemy - chodzi głównie o substancje chemiczne, które parują w temperaturze zbliżonej do wody i niższej. Oczywiście picie wody destylowanej nie dostarcza nam soli mineralnych i picie wyłącznie jej, na dłuższą metę, może być niebezpieczne. Ronin
-
Co jakiś czas na forum ktoś pisze o kopaniu nożem, a ja jakoś nie mogę sobie wyobrazić sytuacji, w której to faktycznie nie byłoby innego narzędzia do tego zadania. Przecież nóż to nie łopatka i kopiąc nim możemy uszkodzić lub chociażby stępić ostrze. Nie prościej płasko ostrugać koniec dowolnego kija/patyka o średnicy zbliżonej do ostrza i nim kopać... Efekt będzie podobny a ostrze nie ucierpi - ja w każdym razie tak robię kiedy potrzebny mi mały dołek, ot choćby na ognisko, a akurat nie mam ze sobą saperki (łopatki piechoty). Ja rozumiem, że na ostruganie kawałka kija może nie być czasu, ale takie sytuacje są raczej wydumane. Ronin
-
Wiadomo, że praktycznie wszystkie środki do życia można zapewnić sobie samodzielnie - jest to codzienność w kulturach pierwotnych i nie podlega to dyskusji. Puszka to jednak przede wszystkim element, który pozwala wiele rzeczy zrobić na skróty. Oczywiście, że zamiast noża można użyć obrobionego krzemienia, zamiast waty kory brzozowej a do filtrowania wody zamiast tabletek można użyć stojaka z węglem, piachem i trawą... Pytanie czy chcemy zając się bushcraft-em, symulować survival który opanować musi zestrzelony nad terytorium wroga pilot czy ew. interesuje nas dalekie rozpoznanie i mieszkanie przez miesiąc w dziurze w ziemi. W drugim i trzecim przypadku na takie rzeczy zwyczajnie ma ma sensu marnować czasu czy energii. Ronin
-
Jeżeli ktoś szuka dobrej kopii Eotecha 552 to polecam ten model: http://ebaybanned.com/product_info.php?cPa...roducts_id=1158 Sam mam taki i muszę powiedzieć, że stosunek cena/jakość jest rewelacyjny. Ronin
-
W spodniach masz ochraniacze piankowe, które w lesie zupełnie wystarczą. Jeśli chodzi o dodatkowe ochraniacze z płytą z tworzywa to sprawa jest o tyle utrudniona, że spodnie są obszerne i niezbyt dobrze układają się pod paskami. Tragedii nie ma ale super wygodnie też nie jest. Ronin
-
A ja dodam tylko, że moje są w użyciu 2,5 roku, a Sowa ma swoje (zresztą odkupione od Wolfa) od półtorej roku. Używamy ich intensywnie i nie oszczędzamy. Spodnie w newralgicznych miejscach obszyte są cordurą, i chyba to powoduje, że nie boję się o nie. Rip-stop jest co prawda cieńszy niż normalny materiał, ale w porównaniu do rip-stopu, z którego mam kurtkę (Arktis) jest baaardzo gruby i wytrzymały. Ronin
-
Najbardziej wiarygodnym z ogólnodostępnych źródłem informacji o aktualnym stanie niemieckich sił zbrojnych jest oficjalna strona BW - jest ona na bieżąco aktualizowana i zamieszczane są tam oficjalne informacje. Masz tam wszystko jak na tacy i szukanie w innych źródłach wprowadza jedynie zamęt. Ronin
-
Coś mi się wydaje, że ta fotografia była wykonana przy wyłączonej podczerwieni. Ronin p.s. Wydzieliłem nowy temat ;).