Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

thor_

Weteran
  • Posts

    4,092
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by thor_

  1. Vorox psy NIE BOJĄ się strzałów i pirotechniki. No moze generalizuję jak Ty ;) Duże psy o ile nie miały jakichś traumatycznych doświadczeń z tego typu rzeczami nie boją się. Wiem co pisze bo całe życie mam dookoła siebie psy. Małe rasy, kundelki tak mogą się poprostu bać ale duże psy nie. Miałem sukę owczarka niemieckiego która nie bała się tak długo piro az jakies dzieciaki nie rzuciły jej pod łapy jakiegoś achtunga. Gdyby pies zauwżył petradę może inaczej by zareagował, a że wybuchła między łapami nie spodziewającego się niczego psa to po tym zdarzeniu fakt został uraz i strach. Kilka innych psów łącznie z tym którego mam teraz bez problemów wychodzi/ło na spacer w okolicch północy w nowy rok i spoko zajmowało się swoimi sprawami kiedy dookoła strzelano.
  2. Ty masz problem z czytaniem ze zrozumieniem. Nie chodziło o sytuację w kórej się wycofujesz tylko zacytuję Twoją wypowiedź do której odniosłem sie i ja i Dexterkrak: Nie pisałeś ani przez chwilę o WYCOFYWANIU się tylko stwierdziłeś że jesteś w stanie wykryć snajpera po jednym strzale. Więc jeszcze raz powtórzę nie wykryjesz w ten sposób snajpera tylko kalekę która sobie wmówiła że jest snajperem. Średnio rozgarnięty strzelec wyborowy w zwykłym mundurze jak myśli (znaczy jak używa mózgu) zajmie taką pozycję że po jednym strzale nie będziesz w stanie nawet zawęzić do 30 stopni kierunku z którego strzelił. A co dopiero mówić o snajperze.
  3. Na milsimach też sie przydają. Zwłaszcza dla kogos kto powiedzmy zna się średnio na czytaniu map. Świetnie uzupełniają treść mapy. Zawsze może to pomóc zidentyfikować okolicę.
  4. Ciekawa teoria która świadczy tylko o Twoim "schematycznym" podejściu do zagadnienia maskowania.... Znaczy strzelasz z jakiegoś strasznego złomu na te 60-70 metrów skoro kulkę widac od tak jak sobie leci... Snajperka w ASG powinna mieć skuteczny zasięg rzędu minimum 60-70 metrów... SKUTECZNY znaczy min taki że kulka na tej odległości musi mieć prędkość i energię wystarczajacą do zauważalnego trafienia w cel. A nie DOLECIEĆ do celu na tej odległości... Jak masz problem z "widzialnymi" kulkami zacznij używać kulek czarnych albo oliwkowych... Prawdziwe podejście snajpera ;) No trzeba być ODWAŻNYM w ASG :mrgreen: Zapomniałeś napisać że Twój AirSoft w ten sposób wygląda, co zresztą właśnie staram Ci się pokazać. Nie każdy bawi się tak jak Ty we "fragowanie" ile sie da i ucieczkę ale sa tacy którzy bawią się w sposób jak najbardziej oddający realny sposób działania snajpera i nie tylko. To co pisałem już kilkakrotnie skoro nie potrafisz czytac powtórzę: Jak wiem że trafie i nie zostanę wykryty to strzelam w innym przypadku daję sobie spokój i wypracowuję następną okazję. Ale rozumiem taki sposób nie pozwala na: I dlatego jest dla niektórych dość trudny do zrozumienia...
  5. Jak nie? na pierwszym z tych trzech ostatnich.. wpadł jeden do tej dziury w ziemi :D
  6. Jak mogę to podpowiem jak przetrwac noc i mróz... ;) Zorganizujecie dla tych co mają tam spać nocne rozpoznanie terenu - taki mały patrol w kółko ;)
  7. Jeszcze raz napiszę: Jak mam pewność że trafięz tych 70 metrów, i nie zostanę wykryty to strzelam jak nie odpuszczam sobie i to jest jedyne ZDROWE podejście w "fachu" snajpera czy masz spottera czy nie. Co mi daje przewaga 20-15 metrów ? Daje mi to że z sampowtarzalnej repliki (SPR, SR, M14/21,PSG) mogę w miarę bezpiecznie strzelić po pierwszym strzale jeszcze te kilka razy powodując "przygwożdżenie" przeciwnika na chwilę. A co z tą chwilą zrobię to już inna sprawa. Czy mam spottera? Nie i nie chce mieć (chyba że na zdjęciach bo fajnie to wygląda ;) ) Wolałbym działać z drugim snajperem najlepiej żeby miał też samopowtarzalna replikę o takich samych parametrach. Co mi to daje? To że w warunakch ASG nie potrzebny obserwator, bardziej potrzebny jest ktoś kto jest w stanie wspomóc skutecznym ogniem i najlepiej na takim samym dystansie co ja. Jeżeli trafisz na 10 ludzi w patrolu i masz obok siebie drugiego snajpera to jest wielka szansa że "wystrzelasz" 1/3 zanim coś sensownego zrobią a potem raczej się zastanowią czy warto atakować czy może lepiej się wycofać. Do strzelania w sposób który zdradza pozycję i wycofywania się z niej jak zostaje "spalona" to wystarczy strzelec wyborowy i nawet nie musi mieć specjalnie kamuflażu więcej jak mundur i farba na "pysku".
  8. Co wiedzą?? Że padł strzał?? A skąd?? Aaa trafiony zameldował wszystkim wokoło że trafił go snajper?? I pewnie jeszcze powiedział z którego kierunku strzelał?? Więc musicie poćwiczyć jeszcze trochę.. podpowiem w którym kierunku: Snajper strzela wtedy kiedy spełnione jest kilka warunków: 1) cel jest w położeniu umożliwiającym PEWNE trafienie, 2) jest bardzo małe prawdopodobieństwo wykrycia samego strzału, 3) jest szansa na skryta zmianę pozycji po "wykrytym" strzale (ale nie po wykryciu miejsca z którego padł strzał) Tak więc ktoś kto strzelając ściąga na siebie całą okolicę to może jest strzelcem wyborowym i wtedy najlepiej żeby miał ze sobą jako wsparcie nie spottera ale cały pluton. Kolejny raz napisze to samo: Nie kamuflaż, nie snajperka robią z kogoś snajpera. Ale przede wszystkim umiejętne posługiwanie się tym wszystkim na raz. Dziwne jest to że obecnie o ile się nie mylę nie ma poza "policyjnymi" zespołami snajperskimi układu Snajper-spotter ale najczęściej para snajperska to DWÓCH SNAJPERÓW z których jeden w czasie zadania przejmuje obowiązki obserwatora-dowódcy. Dlaczego tak jest ? Dlatego że Snajper jest szkolony w jakiś sposób, spotter musiał byc szkolony w inny sposób i niestety nie zawsze potrafiło to ze sobą "współgrać", Dwóch snajperów o wiele lepiej się rozumie, działa i zawsze jeden może drugiego zastąpić. Tyle w realu. W ASG tym bardziej trzeba wykorzystywać sposoby na "skryte" strzelanie bo odległości są tak małe że w sytuacji kiedy strzelasz do jednego z ludzi w 10 osobowym oddziale i reszta jest w stanie określić skąd padł strzał to nie ma bata żeby jeden spotter pomógł na 9 AEGów i średnio rozgarniętych ludzi. Skoro u Was jest tak jak piszesz to nie świadczy o Waszych umiejętnościach tylko o "klasie" przeciwników, skoro jeden spotter jest w stanie uratować snajpera o którym wie przeciwnik. A tu też jakiś problem widzę... Snajper żeby był snajperem musi mieć przewagę zasiegu. I skoro stockowe AEGi mają zasięg rzędu 40-45 metrów to snajper musi mieć minimum te 65-70 metrów swojego. W innym przypadku jak w innym wątku było pisane może byc "kamperem" albo cichym zabójcą ale nie snajperem który MUSI potrafić strzelić na odpowiednią odległość odpowiednio precyzyjnie. Jeżeli nie mogę strzelić i trafić z odległości 70 metrów przeciwnika to nie strzelam i nie zdradzam swojej pozycji. Jak strzelam i zdradzam to z reguły "ginę" bez względu na to czy mam spottera czy nie.
  9. Znaczy nie jesteś snajperem....
  10. Z jednej strony wygląda "zachęcająco" ale z drugiej do czasu przetestowania to tylko gdybanie. Inna sprawa że co do "zwalczania" pojazdów wolałbym żeby w każdym oddziale kilunastoosobowym na imprezach był tylko jeden egzemplarz broni przeciw sprzętowej. A o ile przyjęło by się używanie tego typu granatów dość masowo przeciw pojazdom to byłoby dość "nieprzyjemnie". W zasadzie należałoby przyjąć możliwość ostrzeliwania sie z pojazdu a co za tym idzie sama "walka" z pojazdami stałby się dość agresywna. Po próbach "naszego systemu" przeciwsprzętowego mam nadzieję, że w okolicach styczeń/luty, podamy wyniki i o ile się sprawdzi a nie będzie zbyt skomplikowany podamy też "przepis" ;)
  11. Deklinacja dla terenu gry ~4 stopnie "E" - wschód. Podaję ewentualnym chętnym żeby do czasu gry zaznajomili się z kompasami i temu podobnymi sprzętami bo na tak "małym" terenie nieuwzględnienie tych 4 stopni może zaowocować długim szukaniem śpiworka przed nocą w czasie powrotu z patrolu ;)
  12. Generalnie przykładów można mnożyć i w kjażdym znaleźć jakies "dziury" ;) Ale prawda jest taka że do przygotowania zwykłej imprezy w zasadzie wystarczy scenariusz jakiś i to wszystko. Oczywiście można go ubrać w jakąś mapę/zdjęcie, podzielić ludiz na "strony" i kazać dobrze się bawić. W 90 % przypadków takie gry "kręcą się dookoła" celu scenariusza dośc "dosłownie". Przygotowanie milsimu to: scenariusz, zadania, mapy/zdjecia czyli w zasadzie to samo. Ale... Do tego dochodzi jeszcze stworzenie w większych przedsięwzięciach właśnie całego CoC co nie jest rzeczą prostą choćby z doświadczenia własnego wiem że nie jest łatwo znaleźć ludiz którzy zamiast biegać i strzelać podejmą się siedzenia na tyłkach i analizowania sytuacji z nadchodzących meldunków, informacji "wywiadu" i tworzenia na ich podstawie roakzaów dla swoich oddziałow w sposób zbierzny ze scenariuszem. Milsim w jakimś tam luźnym stopniu zachacza o reenacting. W jaki sposób? Nie mundurem czy sprzętem ale zachowaniem. Sposobem "pracy" żołnierza w oddziale i oddziału w formacji która reprezentuje którąś ze stron konfliktu. Dlatego wypada przewidzieć takie elementy jak składanie raportów przez dowódców patroli którzy wracają do bazy. Przygotownie milsima to w dużym uproszczeniu przygotowanie realnej operacji wojskowej na danym terenie i w danych realiach sprzętowych i "ludzkich". Sam milsim jak już ruszy opiera się przede wszystkim na ludziach którzy potrafią się podporządkować wytycznym, zasadaom, dowódcom i potrafią wczuć się w klimat.
  13. Ależ oczywiście.... Chciałbym żeby Ci wszyscy "specjaliści" i dziennikarze podali KONKRETNE zalety potencjalnych konkurentów F-16 a nie z braku "materiałów" technicznych skupiali się na politycznych aspektach tego zakupu. Ile razy można powtarzać w kółko że nie stac nas na nie sprawdzone, nowoczesne super ekstra samoloty typu Gripenów np które jak narazie sypią sie równie często jak nasze F-16 jak nie częsciej, w czasie potencjalnych walk nie wiadomo jak się sprawdzą, i ponoć nasi południowi sąsiedzi jużnie są tak z nich zadowoleni. Może niech ci wszyscy fachowcy podadza dokładnie typ samolotu jaki wg nich jest lepszy i niech podadzą faktyczne ZA a nie wyliczone na papierze.
  14. Ok pokaż mi jakie prawa międzynarodowe traktują o PRAWACH OFIAR TERRORYSTÓW, i pokaż mi które z praw powstałych na "potrzeby" regulacji wojny mają zastosowanie w przypadku walki powtarzam WALKI nie wojny z TERRORYZMEM ?? Jakie prawa wojny obowiązują prywatne firmy PMC ??? Firmy PMC to nie jest wojsko, to nie są agencje rządowe czy przedsiębiorstwa HARYTTYWNE niosące pomoc uciśnionym narodowm IRAKu np. To sa fimry którym ludzie płaca za to że ZABIJĄ KAŻDEGO POTENCJALNEGO NAPASTNIKA ZANIM ON ZABIJE ICH KLIENTA. Rozumiesz delikatną różnicę w ich działaniu a działaniu sił wojskowych w tego typu miejscach ?? Jeszcze raz powtarzam jak masz coś sensownego do napisania na temat BlackWater i innych firm PMC działających w Iraku czy Afganistanie to pisz. Ale jak masz zamiar rozwoadzić się nad zbrodniami popełnianymi przez wszelkie armie świata a zwłaszcza "najgorszą z możliwych" armię USA i jej administrację to załóż oddzielny temat bo ten brzmi: "Koniec BlackWater w Iraku" i w zasadzie dotyczy jej działaności a dokładniej pewnego incydentu i wywołanej po nim burzy wokół tej firmy. I jeszcze jedno: Hmm dziwna ta okupacja skoro pod nią odbywajasie DEMOKRATYCZNE WOLNE WYBORY i jakoś okupant nie podważa ich i akceptuje wybrany rząd....
  15. Przede wszystkim ludzie... Czyli zanim sie odpali grę trzeba mieć jakąś tam grupę ludzi którzy bez względu na wszystko i innych będą w stanie poczuć klimat, dać z siebie wszystko żeby zrealizować postawione przed nimi zadania a jedna z ważniejszych spraw to taka, żeby starając się realizować zadania podporządkowywali się założeniom i wytycznym na których opiera się gra. Na zwykłej strzelance można też wprowadzić scenar, można wkręcić ludziom jakiś tam film ale subtelna różnica to naprzykład sytuacja kiedy 2-3 ludzi kładzie rękę na "celu misji" i w tym samym momencie dostają rozkaz wycofania się i zabrania rannych. Na zwykłej strzelance 95% ludzi "weźmie cel misji" i wtedy wykona rozkaz. Na milsimie zostawią "cel" i wycofają się.
  16. Jak masz "łeb na karku" a przeciwnicy to debile to nawet ze zprężynową Beretta czy Glockiem możesz być lepszy od nich. Tylko nie bardzo widze gdzie tu miejsce dla SNAJPERA ?? Ile razy bedzie wracął kotś kto będzie się pytał czy można być snajperem z repliką która ma parametry większości standardowych replik na "polu walki" ??? Ile razy ktoś będzie próbował udowdniać że jest snajperem strzelajac na 30 metrów ?? Ostrzegam jeszcze jeden taki tekst, zapytanie itp bez żadnych dywagacji leci w kosmos.
  17. Firmy będą tam długo bo to są KOMERCYJNE przedsiębiorstwa i tak długo jak beda ci którzy iom płaca za swoje usługi tak długo będą tam siedzieli to chyab nic odkrywczego wręcz powiedziałbym że to tak oczywiste że szkoda sobie tym głowę zawracać. Chyba jednak nie rozumiesz mojego oburzenia. Dlaczego? Bo Twój sposób postrzegania tego "problemu" to sposób patrzenia dziennikarzy. Raz jeszcze prosze podaj mi przykład kiedy regularne wojsko lub pracownicy firm PMC podkładali w Iraku bomby w miejscach w których z prawdopodobieństwem 95% po detonacji zginą cywile a nie militarny cel. Może zamachy Palestyńczyków w Izraelu tez porównasz do walki sił bezpieczęństwa Izraela z organziującymi zamachy prawymi obywatelami Palestyny ?? Nie mieszaj terroryzmu "politycznego/państwowego" z problemem firm PMC w takim Iraku. Znasz osobiście kogoś kto brał udział w wlakch w tego typu "misjach" jak najcięższy okres w Iraku ? Czy wiesz lepiej że tamtejsi "prawi obywatele" chodza zawsze z bronia na wierzchu i z daleka pokazują transparenty "to ja terrorysta, nie strzelajcie przypadkiem do innych cywili !!" Proponuję kup bilet i się przejedź. Chcesz poruszyć temat "państw terrorystów", organizacji terrorystycznych uznanych bądx nie za poprawne politycznie przez kogokolwiek załóż oddzielny temat.
  18. Hmm jak chcesz się czymś tłumaczyć to poświęć choć chwilę na pojęcie którego używasz :mrgreen: Dyz(s)lektyk... Znaczy co złapałeś "gumę" w lektyce i musisz chodzić na nogach ?? Panowie o ile wiem to: Dysleksja to problem z CZYTANIEM i PISANIEM Dysgrafia to problem z PISANIEM Dyslekcja to "niechodzenie na lekcje przez co człowiek staje się debilem" Dyslektyka to problem z LEKTYKĄ w naszym społeczeństwie dość rzadki z racji masowo posiadanych samochodów i ogólnie zmotoryzowanych środków transportu.
  19. Strzelec wyborowy to "zwykły" członek teamu który posiada replikę ze znaczną przewagą zasięgu i precyzji. Bardzo często samopowtarzalną (SPR/SR/inne klony karabinków). Zadanie? Ano dać odpowiednie wsparcie oddziałowi kiedy potrzeba. Podobna fucha do fuchy machinegunnera tylko w trochę inny sposób realizowana.
  20. To specjalna dedykacja dla Foki :mrgreen:
  21. W zasadzie niczym nie bedzie się różniło wyposażenie żołnierza na realnym polu walki od wyposażenia na MILSIMie hmm inaczej: nie powinno się zasadniczo różnić. Dlaczego? Pole walki realne stwarza zagrożenie dla zdrowia i życia. Oczywiście dość specyficzne zagrożenie bo "ukierunkowane" na postrzały, dekapitacje kończyn itp. Ale poza tym również istanie kwestia ryzyka związanego ze złamaniami, zwichnięciami, skręceniami, zmiażdżeniami, zwykłąą gorączką i bólem głowy jak i efektami zatruć czy reakcji organizmu na stres. W realiach MILSIMowych w zasadzie poza kwestią postrzałów cała reszta jest równie prawdopodobna. Zwłaszcza na imprezach które trwają dłużej takie ryzyko wzrasta z kilku powodów: zmęczenie, wiecej poruszania się po niznanym terenie, większa aktywność fizyczna itp. Dlatego o ile wojskowe opatrunki osobiste stworzone w zasadzie do pomocy w przypadku postrzałów (ale nie tylko) mogą okazac się tylko sprzętem do lansu o tyle cała reszta jak najbardziej może byc przydatna. Tak jak ludzie którzy mają jakąś tam wiedzę na temat udzielania pomocy przedmedycznej czy nawet medycznej tez powinni się znaleźć na każdym więszym MILSIMie. Każdy powinien mieć apteczkę indywidualną albo jej substytut upchany gdzieś w oporządzeniu, dobrze żeby kumple z teamu wiedzieli gdzie co jest. A poza tym jak wspomniał Foka każdy team a minimum po każdej stronie gry powinna byc porządna apteczka i ktos potrafiący z niej skorzystać.
  22. Rafron powiedz mi jak rozwiązałbyś taką sytuację na Waszych zasadach: Zadanie dla grupy "X": pojmać żywcem dowódcę grupy "Y". W realiach strzelankowych czy MILSIMowych w przypadku kiedy dwie podobne liczebnością, uzbrojeniem, doświadczeniem grupy na siebie "wejdą" i nagle rozpoznasz cel zadania co zrobisz?? wszyscy otwierają ogień generlnie robi się rzeźnia. Jak w takich warunkach schwytasz "żywego" klienta?? To samo zadanie inne warunki: Obserwujesz baze wroga i widzisz cel. Siedzisz kombinujesz ale cel siedzi "w środku" i non stop sa przy nim i w okolicy jego ludzie. W warunkach ASG nie masz w zasadzie możliwości przeprowadzenia udanego "porwania". Zawsze ktoś zacznie się bronić że nie wspomnę o celu. I? Ja w swojej grze wprowadzam drobną "nieuczciwość" poprzez karty. wszyscy losują karty przed grą ale dbam o to żeby taka osoba - cel "wylosowała" RL albo RC co daje "porywaczom" możliwość przeprowadzenia sensownej akcji, postrzelenia celu i porwania go ze statusem "ranny" i potem doprowadzenia go do porządku. W sytuacji bez kart i dwóch trafieniach które kończa grę nie widzę sposobu na zrealizowanie takiego zadania. Tym bardziej w spośób taki kiedy dwie strony przeciwne mają inne informacje, inne dane wywiadu, i nie znają się i nie wiedzą o swojej obecności do czasu ewentualnego kontaktu. Kwestie łączności, i tego typu "losowe" przypadki w obu przypadkach czy grasz z kartami czy bez tak samo mają wpływ na przebieg gry. Zresztą skoro "poważne" armie świata stosują takie systemy do treningów (choćby amerykański MILES) to raczej sa dość przemyślane pod kątem "odwzorowania realiów pola walki" i nie ma co wyłamywac już otwartych drzwi ;) Nikt się tu nie kłóci ;)
  23. Dodam tylko że porównywanie takiego Hezbollahu do firm PMC czy regularnych jednostek wojskowych to chyba nic innego jak objaw schizofrenii.... MaciekUkr może pokaż mi przykład kiedy któraś z firm PMC czy regularna jednostka np w Iraku podkładała bomby w takich miejscach żeby zabić jak najwięcej cywilów?? Jeden tylko taki przykład bo przykładów tego typu ze strony terrorystów to mogę Ci troszeczkę podać... Policz ilu cywili zabili pracownicy firm PMC w Iraku od momentu kiedy zaczeli tam działać i porównaj to z ilością zabitych cywili przez tamtejszych terrorystów w tym samym czasie, nie zapominając o tym że zabijając cywili zabijają swoich rodaków.... W zasadzie nie chciało mi się tego tematu podejmować ale jakoś tak nie mogłem "przejść obok". Jeszcze jedna kwestia tycząca tego fragmentu: Jak widać słabo "śledzisz" wiadomości skoro nie zauważyłeś, że trochę się w tej materii pozmieniało ostatnio....
  24. Ja już po pustkach biegałem z M14 w łapkach a M4 na plecach daje radę ;) odwrotnie to już zaczyna się problem robić ;) Dlatego zakładam scenariusz taki, że w czasie patrolu przydatniejsza jest M4 a w sytuacji kiedy potrzeba strzelca wyborowego/snajpera zawsze jest czas zdjąć "potworka" z pleców. Zresztą dzięki takiemu podejściu pierwszy zaliczony "kill" z mojej M14 zdobył Khaoz kiedy wlazł na nas patrol wroga a my robiliśmy zdjęcia celu misji ;) Wtedy przydało się mieć dwie repliki przy sobie ;) Sprawa inna związana poniekąd z pytaniem o "uszkodzenie/zniszczenie" broni to kwestia unifikacji w ramach zespołu. Idealny układ jest taki kiedy cały team posiada ten sam typ broni. A w minimalnym zakresie unifikacji chociaż broń na te same magazynki.Zwłaszcza istotna sprawa kiedy używa się realcapów i lowcapów. U nas prawie udało się to osiągnąć.... nawet w zakresie broni bocznej.. z małymi wyjątkami ;) większość "klamkowców" u nas uznaje Glocki.. a ja nie zamienie Beretty na Glocka :P
×
×
  • Create New...