Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

thor_

Weteran
  • Posts

    4,092
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by thor_

  1. Atrakcje jak smok ;) Zwłaszcza środki pozoracji pola walki ;) Aha no i nie wiem czy zdajecie sobie sprawę jak "potężny" to teren 5 hektarów?? bardzo obrazowo to 100m na 500m Hmm kolibki były chyba najmniejszym terenem zielonym i były/są minimum 5 razy większe ...... Więc na 5 hektarach to mozna co najwyżej ustawić dobrą strzelnicę, albo cąłość zabudowac budynkami wtedy miałoby to sens. Ale niestety koszta idą w miliony.
  2. Chochla nie chodzi o MonthyPythona, ani o to czy coś jest przydatne czy nie ale o to że MOŻE W SZCZEGÓLNYCH PRZYPADKACH PRZYSPIESZYĆ UDZIELENIE POMOCY a ja akurat wychodzę z założenia że jeżeli coś może powtórzę MOŻE a nie musi pomoc uratować komuś zdrowie czy w ekstremalnym przypadku życie to WARTO spróbować. Taka drobna różnica zdań w pojmowaniu pewnego problemu. Po co wozić/nosić ze sobą apteczkę na imprezy wyposazona ponad przeciętną skoro nie jest sie wyszkolonym medykiem? Po co coś takiego np w 10 osobowym teamie na imprezie?? Wg Twojego podejścia PO NIC. A wg mojego po to że może się zdażyć że przez przypadek będzie obok lekarz, sanitariusz czy inna osoba z odpowiednimi kwalifikacjami i może komus pomóc korzystając z niepotrzebnie noszonego sprzętu. Uważasz żę to nie ma sensu to nie podawaj takiej informacji na sowich identyfikatorach. Ale nie podważaj sensu istnienia takowej skoro na 100% jest szansa choćby w 1% uratowac kogoś. Jak dla mnie najważniejsze jest żeby nie trzebabyło korzystać z tego rodzaju "dodatków".
  3. Chochla jest klika grup krwi tak? Robiąc próbę "krzyżową" lekarz ma kilka możliwości tak? Więc jeżeli spróbuje od próby biorąc pod uwagę grupę krwi napisaną gdziekolwiek jest szansa że potwierdzi grupę krwi/ustali ją o te kilka/kilkanaście minut szybciej tak? Więc chyba warto tak? źródło: http://64.233.183.104/search?q=cache:7JXUm...;cd=9&gl=pl Tak więc czasem te kilka/kilkanaście minut może wiele znaczyć.
  4. Malar żartujesz?? Powiedz że tak...
  5. super sprawa organizujesz spotkanie dla 200 osób na 5 godzin ;) jaki zarobek :D całe 100 PLNów :D to od osoby wychodzi po .50 PLNa :D
  6. A zwróciliście uwage na pierwszym zdjęciu Johnego jak sprężyna z maga szybko ucieka? :mrgreen:
  7. 20PLNa za godzinę w ASG ?? CHORE i nie mające żadnego związku ze znajomością realiów Airsoftu. Ciekawe jaki jest ten teren duży... ma przynajmniej z 5-10 hektarów??
  8. Tak jest deklinacja podana na końcówkę grudnia dokładnie ;) Dalsze informacje "z granicy" po kolejnych "krótkich" milsimach które będą się odbywały i będą "kształtowały" sytuację w regionie. Jeżeli jakaś ekipa ma ochotę spróbować swych sił w tych krótkich 10-12 godzinnych milsimach w realiach Avestańskich, i kalkuluje się jej przyjazd do trójmiasta na taką powiedzmy sobotę to proszę o kontakt na privie. Można to potraktować jako "wprawkę" przed właściwymi "48 godzinami". Uprzedzam że zasady obowiązują takie same jak będą obowiązywały na "48H", system CCS-P, 18+ latek, no i to milsimy czyli trzeba się nastawić na możliwość pozwiedzania terenu bez kontaktu z przeciwnikiem jeżeli tak będzie zbudowany scenariusz. Oczywiście teren tych "małych" gier nie jest terenem na którym będzie "48H" z dwóch powodów, pierwszy prozaiczny, to wielkość i mała możliwość sensownego ograniczenia powierzchni na mniejsze gry. Drugi "tajemnica" :D co do samego terenu właściwych "48H" Chcemy żeby pozostał "zagadką" jak najdłużej dla uczestników. Żeby rozpoznanie było rozpoznaniem a nie wycieczką z punktu A do B ;) I powtarzam na tego typu imprezy proszę zgłaszać ewentualnie całe TEAMY a nie indywidualne osoby. Niestety czas jaki jest na imprezę nie pozwala nam na zabawę w "budowanie" z pojedynczych osób oddziałów, a sprawa inna że zadania jakie trzeba wykonać zakładają udział zgranych zespołów. Na "48H" dopuszczamy możliwość zgłoszeń pojedynczych osób bo będzie czas który dowódcy będą mogli poświęcić przy rozsądnym jego wykorzystaniu na poskładanie z ludzi oddziałów. Czy tez dołączenie pojedynczych osób do teamów istniejących.
  9. Shadow chodzi przede wszystim o kwestie "oddychania" stopy. Jak zawiniesz w worek to po jakimś czasie masz przepoconą nogę, skarpetę i wszystko trzyma się przy stopie, czyli szybka droga do odparzeń i odcisków. Jak pisze Khaoz gore to najlepsze wyjście w takiej sytuacji bo oddaje ze srodka to co powinno a nie wpuszcza wilgoci z zewnątrz. Metoda "na worek" tak naprawde sprawadza się jak jest ciepło i buty mają konstrukcje umożliwiającą szybkie schnięcie, ale z drugiej strony tez przyspiesza skutki uboczne. No i jak trzeba iść lulu to tez jest ok bo wtedy noga nie pracuje i nie poci się zbyt szybko.
  10. Co do skarpet zgadzam sie zwłaszcza kiedy jest jakieś prawdopodobieństwo brodzenia w wodzie a temperatury są dość niskie. Tak długo jak jesteśmy mokrzy tak do okolic kolan czy połowy ud w zasdzie tylko zmiana skarpet w czasie odpoczynku daje nam szansę na "przeżycie" i zachowanie morale. Nawet jeżeli ruszajac dalej mamy spowrotem wsadzić mokre i zimne skarpety to i tak w czasie marszu spokojnie się rozgrzeją. Oczywiscie nie ma to zastosowania w temperaturach około zera i niższych ;) Inna ewentualność to suche skarpety w worek foliowy i w mokrego buta. Ale nie na długo :D
  11. Wshark sorki ale nie wiem jak to co tu napisałeś ma się do tego: Może byłeś (wiem czy tak czy nie ;) ) we wojsku, może coś tam robiłeś ciekawego ale skoro uważasz że można bedąc na wrogim terenie przyjąć że nikt o Tobie nie wie, że nikt Cię nie ściga i nie szuka i wystawić na 10-15 osób jednego wartownika na noc a reszcie dać spać to wybacz ale ja na szczęście nie byłem w takim wojsku :D Mnie uczono że na terenie nieprzyjaciela choćby nie wiem jak był "przyajzny" zawsze zakłada się najgorszy w danym momencie ze scenariuszy i pod niego się ustawia swoje działanie. Podziwiam za "beztroskę" ludzi którzy Cie szkolili. Co do moich "referencji" a proszę Cie bardzo: TYDZIEŃ w podchorążówce w Poznaniu, po zaliczonych egzaminach w czasie "rozmowy kwalifikacyjnej" i wyboru rodzaju "specjalizacji" wybrałem specjalizację: SPADAM DO DOMU i to jak najszybciej. Jakoś po tym co zobaczyłem (w ówczesnym czasie), kogo przyjmują, kto dostaje się i w jaki sposób do np "zwiadu zmech" nie potrafiąc podciagnąc się na drążku, pływając jak kamień, i biegając gorzej odemnie (ja nie biegałem prawie wcale ;) ) doszedłem do wniosku że wolę sobie "sam" postrzelać, pogadac z ludźmi którzy coś tam "wiedzą", poczytać, po wdrażać to co mnie interesuje i na tym poprzestac zamiast marnować czas w armii. Nie uważam siebie za speca ale jakies tam podstawy pewnych ointeresujacych mnie "dyscyplin" kiedyś poznałem i raczej uważam je za rozsądne (te podstawy) kilka z nich wymieniłem już w tym temacie i nie tylko w tym. Co do: i: To myślę że najpierw weź udział w jednym choć z milsimów które organizuje trójmiejskie środowisko albo kilka osób które można polecić w Polsce i wtedy powtórz te stwierdzenia z taką samą "podbudową" wiedzy i przekonania. ;)
  12. Swoja drogą zastanawiałem się po tym czy to miał być znak dany organizatorom przez nieusatysfakcjonowanego grą uczestnika?? :mrgreen: Czy zwykły brak artykułu pierwszej potrzeby zmusił "żołnierza" do wykorzystania w ten sposób, tej jakże skądinąd wartościowej kartki ;)
  13. Już samo takie założenie w takiej sytuacji dyskwalifikuje dla mnie dowódcę Jakoś powyższe podejście dowodcy kompletnie mi nie pasuje z punktu widzenia dowodzenia SFem.
  14. Wshark jeden wartownik to tylko w Polsce, na poligonie i najlepiej ćwiczeniach rezerwy... Śmigłowiec... Jeden cżłowiek zapobiegł rozpoznaniu celu i zniszczeniu go ? W lesie? Znaczy rozumeim że las plus jakieś miejsce dla jakiegoś Mi2/8 czyli spora dość polana... Wychodzi na to że dywersańci to gamonie byli... A powiedz mi jaki sens ma zakładanie w takim przypadku jakiejkolwiek bazy ?? Jak już to ukrytej "sprzetowej" gdzie można zrzucić niepotrzebny do wykonania zadania sprzęt ale żeby bazę, na nocleg i takie tam... dziwne.. dla mnie taka druzyna na terenie wroga powinna działać nonstop w ramach patrolu i tu nie ma wg mnie miejsca na żadną bazę. A na pewno nie na sen 14 osób a czuwanie jednej z nich. Może jestem samobójcą.. ale myślę że dość rozsądnym. A jak chcesz innymi siłami zabezpieczać taką baze skoro masz tylko 50 osób ?? Pomyśl że odpowiadasz w terenie za 50-80 osób, które muszą wykonać zadanie, założyć bazę z jakichś powodów (może to przyczułek w którym ma powstac duża baza za jakiś czas). Do bazy musi być "dowieziony" jakiś sprzęt wszystko jedno czym czy samochodami czy śmigłowcem. Musisz ja zabezpieczyć skutecznie . W taki układzi epotrzebujesz minimum 10 osób do obsadzenia minimum 4 kierunków podejścia, plus minimum 10 osób w bazie. Na patrole wysłane w teren nie licz że Ci pomogą bo albo będa za daleko, albo pierwsze wpadną na wroga i mogą zostać wycięte. Wiesz czarować z jednym wartownikiem, bazą "w krzakach" to można sobie jak robisz za SF a nie regularne siły. A i tak jeden wartownik to śmiech na sali w lesie czy podobnym terenie. To gratuluję mocnego i zdrowego snu.. ja bym nie zasnął w takim układzie na więcej niż 2 minuty... A wiesz dlaczego? Bo w pewnymmomencie ten jeden wartownik ziewnie, kichnie albo się podrapie i właśńie wtedy podejdzie przeciwnik. Może nikt Ci nie zdradził tego sekretu ale w większości armii świata wszelkie dziąłanie w tym "pilnowanie" oddziału w terenie zwłaszcza na terenie wroga wykonuje się minimum w dwie osoby.
  15. :D Ekstra pomysł z baza wpisaną w koło o promieniu 15 metrów ;) Wygląda to mniej więcej tak: Maszt z flagą, a dookoła niego "wejściami" w jego stronę ustawiowne jakieś 8-9 namiotów "10-tek" "harcerskich". w zasadzie super sprawa, baza w kole o promieniu 15 metrów dla prawie 100 luda ;) Ale ja jakoś nie lubię tego rodzaju baz :D
  16. Prace trwają musicie "przemęczyć" się do uruchomienia www projektu tam wszystko dostaniecie od początku do końca porządnie opracowane. To tu to "prototyp" i próba jak zostanie przyjęte ;) Może za jakis czas ruszymy z prenumeratą dla uczestników :mrgreen:
  17. A wiesz że na jednym z naszych milsimów jedynym śladem który pozwolił jednej ze stron utwierdzić się w tym że jednak przeciwnik jest jeszcze na terenie gry była "piękna kupka" a w niej kartka z zasadami trafień??? :mrgreen:
  18. Widzisz to jak wygląda baza, jak jest "zbudowana", w jakim miejscu i jak ma "działać" określają wytyczne scenairusza. Jeżeli baza ma być bazą regularnych sił na własnym terenie to po kiego grzyba chcesz ją wciskać w rów, krzaki czy inne takie??? Jakoś na pierwszych "48H", o których już wspominałem, około 60 ludzi zakładało bazy tymczasowe na kilka godzin, były wysyłane patrole i jakoś zdażyło sioę że przez całą grę jeden z teamów nie odpoczął prawie wcale, a reszta i tak niby odpoczywała ale na tyle krótko że w zasadzie można było to pominąć. Przy tymczasowej, skrytej bazie dla 50 osób, nie da się zabezpieczyć jej siłami 5 osób, czy jednej drużyny. Jeżeli: To jesteś samobójcą i do tego niebezpiecznym bo zagrażasz tym 50 ludziom. Wystarczy jeden powtórzę JEDEN zdolny zwiadowca który zlokalizuje taką bazę a potem tylko 4 ludzi... i jeden moździerz i po bazie, ludziach i sprzęcie. Obawiam się że nie miałeś okazji czy to bawiąc się w wojnę czy służąc w jakiejkolwiek formacji być w podobnej sytuacji żeby zweryfikować taki pomysł. Może widziałeś film z Waynem "Green Berets" tam za każdym razem jak jego "oddział" poruszał się w terenie "zbijał" sie w taką kupę ludzi, tylko Wietnamczycy w tym filmie jacyś dziwni byli bo nie mieli granatów... Amerykanie byli głupi i zakłądali w takim Wietnamie najczęściej bazy na szczytach gór wcześniej je "równając". :D
  19. Właśnie tego dokładnie dotyczy ten temat. W jaki sposób "zlikwidujesz" skutki działaności jeżeli np szuka Cię patrol z psami ?
  20. To zapomnij o "morale" na milsimie w takich "okolicznościach" Wiesz ruskie w czasie IIWW puszczali dla wzmocnienia morale politycznych za plecy swoich z odbezpieczoną bronią... Na milsimie raczej tego nie zrobisz. Popytaj ludzi którzy byli na pierwszych 48H jak wyglądało "morale" po pierwszych 15 godzinach strony "nieregularnej". To wiele Ci wyjaśni w kwestii milsimów i ersoftu ogólnie.
  21. Wshark ja sieodnosze do kwesti ogólno pojętego "żarcia" w terenie. Dobra moze bardziej obrazowo żebyś znów nie pisał jakiś tyrrad nie na temat ;) Jak chcesz wykonać zadanie z niedożywionymi, umierającymi z pragnienia ludźmi ?? Skoro najważniejsze jest zadanie a nie dbanie o ludzi??
  22. Od teraz wszystkie informacje będą podawane w ten sposób. Z wyjątkiem finalnych rozkazów, zadań, materiałów które dostaną dowódcy poszczególnych stron około miesiąca przed imprezą. Oczywiście techniczne informacje będą podawane w "normalny" sposób. Pod koniec stycznia powinna ruszyć strona www projektu.
  23. No to wykonaj zadanie ludźmi odwodnionymi i wycieńczonymi z braku energii. Ciekawe jaki na to przepis znajdziesz?
  24. Powtórzę jedną rzecz bo sądząc po otrzymywanych PW nie jest to albo dość jasne albo jest "omijane" w trakcie czytania. W zasadzie dwie rzeczy: 1) Każdy chętny do wzięcia udziału w imprezie MUSI MIEĆ SKOŃCZONE 18 LAT 2) To nie jest ZLOT to jest MILSIM A to bądź co bądź dość odległe od siebie "dyscypliny"
  25. Ok... psy nie boją się jak się głośno pierdzi ;)
×
×
  • Create New...