-
Posts
4,092 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by thor_
-
Foka ale wtedy nie potrzebny sprzęt wystarczy delikwenta ustawić "zadnią częścia ciała d góry" i można gotować ;) Kwestia żeby przeszkolić w powolnym i w miare jednostajnym "puszczaniu" gazów ;)
-
A ja jakoś uważam że to zbędny lansiarski gadżet. Rozumiem metalowy kubek ale cała reszta? Mam nóż, i dwie ręce najczęściej jakieś MRE więc kompletnie nie potrzebne mi jest coś w stylu "zastawy stołowej" ;)
-
Jak rany o czym jest ten wątek ?? O zwykłych policjantach czy o snajperach/strzelcach wyborowych ?? A co do: Jak widać z kilku powyższych postów nie każdy jednak.
-
:D A kto fotel dentystyczny nosił ?
-
Teraz wiem do czego mogą się przydać w terenie telefony polowe ;)
-
Cóż każda menażka ma jedną w zasadzie wadę: trzeba ją nosić... Jak masz miejsce, i chęci to w zasadzie kwestia jaką sobie sprawisz to tylko indywidualne preferencje.
-
Legileg zastanó sie o czym piszesz... Ile razy akcja sprawdzania delikwenta "za picie piwa" jest "obstawiana" przez snajperów policyjnych ?? Ten fragment dyskusji dotyczy AKCJI POLICYJNYCH W KTÓRYCH UŻYWA SIĘ SNAJPERÓW TEJŻE FORMACJI. Więc co ma do tego ostrzeganie włamywacza/kieszonkowca czy kloszarda przez snajpera ?? Dodam jeszcze jedno pytanie dla niekumatych: W czasie wizyt takich osób jak np Papież, prezydenci innych krajów które sa połączone z wystąpieniami na "świeżym powietrzu" ZAWSZE używani są snajperzy policyjni i AT jako oddziały antysnajperskie i typowo snajperskie których celem jest ciągła obserwacja i ewentualna eliminacja zagrożenia. Tyle względem "tła" teraz pytanie: Jak snajper będący na stanowisku na dachu wieżowca czy na "ambonie" zwieszonej pod dźwigiem który ma do potencjalnego celu jakieś 200-400 metrów ma ostrzegać swój cel przed oddaniem strzału ?? Jakoś cienko to widzę.. Więcej kosztowałby sprzęt nagłaśniający strzelców niż ich wyposażenie "bojowe" i szkolenie.
-
Czytałeś Khaoz? Kupuję moduł GPS żeby do tego Twojego Pana Sonika móc go podłączać ;)
-
Jak mi pokażesz film na którym SNAJPER/STRZELEC WYBOROWY krzyczy do celu zanim strzeli z odległości minimum 100 metrów to oddam. Ale nie liczy się zadyma w której jakiś tam funkcjonariusz drze ryja przez tubę bądż za pomocą własnej paszczy a po tym strzelec strzela. SAM SNAJPER/STRZELEC MA SIĘ DRZEĆ DO CELU ODDALONEGO O 100 METRÓW PRZED ODDANIEM STRZAŁU.
-
Wszystkim zwolennikom "ostrzegania" przed oddaniem strząłu proponuję pooglądać trochę archiwalnych filmów z interwencji wszelkiej maści oddziałów policyjnych/AT itp w których brali udzial snajperzy/strzelcy wyborowi. Oddam swojego M4 temu kto mi poda przykład kiedy oddalony od celu ponad 100 metrów strzelec wyborowy przed strzałem w kierunku terrorysty/zamachowca krzyczy cos do niego.
-
Bierzesz oprawki, bierzesz farbę i malujesz .... w czym problem?
-
Wg mni epodstawa jak napisałeś to komunikacja niewerbalna. W zasadzie tak długo jak w ramach patrolu (4-10 osobowego) nie potrafią ludzie się dogadać bez radia za pomocą przeszczepów to w zasadzie radio można odstawić. Nikt mi nie wmówi, że nauczy się posługiwać radiem nie potrafiąc przekazać swoich myśli kończynami. Niejdnokrotnie miałem przykład że łączność radiowa działała tak długo jak nikt z niej nie korzystał, kiedy robilo się gorąco zaczynało się gadanie przez radio... Kocioł, nikt nie wie kto do kogo, po co itp.
-
Nie no ok ale snajepr (nawet w ASG) powinien mieć możliwośc strzelać daleko i celnie. A nie daleko... Od tego sa SAWy itp.
-
Catch jeszcze raz powtórzę, że to jak dziś się używa pewnego rodzaju sprzętu troszeczkę inaczej wyglądało "kiedyś". Tak przyznaję że nie pamiętam i nie jestem w stanie podać "źródła" moich "informacji". Pamiętam tylko że czytając ładnych lat temu coś co można by uznać ( na tamte czasy, zimna wojna i takie tam) założenia jakie stawiano przed tego typu sprzętem, jednym z nich były działania dywersyjne na tyłach wroga. Obsługa tego typu sprzetu miała unieszkodliwiać sprzęt który mógł stanowić zagrożenie dla sił "na linii frontu". Polowe lotniska, bazy zaopatrzeniowe miały być celem dla ludzi uzbrojonych w tego typu broń. Nie zaprzeczycz że po unieszkodliwieniu np. 5-10 samolotów typu Su-25 porzucenie takiej broni i "zniknięcie" spokojni było rekompensowane sprzetem który został zniszczony. W konflikcie "zimnowojennym" nie było szans na użycie takiej broni w "regularnej" bitwie. Kiedy na froncie miały zasuwać na siebie, w przypadku Europy, potężne zgrupowania czołgów i BWPów/APC takie karabiny przy wyrzutniach pocisków rakietowych, śmigłowcach, artylerii ppanc raczej nie miały szans na sensowne użycie. No może sporadycznie tak. W tamtych "realiach" mialy być używane właśnie jako bron do działań dywersyjnych. Catch nie chcę siez Tobą kłocić bo nie posiadam nawet 10% Twojej wiedzy na temat broni strzeleckiej i zasad jej użycia czy wykorzystania w armiach dzisiejszego świata. Jestem za "stary" tez na to żeby teraz resztki wolnego czasu poświęcać na studiowanie tego co dziś i porównywaniu do tego co kiedyś. Jeżeli piszesz że dziś moja "wizja" kłoci się z tym co obowiązuje i jest przyjęte za normę to zgadzam się i zakładam że masz rację. Ja się mylę. Ale jestem pewien że to o czym piszę kiedyś było jakimś tam przyjętym założeniem, i nie wymyśliłem sobie tego, aż tak bujnej wyobraźni niestety nie mam :(. Dziś broń przeciwsprzętowa tej klasy co wielkokalibrowe karabiny tez dośc rzadko jest wykorzystywana dokładnie w celach w jakich została wyprodukowana. Większośc konfliktów to konflikty przeciw wrogowi który raczej nie dysponuje sprzętem któremu mozna by przeciwstawić tego typu broń. Samochody cywilne, wielbłądy, osły, traktory, chyba najczęściej strzela się do ludzi jednak tudzież do pozycji "umocnionych" typu kryjówki w górach między skałami itp. W artykule/książce w której przeczytałem "moją chorą teorię" pamiętam że jednym z argumentów za porzuceniem takiej broni było to o czym pisałem, unieszkodliwienie jednego samolotu szturmowego/śmigłowca jest wiele bardziej wartościowe na polu walki niż porzucenie karabinu przeciwsprzętowego. O stacjach radiolokacyjnych nie wspomnę. Dziś stacje radiolokacyjne niszczy sie precyzyjnymi uderzeniami rakietowymi, kiedyś zakładano potrzebę wysłania ludzi z takim zadaniem. Niestety dzis 90% konfliktów toczy się przy absolutnym panowaniu w powietrzu w czasie zimnej wojny zakłądano raczej brak takiego "komfortu". Większość działań przeciw infrastrukturze przeciwnika miała byc realizowana przez grupy dywersyjne. Właśnie do takich działań byli szkoleni dawniej m.in. ludzie z Bolesławca i innych jednostek "spec" w naszym kraju. Podobnie było po drugiej stronie "kurtyny". Nie da sie działać tak jak w Iraku czy Afganistanie mając nad głową obce samoloty. Dzisiaj wiele zastosowań sprzętu który powstawał w czasach "zimnej wojny" zmieniło swoje oblicze. Kiedyś nikt nie planował strzelania do ludzi z wielkokalibrowych karabinów przeciwsprzetowych, no chyba że niejako "przy okazji" a dziś? Tyle jestem gotowy na przyjęcie krytyki i wytknięcie wszelkich błędów w moim "rozumowaniu". I nawet jak po mnie "pojedziesz" ;) i tak nie stracę mojego szacunku do Twojej wiedzy :D W zasadzie to czekam jeszcz żeby Remov mnie pojechał za te herezje ;) Ale patrz wyżej :D
-
Catch ale o co biega? Nie prawda że tego typu sprzęt był te kilkanaście/kilkadziesiąt lat temu po to stworzony? O ile mi wiadomo to kiedy M82 sie pojawiły to miały być używane w dwu osobowych zespołach. Które częstomiały działać na tyłach przeciwnika i niszczyć centra łaczności polowej i nie tylko, infrastrukturę lotniskową łącznie z samolotami, to nie prawda? Do niszczenia sprzętu na "lini frontu" to chyba sie tego typu sprzęt średnio nadaje (linii frontu w pojęciu zimnowojennym). Tego typu karabiny miały (to nie mój wymysł tylko "zaczytany" jakieś 15-18 lat temu) po wykonaniu zadania zostawać porzucone w terenie. Chodziło o umożlwienie łatwiejszej ucieczki parze "operatorów" którzy na pewno poruszajac sie z takim "kronklem" mieli obniżoną mobilność. Na regularnym polu walki dużo bardziej przydatne były standardowo montowane na pojazdach "pięćdziesiątki". To że od kilkunastu lat trochę się zmieniły sposoby walki, przeciwnik, teatry działań, warunki ktore pozwalają na dźwiganie na samochodach po terenie wroga sprzętu (Irak czy Afganistan) nie znaczy że w latach 70-80 tak miało wyglądać "strzelanie" z wielkokalibrowych karabinów przeciwsprzętowych. Nie jestem "szpecjalistą" nie wiem najakiej zasadzie "strzela pistolet" ale swojego czasu trochę poczytałem, porozmawiałem i na tym opieram swoją opinię. Oczywiście nie będe ise przy niej upierał. A co do wsiadnia na pensję komuś kto dziś zostawi taki karabin w "krzakach" to niczym nie poparty żart był ;)
-
Pytanie nr1: Czy zgłoszenie też trzeba pisać w tym pogańskim języku ?? Czy można w słowiańskim ? Pytanie nr2 jak szybko można liczyć na odpowiedź?
-
Jak dla mni eprzekombinowane są ostatnie modele tego typu karabinów. Kiedyś kiedy powstawał M82 miał być prosty, relatywnie tani żeby nie było szkoda go zostawic w krzakach po wykonaniu zadania. A dziś... jakoś nie wierze w opcję porzucania bez stresu takich zabawek ;) Potem pewnie przełożeni na pensję wsiadają i ściągają długi ;)
-
Polecam się na przyszłość ;)
-
Zakład że większość ludzi mimo że "wie" to co podałeś to i tak nie potrafi w realu odróżnić co jest co?
-
Wiem że jest pod ochroną ale mało komu uda się ją żywcem wziąć i przedłożyć lekarzowi ;) W sytuacji ratowania życia ludzkiego jakoś nie widzę sensu ratowania żmiji mordercy ;) Tak mnie uczono. Chyba że ktoś jest w 100% pewien że to co uwaliło kumpla to zygzak to wtedy olać ją i ufać że lekarz uwierzy ;) Ale jak kogoś uwali zaskroniec :D albo inny gniewosz a koles poda na pogotowiu hasło "zygzak" to może się nie wesoło skończyć dla ugryzionego. Dlatego lepij mieć ze sobą "szkodnika" :)
-
23 luty 2008 Granica avestańsko brombracka... Milsim 12 godzinny. Jak wcześniej pisałem kto chce się "spróbować" z zasadami ktore będą obowiązywały na 48H zpraszamy do zgłaszania się. Proszę o zgłoszenia całych ekip/teamów minimum 4 osoby.
-
Wejdż sobie na http://www.spectergear.com/carryoptions.htm i sobie sam odpowiedz ;)
-
Radia wielozakresowe tzw. Dualband/Triband kosztują od około 200$ w górę. Większość tych z "dolnej" półki nadają w jednej tylko częstotliwości a w innych tylko umożliwiają nasłuch. Najprostsze metody zabezpieczania sprzętu przed wodą sa najlepsze. Nie wierz w radia które sa w 100% wodoodporne. Mogą znieść jakieś tam ilości wody ale wszystko do czasu.
-
Ej no możemy rozważać... jako cel razem z całym okolicznym inwentarzem ;)