-
Posts
4,092 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by thor_
-
Zadaniem snajpera jest obserwacja, i eliminowanie celów. Maskowanie to jeden ze środków pomagających w osiągnięciu celu i jako taki nie może być stawiany na równi z celem/zadaniem.
-
Zrozumieć ok ale to bzdura.
-
Rozsądnym tak, ale nie zawsze masz możliwość się wycofać i w takiej sytuacji ktoś kto albo strzeli za Ciebie w kierunku 180 stopni od tego na którym właśnie pracujesz lub odpowiednio szybko da znać że coś tam sie dzieje jest bardzo przydatny. Generalnie nawet w realu, w sytuacji w której snajper ma ekstra pozycję, kilka dróg pewnej ewakuacji, konkretną przewagę zasięgu nad przeciwnikiem czyli w skrócie jest panem sytuacji i ma czas na wszystko tez nie potrzebny mu obserwator. Obserwator tak na prawdę dzisiaj kiedy na sporej części karabinków/karabinow wyborowych zakłada się komputery balistyczne z dalmierzami, kanałem HBO i internetem rola obserwatora w zasadzie sprowadza się tylko do wspomagania strzelca w sytuacjach awaryjnych właśnie. W realiach ersoftu kiedy 90% strzelań odbywa się na odległościach które spokojnie sam snajper ogarnia wzrokiem i percepcją ogólnie pojętą, obserwator poza dodaniem klimatu też przydaje się tylko w sytuacjach awaryjnych. Niestety nie zawsze jest na "polu walki" ersoftowym linia frontu i można spokojnie się wycofać. Często zadanie wymaga pozostania na pozycji na tyle długo, że robi się gorąco kiedy czas spadać. A zawsze w sytuacji kiedy trzeba się przebić na szybko, dwóch to lepiej niż jeden o ile mają oboje repliki i kulki w nich. ;) Zgoda tyle, że tego typu "autopsji" w skali ogólnie pojetych jebanek jest tyle, że spokojnie można je traktować jako wyjatki potwierdzające regułę ;) Co do całej reszty 100% zgoda... no może 99% ;) A swoja drogą to witam po dłuugiej przerwie z mojej strony i cieszę się, że ktoś stoi tu nadal na straży "zasad" ;)
-
A co jak patrol wytnie "super chłopców z US"? A co jak patrol załatwi przewodnika? Ja wiem, to co niżej czyli: nie będzie miało miejsca...
-
Każdy scenar w którym zostawia się możliwość "kombinowania" to coś w co warto się bawić. Zwłaszcza kiedy ludzie decydujący o "dogadywaniu się" potrafią rozwiązać to w sposób który nie "uszczknie rąbka tajemnicy" reszcie zespołu. ;) Miny tak przeciwnika jak i własnych ludzi w takich przypadkach kiedy następują "dziwne" zwroty akcji są bezcenne ;) :maniak_OK:
-
Misja ratunkowa: "Find and rescue the driver"
thor_ replied to Snajper18's topic in Propozycje scenariuszy
Gdyby tak wywalić cały wstęp i zostawić tylko mechanikę i nazwać to: "Chodźcie idziemy postrzelać" byłoby OK... A tak masz tyle: Co robi pojedyncza ciężarówka z "cennym" ładunkiem na jakiejś zapyziałej drodze? Dlaczego niby dwóch jej załogantów ma mieć tylko broń krótką/boczną? Skąd w tym Iraku las w którym można się ukryć? Ludzie ten dział to naprawdę nie obowiązkowe miejsce w którym trzeba za wszelką cenę zaistnieć. Może wrzucajcie takie "górnolotne" projekty na swoje lokalne fora i niech je oceniają ludzie z regionu a nie cała Polska... Ja tam bym się wstydził gdyby ktoś miał mnie kojarzyć z czymś takim... W scenarze jeden wyżej jakies "zaczarowane radioaktywne pociski", tutaj las z ukrywajacym sie kierowcą z jakiejś zaginionej ciężarówki w Iraku, aż boję się czytać następne... Czy naprawdę juz totalnie umarło w społeczeństwie coś co kiedyś określało się mianem "samokrytycyzmu" i "samooceny" ?? Ja wiem, że jak się ma 10-15 lat to żyje się w stanie premanentnego poczucia samozajebistości i wszystko co się wymyśli musi byc świetne... Ale tu jest ponad 40 tysięcy ludzi z czego około 1/3 a może i więcej to dorosli ludzie... ja naprawdę nie odważyłbym się takich wypocin tu wrzucać... -
Nie mam pojęcia co napisać... Może tak: przeczytałeś choć raz, próbując zrozumieć co czytasz, to co jest przyklejone na górze tego działu/wątku ??
-
Mori Recon miał na myśli to, że w naszej armii standardem jest strzelniac dla krótkiej gdzie cel-tarcza ustawiona jest na 25 metrach. W STANDARDOWYCH ćwiczeniach strzeleckich dla broni krótkiej-pistoletu. A "snajperski dystans 25m" miał być złośliwą ironią. ;) Co nie bardzo trafia, bo większość broni krótkiej nie nadaje się na strzelanie zwłaszcza "bojowe" na dystanse powyżej 25 metrów;)
-
TYLKO CO2/GreenGas Ten "AEG" którego pokazałeś to zabawka dla dzieci z prędkoscią wylotową kulki rzędu 100fpsów gdzie minimum dla pistoletów czy PMów żeby można było się nimi pobawić w jakikolwiek sposób to 250fpsów. Chyba, że chcesz w mieszkaniu sobie postrzelać do paczki papierosów stojacej na końcu stołu. Jeżeli chcesz strzelac do celu a nie do ludzi to CO2 będzie najlepszym wyborem bo gwarantuje prędkość kulki w przedziale 300-450 fpsów a to idelane do strzelania w tarczę/puszkę itp. Nie wiem co dostaniesz za 100 funtow ale np DESERT EAGLE firmowany przez CyberGuna swojego czasu był idelaną zabawką do strzelania w cel typu puszka, tarcza itp.
-
Do tego znacznie bardziej niebezpieczna niż ten nasz Polski busz czy puszcza ;)
-
Witam ;) I w 100% sie zgadzam choć wśród gejowych jak i strażaków leśnych sa ludzie z którymi da się dogadać ;)
-
Miałem nadzieję (daaawno temu), że ten temat umrze śmiercia naturalną... Ale jak widac nadal w kraju nad Wisłą zwanym Polską w lasach, borach i Parkach Narodowych żyja prawdziwe bestie które tylko czekają na wizytę nieświadomego turysty żeby go pożreć, okaleczyć, wnętrzności rozwlec po całym swoim otoczeniu i na dodatek nawet przez moment nie pomyśleć o wysłaniu listu zawiadamiającego rodzinę o jego eksterminacji... Ile razy można pisać, że w Polsce problem ze zwierzętami w lasach w zasadzie nie istnieje tak długo jak ludzie nie zachowują się jak kretyni? W latach 1986-2001 zaszczepiono przeciw wściekliźnie 6488 osób byly to osoby ktore zostaly zranione przez dzikie bądź niezidentyfikowane zwierzęta. Wychodzi na rok 433 osoby. Dużo nie? Tylko pamiętajmy że takie szczepienia to PROFILAKTYKA nie poprzedzona badaniem czy dany delikwent został zarażony. W latach 1985 - 2002 w Polsce odnotowano aż UWAGA !! 3 SŁOWNIE TRZY przypadki zdiagnozowanej wścieklizny jeden w roku 1985 jeden w 2000 i jeden w 2001, z czego tylko pierwszy przypadek to kontakt z DZIKIM zwierzęciem (Kuna) drugi to pogryzienie przez kota trzeci nie wiadomo (może wilkołak ;) )... Więc pytam: Co takiego jest niebezpiecznego w naszych lasach ?? Przed którymi to zwierzętami trzeba się zabezpieczać jak przed najazdem Hunów ?? Średnio rozgarnięty człowiek chyba wie, że nie włazi się w paradę zwierzętom które są głodne, są przy młodych, są ranne. Im większe zwierzę tym większe prawdpodbieństwo ataku w sytuacjach które wspomniałem. A teraz pewnie przez następne dwa lata będą sie tu rozpisywali spece od tropów, behaviorystyki zwierzęcej itp... Tylko pytam w jakim celu? W miastach dużo wiecej ryzyka ze strony zwierząt grozi niż w lesie: bitbulle, mastiffy, chore i brudne szczury itp. Ludzie zrozumcie, że polski las to nie amazońska dżungla czy afrykański busz...
-
A ja lubię na dłuższych imprezach spotkać jako przeciwników takich co to udowadniają sobie i innym, że można nie spać przez np 30-40 godzin i jest OK ;) Tak fajnie można ich podejść, poobserwować, a kiedy atakujesz to jakby oglądać film w zwolnionym tempie ;) Ja z reguły jak mam możliwość to śpię ile wlezie zwłaszcza kiedy wiem, że za X godzin muszę zasuwać. ;)
-
Dex jeżeli bawisz się z kims kto zachowuje się "schematami" to faktycznie masz dużo racji. Ale wystarczy, że trafisz na kilku przeciwników którzy lubią kombinować i niestety z takim podejściem jestes w głebokiej d..ziurze :wink: Tu nie chodzi o wypatrzenie przeciwnika ale o "skupienie się" na konkretnym celu/zadaniu. Kiedy masz przed sobą 10 ludzi którzy potrafią się zachowac po tym jak powiedzmy jednego z nich trafisz to nie ma bata, musisz ich NONSTOP kontrolować, gdzie są, co robią, opóźniać ich ruchy strzelając do nich, szachujac ich swoimi atutami czyli zasiegiem i kamuflażem. Niestety jeżeli są rozrzuceni powiedzmy na odcinku 20-50 metrów przed Tobą te 60-80 metrów i nawet jeżeli nie zdecydują się na zmasowany atak to masz nimi zaprzatniętą głowę na tyle, że pojedynczy strzelec czy nawet para spokojnie podchodząć z boku/z tyłu może to zrobić tak, że dowiesz się o tym dopiero kiedy oberwiesz. Nie potrzebują mega maskowania, wielkich podchodów tylko szybkości i możliwości kontroli tego co robisz. I w takich sytuacjach przydaje się ktoś kto moze sie odwrócić i dłużej pooglądać sobie tyły. Będąc samemu nie masz tej możliwości a niestety polegać na słuchu czy jakimś "szóstym/siódmym" zmyśle się nie da kiedy z jednej strony masz krzyki, strzały itp. Jeżeli nie zdażają Ci się takie sytuacje to uwierz, że mają miejsce. Mało, nawet nie koniecznie snajperów tylko dotykają.
-
Dex ale wystarczy, że Ty akurat wybierasz cel, strzelasz, a w tym czasie przeciwnik wchodiz Ci na plecy. W takiej sytuacji przydaje się ktoś patrzący w zupełnie innym kierunku.
-
Tylko, że liście i inne takie raczej bywają zielone a nie brązowe ;) Więc może kolejność kolorów wypadałoby zmienić ;)
-
Lornetka jak najbardziej, ale na imprezach gdzie sie robi po kilkanaście/kilkadziesiat kilometrów i nie zna sie dnia ani godziny... Na jebankach kompletnie nie przydatny rupieć który poza doadaniem +5 do lansu nic nie daje praktycznego.
-
A ja myślałem, że w tym temacie to juz się nie da nic nowego... :wink:
-
No nic tak se wpadlem ale nie dam rady od tak se wypaść ;) Dawiddax Twoje podejscie do kwesti "strzelać czy nie w głowę" jest totalnie dziecinne i naiwne. Zasada jest bardzo prosta: Nie lubisz jak ktoś trafia Cie w głowę/twarz? Nie przychodzisz sie strzelać. Nie ma w konstytucji tego kraju (śmiem nawet przypuszczać, ze w żadnym z takich dokumentów w żadnym kraju na świecie nie ma) zapisu który nakazuje bawić się w ersoft. Jeżeli zabawa w 95% polega na eliminowaniu przeciwnika poprzez trafienie go kompozytową kulką czy to wystrzeloną z repliki czy też rzuconą ręką tudzież wystrzeloną z procy, to chyba logiczne, ze celem jest przeciwnik. A przeciwnik w okołó 15-20% skłąda się z głowy. Jeżeli przeciwnik ukryty jest w sposób który umożliwia mu skuteczną obronę pozycji jednocześnie wystawiając na trafienie tylko głowę to niestety musi się liczyć z tym, że w dyńkę zbierze. Jeżeli nie chce dostać w dyniaka niech się nie chowa albo niech wypina dupę zza przeszkody za każdym razem jak zbliży się przeciwnik... Tyle w temacie. Co do dzieciaków i ich wysyłania na imprezy ersoftowe, to do momentu kiedy ni skońćzą 18 lat nie będa wysyłane, jak skończą same zdecydują czy będa miały ochotę obrywać w dyńkę czy nie. Zagadka dla roztrząsających "etycznosć" w tym temacie: Czy etyczne jest CELOWANIE z repliki broni do drugiego człowieka?
-
Czy to, że nikt nie zabrania Ci kupic motocykla zasuwającego 350km/h czy samochodu takiego jak np Bugatti Veyron, znaczy że w naszym kraju jest do nich powszechny dostęp? Ile Bugatti jeździ po Polsce? Weź trochę czasem pomyśl... Czym innym jest pozwoleniana posiadanei broni a czym innym noszenie jej po ulicy to po pierwsze, po druie tak ukochany argument przeciw: każdy bandzior bedzie miał broń... Jasne do tego legalnei kupioną, zarejestrowaną i IDENTYFIKOWALNĄ w razie użycia... moze lepiej żeby od razu zamiast użyć jej do rozboju, napadu, zabójstwa lepiej iść i zgłościć taki zamiar na policje i dać się od zaraz zamknąć? No i kolejna sprawa, skoro nie potrzebujesz, ie chcesz, nie lubisz nikt nie zmusza Cie do jej kupienia i posiadania. ale dlaczego ktoś kto chce sobie na strzelnicach postrzelać i czerpać z tego przyjemność nie może mieć do tego prawa? Tylko mi nie pisz o wypożyczalniach i innych takich bo Ci napiszę: po co kupuejsz repliki i oporządzenie ersoftowe? Możesz przeciez wypożyczyć i też się bawić... Tyle na szybko.
-
Nie mam pojęcia co do niej może pasować ale skoro "podobno" ma 560 fpsów a ma problemy z powtarzalnym wzglednie prodtym lotem kulki na odległość powyej 50 metrow to albo: - używasz za lekkich kulek - proponowałbym minimum 0.30g a najlepiej coś w okolicy 0.36-0.40g - coś jest nie tak z komorą HU - cos jest nie tak z lufą. Reszty szukaj sam może w ktorymś z tematów o gazowych L96 warto popytać czy ktoś się orientuje co do możliwej kompatybilności elementów jakiejś Tanaki z tym Wellem ;) Ale szczerze w to wątpię ;)
-
Problemem jest najprawdopodobniej producent -> Well i jego kontrola jakości ;) Ta więc przymierz się do: wymiany komory HU o ile jest jakaś porządna pasujaca, uszczelnienia wszystkiego, wymiany lufy na precrurę porządnej firmy, Na początek chyba styknie.
-
Dobre będzie to co umożłiwi Ci na tyle precyzyjne strzelania na ile pozawlają parametry repliki. Dobr będzie tez to co da +100 do lansu na danej replice (np na zwykłym m16 koli będzie OK ale już na SR/SPR luneta ;) ). Wybor należy do Ciebie.
-
Plecak przykryty ghille może skutecznie "zmienić" sylwetkę na tyle upodobnić ją nawet w pozycji stojącej do krzaka że to nie taki głupi pomysł ;)