Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

wish

Użytkownik
  • Posts

    792
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by wish

  1. Planuję.
  2. Do grupy trzeba pewno należeć, żeby móc zobaczyć zawartośc. Nie znam się, ale tak obstawiam.
  3. Zrobienie czegoś takiego zajmuje 10min. Z piwem w ręce 15. Na strzelaniu kolejne 5. Moim zdaniem zabawa warta zachodu. Dużo lepiej się tak gra, i najlepsze jest to, że nie sobie poprawiasz rozgrywkę tylko innym. Lightstick na lufie musiałby być naprawdę duży i moim zdaniem to kijowe rozwiązanie (no chyba, że do boczniaka). Ale tu trzeba uważać, mi raz pękł taki mały wędkarski. Najlepsze rozwiązanie to latarka, kabelek i mikrowłącznik + oczywiście niezawodna izolka. Ja chyba mam 1 dodatkową lamkę. Na pewno wezmę na grę ze sobą.
  4. Było już wałkowane kilka razy. Najłatwiejsza metoda to tania latarka z leroja. Przewód ze starych słuchawek i mikrowłącznik do kupienia w sklepach z elektroniką lub wymontowania ze starego kompa. Całość odpowiednio zlutowana, na noc zakładasz na izolkę, a rano zrywasz. Montaż zajmuje ok 3-5min. Demontaż idzie znacznie szybciej. Patent sprawdzony już na kilku grach i kilku replikach. Włącznik montujemy pod spustem, wciskając spust zapala się lampka. Warto mieć gumę do żucia lekko już używaną, na nią najłatwiej montuje się włącznik. Panowie, zapisywać się, chyba nie chcecie, żeby tak zacna impreza koło nosa nam przeleciała.
  5. Hej, no wystarczyło się odezwać w temacie i zaraz pojawiły się wpłaty. Miło mi poinformować, ze mamy kolejnych dwóch aliantów opłaconych w związku z czym uzupełniam listę. Prosiłem o nie wpisywanie się na listę. Na niej umieszczane są osoby, które opłaciły grę. Takich osób do końca czerwca potrzebujemy 30. Proszę mobilizować się i kolegów. Oś: 1. Ashigara 2. XrayPL 3. Dziećka Alianci: 1. Wish 2. Matt 3. Cortes 4. Kolba 5. PIT
  6. Nie zauważyłem jednej wpłaty, dlatego szybciutko nadrabiam zaległości Oś: 1. Ashigara 2. XrayPL 3. Dziećka Alianci: 1. Wish 2. Matt 3. Cortes Przypominam tylko, że grę musimyu potwierdzić do końca czerwca. Dlatego zainteresowanych proszę o jak najszybsze zapisywanie się na grę. Mam nadzieję uda się uzbierać wymagane minimum i jedynym problemem zacznie być pogoda bo nic innego wówczas nie popsuje nam rozgrywki.
  7. Panowie, sprężać sie, 2dni gry za 6 dych to okazja. Tym bardziej ze gramy w centrum Polski-łatwy dojazd dla wszystkich. A gry do których rękę przykłada Domin zawsze są zajebiaszcze.
  8. Nie wprowadzam terroru....ta, powiedz to tym biedakom, ktorzy zakończyli żywot w katowni gestapo w czerwcu zeszłego roku ;)
  9. Medyk na kazdym etapie walk na pustyni bardzo by się przydał. Najmniej na pustyni na początku, bo respy były jeszcze w miarę blisko, później było już tylko dalej. Ja głosuję za medykami. Zawsze to urozmaicenie.
  10. Po stronie niemieckiej Zee również gra tylko medyka i rola ta przypadła mu do gustu. Niestety hamubrgery lubią zabijać i tu już gorzej o medyka, ale wydaje mi się, że rotacyjnie jest to do ogarnięcia. Oczywiście wiele zależy od scenariusza i ilości graczy. Jak pisałem wcześniej na husky medycy mogli być, ale nie musieli. Tutaj byliby wybawieniem. Na Operacji Husky vol2 medycy będą, ale jeszcze nie wiem na jakich zasadach.
  11. Skoro ochotników nie ma, to ochotników trzeba wyznaczyć. I nie widzę problemu by zmieniali się co 30/45/60 min z zależności od scenariusza. Do tej pory raz grałem jako medyk i tez było zarąbiście. Odstawiliśmy książkową akcję z ewakuacją dowódcy z pierwszej linii, z użyciem osłony dymnej i wsparcia 2-3 karabinów. Coś pięknego, a to wszystko w klimatach Vietnamu. Nie pamiętam czy nie grałem jako medyk gdy byliśmy pod Koszalinem. Pamiętam tylko jak za fraki wyciągałem z pod ognia rannego Peta, też był klimacik.
  12. Sir, yes sir!!! Tak sobie po grze rozmawiałem z Mattem, i chyba dobrze by było wprowadzić medyków do gry. Na Husky odległości od respów były małe przez co nie raz bez sensu było czekać na medyka i czekać na "uleczenie". Tutaj ta formuła chyba bardziej by się sprawdziła. Parę razy zdarzyło mi się wracać przez cały teren gry (byłem prawie pod niemieckim respem o czym nie wiedziałem), a medyk w takim momencie byłby zbawieniem. Lekcja dla orgów na następny raz.
  13. Kurna Cortes, za takie pomysły strzał w plecy, podnoś sobie bara albo MG nad głowę ;). Moim zdaniem wystarczającym sygnałem jest podniesienie ręki w górę na dłuższą chwilę i niekoniecznie machanie nią, z równoczesnym opuszczeniem broni. Potem szmata na głowę, i powrót do respa. Sam muszę się bardziej zdyscyplinować jeśli chodzi o szmatę, bo za często to jej nie używam. Staram się za to trzymać rękę w górze i wracając na respa obok walczących co jakiś czas mówię "trup idzie". Aha i jeszcze jedna rzecz do której sam muszę się przyznać. Choć tu nie tłumacząc się za wiele, wynikało to z odległości od respów. Zdarzyło mi się schodząc z pola podpowiedzieć wracającym z respa gdzie mają iść na zasadzie lewo/prawo. Tym razem tłumaczę to sobie ogromną odległością od respa i mniejszą ilością graczy. Ale generalnie jest to niedopuszczalne. TRUPY nie gadają. Widziałem też kilku naszych, który sobie podpowiadali i nie zwracałem im uwagi, mimo, że powinienem. Mam nadzieję poprawić się na następnej grze czego i reszcie życzę.
  14. No czasem tak bywa, że ktoś się lekko pogubi na nowym terenie, ale to chyba nie wina orga tylko gracza. U nas nie było problemów z lokalizacją, mimo, że dla wszystkich był to nowy teren. Po prostu pech Ehhhh ta szwabska technologia. No nie wiem od czego to zależy, ale zazwyczaj na ash jest tak, że to niemcom się psują repliki. Może warto zainwestować w rezerwowego 4-takta. Well MB03 można dorwać za mniej niż 300zł. Owinąć szmatami i tak grać. Frajda z zestrzelonego przeciwnika dużo większa niż z PM-a. Pamiętam grę z zeszłego roku, chyba Moskwa. Na 15 ruskich było z 10 4-taktów. I jakoś dawaliśmy radę. Wygrać byśmy nie wygrali, ale było zajebiaszczo. Po grze nikt nic nie mówił o znalezionych magazynkach. Szczęście, że to mag do MP40 a nie do boczniaka. Wnioskuję, że zostałeś do końca gry, więc szkoda, że nie wyjaśniłeś na miejscu. Chyba tak lepiej niż tu na forum. I z wulgaryzmami też bym sobie darował. Siedzę w towarzystwie od 6 lat i nie kojarzę jakieś ostrej spiny między graczami, nawet gdy ktoś komuś mocniej kuku zrobił. Lepiej ze spokojem, podejść i pogadać. Tym się chyba różni nasze środowisko od zwykłego AS i niech tak zostanie. Nie byłem, nie widziałem i w sumie nigdy pod Gregoriusem nie służyłem więc nie wypowiem się. Nie wiem kto to był, wiem tylko, że sam się wkurzam na takie sytuacje. Gdy w pierwszej fazie pełniłem nieformalną rolę dowódcy armii amerykańskiej zdarzyło mi się kilka razy cofnąć ludzi by ustąpić pola i ułatwić wejście do gry stronie przeciwnej. Chodzi o obronę wału po naszej lewej Waszej prawej stronie. Może warto było podejść do orga i poprosić o wycofanie się tego snajpera. Chociaż jeśli nie strzelał do respa teoretycznie żadnych zasad nie łamał. Pochwalić go tylko, że odważnie wszedł na teren wroga siać spustoszenie. Dzięki za wszelkie uwagi. Myślę, że warto na pewne rzeczy o których piszesz, zwrócić uwagę- ostrzeliwanie zbyt blisko respa przy tak małej liczbie graczy. Żałuję, że nie miałem okazji poznać osobiście. Mógłbyś chociaż napisać po czym można Cię było poznać na grze? Może gdzieś miałem przyjemność sprzedać Ci jakąś kulkę lub oberwać od nowego :hahaha: (wstyd) Właśnie na szybko obejrzałem fotki, kawał solidnej roboty. Taką fotograf na pewno chętnie będziemy widzieli na następnych grach. Znalazłem kilka "swoich" fotek i chyba wiem kiedy były robione ale kurna fotografa nie widziałem brawo.
  15. @3kor, od ponad roku jestem szczęśliwym posiadaczem tej repliki. Potwierdzam to co pisali przede mną. Dobrze spasowana, spoko zasięg, zimą nie testowałem.
  16. Kurde, wywiadu miałem udzielić do filmu i co? Nic, jak zwykle zostałem pominięty ;). Czekam z niecirpliwością na film.
  17. Na samym początku chciałbym podziękować Dominikowi, za to że mu się chciało zorganizować kolejną grę. Brawo. Oby więcej takich ludzi w ASH. Teraz kilka uwag krtytycznych, część z nich już wspomniane na grze. Przede wszystkim było za ciepło, piasek na pustyni jakoś tak mocno grząski. Niemcy zbyt celnie strzelali, a respy były za daleko (to chyba jedyna sensowna uwaga). A tak na serio, jak zwykle było dobrze. Prosty scenariusz, zasady jasne, do scenariusza nie można się było doczepić. I mimo przed bitewnych strat, oraz sporych już w czasie walki, udało się zrobić dobrą grę. Alianci grali wyjątkow zgranie i to nawet w obronie, chyba pierwszy raz udało nam się obronić, przed niemcami. Kolejne fazy pokazały, że jak chcemy potrafimy się zgrać. Oby na następnych grach też tak ładnie to wychodziło. Niemcy zaciekle atakowali a później bronili, byli świetnymi przeciwnikami. I co bardzo ważne, gra bez spin i kwasów, osobiście widziałem tylko jedną sytuację gdzie doszło do wymiany zdań. Dobrze, że na miejscu a nie w gównoburzy na forum. Tak dużo lepiej. Dziękuję wszystkim graczom. I cieszę się, że pozanłem tylu nowych pozytywnie nakręconych ludzi. Mam nadzieję, że będziemy się częściej spotykać. To do zobaczenia wszystkim w Woli Wodyńskiej na Orzeł Wylądował.
  18. My już na miejscu. Okupujemy pochylnie czołgów. Czekamy na niemców gotowi do ataku.
  19. Dakota z Poznania za chwile rusza. Konin już w drodze. Szykujcie sie niemce na kolejny Wasz pogrom ;).
  20. Niektórzy sylwetki na Wietnam, mają prawie tak dobre jak na WWII. Znam przynajmniej 2 takich.
  21. Planowałem stanąć pod szlabanem, widocznym na zdjeciach googla. Bo to już kawałek w lesie, więc może nie będziemy tak przeszkadzać. Vender, wstawcie grilka, na pewno coś dorzucimy. A w razie co też coś małego zabierzemy.
  22. Dakota z Poznania planuje lądować w tym sektorze https://www.google.pl/maps/dir//Unnamed+Road,+05-220+Warszawa/@52.2859832,21.1723723,80m/data=!3m1!1e3!4m9!4m8!1m0!1m5!1m1!1s0x471ed1d072c4cb25:0xffd2376981968b1e!2m2!1d21.1724813!2d52.2859347!3e0 czy po wizycie na miejscu widzieliście jakieś przeciwwskazania do prób rozpalania grila w tym miejscu. Może byśmy trochę w las weszli, żeby się aż tak bardzo w o czy postronnym nie rzucać.
  23. A jakaś micha po grze przewidziana, w sensie ognisko? Czy raczej nie da rady? Czy chociaż jakiegoś małego grilla uda się rozstawić? Dakota z Poznania wylatuje ok 17 godz i lądowanie planujemy na 21. Czy jakieś wsparcie będzie już na miejscu czy sami będziemy musieli obozować (śpimy raczej w dakocie).
  24. Do tych ładownic wchodzą co najwyżej kapsuły CO2. Nie widziałem, żeby ktoś nosił jakiekolwiek magazynki w tych ładownicach. Swego czasu zapasowy magazynek do Colta trzymałem w bocznej kieszeni w musecie.
  25. Dla nich to chyba wciąż mała impreza. Nikt z redakcji przybywać nie musi, myślę, że jak napiszesz coś ładnego, wrzucą to na stronę. A może Dominik pobawi się w pisarza :). Na pewno jakaś relacja powstanie. Im lepsza tym większa szansa na umieszczenie tego na stronie.
×
×
  • Create New...