-
Posts
2,128 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Domin007
-
WIELKA WOJNA (I WŚ) - zasady ogólne (dyskusja)
Domin007 replied to Pazur88's topic in II Wojna Światowa i wcześniej
Sikor, ale jak, gdzie? Przyznam, że nie widziałem na zdjęciach by brytyjscy/rosyjscy/niemieccy szeregowcy dostawali przydziałowe Webleye/Nagany/Parabelki. Podczas I wojny światowej podział na oficerów i szeregowych był jeszcze bardziej widoczny niż podczas II WŚ. To, że panowie oficerowie zabierali swoje strzelby myśliwskie na front I wojny światowej (bo mieli) to inna bajka niż przydziały broni krótkiej dla szeregowych (ci raczej prywatnych zabawek nie mieli). Jeżeli chodzi o rozszerzenie arsenału to moim zdaniem w grę wchodzą tylko strzelby. Żadnych samopowtarzalnych czy maszynowych zabawek z typu Schwarzlose, BAR czy MP 18, bo to kompletnie zepsułoby klimat. Wolę niehistorycznego czterotakta, bo on będzie bardziej pasował do zabawy (np. wizualnie jak wygląda Ross Hunting Rifle wzór 1910 na nabój .280 a jak MB 03). Jak ktoś chce karabin maszynowy to niech zbuduje Vickersa, Maxina czy MG 08 z podstawą. Kwestia stylizacji na I wojnę światową to oczywiście też konieczność przejrzenia zdjęć, rycin, rysunków, ale naprawdę można znaleźć fajne rozwiązania, które przy relatywnie małym budżecie - tak jak w przypadku II WŚ - będą nie źle wyglądały. Trzeba tylko nieco wysilić wyobraźnię. -
Zazdroszczę Panom dobrej gry i ubolewam, że mnie nie było. Lecz czy tylko ja na jednym ze zdjęć widzę Cara, Rasputina i księcia Jusupowa? ;) Ruski ze swoją stylizacją na płastuna podniósł poziom na Księżyc - Kacper, hańba Ci! ;)
-
WIELKA WOJNA (I WŚ) - zasady ogólne (dyskusja)
Domin007 replied to Pazur88's topic in II Wojna Światowa i wcześniej
3 x TAK, przechodzą Panowie dalej... ;) Widzę Pazur, że postanowiłeś wziąć sprawy w swoje ręce i bardzo dobrze. odpowiedni wniosek zgłosiłem do administracji, ale widać "sprawa jest w załatwianiu". Mam kilka pytań do proponowanych zasad. Skąd pomysł na 350 FPS przy czterotaktach? Standardem chyba jest, że mają 400-420 (w przypadku najpopularniejszego MB 03). Drugie pytanie - czy to, że Mausery i Mosiny drugowojenne różniły się od tych używanych podczas I wojny światowej nakłada na ich posiadacza obowiązek ich zamaskowania? Trzecia sprawa - popieram sugestię Marka co do użycia gazów i masek, tylko uważam, ze maska powinna być dobrowolna. Jak nie weźmiesz, a przeciwnicy wypuszczą chmurę chloru to wypalisz sobie płuca w męczarniach... ;) Kiedy rozlega się sygnał ataku gazowego obowiązuje bezwzględny zakaz strzelania do ludzi w maskach i jedyne co wtedy można zrobić to próbować podejść na bagnety. Jak to ustalimy? Sama idea jest przezacna i popieram w 100%. Marku, kapitalny pomysł z tekturowymi bagnetami i saperkami. Teraz Wam niedowiarki wujek Dominik powie coś o kosztach, bo stylizacja - na początek - będzie groszowa. Niemcy - mogą wykorzystać swoje szpeje drugowojenne (spodnie, buty, pasy, ładownice, etc.). Na głowę zabawkowa pikelhauba w worku jutowym (koszt 40 PLN) lub feldmutze (z łódzkiej filmówki za 30 PLN), albo hełm drugowojenny w worku jutowym. No i szwedzka marynarka bez kieszeni na piersiach - koszt circa 70 PLN. Brytyjczycy - mundury galowe z wywiniętym kołnierzem - chodzą na A..o za 30-50 PLN za marynarkę, plus drugie tyle za spodnie. Pasy, szelki, plecaki, hełmy, buty - to co na II WŚ, wymienić trzeba tylko ładownice na typu "kawaleryjskiego" - 15 PLN (lub skórzany bandolier, ale to już drogi gips) dodać owijki. Francuzi - Kolba, uruchom wyobraźnię. Podpowiem Ci jednym słowem "Civilforsvaret". Popatrz jak wyglądały szwedzkie mundury obrony cywilnej i zestaw to z horizon bleu. Albo płaszczem MO lub sił powietrznych. Jeżeli chcesz to odsprzedam Ci swojego Adriana z łódzkiej filmówki (jest już błękitny) za dobry grosz. ;) Austro-Węgry - tu sprawa jest trochę bardziej skomplikowana, bo najlepiej po taniości dorwać jakiegoś szwajcara i feldmyckę. Pogmeramy, zobaczymy. Rosja - wojsko carskie nosiło rubachy z pagonami, bardzo podobne do drugowojennych gimnastiorek. Większość "naszych" Sowietów je posiada, podobnie jak furażerki używane przez plutony grenadierskie od 1916 r. Szpeje, buty, owijki w zasadzie podobne. Zatem koszt stylizacji zamknie się w 35 PLN - cenie carskiego bączka na furażkę (koszt dostawy wliczony) zamiast czerwonej gwiazdy. Jak ktoś chce być pro to zaopatrzy się w papachę czapkę okrągłą, którą może imitować stara czapka okrągła WP (koszt to 30 PLN) po pozbyciu się paska pod brodę (no chyba, ze robimy kawalerię, oni mieli czapki z paskami). Tyle chyba na początek, dopisuję się do listy chętnych, uwzględniam też Marqa na liście. Lee- Prusy Hajdi-Prusy Pazur- Prusy Cortes - Wielka Brytania XrayPl - Austro-Węgry Domino - Wielka Brytania/Rosja Mareq - Wielka Brytania -
Ja niestety również nie dam rady na dzienną. Sprawy rodzinne.
-
Aktualizacja kalendarza: Za nami: 1. "Operation Armpit" - Svetica - Monte della Madonna (Chorwacja), 25-27 stycznia (piątek-niedziela) 2. "Przystanek - STALINGRAD!!!" - Ołtarzew k. Warszawy, 9 marca (sobota) 3. "Westwall - Epilog" - Liberec (Czechy), 30-31 marca (sobota-niedziela) 4. "Hermenegilde komm!" - Podule k. Zduńskiej Woli, 18-19 maja (sobota-niedziela) 5. "Italy - one day at the front" - Bohutice (Czechy), 8-9 czerwca (sobota - niedziela) 6. Gra stylizowana na Podkarpaciu - Rzepnik k. Krosna, 22 czerwca (sobota) 7. "Operacja Husky vol. 3" - Mieczewo k. Poznania, 30 sierpnia - 1 września (piątek-niedziela) 8. "O jeden most za daleko" - Wola Wodyńska k. Mińska Mazowieckiego, 21 września (sobota) Przed nami: 1. "Kelly's Heroes Golden 50 (year's)" - Vizinada (Chorwacja), 18-19 października (piątek-sobota)
-
Jak już mówiłem, zawsze uważałem, że mierzymy o jeden most za daleko... - gen. por. sir Frederick Browning, dowódca I Korpusu Powietrznodesantowego Whoop, whoop! Minął już prawie tydzień od gry, więc czas na małe podsumowanie od Ojca Dyrektora. To nie pierwszy raz, kiedy z Robertem podeszliśmy do organizacji gry z ambitnymi planami. Chcieliśmy, by dzięki rozgrywce gracze mogli w jak największym stopniu poznać dramatyzm wydarzeń, które miały miejsce dokładnie 75 lat temu. Tak Panowie, 21 września 1944 r. 1 Dywizja Powietrznodesantowa wciąż trzymała się w okolicach Oosterbeek, Dywizja Pancerna Gwardii i 82 DPD walczyły w Nijmegen, zaś polska Samodzielna Brygada Spadochronowa została zrzucona w Driel. Dlatego też plan rozgrywki był ambitny i zakładał jednoczesne działania w trzech różnych obszarach, które - zgodnie z historią - miały największe znaczenie dla przebiegu operacji "Market-Garden": obszaru Arnhem-Oosterbeek, Nijmegen oraz mostu w Son. O ile spadochroniarze i jednostki niemieckie miały możliwość dość swobodnego poruszania się po terenie gry, o tyle specyfika samej operacji, jak i charakterystyka XXX Korpusu (związek pancerno-zmechanizowany) przywiązały go do jednej drogi i przerzuconych wzdłuż tej drogi mostów. Sztuką było zatem wyznaczyć rzeki i mosty w terenie pozbawionym naturalnych cieków wodnych. Ponadto musieliśmy tak rozplanować rozgrywkę by w miarę wiernie odwzorować wydarzenia historyczne, jednocześnie "nie ustawiając gry" pod którąś ze stron. A szczytem wszystkiego była permanentnie rwąca się łączność - zupełnie jak 75 lat temu. Sztab prawie w ogóle nie słyszał 1 DPD, sporadycznie 82 DPD i całkiem ok XXX Korpus. Z Niemcami nie było problemu. Kluczem do sukcesu imprezy było jednak przede wszystkim zebranie odpowiedniej ilości graczy, tak by obsadzić wszystkie oddziały. Frekwencja jednak zawsze pozostaje poza wpływem organizatorów. Możemy zachęcać, prosić, ułatwiać (rozesłałem blisko 70 indywidualnych zaproszeń, z czego blisko połowa pozostała bez odpowiedzi) ale to finalnie sami gracze decydują czy się zapisać i co ważniejsze pojawić się na miejscu. Straty przedbitewne i opóźnienia w przybyciu na grę bowiem potrafią położyć każdy scenariusz (vide casus "Ardenów 1944" z grudnia zeszłego roku). Dlatego w pierwszym rzędzie dziękuję wszystkim, którzy zdecydowali się wziąć udział w tej przygodzie, zwłaszcza osobom, które przyjęły na siebie niewdzięczne funkcje dowódców: Pit, Kolba, Hubert, Meister, XRay i Borec, radiooperatorów: Bullet, Kolba, Daffy, Striwaj, Erokesha, Pazur i saperów: Mareq i Matt (kwestię medyków opisałem już wcześniej). Niektórzy pierwszy raz dowodzili, obsługiwali radio lub bawili się zapałkami - dzięki za zapał, za danie się złapać, za profesjonalizm lub pierwsze kroki na danej drodze. Ogółem było nas równe 50 osób z całej Polski, straty przedbitewne były relatywnie niewielkie (choć po niewłaściwej stronie, mamy deficyt Niemców). Wade dzięki za zorganizowanie fotopstryka i trzonu 82 DPD, w tym debiutantów w ASH. Osobne podziękowania dla Junior Game Organiser - Cortesa, proszę o brawa. Robert jest głównym wykonawcą scenografii (mosty, znaki, tablice) - doceńmy jego wkład. Zresztą plany scenograficzne były dużo bardziej ambitne, ale niestety we dwóch możemy zdziałać niewiele, postawienie tego co było zajęło nam prawie 5 godzin. Przydałoby się trochę więcej rąk do pracy, dlatego też dziękuję tym, którzy już zadeklarowali chęć pomocy (Bullet, Foorman). Tutaj również osobne, wielkie dzięki do osób, które zebrały scenografię pola gry - posłuży nam ona przy okazji następnej rozgrywki. Przejdźmy zatem do odniesienia się do niczym nieuzasadnionego marudzenia nielicznej grupki niewdzięcznych malkontentów - czyli do konstruktywnej krytyki. ;) Foley, dzięki za uwagi. Jeżeli chodzi o lokalizację respów to mieliśmy zgryz bo chcieliśmy połączyć "strefy zrzutu" z ich historyczną lokalizacją, a przy tym byliśmy ograniczeni dość krótkim polem gry. Stąd resp 406 Land. Div. był o 100 m od respa 82 DPD i dalej na północ analogiczna sytuacja miała miejsce w przypadku 1 DPD i SS. Niemniej staraliśmy się tak zrobić by obie strony i każdy oddział miał punkt powrotu do gry w takiej samej odległości od ich celu. Większość graczy nastawia się też na dynamiczne strzelanie, stąd po doświadczeniach z "Ardenów 1944", gdzie Panzer Lehry miały respa daleko i więcej się nałaziły niż nastrzelały, podjąłem decyzję o takim a nie innym ich umieszczeniu. A skąd ten chaos? Ano stad, że walki oddziałów powietrznodesantowych toczą się często w okrążeniu i wróg pojawia się na tyłach. Tak też było w 1944 r., kiedy na teoretycznie zabezpieczone przez 101 DPD linie komunikacji XXX Korpusu natarła niemiecka 107 Brygada Pancerna czy 52 DP. I last but not least - KG "Walther" rzeczywiście najwięcej razy zmieniała punkt powrotu do gry z tej przyczyny, że po walkach o most w Son była traktowana jako oddział odwodowy i miała najdłuższą drogę do pokonania - z granicy belgijskiej, aż do Arnhem. Marku, przyznam szczerze, ze tu mnie zaskoczyłeś, bo liczyłem, że po wysadzeniu mostu na Kanale Wilhelminy Niemcy przystopują XXX Korpus, tym bardziej, że pojazdy nie mogły przekroczyć przeszkody wodnej, podobnie jak przeszkoda. Liczyłem, że wtedy nastąpi przeprawa ze słynnym "Śnur... Rrzymaj śnur...". ;) Michał to prawda. Staram się maksymalnie upraszczać zasady by były one grywalne i łatwe do zapamiętania, ale też bez uszczerbku dla realizmu. Stąd tym bardziej dziwi mnie dlaczego, nie mając dużej ilości broni ppanc. KG Walther nie spróbowała zablokować prób odbudowy mostu w Son i ewentualnej przeprawy piechoty. Saperzy alianccy nie mogli się znaleźć w dwóch miejscach jednocześnie, więc wystarczyło bacznie obserwować ich poczynania i przypuścić atak w momencie podjęcia próby naprawy mostu lub przeprawy piechoty. HQ docenia AAR i wysiłki w trakcie bitwy pod Arnhem i prześle wnioski do Pałacu Buckingham. Ale raczej na VC są małe szanse. Prędzej Medal/Krzyż Wojskowy, tudzież Mentioned In Depatches Meister, przede wszystkim podziękowania za podjęcie się na ochotnika dowodzeniem Fallschirmjegrami. To nie jest łatwy kawałek zabawy, tym bardziej doceniam. Szlify będą się wyrabiać z każdą grą i zdobywanym doświadczeniem. Co do respów KG Walther - wyjaśniłem to już przy okazji wpisu Foleya. Niestety było Was tylko 6, bo dwie osoby zdezerterowały dzień przed samą grą nie informując o tym HQ, a z pustego to i Salomon nie naleje. Krótsza droga na respa miała też zapobiec rozczłonkowaniu oddziałów, bo z doświadczenia wiem, że im dalej do punktu powrotu do gry tym trudniej zebrać do kupy oddział (dlatego też gracze mieli wracać dwójkami). Kwestie strzałów z bliska i "niezniszczalnych" poruszaliśmy na debriefingu. Co do ostatniego zdania - podpisuję się pod tym obiema rękami, dlatego też otworzyliśmy szerzej drzwi na DPM czy flecktarn. Niestety skorzystali z tej opcji tylko Koledzy z Podkarpacia. W ogóle jeżeli chodzi o kwestię "spotkań III stopnia" to liczmy przede wszystkim na a) maskę/ochraniacz na zęby, b) zdrowy rozsądek, c) używajmy broni krótkiej. Nie bez przyczyny pisałem o tym na forum. W zasadach gry nie było słowa o deklaracji strzału. Ja uważam, że lepiej jest jednak wezwać kogoś do poddania się. Jeżeli taki gracz odrzuca propozycję kapitulacji - robi to na własną odpowiedzialność. Większość rozumie powagę sytuacji, ergo sytuacja z Janikiem, który poddał mi się na "Hermenegilde komm". Deklaracja strzału według mnie może nastąpić wyłącznie w 100% czystej sytuacji. Zwracamy się konkretnie do kolegi/kolegów, którego chcemy zdjąć i w pełni jego/ich zaskoczyliśmy np. mówiąc - "Czy mam strzelać"? Niemniej dalsze dyskusje na ten temat polecam prowadzić w temacie "Sprawy bieżące ASH - dyskusja, uwagi, wątpliwości, komentarze". Grisza nie ma o czym mówić. :) Sprawa jest zamknięta, cieszę się, że dobrze się bawiliście, ale nie zazdroszczę Hubertowi ;) No cóż, fakt SS miało ten sam cel, mogliśmy spróbować rzucić Was później na Nijmegen, tak żebyście wymienili się z 406 Land. Div. No ale to już konstatacja dnia dzisiejszego. Jeszcze w kwestii frekwencji i organizacji. Jeżeli do skutku dojdzie w przyszłym roku ostatnia z "superprodukcji" cyklu "WBFZ" to wprowadzone zostaną pewne zmiany, z zamknięciem zapisów na dwa miesiące naprzód włącznie. Dlaczego tak? Ano dlatego, żeby organizacja mogła na spokojnie już duuuużo wcześniej dopracować grę, scenografię, mapy, ekwipunek dla funkcyjnych ze wszystkimi szczegółami i spać spokojnie. Przez pośpiech wielu rzeczy się zapomina. Jeżeli ktoś uważa, że dwa miesiące naprzód to za wcześnie, bo nie wie co wtedy będzie robił, to mówię - własnie po to jest to tak wcześnie ogłaszane byś wiedział, co będziesz wtedy robił i zarezerwował sobie czas. No i na pewno poprosimy o parę rak do pomocy już dzień wcześniej, tak byśmy nie musieli wykręcać kilometrów ze scenografią w terenie i przerzucać kilogramów piachu do worków. Podsumowując - jeszcze raz bardzo wszystkim dziękuję za miłą grę. Sztab bawił się wybornie frustrując się rwącą łącznością, chaosem pola bitwy i rozsypanymi oddziałami, których nijak nie mógł ogarnąć przez radio. Przepraszam za może zbyt szorstkie podejście przed grą i w trakcie debriefingu, ale czasem krzyk to jedyny instrument jakim organizacja może zaprowadzić pozory dyscypliny. Do następnego.
-
Wielkie dzięki Wojtek! :) DEPARTED. Panowie to już ostatni komunikat przed grą. Zapoznajcie się ze zmianami w zasadach gry - zgodnie z tym co pisałem wcześniej skasowaliśmy funkcje sanitariuszy i ustaliliśmy nowe zasady powrotu do gry. Dowódcy każdego z oddziałów dostaną je przy rejestracji, tak by mogli wyjaśnić je podkomendnym. Zmieniliśmy też trochę sposób niszczenia i naprawy mostów, ale to kosmetyka, do wyjaśnienia z saperami na miejscu. Cóż, pozostaje mi życzyć w imieniu HQ szerokiej i bezpiecznej drogi. Do zobaczenia na miejscu.
-
GATE CLOSED. Panowie to już przedostatni komunikat. Zgodnie z poprzednią informacją nie będę już uwzględniał żadnych zmian, dopisywań, odpisywań, etc. Listy są już wydrukowane. Jutro HQ w godzinach ok. południowych wyjeżdża na teren rozgrywki szykować scenografię, socjal i prowadzić prace geodezyjne. Przypominam o zabraniu ochrony oczu, czerwonej szmatki, zalecam wziąć też coś do ochrony zębów i coś na komary/kleszcze. I ci co dojadą na wieczór - pamiętajcie, że nocka może być zimna. Do jutra.
-
LAST CALL! Do gry zostało mniej niż 48h. HQ będzie na forum do godz. 15:30, potem już znikamy finalizować prace przygotowawcze i od jutra terenowe. Jeżeli ktoś chce zatem wprowadzić jakąś korektę na liście, o coś zapytać, lub poprosić to niech zrobi to teraz. Po 15:30 zmiany i prośby nie zostaną one uwzględnione, podobnie jeżeli ktoś się wysypie to nie dostanie zwrotu wpisowego. Jeżeli ktoś ma zapasowe okulary do pożyczenia, byłbym wdzięczny za zabranie. W związku z brakiem ochotników do dowodzenia, bycia RTO i saperami chętni zostaną wyznaczeni na odprawie.
-
Daffy pomożesz? Siedlce to chyba Twój rewir? Dzięki Marek. Beret czarny, jak reszta jednostek pancernych (choć saperzy nosili GS Capy). Cały sprzęt saperski to tak naprawdę sznury do przepraw i miny do wysadzania zapór. Sprzęt pontonowy się znajdzie pewnie na pace halftracka. Wezmę zapasowego small packa. Trzeba zmienić kolegów. Nie przypominam sobie by ktokolwiek kiedykolwiek na którejkolwiek z gier ASH po 2013 r. komuś dociął. Były pretensje do dowództwa, do organizatorów, próby buntu, ale wontów do sanitariuszy, saperów czy łącznościowców nie odnotowałem. Wręcz przeciwnie, po grze zawsze pojawia się mnóstwo wyrazów uznania dla poświęcenia medyków.
-
Kuba wolałbym kogoś dodać do KG "Walther" jeżeli już. Thompson wezmę zatem dla kolegi spodnie, kangurkę, hełm i szpej niemiecki. Ty weź dla niego empisza i magazynki. No i podeślij mi zgłoszenie za niego na pocztę lub PW. Ostatnie czego potrzebujemy na tydzień przed grą to bajzel w papierach. Przejdźmy zatem do OGŁOSZENIE HQ No. 2 1. Z uwagi na minimalne zainteresowanie funkcyjnymi uprzejmie informuję, że tylko 9 SS Pz. Div. dorobiła się sanitariusza (dzięki Ruski za deklarację). Zatem kasujemy medyków. Będziecie po każdym trafieniu śmigać na respa. Sorka, ale trzeba było się zastanowić czy warto, bo np. spadochroniarze ilość respów (ze względu na specyfikę działań wojsk powietrznodesantowych) będą mieli limitowaną (vide kwestia kuponów powrotu do gry). Jak się skończą, trzeba będzie czekać na zrzut (który albo nastąpi, albo nie). Zasada "kuponowa" przestaje obowiązywać dopiero po połączeniu z XXX Korpusem. Są to ostateczne ustalenia i nie podlegają dalszej dyskusji, odwołaniom, apelacjom czy kasacji. 2. Saperzy - na dobrą sprawę potrzebni są wyłącznie w XXX Korpusie (naprawa mostów, przeprawy, czyszczenie drogi) i w oddziałach niemieckich (wysadzanie mostów). Instrukcje saperskie ochotnicy (lub wyznaczeni ochotnicy) dostaną przy rejestracji. 3. Proszę o info kto dowodzi 82 DPD i kto jest RTO u Amerykanów? Proszę o te informacje kto dowodzi, kto jest RTO, kto jest saperem w 9 SS Pz. Div. Proszę o info kto jest RTO i saperem w 406 Land. Div. i w KG "Walther". Kiedy tylko wrócę do kraju uzupełnię te informacje na liście (jest na drugim komputerze). 4. Garść informacji organizacyjnych. Przyjechać na teren można już w piątek po południu-wieczorem. My z Cortesem będziemy prawdopodobnie już od 12 na miejscu prowadzić prace geodezyjne i walczyć ze scenografią. Jeżeli ktoś chce pomóc - zapraszamy. Śpimy albo w koszarowcu znanym z Operacji "Big Ben" i "Orzeł wylądował" (jeżeli na nocować będzie do 25 osób) lub w domkach (max. 60 osób). Prosiłbym o info w temacie kto przyjedzie już w piątek - policzmy się, łatwiej będzie ogarnąć kwestie kwaterunku. Łóżka polowe są na miejscu, ale weźcie swoje koce i śpiwory. Pamiętajcie - może być zimno (kwatera raczej nie jest ogrzewana), mamy już drugą połowę września. Sanitariaty i bieżąca woda będą dostępne w koszarowcu. Będzie także dostępna kawa i herbata oraz wrzątek. Jedzonko jednak we własnym zakresie - lodówka będzie jednak na miejscu. 5. Harmonogram imprezy: Sobota, 21 września: 7:00 - rejestracja graczy, szpejowanie 7:30 - zbiórka ogólna, omówienie zasad gry, zdjęcie do rodzinnego albumu 8:00 - odprawa oddziałów niemieckich 8:15 - wymarsz oddziałów niemieckich na pozycje wyjściowe (przerzucimy Was transportem zmotoryzowanym) 8:30 - odprawa oddziałów alianckich 8:45 - wymarsz XXX Korpusu, początek zrzutów alianckich 9:00 - start gry (potwierdzenie otrzymacie drogą radiową). 15:00 - koniec gry, powrót do koszar. Po drodze zbieramy wszystkie zauważone elementy scenografii i składamy je przy koszarowcu. Rozszpejowywanie, piątki, miśki, plotki, może jakieś ognisko z kiełbaskami jak będą chętni. Stosowne korekty dotyczące zasad naniosę w pierwszym poście w ciągu 24 h. Pytania, uwagi, wątpliwości, komentarze?
-
Zapraszamy. Fotografowie są zwolnieni z wpisowego. A jeżeli będzie wystylizowany - tym lepiej. Nie będzie tak bardzo raził w polu. Miło mi poinformować, że wpłynęły wszystkie zadeklarowane wpłaty - mamy 47 graczy (27 po stronie alianckiej i 20 po stronie niemieckiej). Dziękuję uprzejmie. Oczywiście jeżeli ktoś chce się dopisać, ma znajomego, który chce zagrać, ale się boi, nie ma sprzętu, etc. to niech da znać. Sprzęt pod Niemca (hełm, kangurka, spodnie, pas, ładownice i MP 40) się znajdą. Oczywiście priorytet mają w zapisach gracze z Ciemnej Strony Mocy (w tym holenderscy kolaboranci) i Brytyjczycy. Amerykanów mamy póki co dość.
-
Odpowiedzi na palące pytania: OK. Amerykanów już nam wystarczy. Serio. Jeżeli ktoś chce się zapisać na grę to jako Niemiec, holenderski kolaborant w cywilkach albo Brytyjczyk do XXX Korpusu. 101 DPD podpiętą do Brytyjczyków też już mamy, więc kończymy nabór na Jankesów. 406 Land. Div. dowodzi X-Ray, KG Walther - Meister. Potrzebujemy ochotnika do dowodzenia 9 Pz. Div. SS. Po stronie alianckiej potrzebujemy ochotnika do dowodzenia 82 DPD. Co do noclegu to tak jak napisał Matt, mamy jeszcze parę miejsc. Niestety Sikor, nasz obiekt nie dysponuje jedynkami, jedyne co możemy panu zaoferować to nocleg w sali wieloosobowej. ;)
-
Chłopaki, bardzo Wam dziękuję za deklarację dodatkowych wpłat, ale nie chodzi tu tylko o pieniądze. To kwestia scenariusza. "Market-Garden" było specyficzną operacją, która działa jednocześnie w aż czterech miejscach. My spłycamy ją do trzech. Musimy zebrać tyle osób by jednoczesna akcja w trzech różnych miejscach dała satysfakcję każdemu z gości, którzy nas zaszczycą swoją obecnością. Musimy zabalansować oddziały, tak by nie doszło do sytuacji jaka ma miejsce na tą chwilę, że rzucamy 12 Amerykanów przeciwko 3 Niemcom. Dla nas - jako organizatorów - wpłata jest miarodajną deklaracją. Wpłaciłem - będę. Dzięki temu możemy dokonywać odpowiednich przeniesień i tak ustalić order of battle by późniejsze działania były wymagającą rozgrywką, a nie grą do jednej bramki. Co więcej, dzięki temu, że wcześniej będziemy wiedzieć czy gra się odbędzie czy nie, możemy odpowiednio zaplanować i przygotować logistykę i scenografię - chodzi przecież o to by stworzyć klimat. Dlatego dziękuję tym, którzy zebrali się odpowiednio wcześnie i dali nam znać, ze będą na 100%, popierając swoje słowa wpłatą wpisowego. Do tej pory zebraliśmy 38 wpłat z 42 wymaganych. Jedną wpłatę prolongowałem do 10 września. Mimo wszystko jesteśmy pod kreską... Dlatego długo biłem się z myślami co z tym zrobić. Zdecydowaliśmy jednak, że ze względu na szacunek dla Kolegów, którzy się już zadeklarowali gra się odbędzie. Tak, odbędzie się. Jednak jej przebieg i jakość rozgrywki zależeć będą przede wszystkim od Was samych, bo jak się teraz ktoś wysypie to storpeduje misternie tkaną siatkę powiązań. Zatem - GRAMY! Nie obejdzie się jednak bez transferów z uwagi na wakaty w niektórych oddziałach. Zaczniemy od Aliantów, konkretniej od Amerykanów. Kto ma obszycia 101 DPD lub piechoty - wystąp. Max. 4 osoby, zrobimy z Was osobny pododdział, który będzie działał wespół z XXX Korpusem. Minus - działacie pod brytyjskimi rozkazami, Plus - wozicie zadki w "halftracku". Jeżeli nie znajdą się dobrowolni ochotnicy to ja ich znajdę. Jeżeli chodzi o Niemców to "Strzałokrzyżowcy" z Kielc zasilą oddział SS. Jeżeli ktoś ze strony alianckiej chciałby przejść do Niemców - proszę o info. Funkcyjni - W pierwszym rzędzie chętni na dowódców i RTO. Potem medycy, potem saperzy. Jeżeli nie znajdą się chętni to ja ich znajdę. RTO musi być bezwzględnie w każdym oddziale - inaczej nie będziecie mieć łączności ze sztabem i utkwicie w miejscu. Podaję zatem listę wakatów: XXX Korpus: IC, RTO, sanitariusz, saper 82 DPD: IC, RTO, sanitariusz, 1 DPD: sanitariusz, saper (opcjonalnie) KG Walther: RTO, sanitariusz, saper 406 Land. Div: RTO, sanitariusz, saper 9 SS Pz. Div.: IC, RTO, saper. Zapisy są wciąż otwarte. Chcecie kogoś skaptować - proszę uprzejmie, każdy się zmieści. Przypominam tylko o formie - via mail lub PW i wpłacie wpisowego. Na teren gry zapraszamy już w piątek popołudniem. W domkach mamy 60 miejsc, więc powinniśmy się wszyscy mieścić. Koje są, weźcie śpiwory, koce by nie zmarznąć za bardzo. Stanowczo zalecam zabranie ochrony zębów - może nie wygląda twarzowo, ale na pewno zwiększa poziom bezpieczeństwa, a chcemy wrócić cali i zdrowi, nieprawdaż? O obowiązkowej ochronie oczu, czerwonej szmatce lub lepiej - kamizelce odblaskowej dla trupa nie muszę weteranom przypominać. Tyle ode mnie na razie.
-
Cześć, jeżeli chodzi o tzw. "flashe" regimentowe to były one właściwie nieuregulowane. Wskazano jedynie, że ich wymiary nie mogą przekraczać 3x3 cala i przedstawiać skomplikowanego wzoru. Dokładne wymiary zależały od dowódcy batalionu. Flasha można było nosić na rękawie lub hełmie. W przypadku 2 batalionu Ox. & Bucks. flashem był prostokąt w pionowe pasy: granatowy, czerwony, pomarańczowy, granatowy. Choć przyznam, że nie widziałem tego w praktyce. Żołnierze wojsk powietrznodesantowych hełmy deformowali siatką i farfoclami z juty, tak, ze taki flash mógł być po prostu niewidoczny pod kamuflażem.
-
Pod Cherbourgiem Amerykanie zbombardowali stanowiska dowodzenia własnego generała (i wybombili go z tego świata na amen), więc to chyba nie zaskoczenie... ;)
-
Nie planowałem publikacji opłaconych, ale proszę bardzo: Pit Bullet Foorman Mareq Kolba Kuba088 Wade Daro Hans Ptasiek Młody Wochu Matt Baker Thompson Hubert94 - IC Daffy - RTO Szósty Sikor Loczek Cichy Meister - IC Foley Cress X-Ray - IC Michael Gregorius Borec RuskiZił - MED. Biskup Jedna wpłata jest prolongowana do 10 września, jedna do końca tygodnia.
-
A samych portek byś nie puścił? Gimnastiorka niestety na mnie za duża...
-
HQ podaje tygodniową aktualizację: 35 zapisanych/23 wpłaty. Powiem wprost. Potrzebujemy Niemców. W KG Walther mamy 3 zapisanych, w 406 Land. Div. - 3 (lub 6 jeżeli zrobię transfer) zapisanych, w 9 DPanc. SS - 3 zapisanych. Razem daje nam to 9 (lub 12 Niemców). Absolutnym minimum jest 21. Potrzebujemy funkcyjnych: - w XXX Korpusie - dowódca, RTO, sanitariusz, saper, - w 82 DPD - dowódca, RTO, sanitariusz - w 1 DPD - sanitariusz, saper - w KG Walther - RTO, sanitariusz, saper - w 406 Land. Div. - RTO, sanitariusz, saper, -w 9 DPanc. SS - dowódca, RTO, sanitariusz, saper Dowódca może łączyć swoją funkcję z obsługą radia, tak samo posiadanie sapera w oddziale jest opcjonalne, ale - jeżeli dany oddział nie będzie miał sapera to nie będzie mógł wysadzić w powietrze mostu (u Niemców) lub naprawić mostu i przeprawić przez rzekę kolegów (XXX Korpus). Więc chyba warto mieć "inżyniora" w oddziale. Na zapisy i wpłaty czekam do piątku. Przy odrobinie sprzyjającej pogody będziemy gościć korespondenta z redakcji WMASG - szkoda byłoby się zblamować odwołaniem gry z powodu zbyt małej frekwencji.
-
Pierwszy! :D