Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Kuba

Użytkownik
  • Posts

    1,854
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kuba

  1. Ad meritum. To zależy od organizatora i rodzaju gry. W typowych rozgrywkach uczestniczą osoby chore na cukrzyce. Jeśli lekarz na to zezwala, to w czym problem? Organizator zazwyczaj (o ile w ogóle) poprzestaje na zapisie w regulaminie/oświadczeniu, że stan zdrowia pozwala Ci na uczestnictwo. I to zamyka sprawę. Organizatora (kolegów) warto poinformować o tym fakcie z ostrożności,. Żeby w razie wypadku ktoś mógł przekazać tę informację, gdybyś Ty nie był w stanie. Natomiast w grach specyficznych, w których występują obciążenia organizmu (np. długotrwały wysiłek, środki chemiczne, etc.) potencjalnie wzmagające objawy danej choroby albo utrudniające ich neutralizowanie, organizator może mieć obiektywne zastrzeżenia przed dopuszczeniem takiej osoby i wtedy warto go o tym poinformować (zapytać), nie tylko w trosce o siebie, ale i ze zwykłej lojalności. A co do czynności jakie w związku z chorobą musisz wykonywać, to zależne od warunków i sposobu ich wykonania (o czym się nie wypowiadam - jw.) oraz charakteru konkretnej gry (inna organizacja i mechanika jest na "postrzelance", inna na sztabówce, a jeszcze inna na milsimie). To kwestia, w której musisz kierować się raczej zdrowym rozsądkiem, niż "mondrymi" pomysłami z forum.
  2. Zdajesz sobie sprawę, że odnosiłem się do konkretnych (cytowanych) wypowiedzi? Może warto byłoby je przeczytać, żeby dowiedzieć się, że nie tylko nie odpowiadają na pytanie, ale stanowią komunały, czy wprost udzielają zaleceń quasi medycznych? Może warto byłoby też zauważyć, że nie odniosłem się do żadnego z postów, napisanych przez osoby chore na tę chorobę, aktywnie uczestniczące w grach? Ale musze przyznać, że słusznie oburzyłeś się na zbiorcze umieszczenie cytatów – w tym z Twojej wypowiedzi - i opatrzenie ich tym komentarzem. Oczywiście nie można zarzucić Ci stawiania zaleceń medycznych lub pisania komunałów całkowicie oderwanych od tematu. Dlatego przyjmij moje przeprosiny za to krzywdzące zestawienie. Wszak Ty jedynie zaproponowałeś procedurę (w AS) wykonywania jakichś czynności, przypadkiem jedynie pomijając na czym one polegają... Ja nie wiem jakie konkretnie czynności, w jakich wypadkach się wykonuje (np. czy przed koniecznym przyjęciem cukru trzeba sprawdzić jego zawartość we krwi, czy dopuszczalne jest przyjmowanie go "na wyczucie") i dlatego nie wypowiadam się nt ich relacji do rozgrywki. Bo mogłoby się okazać, że (np.) poradziłem aby w celu zjedzenia batonika albo wypicia z manierki roztworu glukozy, udawać się na respawn. Nie wiem - nie spekuluję. Ty z racji koloru nicka jesteś uprawniony do formułowania rad w drodze objawienia. Więc raz jeszcze przepraszam... Czego autor chciał, to akurat Logan przypomniał w poście bezpośrednio poprzedzającym Twój. I zalecenie "zjedzenia czegoś" przed rozgrywką nie tylko stanowi zalecenie, do formułowania którego nie jesteś uprawniony, ale jednocześnie nie koresponduje z zadanymi przez autora pytaniami. Z mojej strony tyle. Obecnie dalszy OT uważam za bezprzedmiotowy.
  3. Ogarnijcie się! Tak - w grach AS biorą udział osoby chorujące na cukrzycę. A także alergie, astmę, .tradzik czy nawet niedowidzące w stopniu znacznym. Nie - nie jesteście kompetentni do udzielania któremukolwiek z nich, jakichkolwiek porad! Jedyną osobą, która może to zrobić jest lekarz prowadzący, który nie tylko ma stosowną wiedzę medyczną ale zna stan zdrowia konkretnej osoby. Ponieważ nawet zakładając, że niektóre osoby wypowiadające się w tym wątku posiadają (mniej lub bardziej profesjonalną) wiedzę, to nie znają one ani rozpoznania, ani dokładnego stanu zdrowia zainteresowanego (jego wiadomości w tej mierze mogą być mylne/niepełne i nie zastępują dokumentacji medycznej). Zdaje sobie sprawę, że niektórzy po prostu musza coś napisać, nawet jeśli nie bardzo wiedza co (patrz fragmenty zacytowane). Ale banialuki uprawiajcie w innego rodzaju tematach - nie tych, dotyczących czyjegoś zdrowia. W moim przekonaniu wątek do zamknięcia. A in meritum, dodać należy, że o ile niektóre choroby nie stanowią przeszkody do zabawy w "zwykły" AS, o tyle zawsze powinno być to zgłoszone organizatorowi. Ponieważ (pomijając oczywista w tym wypadku kwestię bezpieczeństwa chorego) jako osoba nie posiadająca koniecznych wiadomości specjalnych, jestem w stanie wyobrazić sobie sytuację, w której poproszę taką osoba o przedłożenie zaświadczenia lekarskiego o zdolności do udziału w grze. W szczególności jeśli gra wykraczałaby poza standardowe ramy (byłem już świadkiem skutków konfrontacji CGŁ z alergikiem...). Jest to kwestia pewnej lojalności na linii uczestnik – organizator.
  4. Wybaczam. Żebyśmy mieli jasność. Moim zdaniem GR2 ma wystarczający (do skutecznego użycia w walce na kulki) promień rażenia i "pokrycie" odłamkami (sprawdzane w warunkach "doświadczalnych"). Nieco do życzenia może pozostawiać energia elementów rażących, co daje o sobie znać w pewnych sytuacjach (wysoka trawa, gęste krzaki, etc.) - ale to tylko AS. Natomiast użycie bardzo mocnych ładunków miotających (rozrywających) raczej obniża efektywność "granatów", a zastosowanie elementów rażących o większej gęstości i/lub twardości może być niebezpieczne lub nieopłacalne. GR2 każdy może sobie kupić i sprawdzić. Nie ma o czym dyskutować. Może mam, a może nie. Niestety, co do zasady, nie wypowiadam się publicznie na temat budowania samodziałowych urządzeń pirotechnicznych. Nawet takich na groch. Poza tym nie chciałbym psuć Ci przyjemności wywalenia kolejnych kilku setek "takich granatów" (swoją drogą ciekawe po co ich tyle zużywasz, skoro są tak nieskuteczne?). Może w końcu sam wpadniesz na jakieś wnioski. Moment kolego. To Ty, a nie ja, napisałeś, że granaty (w ogólności) są nieskuteczne. I dopiero w odpowiedzi na moje pytanie sprecyzowałeś, że miałeś na myśli jakieś swoje samoróbki. Co do czego oczywiście nie mam zamiaru polemizować... I dlatego pisałeś w nim o granatach na groch?
  5. Masz na myśli GR2? Bardzo problematyczne. Zapłonnik wymaga zerwania go na stosunkowo długim odcinku, jednostajnym, niezbyt gwałtownym ruchem - przy przyłożeniu relatywnie dużej (jak na odciąg) siły. Ponadto rozpalanie zapłonnika słychać. A czy cena boli? Niektórych pewnie tak. Ale po pierwsze w hurcie taniej, a po drugie - powiedzmy to sobie - pewne rzeczy muszą kosztować. Chcesz się bawić? Płać. Nie za dużo tego "może"? Skoro nie masz nic konkretnego do powiedzenia, to odpuść nam dzielenie się fantasmagoriami swojej bujnej wyobraźni i walkę z myślami prowadź poza łamami forum. Nie wiesz ale zakładasz? A można wiedzieć na jakiej podstawie? Skoro czegoś nie wiesz, a nie potrafisz o to po prostu zapytać/sprawdzić/dowiedzieć się, to najlepiej milcz na ten temat. I do wiadomości - jeśli mówimy o GR2, to wybuch w bezpośredniej bliskości na pewno nie jest komfortowy, ale trafienia grochem raczej nie można określić jako bolesnego. Raczej, bo niektóre księżniczki ziarnko grochu wyczują nawet przez dziesiątą pierzynę... Możesz sprecyzować o jakich granatach mówisz? Bo najwyraźniej o jakichś innych, niż my używamy. Jak wyżej. Bo wybacz kolego, ale bujasz gdzieś na antypodach nonsensu. Zdarzyło mi się parę razy uczestniczyć w grach CQB, które były wygrywane ...granatami. I na jednej rozchodowało się po 100+ szt. (GR 2 lub "samoróbek"). Miałem też okazję używać granatów w tzw. zielonej. I na tej podstawie - najdelikatniej mówiąc - uważam Twoje wypowiedzi za odpowiadające rzeczywistości. Niebezpieczny tzn. jaki? Dla pomieszczeń zamkniętych czy przestrzeni otwartej? Czy wg Ciebie GR2 nie daje dostatecznego rozrzutu, czy może jest za głośny? Bo trochę za dużo tej abstrakcji...
  6. A dużo masz do końca okresu gwarancyjnego?
  7. Które w wymiernej ilości wypadków okazują się farsą i kpiną. A poza tym, to prawdziwy AS poznaje się dopiero po przyjęciu do jednej z pięciu rodzin i ucałowaniu sygnetu padrina... ;-)
  8. Kuba

    Marcus Graf

    Pirotechnika, wielokrotnie. Nie tylko bez zastrzeżeń, ale z dużym plusem.
  9. Butapren, kleje poliuretanowe obuwnicze (np. BA), ew. typu "uniwersalnego". Koniecznie zgodnie z instrukcją
  10. Nosisz wodę w menażce? I nie wylewa się? Targanie gigantycznego plecaka, po to żeby nosić w nim wodę, to oryginalny pomysł. Myślę jednak, że taniej i wygodniej będzie nosić w kieszeni lub przy pasku zwykłą, plastikową butelkę.
  11. Jakkolwiek niektóre z zawartych w tym wątku wypowiedzi, mające charakter instruktażowy lub odnoszące sie do tzw. praktyki, są nieco dwuznaczne - to nigdzie napisałem, że Ty (club ktokolwiek inny) podżegasz do popełnienia czynów zabronionych.
  12. To jeszcze emocje czy już histeria? :maniak_luzik: Przypomnijmy: Bo nie ma do czego – błędy literowe czy nawet interpunkcyjne związane z pisaniem na klawiaturze, mają charakter mechaniczny. Natomiast odmiany rzeczowników przez przypadki, uczą w podstawówce. Chyba, że na Twojej klawiaturze „i” leży obok „a”. :icon_lol: Znaczy, że to niby Ty jesteś tym „shitem”? Nie sposób odmówić tej metaforze pewnej trafności... Przepisy regulujące zachowanie w lasach, wyraźnie wykluczają możliwość legalnego stosowania pirotechniki hukowej i powodują określone ryzyko prawne związane z użyciem pirotechniki innego rodzaju. Jeśli sam nie umiesz czytać ze zrozumieniem, poproś kogoś kto umie, żeby Ci wytłumaczył ich znaczenie. Będzie to o tyle ułatwione, że przytoczyłem je w poprzednim poście. Wielu, to znaczy ilu? Gdzie i kiedy się odbywały? Kto je organizował? Kto z ramienia LP i PSP był informowany, opiniował lub wydawał zgody? Czy, w jakiej formie i o jakiej (in extenso) treści, odpowiedzi udzieliły ww. na owe "informacje"? Konkrety... PSP nie ma nic do tego. A poza wypadkami wskazanymi w ustawie o lasach lub przepisach szczególnych, żaden „leśnik” nie jest upoważniony, do wydania zgody na naruszanie zakazów art. 30 ust. 1 ustawy o lasach. Zgoda taka może być wydana np. w ramach imprezy sportowej lub masowej, organizowanej na podstawie odrębnych przepisów. Tylko, że my mówimy o normalnych rozgrywkach AS. Co więcej! Ty zacząłeś wypowiadać się na ten temat, w kontekście niedzielnej postrzelanki paru małolatów. A co to ma do rzeczy? Zdrowy rozsądek nie jest kontratypem. Jeśli ktokolwiek, kogokolwiek dezorientuje, to Ty. Udzielając rad bez znajomości przepisów i do tego dotyczących cudzego podwórka, o którym (jak i o stosunku tamtejszych nadleśnictw do pirotechniki) też nie masz pojęcia. I bardzo dobrze. Nikomu nie zabraniam jej używać. Więcej – ja nikomu nie zabraniam łamać w tej mierze prawa. Tylko nie zaklinajmy rzeczywistości i miejmy świadomość z czym to się wiąże i jak się może skończyć (lincz ze strony lokalnego środowiska, któremu grupka małolatów wiedziona mądrościami ze stolicy, „spaliła” relacje z nadleśnictwem, pomijam). Poniewaz Twoje wypowiedzi w tej mierze, wprowdzaja w błąd. To, że jakiś gajowy, leśniczy czy nadleśniczy „informowany” o pewnych sprawach udaje, że nie o nich nie wie (czyli co najmniej dopóki nie da kwitu na piśmie), albo "nie zauważa" tego co dzieje się w jego lesie - nie znaczy, że osoby stosujące pirotechnikę nie popełniają czynów zabronionych. Co zostanie natychmiast zweryfikowane, w razie jakiegokolwiek ekscesu lub wypadku. Więc warto przynajmniej mieć tego swiadomość. A mile widziane byłoby także zaprzestanie "popularyzowania" łamania prawa, na łamach tego forum. Szczególnie, że podżeganie i pomocnictwo do 51 KW, jest karalne. I to nie banem. To nerwicy można się nawbawić ze śmiechu? Ale z tym zawałem to możesz mieć rację - muszę odstawić piwo i chipsy, na czas takich 'konwersacji". ;-)
  13. Pan mi nie udziela rad… :icon_lol: Pisząc na tym forum, umysł mam chłodny jak łysy mamut. Za to Ty prezentujesz niezdrową chęć publicznego wygłupienia się. Nie dość, że ekshibicjonista, to jeszcze jaki skromniś… I do tego analfabeta. :teethh: Stwierdzenie, że nie masz pojęcia o czym piszesz jest dla Ciebie obelgą? Ależ przepraszam… :hahaha: W dupie mam czy ma dla Was znaczenie. Ona po prostu odpowiada rzeczywistości. A Twoje czy innych rojenia prędzej czy później zweryfikuje życie. Obawiam się, że niezbyt przyjemnie. Ależ mnie tego nie musisz mówić. Powiedz to w sądzie, jak z kolegami staniecie pod zarzutem z 163 albo 164 KK. Wzruszające - wszystkim czytającym Cię gimnazjalistom serce zabiło żywiej. Ale do szpanowania stażem wróćmy jak dobijesz do mojego. Czyli co najmniej za jakieś parę lat. OK? Już się ustosunkowałem, ale żeby to percypować trzeba byłoby najpierw umieć czytać ze zrozumieniem. I konia z rzędem, jeśli wskażesz mi gdzie zawarłem ogólnikowe zapisy o zapisy o wypalaniu traw, zakazie wstępu do lasu, etc. Bo chyba pomyliłeś sobie swoje posty, z moimi. :icon_lol: No, to się nazywa źródło! :hahaha: Tylko czego ono dowodzi? Jaki ma związek z prawem powszechnie obowiązującym? Bo przypominam, że nie rozmawiam z Tobą o tym co faktycznie zrobił pan Czesiu z Panem Wiesiem, ale o możliwych konsekwencjach tego rodzaju zachowań. A skany dyplomów też mam Ci wysłać, czy łaskawie poprzestaniesz na słownym zapewnieniu? KW jest ogólnie dostępny. Umiesz pisać sążniste posty, więc zakładam, że umiesz też czytać. Dlaczego mam Cię wyręczać? Czy może mam traktować powyższe, jako przyznanie się do braku umiejętności czytania po polsku? Ale aby - w przeciwieństwie do Ciebie - wypowiedzieć się in meritum, proszę: A zatem, użycie pirotechniki hukowej w lasach, zawsze będzie stanowiło naruszenie art. 30 ust. 1 pkt 14 ustawy o lasach - co równoznaczne będzie ze skutkiem w postaci zakłócenia porządku opisanym w art. 51 KW. Użycie pirotechniki w lasach, w ogólności, będzie także stanowiło wykroczenie o ile doprowadzi do fałszywego alarmu (ktoś weźmie świece dymną za pożar) lub będzie się wiązało z niebezpieczeństwem spowodowania pożaru. Istnieje również realna (w świetle praktyki stosowania prawa i niektórych poglądów doktryny) możliwość przypisania używającemu w lesie pirotechniki, czynu z art. 165 KW - polegającego na płoszeniu zwierzyny (z zamiarem ewentualnym- tj. przewidując taką możliwość, godzi się na nią). Należy również zwrócić uwagę na bardzo szeroki zakres ochrony lasów formułowanych w ww. art. 30 ustawy o lasach. Abstrahując od sformułowań zawartych w nim wprost (omówionych wyżej), oczywistym w jego kontekście jest, że stosowanie pirotechniki w lasach nie mieści się w zakresie dozwolonego korzystania z lasu, opisanego w art. 26 ust. 1 tejże ustawy. Co za tym idzie, takie zachowanie może stanowić samoistną podstawę do sformułowania przez uprawniony podmiot (leśniczy, strażnik leśny, etc.) żądania opuszczenia lasu. Niepodporządkowanie się takiemu poleceniu stanowi zaś wykroczenie z art. 157. § 1 KW. Chciałbyś może coś dodać "stary wygo"? Więc patrz wyżej i poznawaj.
  14. Ale o czym Ty do mnie piszesz? Stosowanie pirotechniki w ww. warunkach może być zakwalifikowane jako wykroczenie, a następstwa jej użycia mogą powodować odpowiedzialność znacznie szerzej idącą. Używanie w lesie wyrobów pirotechnicznych nie mieści się w tzw. normalnym korzystaniu z lasu. Kropka. Co kogo obchodzą quadowcy czy grzybiarze? A w świetle powyższego na żart zakrawa fakt, że przestrzegasz przed kopaniem rowów i ścinaniem gałęzi (co w praktyce większość leśników ma głęboko...), a przechodzisz do porządku nad pirotachniką. Dlatego mało mnie obchodzi ile gier organizuje się w lasach z pirotechniką w Twoich okolicach i czy dotarła już tam wiadomość o zniesieniu exceptów mazowieckich. Prawo mamy takie, a nie inne. To, że ktoś je łamie, a kto inny obchodzi (rozpoczynając obchód od wizyty z flaszką u leśniczego) nie ma tu żadnego znaczenia. Więc zanim zaczniesz snuć wywody pt. "znając życie", postaraj się je faktycznie poznać. Choć trochę...
  15. Jaka pirotechnika? W lesie? Człowieku, o czym ty piszesz?! W lesie (chyba, że prywatnym) pirotechniki z zasady nie używamy w ogóle, ponieważ (1) płoszymy zwierzynę, co stanowi wykroczenie, (2) możemy zaprószyc ogień lub spowodować fałszywy alarm np. uzywając swiec dymnych, (3) zwracamy w ten sposób na siebie uwagę i jednocześnie (4) wkurzamy 9 na 10 gajowych. Więc nawet jeśli mozna znaleźć wyjątki od ww. to mają one charakter jednostkowy i opierają się na ponoszeniu określonego ryzyka prawno-faktycznego przez zainteresowanych - przez co jedynie potwierdzają, że las i pirotechnika, nie stoją w parze.
  16. W dupie mam stereotyp. Piszę jak jest. Czasem jest tak, że coś trzeba, a czasem lepiej się nie wychylać. Jak ktoś ogarnia, to odróżnia jedno od drugiego. Wszystko.
  17. "Dorosłość" wyraża się umiejętnością miarkowania. W tym kraju (i nie tylko) nadgorliwość czasem przynosi efekt odwrotny do zamierzonego.
  18. A jakby przyjechała Policja, to zawiną Was na izbę zatrzymań czy na izbę dziecka?
  19. Gratulujemy spalenia 1424 kalorii...
  20. Forma "my" w Twoim poście, to pluralis maiestatis?
  21. Ależ to nic nowego. W swoim czasie dość rozpowszechniona była odprzodowa gwintowana broń palna, strzelająca pociskami kulowymi. Rzecz w tym, że tam za "prowadzenie" kuli w gwincie, odpowiadał tzw. flejtuch, którym była ona owinięta (taki quasi sabot). Natomiast w wypadku tzw. "luf gwintowanych" do replik ASG nic takiego nie następuje - ten tzw. gwint nie nadaje kulce ruchu obrotowego. I to by było na tyle o lufach gwintowanych w AS...
  22. Taka może być?
  23. Do warunków AS, w większości wypadków, plecak nie jest niezbędny. Niekiedy nawet na grach 36-48h można się bez niego z powodzeniem obyć. A już w szczególności dotyczy to tzw snajpera,, który nie targa ze sobą tylu rzeczy co szturman. Zaś propozycja targania ze soba plecaka 95-cio litrowego, "bo na filmie widziałem", to już czysta aberracja. Albo znak czasu, jeśli ktoś woli...
  24. BHI raczej nie należy do najtańszych. ;-) Ale mniejsza - w tym wątku rozmawiamy z zasady o rzeczach niezbyt drogich. I w tej kategorii nie robi żadnej różnicy czy wyrób jest "cywilny" czy "pro-militarny" (tj. w odn. do jakości). I tym razem nie żartując, jeśli ktoś chce tzw. solidny, militarny plecak - to warto kupić coś "kontraktowego" - np. holendra, za adekwatną cenę. Niż płacić 2-3x tyle za modny wygląd i problematyczna trwałość. Pytanie tylko, o co tak naprawdę autorowi chodzi?
  25. Owszem, specyfikacja i "QC" ma duże znaczenie. Tylko, że w tej dyskusji sięgamy najwyżej do tzw. średniej półki (i to raczej w dolnej części). Poza tym miałem styczność z "też chińskim BHI" i zdecydowanie nie zamierzam jej powtarzać, A próbowałeś tańszych biopaliw? Takie z buraka, powinno się nadać... ;-)
×
×
  • Create New...