Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Królik

Zasłużony
  • Posts

    1,494
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Królik

  1. Jeszcze jakieś pytania masz, czy doczytasz sobie sam artykuł zlinkowany na poprzedniej stronie?
  2. "Gotowe egzemplarze" (chyba masz na myśli demonstratory lub serię przedprototypową) nie zostaną przetestowane w warunkach bojowych.
  3. Może i warto. I tak pewnie będę go miał w ręku szybciej, niż Ty (taki mały żarcik z mojej strony). :)
  4. To poczekasz jeszcze chwilę. Jakieś pół roku najmarniej.
  5. Niezły refleks...
  6. Zagotujesz się.
  7. Miało być w Marpacie, no to jest. Zastrzeżenia o przydatności nie było. Poza tym bardzo ładnie wygląda. ;) Tym, to chwaliłem się ze dwa lata temu w odpowiednim wątku. :P
  8. Było testowane oporządzenie w kamuflażu MARPAT. Wyprodukowano jakieś 1000 kompletów. Szukaj.;)
  9. Przemyśl swoje postępowanie, bo długo tutaj nie popiszesz. Użyj wyszukiwarki i nie zakładaj dwóch jednakowych tematów.
  10. No nie da się ukryć, że przy jednakowej długości lufy, w przypadku karabinka klasycznego i bezkolbowego, jej wylot będzie mimo wszystko bliżej ucha strzelca z bull-pupem.
  11. Jako przyszłemu potencjalnemu posiadaczowi opinia Remova nic Ci nie da. Prototyp MSBS będzie wyglądał zupełnie inaczej i będzie miał inny rozkład mas. Szykują się też ponoć zmiany w bebechach.
  12. No i starczyło wytrwałości na jeden dzień... Jasne, jasne i pisze to człowiek, który pomimo zarzekań nadal ciągnie OT, bo... bo chce mieć ostatnie słowo, co radośnie zarzuca innym. Oczywiście napisze teraz jaki to ja jestem zły, a on wspaniały, ale nie pofatyguje się, kłamczuszek, aby znaleźć dowody na to, co wypisywał wcześniej. Ot, taki urok forum internetowego... Na dłużej, niż od ostatnim razem? Uhm, ja się mylę, ale Ty piszesz prawdę objawioną. No nie, kłamczuszku? Ale jeszcze jednego posta sobie napiszę, co mi tam. W tym poście pokażę jak to Królik się czepia, a ja jestem konkretny i mam awersję do gry w domino, a dodatkowo wspaniałomyślnie na koniec stwierdzę: Nihil novi sub sole - klasyka Internetu.
  13. Ależ jestem spokojny, a Tobie tego brakuje, jak widzę. Brak spójności? A czymże niby on się wyraża? Czy te posty stanowią zlepek niepowiązanych ze sobą słów i zdań? No zastanó się chwilę. Łżesz i to bezczelnie. Na dowód przytocz kilka postów mojego autorstwa, w których JEDYNYM argumentem jest wiek. Na dobrą sprawę możesz przytoczyć takie, w których ten argument w ogóle występuje. Chętnie poczytam. Tylko nie każ mi się zestarzeć przy czekaniu na nie, dobrze? O, czyżby zabrakło spokoju, który mnie zalecasz? I w "miękkie" to chyba sam siebie walisz, bo oskarżenia wyssane z palca na mnie wrażenia nie robią, a u Ciebie stanowią podstawę odpowiedzi. Powiedz, ale tak szczerze - o ile pomyliłem się w ocenie Twojego wieku? I nie, nie zaakceptuję tego. Nie zaakceptuję zwłaszcza kogoś, kto powołuje się na "amerykańską Wikipedię" jako genialne źródło informacji. Tak się składa, że w Internecie, niestety, może sobie pisać każdy. W większości przypadków bzdury, niestety, a w innych rzeczy sprawdzone... na podstawie książek właśnie. No to dawaj, kłamczuszku, przytocz te "częste" przypadki. Jeśli tego nie zrobisz, to przestanę Cię nazywać "kłamczuszkiem", a zacznę "bezczelnym łgarzem". Pasuje Ci to, kłamczuszku? Pudło z tym odbiciem. Nigdzie nie oceniałem Twojego charakteru. Musisz się bardziej postarać, mistrzu ciętej riposty. No to podyskutujmy o sprzęcie teraz, a nie oceniajmy książki wydanej 20 lat temu przez pryzmat Wikipedii. To jest właśnie ten związek, którego nie widzisz. To jest kolejny dowód na to - teraz pokuszę się o ocenę charakteru - że jesteś po prostu niedojrzały. Internet nie dorówna rzetelnością wydawnictwu papierowemu, bo w Internecie - jak wspomniałem - pisać może każdy, dowolne rzeczy. Nie bierze za to żadnych pieniędzy, bo i kosztów nie ponosi, w przeciwieństwie do wydawnictw papierowych. Przykładem tego właśnie Wikipedia. Książka pozostaje w tyle za Internetem w łatwości i szybkości dostępu. Oraz w cenie. Trenuj zatem dalej błyskotliwe odpowiedzi, bo masz spore zaległości. Do Ciebie. Z powodów przytoczonych powyżej. Ależ ja to doskonale widzę. I właśnie Ci pokazuję jak bardzo się mylisz wierząc w to, że Internet jest najlepszym źródłem wiedzy. Jeśli tak jest, to ciekawe czemu ludzie płacą za niektóre książki setki dolarów, a nie siedzą w Internecie? I nie chodzi tutaj o jakieś zabytki kultury - chodzi o dobre monografie. Dobrej monografii nikt nie wrzuci w Internet, bo wiedza kosztuje. Kolejna kłamstewko? No to znowu - poproszę przykłady tego wypominania "co i rusz". W swojej chęci udzielenia "ciętej riposty" zapędziłeś się tak daleko, że zacząłeś wypisywać wyssane z palca brednie, mijając się z prawdą i łżąc. Nieładnie, ale rozumiem, że to z braku lepszego argumentu, prawda? Nie zauważyłem takiego zjawiska, więc nie muszę się z niczym godzić. "Lepszymi źródłąmi informacji", które... bazują na tej książce, między innymi. No brawo. I teraz ta książka swoją wartość ma. Poza tym - jest książką, a nie informacją zapisaną w Necie, czego młode pokolenie zdaje się nie rozumieć. Ale kiedyś zrozumie. No to po co zadałeś sobie tyle trudu i zmarnowałeś sporo czasu, by na niego odpowiedzieć? Nie, nie wnerwia mnie to, bo "dwa kliknięcia myszką" nie dostarczą tyle informacji, ile książka. Wiedza kosztuje, powtarzam, dlatego w Internecie jest tylko jej niewielki fragment. Przepraszam, co chciałeś powyższym zdaniem wyrazić? Trzymam Cię za słowo. Zobaczymy jak bardzo wytrwały w postanowieniach jesteś... I kto to pisze?
  14. No jasne. Szkoda tylko, że pierwsze wydanie tej książki miało miejsce w 1989 roku, a ogólnodostępny Internet w Polsce pojawił się jakieś 7 lat później. Pomijam już fakt, że ta książka jest w wieku zapewne zbliżonym do Twojego, ale TERAZ wydaje Ci się nieatrakcyjna. Czy tak trudno zrozumieć, że wraz z upływem czasu i poszerzaniem dostępu do informacji wydawnictwa papierowe zawsze będą w tyle za mediami elektronicznymi?
  15. No i pasów głównych. Dwa wzory, dodajmy.
  16. Jeśli: to w grę wchodzi albo CFP-90 (CFPLIF) albo MOLLE I.
  17. A, jasne. To jaki okres wojny chcesz odtwarzać?
  18. Dwa pytania: 1. Czemu koniecznie kopie? 2. Czemu "ofc nie na panamie"?
  19. Wyjmowany.
  20. OK, co nie zmienia faktu, że nie nazywał się "Maroszek", prawda?
  21. No to łopatologicznie: 1. Nazwa kb konstrukcji Maroszka - "Turniej" 2. Oznaczenie wojskowe - "kb wz. 1938M" Pytania?
  22. A te drapieżne zwierzęta, to występują na terenie Niemiec, czy nie? Bo coś mi się wydaje, że w dość dyskusyjny sposób próbujesz czegoś dowieść. Jak Niemcy - to ma to znaczenie psychologiczne (cokolwiek autor miał na myśli) pomimo, że zwierzęta nie występują w Niemczech (no chyba, ze w ZOO), ani nie były odkrywane przez Niemców. Jak Polacy - głupia tradycja, bo cośtam. Fakt. Zwłaszcza, że kb Maroszka nie przyjęto do uzbrojenia. Gdyby nawet go przyjęto, to miał nosić nazwę kb wz. 1938M Turniej. Czyżby inż. Maroszek miał dwuczłonowe nazwisko, a drugim członem było "Turniej"? Kolejny przykład - granatnik wz. 1936. Jest tam jakieś nazwisko? A może w karabinie ppanc wz. 1935 Ur. Czyżby skonstruował go Mongoł albo Tatar o nazwisku Ur? Powyżej widać, jak silna to tradycja...
  23. Bo kolor tła (szumu) jest zbliżony do CB, a nie oliwkowego?
  24. W Marpacie było testowe oporządzenie ALC.
  25. I nieważne, że pustynne buty do Woodlanda nie pasują, prawda? Ech, dziecko...
×
×
  • Create New...