Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Errhile

Użytkownik
  • Posts

    1,860
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Errhile

  1. Można prosić o link? Bo na stronie Janysportu widzę albo małe apteczki odsobiste, albo od razu 14-litrowy (a nawet 20-litrowy) plecak.
  2. @ Szaszłyk - owszem, ale czy w zielonej nie zdarza Ci się zmieniać magazynka w pistolecie? Bo mnie - choć rzadko - tak... @ Amper - tak podejrzewałem :)
  3. Amper, jak Ty korzystasz z tych ładownic pistoletowych na kaburze? :strach: Przy takim ułożeniu, to ja bym sobie pewnie coś zwichnął (chyba, ze przekłądasz pistolet do lewej ręki, zeby magazynek zmienić)...
  4. Hmm... viva la Revolucion! ? Lista (choc niepisana) rzeczy, które ja bym z Miwo chciał, kilka pozycji liczy ;)
  5. Ummm... Ty mówić do pawian? ;) Co to znaczy "na ukos"? Jeśli pępek masz na godzinie 12, to na 10 (i 2) powinno dać się sensownie powiesić ładownice. Na 9 i 3 na pewno. 8 i 4 może być cięzko sięgnąć. od 5 do 7 - zarezerwował bym na rzeczy, których naprawdę nie muisz miec natychmiast pod ręką (manierka, cargo, itp.). Ale i tak najważniejsze, żeby Tobie było wygodnie.
  6. Dokładnie jak Foka pisze. Poza tym... załóż na pasie ładownice z przodu (im większe i bardziej kanciaste, tym lepiej) i spróbuj się w tym położyć. Albo poczołgać - szybko się dowiesz, czemu tak, a nie inaczej ;). Ja z przodu na pasie mam latarkę i magazynek do pistoletu - jedno i drugie najwyzej minimalnie wyższe, niż sam pas. Z cegłą w rodzaju ładownicy na 3 magazynki w tym samym miejscu faktycznie zrobił bym sobie krzywdę przy kucaniu, klękaniu czy leżeniu...
  7. No dobra, panowie - bo zboczylismy z tematu. Są dwa rozumowania: - Foka będzie nosił to, co mu wygodnie i tak, jak mu wygodnie, - to Foka się będzie męczył z tym złomem, co go sobie bez sensu na garb pakuje. Sprowadzają się jednak do tego samego wniosku: możemy wyrażać opinie, wygłaszać dobre (lub nie) rady, coś tam zalecać. A zainteresowany i tak zrobi, co zechce. Ogólne tendencje, z tego co widzę są takie: - maksymalnie odchudzić pas pierwszej linii (dzieląc część ekwipunku między kamizelkę i mundur), - zrezygnować z dublowania sprzętu, - zredukować zapas amunicji. :)
  8. To i ja swoje pół grosza dorzucę (bynajmniej nie uważam się za eksperta w sprawach oporządzenia, ale swoje zdanie, powiedzmy, miewam ;)). Foka, w życiu nie pakował bym tyle na pas pierwszej lini. Moim zdaniem spokojnie możesz wywalić amunicję do broni głównej i granaty na kamizelkę. I ograniczyć ilość "cargo" na pierwszej linii. Poprawcie mnie, jeśli się mylę, ale wydaje mi się, że "pierwsza linia" to zestaw ucieczkowy. Na zasadzie "sytuacja spaprała się tak, że musiałem wywalić sprzęt i wiać, i teraz interesuje mnie tylko dotarcie do swoich w stanie możliwie żywym". A linia zerowa to już wręcz "sytuacja rozebrałą mnie praktycznie do gaci". Owszem, woda. Owszem, sprzęt survivalowy. Owszem, coś do jedzenia. Ale - wnioskując z ilości miejsca na cargo, jaką opisujesz, mam wrażenie, że planujesz tam upchnąć cały zapas - kompletną rację żywnościową albo i dwie ;). Ja bym poprzestał na typowo i wyłącznie awaryjnym zapasie jedzenia, a podstawową rację nosił na kamizelce (plus ewentualne następne racje w plecaku - szkoła brytyjska, o ile pamiętam). Dublowanie sprzętu jest kuszące (możliwość uszkodzenia / zgubienia), ale z drugiej strony oznacza wzrost masy i przestrzeni potrzebnej na ekwipunek. Np. jeśli Twój multitool ma porządne ostrze, to z foldera bym zrezygnował. Co do latarek - do pracy w "zasięgu rąk" wziąłbym miniaturową diodówkę (bo mała, lekka i nie musi świecić dalej niż "zasięg rąk"). Etc. Co prawda sam kiedyś miałem wizję (chciało by się rzec "w pijanym widzie", ale niestety to na trzeźwo było ;)) układu "linia zerowa w kieszeniach, pierwsza linia na pasoszelkach ucieczkowych, druga na kamizelce, potem linia 2.5 w plecaku dziennym, dopinanym do plecaka głównego 3. linii". Na szczęście przeszło mi, nim zacząłem to na serio w czyn wprowadzać ;). Zwróć prosze uwagę, że dociążając się sprzętem, tracisz na mobilności (tak, wiem, uczę ojca dzieci robić ;)) - jesteś pewien, że dokładnie ten punkt przecięcia / kompromisu bedize Ci odpowiadał? Ja osobiście wolałbym lżejsze wyposażenie :).
  9. Kiedyś czytałem, jak to robili wietnamscy partyzanci: zasadniczo klapa włazu była drewnianą "doniczką" ( coś o takim przekroju: \____/) wypełnioną ziemią, i w tym sobie rosły roślinki. Zalecano używanie możliwie szybko rosnących, naturalnie. Nie jestem pewien, czy na wierzch nie szła jakaś kratka (np. pleciona z wikliny) żeby się to wszystko lepiej trzymało. Z relacji wynika, ze skuteczne było niesamowicie. A robienie sobie "ogródka" na dachu bunkra / ziemianki / czegokolwiek to sztuczka znana i popularna (i, na ile mi wiadomo z literatury, całkiem skuteczna). Tylko musisz: 1. zbudować ten dach na tyle solidnie, żeby utrzymał ciężar ziemi i roślinności (i żeby jej nie wymyło), 2. nasadzić tam tego, co w okolicy rośnie na takich właśnie neiwielkich pagórkach. Ale to już nijak nie przystaje do tematu o szałasach...
  10. Wiesz, i to jest powód, dla którego sam ślinię się na Trangię :) Sprzęt podobno nie do zajechania...
  11. http://wmasg.pl/forum/index.php?showtopic=...2&hl=jackal Proszę bardzo. Widziałem w tym raz Augustusa. Interesujące, ale mnie osobiście nie przekonuje.
  12. Może jedną uwagę. Zastanawiałeś się, czemu "prywatny producent" oferuje ją za trochę ponad 2/3 ceny "nieprywatnego producenta"? Wątpię, żeby "nieprywatni producenci" mieli marżę w wysokości, powiedzmy, 30% ceny (bo tutaj dało by się coś z ceny uciąć - obniżyć cenę i odbić sobie wielkością sprzedaży po zdecydowanym przebiciu cen konkurencji*). Na czymś musiał oszczędzić. Ale, oczywiście, jako osoba uważana (i uważająca się) za "krewniaka Miwo-L" mogę mieć nie do końca obiektywne spojrzenie na sprawę, i to też trzeba brać pod uwagę... * IMO podejrzewanie zmowy cenowej w tej kwestii trąciło by już spiskową teoria dziejów, choć teoretycznie - nie można tego, oczywiście, wykluczyć (to tak, skor już bierzemy wszystkie opcje pod uwagę ;)).
  13. Nie rozwali. Używałem poliestrowej KP-9 przez rok właśnie na takich cotygodniowych łupankach. Owszem, w paru miejscach taśmy ciut pojaśniały. I jest to jedyny znak, że kamizelka była w ogóle używana... :-F Więc wytrzymałością naprawdę się nie martw.
  14. Bo "Wy mnie jeszcze nie znacie, Szwejk, wy mnie dopiero poznacie!". Ale na domorosłych Napoleonów zawsze był urodzaj... ;)
  15. Pozwolę sobie mieć inne zdanie. Wyszkolić ludzi oczywiście można, Odsiać "beztalencia" też. I nawet zostać z grupą naprawdę "dobrych morderców" (Sosabowski, IIRC), jeśli grupa, z której prowadziło się odsiew była wystarczająco duża. Ale... w ten sposób wyrobisz sobie co najwyżej opinię - wybaczcie mój klatchiański - dętego buca, któremu od elitaryzmu we łbie się poprzewracało. Widziałem też całe grupy, mające się za "elytę" - i choć zdarzało się, że w polu byli rzeczywiście nieźli (a wierz mi - nie zawsze) to z nużącą regularnością okazywało się, że nie da się z nimi po ludzku siąść przy piwie. Dla mnie osobiście ważniejsza jest atmosfera w zespole. Co z tego, że potencjalny "nowy" jest uber-pro-Delta-operator, skoro charakter ma nie do wytrzymania, i część dotychczasowej grupy go organicznie nie trawi? Przyjmiesz, i będziesz miał kwasy w ekipie. Albo nie przyjmiesz, i "taaaki zawodnik" trafi do innej grupy / będzie biegał sam. Widziałem już jedno i drugie - i wolę to drugie. Więc - stawiałbym raczej na jakość, z uwzględnieniem akceptacji przez grupę. Chodzenie na ilość i doszkalanie ma jeszcze jedno ważne ograniczenie: ile czasu, energii i wysiłku możesz i chcesz poświęcić na szkolenie nowych? Szczególnie, kiedy jest to zbiór w którym dopieor zamierzasz oddzielać ziarno od plew... Barbie ma rację. Kto będzie chciał, to Was znajdzie. Komu się nie będzie chciało - i tak nie jest wart wciągania na siłę.
  16. Widzę, że Ciocia pomysł wzięła sobie od serca, tylko wykonanie utknęło gdzies po drodze. Na razie są jako osobne kategorie: - cargo, - granaty, - radio, - latarki. Co ja bym jeszcze widział: - uniwersalne, - medyczne (IPP, opatrunek, apteczka), - pozostałe (dokumentowy, GPS, zapalarka, nóż/multitool, etc). Taka myśl ogólna: w sumie żadna kategoria nie powinna być dłuższa niż 3 strony (18 produktów przy obecnym układzie sklepu). A rozgraniczenie niektórych kategorii nie przestaje mnie zadziwiać. O ile "ładownice" są arcyprzejrzyste (moduły / kieszenie do przenoszenia amunicji do broni strzeleckiej), o tyle niektóre pokrowce (zwłaszcza na manierki) mogły by równie dobrze być "kieszeniami", niektóre torby (np. chlebak, ktory koncepcyjnie nie rózni się chyba wiele od ultra-kuku-dużej kieszeni uniwersalnej, czy torby na maski) też... Tak, wiem. Czepiam się ;)
  17. A jakieśkolwiek widoki na nową apteczkę osobistą? :???:
  18. A bo to Ciocia jarzeniówka, żeby jarzyć? Ja wiem, wiem - jak się odpowiednio dużo prądu podłączy, to każdy się rozjarzy... choć ja osobiście, prywatnie, preferował bym "prund" w płynie ;) Myślałem, że katalog był jakiś bajer z dzwoneczkami w/g pomysłu speców od marketingu. Taki więcej folder reklamowy 8) . Bo że oferta na sklepie jest szeroka i bogata, to wiem :) BTW podoba mi się podzielenie ładownic (bo dział olbrzymi) w/g rodzaju magazynkow. Coś podobnego z kieszeniami by warto, np. osobno rodzina kieszeni uniwersalnych, osobno rodzina cargo, osobno kieszenie / ładownice na granaty, etc.
  19. Soman, nazw nie podałeś :( Pierwsza to budionnówka, druga - uszanka. Trzeciej nie znam (a mojemu niewprawnemu oku kojarzy się z czymś wywodzącym się z Kaukazu).
  20. Fiu, fiu - 40-dniowy termin realizacji się szykuje? To znaczy, że naprawdę duże zlecenie wpadło :) Przy okazji, wspomina Ciocia (w innym temacie) o katalogu 2008-2009. Gdzie go można zobaczyć? Bo na stronie nie widzę :( a fajnie było by sobie ocś takiego w .pdf móc ściągnąć.
  21. Dzięki, bardzo fajnie rozwiązałeś problem mocowania kieszeni na szybkoładowarkę. Ukradł bym pomysł, gdybym nadal w kamizelce biegał ;)
  22. :-o WeRT, możesz dać jakieś zdjęcie tego zestawu? Bo nie umiem sobie wyobrazić ,jak Ty to wszystko na Chińczyku mieścisz. @ autro tematu: Miwo-L ostatnio wprowadziło do swojej oferty flecktarn. Tzn. prawie wszystko, co mają w ofercie, uszyją też we flecku.
  23. Kupiłem, założyłem, strzelam ok. miesiąc (kulki G&G .25, guma Guarder przezroczysta). Działa dobrze, aczkolwiek jest diablo czuła na regulację HU. W Becie Specnaz od JG nie chciał się zmieścić suwak do regulacji KA, więc Tuksiak, który mi to montował, zaadaptował ten od stockowej komory JG.
  24. Serdeczne dzięki, dokładnie o to mi chodziło. :)
  25. Parę lat temu, u kolegi bawiącego się w rekonstrukcję marines, widziałem twardy, prawdopodobnie ABS'owy pokrowiec na okulary, mocowany do oporządzenia. Głowy nie dam, ale chyba klipsem zgodnym z Molle (albo Alice). Bardzo by mi się coś takiego przydało (do zabezpieczenia okularów korekcyjnych w czasie rozgrywki), a nawet nie wiem, czego mam szukać :/. Pokrowiec musi być na tyle solidny, by wytrzymał normalne w czasie rozgrywki manewry (np. jeśli sie na nim położę, czy, nie daj losie, usiądę), jednocześnie wymoszczony w środku, by okulary przetrwały biegi, skoki i upadki. No i... zeby można to było umocować do oporządzenia, bo noszenie okularów w kieszeni coraz bardziej mnie mierzi :/ Jakieś dobre wskazówki? Gdzie szukać, czego szukać?
×
×
  • Create New...