-
Posts
1,860 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Errhile
-
Jeśli myślicie, że was samych puszczę... ;)
-
Fuko, możesz wrzucić zdjęcia szczegółów i opis wykonania? Dostałem od kolegi taką chłodnicę, i chciałbym ją sobie zamontować :)
-
Kelo - wywalaj, wywalaj, wywalaj te graty. Im więcej wyrzucisz, tym szczęśliwszy będziesz ;) Rozważ pasoszelki Jacko z Miwo-L. Camel na garba, duże poziome cargo jako buttpack (aby nie chlebak, bo to straszna kobyła jest) na żarełko i pierdoły właśnie, kabura z pistoletem, ładwonice na 1-2 magazynki do niego, łądownica na magazynki do snajpy (nie wiem, jakie są duże, ale chyba mniejsze niż od... każdego innego karabinka, wiec chyba mała kieszeń uniwersalna). I to wszystko. Kaburę do pistoletu znajdź zamkniętą - będziesz mniej syfu na pistolet zbierał. A brytyjska kurtka typu Smock jest genialna 8) Ew. plecaczek - mały, typu 3-day assault pack, żeby w racie czego robił za podpórkę pd karabin, nie był ogromnym garbem et caetera. Nawet zamiast pokrowca na camel i buttpacka.
-
Kelo - gwarantuję Ci, że do leżenia / czołgania się (o ile wiem, u snajpera chleb powszedni) pasoszelki będą lepsze, niż kamizelka. I, na moje - im na nich mniej, tym lepiej. Reszta do plecaczka.
-
A ja sie zastanawiam nad tymi przyrządami swiatłowodowymi z oferty Alfa-Miss... zwłaszcza, ze gdybym skombinował kolbę składana do góry, to koli wchodizł by jej w paradę...
-
http://www.specshop.pl/index.php?cPath=22_221 Tu masz m.in. adaptery. IMO, jeśli sie nie ma dostępu do butli od paintball'a, to niestety tylko ten najdroższy wchodzi w grę.
-
@ Daniello - kolba od Remingtona 870 nie będize raczej pasować do Mossberga 500. Dwie różne - choć podobne - konstrukcje. Jak już było pisane - pasują kolby od ostrego Mośka. Nie wiem, gdzie w Polsce dało by się taką kupic - formalnie, kolba nie jest "istotnym elementem broni palnej", czyli nie wymaga zezwolenia. Tylko, ze pompki nie były u nas nigdy popularne, więc rusznikarz obsługujący myśliwych musiał by to specjalnie ściągać. IMO więcej zachodu, niż to warte. Możesz poszukać części do Mośka Maruzena (IIRC - pierwowzór naszej zabawki... a może to Marushin był?). Najprościej robić, jak radzi Fuko: kupic w Stanach przez znajomych. Oczywisćie upierdliwe i kosztowne (już mi paczki ze Stanów odsyłali z powrotem, a wierzcie mi - nic lewego w nich nie było). Oczywiście ryzykujesz, że nie będzie pasować :/ Edyta: http://www.combatstocks.com/Shotgun_Stocks_Folding.cfm - fajny wybór :) Fuko, jakbyś ściągał - daj znać :P
-
Ładownica nakolbowa do shellsów była kiedyś na SpecShopie, jestem pewien, że na Allegro też ja dostaniesz, a sklep mysliwski bedize miał, albo sprowadzi ("baka śrutowa").
-
Miwo Lubliniec is in the process of transferring their uniform production line to a new location, they say they'll be back with updated uniforms somewhere in January, AFAIK. Dunno how's that with Miwo Praszka.
-
Chyba trafiłem na dobry egzemplarz - gazu wystarcza na znacznie więcej, niż te 14 strzałów, o których wspominał Krakman. Dziś strzelba była uzywana jako "pożyczka" - i użytkownik bardzo ją chwalił. Dostała normalnego gazu zamiast HFC134a, i było ok (temperatura w porywach do +10 st. C). Inna rzecz, że koledzy przyzwyczajeni do pistoletów przerazili się, jak zobaczyli ile tu gazu wchodzi :D No i... lansss tego wynalazku jest wielki, połowa obecnych chciała sobie po strzelaniu "pyknąć" z Mośka ;)
-
Nie będą. :wink: już któryś raz widzę to pytanie, i chyba nawet w tym samym temacie... Weź do ręki mag do FAL'a, G3 albo M14, do drugiej mag do G36, i porównaj. Nie mają prawa zmieścić się w tej samej ładownicy... Będziesz potrzebowął dedykowanych ładownic do G36.
-
Pamiętajcie też, że zgodnie z normą europejską (EN) okulary nie mogą być zakwalifikowane do klasy ochrony lepszej niż F. Taki przepis - choćby wytrzymywały rozpędzony pociąg intercity, nie mogą mieć klasy BHP powyżej F. Normy wojskowe (Mil-Std) to inna sprawa - nie wiem, jakie tam są wymagania. Np. ESS ICE też spełniają wymagania wojskowe - można do nich strzelić śrutem ze strzelby, i muszą gozatrzymać (są potem do wymiany, ale - oczy całe) - i mimo to w/g normy EN też miały by F.
-
Identyfikator ASG
Errhile replied to jahu's topic in Airsoft w Polsce / Rules and law in Poland / Польские праk
Jednym zdaniem: kawał dobrej, nikomu niepotrzebnej roboty. Jahu, docenam prace i wysiłek, które włożyłeś w wykonanie projektu. Problem w tym, że (raczej) nikt z tego korzystał nie będzie. -
Owszem, i na 500mAh całkiem osiągalny - a na 200mAh raczej nie. Jeśli uda Ci się rozgrzać NiMH'a do temperatury, w której zacznie strzelać (ostatnio reanimowałem tak Klocka kolegi - trzymając w dłoni miejsce, gdzie jest bateria, przez około 2 minuty), to "rozkula" się dalej sam, od strzelania, i pociągnie. Tylko, że w normalnych warunkach strzelankowych nie wywalasz 10 magów pod rząd z bocznej - raczej nosisz ją przez cały dzień w kaburze, i od czasu do czasu wyjmujesz, bo sytuacja tego wymaga. Jeśli w tym momencie okaże się, że bateria uświrkła z zimna - leżysz. Dlatego tak sobie cenię Marujowskie bateryjki. Sięgam - i wiem, że będize działać :ok: Co do kulek - testowałem Blastery, Goldfire i G&G .20 - brak zauważalnego wzrostu zasięgu w porównaniu do G&G .25.
-
0,23, ale 0,25 też mogą być. Sporo, niestety, zależy od tego, jaki egzemplarz trafisz.
-
Poczułem się wywołany do odpowiedzi... Baterie Cymy to NiMH. W zimie zamarzają momentalnie. Producent nieznany, dyć przecie nie Cyma (i fakt, że są dołączane do Cymowskiej repliki nic tu nie znaczy - nie oni je robią. Fakt, że ma 500mAh ma znaczenie tylko, jak jest ciepło. Beterie Marui (NiCd) produkuje Sanyo (w/g oznaczeń na bateriach). Nie zdarzyło mi się jeszcze widzieć zamarzniętej Sanyo, co wiecej - spokojnie trzymają prąd po kilka tygodni. 200mAh spokojnie wystarcza mi na wywalenie 130 kulek jednym cięgiem (30-kulkowy mag plus zapasowy długi 100-kulkowy Marui) po całej strzelance noszenia repliki w kaburze przy temeraturze ok. 0 C (więcej nie noszę - nie iwem, czy i ile więcej by wytrzymała). Do repliki jest wybór części tuningowych (pasuja te od Marui - mam preckę, gumę, długi magazynek i 2 baterie). Oczywiście osobną kwestia jest ich cena...
-
Powoem Ci tak: zastanów się dobrze, po co Ci to. Jeśli chcesz strzelby do CQB, jako replika zapasowa - może byc fajnie, tylko ona naprawdę jest full-metal, i waży prawie 3kg (moja waży 3kg - model z kolbą). Wrzucić sobie 3kg na garba dodatkowo - au, można poczuć. Jeśli chcesz sobie kupić dla fazy, czy jak kto woli "dla miecia", na scenariusze z klimatem / shotgun party / gangsta stajla ;) - bierz. Jeśli próbujesz rekonstruować jakąś formację policyjną - bez gadania, kupuj natychmiast. Jeśli uważasz, że będzie ona stanowiła replikę zapasową na wypadek "siądnięcia" głownej - IMO nie warto. Zwłaszcza, jak się nie ma samochodu, który będzie nas woził na strzelanki.
-
Z mojej obserwacji: mundury (oporządzenia jeszcze nie prałem) znacznie lepiej znoszą pranie w NikWax TechWash niż zwykłym płynie do prania.
-
Chodzi o kolor Coyote Brown.
-
Dzięki, tego akurat adresu nie mogłem sobie przypomnieć :) Niestety, w ofercie Condora są albo 36", albo od razu 42". Przy okazji - czy poza Sniper Drag Bag któraś jest dwukomorowa? Niemniej mam nad czym pomyśleć :)
-
Problem mam taki: po ostatniej strzelance stwierdziłem, że potrzebuję porządnego pokrowca. Przeszukałem polskie sklepy (nie twierdzę, że wszystkie) i nadal nie znalazłem nic, co by mi pasowało. Wymagania mam może dość nietypowe: - musi mieścić 2 repliki rozmiarów AK ze stałą kolbą (jakieś 38-40 cali / 96-100cm), - musi te repliki zabezpieczać przed uderzaniem o siebie, oraz przed uderzaniem o użytkownika w czasie marszu (unieruchomienie wewnątrz pokrowca i amortyzowana / wyściełana konstrukcja), - musi mieć możliwość przenoszenia na ramieniu (konstrukcje z samymi szelkami plecakowymi odpadają, bo kto będzie wówczas niósł plecak), - musi być solidny (obecnie mam pokrowiec P&J kupiony na Tajwanie za nieduze pieniądze, i dożywa on dni swoich), tak, żeby wytrzymał taszczenie replik o łacznej masie ok. 8kg plus akcesoria, i się nie rozpadł.. Mile widziane: - kieszenie na dodatkowe akcesoria (pistolet, gaz, magazynki), - budżeto-przyjazna cena (ale uwaga: tym razem przedkładam solidność nad oszczędność, chiński badziew mnie czegoś nauczył ;)). Ktoś może mi coś polecić? To nie jest sprawa na już, zaraz, natychmiast. Ale chciałbym wiedizeć, co bywa sensownego na rynku. Niekoniecznie tylko naszym.
-
Myslałem raczej o takim montażu latarki (magazynek i lufa mają 25,3mm średnicy w moim egzemplarzu). http://www.specshop.pl/product_info.php?cP...roducts_id=1732 Z muszką koralikową - dobrze kombinujesz, będę muisał to samo zrobić :) Z adapterem - dobre, dobre, 1-punktowy pas nośny do CQB to fajowa sprawa :) Też czytałem, że daje sie montować częsci od ostrego :) Tylko, że to, co linkujesz to części do Moska, a na Krakmanie była część do eMki. Wątpię, żeby podeszło :/ ...kiedy ja znajdę czas, żeby do rusznikarza pójść? :/ ...
-
Nie miałem z Leathermanem do czynienia, ale nie uwierzę, żeby się rysował jakoś szczególnie. To droga zabawka, i z byle czego jej nie robią. Otwierane jedna ręką ostrza to argument na rzecz Leathermana, Victorinox czegoś takiego nie ma (wszystko otwierasz paznokciem, a otwieranie śrubokrętu Philipsa jest dość upierdliwe - trzeba podważyć sam grot śrubokrętu, z reguły trafiając paznokciem w pilnik :/). Z drugiej strony - jako narzędzie, a nie nóż (do lasu i tak noszę konwencjonalny nóż ze stałym ostrzem) się sprawdza. Nie odczuwam braku natychmiastowego dostępu do ostrza.
-
Przy zaworach nie grzebalem jeszcze, i nie wiem, czy będę. Kolega twierdzi, że na normalnym green gas'ie, przy kulkach 0,25 powinienm mieć spokojnie 20m zasięgu. Do CQB - dość. Ten adapter zawieszenia który linkujesz, jest do M4/M16. W Mośku po prostu ni diabła nie ma gdzie go przyczepić. Kółka do zawieszenia mogą być, ale cudu nie oczekuj.
-
Na moje - dokładnie tak. Kiedyś na treningu koledze idącemu ze mną w szpicy udało się nieomal wleźć w chaszczach na śpiącego dzika. Wrzask, łomot, ogólna panika (akurat patrzyłem w inną stronę - toteż, przekonany, że ktoś ze współćwiczących postanowił nam urozmaicić zabawę, organizując zasadzkę, przypadłem do ziemi i przyszykowałem replikę od strzału). Naturalnie dzik, zaskoczony, rzucił sie na mojego kolegę, pożarł go, a potem zaatakował resztę zespołu - mnie udało się zbiec w zamieszaniu... a, nie, miałem nie opowiadać bajek. Poważnie - dzik się zerwał i z kwikiem dał w długą, a kolega został w miejscu z głupią miną i ciut dygoczącymi nogami. Kurde. Nie raz, nie dwa było mówione: w Polsce nie masz lwów, tygrysów, a i na stado wilków bym nie liczył. Niedźwiedzie liczy się na sztuki, i też nie słyszalem, żeby polowały na ludzi. Zwierzak w lesie zainteresowany jest niewieloma rzeczami: - wyżerką, - swoim własnym bezpieczeństwem, wygodą i spokojem, - bezpieczeństwem swojego potomstwa. Żaden z występujacych w Polsce zwierzaków nie przywykł do robienia sobie obiadków z człowieka. Wilki (wataha, pojedyncze sztuki, o ile wiem, wolą mniejszą i łatwiejszą zdobycz) i niedźwiedź były by do tego potencjalnie zdolne (ale i tak nie mają nas w menu), dla całej reszty mięsożerców jesteśmy po prostu za duzi. Wszytkie niemal zwierzaki, w niemal każdej sytuacji, będą wolały się wycofać, niż ryzykować starcie z dużym i potencjalnie niebezpiecznym zwierzakiem (człowiek). No, chyba, ze nie damy im wyboru.