-
Posts
2,876 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Regdorn
-
Myślę, że lepiej poczekać aby Wit zajął oficjalne stanowisko, jednak to co napisałem powyżej niestety usłyszałem z jego ust :?
-
Witam, i ponownie przyszło mi dostarczyć Wam informacji bezpośrednio "z terenu" ;) Otóż jak się dowiedziałem pojawił się problem z zakwaterowaniem i w związku z tym termin imprezy zostanie przesunięty na ostatni weekend maja czyli 29-30.V, tak więc ci co sie wybierają także na koncert Metallicy niech się nie obawiają :D Więcej informacji jakie uzyskałem dotyczą miejsca. Zakwaterowanie będzie w byłym ośrodku szkolenia Hitlerjugend, a sam teren pomimo, że leśny jest bardzo atrakcyjny - jak zapewnił mnie Wit. Mikstat to miejscowość, w której jeśli dobrze zrozumiałem odbędzie sie impreza (popraw mnie Wit jeśli coś pomieszałem :D;)). Znajduje się ona 20km od Ostrowa Wielkopolskiego na lekko południowy wschód. Na temat dalszych szczegółów imprezy myślę, że lepiej będzie jeśli wypowie sie za chwilę sam Wit ;)
-
Myślę, że sami CAUSowcy zaświadczą, że nigdy nie byłem ani aktywnym "działaczem" tej grupy, ani jej członkiem, ani też nawet osobą popierającą ich działalność. Masz wyjątkowo słabych informatorów. Znienawidzona impreza? Kolejna porażka wywiadu. Nienawiścią nawet nie darzę głównych organizatorów, a co dopiero imprezy na której miały sie pojawić boguduchawinne osoby. Czyżbyś miał do mnie Jeżyku o coś żal? Fakt nie podziękowałem Tadeuszowi za informację, co teraz czynię. W imieniu WMASG dziękuję :D To był taki "lekki" off topic, a teraz wracając do tematu. Jeśli ktoś się tam wybierze i jeśli będzie chciał się podzielić wrażeniami zapraszam do ich opisania i nadesłania do nas :)
-
Witam wszystkich! Właśnie rozmawiałem z Witem oglądającym teren pod potencjalną imprezę alternatywną dla odwołanej imprezy w Wędrzynie. Teren jest w większej części leśny i znajduje się w rejonie wszystkim (no prawie ;)) znanej Kobylej Góry. Zostałem poproszony o zorientowanie się ile osób szacunkowo by się miało pojawić. Termin to o ile dobrze zrozumiałem 12-13.VI (znaczy czerwca ;)). Proszę o zamieszczanie wstępnych ale odpowiedzialnych ( :!: ) deklaracji. Chodzi głownie o ilość miejsc jaką będzie trzeba zarezerwować. Koszt jednego noclegu to 20zl. Na Kruki można wstępnie liczyć myślę w składzie conajmniej 6 osób. Pozdrawiam, Regdorn
-
Śmy znaczy kto... bo do WMASG nic nie doszło :? Kiedy? Kto chciałby zostać korespondentem WMASG? :D
-
Kevin spokojnie :) Przyjelo sie poprostu, ze na Zlotach sa naszywki, cos co mozna pozniej przyszyc sobie lub pozostawic gdziekolwiek indziej na pamiatke "BYLEM!". :)
-
Witam wszystkich, jak zapewne już zdążyliście przeczytać na WMASG, druga edycja imprezy w Wędrzynie się nie odbędzie (szczegóły na WMASG oraz wkrótce na stronie organizatora). Zatem pozostaje pytanie czy uda się zorganizować imprezę alternatywną, czy też imprezy na których mogłoby się spotkać środowisko Maniaków ASG. Zaznaczam, że na zlotach liczy się przedewszystkim dobra atmosfera, którą tworzą przedewszystkim ludzie, chodzi o spotkanie, a to gdzie sie odbędzie jest moim zdaniem sprawą drugorzędną (ale też ważną). Braki w terenie można nadrobić spokojnie ciekawymi scenariuszami. Dlaczego o tym piszę? A to dlatego żeby organizację imprezy alternatywnej rozważali również Maniacy nie posiadający terenu rangi Wędrzynu. Pamiętajmy, że czasu pozostało już niewiele, ale wystarczająco moim zdaniem dużo aby spróbować. Czekam na propozycje :) Pozdrawiam, Regdorn
-
Teren wyglada pysznie :) Czekam na konkrety (organizatorzy, termin, co bedzie w planie itd.). Czyzby sie szykowal ZMASG przed Janowem? :D Jakim cudem taki teren stoi odlogiem? :? Niezagospodarowana sposcizna po naszych "przyjaciolach? :D Chociaz z drugiej strony, nie wnikam i sie tylko nalezy cieszyc :D
-
Dla jasności, ja również biegam z Hi-Cap`em glownie ze wzgledow finansowych, bo nieukrywam wolalbym miec kilka Low-Capow (klimat, smaczek przeladowywania i... brak #$%^%#% grzechotki ;)). Mysle, ze bardziej sprawa sie tyczy singla i krotkch serii. A z doswiadczenia wiem, ze sa osoby, ktore nie wazne jakiej by roli nie odgrywaly nie potrafia oderwac palca od spustu i ich celowanie mozna okreslic nie jako "po lufie" tylko "po kulkach" (np. osoba z mojego przykladu). Zaczynamy od dolu, patrzymy gdzie kulki leca i kierujemy je na cel :lol: I pozniej NO MUSIAL DOSTAC! MOJEJ serii NIE DA SIE uniknac... ;) :D Dyskusja wg mniej jalowa. Tak czy inaczej stanie najprawdopodobniej na niczym. Conajwyzej jak zaproponowalem mozna stosowac scenariusze, w ktorych dla urozmaicenia regula jest ograniczenie wystrzeliwanych kulek. Przy odpowiednich ludziach wystarczy odwolanie sie do fairplay i kazdy bedzie dbal o to aby sie ograniczac, znajac reguly.
-
Ja uważam, że marne są szanse aby przykazać odgórnie, aby strzelać krótkimi seriami i do celu - nie wszyscy pojmują w czym rzecz. Wiele osób uważa, że mając możliwość ognia ciągłego ma prawo do wykorzystania tej możliwości i ma rację, jednak pozostaje jeszcze coś takiego jak poczucie klimatu i rozsądek, opanowanie. We własnym środowisku, jak sobie pościelisz tak się wyśpisz ;) Może się wyklarować w większości zgodne podejście, o stosowaniu conajwyżej krótkich serii, a gdy tylko jest możliwość - ognia pojedynczego. Rozsądne wykorzystywanie dobrodziejstwa ognia ciągłego nie tylko daje coraz większą satysfakcję strzelcowi, który nagle sie przekonuje, że JEDNAK nie trzeba kierować kulek na cel z upgradowanej broni (w tym wypadku chyba po to, żeby odstępy pomiędzy kulkami były mniejsze i łatwiej się "celowało" ;)), ale i ogólnie poprawia klimat zabawy i szacunek innych do strzelca (o ile ktoś wie co to takiego). Niestety niektórych nie da się tego nauczyć i nigdy nie zrozumieją w czym rzecz. Jak mniemam wątek znalazł się tutaj gdyż chodzi tu głównie o HC na masowych imprezach. Według nie na zlotach spotykają się różne środowiska i różne upodobania. Ciężko będzi zobligować wszystkich do korzystania z ognia pojedynczego, w wyjątkowych sytuacjach krótkiej serii. Jednak na potrzeby pojedynczych scenariuszy czemu nie. To już jest znacznie bardziej wykonalne. Chociaż w Kra... tj NA POŁUDNIU :D Swojego czasu, dawno temu spotkałem się z sytuacją gdy wszystko było ustalone, grupa pilotów, ogień pojedynczy gdyż "mało amunicji" (nie było racjonowania kulek), ostatnie ustalenia i w tem jedna z osób, z którą przygotowywaliśmy (!) owy scenariusz mówi "Pier**le! Ja strzelam ciągłym! Nie po to upgradowałem giwerę, żeby tego teraz nie wykorzystywać!" Konsternacja. No comment. Mowa była tylko o jednym scenariuszu. No ale to są sporadyczne wypadki i to już zależy od charyzmy autora scenariusza/organizatora i ogólnego pojęcia o co chodzi w całej zabawie czy uda się wyegzekwować zasady. Tak więc reasumując uważam, że (pomimo iż sprawę popieram w 100%) na swoich podwórkach i własnych strzelaniach sprawa leży w rękach lokalnych "władz" :) W przypadku natomiast imprez ogólnopolskich, które i tak polegają głównie na integracji środowiska, gdzie pojawiają się różni ludzie z różnymi upodobaniami, odgórnego przykazania nie można dać (chyba, że będzie zdecydowane poparcie większości, ale nie wydaje mi się). Jednak na kilka scenariuszy z takim rygorem każdy, chyba nawet największy zapaleniec HC i serii kierowanych (z wyj. aspołecznych jednostek jak w moim przykładzie) będzie w stanie zrozumieć sprawę i się zgodzić. Jeśli nie to taka osoba albo by sobie odpoczywała na czas rozgrywki z nieakceptowalnymi dla niej regułami, lub też znalazła by się dla niej inna rola. Bo dlaczego by osoby preferujące zabawę ze strzelaniem na singlu czy krótka serią, miałyby nie mieć też chwili swojego "szczęścia" :) Ot moja propozycja.
-
Robalu, ale temat juz jest dawno skonczony, nie wiem czemu jest znowu otwarty? Niedopatrzenie moderatora. Pozwolisz, ze wyjasnie. Jest nas malo, ale wystarczajaco duzo, zeby zaczely sie pojawiac osoby niemile widziane w srodowisku (jak zostalo zauwazone w newsie o 2000 zarejestrowanych Maniakow na WMASG - nie liczy sie ilosc ale jakosc). Gdyby zdanie nt Camo bylo opinia powiedzmy kilku osob, znajacych sprawe pobierznie i tylko chwile to OK, ale opinia ta wyszla i wychodzi nadal (!) od osob, ktore sie na nich poznaly wystarczajaco dobrze badz to po czasie znajomosci, badz zostali przez nich w taki czy inny sposob "zrobieni". Co tylko utwierdza mnie o slusznosci swojej decyzji w stosunku do nich. Z Krukow bylem, az wstyd przyznac osoba, ktora najdluzej byla naiwna w tej kwestii - do czasu. Jak juz nieraz pisalem, Camo napewno sie postara aby impreza byla udana, nie maja innego wyjscia. To, ze przesuneli termin oznacza tylko tyle, ze owe oglaszane przez Frugo dumne "MAX 150" osob jeszcze nie zostalo osiagniete... wg podsumowania na stronie imprezy wychodzi, ze jest juz zgloszonych 147 osob... czyzby termin byl przesuwany dla 3 wolnych miejsc? O szczodrosci! Po tym i po znajomosci glownych organizatorow uwazam, ze warto z przymrozeniem oka czytac to co jest wypisywane na stronie imprezy i nie tylko. Nie mam zamiaru nikogo namawiac, zeby ktos nie jechal, ani tez do oficjalnego bojkotu imprezy (ktory i tak w pewnych kregach juz jest). Wolny kraj, kazdy sam oceni co dla niego jest wazniejsze... Wszystkim nieswiadomym kulisow naszego "sporu" zycze mimo to udanej zabawy.
-
Najmocniej wszystkich przepraszam, ale opoznienie z dostarczenem filmu nie jest zalezne od nas. Zapewniam, ze robie co moge w sprawie: a) dostania go B) przystosowania do ogladania ;)
-
Cappuccio hoho i potem to niby bedzie Twoja zasluga, ze ptaski przyleca? :D NIEDOCZEKANIE! NIe dam Ci tej satysfakcji :> Pewnie, ze Kruki sie stawia 8)
-
Dzisiaj bylem umowiony na 10:00 z kameramenem na obrobke filmu... niestety jak sie dowiedzialem od innego jego domownika, od poniedzialku nie wrocil z Bieszczad... Scigam go o ten film bo i nam na nim zalezy, tym bardziej ze wiem, ze jest nakreconych kilka niezlych akcji. Pozostaje mi tylko przeprosic za ciagly brak filmu - jesli mam jakikolwiek wplyw na to, to zapewniam robie co w mojej mocy :?
-
Niech tylko będzie wiadomy termin, a Kruki zaczną przygotowywać sie do lotu :D
-
Niestety na film jeszcze bedzie potrzeba chwile poczekac. Aby nie podac znowu terminu, ktory moze nie zostac dotrzymany, napisze jedynie, ze z cala pewnoscia gdy tylko film bedzie gotowy jako pierwsi sie o tym dowiecie :D Na otarcie lez w ponizszym linku znajduje sie kilka fotek z mojego aparatu, o ktorych zupelnie zapomnialem wczesniej :) http://kruk.asg.pl/gniazdo/galeria/040201-...zySzpon-Reg.zip Pozdrawiam, Regdorn
-
http://kruk.asg.pl/gniazdo/galeria/040201-...KruczySzpon.zip - fotki z aparatu Tinnz
-
Chwila moment :) To nie była tylko moja zasługa :) Kruczy Szpon organizowały Kruki, a Kruki to nie tylko moja skromna osoba 8) Kruki to także Daro, Cappuccio, Czoper oraz Żabka. Wszystkie Kruki, oraz inne osoby przyłożyły się do organizacji imprezy. Pozatym jedzenie zawdzięczacie głównie nie nam, a zaprzyjaźnionymi z nami Piotrkowi oraz jak już napisałem Maćkowi i Stefanowi :) Poruszyłeś Kevin to o czym ja zapomniałem napisać. Istotnie, bardzo cieszy nas, że nie było żadnych spięć (a przynajmniej ja o nich nie wiem). Liczyła się dobra zabawa, fair play, a rywalizacja o ile jakaś była, przyczyniła się jedynie do podniesienia poziomu rozgrywek, i wpłynięcia pozytywnie na emocje walczących. Napewno nie zaistniało coś co można nazwać niezdrową rywalizacją, często powodującą niezdrową i napiętą atmosferę. Przynajmniej takie, jak widać Kevina też, są moje odczucia. Naprawdę, nie tylko z powodu powodzenia imprezy, ale i z powodu ogólnej atmosfery panującej pomiędzy ludźmi uważam pierwszy dzień lutego za bardzo udany :)
-
Witam wszystkich serdecznie! Tak jak zapowiadaliśmy zrobiliśmy wszystko co w naszej mocy, aby impreza wypadła jaknajlepiej i aby wszyscy odjechali zadowoleni. Sądząc po wypowiedziach tak tutaj jak i jeszcze na samym poligonie, udało nam się tego dokonać :) Cieszy nas do bardzo :D. Pragnąłbym zauważyć, ponieważ nie zostało to zaznaczone dostatecznie, że pomimo Kruczych organizatorów były też inne osoby, które bardzo nam pomogły w organizacji całej imprezy. W szczególności dziękujemy za techniczne przygotowanie zaplecza kulinarnego, Maćkowi i Stefanowi, oraz Piotrkowi, za przygotowanie zaplecza kulinarnego od strony kulinarnej ;). To tym panom należy dziękować za ciepły posiłek :). No i niezapominając oczywiście o Waldku wiernie trwającym na posterunku pomimo świszczących kulek nad głową ;), aby w przerwach pomiędzy bataliami można było coś przekąsić :) Warto również wspomnieć o tym, że pomagali nam także w organizacji imprezy chłopaki z Krakowskiej Grupy Bojowej, jaka od jakiegoś czasu stanowi naszego twardego przeciwnika w coniedzielnych bojach :) Im również dziękujemy :) Gorące podziekowania również należą się MYMY, za załatwienie nam pozwolenia na teren wojskowy, dający znacznie większe możliwości zorganizowania takiej imprezy niż nasze osławione PGRy :) Dzięki MYMY :D Na zakończenie chciałbym zaznaczyć, że to jak wypadła impreza i jej atmosfera nie powinno być zawdzięczane jedynie stronie organizatorów. Goście również bardzo się do tego przyczynili, dyscyplina, humor i ogólnie ciepła atmosfera nie zawsze jest możliwa, choćby organizatorzy stawali na głowie. Nie znaliśmy większości z Was za dobrze lub wcale i nie wiedzieliśmy do końca czego należy się po Was spodziewać i wymagać. Również miło nas zaskoczyliście, tak więc i Wam serdecznie dziękujemy za to, poza samym faktem przybycia do nas :D Wszystkich, którzy wyrazili chęć odwiedzania nas na naszych coniedzielnych strzelania, bezkryptonimowych, a także wszystkich innych serdecznie zapraszamy :D Słowa podziękowania i uznania z Waszej strony są dla nas bardzo budujące i pojawiają się pogłoski to tu, to tam o Kruczym Szponie II :D Ale to narazie tylko niepotwierdzone plotki... 8) Jeszcze raz wszystkim i pomocnikom i gościom gorąco, w imieniu Kruków dziękuję za przybycie i także z naszej strony niezwykle udaną niedzielę :) Pozdrawiam Wszystkich, Regdorn :D P.S. 1) Fotki jakie dostalem od Tinnz niedługo zostaną zamieszcze tutaj jak i na naszej powstającej ciągle stronie (www.kruk.asg.pl). Czekam tylko jeszcze na pełnowymiarowe wersje :) P.S. 2) Film ze względu na ograniczony czas jakim dysponuje nasz fotograf/kamerzysta vel Kudłaty :) (któremu rownież naprawdę bardzo dziękuję za przybycie i poświęcenie swojego czasu :)) będzie obrabiany dopiero (mam nadzieje) w środę. W zależności od tego co zobaczymy, część krótkich filmów znajdzie się prawdopodobnie w sieci. Pozostała część dłuższych fragmentów i "pełnometrażowy" film będzie dostępna na CD. Kiedy będzie coś wiadomo więcej na ten temat, niezwłocznie Was poinformuję :) P.S. 3) Ponieważ ponawiają sie pytania ile było osób, odpowiadam. Wg naszych kalkulacji było w sumie 56 osób :D
-
Trochę późno, ale zawsze ;) 1) Dowód tożsamości (dowód osobisty, legitymacja szkolna itp.) - ponieważ spotkanie odbędzie się na terenie wojskowym i poprzednio zostaliśmy uprzedzeni o możliwych (ale niepewnych) kontrolach, nie chcąc aby z tego powodu wynikły jakieś problemy, wszystkich prosimy o posiadanie jakiegokolwiek dowodu tożsamości. 2) Bagaż - ponieważ charakter dnia zapowiada przemieszczanie się z miejsca na miejsce, parking będący miejscem pierwszej zbiórki nie będzie zawsze blisko, prosimy o takie spakowanie się, aby wszystkie niezbędne rzeczy mieć przy sobie. Bagaże będzie można zostawiać na czas walki w różnych miejscach, jednak żeby nie istniała konieczność wracania do samochodu.
-
Witam wszystkich! Niezmiernie miło mi poinformować, że z wczorajszym dniem od nowa jesteśmy w posiadaniu oficjalnego pozwolenia do korzystania z poligonu Pasternik, a co za tym idzie impreza odbędzie się właśnie tam :D. Wszystkich prosimy o stawienie się na parkingu przy poligonie (patrz mapa) o godzinie 9:00, tak aby można bylo dzień zaczać przed 10:00 ;) http://kruk.asg.pl/gniazdo/dojazd.html - mapa dojazdu Dzień zapowiada się wyśmienicie :D Proszę o śledzenie tego wątku, gdyż mogą sie pojawiać kolejne informacje jakie uznamy za warte wcześniejszego ujawnienia ;) W razie pytań, wątek ponownie otwieram :) Pozdrawiam, Regdorn
-
Poniekad i z mojej wypowiedzi mozna cos podobnego wywnioskowac, jednak dla jasnosci zaznaczam, ze chodzilo mi o nie karanie tylko o "poczute" trafienie. Co jak co ale swiadomy strzal w glowe, jeszcze z takich FPSow to troche przesada. Tym bardziej, ze w tym momencie wnioskujac z tego co Chopin napisal kazdy bedzie cierpial za "gowniarza", nawet ten ktory ma nieskalana opinie w srodowisku. No i szansa na stracenie zeba drastycznie wzrasta. Bardziej odpowiednim rozwiazaniem sa porzadki w swoim srodowisku. Piszesz, ze "gowniarze" stoja murem... znaczy obawiasz sie, ze nie bedziesz mial z kim strzelac. To moze postaraj sie zaoferowac im cos co jednak sprawi, ze nabiora do Ciebie szacunku, a moze problem tkwi w formie, tonie w jakim zwracasz uwage (sadzac np. po tym okresleniu ich grupy wiekowej ;))? Albo jesli razi Ciebie ich wiek i czesto idace za tym ich zachowanie czas moze postarac sie o towarzystwo starsze. Mysle, ze to odpowiedni moment zamknac ten watek bo chyba wiecej juz sie nie da na ten temat napisac. Wydaje sie, ze na niesmiertelnych jedynym racjonalnym sposobem jest alienacja. Sposob "sedziowania" w wyniku pomylki moze tylko doprowadzic do zwiekszenia liczby konfliktow lub problemow innej natury, nawet prawnych.
-
Zgodnie z zapowiedzią, wg naszych informacji lista gości przekroczyła 30 osób i zostaje zamknięta. Wszystkich, którzy nie zdążyli sie wpisać pozostaje nam przeprosić i zaprosić innym razem :). Niezbędne informacje nt strzelania oraz zbiórki podamy w ciągu tygodnia. Najprawdopodobniej będzie to zamieszczone w tym wątku. Ewentualne wątpliwości dotyczące tak uczestnictwa, jak i innych spraw związanych z imprezą proszę kierować bezpośrednio do mnie lub Cappuccio. Pozdrawiam seredecznie, Regdorn
-
Zauważyłem, że wszyscy uparcie tłumaczą się brakiem czucia trafienia... Zgoda! Ale trafienie w 80%, z powodu na mundury i wszystko to co się ma na sobie na polu walki nie jest wyczuwalne, nawet z niedużych odległości. Natura człowieka jednak w swojej nieskończonej dobroci wyposażyła także w inne zmysły, którymi poznajemy świat. Tutaj mam na mysli - słuch :!: Śmiać mi się chce gdy ktoś mi tłumaczy, że nie poczuł trafienia i nie usłyszał, podczas gdy BARDZO charakterystyczne pacnięcie było słyszalne z 30m i więcej. Dźwięk ten jest bardzo charakterystyczny, wystarczy przy odrobinie dobrych chęci się na niego wyczulić. Bardzo wiele także zależy od ogólnej atmosfery i rywalizacji, a także od typu człowieka, jego ogólnej uczciwości, podejścia do zabawy i jego morale. Również kultury rozgrywki jak już zauważył słusznie wojt-as. Otóż o ile rywalizacja i atmosfera nie jest chora, nie ma chęci udowodnienia reszcie świata jakim się to nie jest kozakiem (lecząc kompleksy? Czasami mam takie wrażenie...) i od kogo to się nie jest lepszym (jednostka, grupa), zapewniam że stopień nieśmiertelności znacznie spada. Często słyszy się tłumaczenia, że krzaki, że się nie poczuło/słyszało... Ileż razy zdarzyło mi się zejść schowawszy się za drzewem czy krzakami, uciekałem przez zarośla, poleciał grad kulek, prawdobieństwo trafienia było bardzo duże - poprostu zszedłem, nie będąc pewnym czy rzeczywiście dostałem. Bez starania się tłumaczenia samemu sobie, nie usłyszałem/poczułem trafienia, nikt sie nie zgłosił po nie, więc żyję... niezły jestem. Bzdura! Mój błąd dopuściłem do "niebezpiecznej sytuacji", schodzę. Oczywiście trzeba to też oceniać i nie namawiam do schodzenia ilekroć poleci grad kulek do nas chowanych za krzakiem. Czasami jednak kiedy fairplay nad podpowie wypada zejść - zrobić to :) Kiedyś zdarzyło mi się pytać czy ktoś jest pewny, że mnie trafił, teraz już tego nie robię. W Kruczym gronie, zaprzestaliśmy także korzystać z zasady krzyczenia czy ktoś dostał czy nie, trafiłem, widziałem, satysfakcję mam... ale się nie przyznał. Zdanie sobie zaczynam wyrabiać o danym osobniku (jeśli to którys raz lub trafienie aż zahuczało ;)), ale staram się gościa dojść i trafić tak, żeby nie miał wątpliwości. Conajwyżej poburcze sobie pod nosem lub wyżalę się komuś zgrupy ;) Osobnicy nagminnie twierdzący, że kogoś trafili lub są nieśmiertelni, po uprzednim zwróceniu uwagi wykluczani są z naszej zabawy. Wysoko cenimy sobie przyjazną atmosferę, zabawę i brak nerwów. Teraz mocno tego pilnujemy. Mięso w powietrzu, niezdrowa rywalizacja (zdrowa jednak musi być :)), szczucie się na wzajem... to nie o to w tym chodzi. Pewni jednak ludzie nigdy nie zrozumieją co to znaczy fairplay i na takie osoby faktycznie idealnym rozwiązaniem jest mocno upgradowany sprzęt i celowanie w bolesne, odsłonięte części ciała. Chociaż znam i takich, którzy i przyłapani dwa razy (przynajmniej tyle przeze mnie) na powracaniu na pole walki, wybitnej nieśmiertelności chyba nigdy, choćby i po "ospie na twarzy" i długiej serii wystrzelonej w nogę z 1m, nie zrozumieją o co w tej zabawie tak naprawdę chodzi, a także nie jest zabawne widząc po raz kolejny osobę "żywą", którą chwilę wcześniej się "zabiło". O żałosnych tłumaczeniach się nie wspominając. Suma sumarum. Problem nieśmiertelnych zawsze był i będzie. Powody mogą być rózne: - niezdrowa rywalizacja, - przerost ambicji nad umiejętnościami, - brak umiejętności pogodzenia się, że ktoś mógł być lepszym, albo się zwyczajnie wystawiło, - zwykła bezczelność i nieuczciwość człowieka. Wiem, że przy odrobinie dobrej woli niemal każde trafienie można poczuć lub usłyszeć, a już serię w plecy napewno... Jedno jest pewne, gdy ktoś jest za często przyłapywany na oszukiwaniu czy na mało realnych trafieniach, ma on już automatycznie wyrobioną opinię w środowisku. W Kruczym gronie dostaje wilczy (kruczy? ;)) bilet na dowidzenia. Każde środowisko powinno sprzątac na swoim podwórku. Stąd też mój pomysł z czarna listą, chociaż trudny do zrealizowania.