-
Posts
2,876 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Regdorn
-
Damian75, na Krakowskich strzelaniach (w tym gronie) obowiązują wszystkich te same reguły i rozmowa z dowódcą na nie wiele się zda. Do dalszej dyskusji zapraszam na to (http://wmasg.pl/forum/index.php?showforum=18) forum. Wątek o Leartesie zamykam.
-
Zamówienie o 15... paczka u mnie o 13 8) Oczywiście kurierem ;) Jeden z solidniejszych sklepów na naszym rynku. Śmiało mogę polecić :) Jakoby można odebrać mojego posta w stylu "jej! Dostałem paczkę, którą zamówiłem!" ;) wyjaśniam, że ocena moja jest na podstawie wielu doświadczeń ze sklepem na różnej płaszczyźnie :)
-
Uczestnik może posiadać przy sobie kulki tylko w magazynkach i maksymalnie do 300 szt.
-
Te manewry BYŁY 29 października :roll:
-
Ja wiedziałem, że tak będzie. Ściągnęli kasę i zniknęli :F ;)
-
Źle mnie zrozumiałeś ale nie będę się już wdawał w dalsza polemikę. Proszę jedynie o pisanie suchych faktów, faktycznie ważnych dla przyszłych klientów sklepu. Po przemyśleniu sprawy także od drugiej strony.
-
Prawda leży po środku, ponieważ nie jest to wzór postępowania, z klientem, ale też nic skandalicznego (wiele razy w sklepie usłyszałem orientacyjna cenę, gdy nie sprawiłem wrażenia klienta zainteresowanego kupnem wskazanego towaru). Prawda leży tez po środku, ponieważ nie wiem jak wyglądała ta sytuacja, nie wiem jak junior się zachowywał i jakie wrażenie zrobił i jaka była atmosfera rozmowy. Dla mnie to jest wyrwane z kontekstu sytuacji, a wiem (z całym szacunkiem do juniora), że wiele osób różnie się zachowuje w sklepie. Patrz tzw. mowa ciała ;) Upierdliwych klientów też widziałem wielu. Dlatego do wszystkiego co tu czytam podchodzę z dystansem. Uważam, że zwracanie uwagi na takie rzeczy to już jest lekkie czepialstwo. Swoja drogą jestem bardzo ciekaw ile osób z wypowiadających się w tym wątku nic więcej w tym sklepie nie kupiła (choćby tych kulek), a ile po prostu napisała coś, żeby napisać. Na koniec zaznaczam, że nie trzymam strony żadnego sklepu i nie raz już pokazaliśmy, że pomimo możliwości zarobienia na reklamie któregoś ze sklepu, dziękowaliśmy za współpracę. Jednak w tym wątku póki co to za dużo pojawia się wypowiedzi w stylu niezadowolenia z szajs-repliki (winiąc za to sklep), albo mocno subiektywnego, możliwe nieprzemyślanego zdania. Nie wiem kto ma rację, jak wyglądała sytuacja, ale fajnie by było gdyby ludzie zastanawiali się zanim coś napiszą tutaj.
-
WĄTEK PRZECZYSZCZONY - pozostały same posty z userbarami 1. Uprzejmie proszę, po raz ostatni, o wysyłanie zamówień na userbary przez PW lub inną drogą. W tym wątku proszę zamieszczać gotowe pliki i linki. 2. Tak jak napisał Foka: zwracać uwagę na to ile zajmuje userbar. Ponad 20Kb... to już jest coś nie tak. Polecam GIFy i JPGi zamiast PNG. 3. Przypominam także o regulaminie dotyczącym podpisów.
-
W każdym razie kupił (replikę dodałem, bo tak zrozumiałem, przepraszam) czyli, patrz - ceny konkretnej nie mógł nie usłyszeć. Nie mam zamiaru tutaj nikogo bronić, ani atakować, staram się być obiektywny i wyznaję zasadę, że jednak prawda leży niestety i w tym wypadku (klienci - sklep) po środku. A wątek chyba sam wyczyszczę niedługo.
-
Tak, tylko ^junior^ nie napisał już, że po skandalicznym obsłużeniu jednak kupił replikę i ze sklepu wyszedł raczej zadowolony ;)
-
Szczególnie gdy pisząc coś takiego krytykuje się PRODUKT (czyli TANIĄ replikę, ZABAWKĘ!), w którego dostarczeniu od producenta sklep niejako tylko/aż "pośredniczy". Sklep to obsługa klienta, serwis itd..
-
Nie odpowiadają ponieważ, to nie jest ich obowiązkiem. Poza tym to miejsce na uwagi, a nie dyskusję z obsługą sklepu. Wątek byłby o wiele czytelniejszy gdyby były w nim suche fakty.
-
wolf75 są przypadki usprawiedliwione, ale i bez polskich znaków można "po ludzku" pisać. W moim wypadku FF 2.0 zainstalował się bez większych problemów. Fajny wynalazek i... niech mi ktoś jeszcze się będzie tłumaczył dysleksją czy innym "papierkiem" 8)
-
Most unwanted
Regdorn replied to RainMaker's topic in Airsoft w Polsce / Rules and law in Poland / Польские праk
Jednak, liste taką można by stworzyć o charakterze niejawnym, do wglądu przyszłych organizatorów. O ile wszystkim nam zależy na ogólnopolskim piętnowaniu lokalnych "błaznów". Ewentualnie zamiast listy, informować organizatora imprezy o zauważeniu niepożądaniej u siebie osoby, tak jak to już niejednokrotnie miało miejsce. Organizator wówczas sam oceni czy solidaryzuje się czy ma to "gdzieś". Taki cichy bojkot środowiska. Wydaje mi się, że ta druga opcja już funkcjonuje i chyba jest najlepsza i najbardziej zgodna z prawem ;) -
Most unwanted
Regdorn replied to RainMaker's topic in Airsoft w Polsce / Rules and law in Poland / Польские праk
Wicie, dla jasności, bo może ton mojej wypowiedzi nie był jasny :) Nie zrozumiałem intencji wskazania przez Ciebie paragrafów odnośnie praw autorskich. Dzięki za wyjaśnienie. -
Most unwanted
Regdorn replied to RainMaker's topic in Airsoft w Polsce / Rules and law in Poland / Польские праk
Wicie, ale o ile mi wiadomo, to ta ustawa jest konkretnym rozwinięciem niezbywalnych praw każdego obywatela RP wynikającymi z konstytucji. Konkretnym, bo w znaczeniu czerpania korzyści z wykorzystanego wizerunku/imienia. Ja to przynajmniej tak rozumiem. Tutaj nikt nie będzie czerpał tych korzyści, poza spokojem na strzelaniach. Kwestia zaś osobnej klauzuli podczas rejestracji. Czy jeśli by dodać taki zapis do regulaminu, określając jasno jego cel, to czy to nie rozwiązało by problemu? [ Dodano: Pon 06 Lis, 2006 10:53 ] Co zaś się tyczy kwestii poruszonej przez Szmergla, to jest to wydaje mi się, jakieś rozwiązanie. -
Most unwanted
Regdorn replied to RainMaker's topic in Airsoft w Polsce / Rules and law in Poland / Польские праk
Jeśli powstanie jednomyślność co do legalnej formy takiej listy, to istnieje spora szansa oficjalnego jej zamieszczenia na WMasg. -
Ja ekspertem od filmów nie jestem :D Mogę napisać swoje uwagi, ale sam nakręciłem jeden film dopiero i to na szybko :D Uważam, że tego typu filmu nie powinno się, nie wiem jak bardzo krytykować i analizować. To film pamiątkowo/dokumentalny, a nie szkoleniowy czy kandydat do Oscara :) Od siebie chyba tylko napiszę, że nie jest problem w muzyce (chociaż mniej znana, a dobrze dobrana daje lepsze wrażenie), ale w jej podłożeniu pod zmontowany materiał. Często w tym filmie muzyka sobie, a obraz/akcja sobie. No i kwestia dynamiki. Jest trochę za dużo dłużyzn. Zdjęcia wstawione zupełnie niepotrzebnie, a jeśli już, to jest ich za dużo. Myślę, że Ramol, gdy sam obejrzy ten film, jeszcze dwa razy sam je zauważy. Poza tym jest kilka momentów, które fajnie się ogląda, szczególnie na początku. No i kwestia dialogów. Przypomina mi się, chyba wszystkim słyszany skecz, albo przynajmniej tekst: PANOWIE! ZA MAŁO KURWA! ;) Zaznaczam, że ekspertem nie jestem :D Bo niedługo sami będziecie mogli zobaczyć coś co wypociłem w czerwcu, tylko nie miałem okazji tego zamieścić :) Sam się uczę :)
-
Po raz ostatni grzecznie proszę o zamieszczanie zdjęć i filmów w tym: http://wmasg.pl/forum/viewtopic.php?p=424424#424424 wątku. Inaczej będę je zwyczajnie kasował.
-
http://wmasg.pl/view.php?q=maniak&id=2182 o tego :D
-
To nie był nasz Pieczarka 8)
-
Tego NIE polecam ;) Od imprez ogólnopolskich jest to forum. Kto jest zainteresowany tu zaglądnie. Zamieszczenie tej samej informacji w kilkunastu miejscach kogoś może zirytować ;) Poprostu zamieścić tutaj wyczerpujące informacje.
-
Wczoraj do Was napisałem z pytaniem ile osób się zgłosiło, odpisaliście, że 45 i jeśli się nie zgłosi więcej to imprezę odwołujecie. Dowiedziałem się jednocześnie, że TWG nie jadą, ponieważ im nie odpowiedzieliście na zadane pytania (wogóle na maila). Paradoksalnie to oni mi Was zarekomendowali. Byłem zdecydowany na te "100%", miało nas być 5 osób, ale nikt nie chce wpłacać za imprezę, która bardzo możliwe się nie odbędzie, a tym bardziej, że tak mało o niej wiadomo. Trzeba było napisać, tak jak to zrobiłeś, Cornold w Twoim ostatnim poście. Nikt nie zapłaci za kota w worku i ten przypadek to w pełni potwierdza. Obecnie przyjęło się, że organizator podaje maksymalnie szczegółów od początku, a nie dopiero PO wpłynięciu kasy na konto (dziwna to praktyka). Przełóżcie termin imprezy i wyciągnijcie wnioski z tego co tu ludzie piszą.
-
Ja myślę, że Kuba zapominasz o typie i charakterze imprezy. Owszem była ona okreslona mianem taktycznej, bo nieczęsto u nas wprowadza się taką organizację strzelania (a mam nadzieję, że będzie częściej). Była ona, jak Wiktor wspominał wielokrotnie, eksperymentem. Ja wiem, że wiele tu brakowało do milsima, symulacji wojskowej w pełnym tego słowa znaczeniu (w Twoim pojęciu). Brakowało dowódców i żołnierzy z prawdziwego zdarzenia (tutaj oczywiście nie atakuję nikogo, wręcz przeciwnie, patrz dalej), bo jak mniemam nikt nie był żołnierzem, a już założę się nie dowódcą. Każdy jednak się starał jak najlepiej (zakładam, że tak było u każdej osoby świadomie wybierającej się na tą imprezę). Myślę, że wszyscy wyciągną wnioski z tego strzelania, a zadowolenie przełozy się na poprawianie jakości tego typu imprez na naszym podwórku, także od strony "zachowania" uczestników. Tutaj strzelali cywile, którzy zakładam, conajmniej w połowie nie są przyzwyczajeni do bycia dowodzonymi i do wszystkich z tym związanych procedur. Sam jestem w 100% cywilem i tego co robię uczę się w pełni na własnych błędach podpatrując to i owo u innych, dodając "coś" od siebie. Dowodzenie i wykonywanie rozkazów nie jest wbrew pozorom takie proste i ludzie muszą się tego nauczyć - taki też charakter miały te manewry (w moim pojęciu). Po tych manewrach także wiele wyciagnąłem wniosków. Zapewne nastepnym razem, znając siebie ;), w życie uda mi się wprowadzić tylko połowę z nich, ale zawsze to będzie coś do przodu (np. wydam wszystkim opatrynki na odprawie ;)). Skoro już do tego doszliśmy, to: 1) W komunikacji radiowej na poziomie dowództwa MUSI być DYSCYPLINA. Może sobie nie zdajecie sprawy ale moje radio praktycznie nie milknęło, a przeważnie trzeszczało, bo wszyscy próbowali na raz nadawać. Nie mogłem odpowiedzieć na jedno wezwanie, bo pojawiało się następne. Wymyśliłem już sposób na zapanowanie nad tym, ale to następnym razem. Ze strony dowódców oczekiwałbym trzymania się chociaż jednej zasady: gdy już coś mówisz, mów to wyraźnie (może i głuchy ze mnie perkusista ale na za szybko powiedziane zdanie wyrwane z kontekstu i mega słuch nie pomoże ;)), kto i do kogo i po co, oraz podaj dokładne koordynaty zgłaszanej sytuacji ("pluton X widział snajpera" wiele mi nie powie). 2) Musi być także dyscyplina względem dowódców, chociaż z mojej strony nie mam swoim żołnierzom nic do zarzucenia, ale słyszałem o przypadkach samowolki. Nastepnym razem każę dowódcom strzelać do każdego kto nagminnie nie słucha rozkazów, albo próbuje podburzać żołnierzy/przejmować samowolnie dowodzenie. Uważam, że moi dowódcy spisali się na medal i każdemu taki bym wręczył. Komuś lepiej wyszło dowodzenie, innemu gorzej. Sam przez to przechodziłem i przechodzę, bo żołnierzem NIE jestem. Jeszcze raz dziękuję moim podkomendnym za udaną współpracę :) Terminatorów nie skomentuję, chociaż potwierdzam, że szczególnie przy obozie zauważyłem irytację Daro, który AŻ wstał ;) Obojętne co by kto nie mówił, bawiłem się świetnie i widzę, że zdecydowana większośc uczestników tak samo :D