Znajomy jest strażnikiem więziennym. Taka miała miejsce na jego służbie scenka:
Więzień: No Panie strażniku, pozwoli Pan...
Strażnik: NIE.
W: No Panie strażniku, proooszę...
S: NIE!
W: No Panie strażniku, bądźże Pan człowiek!
S: Słuchaj uważnie! Czlowieczeństwa to ja się zrzekłem jak podpisywałem umowę o pracę. A teraz morda w kubeł!
Życzymy panu JM miłego pobytu i równie co on ludzkich strażników!