Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Catch22

Weteran
  • Posts

    2,153
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Catch22

  1. Kap, Nomex, to podobnie jak Kevlar także włókno aramidowe. :wink:
  2. Spytam, ale to chyba przez Cenzin miało być załatwiane. Spytam, bo już nie pamiętam - to chyba jeszcze w czasach planów związanych z Sayeret.pl było. Może kol. Ventylatorr coś słyszał też. Kiedyś myślałem sam żeby Czerwonego kupić do ćwiczenia na sucho ale rurka mięknie od tej ceny.
  3. Znajomy chciał kupić parę lat temu do celów szkoleniowych, ale się okazało że nowy kosztuje ponad 2 razy tyle co ostry. U importera ~3.500 pln. "Czerwone" Glocki też jakieś absurdalne sumy kosztowały.
  4. Strzelanie z klasycznego pistoletu spod wody jest zarówno ryzykowne, ze względu na duże opory cieczy, jak i mało efektywne jeśli chodzi o zasięg - ot w sam raz do walki w większej wannie. Glock ma taką a nie inną konstrukcję - i 'zalany' jak to opisał V. będzie się sprawdzał lepiej niż np Browning HP. Ale oczywiście nie jest to żaden cudowny "podwodny pistolet". Strzelanie w takich warunkach należy traktować jako pewną umowną ostateczność. Poza tym wraz z głębokością rośnie ciśnienie i prawdopodobnie na 10-15 metrach już żadnego strzału z klasycznej broni nie oddamy. Dla ubarwienia wątku obrazem: Glock na wyposażeniu płetwonurków Commandos Marine Prawdziwy "podwodny pistolet" czyli HK P11 w akcji (o dziwo spory odrzut!)
  5. Mitz'nefet albo "czapka kucharska". http://www.zahal.org/gear/p4.htm#
  6. Były niedawno na MP fotki z treningu USMC i normalnie się koleżeństwo w Marpacie kulało po macie, wyciągało sobie balachy i takie tam uprzejmosci. Ja tylko wspomnę że combat jak to combat - będzie łączył różne elementy, w tym parter też. Może jakiś fanatyk to sprawdzi ale oni tam nie mają za wiele godzin walki wręcz raczej - nie taka ich rola przecież. Można się spodziewać że mają trochę z Eskrimy (tak sugerowałyby zdjęcia z zajęć na West Point jakie zamieszczał USMA SCUBA na MP) w ramach walki bronią, pewnie parenascie godzin parteru i moze ciut wiecej stójki + kajdankowanie itp. Przecie to nie jest u licha szkoła mistrzów MMA, tam ważniejsze jest ile i jak szybko przebiegniesz z dużym plecakiem. Zresztą z tego co rozmawiałem to dużo żołnierzy SF i SOF ma pozostawioną dowolność jeśli chodzi o Sztuki Walki itp. Ustala się jakiś program podstawowy, a dalszy rozwój to sprawa często indywidualna. To nie są pierwszoplanowe umiejętności, cenne uzupełnienie, być może przydatne - owszem.
  7. "Firmy z Europy" czyli np. FN-USA, HK-USA? :wink: Ludzie już się nauczyli jak się robi interesy z Amerykanami.
  8. Ma chłopak dryg do tego i staranny jest. Używam różnych rzeczy które mi szył i wszystkie sobie bardzo chwalę. Rozwinąłby skrzydła jeszcze bardziej gdyby nie to, że w Polsce trudno o większą gamę dobrych materiałów>Cordury, Goretexu i innych membran. Orkana polecam, tylko proszę brać pod uwagę że chłop jest jeden i z terminami trzeba czekać jak jest zawalony robotą.
  9. Myślałem że mówimy o wojskowych odziałach spec, nie o Żandarmerii. Widzisz tak się składa, że Żabojady mają sporo "specopsów", M773 nie spotkasz pewnie wśród Komandosów Marynarki i SF sił powietrznych ale już w lądowych SF możesz na nie liczyć. Jak masz chęć to złóż taki zestaw: Ewakuacja cywilów z Wybrzeża Kości Słoniowej, grudzień 2004. PS. Zagadka dla Dzikkiego i Andrzeja - skąd jest ten pan? :)
  10. Francuziki (SF), Izraelici.
  11. Catch22

    XM8

    Odnosząc się do "pogłoski" o jakiej wspomniał kol. ghost, możemy chyba przyjąć za dobrą monetę opinię dowództwa USMC która wyraźnie mówi o tym że nie planują oni zmiany systemu broni indywidualnej z M16A4 jako podstawowego kbk Marines. O ile pamiętam na razie chcą pozbyć się reszty magazynowanych M16A2, dokupić jeszcze większą ilość celowników optoelektronicznych różnych systemów (Swoją drogą USMC ma chyba ich największy przegląd w całych siłach zbrojnych US, na zdjęciach z Falludzy samych CCO było z 5 rodzajów - Aimpointy M68, HWS 552, Trijicon Reflex, izraelski MARS, Leupold CBQ), systemów oznaczania celu etc. Zresztą USMC już przedtem parokrotnie podkreślało swoje désintéressement projektem XM8. Zastanawiając się nad ewentualnymi rodzajami broni strzeleckiej jakie Piechota Morska może w przyszłości wprowadzać do swego uzbrojenia możemy raczej czekać na kolejnie wersje kb wyborowego M40, pistoletu (jeśli krytyka M92 będzie trwać kolejne x lat), adopcji kbk SCAR dla potrzeb oddziałów spec USMC i takich tam. XM8 pozostanie ostatnim z tych problemów.
  12. Worki-chwytaki na wystrzelone łuski podczas strzelań ćwiczebnych i zdawanie tychże nie jest niczym nowym i istnieje do dziś w wielu armiach świata - przegądając przedwojenne zdjęcia zobaczycie strzelania z Hotchkissów gdzie łuski są zbierane do brezentowych wiader do pojenia koni podwieszanych do CKM. Szwedzi jak zawsze praktyczni mieli specjalny adapter do zbierania łusek już do M45 Carl Gustaff, teraz w ćwiczeniach np jednostek obrony terytorialnej stosuje sie specjalne, elastyczne, tworzywowe pojemniki montowane na AK4 (G3). Ma to o tyle związek z ochroną środowiska, co z ewentualną reelaboracją łusek i odzyskiwaniem cennego surowca wtórnego. Pomijam kwestie stosowania takich worków mocowanych w oknie wyrzutowym wytłumionej broni samoczynnej np. FN P90 mogące wynikać także ze względów taktyczno-operacyjnych. A magazynki zbierać należy - przypomnę choćby że uzupełnienia amunicji przychodzą BEZ magazynków, nie masz do czego ładować pestek - nie strzelasz. C'est la vie. Kto chce niech poczyta jakie ładne miny-pułapki można robić z porzuconych niefrasobliwie magazynków (doświadczenia Izraelskie choćby).
  13. Kupiles defendery kolego, jesli kupiles "issue" NL. :wink:
  14. Ze słowniczka Mazowiecko*-Małopolskiego: "Po wiela"- oznacza innymi słowy - Ile szanowny Pan życzyłby sobie za wspomniany nóż, skoro napomnknął o chęci ewentualnej sprzedaży w pierwszym poście... I komu zbóju szybki tłukłeś? :) *)choć sam zwrot raczej Śląskiem zalatuje
  15. Aligancki. :) Po wiela pan ma to oksydowane dłutko szpetne z literkami CR?
  16. Izraelczycy mówią że jest przeciętny, Galat'z jest marnym kb wyborowym, MicroGalil jest podobno całkiem dobry i policja i straż graniczna Izraela chwalą go sobie (tak wynika z rozmowy z nimi). A co do Armaliteów - przypominam że tu decyduje sprawa pomocy USA dla Izraela, czyli pieniędzy jakie ten drugi otrzymuje na inwestycje zbrojeniowe pod warunkiem że wyda je w Stanach. Wybór karabinka jest w tym przypadku ekonomicznie uzasadniony. Poza tym IMI ma wysokie koszty produkcji więc Galil efektywnie jest droższy niż M16/CAR15/M4.
  17. Bez przesady, jak się go upierze a nie rozciągnie nieco i nie uprasuje to bawełna na siatce rzeczywiście się pomarszczy, ale to akurat nie przeszkadza ani w działaniu ani w trwałości.
  18. Pozwolę sobie napisać coś na koniec tego wątku. Nie kieruję tego co napiszę poniżej bezpośrednio i tylko do kolegi ghosta ale niech to ma wymowę bardziej ogólną. Przez wiele lat działania w reencatingu obejmującego różne epoki wraz z kilkoma obecnymi na tym forum kolegami staraliśmy się zwalczyc "podszywanie się" - podkreślam to wszystko w ramach historycznie pojmowanego reenactingu czy jak kto woli re-kreacji historycznej. Reformowaliśmy organizacje, zmienialiśmy statuty, tłumaczyliśmy - nie noście cudzych herbów, nie "pasujcie" na rycerzy, dbajcie o detal bo w nim tkwi sens, czytajcie, miejcie wstyd itd... Większość się nauczyła. Nie wszyscy. Ale wśród ludzi którzy powiedzmy coś sobą reprezentują panuje porozumienie co do NIE używania indywidualnych odznaczeń - owszem w ramach dużych imprez pojawiają się kopie historycznych sztandarów etc. Airsoft zasadniczo nie jest re-enactmentem, choć można do niego w ten sposób podchodzić. Niezależnie jednak od ambicji sugerowałbym oznaczenia, tasmy, łuczki i co tam jeszcze zostawić sobie na SAM KONIEC. To jest wisienka na torcie, kwiatek do kożucha. Dobre buty są ważniejsze niż naszywki "Special Forces", choć wiem że te drugie łatwiej dostać i są dziesiątki/setki razy tańsze :wink: Dobrego specjalistę w pierwszej kolejności dobrym specjalistą czynią jego umiejętności, następnie jego broń i wyposażenie, wreszcie mundur. Naszywka to tylko niezbyt istotny dodatek, rzecz która jest dla "innych" - nie dla nas. Krótko mówiąc: Zanim naszyjesz - pomyśl
  19. Pewnie przez skojarzenie ze słynnym chińskim "Chicom" chest rig na magazynki od chinskiej kopii AK, popularna rzecz od czasów awantury w Wietnamie. Przyznam, że nie słyszałem do tej pory nazwy "chińczyk" na określenie chestriga, część żołnierzy mówiła na nie "pasoszelki" ale to też pokraczne.
  20. Armia Brytyjska ma to do siebie że człowiek noszący goretex (zwany tamże gaytexem) jest w niej z miejsca posądzany o homoseksualizm, zwłaszcza wśród RMC i Parasów. Bardziej złożony wywód na ten temat można przeczytać tu: http://www.militaryphotos.net/forums/viewt...5050b8706c21e7e
  21. ponadto 6004 mozna malowac np. krylonem tylko trzeba uważac żeby nie zafajdać wewnętrznego zamszu. Dodajmy, że to kabura jak najbardziej "pro" i wartało by do niej mieć stosowny pas itede. Proszę spojrzeć na wątek http://forum.wmasg.pl/viewtopic.php?t=10860tam gromek wkleił zdjęcia swojego Safari na pasie i z ostrą zawartością 8) .
  22. Obiecałem, więc opisuje wrażenia i wyniki małego testu. Gogle, to rzeczywiście "ubodzy krewni" Bolle Commanderów. Poziom wykonania detali, np. mocowania taśmy do oprawek, klipsa do szybkiego rozpinania jest nieznacznie niższy, niektóre rozwiązania (łyżeczkowate plastikowe 'cosie" mocujace tasme) są uproszczone i uważam że gorzej pomyślane. Pamiętajmy jednak że te gogle to kontratkowy odpowiednik "Sun, Wind & Dust", choć reprezentujący sporo wyższy poziom wykonania i złożoności konstrukcji. W zestawie otrzymujemy 3 szybki zabezpieczone folią, gogle (taśma w camo CCE, co miłe w porównaniu do czarnej w Bolle, choc sama taśma niższej jakości) i pokrowiec ze sztywnego ortalionowatego materiału (błąd! Bolle daje bawełniane miękkie, którymi można przetrzeć szybki). Same szybki (biała,zółta, dymna) są cienkie i elastyczne, dużo cieńsze niż te w Bolle. Powiedziałbym, że na pierwszy rzut oka nie budzą zaufania - ALE od tego jest test. producent w ulotce dołączonej do gogli informuję że spełniają one Europejską normę ochrony (high impact polycarbonate lens with optically correct lens (EN 166-Class 1)) Czyli taką samą jak atestowane okulary i gogle UVEXa czy Bolle. Teraz o teście - gogle zostały umieszczone na sztywnej styropianowej 'głowie' i ostrzelane kulkami TM 0,25 z odległości 5m oraz potem z 15-20cm, ogniem ciągłym i pojedynczym skierowanym bezpośrednio w ich szybki. AEG ma założoną sprężynę 150%PDI, cylinder Systemy o zwiększonej pojemności itp. Szybki w żadnym z testów nie doznaly większego uszczerbku, jesli nie liczyć zabrudzen po zeslizgujących się kulkach, po przetarciu ich szmatką nie było śladu po trafieniach. Co do parowania, jest podbne jak w Bolle, warto usunąć gąbkę z części otworków wentylacyjnych. Użycie antifoga w sprayu i dokładne przetarcie szybek właściwie wyeliminowało efekt parowania. Podsumowując: Obecnie te gogle kosztują na Allegro 79 pln. Polonus Commandery sprzedaje za 309 pln, w obu przypadkach doliczmy koszt przesyłki. Jak dla mnie gogle Royal Plastic są gorzej wykonane niż ich odpowiednik Bolle, ale są od nich 3,5 raza tańsze, a oferują moim zdaniem wystarczający poziom ochrony do użycia ich w ASG. Nie dysponuję w tej chwili możliwością testu ich wytrzymałości wobec modeli snajperskich o szybkosci >450-550 FPS ale przy pierwszej okazji postaram się poświęcić jedną z szybek i sprawdzić efekty. Dziś jeszcze sprawdzę czy da się w tych goglach używać szybek z gogli Bolle co byłoby rozwiązaniem najlepszym. Dodano: Szybki Bolle Commanderów nie pasują niestety - zbyt szerokie, być może Capitain by pasowały ale wokół mnie same Commandery, Defendery albo X800 więc nie mam jak sprawdzić :wink:
  23. Hehe, one 3 dni temu przyjechały z FR dopiero. Kolega jak sądze wie co mówi bo u Marianny trochę służył - a ja jak do mnie przyjdą w tygodniu to je sobie potestuję. Nie sądzę żeby były słabsze od Bolle analogicznych bo to też kontrakt państwowy więc określone wymagania spełniać muszą i tak.
  24. Zastanawialiśmy się ze sprzedającym je kolegą nad ceną chwilę porównujące ceny analogicznych Bolle u importerów w kraju. To rzeczywiście bardzo podobny wzór do Commanderów (w polonusie zdaje się ok 300 pln). Jako standard w Armee - dużo lepszy od tych dotychczasowych Bolle etatowych o piaskowym kolorze (odpowiednika sund,wind&dust). Prawdopodobnie ta firma przejeła część zamówień dla armii równolegle z Bolle, które dotąd było głównym dostawcą. Wykonanie jest bardzo przyzwoite, ściągacz z taśmy w kamo więc nawe przyzwoiciej niz w B.
  25. Rollypoly to chyba najczęściej podrabiany teraz patent w tym Kraju. Mówię to jako posiadacz ORKANowej wersji w CCE :wink:
×
×
  • Create New...