Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

REMOV

Użytkownik
  • Posts

    1,510
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by REMOV

  1. Już? Przeszło? Straciłeś po raz kolejny szansę, aby siedzieć cicho. Nadal niczego nie pojąłeś, prawda? To nie jest proste pytanie, w tym rzecz. To jest kwestia, w którym nie wiadomo o co chodzi. Nawet zadałem pytanie, co to jest ten zwierz, amunicja "standardowa", na które nie potrafiłeś udzielić odpowiedzi, bredząc coś o wszystkich dostępnych nabojach, które wkleiłeś ze strony. I nadal nie odpowiedziałeś, skąd wziąłeś sobie pomysł, aby taka amunicja w ogóle miała być opracowana. Ręce opadają - to ja tutaj rozpisuję się o broni, o autkach nawet, abyś coś - w końcu! - pojął. A tutaj zero. Nic. Pustka pod czaszką. I teraz to piszesz? Koleś, zrozum, że nikt z czytających Twoje wywody nie jest telepatą i nie ma pojęcia, jak się ma to, co sobie pomyślisz, do tego co napiszesz. Mnie guzik obchodzi to co sobie myślisz, potrafię i mogę odnieść się jedynie do tego, co napiszesz. A napisałeś bzdury. W dodatku teraz - biedna, skopana, niewinna ofiara - zalewasz forum potokiem tłumaczeń, narzekań, jak to Cię źle potraktowano, jaki to rozmówca niekulturalny i tak dalej. Co kogo to - w szczególności mnie - obchodzi? Co, mam teraz Cię przytulić, bo Ci źle i smutno? Zwariowałeś!? Nie wiem, dziecko, Ty jakoś bezstresowo byłeś wychowany i na wszelki głos krytyki, co do swoich poczynań czy wywodów reagujesz płaczem, czy jak? Na przyszłość, jeżeli nie wiesz o co chodzi, to nie staraj się wymądrzać, ale jak najbardziej precyzyjnie opisz problem. A jeżeli nie potrafisz, to nie dziw się reakcji. Kolejny typ, który nie ma pojęcia o co chodzi, ale szpanuje przepisywaniem danych i symboli. Słuchaj koleś, jeżeli osłona zatrzymuje przeciwpancerny nabój karabinowy - a to oznacza NIJ IV - to nie ma bata, aby przebiła ją, jakaś tam mała drobina, jakim jest nabój pistoletowy, o energii wylotowej wiele razy mniejszej. Albo posługujesz się terminami, które rozumiesz, a tutaj z uśmiechem na mordce wypisujesz jakieś "NIJ IV", "BALCS", "SAPI", "IIIA", albo nie. Innego wyjścia nie ma. A jeżeli ich nie rozumiesz, nie wiesz, co oznaczają, to jakim prawem je tutaj piszesz? Sprawdź sobie najpierw, a później zadawaj pytanie. Co to jest sezon ogórkowy, że tylu zielonych w tym wątku wyroiło? :???:
  2. Biorąc pod uwagę poziom jego wypowiedzi, czy też pierwotnej, czy owej późniejszej wielkiej improwizacji, z której się natrząsam, a w której to podzielił sobie świat na "dobrych pomagających" i złych, to uważam, że potraktowałem go tak, jak na to zasługiwał. Inaczej podchodzi się do człowieka, który zadaje pytania w stylu: "Słuchajcie, słyszałem, że jest amunicja 9 mm x 19 o zwiększonej energii, czy coś takiego występuje również w nabojach 4,6 mm x 30? W ogóle po co to było?", bo wówczas siedzisz i tłumaczysz, widać, że jest kompletnym laikiem i trzeba od początku, zaś inaczej się podchodzi do kogoś, kto niby udaje, że coś tam wie. Niby. Poza tym nie jest w stanie odpowedzieć na najprostsze, naprowadzające pytania - choćby o amunicję standardową i obraża się, jak dziecko, kiedy mu się to napisze. Wybacz, ale dla kogoś takiego nie ma specjalnie litości ;)
  3. Widzę, że kolejny nie zrozumiał. I mnie zarzuca coś innego. Jest gorzej niż myślałem, cóż może spróbuję, jak do 5-latków? Na przykładzie z autkami? Przypuśćmy, że mamy zadanie do wykonania - przejechać stukilometrowy odcinek autostrady z prędkością 300 km/h (czyli na przykład przebijalność osłon). W pierwszej kolejności mamy dostępny samochód FSO Polonez (czyli w naszym przypadku 9 mm x 19). Możemy go zmieniać, modyfikować, wkładać silniejszy silnik, jednak musimy trzymać się jego rozmiarów zewnętrznych. Bawimy się tym, bawimy, udało się nawet raz tego poloneza rozpędzić do 221 km/h, ale dalej nie idzie. Po prostu się nie da. Mimo, że poważnie naruszyliśmy zasady bezpieczeństwa, demontując z samochodu niemal wszystko, co można było, wkładając potężny silnik i pozostały w zasadzie same blachy i gołe wnętrze. W końcu ktoś mówi - stop! Tak się dalej nie da. Szybciej jest kupić (zaprojektować) nowy samochód, od razu optymalizowany do wykonania narzuconego zadania. Eureka! No to po prostu kupujemy, albo sobie budujemy z części, Ferrari (amunicja 4,6 mm x 30) i jest. Zadanie wykonane. Jest to produkt optymalizowany do realizacji danego celu. Ba, nasze ferrari - co dalej też będzie istotne - bez problemów pędzi tą autostradą z prędkością 335 km/h. Tak się nam udało zachować sobie duży margines bezpieczeństwa. I teraz przychodzi koleś, który pyta: "sorry, chłopaki, ale czy można wszystko wywalić z tego ferrari, naruszyć zasady bezpieczeństwa, zostawić same blachy i gołe wnętrze i rozpędzić bardziej? No wiecie, jak z tym polonezem." Więc wszyscy patrzą na niego, jak ostatniego idiotę, bo chyba zapomniał, o co chodziło w zadaniu. Nikomu nie zależało na rozpędzaniu "bardziej", tylko na osiągnięciu pewnych cech. To, co w polonezie było niemożliwe, mimo stworzenia superpolonezopojazdu, który skądinąd miał inne ograniczenia - po prostu był niebezpieczny (do amunicji P+ czy +P+ trzeba mieć specjalną broń, w normalnej czy starszej taka zabawa może być groźna, inna rzecz, że energetycznie współczesne 9 mm x 19 są silniejsze niż ich odpowiedniki z czasów na przykład II wojny światowej), w ferrari jest dostępne od razu, bo pod takim kątem je stworzono. To, że ma inne ograniczenia, to nie jest istotne. Co więcej, już obecnie - wracają do tego co napisałem wyżej - mowa jest wyraźnie o tym, że margines bezpieczeństwa był za duży i wystarczy, aby nasz samochód jeździł wolniej, no 305 km/h zupełnie wystarczy (wprowadza się amunicję 4,6 mm x 30 słabszą, bo takie jest zapotrzebowanie, a nie odwrotnie!) do wszystkiego. I na silnik nakłada się ograniczniki, albo wymienia spojler, aby gorzej pracował i był cięższy. I tyle o autkach. Już chyba prościej wytłumaczyć osobom, które zielonego pojęcia nie mają o sprawie, jak ich pytanie jest bezsensowne i generalnie dowodzi, że nie bardziej kumają o co chodzi. Pomijając już fakt, że z naboju 4,6 mm x 30 się nie wydusi tego, czego szukają, bo mamy tutaj znacznie większe ograniczenia w takich zabawach, niż w przypadku 9 mm x 19 w którym możliwości modyfikacji, co tutaj dużo kryć, były większe - nabój był jednak bardziej uniwersalny, niż niemiecko-brytyjski projektowany do ściśle określonego celu.
  4. Ja wiem, że on nie ma pojęcia o czym pisze. Co więcej, gdyby był bardziej kulturalnym człowiekiem, a nie typem, któremu się coś tam wydaje i obraża się jak dziecko, gdy punktuje się mu wypisywane brednie, to rozmowa byłaby zupełnie inna. Nastukał się tych literek, zaatakował klawiaturę, a sensu w tym brak. To teraz skup się gamoniu, ciemna maso, bo poświęcę z pięć minut przed pójściem spać na wyjaśnienia. Amunicja o zwiekszonej prędkości wylotowej (czyli te wszystkie +P czy +P+) była wprowadzana w latach 1980., jako zastępcze rozwiązanie, mające na celu jakimś cudem polepszyć parametry amunicji pistoletowej, głównie 9 mm x 19. Drugim sposobem było kombinowanie z masą pocisku i jego kształtem. Innymi słowy, tego rodzaju wynalazki powstawały, aby jak najbardziej, dążąc do granic możliwości amunicji, jak i broni, "wyżyłować" jej osiągi, ale w granicach narzuconych kalibrem i wymiarami. Okazało się to ślepą uliczką, bowiem praw fizyki specjalnie zmienić się nie da. Znaczy, może się, jak rodzice mieli na nazwisko Einstein czy Newton, ale to inna bajka. Niemniej jednak te zabawy z "żyłowaniem" miały dwojaki skutek, ponieważ uświadomiono sobie boleśnie ograniczenia amunicji pistoletowej. Stąd pierwszą tendencją, która już wkrótce nastąpiła było zastępowanie, aż do całkowitego wyparcia w niektórych armiach, pistoletów maszynowych przez subkarabinki i karabinki, zaś drugą - rozpoczęcie prac nad stworzeniem nowej amunicji o polepszonych parametrach, głównie przebijalności. To wszystko, przypomnę, wzięło się z ograniczeń dostępnych nabojów, których ostatnią nadzieją na polepszenie cech było właśnie zwiększanie ciśnienia, aż do naprawdę niebezpiecznych granic. Jak wiadomo, zamiast bawić się w poprawianie zawsze lepiej jest zaprojektować coś od nowa i tak powstały nowe naboje pistoletowe - rozpowszechnione 5,7 mm x 28 oraz 4,6 mm x 30, jak również inne tego rodzaju kombinacje i efemerydy w stylu .224 BOZ, .224 VOB, 6,5 mm x 25 i inne. Powtórzę, powstały po to, aby wyeliminować ograniczenia, mieć lepsze parametry, niż typowe naboje pistoletowe, w szczególności 9 mm x 19. I teraz przechodzimy do Ciebie. Zjawia się taki typ, który nie ma o tym zielonego pojęcia o co w ogóle mu chodzi i zadaje pytanie, czy do tej nowej amunicji, zaprojektowanej według nowych standardów, ktoś już bawił się w jej "żyłowanie", tak jak bawiono się starą? Absurd! Toż, to zmarnowano sporo czasu, aby jakieś tam nowe standardy tworzyć, mają one określone cechy lepsze, niż amunicja wcześniejsza, a Ty nagle chcesz, aby sobie wymyślić wydumane ograniczenia i bawić się tymi maleństwami w jakieś dziwaczne, niespecjalnie bezpieczne zabawy z ciśnieniem. Więc odpowiedź brzmi - cholera, dowiedz się chłopie, o co Ty w ogóle pytasz, bo jeżeli się nie dowiesz, to będziesz wymyślał takie głupoty, jak wyżej. Głupoty, które z realnym światem nie mają nic wspólnego. Zabawy w zwiększanie ciśnienia wzięły się z dostrzeganych od lat ograniczeń, zaś nowa amunicja powstała, aby te ograniczenia - w odmienny sposób - pokonać. Odmienny. Pokonać. Zrobić inaczej. Nie tak, jak w 9 mm x 19. Kapewu? Nie dość, że Twoja analogia jest chybiona, to jeszcze cała teza poszukiwania nowych nabojów jeszcze bardziej wzmocionych jest fałszywa od początku do końca, bo nie ogarniasz rozumkiem (to coś między Twoimi uszami) idei o która pytasz. No, a teraz pobełkocz jeszcze raz, jaki to jesteś biedny, nieszczęśliwy, gniotę Cię strasznie, ale są przecież inni, co pomagają. Ot taka prymitywana, dziecinna próba antagonizowania rozmówców (oni mi pomogli, a Ty jesteś be!). Już za to kopnąłbym Cię - wirtualnie - w zad. Za skrajny prymitywizm ripost. Za infantylizm. Dla potrzeb dyskusji wyjaśnimy sobie, jeżeli już koniecznie musisz sobie tworzyć światek, w którym jesteś dobry, a ja zły, że jestem bardziej przemądrzały. I bardziej nadęty niż Ty. No wiesz, prawdziwy koszmar. Ale przede wszystkim - wiem o czym piszę. A Ty nie. Dziecko teraz pojęło o co chodziło, czy nadal nie? ;)
  5. Czy mógłbyś odpowiedzieć na pytanie, co to jest "standardowy" nabój i jaki z tych, które wymieniłeś jest "standardowy", a jaki nie? A może - jakimś cudem - wszystkie są "standardowe"? Wiem, że proste pytanie może sprawić dużą trudność, ale na wszelki wypadek je powtórzę - który nabój do pm MP7A1 uważasz za "standardowy"? Jeżeli już go wskażesz, to możesz się przekonać sam, które mają od niego większą "siłę rażenia" (niezależnie od tego, co przez to rozumiesz), a które mniejszą. Generalnie staram się zwykle udzielać odpowiedzi na poziomie pytania, aby czasami nie przemęczać intelektualnie osoby, które je zadała i aby potrafiła je zrozumieć. A jeżeli ktoś kompletnie nie rozumie o co pyta, to najpierw powinien się zastanowić nad pytaniem. Inaczej wychodzi na skrajnego dyletanta. Podpowiedź: po co powstała amunicja o zwiększonym ciśnieniu do kalibru 9 mm x 19? Dlaczego nikt jej nie zrobił do kalibru 4,6 mm x 30? Czas start. Zegar tyka. Czas pomyśleć samemu. Liczę na to, że w końcu Ci się uda. PS. Amunicja technologiczna nie jest bojowa. To tak, abyś wrócił do rzeczywistości.
  6. Co jest dla Ciebie "standardową" amunicją 4,6 mm x 30? "Większej sile" rażenia niż...? A ja podejrzewam, że nie masz pojęcia o czym piszesz. Silnie. Co się tyczy amunicji o zwiększonym ładunku miotającym, to oczywiście jest używana w kalibrze 4,6 mm x 30 - są to naboje technologiczne, do testowania broni.
  7. Tak, ale gra jest niewarta świeczki. Taniej i z mniejszymi kłopotami wyjdzie uzyskanie pozwolenia i zakup broni palnej, niż załatwianie pozwolenia kolekcjonerskiego z całą otoczką. To jest taki paradoks polskiego prawa.
  8. Z dużą pewnością można napisać, że masz rację (warto w takich przypadkach robić zdjęcia na tle linijki, są bardziej przydatne niż puszka z piwem). Przy okazji, naucz się wklejać miniaturki. A co to jest za dziwo po prawej? Jakaś pamiątka?
  9. "Najkrótsze" pod względem długości całkowitej czy długości lufy*? Poza tym, czy pod nazwą "Mki" rozumiesz tylko te konstrukcje posiadające cienką rurkę gazową (jak AR-15/M16), czy też wszystkie modele, mniej czy bardziej przypominające Ci M16, z różnymi systemami gazowymi? Bez uzyskania odpowiedzi na te pytania nie sposób podać Ci ani producentów, ani długości samych konstrukcji. * - najkrótszą lufą z tradycyjnych klonów AR-15 posiada, o ile mnie pamięć nie myli, filipiński FERFRANS PDW 6 - całe 152 mm.
  10. Nie ma kbw Bor do amunicji 8,6 mm x 70. Z zasady - Bor to wojskowa desygnata karabinu wyborowego Alex-762, a nie karabinu Alex-338. Poza tym, albo .338 LM, albo 8,6 mm x 70. [Wywalona odpowiedź na głupie pytanie leniwego użytkownika.]
  11. Hej, od początku wiedziałem o co Ci chodzi, a przeciągam, bowiem aktualnie nie mam dostępu do archiwum zdjęciowego oraz danych i to potrwa jeszcze kilka dni. Znowu muszę zaglądnąć do zdjęć z Moskwy.
  12. O, wojsko zaczyna powoli pierwsze Bory pokazywać ;)
  13. PS. Na pytania o zegarek na ulicy odpowiadam, że go posiadam, albo "a co to Panią/Pana obchodzi, czy mam zegarek czy nie?"
  14. Tak. Owszem. Nie. Znam.
  15. Na zdjęciu jest zakupiony w 2006 przez MSW FR tłumik do karabinu wyborowego SWD noszący nazwę Obiekt TGP-W (изделие ТГП-В), przy czym skrót oznacza "Taktyczny Tłumik Dźwięku i Płomienia, Karabinowy" (Тактический Глушитель Пламегаситель - Винтовочный).
  16. Amunicja 7,62 mm x 39 produkowana jest w MESKO, niemniej jednak na razie zużywamy to, co jest w magazynach, nie zamawiając nowych partii. Głównie wytwarza się taśmowaną 7,62 mm x 51 i pośrednią 5,56 mm x 45.
  17. A po co cyrylicą? Zasady transkrypcji cyrylicy na język polski znajdziesz sobie w Sieci, jest je w stanie opanować nawet średnio rozgarnięty 5-latek, masz szanse sobie poradzić.
  18. Nie te same, bo jakiś gamoń amunicję 7,62 mm x 25 wz. 1930 nazwał "Tokariewa", co napisał zgodnie z transkrypcją anglosaską. Nie wiem, zapomniał, że to jest polskojęzyczne forum, czy coś? A Twoja amunicja była produkowana w fabryce amunicji w Pilczycach k/Wrocławia i pochodzi roku 1955 i 1956. ...czyli wytwarzano je w PAF w Skarżysku Kamiennej (dzisiaj ZM Mesko).
  19. Mało podróżujesz po świecie - na zdjęciu lufa AK-74 z tłumikiem dźwięku TGP-A-5,45 (masa 0,685 kg, długość 190 mm) ;)
  20. Zmusiliście mnie do przejrzenia moich archiwów, okazuje się, że 60-nabojowy magazynek (Magazin Powyszjennoj Emkosti) został oficjalnie przyjęty do uzbrojenia wojska (aczkolwiek nie wiem, czy je zakupili) i otrzymał indeks 6Ł31, pewną partię zakupiono w 2006 dla Wojsk Wewnętrznych Ministerstwa Spraw Wewnętrznych (WW MWD). Masa pustego - 0,315 kg, masa pełnego (60 sztuk amunicji 5,45 mm x 39) 0,956 kg.
  21. Niestety nie wiem. Mam wrażenie, że to była praca badawcza i mogła być jakaś seria produkcyjna, ale na szeroką skalę nie słyszałem, aby to ktoś do wojska wdrażał. Podejrzewam, że używają tego magazynka co najwyżej jakieś rosyjskie służby.
  22. Cierpisz za miliony, czy jesteś telepatą wiedzącym, co czują inni? A może jesteś tylko niepewnym siebie kolesiem, który właśnie publicznie wymyślił sobie wirtualne wsparcie? Tak, zauważyłem, że nie pojąłeś odpowiedzi. Następnym razem, gdy będziesz miał z tym problem - zadaj pytanie pomocnicze. Wytłumaczę, może nawet napiszę prostszym językiem. Czy Ty w ogóle wiesz, czego dotyczyły te statystyki i jaką amunicję obejmowały? Nie? To widać. I nie, nie muszę tego czytać, bo dane znam. Nie mam też pojęcia, co zużycie amunicji m.in. przez karabiny napędowe ma wspólnego z magazynkami bębnowymi czy innymi o wysokiej pojemności do karabinków automatycznych. Czy jesteś w stanie wytłumaczyć swój tok myślenia, bo logiki nie ma w tym za grosz. Wyjaśni mi ktoś, o co mu chodzi? :) Wierzę, że piszesz z autopsji, widzę również, że próbujesz przenosić swoje emocje na innych, co jest nie tylko infantylne, ale jeszcze dosyć głupawe. I owszem, możesz uciekać z tego wątku, pozwalam. A gdzie te przykłady ze "Star Treka"? Silnik pulsacyjny? A jaki silnik miał niemiecki pocisk z czasów II wojny swiatowej V1? Sprawdź w wikipedii, będziesz mądrzejszy i nie będziesz wypisywał głupot :)
  23. Chyba musisz, bo ja nie mam pojęcia co to jest "karabin szturmowy", a karabinek automatyczny L85A1 zastąpił karabin samopowtarzalny L1A1. Doprawdy? A mógłbyś jeszcze raz przeczytać to, co napisałem? Czy Ty żyjesz w jakimś świecie z inną fizyką? Jak może nie wpływać na masę, skoro mieści znacząco więcej sztuk amunicji, które mają określony ciężar? Sugerujesz, że wojska używające karabinków maszynowych czy karabinów maszynowych od - policzmy, ponad wieku - kiedykolwiek miały z tym problem? Interesujące rozważania :) Słowa, których Ci brakuje to magazynek bębnowy (opcjonalnie dwubębnowy) oraz karabinek maszynowy. Ekhm...? Nie wiem, o czym piszesz, ale magazynek bębnowy do karabinka maszynowego RPK jest znany i używany od lat, był stosowany również w Wojsku Polskim. SPIW koncepcyjnie z lat 1950., a w metalu z lat 1960. posiadał coś takiego. Może nie staraj się tłumaczyć mnie, jak wygląda historia broni strzeleckiej, dobrze? :) Plakat z M41-A wisi mi na ścianie, jako jedyny przejaw moich zainteresowań bronią strzelecką, a zatem ponownie, tłumaczenie czym jest karabinek-granatnik z Aliens odbieram jako dosyć zabawne. Zwartość konstrukcji miał już M203 w zestawie z M16A1, a magazynek o dużej pojemności do niego wymyślono w czasie, kiedy Twoi rodzice raczkowali. Aliens, wbrew bajkom, w które najwyraźniej uwierzyłeś, niczego nowego do konstrukcji czy koncepcji tworzenia broni nie wprowadził. I nie miał nic wspólnego z programem OICW. No, zaskocz mnie - ile? I jakich? Jakieś przykłady?
  24. A przed nim sporo innych automatycznych konstrukcji.
×
×
  • Create New...