Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

PA

Użytkownik
  • Posts

    422
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by PA

  1. Scenariusz na zlot jest gotowy. Nie wiem czy jest sens dyskutowania go na forum bo będzie zamieszanie. Sądzę, że przedstawimy go organizatorom do oceny i na tym się skończy. Czasem demokracja jest zbędna :wink: Jako, że jest on oparty na dość powszechnej w dzisiejszych czasach "wojnie z terroryzmem" (idziemy z duchem czasu :P) jedna z grup (a będą dwie - a nie cztery) będzie poproszona o zabranie rekwizytów (jeszcze nie zdecydowaliśmy która grupa to będzie). Rekwizyty grupy rebeliantów/powstańców jak można się tego domyślić to: - arafatki (schemaq) lub kominiarki (balaklawy, terrorystki) - każdy członek grupy rebeliantów powinien posiadać jedno z tych dwóch nakryć głowy (arafatki biało-czerwone niestety odpadają), - opaski na broń (by zaznaczyć "cywila"). Oprócz tego obowiązkowe będą czerwone szmaty dla każdego bez względu na przynależność grupową (żeby odróżnić trupy). Inne rekwizyty załatwimy z organizatorami. Proszę o zakrzątnięcie się zawczasu w celu zaopatrzenia się w ww. rekwizyty, żeby w czasie scenariusza nie było problemów. Lista przynależności grupowej będzie ogłoszona niebawem. Pozdrawiam PA.
  2. hmmm a ja mam taką samą zasłonkę przeciwsłoneczną w delfinki jak strzelec sobie powiesił na tylnej szybie w tym vanie - fajnie, przyda sie do rekonstrukcji hyhy :P
  3. na recki sprzętu guardera to radziłbym uważać z jednego powodu - wcześniejsze wykonanie niektórych wyrobów oraz użyte materiały różnią się w czasie - kiedyś nie szyli SOE z potrójnymi szwami, materiał był inny (i wyglądał jak szmata) i nie było fastexów nexus Widać jakiś tam postęp się odbywa w ich działaniach więc stare recki mogą nieco odbiegać od stanu dzisiejszego.
  4. Guarder dobrze szyje. Mam SOG ze wszystkimi dodatkami (kopia SOE) i jest nie do zdarcia. Dobre materiały i naprawdę solidne wykonanie. Praktycznie niezauważalne różnice w stosunku do oryginału - np. brak fastexów w ładownicach na magi do bocznej (tych w pionie przy dużych ładownicach) - ale naprawdę brak tych fastexów nie jest jakiś straszny.
  5. Miało być o błędach z zrobiła się z tego probabilistyka Nigdy nie dojdziemy co by było gdyby - jest za dużo zmiennych czynników :P Hitler mógłby wygrać II wojnę światową, to może przegrałby III. Najgorsze, że nas albo by nie było, albo nasze imiona wymawianoby "Hans" albo "Fridrisch" i w szkole śpiewalibyśmy inne piosenki i na aega musiałbyś mieć pozwolenie :P
  6. Twój mężczyzna wrócił z siłowni ? Sprawdź czy nie ma gdzieś schowanej strzykawki :P Mycha nie żebym się czapiał ale testosteron ma każdy zdrowy człowiek - nawet Ty więc nie róbmy problemu z tytułu jego ilości u różnych osobników :P Qbs - podziel wszystkich jak Ci się podoba i nie słuchaj wymysłów bo podział nigdy do końca nie będzie się podobał wszystkim. Zaraz się zacznie: ja chcę być z Kapralem, a ja przeciwko i będzie boruta. Podział musi być taki by nie było zbyt dużej dysproporcji w doświadczeniu ludzi oraz ich liczbie. Nikt nie podał jaką broń będzie miał więc nie ma co dzielić na gaziaki, sprężyny i aegi żeby było tego po równo.
  7. PA

    SpecShop.pl

    Muszę pochwalić ten sklep. Nigdy tego nie robiłem, ale kilka razy zdarzyło mi się coś w nim zamówić i nigdy nie było żadnego problemu. Cały zamówiony towar zawsze do mnie docierał i szybkim tempie. Status zamówienia był przekazywany na bieżąco i mimo, że nie prowadziłem z nikim bezpośrednich rozmów na temat mojego zamówienia wiedziałem kiedy spodziewać się przesyłki. Nigdy nie było najmniejszego zgrzytu, opóźnienia czy innych charakterystycznych dla naszych internetowych sklepów problemów. Sklep bliski ideału. Inny sklep bliski ideału to www.bron.pl ale asortyment i ceny są już niezbyt idealne :P
  8. Jak macie zamiar się dzielić i łączyć, marudzić itp to może Qbs określiłby termin do którego ostatecznie ten podział się dokona, gdyż dla piszących scenariusz jest to dość istotne. Podział według mundurów miałby sens gdyby nie to, że tych mundurów i kolorów, różnych ubiorów nie będących mundurami jest masa, ale może coś z tego by wyszło.
  9. PA

    G&P SPR/A

    Grzechu jest bardzo zadowolony z zakupu mimo tego co się na początku stało. Niestety nie wiem czy ma szansę lub czas żeby opisać to co czuje do swojego SPR-a gdyż aktualnie znajduje się w WB. Wróci w przyszłym miesiącu.
  10. To to jest chyba zgniła bluza Bundeswery :P
  11. Tak, cokolwiek by to nie znaczyło :P I też się cieszymy :)
  12. Chciałem się tylko zapytać jak długo nad tym myślałeś :wink:
  13. no teraz sie chyba dopier... - a co specjaliści mówią o wpływie oplotu opony na tępienie ostrza ? lodówki nieststy nie znalazłem na poligonie do pocięcia :P cynik - ja nie z tych co kupują noże do zachwycania się nimi, ja mam zamiar z niego korzystać jestem tylko pod wrażeniem tego co ten nożyk już dokonał bez jakiegokolwiek uszczerbku na zdrowiu ale i tak mojego BK bije na głowę fiskars 600 - tylko już się szczerba zrobiła po jednym "ekstremalnym" wypadzie kiedy każdy chciał se porabać co się tylko dało :P
  14. Kozik jak kozik. Mój Becker przeszedł testy poligonowe. Zrąbał kilka drzewek, porąbał mnóstwo klocków z najprzeróżniejszych gatunków drzewa, wystrugał setki gałęzi, wykonał 2 kompletne łuki ogniowe, powycinał wiele korzeni, przeciął oponę continental na pół razem ze stalowym oplotem. Tylko betonu nie ciął :P Nie oszczędzam go wcale. Kupiłem sobie ostrzałke lansky'iego i leży bezużyteczna bo nóż jak był ostry jak brzytew tak jest do tej pory. Lekko wię wytarła powłoka antykorozyjna (tzn zszarzała lekko a była czarna). Z mankamentów noża wymieniłbym konieczność dbania o niego pod względem czystości i suchości. WD40 i szmata zawsze po powrocie do domu. Po nocy nad Wisłą spędzonej w pochwie nożyk załapał pierwszą plamke rdzy, ale się wytarła przy pracy :P Drugą wadą jest jego cholerna ostrość, o której przekonałem się dzisiaj jak mi zdjął skalpa z palca do mięsa jednym nieuważnym pociągnięciem. Kozik jest naprawdę dobry. Jego użytkownik jest skazany na noszenie dobrze zaopatrzonej apteczki.
  15. Dobra, zapomniałem podać wyników testu. Odstraszacz "Bolsa" działa w dwóch zakresach: słyszalnym na komarzyce i niesłyszalnym (choć jeden z nas słyszał ten dźwięk) odstraszającym komary (po co ?). Tyle teorii. W odstraszaczu jest czerwona diodówka jakby komuś było ciemno to se może "poświecić". A w praktyce wygląda to tak: autosugestia powodowała, że przez cały dzień miałem jedno ugryzienie a komarów było dużo, potem zrobiło się ciemniej więcej cienia i komarów było tyle, że możnaby wiadrami je sprzedawać. Wtedy moja autosugestia nagle prysła i okazało się, że odstraszacze (4 sztuki ustawione na różnych zakresach) nic kompletnie nie dawały. Zaczęliśmy się zastanawiać czy przypadkiem nie są to "przywabiacze". W nocy działały wszystkie powieszone przy wejściu do szałasu. Spaliśmy w kominiarkach, arafatkach, siatkach na twarzy. Jeden z nas uciekł na łono cywilizacji bo nie wytrzymał tej ilości komarów. Odstraszacze te dołączane do Bolsa są jednym słowem do przysłowiowej dupy. Naprawdę test odbywał się w ekstremalnie zakomarzonych warunkach i nic nie dało "odstraszanie". Zużyliśmy za to wiadro autanu i offa. PA.
  16. Załatwiłem 4 odstraszacze akustyczne na komary i w najbliższy weekend 5 osobowym składem idziemy w teren idealny dla komarów (Wisła i okolice) na jakieś 36 godzin. Jak wrócimy to przedstawie wyniki testu. Jak widać z powyższego - jeden z nas nie będzie miał odstraszacza :P
  17. Gdyby ktoś szukał odstraszacza akustycznego na komary to niech go szuka w sklepach alkoholowych (w cenie normalnego Bolsa - gołego jest teraz Bols z odstraszaczem) - cena ok 20 zł za butelkę 0,5l - Bolsa pić nie polecam ale odstraszacz owszem. Off delicate jest słabiutki - na moje to bardziej służy do wyciągania forsy z kieszeni niż do odstraszania - używałem na moim synu - komary i tak robiły swoje. Off zwykły dla dorosłych zawiera więcej (ponad 6% środka aktywnego) i jest dobry na 2 godzinki. Jak kupujecie środki na komary to sprawdźcie zawartość dimetylo.... nie pamiętam jak to się zwie :P Środek ten jest rozpuszczalnikiem organicznym i nie tylko nasze repliki potrafi uszkodzić - poza plastikiem rozpuszcza też szkło - dlatego polecam nie psikać na zegarki, kompasy, repliki itp Oczywiście nie rozpuścza tego w sensie dosłownym ale matowi i pozostawia brzydkie ślady.
  18. Masz trochę racji, może nie jestem znawcą tematu i za szybko wyrażam swoje zdanie, ale jest ono moje (przynajmniej coś :P). Obędę się z tematem to pogadamy (za kilka lat :wink: ). Poza tym gratuluje refleksu :P Jak już wspomniałem - nie będę wdawał się w dyskusje na ten tamat bo nie jestem w tym ekspertem. Na razie mam zamiar przetestować Beckera i pocieszyć się tym faktem.
  19. Nie twierdze, że chińszczyzna ma więcej duszy niż custom. Jeżeli interesowałeś się sztuką to wiesz pewnie, że różnie z tą idealnością jest. W malarstwie im coś dalej leży od ideały, tym większą przedstawia wartość jako dzieło sztuki. W muzyce jest trochę inaczej. Z nożami nie wiem bo nie siedzę w tym po uszy :P albo mi się tak wydaje. Dla mnie duszę musi w każdy nóż tchnąć jego właściciel/użytkownik, a nie producent, nawet jeżeli pracuje nad tym długo. Poza tym drogi Cyniku - przecież te wszystkie noże z netu nie są robione w ilości jednej sztuki (chyba, że knifemaker z coś swojego jedynego sprzedaje na budo) jeżeli cieszą się dużym wzięciem na świecie to idze ich tysiące, a nie kilka egzemplarzy, więc o czym mówimy - dusza, ideał, seria, custom hmmm wszystko w dzisiejszych czasach się zdewaluowało więc nie ma co szarpać się o duszę w stali. Pociąć pomidora se można i tyle ? Ewentualnie karoserię :P
  20. Cynik - ja nie wiem co Ty rozumiesz pod pojęciem taktyczne, bo napewno nie to co ja. Ja to widzę taktyczność noża tak: jak nóż ma taki bardzo kozacki kształt - wygląda bardziej jak pocisk artyleryjski (ala Shrapnel, albo nie daj Boże jakieś tanto paskudne), jest zrobiony z materiałów z kosmosu, nazywa się tactical (ew. green beret, spec ops, nightops, blablabla-ops), kosztuje o 1000 zł za dużo :P i mówi się o nim że tnie karoserię jak masło, a w rzeczywistości faktycznie słyży właśnie do krojenia masła (no powiedzmy, że mocno zmrożonego) to właśnie jest taktyczny. Biegunowo od taktycznych (jak dla mnie) leżą noże prawdziwe (czyli takie jakie mi się podobają) - wyglądające jak noże i nie mające w sobie niczego takiego coby naprowadzało właściciela na ścieżkę krwi i mamanych kości - takie zwykłe RAT (wszystkie możliwe) czy BKT 2,5,7,9,10,11 z busse naprawdę tylko kilka egzemplarzy z wielkiej palety. Tak jak przedmówca zanaczył - coś ma z kuchenniaka, a jednocześnie wcale nie jest kuchenniakiem. Może to urazić kogoś bo on akurat kocha Shrapnela czy GB ale dla mnie one właśnie duszy nie mają (zresztą ile ma nóż duszy to zależy od jego właściciela), w odróżnieniu od takiego taniego kawałka nienajlepszej w sumie stali jakim jest Becker (przynajmniej ten mój - teraz nowe stale idą chyba już dla BK11). Oczywiście to moje poglądy. Następny będzie chyba jakiś szczurek bo nie będę musiał o niego tak dbać :P
  21. hehe bk11 to w sumie to samo lubię jednak kolory czarne i zielone :P
  22. z ruskimi dałem sobie spokój zakupiłem beckera BK-10 - bardzo mi się podoba wizualnie (w odróżnieniu do wszelkich taktycznych badziewi :P ale widać mam jakiś wypaczony gust hehe) teraz jeszcze BK-7 bym chciał mieć i BK-9 :twisted: te nożyki tak mi się podobają że normalnie spać nie mogę - a to niby żadna rewelka te bekery
  23. A może moderator połączy wątki bo ja już mam rozdwojenie jaźni jak dyskutuje o tym samym w obu. :P Część wątku o AS w WB nie jest na temat i wsumie bardziej pasuje do "Save airsoft". To tylko tak dla porządku.
  24. Ja łowiłem tylko na wodach płynących a to zmienia postać rzeczy. Wiem co mówię. Ale nie brnijmy dalej. PZW było tylko przykładem złej organizacji. Artur Currie ma rację - wszelkie związki są reprezentantami mniejszości, która czerpie korzyści ze wspólnego poklepywania się po plecach kosztem rzeszy ludzi zmuszonych do uczestnictwa w takiej organizacji. Zamiast zakładać organizację może by coś zorganizować (nawiązując do równoległego wątku "Save airsoft") dużą cykliczną imprezę dla ludzi z zewnątrz i pokazać im te różne aspekty airsoftu, które są przyjazne ludziom. Mogłyby być to stoiska paramedyczne, survivalowe, reenacting(owe :P), inne. Jest nas wielu i każdy ma poza samym airsoftem zainteresowania poboczne w jakiś sposób z nim związane. Wiedzę, umiejętności, szprzęt możnaby wykorzystać właśnie w tym celu. Owszem pokaz bitwy airsoftowej może być ukoronowaniem takiej imprezy. Gdyby udało się to nagłośnić w mediach w jakiś sensowny sposób ludzie nie mający pojęcia o tym czym jest airsoft, nie utożsamiali by nas z debilami strzelającymi z wiatrówek do ludzi na ulicy, ani dkonującymi rozbojów.
  25. Musisz łowić płotki, tfuu może karpie. Kiedyś Polska była krajem ogromnych jesiotrów, sumów, łososi i pstrągów, których mogła nam cała Europa zazdrościć. Teraz jesteśmy krajem dalekowschodnich pomysłów w stylu karpia. Na tym polega samodzielny żywot organizacji mającej swoich członków (i założycieli) w dupie. Dla mnie to temat bardzo drażliwy i nie mam zamiaru zapisywać się do kolejnej organizacji. Straciłem już jedną pasję w życiu bo nie mogłem na to spokojnie patrzeć.
×
×
  • Create New...